Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
syn fubu

Jechaliśmy przez wiele, wiele ulic...

Polecane posty

syn fubu
Napisano (edytowany)

nagle znaleźliśmy się na wsi. W oddali był dom, bardzo brudny... robił wrażenie opuszczonego. Samochód podjechał do niego, wyszło dwóch mężczyzn, jeden z nich zapytał:

- "Jak polowanie?" Drugi odpowiedział: - "Bardzo dobrze, zobacz co przywiozłem".

Wyciągnęli mnie z samochodu, i wepchnęli mnie do domu.

Była tam brudna kuchnia, bardzo stary garnek i kilka innych rzeczy.

Wtedy zabrali mnie do jednego z pokoi i zamknęli mnie w środku.

Później przynieśli mi trochę jedzenia. Nie zjadłam go. Myślałam, że było ugotowane w tym starym garnku.

Zapytali mnie o mój numer telefonu. Dałam im go, bojąc się, że mogą mnie zabić.

Zadzwonili, mamy i taty nie było w domu, szukali mnie.

Mężczyzna powiedział, że zadzwoni za pół godziny, lecz jeśli ich nie będzie zabiją mnie. Przestraszyłam się.

Pół godziny później zadzwonili ponownie. Nie było ich, nadal nie przyjechali, więc oni powiedzieli: - "Musimy cie teraz zabić".

Przywiązali mnie sznurem do drewnianego słupa, przystawili mi pistolet do głowy. Kiedy chcieli mnie zabić... obudziłam się.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Maybe

W zasadzie mili porywacze, zaraz pierwszego dnia dali ci jeść 😜

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Chcecie to dopiszcie część drugą z innym finałem. Chętnie poczytam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kormoran

To są typowe świadectwa, że w świecie snów żyjemy osobnym życiem, mającym jednak wiele wspólnego z życiem w realu.

Ja kiedyś miałem kłopoty z przechodzeniem znaną ulicą . Kiedy tą ulicą wracałem do domu (raz w tygodniu), miałem przez dwa dni  sen o zamknięciu mnie w piwnicy przez trzech gości, którzy mnie tam więzili.

Dopiero po miesiącu skojarzyłem, że ten dom przy tej ulicy jest nawiedzony przez zmarłego kolegę z klasy , który mnie za życia nie lubił.

Podobnie też bywa gdy korzystamy z wędrówek na skróty przez teren prywatny. 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...