Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
,,Wielka Warszawska"
Akcja filmu przypada na mlode lata dziewięćdziesiąte. Główny bohater filmu- Krzysiek, zostaje dżokejem i wkracza w świat wyścigów konnych. Ojciec chłopaka, były dżokej, który cały czas pracuje przy koniach ale już jako stajenny, nie podziela radości syna, wolałby by ten się nie ścigał. On już swoją cenę zapłacił i nie chce, by jego syn doświadczył tego samego. Ale nie ma takiego młodego, który by nie chciał życia przeżyć po swojemu, zatem Krzysiek dostaje szanse na wzięcie udziału w gonitwie a my dzięki temu poznajemy klimaty dzokejskich szatni, stajni, zaplecza ale przede wszystkim ustawiania wyścigów i stojących za tym złymi ludźmi.
Film ok, choć trochę za mało o koniach a za dużo o ludziach, ale kiedy juz te konie są to cieszą oczy. Nie na w filmie nic odkrywczego, ale oglądało się przyjemnie. Może jest spora dawka naiwności w wątku walki ze złem, bo gdyby gangsterzy byli tak prosci do ogrania, to co by to byli za gangsterzy ale da się przełknąć, tymbardziej, że koniec jest jednak dość mocny i pokazuje, że to nie zabawa.
Ładne zdjęcia, dobry dźwięk, starzy aktorzy świetni.
Też chciałabym, aby rozpierała mnie radość, niestety, póki co, rozpiera mnie ciekawość, co tutaj było, a aktualnie jest niedostępne 😁
Help! Bo umieram z ciekawości 😁
Kto rano wstaje...ten jest niewyspany🤦♀️
Ano wstają. Niektórzy muszą, bo praca i obowiązki od świtu. I ci inni, którzy mają coś poprzestawiane pod sufitem-nie muszą, ale wstają i przez kolejne 2-3 godziny zastanawiają się, po jaką cholerę budzić się tak wcześnie.
Nie zgaduj do której grupy należę 😎
Nieee, zostawiam dyskusję, bo jest jałowa, brakuje w niej opinii Gościa kością i wywołanej przeze mnie Moniki. Hehe a nie. Monia już kiedyś udzieliła wypowiedzi na ten temat przy okazji rozmów o wojnie że liczy wtedy na huliganow .