Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Taka-Jedna

Jak radzić sobie z emocjami?

Polecane posty

Taka-Jedna

7 kroków zarządzania emocjami - Jarosław Gibas

 

Głęboki relaks od ręki - aktywuj swój nerw błędny Marek Purczyński 

 

Jak radzić sobie z trudnymi emocjami?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Taka-Jedna

Jak przestać (nadmiernie) rozmyślać? Jak pozbyć się niechcianych myśli?

 

Zarządzanie stresem - Wojciech Eichelberger

 

Wojciech Eichelberger: Jak przestać się martwić i zacząć żyć?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
Cytat

Jak zapobiegać eskalacji złości?

 

 KLUCZOWE PUNKTY

Gniewne wymiany zdań mają wbudowane właściwości eskalacji.

Wina niesie ze sobą motyw odwetu, który wywołuje odwet ze strony obwinionego.

Aktywacja potężnego instynktu ochrony bliskich neutralizuje winę i wyłącza paliwo gniewu.

 

Najczęstsze pytanie, jakie otrzymuję od klientów rozpoczynających terapię z powodu problematycznej złości, brzmi:

„Co zrobić, gdy sytuacja wymknie się spod kontroli?”

To złe pytanie . Właściwe pytanie brzmi:

Jak zapobiec wymknięciu się spraw spod kontroli?

Na autopilocie gniewne wymiany zdań prawdopodobnie wymkną się spod kontroli. Złość jest najbardziej zaraźliwą emocją . Samo przebywanie w towarzystwie wściekłych ludzi, a tym bardziej wchodzenie z nimi w interakcję, może wywołać złość.

 

Złość w naturalny sposób nasila się podczas kłótni, ponieważ ewoluowała z myślą o zwycięstwie, a nie o remisie. Nie staramy się skrzywdzić tygrysa szablozębnego tak samo, jak on rani nas, w duchu sprawiedliwości. Raczej staramy się zniszczyć jego zdolność do wyrządzania nam krzywdy.

 

Gniew jest płomieniem; wachlowanie spowoduje jedynie oparzenie dłoni. Musimy wyłączyć gaz. Winny jest gaz .

Większość gniewu przypomina hałas w tle, poza świadomością. Przykładami są niecierpliwość, irytacja lub drażliwość. Mogą one być spowodowane wieloma czynnikami, w tym niewygodną temperaturą w pomieszczeniu lub ubraniem, stresorami związanymi z pracą lub niskimi zasobami fizycznymi – głodem, pragnieniem, niestrawnością, chorobą, urazem lub brakiem snu. Obwinianie partnerów lub dzieci tworzy punkt zapalny, który powoduje wzrost adrenaliny i kortyzolu. Typowymi objawami punktu zapalnego są pobudzenie na poziomie jelit, przypływ uczuć, dewaluacja myśli, wąskie i sztywne skupienie umysłu oraz niemożność zobaczenia innych perspektyw.

 

Obwinianie nasila gniew, ponieważ ma w sobie motyw odwetu, który stymuluje odwet ze strony obwinianego.

Gdy tętno przekroczy 90, ryzykujesz przekroczeniem granicy oddzielającej wyrażanie złości od emocjonalnego znęcania się . Gniew staje się obelżywy, gdy następuje dewaluacja. Dewaluacja oznacza uczynienie kogoś nieważnym lub godnym lekceważenia, szyderstwa, pogardy lub krzywdy . Zachowanie dewaluujące odrzuca, manipuluje, kontroluje, dominuje lub poniża.

 

Jeśli cierpisz na problematyczną złość, monitoruj tętno i poświęć trochę czasu, aby się uspokoić. Za przerwę zrzucaj winę na fizjologię, a nie na partnera.

Pomyśl o zapobieganiu

Przećwicz zastąpienie chęci obwiniania impulsem do poprawy . Zamiast przypisywać winę, zadaj sobie pytanie:

„Jak mogę to ulepszyć ? ”

 

Ulepszanie jest stopniowe . Ulepszanie rzeczy o 5 procent sprawia, że ulepszenia o 10 procent stają się łatwiejsze, co z kolei sprawia, że ulepszenia o 50 procent stają się bardziej dostępne i tak dalej.

Winą jest bezsilność. Doskonalenie daje siłę.

 

W przypadku bliskich łącz punkty zapalne z instynktem ochrony

Instynkt ochrony osób, na których nam zależy, jest tak silny, że na ogół przeważa nad samoobroną. Prawdopodobnie staniesz przed bronią, aby chronić swoje dziecko. Być może nie zrobiłbyś tego, gdybyś się nad tym zastanowił, ale prawdopodobnie działałbyś zgodnie z instynktem, aby chronić, nie myśląc o tym.

 

Jeśli masz rodzinę, instynkt ochrony kontroluje twoją samoocenę, niezależnie od tego, jak skuteczne możesz być w pracy. (Wyobraź sobie emocjonalny los światowej klasy dyrektorów generalnych, którzy puszczają ręce swoim dzieciom w ruchu ulicznym.) Ale jeśli czujesz, że możesz chronić dobro swojej rodziny, Twoja samoocena będzie wysoka, nawet jeśli poniesiesz porażkę w innych obszarach życia. Wyrzucenie z pracy jest łatwiejsze do zniesienia dla osób bardziej nastawionych na ochronę swoich rodzin niż na własne ego. Osoby opiekuńcze mają tendencję do natychmiastowego szukania innej pracy, aby nałożyć jedzenie na stół, podczas gdy osoby kierowane ego prawdopodobnie przeżyją kilka tygodni bolesnej depresji . Powrót do zdrowia zajmuje im więcej czasu, ponieważ źle rozumieją swój ból, co nie oznacza, że ponieśli porażkę; mówi im, żeby chronili swoje rodziny. Ból będzie trwał, dopóki nie usłuchają jego przesłania i nie wznowią ochrony swoich rodzin, przynajmniej emocjonalnie, jeśli nie finansowo.

 

Odbijać

Przypomnij sobie niedawną narastającą kłótnię ze współmałżonkiem i spróbuj przypomnieć sobie bolesne rzeczy, które powiedziałeś lub zrobiłeś. Następnie wyobraź sobie, że nieznajomy robi lub mówi te same bolesne rzeczy Twojemu współmałżonkowi. Pomyśl, jak byś zareagował.

Gdybyś zobaczył, jak bliska Ci osoba zostaje skrzywdzona werbalnie, emocjonalnie lub fizycznie, prawdopodobnie poczułbyś złość, impuls agresji i odrazę. Przynajmniej w tej chwili nienawidziłbyś osoby, która skrzywdziła twojego współmałżonka.

Co więc dzieje się z tą złością, agresją i odrazą, gdy to ty krzywdzisz swojego współmałżonka? Część Twojego mózgu nadal jest zaangażowana w ochronę bliskich, więc gdzie podział się gniew, agresja i wstręt?

Kiedy ranisz ukochaną osobę, ostatecznym obiektem twojego gniewu, agresji i nienawiści jesteś ty sam . Nieuniknionym następstwem złośliwego, gniewnego lub agresywnego zachowania wobec bliskich jest wstręt do samego siebie .

Każde ostre słowo, które mówimy bliskim, każde zimne ramię lub lekceważące zachowanie sprawiają, że nie lubimy siebie trochę bardziej.

https://www.psychologytoday.com/us/blog/anger-in-the-age-of-entitlement/202308/how-to-prevent-anger-escalation

 

 

Cytat

Złość - Siła odpowiedzialności, nieosądzania i współczucia

 

 KLUCZOWE PUNKTY

Używany mądrze, gniew może stworzyć pokój i harmonię w twoim życiu.

Aby przekształcić gniew, musisz najpierw wziąć na siebie osobistą odpowiedzialność.

Uważność nieoceniająca jest antidotum na złość.

Transformacja głębokiego gniewu wymaga współczucia.

 

Chociaż gniew może być destrukcyjny, jeśli mądrze go wykorzystamy, może on mieć ogromną wartość. Gniew ostrzega nas o problemach i popycha nas do naprawienia sytuacji. Wskazuje, że czegoś w naszych związkach, w naszym życiu lub w nas samych brakuje harmonii i całości.

 

Złość aktywuje się, gdy nasze wartości nie są zgodne z sytuacją, której doświadczamy. W związku z tym złość uświadamia nam nasze przekonania i to, za czym stoimy. Motywuje nas także do podjęcia działań mających na celu zmianę sytuacji – dostosowanie rzeczywistości, przed którą stoimy, do naszych wartości. Na dużą skalę złość inspiruje nas do ustanowienia sprawiedliwości społecznej i większego dobrobytu. Może być kluczową siłą wpływającą na nasz dobrostan psychiczny i rozwój duchowy .

 

Ale jak przekształcić gniew, aby stał się pozytywną siłą w swoim życiu i stworzyć z niego wartość?

Przekształcenie gniewu wymaga zmiany od środka. Potrzebujesz konkretnych, praktycznych narzędzi – takich, które sprawdzają się w rzeczywistych sytuacjach. Tutaj przedstawiam trzy podstawowe zasady umiejętnej pracy ze złością: branie osobistej odpowiedzialności, praktykowanie uważności nieoceniającej i okazywanie współczucia.

 

Branie osobistej odpowiedzialności

To, co mówią i robią inni, może być bodźcem do naszego gniewu, ale nigdy nie jest jego przyczyną. Nasze uczucia są wynikiem tego, jak zdecydujemy się interpretować sytuację, jak zdecydujemy się przyjąć to, co mówią lub zrobią inni, oraz naszych potrzeb i oczekiwań w danej chwili.

 

Aby przekształcić gniew, musisz najpierw wziąć na siebie osobistą odpowiedzialność. Musisz chcieć przyznać się do swoich uczuć. Musisz zdać sobie sprawę, że bez treningu twój umysł może być twoim najgorszym wrogiem. Musisz mieć odwagę i dyscyplinę, aby krytycznie spojrzeć na swoje myśli, w tym na oczekiwania i sposoby, w jakie możesz obwiniać innych. Musisz zobowiązać się do ubiegania się o swoją władzę i bycia odpowiedzialnym za swoje czyny. Jest to pierwsza zasada umiejętnej pracy ze złością.

 

Osobista odpowiedzialność wymaga przejęcia odpowiedzialności za swój gniew. Wymaga to bardziej obiektywnego spojrzenia na to, co wywołało Twój gniew. Musisz porzucić obwinianie innych za swoje problemy i trzymanie nierealistycznych oczekiwań co do tego, co inni „powinni” zrobić lub jak „powinien” wyglądać świat, i zamiast tego wziąć pełną odpowiedzialność za swoje przekonania i działania. To jest droga do prawdziwego wyzwolenia od gniewu.

 

Praktykowanie uważności nieoceniającej

Gniew stawia nas przed trudnymi wyzwaniami. Ogranicza naszą perspektywę do wąskiego, zabarwionego emocjonalnie pasma, które przesłania niuanse, kontekst i złożoność, co sprawia, że niezwykle trudno jest zobaczyć szerszy obraz lub przyjąć perspektywę innej osoby. Złość często zatrzymuje nas w ruchomych piaskach myśli o tym, jak ktoś potraktował nas lekceważąco lub o tym, że jesteśmy pewni, że w przyszłości będziemy traktowani niesprawiedliwie.

 

Antidotum na takie wyzwanie stanowi uważność nieoceniająca. Praktykowanie uważności nieoceniającej jest drugą zasadą przekształcania gniewu. To otwiera i poszerza Twoją przepustowość, umożliwiając przyjęcie większej ilości informacji i poszerzenie perspektywy. Przywraca cię do tego, co jest prawdą tu i teraz. Pozwala ci zatrzymać się na wystarczająco długo, aby wybrać odpowiedź, zamiast reagować impulsywnie. Kiedy już wiesz, jak wnieść nieoceniającą świadomość do własnych myśli i emocji, będziesz przygotowany do przekształcenia gniewu w siłę, która powoduje pozytywne zmiany i tworzy wartość dla wszystkich.

 

Silne uczucie gniewu i towarzyszące mu myśli mogą odciągnąć Cię od chwili obecnej. Jednak nieoceniająca uważność przywraca cię do teraźniejszości i pomaga ci wyraźnie zobaczyć siebie i swoje życie, takim, jakim jesteś. Pozwala ci usłyszeć mądrość kryjącą się za twoim gniewem i pozwala ci żyć jako najmądrzejsza i najodważniejsza wersja siebie.

 

Ćwiczenie współczucia

Transformacja głębokiego gniewu wymaga współczucia. Kiedy widzisz, z czym wszyscy się mierzymy – kiedy widzisz cierpienie i walkę, przed którymi stają wszyscy ludzie – jedyną sensowną reakcją jest zwykłe współczucie. Współczucie jest kluczem do otwarcia się na życie i innych. Rozwijanie współczucia zaprasza cię do porzucenia walki ego, która pozwala ci zbliżyć się do najwyższej wersji siebie.

 

Kultywowanie współczucia wymaga zaangażowania zarówno swojej postawy, jak i działań. Współczujące serce pozwala akceptować innych takimi, jakimi są, podczas gdy współczucie dla siebie pozwala tolerować wszystkie swoje uczucia, nawet te trudne, takie jak złość, strach , zazdrość i uraza.

 

Kiedy jesteś zły, przypomnij sobie, że inni zazwyczaj dają z siebie wszystko – jakkolwiek miernie to może się wydawać – biorąc pod uwagę ich własne możliwości, umiejętności, sytuację i ograniczenia. Kiedy unikasz osądzania innych, którzy zrobili coś „złego”, a zamiast tego próbujesz zrozumieć, dlaczego w ogóle zrobili to, co zrobili, rozwijasz współczucie wobec tej osoby. Kiedy przyjmiesz taką postawę, przejdziesz od krytyki do przebaczenia , od separacji do jedności i od gniewu do łaski.

 

Streszczenie

Współczucie to świadomość cierpienia – cudzego lub własnego – połączona z pragnieniem złagodzenia tego cierpienia. Uważność to głębokie, nieoceniające skupienie się na chwili obecnej. Dzięki nieoceniającej świadomości i współczuciu możemy pozwolić, aby gniew ujawnił się we wszystkich jego przejawach i możemy stawić mu czoła bez osądzania. Wyciszając umysł, zyskujemy przestrzeń do eksploracji naszych myśli, uczuć i wrażeń, a te z kolei ujawniają przesłanie kryjące się za naszą złością. Współczucie rozpuszcza nasz opór i daje nam przestrzeń do zaakceptowania siebie i innych ludzi.

 

Razem osobista odpowiedzialność, nieoceniająca uważność i współczucie to potężne zasady pozwalające przełamać nasze negatywne nawyki związane ze złością i rozwiązać potrzeby, które wywołały złość. Zasady te pozwalają zarządzać gniewem i tworzyć z niego wartość. Służą jako brama do jasności, równowagi i szczęścia .

https://www.psychologytoday.com/us/blog/the-wisdom-of-anger/202402/how-to-create-value-from-anger

 

 

Cytat

Antidotum na wściekłość - 3 principles

 

 Wydaje się, że nie tak dawno temu złość nie była zachowaniem społecznie akceptowalnym. Osoby stale wściekłe kierowano do „opanowania gniewu” lub innej pomocy, aby mogli się uspokoić i pokojowo załatwić sprawę. Osoby okazujące wściekłość były traktowane ze współczuciem, ale uważano, że znajdują się w stanie emocjonalnym wymagającym natychmiastowego leczenia , zanim zrobią coś strasznego sobie lub innym.

 

Jak doszliśmy do punktu, w którym wściekłość jest obecnie akceptowana jako powszechna, a nawet pozytywna emocja? Jak to się stało, że zaczęliśmy mówić o wściekłości wyborców, publicznej wściekłości, wściekłości na to czy tamto, jak gdyby było to konstruktywne i prawdopodobnie doprowadziło do czegoś dobrego? Kto pomyślał, że dobrym pomysłem jest, aby wściekłość stała się „całą wściekłością”? I jak to w ogóle kupiliśmy?

 

Szczerze mówiąc, myślę, że jest to dziwny i niepokojący zwrot w ludzkim rozumieniu. Wściekłość to schodząca w dół spirala myśli i emocji, która nie może prowadzić do zdrowych, mądrych ani pozytywnych rezultatów. Nie może, ponieważ ludzie, którzy są wściekli, nie są przy zdrowych zmysłach, dopóki pozostają wściekli. Są wyalienowani od innych, którzy nie widzą rzeczy dokładnie tak, jak oni, i owinięci wirującymi wstążkami swoich własnych, najbardziej przerażających lub przygnębiających myśli. Co więcej, tworzą wewnętrzny gulasz biochemiczny, który, jeśli nie zostanie złagodzony, doprowadzi do chronicznych problemów zdrowotnych i skrócenia życia.

 

Wściekłość nie ma związku z okolicznościami, chociaż im częściej ludzie odczuwają wściekłość, tym bardziej oczywiste wydaje im się , że ich wściekłość jest spowodowana czymś zewnętrznym. Oto niebezpieczeństwo niezaspokojonej i źle zrozumiałej wściekłości i powód, dla którego rozwścieczeni ludzie atakują — dla nich w stanie wściekłości ma sens próba uzyskania ulgi od zniszczenia rzeczy, która wydaje się ich złościć i wydaje się utrudniać im widok życia, wydaje się stanowić zagrożenie dla ich zrozumienia tego, jakie jest i jakie powinno być.

 

Kiedy już znajdziemy się w „czarnej skrzynce”, wydaje nam się, że myśli, które mamy, są takie, jakie są, i najwyraźniej mamy rację, a każdy, kto widzi rzeczy inaczej, jest w jakiś sposób wadliwy. To subtelny punkt. Toczą się wojny; popełniane są morderstwa; podejmowane są drastyczne decyzje w imieniu idei i systemów wierzeń, za które oddalibyśmy życie, zanim rozważymy zmianę zdania, a mimo to ludzie zajmujący nieustanne stanowisko w sprawie tych idei przyznają, że są na świecie inni ludzie równie oddani zupełnie innym ideom. Pomimo stawek istnieje zrozumienie, że – indywidualnie i zbiorowo – stworzyliśmy systemy myśli i przekonań, które są dla nas tak ważne, że zrobilibyśmy wszystko, co w naszej mocy, aby je zachować i chronić. Jednak wciąż wiemy, że inni mają równie silne zdanie na temat swoich przekonań; rozumiemy, że żyjemy w świecie odrębnych rzeczywistości. Dlatego zajmujemy nasze stanowisko z pasją, determinacją i przekonaniem, ale bez wściekłości. Pozostajemy zdolni do spokojnego podejmowania decyzji i potrafimy rozważać konsekwencje, niezamierzone lub niezamierzone. Pozostajemy podatni na dotyk innych ludzi, na wspólne ludzkie doświadczenie zaangażowania w nasze szczególne sposoby myślenia.

 

Wściekłość żyje w czarnej skrzynce, w której znajdujemy cały nasz psychologiczny ból, ponieważ kiedy jesteśmy uwikłani w to myślenie, nie mamy psychologicznej elastyczności, żadnej zdolności do odsunięcia się od naszego myślenia i zastanowienia się nad nim, żadnej zdolności rozpoznania pasji lub entuzjazm innych jako ich zaangażowanie w rzeczywistość stworzoną przez ich myśli. Wściekłość to nie tylko głęboko niezdrowy i szkodliwy stan ludzkich uczuć, ponieważ się rozprzestrzenia i samowzmacnia, ale zabrania naszej naturalnej ludzkiej zdolności do przekraczania własnego myślenia i znajdowania rozwiązań i odpowiedzi, które są jeszcze nieznane.

 

Antidotum na wściekłość polega na zrozumieniu jej jako przerażającego, ale tymczasowego stanu umysłu. Nie musimy panować nad gniewem; musimy to wyeliminować, ponieważ jest to niezdrowe niezrozumienie niekonstruktywnego myślenia. Musimy stracić naszą indywidualną tolerancję na wpadanie w gniew i wściekłość, ponieważ płacimy ogromną psychologiczną, biologiczną i duchową cenę za utratę spokoju umysłu. Musimy stracić naszą społeczną tolerancję (nawet podziw!) dla masowego gniewu, ponieważ prowadzi to do konfliktów i impasów. Osoby działające w postawie wściekłości nie mogą słuchać rozwiązań ani angażować się w dyskurs obywatelski, aby przekształcić przeciwstawne pomysły w coś lepszego, coś, co prowadzi do porozumienia i rozwiązania.

 

Wściekłość jest czymś, co tworzymy z własnych złych uczuć i niepewności. Osoba spokojna i czująca się bezpieczna praktycznie nie może wywoływać wściekłości. Moglibyśmy wyeliminować wściekłość z naszego życia, dbając o to, jak się czujemy i tracąc chęć do odczuwania coraz większej negatywności, niepewności i złości. Te uczucia są sygnałami ostrzegawczymi, że nasze myślenie nas pogrąża; to znaki ostrzegawcze, które mają nas uspokoić, zostawić na chwilę myślenie w spokoju i odzyskać orientację.

 

W życiu każdego z nas jest babcia, ciocia lub przyjaciółka, która powiedziała: „Weź głęboki oddech”. "Przespać się z tym." „Nie rób nic, dopóki się nie uspokoisz”. Oferowali antidotum na wściekłość.

https://three-principles.com/the-antidote-to-rage/

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
LadyTiger
Napisano (edytowany)

 Nie tłumić, tylko potem przemyśleć i wyciągnąć wnioski.

Natomiast nie tłumić to nie znaczy okazywać - w większości sytuacji społecznych nie powinniśmy ich okazywać, więc przydałby się tutorial jak je ukryć niczym makijażem.
O, to tak jak z pryszczem - nie wyciskać, pogodzić się, zastanowić się nad przyczynami trądziku, ale niekoniecznie z nim łazić do pracy.

Edytowano przez LadyTiger

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bernadette

W takich sytuacjach najlepiej  zwrócić się myślami do Najświętszej Maryi z prośbą : o Maryjo, zabierz mi złe myśli a daj mi twoje , zabierz mi złe emocję a daj mi twoje ... daj mi twój spokój.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...