Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Liberiusz ;-)

Kalendarz Międzynarodowy

Polecane posty

Szczęśliwy
Liberiusz ;-)

Kalendarz Międzynarodowy - jedna z propozycji uproszczenia i ujednolicenia obowiązującego obecnie kalendarza gregoriańskiego.

Według tej propozycji rok składałby się z czterech identycznych 91-dniowych kwartałów, w których drugie miesiące (ich nazwy i kolejność nie uległyby zmianie) – luty, maj, sierpień i październik - byłyby 35-dniowe, a pozostałe - 28-dniowe. Każdy miesiąc zaczynałby się w niedzielę, ponieważ jest to pierwszy dzień tygodnia (ani długość tygodnia, ani nazwy dni tygodnia nie byłyby zmienione).

Cztery 91-dniowe kwartały to tylko 364 dni, czyli dokładnie 52 tygodnie, dlatego zaproponowano, aby każdy Nowy Rok (1 stycznia) zaczynał się zawsze w niedzielę, która jest najbliżej godziny przesilenia zimowego. Pod uwagę brana byłaby godzina ze strefy czasowej UTC+2, czyli tej, w której urodził się Jezus Chrystus (tradycyjnie Jezus narodził się w najdłuższą noc w roku, a noc wigilijna wypadała na początku naszej ery właśnie w najdłuższą noc w roku). Tak więc gdy przesilenie następuje np. 21 grudnia w środę o godzinie 23:30 w Polsce, to w Izraelu jest już czwartek 0:30. Oznacza to, że Nowy Rok rozpoczynamy w pierwszą niedzielę po przesileniu, gdyż jest to niedziela bliższa godzinie przesilenia (UTC+2) od niedzieli, która nastąpiła przed przesileniem, pomimo że w Polsce niedziela przed przesileniem była bliższa godzinie przesilenia (UTC+1).
W tym wszystkim chodzi o to, żeby najbardziej odzwierciedlić moment narodzenia Chrystusa (Nowy Rok). Tradycyjnie Jezus narodził się w niedzielę o północy, w najdłuższą noc w roku, w Betlejem. Zatem nowy kalendarz umiejscawia Nowy Rok zawsze w niedzielę będącą najbliżej przesilenia zimowego następującego w Betlejem. 1 stycznia (zawsze niedziela) staje się Bożym Narodzeniem.

To wszystko oznacza, że co jakiś czas grudzień miałby nie 28 dni a 35, czyli tydzień więcej. To byłby rok przestępny, który miałby nie 52 a 53 tygodnie. Taka sytuacja zdarzałaby się co 5 lub 6 lat.

Zaproponowany kalendarz jest kalendarzem stałym co oznacza, że może być używany cały czas, ponieważ dni tygodnia co roku wypadają w te same dni miesiąca:
- niedziela - 1, 8, 15, 22, (29 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- poniedziałek - 2, 9, 16, 23, (30 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- wtorek - 3, 10, 17, 24, (31 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- środa - 4, 11, 18, 25, (32 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- czwartek - 5, 12, 19, 26, (33 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- piątek - 6, 13, 20, 27, (34 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym)
- sobota - 7, 14, 21, 28, (35 w drugich miesiącach kwartalnych oraz w grudniu w roku przestępnym).

Zobaczmy jakby wyglądały poszczególne lata, gdyby nowy kalendarz obowiązywał wcześniej:

2000 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (czwartek) o 15:37 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 24 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2001 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2001 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (piątek) o 21:21 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 23 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2002 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2002 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (niedziela) o 3:14 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to oczywiście 22 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2003 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2003 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (poniedziałek) o 9:04 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 21 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2004 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2004 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (wtorek) o 14:42 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 19 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2005 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2005 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (środa) o 20:35 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 18 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2006 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok 2006 trwałby 53 tygodnie, czyli byłby rokiem przestępnym. Następny rok da Wam odpowiedź dlaczego.

2006 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (piątek) o 2:22 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 24 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2007 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2007 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (sobota) o 8:08 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 23 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2008 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2008 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (niedziela) o 14:04 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to oczywiście 21 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2009 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2009 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (poniedziałek) o 19:47 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 20 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2010 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2010 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (środa) o 1:38 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 19 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2011 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok 2011 trwałby 53 tygodnie, czyli byłby rokiem przestępnym. Następny rok da Wam odpowiedź dlaczego.

2011 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (czwartek) o 7:30 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 25 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2012 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie. 

2012 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (piątek) o 13:12 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 23 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2013 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2013 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (sobota) o 19:11 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 22 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2014 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2014 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (poniedziałek) o 1:03 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 21 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2015 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2015 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (wtorek) o 6:48 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 20 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2016 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2016 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (środa) o 12:44 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 18 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2017 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok 2017 trwałby 53 tygodnie, czyli byłby rokiem przestępnym. Następny rok da Wam odpowiedź dlaczego.

2017 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (czwartek) o 18:28 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 24 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2018 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

Teraz rok bieżący i lata następne:

2018 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (sobota) o 0:23 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 23 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2019 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie. Dzisiaj jest sobota. Gdyby nowy kalendarz obowiązywał to łatwo policzyć, że dzisiaj byłby 21 marca.

2019 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (niedziela) o 6:19 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to oczywiście 22 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2020 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2020 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (poniedziałek) o 12:02 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 20 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2021 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2021 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (wtorek) o 17:59 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 19 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2022 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2022 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (środa) o 23:48 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 18 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2023 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok 2023 trwałby 53 tygodnie, czyli byłby rokiem przestępnym. Następny rok da Wam odpowiedź dlaczego.

2023 - przesilenie zimowe następuje 22 grudnia (piątek) o 5:27 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 24 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2024 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

2024 - przesilenie zimowe następuje 21 grudnia (sobota) o 11:21 według czasu UTC+2. Najbliższa niedziela tego zdarzenia to 22 grudnia i wtedy nastąpiłby 1 stycznia 2025 (Nowy Rok, Boże Narodzenie). Rok trwałby 52 tygodnie.

Jak widać lata przestępne z dodatkowym tygodniem w grudniu, czyli rokiem 53-tygodniowym zdarzałyby się co 5 lub 6 lat. Wynikałoby to naturalnie i samoistnie z pilnowania tego, aby Nowy Rok zawsze zaczynał się w niedzielę najbliższą godzinie przesilenia zimowego (UTC+2). 

Boże Narodzenie byłoby jednoznaczne z Nowym Rokiem, czyli obchodzilibyśmy je na początku roku, choć Wigilia byłaby obchodzona na końcu roku jako ostatni jego dzień. W latach zwyczajnych Wigilię obchodzilibyśmy zatem w sobotę 28 grudnia, natomiast w latach przestępnych również w sobotę, ale 35 grudnia.

Zima (91 dni)
- styczeń - 28 dni
- luty - 35 dni
- marzec - 28 dni

Wiosna (91 dni)
- kwiecień - 28 dni
- maj - 35 dni
- czerwiec - 28 dni

Lato (91 dni)
- lipiec - 28 dni
- sierpień - 35 dni
- wrzesień - 28 dni

Jesień (91 lub 98 dni w latach przestępnych)
- październik - 28 dni
- listopad - 35 dni
- grudzień - 28 lub 35 dni w latach przestępnych

Rok zwyczajny - 364 dni = 52 tygodnie
Rok przestępny - 371 dni = 53 tygodnie (co 5 lub 5 lat)

Dlaczego akurat drugie miesiące pór roku i jednocześnie kwartałów mają po 35 dni a nie pierwsze lub trzecie? Chodzi o to, żeby kalendarz był tak symetryczny jak to tylko jest możliwe.

 

 

Taka moja twórczość... zainspirowana tym: https://pl.wikipedia.org/wiki/World_Calendar

 

Dlaczego uważam, że mój kalendarz, który nazwałem międzynarodowym jest lepszy od światowego podanego w linku? Ponieważ nie "gwałci" tygodnia poprzez dodawanie jakichś dziwnych dni wyłączonych właśnie z rachuby tygodni i miesięcy. Poza tym kwartały pokrywają się z grubsza z porami roku na ile to jest możliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wania

Obecny kalendarz w pełni mi odpowiada. Ale oczywiście doceniam kreatywność i zachęcam do rozważenia, w jaki sposób chciałbyś przekonać inne narody do tego, że powinni się nagle przestawić i bazować na "jezusowej tradycji". Wszak kalendarz ma być międzynarodowy.

 

Mniemam, że masz pomysł jak uzasadnić przeciętnemu hindusowi, że jego Nowy Rok powinien się zaczynać konkretnego dnia, bo "według tradycji wtedy się Jezus urodził".

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
Liberiusz ;-)

Poszczególne narody same na całym świecie przekonały się do kalendarza gregoriańskiego. Z jakiegoś powodu tydzień siedmiodniowy wygrał, a nie np. dziesięciodniowy jaki był w przypadku kalendarza rewolucyjnego z Francji. Nawet w Chinach stosują kalendarz gregoriański, choć są państwa, które do tej pory stosują swoje kalendarze, np. Izrael. 

 

Nazwa nie ma znaczenia. Lepsza byłaby "kalendarz nowogregoriański" dla podkreślenia tego, że nie jest na celu likwidacja gregoriańskiego, tylko jego poprawka. Nie chodzi tu więc o walkę z Kościołem jak to było w przypadku francuskiego czy radzieckiego kalendarza. Nazwa "nowogregoriański" byłaby też odpowiedzią na kalendarz nowojuliański, który jest dokładniejszy od gregoriańskiego http://hellenopolonica.blogspot.com/2014/12/kalendarz-gregorianski-czy-nowojulianski.html

Edytowano przez Liber

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

OK. Tylko po co?

Traktuję to jako dziwne myśli w księżycową bezsenną noc gdy jest sie za mało zmęczonym by spać a za bardzo leniwym by wstać i coś robić sensownego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 759
    • Postów
      266 277
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 002
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Ratel
    Najnowszy użytkownik
    Ratel
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • brum
      Eeee, pewnie jest jakiś sposób, żeby zniknęło. Jeśli się kasuje nicka, to całą twórczość chyba też?  
    • Pieprzna
      A tu to zostanie na wieki...
    • brum
      Może i dobrze, że nie przerobiłeś. Ja czasami nie wierzę, że takie rzeczy wyszły spod moich palcy. 🤭
    • brum
      Ja nawet myślę, że jest najlepszą ze wszystkich Lalek.Podobala mi się. 
    • Wikusia
    • KapitanJackSparrow
      hm niestety nie przerobiłem waszej całej  konwersacji więc wątku o służbach których nie chcesz rozpraszać swoją golizną zwyczajnie, po ludzku 🤷 nie fersztein, ps może i nie zawsze w negliżu wypada, ale są na szczęście sytuacje kiedy w ubraniu nie wypada🙂
    • KapitanJackSparrow
      Zahaczyłem jadąc, niestety tylko jadąc  Widzę żeby cię pokonać muszę cytować po kolei górki od zachodniej granicy 🙃   
    • Wikusia
    • Wikusia
      Oj tam , oj tam 😁  w końcu ..  
    • la primavera
      Ten na zaś wykorzystam od razu- Góry Choczańskie.  Chyba, że zahaczyłeś jadąc w Niżne. 
    • la primavera
      A.mnie się wydaje, że najwięcej czerwonego jest właśnie w Pieninach.     
    • la primavera
      Proszę bardzo 🙂 ciekawe, czy Tobie również sue spodoba.  Rzeczywiście zdarzało mu się używać oczu za często.  Dla mnie zbyteczne były jego odloty, slanianie się na nogach jakby był w gorączce.  To miałam na myśli pisząc o zbędnej teatralności.   Ja z nią miałam.problem, bo wydawalo mi się, że mówi jakby miała ściśniętą  szczękę. Potem.pomyslalam, że przecież wszystkie Łęckie takie były, denerwujące, z manierą w głosie i wyższością. Czyli,  że dobrze zagrała 🙂
    • la primavera
      ,,Niebo nad Normandią "   Przeglądając  filmy w poszukiwaniu czegoś wartego zobaczenia mam czasem wrażenie,  że wszystko  co dobre, zostało już nakręcone.  A wtedy trafia się taka perełka jak wspomniany już wczesniej,,Tenzing " . Albo  niezwykłe ,,Niebo nad Normandią"- mnie  zachwycil.    ,,Dunkierka" byla wojennym filmem  bez Niemców, a ,, Niebo.." jest wojennym filmem bez wojny. Zamiast tego mamy spoglądanie w mapy, zbieranie danych i prognozowanie pogody na dzień, który ma zmienić losy wojny. Widzimy swiat generałów, ludzi odpowiedzialnych za losy swoich żołnierzy,  decydujacych o ataku czy o jego zaniechaniu. Nad nimi wszystkimi jest Eisenhower, to on po wysłuchaniu wszystkich podejmie decyzję ostateczną i on zostanie z niej rozliczony. Jego głównym doradcą od pogody zostaje Stagg, meteorolog  kierujący zespołem zbierającym pogodowe dane i który, choć nigdy nie będzie miał.pewnosci co do prognoz,  również musi jasno zadeklarować własne stanowisko.    W roli Stagga występuje Andrew Scott. Mam wrażenie, że ten człowiek nie wykonał w filmie ani jednej zbędnej miny, kazde spojrzenie, odwrocenie glowy, przełknięcie sliny bylo idealne. Świetnie oddał skupienie na pracy, powagę sytuacji, profesjonalizm, przeżywanie jednocześnie ze światowymi własnych życiowych dramatów. Z nim.idziemy przez ten film, to on zabiera nas w świat prądów i huraganów.  Zadziwiające, że chociaż znamy historię, wiemy, jak się potoczyła, to film potrafi nas tak zakręcić,  że te wiedzę odkładamy na półkę i w niepewności patrzymy co będzie dalej.   Dla mnie ten film o kawał dobrego kina.      
    • Gość w kość
      byłem🤨 byłem🤨 może to ja byłem...🤨 no, jeśli widoki żadne,... ... to nie mogłem być ja🤨     kiedyś wpadłem na pomysł, żeby wystartować sobie w krótkim biegu w Pieninach, ... więc ledwo żyję, bo tam są podbiegi!🤨 i nagle ten moment, kiedy wybiegłem na otwarte pole i moim oczom wyraźnie ukazały się... Tatry... powiem Pani, że zaczynam oswajać się z myślą, że jesienią wszędzie jest pięknie...🙂    
    • brum
      Czasem też wina brakuje, ale generalnie tak w negliżu przy obcych to chyba nie do końca wypada. W końcu, to są ludzie na służbie. Nie można ich rozpraszać. 
    • KapitanJackSparrow
      Wyspowy to tak z okien samochodu jednie, bo jest tym, czym dla mnie Góry Kaczawskie, niby są po drodze ale ciągnie w ciekawsze miejsca. Punkt dla ciebie i jeszcze jeden ode mnie na zaś 🙂
    • KapitanJackSparrow
      nie każda koszula zdobi 😀
    • brum
      To już się robią poważne sprawy. Forum to, co wiadomo milczy dalej. 
    • brum
      Nie każda kobieta.
    • Gość w kość
      co Ty z tymi zagadkami?😁   to było zdjęcie z Gór Stołowych, co zresztą, wydawało mi się, jasno opisałem😬   z niezagadkami w ogóle Ci nie idzie, może z zagadkami będzie lepiej🤷‍♂️   wygooglowałem, no, pięknie to wygląda na zdjęciach🤨
    • KapitanJackSparrow
      po co ci koszula nocna jak kobieta najlepiej wygląda bez niej 
    • Gość w kość
      widzę,... ... że poniosła Cię wyobraźnia😁    
    • brum
      ❤️ Mam podobne wrażenia. Różnię się oceną Dorocińskiego. Lubię go bezkrytycznie, ale przeczytałam  w jakiejś recenzji, że grał głownie wytrzeszczem oczu i to chyba prawda, niestety. Myślałam, że zrobią ze Stacha bardziej współczesną wersję przedsiębiorcy, chłopaka z ikrą a on jest do szpiku kości pozytywistyczny, poprawny, bez skazy najmniejszej. Uśmiecha się czasem półgębkiem i to wszystko. Aż mi się chciało walnąć go w w łepetynę, żeby mu się zmieniło i żeby pokochał inną.  Podobała mi się bardzo Pani Urzędowska. Była taka, jaka według mnie powinna być - dziecko epoki, w której żyła oraz warstwy społecznej. Taki trochę słodki głuptasek, której los wyznaczył ścieżkę życia no i Stach, niestety, nie skradł jej serca. Choć miał bardzo do zaoferowania. Nawet zupełnie przyjemną aparycję.  A wszystko przez Bolesława Prusa! Filmy bardzo dobry choć przydługawy. Ale nie chciałam wychodzić w trakcie. Lepsze od "Znachora".   Dzięki za "Tenzinga". Będę szukała, żeby obejrzeć. 
    • la primavera
      Byłeś Waść na Sokolicy    Pieniny jesienią to coś pięknego. Pewnego razu zdarzyło mi się pójść na Trzy Korony spotykając po drodze tylko jedna osobę.  Oczywiście  pogoda była wtedy okropna i widoki żadne   Zobacz, jak tam dbają o turystów    Cóż, terra incognita. Na razie.   Ale mam takie przypuszczenie, graniczące  z pewnością,  że w Beskidzie Wyspowy to żaden z Was nie był. Czyli punkt dla mnie.   Ech  stamtąd to się wybitnie nie chce wracać.  Gdzie byłeś? Klasyka czy coś nieoczywistego?      
    • la primavera
      Filmowa Lalka" okazała się caikiem poprawna. Dobrze się oglądało- piękne stroje, scenografia przenosząca w inne czasy, oddana obyczajowość epoki-wszystko to cieszy oko. Calości dopelniała muzyka, która jednak bywała za glośna, jakby jej bylo za dużo. Podobne odczucia miałam w Znachorze, gdzie chwilami byla zbyt dominująca. Ma to jednak ten plus, że zagłusza szeleszczacych  papierkami, uzaleznionych od jedzenia, ludzi   W filmie występuje dużo znanych aktorów, (ty|ko Lindy brakowało) zatem aktorsko też jest na bogato. Czy to dobrze? Nie wiem, mialam mieszane uczucia. Dorociński jakoWokulski świetny, aż za dobry, bo zeby on się Łęckiej nie podobal to ta musialaby być ślepa.   Historia przedstawiona bez udziwnień, z szacunkiem dla oryginalu. Myślę, że to ważne, bo latwo dodac coś do filmu, co zrobi go intrygujacych, kontrowersyjnym i  będzie się o nim mówić ale tak naprawdę będzie to zupełnie inna historia, podpięta  do oryginału, niczym uboga krewna licząca na jakiś zapisek w testamencie.    Na minus w filmie byly dla mnie  momenty teatralności, milosc Wokulskiego i bez tego była wystarczająco dobrze pokazana. I trochę za dużo sentencji, jedna złota mysl wystarczy, bo potem latwo popaść w kicz. Moglby być też krótszy. Ale to takie czepianie się, bo ogólnie  film odbieram pozytywnie.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...