Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Liberiusz ;-)

Kalendarz Międzynarodowy

Polecane posty

Szczęśliwy
Liberiusz ;-)

Kalendarz Międzynarodowy - jedna z propozycji uproszczenia i ujednolicenia obowiązującego obecnie kalendarza gregoriańskiego.

Według tej propozycji rok składałby się z czterech identycznych 91-dniowych kwartałów, w których drugie miesiące (ich nazwy i kolejność nie uległyby zmianie) – luty, maj, sierpień i październik - byłyby 35-dniowe, a pozostałe - 28-dniowe. Każdy miesiąc zaczynałby się w niedzielę, ponieważ jest to pierwszy dzień tygodnia (ani długość tygodnia, ani nazwy dni tygodnia nie byłyby zmienione).

Cztery 91-dniowe kwartały to tylko 364 dni, czyli dokładnie 52 tygodnie, dlatego zaproponowano, aby każdy Nowy Rok (1 stycznia) zaczynał się zawsze w niedzielę, która jest najbliżej godziny przesilenia zimowego. Pod uwagę brana byłaby godzina ze strefy czasowej UTC+2, czyli tej, w której urodził się Jezus Chrystus (tradycyjnie Jezus narodził się w najdłuższą noc w roku, a noc wigilijna wypadała na początku naszej ery właśnie w najdłuższą noc w roku). Tak więc gdy przesilenie następuje np. 21 grudnia w środę o godzinie 23:30 w Polsce, to w Izraelu jest już czwartek 0:30. Oznacza to, że Nowy Rok rozpoczynamy w pierwszą niedzielę po przesileniu, gdyż jest to niedziela bliższa godzinie przesilenia (UTC+2) od niedzieli, która nastąpiła przed przesileniem, pomimo że w Polsce niedziela przed przesileniem była bliższa godzinie przesilenia (UTC+1).
W tym wszystkim chodzi o to, żeby najbardziej odzwierciedlić moment narodzenia Chrystusa (Nowy Rok). Tradycyjnie Jezus narodził się w niedzielę o północy, w najdłuższą noc w roku, w Betlejem. Zatem nowy kalendarz umiejscawia Nowy Rok zawsze w niedzielę będącą najbliżej przesilenia zimowego następującego w Betlejem. 1 stycznia (zawsze niedziela) staje się Bożym Narodzeniem.

To wszystko oznacza, że co jakiś czas grudzień miałby nie 28 dni a 35, czyli tydzień więcej. To byłby rok przestępny, który miałby nie 52 a 53 tygodnie. Taka sytuacja zdarzałaby się co 5 lub 6 lat.

Zaproponowany kalendarz jest kalendarzem stałym co oznacza, że może być używany cały czas, ponieważ dni tygodnia co roku wypadają w te same dni miesiąca:
- niedziela - 1, 8, 15, 22, (29 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- poniedziałek - 2, 9, 16, 23, (30 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- wtorek - 3, 10, 17, 24, (31 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- środa - 4, 11, 18, 25, (32 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- czwartek - 5, 12, 19, 26, (33 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- piątek - 6, 13, 20, 27, (34 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- sobota - 7, 14, 21, 28, (35 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym).

Zobaczmy jakby wyglądały poszczególne lata, gdyby nowy kalendarz obowiązywał wcześniej:

2000 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (czwartek) o 15:37 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 24 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2001 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2001 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (piątek) o 21:21 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 23 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2002 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2002 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (niedziela) o 3:14 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to oczywiście 22 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2003 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2003 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (poniedziałek) o 9:04 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 21 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2004 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2004 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (wtorek) o 14:42 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 19 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2005 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2005 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (środa) o 20:35 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 18 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2006 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok 2006 trwałby 53 tygodnie, czyli byłby rokiem przestępnym. Następny rok da Wam odpowiedź dlaczego.

2006 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (piątek) o 2:22 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 24 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2007 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2007 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (sobota) o 8:08 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 23 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2008 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2008 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (niedziela) o 14:04 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to oczywiście 21 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2009 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2009 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (poniedziałek) o 19:47 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 20 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2010 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2010 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (środa) o 1:38 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 19 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2011 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok 2011 trwałby 53 tygodnie, czyli byłby rokiem przestępnym. Następny rok da Wam odpowiedź dlaczego.

2011 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (czwartek) o 7:30 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 25 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2012 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie. 

2012 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (piątek) o 13:12 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 23 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2013 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2013 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (sobota) o 19:11 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 22 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2014 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2014 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (poniedziałek) o 1:03 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 21 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2015 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2015 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (wtorek) o 6:48 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 20 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2016 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2016 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (środa) o 12:44 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 18 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2017 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok 2017 trwałby 53 tygodnie, czyli byłby rokiem przestępnym. Następny rok da Wam odpowiedź dlaczego.

2017 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (czwartek) o 18:28 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 24 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2018 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

Teraz rok bieżący i lata następne:

2018 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (sobota) o 0:23 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 23 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2019 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie. Dzisiaj jest sobota. Gdyby nowy kalendarz obowiązywał to łatwo policzyć, że dzisiaj byłby 21 marca.

2019 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (niedziela) o 6:19 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to oczywiście 22 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2020 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2020 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (poniedziałek) o 12:02 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 20 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2021 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2021 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (wtorek) o 17:59 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 19 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2022 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2022 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (środa) o 23:48 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 18 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2023 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok 2023 trwałby 53 tygodnie, czyli byłby rokiem przestępnym. Następny rok da Wam odpowiedź dlaczego.

2023 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (piątek) o 5:27 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 24 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2024 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2024 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (sobota) o 11:21 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 22 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2025 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

Jak widać lata przestępne z dodatkowym tygodniem w grudniu, czyli rokiem 53-tygodniowym zdarzałyby się co 5 lub 6 lat. Wynikałoby to naturalnie i samoistnie z pilnowania tego, aby Nowy Rok zawsze zaczynał się w niedzielę najbliższą godzinie przesilenia zimowego (UTC+2). 

Boże Narodzenie byłoby jednoznaczne z Nowym Rokiem, czyli obchodzilibyśmy je na początku roku, choć Wigilia byłaby obchodzona na końcu roku jako ostatni jego dzień. W latach zwyczajnych Wigilię obchodzilibyśmy zatem w sobotę 28 grudnia, natomiast w latach przestępnych również w sobotę, ale 35 grudnia.

Zima (91 dni)
- styczeń - 28 dni
- luty - 35 dni
- marzec - 28 dni

Wiosna (91 dni)
- kwiecień - 28 dni
- maj - 35 dni
- czerwiec - 28 dni

Lato (91 dni)
- lipiec - 28 dni
- sierpień - 35 dni
- wrzesień - 28 dni

Jesień (91 lub 98 dni w latach przestępnych)
- październik - 28 dni
- listopad - 35 dni
- grudzień - 28 lub 35 dni w latach przestępnych

Rok zwyczajny - 364 dni = 52 tygodnie
Rok przestępny - 371 dni = 53 tygodnie (co 5 lub 5 lat)

Dlaczego akurat drugie miesiące pór roku i jednocześnie kwartałów mają po 35 dni a nie pierwsze lub trzecie? Chodzi o to, żeby kalendarz był tak symetryczny jak to tylko jest możliwe.

 

 

Taka moja twórczość... zainspirowana tym: https://pl.wikipedia.org/wiki/World_Calendar

 

Dlaczego uważam, że mój kalendarz, który nazwałem międzynarodowym jest lepszy od światowego podanego w linku? Ponieważ nie "gwałci" tygodnia poprzez dodawanie jakichś dziwnych dni wyłączonych właśnie z rachuby tygodni i miesięcy. Poza tym kwartały pokrywają się z grubsza z porami roku na ile to jest możliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wania

Obecny kalendarz w pełni mi odpowiada. Ale oczywiście doceniam kreatywność i zachęcam do rozważenia, w jaki sposób chciałbyś przekonać inne narody do tego, że powinni się nagle przestawić i bazować na "jezusowej tradycji". Wszak kalendarz ma być międzynarodowy.

 

Mniemam, że masz pomysł jak uzasadnić przeciętnemu hindusowi, że jego Nowy Rok powinien się zaczynać konkretnego dnia, bo "według tradycji wtedy się Jezus urodził".

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
Liberiusz ;-)

Poszczególne narody same na całym świecie przekonały się do kalendarza gregoriańskiego. Z jakiegoś powodu tydzień siedmiodniowy wygrał, a nie np. dziesięciodniowy jaki był w przypadku kalendarza rewolucyjnego z Francji. Nawet w Chinach stosują kalendarz gregoriański, choć są państwa, które do tej pory stosują swoje kalendarze, np. Izrael. 

 

Nazwa nie ma znaczenia. Lepsza byłaby "kalendarz nowogregoriański" dla podkreślenia tego, że nie jest na celu likwidacja gregoriańskiego, tylko jego poprawka. Nie chodzi tu więc o walkę z Kościołem jak to było w przypadku francuskiego czy radzieckiego kalendarza. Nazwa "nowogregoriański" byłaby też odpowiedzią na kalendarz nowojuliański, który jest dokładniejszy od gregoriańskiego http://hellenopolonica.blogspot.com/2014/12/kalendarz-gregorianski-czy-nowojulianski.html

Edytowano przez Liber

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

OK. Tylko po co?

Traktuję to jako dziwne myśli w księżycową bezsenną noc gdy jest sie za mało zmęczonym by spać a za bardzo leniwym by wstać i coś robić sensownego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...