Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Jest to trochę prawda, ale nie tak do końca.
Bo można być dla kobiety miłym, ale też w pewnych granicach.
Myślę, że wszystko am swoje, jakieś granice...
Cierpliwość też ma granice. Ja jestem miłym gościem i kobiety normalnie, dobrze traktuje, ale też nie pozwolę sobie na pewne rzeczy kobietom i potrafię to pokazać kobietom.
Nie pozwolę sobie nigdy na to, aby kobieta mnie nie szanowała, tym bardziej bez powodu.
Nigdy nie byłem i nie będę dla żadnej kobiety frajerem.
Kiedy trzeba to trzeba "ustawić kobietę do pionu", i jeżeli jest tego powód.
Ja mam jeden na lato cieniutki, rękawy 3/4 i mniej siermiężny pasek i guziczki. Jest boski, bo idealny na letnie sukienki na wieczór. założyłam go raz w Wielką Sobotę jak szłam na święcić koszyczek i było ciepło, więcej ani razu! ALE MAM!😄
Całe szczęście, że istnieją manekiny, bo inaczej bym sukni ślubnej nie kupiła 😄 Wszystko co mi pani pokazywała w workach było nijakie i kiczowate. Suknia musi być prezentowana przestrzennie ☺️ Inne suknie wizytowe tak samo.
Nie, nie, nie buty w sieci to jakaś pomyłka, stopa to nie tylko numer. Ja na przykład mam wąską stopę i często mój numer po prostu jest za luźny wszerz (szczególnie w balerinkach), a np. mój ex miał ogromniastą stopę numer 44 i nawet jak się znalazło taki rozmiar to miał wysokie podbicie i też niektóre buty odpadają.
Ubrań w sieci nie kupuję, bo ja mam już dosłownie wszystko, ale kupowałabym i kiedyś tam może kupiłam parę razy, bo to w sumie jest ok, bo można się dokładnie pomierzyć czy wymienić potem.
Wszystko inne lubię oglądać w sklepach (ubrań nie lubię, omijam te sklepy, chyba te rzeczy na manekinach są właśnie dla mnie, bo wejdę tylko jak jakiś manekin jest fajnie ubrany😄).