Skocz do zawartości


Ada

Jak się dzisiaj czujesz?

Polecane posty

Aco
12 minut temu, Maybe napisał:

Można kupić świnkę w sklepie zoologicznym i sobie ją oprawić i zjeść. Można też wziąć psa ze schroniska i też go zjeść. W Szwajcarii do dziś gdzie niegdzie jada się psy. Przecież to nie powinno być nic drastycznego dla mięsożerców ? A zwierzę przed śmiercią przynajmniej mniej cierpi. Tylko wtedy byłoby to uznane za znęcanie się nad zwierzętami, a jak znęcają się nad krowami w hodowlach czy kurami, gęsiami, a później w rzeźniach, to tam ustawa o ochronie zwierząt nie działa. Całe szczęście już w tych bardziej humanitarnych krajach jest zakaz chowu klatkowego i likwiduje się też wielkie hodowle przemyslowe.

Ps. Nie jestem za zabijaniem jakichkolwiek zwierząt a cały poprzedni i ten post jest sarkazmem. 

Jedzenie mięsa było, jest i będzie częścią ludzkiej diety. To część kultury społeczeństw. Słyszałem od dziadka, że jak był głód na ziemiach polskich, to ludzie jedli wszystko(gawrony, psy jak padły) to instynkt przetrwania. Teraz mamy inne czasy i złe zabicie karpia może być niehumanitarne. Niedługo dojdzie do tego, że jak kierowca zabije zwierzę na drodze będzie miał proces. Ja wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale nie dajmy się zwariować, bo na końcu nasze pokolenia będą mogły jeść tylko jakieś sztucznie modyfikowane g..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
Przed chwilą, Aco napisał:

Jedzenie mięsa było, jest i będzie częścią ludzkiej diety. To część kultury społeczeństw. Słyszałem od dziadka, że jak był głód na ziemiach polskich, to ludzie jedli wszystko(gawrony, psy jak padły) to instynkt przetrwania. Teraz mamy inne czasy i złe zabicie karpia może być niehumanitarne. Niedługo dojdzie do tego, że jak kierowca zabije zwierzę na drodze będzie miał proces. Ja wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale nie dajmy się zwariować, bo na końcu nasze pokolenia będą mogły jeść tylko jakieś sztucznie modyfikowane g..

Jedzenie mięsa, gdy rolnik miał swoją świnkę czy krówkę i je przerabiał na mięso, a obecne torturowanie zwierząt w hodowlach to znaczna różnica, której ludzie nie chcą dostrzec. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 minut temu, Maybe napisał:

Jedzenie mięsa, gdy rolnik miał swoją świnkę czy krówkę i je przerabiał na mięso, a obecne torturowanie zwierząt w hodowlach to znaczna różnica, której ludzie nie chcą dostrzec. 

Teraz niektórzy ludzie na wsi hodują świnie dla siebie po kryjomu bo Wielka Unia porobiła jakieś ograniczenia dotyczące bodajże uboju.

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
11 minut temu, Aco napisał:

Jedzenie mięsa było, jest i będzie częścią ludzkiej diety. To część kultury społeczeństw. Słyszałem od dziadka, że jak był głód na ziemiach polskich, to ludzie jedli wszystko(gawrony, psy jak padły) to instynkt przetrwania. Teraz mamy inne czasy i złe zabicie karpia może być niehumanitarne. Niedługo dojdzie do tego, że jak kierowca zabije zwierzę na drodze będzie miał proces. Ja wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale nie dajmy się zwariować, bo na końcu nasze pokolenia będą mogły jeść tylko jakieś sztucznie modyfikowane g..

Łańcuch pokarmowy jest taki a nie inny, ludzie jedzą swinki, koty jedzą myszki itp itd. Takie prawa natury, przetrwa silniejszy. Był nawet taki film kiedyś... dramat w Andach na faktach podobno gdzie ludzie aby przetrwać posunęli się do kanibalizmu. Na sama myśl mi niedobrze ale gdybym gdzieś utknęła i nie miała wyboru kto wie do czego bym się posunęła? Instynkt przetwania trudno wyłączyć ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
17 minut temu, Maybe napisał:

Nie polecam. Stara koścista i żylasta. Poza tym ze mną musiałbyś walczyć a chomika bierzesz łepek jak gołąbkom ukręcasz i po sprawie.

 

 

Eee tam od tyłu bym zaszedł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Arkina napisał:

Łańcuch pokarmowy jest taki a nie inny, ludzie jedzą swinki, koty jedzą myszki itp itd. Takie prawa natury, przetrwa silniejszy. Był nawet taki film kiedyś... dramat w, Andach na faktach podobno gdzie ludzie aby przetrwać posunęli się do kanibalizmu. Na sama myśl mi niedobrze ale gdybym gdzieś utknęła i nie miała wyboru kto wie do czego bym się posunęła? Instynkt przetwania trudno wyłączyć ?

Ale to nie o to chodzi, znów pomijasz fakt, że w hodowlach cierpieniu poddawane są zwierzęta, żywe zwierzęta a wszystko dla zwiększenia wydajności i zysku. 

Nie kapuje dlaczego ludzie wypierają ten fakt.

 

Tych samych ludzi oburza fakt że w Chinach jedzą psy a na wyspach owczych raz do roku zabijają wieloryby, bo taka ich tradycja. To jest hipokryzja.

 

Oczywiście że żeby przetrwać zjedlibysmy wszystko, nawet człowieka. Na Ukrainie na wsi przed wojną i po wojnie też istniał kanibalizm z biedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
17 minut temu, Arkina napisał:

Ej daj jeszcze poleżeć...

Już już wstajemy trzeba nudel nastawić ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Już już wstajemy trzeba nudel nastawić ...

Nawijasz jakiś makaron na uszy ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
13 minut temu, Arkina napisał:

Nawijasz jakiś makaron na uszy ?

 

Nudel to po waszemu rosół a tyś myślała że karzę ci znów się rozebrać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Nudel to po waszemu rosół a tyś myślała że karzę ci znów się rozebrać?

Jakie naszemu? Gdzie? Pierwsze słyszę... 

A nudel to nie makaron bo o tym pomyślałam ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Arkina napisał:

Jakie naszemu? Gdzie? Pierwsze słyszę... 

A nudel to nie makaron bo o tym pomyślałam ?

Po śląsku nudel to rosół. Nie godocie tak? Co by się znaczeniowo zgadzało bo rozebrać się do rosołu a nudes to wiadomo to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Po śląsku nudel to rosół. Nie godocie tak? Co by się znaczeniowo zgadzało bo rozebrać się do rosołu a nudes to wiadomo to samo.

Nie wiem jak godają na rosół na czarnym Śląsku ?

Ja nie z tych rejonów ?‍♀️

Z Ciebie też moge zrobić rosół ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Arkina napisał:

Nie wiem jak godają na rosół na czarnym Śląsku ?

Ja nie z tych rejonów ?‍♀️

Z Ciebie też moge zrobić rosół ?

 

 

Taa nie godaj 

Kosteczki byś obgryzała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Taa nie godaj 

Kosteczki byś obgryzała?

Jeszcze nie jadłam rosołu że starego koguta ale zawsze jest ten pierwszy raz... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Ale to nie o to chodzi, znów pomijasz fakt, że w hodowlach cierpieniu poddawane są zwierzęta, żywe zwierzęta a wszystko dla zwiększenia wydajności i zysku. 

Nie kapuje dlaczego ludzie wypierają ten fakt.

 

Tych samych ludzi oburza fakt że w Chinach jedzą psy a na wyspach owczych raz do roku zabijają wieloryby, bo taka ich tradycja. To jest hipokryzja.

 

Oczywiście że żeby przetrwać zjedlibysmy wszystko, nawet człowieka. Na Ukrainie na wsi przed wojną i po wojnie też istniał kanibalizm z biedy.

Nigdy nie wypierałam tego faktu i oglądam różne filmy dotyczące chowu klatkowego, przemysłu mlecznego i ogólnego traktowania zwierząt przeznaczonych do uboju. Ba... nawet jestem za zlikwidowaniem przemysłu futrzarskiego. W tych czasach mamy się w co ubrać i norki nie są nam niezbędne do życia. Nie widzę jednak problemu w jedzeniu mięsa ale jak najbardziej jestem za tym aby czynić uboj w jak najbardziej humanitarny sposób. Niestety mamy inna tradycje niż w innych częściach swiata. Co więcej na własnym podwórku od najmłodszych lat widziałam jak babcia zabija kury i króliki, gęsi i jakoś mi to naturalne bo może w tym dorastałam. Tak samo jak łowienie ryb od dziecka i ich patroszenie jest czymś powszednim. Natomiast sąsiad zajmuje się dziczyzna i wiszące sarenki już wzbudzają we mnie różne uczucia. Hipokryzja? Może... albo dorastałam tak a nie inaczej. 

 

@Maybe czy to oznacza, że rozmawiamy ponownie? 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
22 minuty temu, Arkina napisał:

Jeszcze nie jadłam rosołu że starego koguta ale zawsze jest ten pierwszy raz... 

Tam zaraz stary, doświadczony. ? Ale mówisz pierwszy raz dobrze godasz. Porozmawiajmy o tym. Lubisz pierwszy raz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Tam zaraz stary, doświadczony. ? Ale mówisz pierwszy raz dobrze godasz. Porozmawiajmy o tym. Lubisz pierwszy raz. 

Opowiem ci o pierwszym razie jazdy na nartach...nigdy nie zapomnę tych emocji. Każdy następny raz już nie był tak ekscytujący ?‍♀️

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Opowiem ci o pierwszym razie jazdy na nartach...nigdy nie zapomnę tych emocji. Każdy następny raz już nie był tak ekscytujący ?‍♀️

 

Noo a mój pierwszy raz ?..jaki byłem w tych emocjach nieporadny choć myślałem że zajebisty ? ale żeby to robić na nartach to nie wpadłem na to ?

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Noo a mój pierwszy raz ?..jaki byłem w tych emocjach nieporadny choć myślałem że zajebisty ? ale żeby to robić na nartach to nie wpadłem na to ?

Jaki ty jesteś monotematyczny a poza tym jeszcze musisz się wiele nauczyć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
6 minut temu, Arkina napisał:

Jaki ty jesteś monotematyczny a poza tym jeszcze musisz się wiele nauczyć ?

O nieprawda zaraz ci udowodnię.. o czym chcesz rozmawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
33 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

O nieprawda zaraz ci udowodnię.. o czym chcesz rozmawiać?

A mało to masz tematów na forum ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Witam, ludzi. 

 

Ja dziś  w domu i właśnie wypiłem pysznie - smaczną herbatę. 

 

A tak po za tym to ja się czuję w miarę dobrze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, Arkina napisał:

Nigdy nie wypierałam tego faktu i oglądam różne filmy dotyczące chowu klatkowego, przemysłu mlecznego i ogólnego traktowania zwierząt przeznaczonych do uboju. Ba... nawet jestem za zlikwidowaniem przemysłu futrzarskiego. W tych czasach mamy się w co ubrać i norki nie są nam niezbędne do życia. Nie widzę jednak problemu w jedzeniu mięsa ale jak najbardziej jestem za tym aby czynić uboj w jak najbardziej humanitarny sposób. Niestety mamy inna tradycje niż w innych częściach swiata. Co więcej na własnym podwórku od najmłodszych lat widziałam jak babcia zabija kury i króliki, gęsi i jakoś mi to naturalne bo może w tym dorastałam. Tak samo jak łowienie ryb od dziecka i ich patroszenie jest czymś powszednim. Natomiast sąsiad zajmuje się dziczyzna i wiszące sarenki już wzbudzają we mnie różne uczucia. Hipokryzja? Może... albo dorastałam tak a nie inaczej. 

 

@Maybe czy to oznacza, że rozmawiamy ponownie? 

Szczerze to pomyliłam posty, myślałam że to Aco napisał ?? ale nic się chyba nie stało. Po prostu nie wdaje się z tobą w jakąkolwiek polemikę. Życie mnie nauczyło, że nie wchodzę dwa razy do tej samej wody. Nie dziękuję. Po co później mam być znów chamska. Ludzie się aż tak szybko nie zmieniają.

 

Co do jedzenia mięsa, tak naprawdę nic nie mam do tego czy ktoś je czy nie. I nie drażni mnie że w ogóle ktoś by jadł, gdyby cały proces odbywał się bardziej humanitarnie, Krowy były na pastwiskach a kury w zagrodzie, a nie jedne i drugie w boksach i w klatkach bez możliwości ruchu, to jest wstyd dla ludzkości, żeby w ten sposób traktować zwierzęta...nawet hodowlane. I to nie są przepisy unijne jak tam wyżej @Acowspomina, tylko chęć zysku wlascicieli tych hodowli. Niektóre kraje W Europie (nie pamiętam teraz które, pamiętam jedynie że w Austrii już w ogóle nie ma chowu klatkowego kur) już od tego modelu produkcji odchodzi. Może w Polsce też to się zmieni. Mam nadzieję.

Miłej niedzieli!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
11 minut temu, Maybe napisał:

Szczerze to pomyliłam posty, myślałam że to Aco napisał ?? ale nic się chyba nie stało. Po prostu nie wdaje się z tobą w jakąkolwiek polemikę. Życie mnie nauczyło, że nie wchodzę dwa razy do tej samej wody. Nie dziękuję. Po co później mam być znów chamska. Ludzie się aż tak szybko nie zmieniają.

Bo jesteś chamska i pilnuj się jak piszesz następnym razem ?

Dobrze, że jednak życie cię czegoś nauczyło... 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Pieprzna
      Nie zapraszam nikogo przed remontem. A że malarz coś zwleka z przybyciem, to...lepiej daj zdjęcie 😅
    • Miły gość
      Toner 
    • Natka
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...