Skocz do zawartości


Lach

Jak uzdrowić służbę zdrowia?

Polecane posty

Lach

Polska Służba Zdrowia to największa bolączka w Polsce, 'stajnia Augiasza' każdego rządu. Do tego dochodzi bardzo mocno odczuwalna w ostatnim czasie migracja polskich lekarzy. Jakie założenia powinien posiadać realny plan uzdrowienia Służby Zdrowia w Polsce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Sprywatyzować, a składki które odprowadzamy powinny tylko w części iść do wspólnego worka, a reszta na indywidualne konta, co stanowiłoby nasze ubezpieczenie zdrowotne, każda wizyta usługa, musiałaby być wyceniona i wówczas ściągano by klasę z naszego ubezpieczenia. Usługi bardzo drogie byłyby nadal dofinansowywane przez państwo z tej puli składek które trafiałyby do budżetu wspólnego. Osoby niepracujące lub dzieci korzystałyby z ubezpieczenia kogoś z rodziny, w przypadku dzieci z ubezpieczenia obojga rodziców. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Polska Służba Zdrowia to największa bolączka w Polsce, 'stajnia Augiasza' każdego rządu. Do tego dochodzi bardzo mocno odczuwalna w ostatnim czasie migracja polskich lekarzy. Jakie założenia powinien posiadać realny plan uzdrowienia Służby Zdrowia w Polsce?
Nie ma nadziei ....dlatego , że to już za późno. Nie ma lekarzy i pielęgniarek. Klapa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Wnet ratowników medycznych też braknie i będzie   dopiero :(

Edytowano przez Krzysiek1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Krzysiek1 napisał:

Wnet ratowników medycznych też braknie i będzie   dopiero :(

A po co nam Ochrona Zdrowia? Po co nam takie coś? Polacy wiedzą lepiej co robić, jak się leczyć. Przecież każdy lekarz to złodziej, głąb i nierób. A pielęgniarki to jeszcze gorzej. Małpy nie ludzie. Ratownicy to chamy nieokrzesane. Z drzew poschodzili i tylko kasę za nic bierą. Po co i na co nam oni. Lekarze, pielęgniarki i wszelkiej maści medycy to samo zuo! Wystarczy modlitwa! 

Wystarczy telefon do Rydzyka poprzedzony wpłatą na konto i on nam załatwi życie wieczne. A na co i po co rząd ma dawać kasę na NFZ, jak może wszystko na Kościół i on wszystko załatwi! 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1
28 minut temu, Maybe napisał:

A po co nam Ochrona Zdrowia? Po co nam takie coś? Polacy wiedzą lepiej co robić, jak się leczyć. Przecież każdy lekarz to złodziej, głąb i nierób. A pielęgniarki to jeszcze gorzej. Małpy nie ludzie. Ratownicy to chamy nieokrzesane. Z drzew poschodzili i tylko kasę za nic bierą. Po co i na co nam oni. Lekarze, pielęgniarki i wszelkiej maści medycy to samo zuo! Wystarczy modlitwa! 

Wystarczy telefon do Rydzyka poprzedzony wpłatą na konto i on nam załatwi życie wieczne. A na co i po co rząd ma dawać kasę na NFZ, jak może wszystko na Kościół i on wszystko załatwi! 

 

 

Wiele prawdy w tym co piszesz niestety. Ja ze swej strony bym jeszcze wujka  Google dorzucił. 

Przecież to widać w wątkach szczepionkowych, linkowym geniuszom zadem medyk obojętnie z jakim tytułem naukowym nie jest w stanie dorównać.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
A po co nam Ochrona Zdrowia? Po co nam takie coś? Polacy wiedzą lepiej co robić, jak się leczyć. Przecież każdy lekarz to złodziej, głąb i nierób. A pielęgniarki to jeszcze gorzej. Małpy nie ludzie. Ratownicy to chamy nieokrzesane. Z drzew poschodzili i tylko kasę za nic bierą. Po co i na co nam oni. Lekarze, pielęgniarki i wszelkiej maści medycy to samo zuo! Wystarczy modlitwa! 
Wystarczy telefon do Rydzyka poprzedzony wpłatą na konto i on nam załatwi życie wieczne. A na co i po co rząd ma dawać kasę na NFZ, jak może wszystko na Kościół i on wszystko załatwi! 
 
 
Prawda ....wszyscy najlepiej się znają na medycynie. Może więc nie likwidować ale w 100% sprywatyzować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 minut temu, ddt60 napisał:
Dnia 24.07.2021 o 17:37, Maybe napisał:
A po co nam Ochrona Zdrowia? Po co nam takie coś? Polacy wiedzą lepiej co robić, jak się leczyć. Przecież każdy lekarz to złodziej, głąb i nierób. A pielęgniarki to jeszcze gorzej. Małpy nie ludzie. Ratownicy to chamy nieokrzesane. Z drzew poschodzili i tylko kasę za nic bierą. Po co i na co nam oni. Lekarze, pielęgniarki i wszelkiej maści medycy to samo zuo! Wystarczy modlitwa! 
Wystarczy telefon do Rydzyka poprzedzony wpłatą na konto i on nam załatwi życie wieczne. A na co i po co rząd ma dawać kasę na NFZ, jak może wszystko na Kościół i on wszystko załatwi! 
 
 

Prawda ....wszyscy najlepiej się znają na medycynie. Może więc nie likwidować ale w 100% sprywatyzować

Zauważ że żadna opcja polityczna nie wspomina o reformie Ochrony Zdrowia...wg nich wszystko jest ok...co więcej wg ludzi też wszystko jest ok, tzn nie potrzebują medyków, bo nikt się nie domaga tej reformy.

Również jestem za prywatyzacją. Nie ma innego wyjścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Zauważ że żadna opcja polityczna nie wspomina o reformie Ochrony Zdrowia...wg nich wszystko jest ok...co więcej wg ludzi też wszystko jest ok, tzn nie potrzebują medyków, bo nikt się nie domaga tej reformy.
Również jestem za prywatyzacją. Nie ma innego wyjścia.
Stan jest tak zły, że żadna reforma nie jest możliwa. Jedyną szansą byłoby zorganizować służbę zdrowia w Polsce całkowicie od nowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, ddt60 napisał:
19 minut temu, Maybe napisał:
Zauważ że żadna opcja polityczna nie wspomina o reformie Ochrony Zdrowia...wg nich wszystko jest ok...co więcej wg ludzi też wszystko jest ok, tzn nie potrzebują medyków, bo nikt się nie domaga tej reformy.
Również jestem za prywatyzacją. Nie ma innego wyjścia.

Stan jest tak zły, że żadna reforma nie jest możliwa. Jedyną szansą byłoby zorganizować służbę zdrowia w Polsce całkowicie od nowa

Jest mi to obojętne, bo jak jestem w Polsce to i tak korzystam z prywatnych gabinetów. Gdyby moja córka potrzebowała kasy na jakiekolwiek leczenie to też jej dam.

Zresztą nawet, gdy mieszkałam w pl, to korzystałam tylko z prywatnej Ochrony Zdrowia. U państwowego lekarza chyba ostatnio byłam ponad 10 lat temu, może nawet ponad 15.

Gorzej jakbym dostała raka w Polsce. No ale mam ten komfort, że mam ubezpieczenie w UK. Tam też służba zdrowia nie jest idealna, na karetkę jak nie ma wysokiego priorytetu to można czekać 6h, na wszystko najlepszy paracetamol, jednak w poważnych chorobach jest bardziej dostępna dla pacjenta niż w Polsce. I karetki przybywają w 3 minuty, a nawet w niektórych regionach działa airambulance - helikopterowe pogotowie. 

 

W Polsce jest tragedia ludzie nie są leczeni i umierają, a ludzie zamiast winić o to rząd, winią medyków. Nie wiem co mają w głowach. 

 

Ale swego czasu byłam urzędniczka więc wiem jacy są ludzie, zamiast winić przepisy i tych którzy je uchwalają, ludzie wyżywali się na urzędnikach, bo musieliśmy ich przestrzegać, byłam k..., gnidą bez serca, złodziejem nierobem. Tyle że jak komuś poszłam na rękę, to później ja musiałam trząść dupą przed kontrolą NIKu czy RIO, czasem ukryć coś lub tak przedstawić dane, żeby wyglądało na to, że procedury zostały zachowane i żeby nie mieć konsekwencji, a nie ci ludzie. Większość ludzi nie ma empatii, dlatego tak się zachowują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

Masz rację, poważnych chorób prywatnie nie wyleczysz. Dodatkowych ubezpieczeń nie ma w UK zresztą też. Polski system jest zresztą niby wzorowany na brytyjskim bo jest tani ale i tak nakłady w Polsce są jeszcze dużo niższe niż w UK. Obecnie jednak dramatem jest brak kadry i na tym się wszystko już za chwilę wyłoży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, ddt60 napisał:

Masz rację, poważnych chorób prywatnie nie wyleczysz. Dodatkowych ubezpieczeń nie ma w UK zresztą też. Polski system jest zresztą niby wzorowany na brytyjskim bo jest tani ale i tak nakłady w Polsce są jeszcze dużo niższe niż w UK. Obecnie jednak dramatem jest brak kadry i na tym się wszystko już za chwilę wyłoży.

Ale jest lepiej wyposażona w UK i właśnie o te nakłady chodzi. W okresie pandemii na wynik badania krwi i moczu czekało się np. miesiąc ?. Szału nie ma, ale na wizytę u specjalisty nie czekasz kilka miesięcy czy na operację rok.

 

Ps. Tzn sprostuje, wynik badania był znany wcześniej, ale automatycznie on trafia do GP (lekarza rodzinnego) i zanim GP podjął jakąś decyzję i raczył cię poinformować czy coś ci dolega mijały 3-4 tygodnie. I nie byłam informowana o tych wynikach, nikt nie umiał udzielić informacji. Dopiero lekarz informował lub jego pielęgniarka. Ale to w okresie pandemii. Normalnie działa to sprawnie.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Ale jest lepiej wyposażona w UK i właśnie o te nakłady chodzi. W okresie pandemii na wynik badania krwi i moczu czekało się np. miesiąc . Szału nie ma, ale na wizytę u specjalisty nie czekasz kilka miesięcy czy na operację rok.  

Ps. Tzn sprostuje, wynik badania był znany wcześniej, ale automatycznie on trafia do GP (lekarza rodzinnego) i zanim GP podjął jakąś decyzję i raczył cię poinformować czy coś ci dolega mijały 3-4 tygodnie. I nie byłam informowana o tych wynikach, nikt nie umiał udzielić informacji. Dopiero lekarz informował lub jego pielęgniarka. Ale to w okresie pandemii. Normalnie działa to sprawnie.

 

U nas najpoważniejszym problemem jest brak lekarzy i pielęgniarek szczególnie specjalistów szpitalnych o kompetencjach wyższych niż GP. Pan minister Niedzielski udaje , że tego nie widzi. Skutkiem tego na tych lekarzy specjalistów w szpitalach i rezydentów, którzy jeszcze tam pracują wywiera się nieuprawnioną moralnie presję aby pracowali ponad siły. To jest katastrofa. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
16 minut temu, ddt60 napisał:

U nas najpoważniejszym problemem jest brak lekarzy i pielęgniarek szczególnie specjalistów szpitalnych o kompetencjach wyższych niż GP. Pan minister Niedzielski udaje , że tego nie widzi. Skutkiem tego na tych lekarzy specjalistów w szpitalach i rezydentów, którzy jeszcze tam pracują wywiera się nieuprawnioną moralnie presję aby pracowali ponad siły. To jest katastrofa. 

 

 

No wiem, mam wielu medyków w rodzinie i wśród znajomych ;)

Sytuacja nie jest fajna. Ani normalna. ?

Ci psioczący to jakieś nieporozumienie.

Ale pasują do PiSu. PiSowi też nie po drodze z ludźmi naprawdę wykształconymi. I nie mam na myśli tych, co tylko skończyli studia.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

Diagram pokazuje wskaźnik ilości lekarzy w Polsce. Tak źle nie jest w żadnym cywilizowanym kraju75239c6afcfb13bac66bf2b897dee65f.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, ddt60 napisał:

Diagram pokazuje wskaźnik ilości lekarzy w Polsce. Tak źle nie jest w żadnym cywilizowanym kraju75239c6afcfb13bac66bf2b897dee65f.jpg

Bo wszyscy wyjechali właśnie na zachód, tam gdzie nie jest tak kolorowo wg @Aco ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
8 minut temu, Maybe napisał:

Bo wszyscy wyjechali właśnie na zachód, tam gdzie nie jest tak kolorowo wg @Aco ?

Mam znajomych i rodzinę w Irlandii i Anglii i nikt nie mówi jaka to tam jest wspaniała opieka. Wielu z nich do tej pory przylatywalo do kraju na prywatne wizyty, bo narzekali na jakość usług.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Aco napisał:

Mam znajomych i rodzinę w Irlandii i Anglii i nikt nie mówi jaka to tam jest wspaniała opieka. Wielu z nich do tej pory przylatywalo do kraju na prywatne wizyty, bo narzekali na jakość usług.

Może gdzie indziej nie jest kolorowo, ale polska Ochrona Zdrowia praktycznie nie istnieje, jest w czarnej dupie. Widzę, że jeszcze tego nie zauważyłeś ? 

Może Polak powinien na operację czekać 3 lata, a nie rok żeby zrozumieć ten dramat którego nie doświadcza Anglik ani Niemiec. Na badania onkologiczne może Polak powinien czekać pół roku, a nie 3 miesiące. Albo powinni w ogóle nie refundować leczenia onkolicznego, żeby dotarło. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
11 minut temu, Maybe napisał:

Może gdzie indziej nie jest kolorowo, ale polska Ochrona Zdrowia praktycznie nie istnieje, jest w czarnej dupie. Widzę, że jeszcze tego nie zauważyłeś ? 

Może Polak powinien na operację czekać 3 lata, a nie rok żeby zrozumieć ten dramat którego nie doświadcza Anglik ani Niemiec. Na badania onkologiczne może Polak powinien czekać pół roku, a nie 3 miesiące. Albo powinni w ogóle nie refundować leczenia onkolicznego, żeby dotarło. 

 

Nie chce mi się tego komentować. Wiem co się dzieje u nas i  że jesteśmy w czarnej dupie, ale jak ktoś mówi jak to za granicą jest kolorowo to też zbiera mi się na śmiech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Aco napisał:

Nie chce mi się tego komentować. Wiem co się dzieje u nas i  że jesteśmy w czarnej dupie, ale jak ktoś mówi jak to za granicą jest kolorowo to też zbiera mi się na śmiech.

Ale jest lepiej i o to chodzi.....żeby zobaczyć że jest naprawdę źle i chodzi o nasze zdrowie....tak jak pisałam wcześniej zawsze korzystałam z prywatnej służby zdrowia bo mnie na to stać, ale są choroby, których nie poprowadzisz prywatnie. 

Teraz też będę miała prywatny zabieg w Polsce bo w UK nie są chętni tego zrobić państwowo, a prywatnie bardziej opłaca mi się zrobić to w Polsce, a nie dlatego że nie mogę czy, że poziom usług jest zły.  

W Anglii jakoś nie ma stron typu pomagamy.pl dla ludzi błagających o pomoc, bo leczenie onkologiczne nie jest refundowane i ludzie naprawdę umierają, bo państwo im nie refunduje leczenia. Albo zanim zrobią badanie to umierają. Moja mama miała czas oczekiwania na badanie 3 miesiące. Gdybyśmy nie załatwili jej tego po znajomości umarłaby przed badaniem i nawet nie byłaby zdiagnozowana. 

 W Anglii nie ma problemu z rehabilitacją, czy wizytą u specjalisty, idziesz z dnia na dzień, na operację czekasz do miesiąca maksymalnie. 

Starzy ludzie dostają od państwa wszelkiego rodzaju urządzenia wspomagające ich życie, typu: wózki, balkoniki, łóżka szpitalne, toalety pokojowe. Do państwowego domu opieki nie czeka się latami, tylko przyjmują od razu.

Ludzie niepełnosprawni również otrzymują wszelkie urządzenia od państwa za darmo. No chyba że chcesz wózek elektryczny zamiast manualnego to musisz sam sobie kupić.

Itpitd 

 

Więc sorry, ale w Polsce nie mamy się z czego cieszyć w tej materii. I takie pierniczenie, że w innych krajach na zachodzie nie jest kolorowo brzmi naprawdę śmiesznie, patrząc na to co jest w Polsce.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
7 minut temu, Maybe napisał:

Ale jest lepiej i o to chodzi.....żeby zobaczyć że jest naprawdę źle i chodzi o nasze zdrowie....tak jak pisałam wcześniej zawsze korzystałam z prywatnej służby zdrowia bo mnie na to stać, ale są choroby, których nie poprowadzisz prywatnie. 

Teraz też będę miała prywatny zabieg w Polsce bo w UK nie są chętni tego zrobić państwowo, a prywatnie bardziej opłaca mi się zrobić to w Polsce, a nie dlatego że nie mogę czy, że poziom usług jest zły.  

W Anglii jakoś nie ma stron typu pomagamy.pl dla ludzi błagających o pomoc, bo leczenie onkologiczne nie jest refundowane i ludzie naprawdę umierają, bo państwo im nie refunduje leczenia. Albo zanim zrobią badanie to umierają. Moja mama miała czas oczekiwania na badanie 3 miesiące. Gdybyśmy nie załatwili jej tego po znajomości umarłaby przed badaniem i nawet nie byłaby zdiagnozowana. 

 W Anglii nie ma problemu z rehabilitacją, czy wizytą u specjalisty, idziesz z dnia na dzień, na operację czekasz do miesiąca maksymalnie. 

Starzy ludzie dostają od państwa wszelkiego rodzaju urządzenia wspomagające ich życie, typu: wózki, balkoniki, łóżka szpitalne, toalety pokojowe. Do państwowego domu opieki nie czeka się latami, tylko przyjmują od razu.

Ludzie niepełnosprawni również otrzymują wszelkie urządzenia od państwa za darmo. No chyba że chcesz wózek elektryczny zamiast manualnego to musisz sam sobie kupić.

Itpitd 

 

Więc sorry, ale w Polsce nie mamy się z czego cieszyć w tej materii. I takie pierniczenie, że w innych krajach na zachodzie nie jest kolorowo brzmi naprawdę śmiesznie, patrząc na to co jest w Polsce.

 

Jest w tym co piszesz dużo racji ale wielu specjalistów mamy dużo lepszych w kraju. Teraz się wiele zmieniło i jak masz skierowanie na cito, to nie czekasz roku na konsultację onkologiczną tylko np. miesiąc (wiem bo jestem na bieżąco obecnie) Ja wiem na własnej skórze, że na jedno badanie czekał bym prawie rok, a udało mi się to zrobić w tydzień! Ale też trzeba wiedzieć gdzie i jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 godzin temu, Aco napisał:

Jest w tym co piszesz dużo racji ale wielu specjalistów mamy dużo lepszych w kraju. Teraz się wiele zmieniło i jak masz skierowanie na cito, to nie czekasz roku na konsultację onkologiczną tylko np. miesiąc (wiem bo jestem na bieżąco obecnie) Ja wiem na własnej skórze, że na jedno badanie czekał bym prawie rok, a udało mi się to zrobić w tydzień! Ale też trzeba wiedzieć gdzie i jak.

To też mit z tymi specjalistami, a jak widać wielu z nich już stąd uciekło, bo za granicą zarabiają 3, a nawet 4 razy tyle.

Konsultacja onkologiczna, to co innego niż badanie typu PETa, żeby lekarz mógł właśnie zobaczyć, gdzie rak jest rozsiany i dostosować dalsze leczenie. Niestety, ale sam lekarz onkolog, puszczając do mojej siostry oko, powiedział, pani pracuje w Służbie zdrowia, to pani załatwi badanie wcześniej - paranoja! No i załatwiła, następnego dnia. Ale nie każdy może załatwić. 

Wejdź na stronę pomagamy, ile ludzi umiera, bo ich leczenie państwo nie refunduje. A my krzyczymy, że nie chcemy eutanazji. Państwo nas morduje bez mrugnięcia okiem.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

 

12 godzin temu, Aco napisał:

Nie chce mi się tego komentować. Wiem co się dzieje u nas i  że jesteśmy w czarnej dupie, ale jak ktoś mówi jak to za granicą jest kolorowo to też zbiera mi się na śmiech.

Oczywiście, mam wielu znajomych, którzy przyjeżdżają  na leczenie do Polski. A paracetamol w Anglii na wszelkie zło to już legenda. Moi sąsiedzi siedzą w Anglii od kilku lat, właśnie przylecieli na wakacje i czekam na świeże opowieści ;)

U nas kolorowo nie jest i często też jestem zmuszona korzystać z prywatnej opieki jak mi zależy na czasie ale żeby rodacy przyjeżdżali z krainy mlekiem i miodem płynącej leczyć się u nas to zastanawiam się gdzie jest lepiej :D

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

W Polsce mają być zwiększone nakłady na Służbę Zdrowia, ale to i tak pewnie będzie niewiele niż to co powinno być zwiększone. 

A co za tym idzie, to wzrost składek pracującym. Bo NFZ, jako instytucja podobna do normalnego budżetu państwa otrzymuje głównie środki ze składek zdrowotnych. 

Ministerstwo Zdrowia, podobnie jak rząd nie posiada innych środków, jak tylko od pracujących. 

Więc każdy, kto pracuje i zarabia będzie obciążony jeszcze wyższymi składkami zdrowotnymi. 

A to i tak zapewne w Polsce nie polepszy za bardzo sytuacji w Służbie Zdrowia. 

Natomiast, tam też już coraz częściej się wszystko rozbija o kasę. Chciwość panuje też tam, gdzie się leczy ludzi z chorób. Wszędzie jest teraz chciwość i pazerność na kasę. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...