Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

Jakie znacie stereotypy o Śląsku/ Ślązakach?

Polecane posty

Gość

Jaka jest Wasza pierwsza myśl, kiedy słyszycie Śląsk? Znacie jakieś powiedzenia?
Pytanie zadane w celach badawczych, będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

Znałam kiedys podobny topik i był bardzo przykry dla Mnie i dla innych ślązaków

Nie wypowiem sie na ten temat , ale z milą chęcia poczytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przepraszam, ale nie zauważyłam tutaj podobnego topiku więc taki założyłam. Proszę o link do niego jeśli rzeczywiście ta Pani ma rację to proszę o usunięcie tematu. Nie chciałam zakładać podobnego. Jeżeli jednak jest to unikalny temat to proszę o pisanie w temacie topiku. Z góry dziękuję :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robocik

Moim pierwszym skojarzeniem to jest kopalnia i kuchnia śląska :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brunetka

Ślązacy są bardzo rodzinni, stawiają rodzinę ponad wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Rolada, kluski śląskie, modra kapusta.

Wampir działający zwłaszcza na Śląsku.

Dziś już mniej, ale kiedyś bardziej by to było aktualne, że Ślązak to Górnik. Tak samo ma się do tego - że kobieta dbała o dom (nie pracowała a zajmowała się domem) a mężczyzna ciężko pracował, to sie też troche zmieniło.
Do tego jednak alkohol wypijany przez Ślązaków, w Polsce ogólnie nadal dość dużo się piję, ale mam przeświadczenie, że tam nieco więcej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nina

Śląsk kojarzy mi się z gwarą sląską, ludźmi prostymi i srednio wykształconymi, raczej pracujacymi fizycznie, dla których ważna jest wlasna kultura i tradycje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Nie lubię Ślązaków. Oczywiście że nie wszystkich ale większość....stanowią zagłębie ciemnoty. Może na złych ludzi trafiałam. Choć znam dwie fajne ślązaczki, ale tylko fajne, w głębsze tematy z nimi nie wchodzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
5 minut temu, Maybe napisał:

Nie lubię Ślązaków. Oczywiście że nie wszystkich ale większość

sporo tych Ślązaków musisz znać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
7 minut temu, Jacenty napisał:

się duszą zatrutym powietrzem-tyle wiem ? 

już nie powietrzem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

To prawda, u mnie pamiętam jak mówiono, że na Śląsku jest najgorsze powietrze i w białym ubraniu nie da się wyjść na ulicę.

Jak kilka lat temu byłam u znajomej w Katowicach, to tradycyjnie ubrałam się na biało, zapominając o czym dawniej

słyszałam. Zwróciłam uwagę, że wszyscy dziwnie na mnie patrzą i zapytałam się o to znajomej a ona zaczęła się śmiać.

Że czego się dziwię, skoro TAK się ubrałam. "TAK", to znaczy jak, zapytałam. A ona, że na biało, bo tak tu nikt nie chodzi.

Druga rzecz to kluski śląskie ale poznałam dopiero takie danie, gdy miałam pierwszy komputer. U nas nazywa się to

knedle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
17 minut temu, purple napisał:

Wungiel

wojna będzie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 godzin temu, Gość w kość napisał:

sporo tych Ślązaków musisz znać?

Sporo znam. W zasadzie wszyscy na wygnaniu, to ze Śląska.

Nawet pracuję z ślązaczkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
10 godzin temu, hogan napisał:

To prawda, u mnie pamiętam jak mówiono, że na Śląsku jest najgorsze powietrze i w białym ubraniu nie da się wyjść na ulicę.

Pierwsze jak żyje slysze takie coś a mieszkam praktycznie za "granicą" niedaleko ?

 

1 godzinę temu, Maybe napisał:

Nawet pracuję z ślązaczkami.

Typowymi hanyskami?

Prawdziwi Ślązacy są bardzo dumni, jak dla mnie to nawet trochę mają manię wielkości. Jak kogoś  nie zaakceptują to koniec... 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Arkina napisał:

 

Typowymi hanyskami?

Prawdziwi Ślązacy są bardzo dumni, jak dla mnie to nawet trochę mają manię wielkości. Jak kogoś  nie zaakceptują to koniec... 

No typowymi. Nie twierdzę że tacy są wszyscy, ale tych co spotkałam czy tu, czy w Polsce, to jakoś nie w moim guście ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
30 minut temu, Maybe napisał:

No typowymi. Nie twierdzę że tacy są wszyscy, ale tych co spotkałam czy tu, czy w Polsce, to jakoś nie w moim guście ;)

Też wielu spotkałam niefajnych ale zdarzali się też ok ?

Lubiłam jeździć do pracy czasami w ich okolice bo było wesoło  ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
7 godzin temu, Arkina napisał:

Pierwsze jak żyje slysze takie coś a mieszkam praktycznie za "granicą" niedaleko ?

Żeby to słyszeć, musiałabyś mieszkać na Mazurach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf

Spotkałem się ze stereotypem (tylko nie zabijcie mnie!), że tam kobiety, zwłąszcza mężatki, się najbardziej puszczają. Ponoć największe "zagłębie" tego procederu jest w Rybniku.

Nie wiem czy to prawda, nie sprawdzałem, ale podobno coś w tym jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Pan Tograf napisał:

Spotkałem się ze stereotypem (tylko nie zabijcie mnie!), że tam kobiety, zwłąszcza mężatki, się najbardziej puszczają. Ponoć największe "zagłębie" tego procederu jest w Rybniku.

Nie wiem czy to prawda, nie sprawdzałem, ale podobno coś w tym jest.

???

Kuźwa i teraz każdy jedzie do Rybnika ???

 

Powiedziała ci to jakaś baba której mąż został złowiony przez jakaś Rybniczanke? ?

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
48 minut temu, Pan Tograf napisał:

Spotkałem się ze stereotypem (tylko nie zabijcie mnie!), że tam kobiety, zwłąszcza mężatki, się najbardziej puszczają. Ponoć największe "zagłębie" tego procederu jest w Rybniku.

Nie wiem czy to prawda, nie sprawdzałem, ale podobno coś w tym jest.

Koniecznie to zbadaj! Zamiast badać śląskie muzea weź się za ślązaczki ????

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 683
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Obywatelka       
    • Chi
    • Chi
      Kurde   Powiem szczerze szajby lubię. Nawet bardzo. Kapnij trochę tego towaru jak przypłynie.   
    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...