maja Napisano 3 Maja 2018 Zagadnienie od troche innej strony, bo goszczenie astmatyka ktory domaga sie wyniesienia klatki z ptaszkiem z domu do garazu na czas wizyty. Wyniesc ptaszka do innego pokoju i go tam zamknac to podobno absolutnie za malo, grozi atakiem dusznosci czy jakims innym powiklaniem - nie znam sie. No ale jak przykladowo jest zimno, kanarek w garazu, nawet jesli klatka by byla opatulona kocykiem, moze co najmniej zmarznac, rozchorowac sie nie wspominajac o stresie. Ptaszek jest delikatny, przyzwyczajony ze sie na niego chucha i dmucha, ma swoje jedno, stale miejsce i takie nagle wyniesienie w zimne, ciemne, obce miejsce z obcymi halasami, zapachami to bylby bardzo wielki stres. Gosc tego nie rozumie i upiera sie ze "a tam, jak sie klatke przykryje to zaraz zasnie". Jak grzecznie wytlumaczyc takiej roszczeniowej osobie ze to prawda iz ptaki moga ze stresu umrzec? czy uwazacie ze przesadzam czy nie? i czy rzeczywscie dla astmatyka nie wystarczy klatki z ptakiem wyniesc do innego pokoju i zamknac drzwi? przeciez sa dosyc szczelne. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
fenix Napisano 3 Maja 2018 kup mu asaris w aptece (na receptę) , i po problemie Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach