Skocz do zawartości


7a8

Jak to jest...?

Polecane posty

7a8

Czuję się bardzo osamotniona. Jestem nieśmiałą samotniczką, ale mam potrzebę posiadania przyjaciela. Chciałabym doświadczyć jak to jest kiedy z obcą osobą połączyłaby mnie głęboka więź. Nigdy nie zaznałam bliskiej relacji z obcym człowiekiem. Nigdy nie poznałam człowieka, który w trakcie poznawania się stałby się dla mnie kimś bliskim. Nie spotkałam człowieka, z którym łączyłyby mnie wspólne zainteresowania lub cele. Chciałabym zaznać bliskości z jakąś poznaną osobą i poczuć, że to jest możliwe i że to może być realne. Dotyk drugiej osoby, wzajemne uczucie, realizowanie podobnych pomysłów, współpraca... Czy to jest możliwe? Czy to jest nieosiągalne w prawdziwym życiu? Może tylko w moim życiu to jest nierealne. Dlaczego inni tego doznają, a ja nie? Mam prawie 35 lat na karku i nie mam w swoim życiorysie bliskich więzi i doświadczeń z poznanymi ludźmi. Jestem uczuciowa i dlatego bardzo mi brakuje takich przeżyć i marzę żeby poczuć jak to jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wiochmen

zapewne  za mocno wybrzydzasz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Przyjaźń to duży skok naprzód od zwykłej znajomości, niemniej od znajomości się zaczyna. Poznawaj więc ludzi i daj się lubić. Naucz się słuchać innych przede wszystkim a dopiero potem mów, w szczególności o sobie. Nawet jeżeli nie ze wszystkim się zgadzasz z innymi nie przekreślaj ich dlatego że mają odmienne zdanie w wydawałoby się kluczowej dla ciebie kwestii bo z czasem może się okazać że więcej was łączy niż dzieli, a i w kluczowych kwestiach przyjaciele potrafią dojść do porozumienia.

 

Możesz też zacząć się tu udzielać... pstrokaci ludzie się tu udzielają, a nóż widelec znajdziesz z kimś wspólny język. Anyway powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, 7a8 napisał:

Czy to jest możliwe? Czy to jest nieosiągalne w prawdziwym życiu?

Wszystko jest możliwe, ale jednak też "trochę" od nas zależy. Skoro jesteś bardzo nieśmiała, to może na początek zrobisz małe kroczki ku poznaniu ludzi? Nawet jak to kolega wyżej wspomniał, możesz tutaj zacząć się udzielać i przy okazji poznawać innych forumowiczów. Małymi kroki, ale do przodu i pewnie wszystko będzie możliwe, to co sobie założyłaś/założysz jako cel.
Ludzie są tutaj otwarci i przyjaźnie nastawieni :)
Życzę powodzenia i do spisania się tutaj czy w innych tematach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Ciekawi mnie ile masz lat, ale oczywiście nie musisz odpowiadać.

Czasem trzeba cierpliwie poczekać i robić swoje, dawać szanse ludziom,

czasem wyjść na przeciw z jakąś inicjatywą.

Nie ma na to prostej odpowiedzi czy porady.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7a8
W dniu 21.05.2019 o 20:45, Zizi napisał:

Ciekawi mnie ile masz lat, ale oczywiście nie musisz odpowiadać.

 

Swój wiek określiłam w pierwszym poście.

 

Mam pytanie do tych osób, które mi tu odpisały - czy gdybyście czuli się bardzo samotni, a jednocześnie bylibyście wrażliwymi uczuciowymi nieśmiałymi kobietami, pocieszyłoby was to co mi napisaliście? Czy wasze słowa spowodowałyby, że przekonalibyście się do tego co mi napisaliście i zmienilibyście swoje postępowanie? Śmiem wątpić.

 

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

To tak jakby agnostyka przekonywać do religii. Przecież ja nie czuję tego co wy mi piszecie, a skąd ta pewność, że nie próbowałam tego wszystkiego co piszecie? Zakładacie, że nie próbowałam walczyć z nieśmiałością, bo myślicie, że gdyby tak było to teraz bym tutaj nie pisała takich rzeczy.

 

Naprawdę macie takich znajomych, z którymi czujecie się jakbyście rozmawiali ze ścianą, a mimo to macie z nimi kontakt tylko po to żeby nie czuć się samotnymi? Jeśli odrzucanie jałowych pustych kontaktów nazywacie wybrzydzaniem, to jestem wybredna.

 

Myślałam, że znajdzie się tu choć jedna osoba czująca się podobnie jak ja, ale się myliłam.

Dziękuję do widzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, 7a8 napisał:

Mam pytanie do tych osób, które mi tu odpisały - czy gdybyście czuli się bardzo samotni, a jednocześnie bylibyście wrażliwymi uczuciowymi nieśmiałymi kobietami, pocieszyłoby was to co mi napisaliście?

Nie jestem kobietą i się być może nie potrafię wczuć w taką sytuację, ale jeszcze Ciebie nie poznaliśmy i zaczęłaś od krytykowania ludzi, którzy jakby nie patrzeć dobrze Tobie życzyli. Pochylili się nad "problemem", nawet proponowali byś od czegoś zaczęła np. na forum. Takie przełamanie nieśmiałości, dialog, który być może bardziej by Ciebie otworzył i z czasem może w realnym świecie byś bardziej śmiele postępowała.

1 godzinę temu, 7a8 napisał:

Myślałam, że znajdzie się tu choć jedna osoba czująca się podobnie jak ja, ale się myliłam.

Dziękuję do widzenia.

Skąd wiesz, że taka osoba się już tutaj nie pojawiła lub może by się pojawiła z czasem? Za szybko oceniasz nas i chyba problem w tym, że zbyt wielką łatwością skreślasz ludzi dopiero co poznanych. 
Ktoś coś napisał, nie w złej mierze, bo nie widzę tutaj złych słów kierowanych do Twojej osoby, chcieliśmy porozmawiać z Tobą, a tym czasem trzasnęłaś drzwiami dziękując i się żegnając.
Nikt Cię na siłę tutaj oczywiście nie zatrzyma, ale takie ucieczki przed dialogiem z innymi niczego nie zmienią niestety :( 
Życzę powodzenia i mam nadzieję, że kiedyś staniesz się bardziej otwarta na ludzi, by tak nie cierpieć, jak to opisałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7a8

Wiem, że nic nie wiem. Więc dajcie mi się poznać. Może napiszecie co sami odczuwacie wewnętrznie...?

 

Z tego co przeczytałam muszę napisać 20 postów żeby mieć dostęp do pisania prywatnych wiadomości. Może ktoś ze starszych użytkowników to potwierdzi? Czy w inny sposób da się odblokować prywatne wiadomości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Przyjaźń to przede wszystkim bliskość.

A bliskość to otwarcie się, zaufanie, nie tylko do drugiej osoby, ale i przede wszystkim do siebie.

 

Żeby więc przed kimś się otworzyć, musisz najpierw akceptować siebie i swoje uczucia, umieć je pokazać, nie bać się ludzi.

 

W świecie realnym nikt oczywiście nie stanie się przyjacielem od zera. Poziom twardości naszych "skorup" uniemożliwia otworzenie się dla zupełnie obcej osoby.

Tak ważne jest więc żebyś najpierw poznała ludzi, nikt przyjacielem się nie rodzi. Przyjaźń to długi i głęboki proces.

 

Co jest niemniej ważne bądź ze sobą szczerą i odpowiedz sobie czemu przyjaciel jest Ci potrzebny. Czego oczekujesz w związku z tym, albo wręcz czego Ci brak. Przyjaciel nie będzie kimś kto wyrówna Twoje pragnienia- o to musisz zadbać sama, i to w pierwszej kolejności.

 

Wydaje się to paradoksalne, by nawiązywać bliskość musisz zacząć od siebie, ale tak właśnie jest.

 

Tak - musisz napisać 10 Czy 20 postów, żeby móc pisać prywatne : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7a8

Olśniło mnie - nie potrzebuję nikogo! Eureka! To wszystko dzięki wam. Jesteście nieocenieni... Warto tu było napisać.

Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Czy to była odpowiedź na mój wpis?

Jeśli tak to dość mocno na wyrost wydaje mi się;)

 

Inaczej - czego oczekujesz w takim razie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, 7a8 napisał:

Olśniło mnie - nie potrzebuję nikogo! Eureka! To wszystko dzięki wam. Jesteście nieocenieni... Warto tu było napisać.

Pozdrawiam!

Nie wiem, nie znam się, ale czy sarkazm/ironia jest wskazana, tym bardziej, że ludzie tutaj podeszli do Ciebie przyjaźnie?
Rozumiem, że być może masz wahania nastrojów i są one czymś spowodowane, bo raz jesteś milsza, raz próbujesz takim powyższym pisaniem nie wiadomo co osiągnąć.
Nikt tutaj nie stawia diagnozy i raczej Ty to wszystko wiesz, co inni Ci chcą przekazać. Zwyczajnie pisałem, że możesz tutaj zacząć się udzielać, tak by poznać ludzi, a może akurat znajdzie się ktoś, kto w przyszłości zasłuży na miano Twojego przyjaciela?

Co do PW, to Admin lub Technik mogą włączyć prędzej, bo jest to głównie zabezpieczenie przed spamem i hejtem w prywatnych wiadomościach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
8 godzin temu, 7a8 napisał:

Mam pytanie do tych osób, które mi tu odpisały - czy gdybyście czuli się bardzo samotni, a jednocześnie bylibyście wrażliwymi uczuciowymi nieśmiałymi kobietami, pocieszyłoby was to co mi napisaliście?

zakładając ten wątek liczyłaś na pocieszanie Ciebie z naszej strony czy rady...opinie obcych Ci ludzi na to co Cię martwi..na to jak oni to widzą

nie sztuką jest pogłaskać kogoś po głowie i powiedzieć 'współczuję, też tak mam'

Nie znamy Ciebie...nikt na pewno nie chciał Ciebie w żaden sposób urazić - każdy wpis jest kulturalny (o dziwo :P ) 

W dniu 21.05.2019 o 14:58, 7a8 napisał:

Nie spotkałam człowieka, z którym łączyłyby mnie wspólne zainteresowania lub cele.

przykre.

Może daj się po prostu poznać...tak zwyczajnie...popisz trochę - tematów jest sporo, a jeżeli nie ma - załóż go. Może są tutaj osoby, które chętnie powymieniają się z Tobą swoimi poglądami..podyskutują na wiele tematów...być może znajdziesz tutaj duszczyczkę wartą wzajemnego poznania

 

2 godziny temu, 7a8 napisał:

Olśniło mnie - nie potrzebuję nikogo! Eureka! To wszystko dzięki wam. Jesteście nieocenieni... Warto tu było napisać.

Pozdrawiam!

nie rezygnuj zbyt szybko...daj sobie i innych trochę czasu...

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Pokochaj i zaakceptuj siebie.

Emocje jakie gromadzisz w środku rozchodzą się na zewnątrz. Znam to z autopsji. 

Wrażliwe osoby mają w życiu przekichane.

Nie wiem jak Ty mnie, ale ja zaczynam Cię lubić:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Zizi napisał:

Wrażliwe osoby mają w życiu przekichane.

Oj wiem coś o tym. Nie ma lekko, chociaż po pewnych wydarzeniach w moim życiu stałem się bardziej odporny i już nie potrzebuję tak twardego tyłka jak kiedyś.
Szkoda, że dziewczyna za bardzo nas neguje, bo też odnoszę wrażenie, że to bardzo wartościowa osoba :) 
Już jej pierwszy wpis daje dużo do myślenia, oczywiście pozytywnego o niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Już jej pierwszy wpis daje dużo do myślenia, oczywiście pozytywnego o niej.

Też tak uważam, chociaż dałam plamę bo przeoczyłam wiek? i już podpadłam.

Ale myślę, że to ciekawa i wartościowa osoba i da się poznać lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Czasem jak coś przykuje naszą uwagę, to takich "szczegółów" jak wiek nie zauważamy, bo akurat nie on tutaj najważniejszy (chyba). Mam nadzieję, że i na mnie się nie obraziła :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Czasem jak coś przykuje naszą uwagę, to takich "szczegółów" jak wiek nie zauważamy, bo akurat nie on tutaj najważniejszy (chyba). Mam nadzieję, że i na mnie się nie obraziła :) 

Myślę że się nie obraziła, ja ją rozumiem. Wkurza ją ta sytuacja i chce może odreagować.

Byłam wczoraj u lekarki mojej i mnie opierdoliła, że za dobra jestem i cały stres kumuluję w sobie.

Co się objawia bólami kręgosłupa i dusznościami w klatce(myślałam że stan przedzawałowy mam)

A powinnam "opierdolić" tego i owego i mieć generalnie zlewkę na wszystko wokół.

Teraz załatwiłam sobie przystojnego masażystę i będę odreagowywać, :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Tak, ale odreagować na niewinnych i nieznanych osobach, to trochę kiepsko, ale skoro pomaga, to ja to rozumiem. Akurat autorka jest kulturalna, a to różnie bywa w stresie :) 

Masz rację Zizi, czasem by się należało jednego czy drugiego sprowadzić do pionu, bo duszenie tego w sobie nie jest zdrowe.

3 minuty temu, Zizi napisał:

Teraz załatwiłam sobie przystojnego masażystę i będę odreagowywać, :)

Ah te kobiety, jakby nieprzystojny był gorszym masażystą :P Ale rozumiem, względy wizualne przy poprawie zdrowia mają pomóc :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
10 godzin temu, 7a8 napisał:

Wiem, że nic nie wiem. Więc dajcie mi się poznać. Może napiszecie co sami odczuwacie wewnętrznie...?

 

1 minutę temu, Zizi napisał:

Chyba trochę spamujemy temat @7a8

Chyba, aż tak bardzo nie, bo jednak powyżej wypowiedziała się, że chce nas poznać, zwłaszcza wewnętrznie, ale tak w jednym temacie się nie da. Wie już, że są tu również wrażliwi ludzie, ale może poczekajmy czy wróci i coś nam jeszcze tutaj odpisze. Mam nadzieję, że się łatwo nie podda i że jej nie zniechęciliśmy :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
W dniu 21.05.2019 o 14:58, 7a8 napisał:

Czy to jest możliwe? Czy to jest nieosiągalne w prawdziwym życiu? Może tylko w moim życiu to jest nierealne.

 

Samotność może być fajna, ale tylko wtedy gdy ją lubimy i akceptujemy. U Ciebie tego nie ma, więc należałoby to zmienić. 

Słyszałaś zapewne powiedzenie, że "nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do wykonania". Przede wszystkim jeżeli chcesz kogoś poznać, trzeba opuścić swoją samotnię, wyjść do ludzi, poznawać, nawiązywać relacje. Na początku najłatwiej Ci będzie w takich miejscach, które łączą się z Twoimi zainteresowaniami (sport? taniec? fotografia? co lubisz?), bo wtedy łatwiej znaleźć wspólne tematy i rozmowa zaczyna się kręcić. Trzeba małymi kroczkami dążyć do celu. Mam nadzieję, że w pewnym momencie zobaczysz na tej drodze, obok siebie.. drugi ślad.

Tak ja to widzę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Enigma napisał:

Na początku najłatwiej Ci będzie w takich miejscach, które łączą się z Twoimi zainteresowaniami (sport? taniec? fotografia? co lubisz?), bo wtedy łatwiej znaleźć wspólne tematy i rozmowa zaczyna się kręcić.

Właśnie, wspólne pasje mogą szybciej takie osoby zbliżyć, bo człowiek czuje się wtedy jak ryba w wodzie.

 

Nigdy też nie wiemy, kiedy ktoś stanie na naszej drodze, życie czasem wydaje się takie bezpłciowe, a tu nagle "taaa daaam" i wszystko się zmienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

A mnie przyszła  do głowy taka myśl, że może kiedyś w życiu zostałaś skrzywdzona i już nie potrafisz zaufać ludziom

Hmm, też tak może być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Itaka

Dziewczyno , ciesz się że do tego nie doszło o czym marzysz. Szybko byś się przekonała, jakie to wszystko mizerne i jaka marność.

Bardzo dużo jest kawalerów (40 latków), szukających żony (niewinnej). Ale możesz ich spotkać tylko na popularnych pielgrzymkach, np. do Lichenia lub Częstochowy. Z pomocą Maryi szybko znajdziesz właściwego męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 750
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
    • Vitalinka
      A to czemu? Żeby mi spadły?🙂    
    • KapitanJackSparrow
      kotekta tytułu  miało być,, Na wschód od Edenu" tak obejrzałem kawałek dalej i dotarłem na pewno do sceny gdzie Izabela ma mokry sen z Wokulskim ..😁.( ale  zapewne nie o tym jeszcze 😎) I tu rodzi się pytanie ogólne do kobiet, ,, czy w tej przedstawionej sytuacji gdzie Iza marzy o Wokulskim stać was kobiety na bycie niemiłą dla obiektu swych westchnień?   
    • 4 odsłony ironii
      🩷 będzie piekny,  słoneczny🩷    
    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
    • Chi
      Spokojnych    
    • Chi
    • Chi
      ❤️    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...