Skocz do zawartości


Ada

Jak się dzisiaj czujesz?

Polecane posty

aliada
Napisano (edytowany)
30 minut temu, Maybe napisał:

Dzięki. 

W zeszłym roku o tej porze biegałam w krótkich spodenkach i bluzce na ramiączkach po plaży w Bournemouth i Poole, nie mówiąc o moczeniu nóg w morzu i opaleniźnie, a teraz co najwyzej pije kawę nad morzem, łażę po hałdach kamieni podczas odpływu w kaloszach i kurtce ? dziś tylko 14 stopni, choć słońce ☀️ tęsknię do upałów ?

U mnie dziś  coś się ruszyło z pogodą, 21 stopni i słońce. Jak wyjdę z pracy, zobaczę czy telefon mnie nie wkręca. ;)

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Szczęśliwy
ddt60
25 minut temu, aliada napisał:

Piękne. A udajesz takiego zapracowanego... 

;)

rzadko zdarzają się okazje gdzieś wyjechać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 minutę temu, ddt60 napisał:

rzadko zdarzają się okazje gdzieś wyjechać

Jasne. Napisałam tak, bo dla mnie Bieszczady to naprawdę wielka wyprawa, wymagająca dłuższego wolnego.

Ale rozumiem, że Tobie do nich bliżej. Zazdroszczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
46 minut temu, Gość w kość napisał:

to dobrze!

lepiej mieć motywację do czegoś?

Wiesz co może cię to zdziwi ale czasem nawet ja nie potrafię się uśmiechnąć jak coś przeczytam.

 

Mam zły humor <nie zbliżać się >

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Napisano (edytowany)
46 minut temu, Gość w kość napisał:

kto to potem będzie zmywać?

Ten, kto nie gotował.

Jesteś bezpieczny.

11 minut temu, Arkina napisał:

Mam zły humor <nie zbliżać się >

Zły humor wg Arkiny? ;)

Dobra, zmykam.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, aliada napisał:

Zły humor wg Arkiny? ;)

Możliwe, gryzę czasami więc z troski ostrzegam ?

Taka już jestem. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
44 minuty temu, aliada napisał:

U mnie dziś  coś się ruszyło z pogodą, 21 stopni i słońce. Jak wyjdę z pracy, zobaczę czy telefon mnie nie wkręca. ;)

Zazdraszczam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Możliwe, gryzę czasami więc z troski ostrzegam ?

David Harbour No GIF by Saturday Night Live

 

1 godzinę temu, aliada napisał:

Ten, kto nie gotował.

Jesteś bezpieczny.

ok,

giphy.gif

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

Znad morza też mam....tak mi Władek wyszedł na kliszy kodaka. 0281c60d66477c2a9263e69645edcbef.jpg4f3e153338b1981d30715a1e542f344c.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Gość w kość napisał:

David Harbour No GIF by Saturday Night Live

 

 

giphy.gif

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
57 minut temu, ddt60 napisał:

Znad morza też mam....tak mi Władek wyszedł na kliszy kodaka. 0281c60d66477c2a9263e69645edcbef.jpg4f3e153338b1981d30715a1e542f344c.jpg

Fajne kolorki, takie vintage. Ale horyzont bym wyprostowała, zdjęcie wtedy zyskuje na atrakcyjności ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
7 minut temu, Maybe napisał:

Fajne kolorki, takie vintage. Ale horyzont bym wyprostowała, zdjęcie wtedy zyskuje na atrakcyjności ;)

jak robię na kliszy to staram się aby zdjęcie było maksymalnie naturalne. Oczywiście trzeba przy skanowaniu z negatywu kolorowego już po obróbce tego negatywu trzeba wykonać korekcję barw ale nie staram się tego zmieniać. Klisza fotograficzna widzi inaczej niż matryca aparatu kolorowego. Warunki pogodowe podczas tego zdjęcia były fajne ale specyficzne. Słońce które jeszcze było przykrywały deszczowe chmury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 minut temu, ddt60 napisał:

jak robię na kliszy to staram się aby zdjęcie było maksymalnie naturalne. Oczywiście trzeba przy skanowaniu z negatywu kolorowego już po obróbce tego negatywu trzeba wykonać korekcję barw ale nie staram się tego zmieniać. Klisza fotograficzna widzi inaczej niż matryca aparatu kolorowego. Warunki pogodowe podczas tego zdjęcia były fajne ale specyficzne. Słońce które jeszcze było przykrywały deszczowe chmury

 

To właśnie miałam na myśli kolory są inne, niż w aparatach cyfrowych czy lustrzankach, przypominają stare czasy - analogowe. Kolory bardzo mi się podobają.

Tak, przy takich burzowych chmurach i słońcu, często kolory stają się bardziej nasycone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
33 minuty temu, Maybe napisał:
 
To właśnie miałam na myśli kolory są inne, niż w aparatach cyfrowych czy lustrzankach, przypominają stare czasy - analogowe. Kolory bardzo mi się podobają.
Tak, przy takich burzowych chmurach i słońcu, często kolory stają się bardziej nasycone.

Tak ....wygląd tych zdjęć jest inny dlatego dziś bywają bardzo unikatowe. Poniżej jeszcze zdjęcie z Helu w podobnych warunkach pogodowych . Widać nawet małe śladu kurzu na kliszy - nie zawsze udaje się to skutecznie wyeliminować ale też i stanowi to pewną atrakcję tych zdjęć i wskazuje na autentyczność

 

 

157def9de92b214e16be9bb88957f0db.jpg

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777

Czuję się nieźle.. jak superbohater, każdego dnia stawiając czoła wyzwaniom.. do pracy chodząc na przykład ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Dobrze jest czasem pogadać z kimś nawet nie dotykając istoty problemu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
13 godzin temu, Arkina napisał:

Czuję spokój... 

będzie burza??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Gość w kość napisał:

będzie burza??

Burze to moja specjalność, jedna w tą czy w tamtą... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Bardzo lubię burzę, bardzo. Choć ostatnio czas i atmosfera przed burzą mnie męczy.

Zmęczony, może kawa pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
41 minut temu, Arkina napisał:

Jestem sfrustrowana... 

Ogólnie od soboty jest całkiem pozytywnie. Chyba to wpływ pogody, chociaż dzisiaj musiałem sobie postać w słońcu jakieś 45 minut, gdzie nie było przewiewu i stwierdziłem, że jest za gorąco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
51 minut temu, Aco napisał:

Ogólnie od soboty jest całkiem pozytywnie. Chyba to wpływ pogody, chociaż dzisiaj musiałem sobie postać w słońcu jakieś 45 minut, gdzie nie było przewiewu i stwierdziłem, że jest za gorąco.

Włączyłam dziś klimę w pracy bo nie dało się wytrzymać 28 stopni w środku ? Lubie ciepło i czekałam na taką pogodę ale jak to zwykle bywa zmiany temperatury są zbyt gwałtowne. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 658
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...