Skocz do zawartości


hogan

KANAPA

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, hogan napisał:

a więc jeśli dziś nie pijesz piwa, to

też jesteś na diecie. Warto o tym pamiętać :D

Oj kusisz bym się wyłamał z tej diety :P

Jak ja lubię robić na przekór :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Cierpka
8 minut temu, hogan napisał:

 

 

A tak poza tym, zdrowe jedzenie nie jest złe.

Pewnie, że nie jest, ale niech chociaż będzie życiowe ? Dzień dobry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
36 minut temu, hogan napisał:

Nie jem węglowodanów, pieczonych potraw, sosów.

Z ciekawości, Hogan, czemu nie jesz pieczonych potraw? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
6 minut temu, 4 odsłony ironii napisał:

Z ciekawości, Hogan, czemu nie jesz pieczonych potraw? 

Też mnie to ciekawi, bo nie tylko mięsko, ale np. zapiekane cannelloni ze szpinakiem i odrobina fajnego sera i pomidorami jest mniam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
3 minuty temu, Maryyyś napisał:

Też mnie to ciekawi, bo nie tylko mięsko, ale np. zapiekane cannelloni ze szpinakiem i odrobina fajnego sera i pomidorami jest mniam ?

Coś mi się wydaje, że Hogan miała na myśli smażone i to tylko pomyłka, ale kto wie ? bo jeśli nie, to naprawde jestem ciekawa czemu powinno się zrezygnować z pieczenia. 

Ja też lubię pieczone jedzonko. Mięso, warzywa. Cannelloni mmmmniam ale mi narobiłaś ochoty ? a za chwilę wyciągnę z piekarnika super-hiper-fit danie. Lasagne ? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
6 minut temu, 4 odsłony ironii napisał:

Coś mi się wydaje, że Hogan miała na myśli smażone i to tylko pomyłka, ale kto wie ? bo jeśli nie, to naprawde jestem ciekawa czemu powinno się zrezygnować z pieczenia. 

Ja też lubię pieczone jedzonko. Mięso, warzywa. Cannelloni mmmmniam ale mi narobiłaś ochoty ? a za chwilę wyciągnę z piekarnika super-hiper-fit danie. Lasagne ??

Też myślę, że smażone.

Lasagne mniam ? Robię w wersji "odchudzonej" zwykle... ale też pycha!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Maryyyś napisał:

Też mnie to ciekawi, bo nie tylko mięsko, ale np. zapiekane cannelloni ze szpinakiem i odrobina fajnego sera i pomidorami jest mniam ?

Przypomniałaś mi, że dawno nie jadłem szpinaku. Daj cichaczem znać, kiedy zrobisz ów potrawę, ale tak ciii, bo się zlecą i dla mnie nie wystarczy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
2 godziny temu, Maryyyś napisał:

Też myślę, że smażone.

Lasagne mniam ? Robię w wersji "odchudzonej" zwykle... ale też pycha!

Ja zawsze w klasycznej. Ale na swoją obronę powiem, że jest to baaardzo rzadko, więc czuję się usprawiedliwiona ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
3 godziny temu, 4 odsłony ironii napisał:

Z ciekawości, Hogan, czemu nie jesz pieczonych potraw? 

To proste! ?

Zawsze wybieram najzdrowszą alternatywę a pieczone potrawy tracą swoje właściwości.

Najbardziej polecam gotowanie i gotowanie na parze czy tudzież surowe(jak chodzi np. o warzywa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
1 godzinę temu, hogan napisał:

To proste! ?

Zawsze wybieram najzdrowszą alternatywę a pieczone potrawy tracą swoje właściwości.

Najbardziej polecam gotowanie i gotowanie na parze czy tudzież surowe(jak chodzi np. o warzywa)

Ok, rozumiem. Jednak jeśli nie piecze się zbyt długo i w zbyt wysokiej temperaturze, nie doprowadza się do wysychania, poprzez przykrywanie i podlewnie, to potrawy nie tracą zbyt wielu wartości odżywczych. No i mięso np tylko w wersji gotowanej czy na parze? Oj szybko by mi się znudziło ? ale wiadomo, każdy je, jak lubi ?

 

A jeśli chodzi o węglowodany, bo też piszesz, że nie jesz. W ogóle? A co z węglowodanami złożonymi? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
55 minut temu, 4 odsłony ironii napisał:

Ok, rozumiem. Jednak jeśli nie piecze się zbyt długo i w zbyt wysokiej temperaturze, nie doprowadza się do wysychania, poprzez przykrywanie i podlewnie, to potrawy nie tracą zbyt wielu wartości odżywczych. No i mięso np tylko w wersji gotowanej czy na parze? Oj szybko by mi się znudziło ? ale wiadomo, każdy je, jak lubi ?

 

A jeśli chodzi o węglowodany, bo też piszesz, że nie jesz. W ogóle? A co z węglowodanami złożonymi? 

Nie, nie uważam że pieczenie jest całkowicie złe. Jest o wiele zdrowsze niż smażenie czy grillowanie ale gorsze niż na wodzie.

Może być gotowane i może być na parze. Co do znudzenia się, przyznaję... kilka lat temu było ciężko ale gdy poznałam różności

kulinarne, to nie było źle a i przecież, nie jemy cały czas mięsa... no ja nie jem. Raczej mogłabym zostać wegetarianką ale wpierw

musiałabym mieć na 100% zapewnione zdrowe produkty a to jest nierealne a więc od czasu do czasu, sięgam po mięso.

Pisząc o węglowodanach, miałam na myśli przede wszystkim tę część złożonych, jak zbożowe. Wszelkie zbożowe, bo strączkowe

jem i to w dużych ilościach. Bez obaw...Jedząc co najmniej 3 razy w tygodniu(minimalnie), organizm się przyzwyczaja i nie ma gazów.

Ja jem codziennie w różnych formach. Surówek, sałatek, na parze, gotowane a nawet czasem pieczone w wersji light(bez tłuszczu)ale cicho sza :D

__________________________

 

"Poczemu" mi przerzuca ostatni wyraz do nowego wiersza? ?

1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Skoro już tak bardzo dbacie o linię...

z15653829V,Sniadanie-w-Klubokawiarnii-St

No dobla, dawaj tego barabolca :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, hogan napisał:

"Poczemu" mi przerzuca ostatni wyraz do nowego wiersza? ?

Dwie opcje to mogą być.
Przestarzały PC
1312035756-AYiw0o.jpg

 

lub nie ten fon

polski-telefon-stacjonarny-elektrim-aste

 

Wiem, co mówię. Sam kiedyś próbowałem podobnymi i mi też przerzucało :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
10 minut temu, BrakLoginu napisał:

Dwie opcje to mogą być.
Przestarzały PC
 

 

lub nie ten fon

 

 

Wiem, co mówię. Sam kiedyś próbowałem podobnymi i mi też przerzucało :P

Ty chyba nie wiesz co piszesz, dać Ci piwa na otrzeźwienie umysłu? :D

 

Lapka mam najnowszej generacji, z telefonu to ja jedynie "dzień dobry" piszę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, hogan napisał:

Ty chyba nie wiesz co piszesz, dać Ci piwa na otrzeźwienie umysłu? :D

Schowaj na piątek :D

1 minutę temu, hogan napisał:

Lapka mam najnowszej generacji, z telefonu to ja jedynie "dzień dobry" piszę :D

Ta nowa generacja. Pewnie to dlatego wywala wyrazy w nowy akapit :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, hogan napisał:

No drugi rok już ma, ło taki

Ja mam takiego:

TEFAL-OPIEKACZ-DO-PANINI-SANDWICH-TOSTER

Ładny co? :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

@hogan dziękuję za odpowiedź  :$

W takim razie słucham swojego organizmu i robię badania.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Nie ma za co Zuziu, to takie tylko porady, jakie zapewne znajdziesz na wielu stronach w necie ale ogólnie warto jest zrobić

podstawowe badania z dwa razy w roku, nawet jak z pozoru nic nie dolega.

Ciężko jest doradzić coś konkretnego nie widząc danej osoby.

Jakbyś coś jeszcze chciała wiedzieć, pytaj, odpowiem ?

 

I dzień dobry Wszystkim a tu życzenia ode mnie :D

 

pttJ6g1.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 godziny temu, hogan napisał:

I dzień dobry Wszystkim a tu życzenia ode mnie :D

A dziękuję, dziękuję, jestem wzruszonA :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
Napisano (edytowany)
3 godziny temu, BrakLoginu napisał:

A dziękuję, dziękuję, jestem wzruszonA :)

Nie podbieraj nam kwiatków, lobuzie ?

Edytowano przez Maryyyś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Maryyyś napisał:

Nie podbieraj nam kwiatków, lobuzie ?

Oj tam oj tam. Klawiszu @Arkina mnie zrobiła kiedyś kobietą to korzystam. Jedynie przy okazji świąt dedykowanym kobietom :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
11 minut temu, BrakLoginu napisał:

Oj tam oj tam. Klawiszu @Arkina mnie zrobiła kiedyś kobietą to korzystam. Jedynie przy okazji świąt dedykowanym kobietom :P

No właśnie, obiad byś nam ugotował może lepiej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Maryyyś napisał:

No właśnie, obiad byś nam ugotował może lepiej ?

Tyle Was jest, że to będzie niczym dla pułku. Grochówka może być? :D

Edytowano przez BrakLoginu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...