Skocz do zawartości


nika

Jakie zwierzątko posiadacie?

Polecane posty

nika

Jakie zwierzątko posiadacie?

No to zaczynam jako pierwsza, mam psa yorka jest strasznie rozpieszczony, i kocham go bardzo , mam w domu rowniez chomika a w niedalekiej przyszlosci chce kupic szynszyle :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

Ja miałam kiedyś zwykłego kundelka znajdę , psiak był naukochanszym stworzeniem jakiego nigdy wcześniej nie miałam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

U mnie w ogrodzie w oczku wodnym żyją ryby. Kilka złotych karasi ale też takie egzotyczne kolorowe. Do tego lin którego kiedyś złowiłem i bardzo mi żal sie jego zrobiło więc do tej pory żyje. Koło oczka mieszkają jaszczurki ale trudno je dostrzec chyba że wstanie sie o świcie i spokojnie będzie sie obserwować aż wyjdą na kamienie by grzeć swe małe ciałka w pierwszych promieniach. Są też żaby ale nie wiem ile bo nie dadzą się policzyć i jeże w swoim ,, domku ,, za moją pracownią No i po działce chodzą koty Jakieś trzydzieści i ciągle ich liczba rośnie. A w domu? Mam psa. Brunera. Przez wiele lat mój najlepszy kumpel. Mało kiedy nie było go przy mojej nodze. Gdy musiałem gdzieś wyjechać przestawał jeść. Lezał na swoim posłaniu trzymając łeb między łapami i skamlał. Gdy wracałem sikał z radosci. Dosłownie. Teraz ma już 17 lat. Jest ślepy, i chyba ma dość kiepski słuch. Mimo ze ma codzień specjalnie gotowane jedzenie to i tak chudnie. Kiedyś gdy odchodził mój poprzedni pies dobermanka Napi mówiłem że już nigdy więcej ale pomimo tego za kilka miesiecy kupiłem tego rottweilera. Teraz on odchodzi. Nigdy więcej nie kupię psa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Basiunia

Ja pieska zwariowanego jak jego właścicielka ratlerka Morisa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robocik
W dniu 1.06.2018 o 23:42, Dionizy napisał:

Teraz on odchodzi. Nigdy więcej nie kupię psa. 

Mój jak odszedł to do dziś nie mogę się zdobyć na kupno kolejnego, a już minęło 9 lat :( 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zulka
11 godzin temu, Gość Robocik napisał:

Mój jak odszedł to do dziś nie mogę się zdobyć na kupno kolejnego, a już minęło 9 lat :( 

Po śmierci mojej poprzedniej suczki w nie chciałam słyszeć o wzięciu kolejnego zwierzaka przez prawie 3 lata. Gdy wzięłam Zuzię. to zawsze myślałam, że kiedy i ona odejdzie będzie musiało upłynąć jeszcze więcej czasu zanim pojawi się w moim domu kolejny psiak.
Tymczasem chyba za "pośrednictwem" Zuzi zaczęłam poszukiwania nowego zwierzaka.
Znalazłam - przyjedzie do mnie we wtorek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja od lat nie miałem psa, ale marzy mi się owczarek niemiecki, na razie nie mam dla niego odpowiednich warunków, ale w tym lub w przyszłym roku już na pewno będzie ze mną nowy przyjaciel :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sierra

Mam cztery zwierzaczki: psinke Bumi, kotka Mruczusia, kroliczke Lole i koszatniczke Zule :) A pod koniec czerwca bede miec jeszcze dwa szynszyle :)

 

Oto moje futerkowce :)

 

https://m.youtube.com/watch?v=9JbjFQmM41Y

 

https://m.youtube.com/watch?v=lxlvsGKoKwg

 

https://m.youtube.com/watch?v=xWGPpu5iTDI

 

https://m.youtube.com/watch?v=41v-sUnc9Eg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY

Temperamentną i przebiegłą kocurzycę, przed którą muszą uciekać myszy, ptaki, koniki polne i tym podobne stworzenia, żadnemu nie podaruje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nieperfekcyjna

Mam suczkę, wabi się Pepsi. Na chwilę obecną tylko na nią mam czas i miejsce :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
16 godzin temu, aliada napisał:

M.in. pająka.

Szczęśliwy ten dom (żeby nie napisać "Błogosławiony"), w którym pająki są :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Od kilku tygodni mam Kocurka ze schroniska, teraz akurat siedze przy lapku z nim i przygląda się co ja robie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

W Pcimiu tyż doceniam pająki, Aliado, dzięki nim nie ma mrówek w chałupce.

 

Kotty, panie dziejku, w miasteczku Uć i w Pcimiu Dolnym, pod Łodzią, w ogrodzie i na tarasie rządzą.

Najsampierw były piesy i to duże, owczarkowate mieszańce. Pierwszy ze śmietnika, dosłownie tam go znajomka znalazła, drugi - kulturysta z dachau, zagłodzony w stopniu kolosalnym. I ten drugi zakochał się w upartej kici maleńkiej i ją wzięlimśmy, kiedy okazało się, że jest chora. I tak to się zaczęło ?.

 

Dzisiaj chciałam wstawić filmik z gadającym młodziakiem kocim. Jeżu, jedna z moich kotek przeszukiwała głośniki i co się da w okolicach kompka. I miaukoliła głośno, że ona ma życzenie przygarnąć tego maluszka.?

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Miałam psa, miałam dwa koty. Teraz nie mam nic. 

Ale jeden z kotów jest u moich znajomych a drugi u córki, więc je spotykam, gdy wracam na stare śmieci. Oba mielismy od urodzenia, młodszą karmilismy strzykawką, bo była taka maleńka, starsza ma 13 lat - nasze dziwadło nieprzystępne. 

 

Pies był przed kotami, ale uciekł nam I nie wrócił. Dupa mu się trzęsła do każdego I może dlatego, ktoś po prostu go zabrał.

 

Moje kotki

1b3zzommzrfz.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Cudne kicie, obiedwie, Maybe ?

Malutka szylkretka - więcej przepiękna, uwielbiam to umaszczenie; na kocich forach niektórzy żartobliwie nazywają je 'łobzygane' ?

Trikolorka tyż słodziak. Tak na serio to jestem koneserem każdego umaszczenia, Leonardo susznie zachwycał się kocią nacją.

Kotty są wielokrotnie piękniejsze od nas, ludzi i komunikują się/zaprzyjaźniają z praktycznie każdym gatunkiem, bo tak mają i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz

spacer.pngspacer.pngZostała mi się już tylko moja stara husky a doszedł "Pchełka" kot z miastowego śmietnika. Całkiem dobre koty tam wyrzucają. Znalazłem i zabrałem do siebie na wieś. 

Edytowano przez Tomasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Alma napisał:

Cudne kicie, obiedwie, Maybe ?

Malutka szylkretka - więcej przepiękna, uwielbiam to umaszczenie; na kocich forach niektórzy żartobliwie nazywają je 'łobzygane' ?

Trikolorka tyż słodziak. Tak na serio to jestem koneserem każdego umaszczenia, Leonardo susznie zachwycał się kocią nacją.

Kotty są wielokrotnie piękniejsze od nas, ludzi i komunikują się/zaprzyjaźniają z praktycznie każdym gatunkiem, bo tak mają i już.

Ta trikolorka to nasza 13 letnia staruszka, ale charakterna i nie do przytulania. Mała to przylepa. Ale w rodzinie została nasza staruszka - nasze dziwadło - kto by z nią wytrzymał i bardziej pokochał niż my, którzy już znamy wszystkie jej dziwactwa i nawet agresywne odruchy. Małą każdy pokocha, bo jest pieszczoch. Ale też została, prawie jak w rodzinie. 

Generalnie umaszczenie mi też jest obojętne, kot jaki by nie był jest przedziwnym gatunkiem stworzenia, że kocha się go bezwarunkowo, ale trikolorki bardzo lubię, ale lubię też tygryski ?

Jak to śpiewał kiedyś ktoś: brunetki, blondynki, ja wszystkie was kotinki.... ?

1 godzinę temu, Tomasz napisał:

spacer.pngspacer.pngZostała mi się już tylko moja stara husky a doszedł "Pchełka" kot z miastowego śmietnika. Całkiem dobre koty tam wyrzucają. Znalazłem i zabrałem do siebie na wieś. 

Prawie jak nowy ten kot, jak z metką ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Z Ciebie to jest Bardzo Porządne Chopiszcze, Mruczuś. Jako kociamama przesyłam wirtualne cmok.

O jednego spokojnego kitka u siebie w domku świat stał się fajniejszy; pikny Rudzielec. ?

I zdrówka dla Psicy.?

 

Pamiętam, że miałeś mocno futrzastego Rudego persa...

Tak sobie przychodzą i odchodzą od nas i, choćby nie wiem jak człek nie chciał, trzeba odprowadzić....

Pożegnałam w zeszłym roku mojego Kolę, pięknego czarnego kocurro. Do tej pory odruchowo spoglądam na półkę nad kompkiem, no i w komórce na tapecie Kolia-Smok, Złotook...był u nas od 30-dekowego szkraba.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
2 godziny temu, Tomasz napisał:

Całkiem dobre koty tam wyrzucają

Fakt! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz
52 minuty temu, Alma napisał:

Pamiętam, że miałeś mocno futrzastego Rudego persa...

Choróbsko go jakieś zabrało w tamtym roku. Od zawsze był niedotykalski i wredny, ale i tak smutek za nim był. 11 lat pod jednym dachem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Teraz masz Pchełkę, tyż rudzielec.?

 

I jeszcze słówko w temacie pożegnań: boli, pewnie, że boli, ale możemy dom, opiekę, serducho ofiarować kolejnemu stworzeniu w potrzebie. A kiedy smuteczki przyblakną, łatwo sięgnąć po te najfajowsze wspominki. Przynajmniej tak jest u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz
1 godzinę temu, Alma napisał:

ale możemy dom, opiekę, serducho ofiarować kolejnemu stworzeniu w potrzebie.

Pewnie że tak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...