Skocz do zawartości


Ada

Jak się dzisiaj czujesz?

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy

Ja to teraz w miarę dobrze z samopoczuciem, a potem pójdę pochodzić po lesie, bo nie pada, a słońce świeci i grzeje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Penelopka

Hmm.. a jak się czuję? Wyśmienicie. Jak foczka na brzegu morza. Leżę i leżę... i cieszę się życiem ☀️. Za cztery godziny pójdę chyba na rower. Najpierw powinnam ogarnąć siebie, by nie wystraszyć nikogo ??. Potem mogę brykać. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
Dnia 7.08.2021 o 19:53, Arkina napisał:

Zamyślona... 

Zapisze się na siłownię albo do jakiejś szkoły tańca.

Jakieś latino solo. 

 

Chodziłam przed pandemia na latino solo. Polecam. Muzyka latynoska  i do tego ruch ciała to istna bomba. Poprawia samopoczucie. Poprawia wygląd ciała. No i człowiek fajowo się czuje jak jest mniej sztywny ?. Po tym bedziesz gibka i szczęśliwa. Polecam. Gorąco?

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, Penelopka napisał:

Chodziłam przed pandemia na latino solo. Polecam. Muzyka latynoska  i do tego ruch ciała to istna bomba. Poprawia samopoczucie. Poprawia wygląd ciała. No i człowiek fajowo się czuje jak jest mniej sztywny ?. Po tym bedziesz gibka i szczęśliwa. Polecam. Gorąco?

Jak się pozbieram to niewykluczone że pójdę aby poćwiczyć formę i może coś jeszcze przy okazji ugryzę, że tak napisze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Penelopka napisał:

 

@BrakLoginu@BrakLoginu, proszę przybywaj do mnie i zrób mi taką jajecznicę. Nawet nie wiesz jak lubię jajecznicę. ?Soczek z pomarańczy też by się przydał. Moje spragnione usta pragną i tego i tamtego ?. Cholercia, burczy mi w brzuchu ??. Gdzie Ty? Wysyłam już  po Ciebie mojego szofera.Przyjedzie czerwonym cadillac eldorado,rocznik 1967.Swoja droga to mogłabym być teraz w Eldorado ??.

No wiedziałem, że jak człowiek odkryje innym swój jakiś talent to go od razu do roboty zagonią :D Dobra jajecznica nie jest zła ;)
O proszę, nawet szofer prywatny. No burżujka :D
Z przykrością stwierdzam, że jajecznicy nie będzie, bo kury zabalowały i zrobiły strajk pt. "Nie znoszę znoszenia" :D

ea20fa174fd9a99b5676fff3880c320b.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

No wiedziałem, że jak człowiek odkryje innym swój jakiś talent to go od razu do roboty zagonią :D Dobra jajecznica nie jest zła ;)
O proszę, nawet szofer prywatny. No burżujka :D
Z przykrością stwierdzam, że jajecznicy nie będzie, bo kury zabalowały i zrobiły strajk pt. "Nie znoszę znoszenia" :D

ea20fa174fd9a99b5676fff3880c320b.png

Kurka, co to za kurza niesubordynacja???Hmm.. zawsze można zrobić jajecznicę z  jaj przepiórczych ?. Ty się nie wymiguj lepiej . Ty leniu jeden??. ?

Jakie tam burżujstwo?Szofera pożyczyłem od sąsiadki. Mówiła, że jest dobry w  szybkich jazdach?, a jam głodna jak stado wilków. ?Uważaj,bo zaraz powinien być już u Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
29 minut temu, Arkina napisał:

Mogłoby być lepiej... 

... a co tak licho jest? Wiesz, co jest najlepsze na złe chwile czy smutki? Litr wódki?. Żartowałam. Ja polecam takie rozwiązania:

1.Spotkanie z przyjacielem czy przyjaciółką. Rozmowa z bratnia duszą bardzo pomaga (były badania na ten temat) 

2.Kąpiel z olejkami i z pianą w wannie. Musi być dużo piany. Mnóstwo! ??

3.Spacer wśród zieleni. Najlepiej z jakimś dzikiem?. Uwaga:Jak nie ma dzika w pobliżu, to trzeba wziąć ze sobą "dzikiego" i nieokrzesanego znajomego?. Na bank będzie z nim wesoło i niebanalnie. 

4. Sport. Jakikolwiek. To może być nawet skakanie na skakance. Byle się ruszać. Jak jest jakiś  partner przy boku, to polecam cardio we dwoje- najlepiej w poziomie  ??. 

5.Dobra muza albo dobry film albo wysłuchanie medytacji na yt. Tworzą się wtedy nowe połączenia neuronów, które też wpływają na to, że mózg jest bardziej wydajny i mniej "kombinuje". 

6.Pisanie. Gdziekolwiek. Nawet na ścianie ??Też pomaga. Też były badania ?. 

7.Pojscie do kina. Uwaga:tylko nie na kiczowaty film. Trzeba sprawdzić wcześniej opinie o filmie?.

8.Taniec?. Może być nawet z miotłą w kuchni. Ja tak czasami tańczę ? i depcze miotle "po nodze" ?. 

9.Gorzka czekolada. Też pomaga. Sprawdzone. Ziarna kakaowca maja tę magiczną moc. 

10.Pójście na basen. Woda koi zmysły i uspokaja. 

11.Gra w karty z dobrymi znajomymi...

 

Jak sobie jeszcze coś przypomnę, to napiszę później. Powodzenia. Uszy do góry! ?

 

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
10 minut temu, Penelopka napisał:

... a co tak licho jest? Wiesz, co jest najlepsze na złe chwile czy smutki? Litr wódki?. Żartowałam. Ja polecam takie rozwiązania:

1.Spotkanie z przyjacielem czy przyjaciółką. Rozmowa z bratnia duszą bardzo pomaga (były badania na ten temat) 

2.Kąpiel z olejkami i z pianą w wannie. Musi być dużo piany. Mnóstwo! ??

3.Spacer wśród zieleni. Najlepiej z jakimś dzikiem?. Uwaga:Jak nie ma dzika w pobliżu, to trzeba wziąć ze sobą "dzikiego" i nieokrzesanego znajomego?. Na bank będzie z nim wesoło i niebanalnie. 

4. Sport. Jakikolwiek. To może być nawet skakanie na skakance. Byle się ruszać. Jak jest jakiś  partner przy boku, to polecam cardio we dwoje- najlepiej w poziomie  ??. 

5.Dobra muza albo dobry film albo wysłuchanie medytacji na yt. Tworzą się wtedy nowe połączenia neuronów, które też wpływają na to, że mózg jest bardziej wydajny i mniej "kombinuje". 

6.Pisanie. Gdziekolwiek. Nawet na ścianie ??Też pomaga. Też były badania ?. 

7.Pojscie do kina. Uwaga:tylko nie na kiczowaty film. Trzeba sprawdzić wcześniej opinie o filmie?.

8.Taniec?. Może być nawet z miotłą w kuchni. Ja tak czasami tańczę ? i depcze miotle "po nodze" ?. 

9.Gorzka czekolada. Też pomaga. Sprawdzone. Ziarna kakaowca maja tę magiczną moc. 

10.Pójście na basen. Woda koi zmysły i uspokaja. 

11.Gra w karty z dobrymi znajomymi...

 

Jak sobie jeszcze coś przypomnę, to napiszę później. Powodzenia. Uszy do góry! ?

 

Sporo możliwości  ale obecnie mogę skorzystać tylko z 3,5 i 6. 

W sumie nawet mi się nie chce...mam ochotę się babrać w kiepskich myślach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
17 minut temu, Arkina napisał:

Sporo możliwości  ale obecnie mogę skorzystać tylko z 3,5 i 6. 

W sumie nawet mi się nie chce...mam ochotę się babrać w kiepskich myślach.

Oki. Ty wybierasz swoje myśli. Pamiętaj o tym. Ty rządzisz nimi... Ja lecę na rower. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
5 minut temu, Penelopka napisał:

Oki. Ty wybierasz swoje myśli. Pamiętaj o tym. Ty rządzisz nimi... Ja lecę na rower. ?

Nie da się zawsze rządzić myślami...

Uciekanie ciągle nie załatwia problemu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
37 minut temu, Arkina napisał:

Nie da się zawsze rządzić myślami...

Uciekanie ciągle nie załatwia problemu. 

Uwierz, że się da.Grunt to odpowiedni trening. No...a ucieczka nic nie da. Prędzej czy później trzeba stanąć w pojedynkę z problemem oko w oko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
2 godziny temu, Arkina napisał:

Mogłoby być lepiej... 

mogłoby być gorzej...?‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Penelopka napisał:

Kurka, co to za kurza niesubordynacja???Hmm.. zawsze można zrobić jajecznicę z  jaj przepiórczych ?. Ty się nie wymiguj lepiej . Ty leniu jeden??. ?

Jakie tam burżujstwo?Szofera pożyczyłem od sąsiadki. Mówiła, że jest dobry w  szybkich jazdach?, a jam głodna jak stado wilków. ?Uważaj,bo zaraz powinien być już u Ciebie.

Trzeba te kurki oskubać z piórek. Kara musi być! :D Nigdy nie robiłem z jaj przepiórczych, a jak coś sknocę? Chyba nie chcesz zejść z tego świata przez moją indolencję kulinarną?

Ty to się umiesz ustawić, no i masz ciekawych sąsiadów :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
33 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Trzeba te kurki oskubać z piórek. Kara musi być! :D Nigdy nie robiłem z jaj przepiórczych, a jak coś sknocę? Chyba nie chcesz zejść z tego świata przez moją indolencję kulinarną?

Ty to się umiesz ustawić, no i masz ciekawych sąsiadów :D

Taa... grunt to się dobrze ustawić ??. 

Oj tam od razu karać i karać! Lepiej pochwalić zawsze nawet takim komplementem jak usłyszałam od jednego chłopaka w czasach jak byłam nastolatką. "- Masz nóżki jak sarenka". Ja na to wielce skonfundowana :"Takie owłosione? " ??. Oczywiście specjalnie jajcarsko odpowiedziałam. ?

 

Jaja, to zawsze jaja ??. Nieważne czy duże czy małe. To zawsze jaja. No dobra. Nie ryzykuje (wyjątkowo) , bo pragnę żyć jeszcze długo i wesoło. Hmm..to co proponujesz w ramach rekompensaty? Tylko nie bycze jądra???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 minut temu, Penelopka napisał:

Taa... grunt to się dobrze ustawić ??. 

Oj tam od razu karać i karać! Lepiej pochwalić zawsze nawet takim komplementem jak usłyszałam od jednego chłopaka w czasach jak byłam nastolatką. "- Masz nóżki jak sarenka". Ja na to wielce skonfundowana :"Takie owłosione? " ??. Oczywiście specjalnie jajcarsko odpowiedziałam. ?

 

Jaja, to zawsze jaja ??. Nieważne czy duże czy małe. To zawsze jaja. No dobra. Nie ryzykuje (wyjątkowo) , bo pragnę żyć jeszcze długo i wesoło. Hmm..to co proponujesz w ramach rekompensaty? Tylko nie bycze jądra???

No dobra. Kury mają darowane życie. Niech sobie dalej skubią trawkę :D
Rekompensata? Hmm kolacja, świece, dobre wino, widok na jezioro, zachód słońca? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
21 minut temu, BrakLoginu napisał:

No dobra. Kury mają darowane życie. Niech sobie dalej skubią trawkę :D
Rekompensata? Hmm kolacja, świece, dobre wino, widok na jezioro, zachód słońca? :D

Czytasz mi w myślach ??. To co wymieniłeś, to uwielbiam i to bardzo. No.. a zachody słońca to kocham. W poprzednim miejscu gdzie mieszkałam to robiłam sobie ciepła herbatkę, brałam koc i wchodziłam na dach. Oglądałam stamtąd zachód słońca. Czasami mój kot wchodził za mną i tak razem siedzieliśmy i patrzylismy. To były niesamowite chwile. 

Świece zaś to moje wielkie hobby. Swego czasu kolekcjonowałam nawet świeczniki. Mam ich trochę, a nawet chę (czytaj dużo) ??. 

Reszta, czyli kolacja, wino i widok na jezioro, to.. brak mi słów.. Z wrażenia straciłam głos. Pozwolisz, że zamknę oczy i sobie to wyobrażę.. ?

Edytowano przez Penelopka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
10 minut temu, Penelopka napisał:

i wchodziłam na dach. Oglądałam stamtąd zachód słońca.

Z dachu jeszcze nie oglądałem zachodu słońca. Muszę to nadrobić ;)

 

A wyobrażaj sobie. Akurat to nikogo nic nie kosztuje :D Tylko od granic naszej wyobraźni zależy gdzie i kiedy się przeniesiemy myślami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
4 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Z dachu jeszcze nie oglądałem zachodu słońca. Muszę to nadrobić ;)

 

A wyobrażaj sobie. Akurat to nikogo nic nie kosztuje :D Tylko od granic naszej wyobraźni zależy gdzie i kiedy się przeniesiemy myślami :)

Oj musisz i to koniecznie. Niesamowite widoki. Takie górnolotne wręcz?. 

 

To prawda. Wystarczy zamknąć oczy i jesteśmy w innym świecie. To jest niesamowite! Czytałam, że nasz mózg koduje to jako prawdziwe zdarzenie. Zatem  jeśli zamkniesz oczy i wyobrazisz sobie np. morze i piękną kobietę w bikini?, która chodzi po brzegu i bawi się falami morskimi, to Twój mózg to weźmie, że tak naprawdę to dzieje się w Twojej  rzeczywistości. ??Tylko jeden w tym szkopuł. Nie odczuwamy tego zdarzenia naszymi zmysłami i przez to dużo tracimy.Wolę jednak te prawdziwe zdarzenia. Zatem ważne jest to, by dążyć do tego, by realizować swoje wymyślone fantazje, pragnienia..Wykorzystujemy nasze zmysły na maksa?. Wręcz katujmy je !?

Moj zmysł wzroku już cierpi katusze . Jest noc, a ja nie śpię ?. Zatem lecę spać dalej ????. Czas na mnie.Ahoj!?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 godzin temu, Penelopka napisał:

Czytałam, że nasz mózg koduje to jako prawdziwe zdarzenie. Zatem  jeśli zamkniesz oczy i wyobrazisz sobie np. morze i piękną kobietę w bikini?, która chodzi po brzegu i bawi się falami morskimi, to Twój mózg to weźmie, że tak naprawdę to dzieje się w Twojej  rzeczywistości. ??

Mimo wszystko jest to swoiste lizanie cukierka przez szybę. Wolę jednak realnie odczuwać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
38 minut temu, BrakLoginu napisał:

Mimo wszystko jest to swoiste lizanie cukierka przez szybę. Wolę jednak realnie odczuwać :D

Dobre porównanie. W samo sedno ?. 

 

Ja też wolę ?. Nie ma to jak dostać gałęzią po głowie, gdy nie zdążysz uchylić głowy jadąc szybko na rowerze po lesie ??. Dobra taki malutki żarcik. 

 

Jak się dziś czujemy? 

Ja jak biała zjawa strasząca na jakimś wielkim zamku. Niby jestem obecna, a nie jestem. ?Wciąż śpię, a już wstałam przecież .Taka jakby parodia życia ?. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, Penelopka napisał:

Nie ma to jak dostać gałęzią po głowie, gdy nie zdążysz uchylić głowy jadąc szybko na rowerze po lesie ??.

Znam ten ból. Wiele razy gałęzie robiły na mnie zamach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
11 minut temu, BrakLoginu napisał:

Znam ten ból. Wiele razy gałęzie robiły na mnie zamach :D

Dobrze, że wciąż żyjemy ??. A jak Ty się dziś czujesz? Klawo jak cholera? ?☀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Penelopka napisał:

A jak Ty się dziś czujesz? Klawo jak cholera? ?☀️

Troszkę zmęczony, ale dziś leniwa niedziela to odpocznę.

Edytowano przez BrakLoginu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Penelopka
42 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Troszkę zmęczony, ale dziś leniwa niedziela to odpocznę.

U mnie też dziś leniwa. Jadę za 3 godziny nad wodę.Lato w pełni, to trzeba wykorzystać je na maksa. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 661
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinks
      Popatrz na swoje Kochanie. Też masz wąskie🙂  Poza tym pisałaś trzy lata temu, że musisz znać kogoś trzy lata na forum, żeby go zaprosić, a ja pisałam, że trzeba dodać jeszcze moje trzy🙂 No i jesteśmy umówione na starość by zabijać (z litości) nieożenionych Panów... Arszenikiem.  Pamiętasz?😄
    • Pieprzna
      Nie zapraszam nikogo przed remontem. A że malarz coś zwleka z przybyciem, to...lepiej daj zdjęcie 😅
    • Miły gość
      Toner 
    • Natka
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...