asiutka Napisano 10 Lipca 2018 jesteście, jeśli są osoby poniżej 18 lat wychowywani. Ja dość konserwatywnie miałam prawie same nakazy i zakazy. W domu tak od 16 roku życia do 18 musiałam być zawsze najpóźniej o 22. Zawsze też skarżyła na mnie rodzicom starsza o 12 lat siostra.która nigdy nie trzymała mojej strony, tylko rodziców. Brała też udział w moim wychowaniu i była pierwsza do narzekania i strofowania mnie.Czasami nawet bardziej niż rodzice Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 10 Lipca 2018 Ja jestem facetem to pewnie większość chłopaków miało większy luz niż dziewczyny. Ja jedynie zostałem nauczony by mówić gdzie wychodzę i kiedy mniej więcej wrócę, jeśli nie wracałem to miałem powiedzieć gdzie zanocuję Ogólnie te informacje to były by uspokoić rodziców. Raczej nie miałem nakazów i zakazów, ani też jakiś większych kar. Byłem za to uczony odpowiedzialności za swoje czyny i od młodych lat, że jednak warto zapracować na swoje "zachcianki". Rodzice dużo mi dawali, ale musiałem chociaż trochę wykazać się gospodarnością Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Jacennty 2 952 Napisano 10 Marca 2021 Żadnych zakazów czy kar.Miałem być odpowiedzialny i wpadać do domu tylko na posiłki zawsze punktualnie(nie wiem czemu..taka tradycja rodzinna..pewnie). Już w dawnych czasach wychowany byłem od dzieciństwa bezstresowo-a w szkole było b.stresowo bo natenczas nauczyciele niszczyli nas i katowali..<-To nie na temat ale niech będzie. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Arkina 3 631 Napisano 10 Marca 2021 Wychowano mnie na grzeczna, odpowiedzialna, samodzielna, pracowita. Kary były i jakaś tam kontrola. Nie mogłam się włóczyć gdzie chciałam. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Frau 4 220 Napisano 10 Marca 2021 A mnie wychowano, na odpowiedzialną i pracowitą ? Tato ma taką charyzmę, że pasa na nas nigdy nie potrzebował. Mama czasem mokrą ścierką chciała pacnąć, ale ja szybko biegałam ? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
syn fubu 493 Napisano 10 Marca 2021 Mnie wychowywano do pewnego wieku jeżeli chodzi o rodzinność czyli chodzenie do kościoła, chodzenie do szkoły itp. Po skończeniu 18 stki rzuciłem szkołę i przestałem chodzić do kościoła, a po skończeniu 20 to szkoda gadać, w sumie teraz po 30 też szkoda gadać. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 11 Marca 2021 Moja matka była bardzo rygorystyczna i zimną dlatego byłam zbuntowanym dzieckiem. Moje wewnętrzne poczucie wolności się buntowało więc lekko ze mną nie mieli. Nie żałuje swojego buntu, wiem że był słuszny, inaczej byłabym odlaną formą pełną konwenansów. Jednak wiem że bunt zawsze ociera się o bandę i trzeba uważać żeby poza nią nie wypaść. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
ddt60 820 Napisano 16 Marca 2021 Wychowano mnie na grzeczna, odpowiedzialna, samodzielna, pracowita. Kary były i jakaś tam kontrola. Nie mogłam się włóczyć gdzie chciałam. Mnie podobnie Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach