Skocz do zawartości


Jan

Hostia to postać ciała Bożego

Polecane posty

Jan

Hostia to postać ciała Bożego stworzonego ludzką ręką. Rolnik sieje zboże, które młynarz potem zmieli na mąkę. Z mąki zakonni upieką hostię. Następnie kapłan na ołtarzu w świątyni, nakazuje Chrystusowi by w tę hostię wstąpił i hostia staje się „ciałem Bożym”. Po czym podaje ją wiernym by „ciało” ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


contemplator

Pogański zwyczaj.

Poczytaj sobie np: o kulcie starożytnej bogini Isztar.

Jej też składano w ofierze specjalne placki, wznosząc je ku niebu, gdyż była Panią Nieba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania

Kanibalizm jest nielegalny, przykro mi Janie. Opłatek to nie jest ciało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
W dniu 25.01.2019 o 14:53, Jan napisał:

 Następnie kapłan na ołtarzu w świątyni, nakazuje Chrystusowi by w tę hostię wstąpił i hostia staje się „ciałem Bożym”

- serio?

Edytowano przez Radunia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj

to dobrze, że wciąż są nowi młodzi którzy chcą to ciało boże

 

ludziom przynosić , tak jak tu w Asyżu .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Mnożą się ci chrześcijańscy Goscie jak samosiejki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax

Hostia to nic więcej jak symbol zjednoczenia. Samo zgromadzenie kościelne jest już rodzajem zjednoczenia, podobnie jak inne wydarzenia typu mecz, przedstawienie teatralne czy koncert. Tam gdzie uwaga wielu ludzi skupia się w jednym punkcie możemy mówić o działaniu Boga. W momentach narodowych solidarności, też powstaje jednia. Jej działanie może służyć dla dobra ogółu, poprzez prąd pozytywnej wibracji który spala ego, lub na rzecz egoistycznych pobudek prywatnych jednostek - np. Lenin przewodzący strajkom czy Mussolini zjednujący sobie sprzymierzeńców. A pamiętacie papieża i jego słynne "Niech zstąpi Duch Twój..." to był pozytywny przykład, a potężna jednia która powstałą wtedy wywoła efekt domina, niszcząc w Polsce ustrój socjalistyczny.  

Warto też dodać że każdemu symbolowi przypisujemy znaczenie, które ma znaczenie, ale tylko dla nas.

Tzn. Katolik może wierzyć że hostia to świętość i jej przyjmowanie daję mu łaskę w życiu codziennym i dla niego to jest prawda, natomiast dla agnostyka lub ateisty będzie to tylko kawałek opłatka i tu o jakimś wybitnym znaczeniu nie może być mowy. Wszystko rozchodzi się o to jak postrzegamy rzeczy które mamy na drodze i jaką historię opowiada w swojej głowie. 

Edytowano przez kawaixanax

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eloi

Lepiej autorze poprzedniej wypowiedzi, byś hostii (wg ciebie tylko symbolu zjednoczenia)  przyjął bez spowiedzi św.,

bo może być pogorszenia stanu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj

To prawda , przyjmowanie komunii świętej bez spowiedzi, to droga do potępienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax
2 godziny temu, eloi napisał:

Lepiej autorze poprzedniej wypowiedzi, byś hostii (wg ciebie tylko symbolu zjednoczenia)  przyjął bez spowiedzi św.,

bo może być pogorszenia stanu.

A po polsku ? Mam problem z takimi lakonicznymi odpowiedziami, szczególnie takimi pokrętnymi. Pogorszenia stanu ? Czyjego stanu ? Wszystko jest względne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eloi

Pogorszenia swego stanu psychicznego: niepokój , depresja i zatrwożenie. Ciemny prześladowca gnębi później osoby omijające spowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax
2 godziny temu, eloi napisał:

Pogorszenia swego stanu psychicznego: niepokój , depresja i zatrwożenie. Ciemny prześladowca gnębi później osoby omijające spowiedź.

No, tak jak mówiłem. Jeśli ktoś z nieczystymi intencjami, wręcz jawnogrzesznymi podejdzie do hostii to rzeczywiście może sobie napytać biedy, bo będzie się kryło za tym zaburzenie. Podobnie jest gdy obiecujemy sobie że coś zrobimy, a później tego nie robimy, wtedy też wychodzi destrukcyjne zaburzenie. Tylko że to znów działa indywidualnie na każdego. Ktoś kto robiąc to czuję się z tym źle, sam skazuję się na potępienie, depresję i tak dalej. Ktoś kto nie ma w sobie takiej świadomości jest raczej bezpieczny od negatywnych skutków. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenix

Czy jesteś pewny, że brak świadomości swych błędów broni nas od negatywnych następstw i skutków ?

Miałbym tu wątpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
W dniu 30.01.2019 o 14:00, eloi napisał:

Lepiej autorze poprzedniej wypowiedzi, byś hostii (wg ciebie tylko symbolu zjednoczenia)  przyjął bez spowiedzi św.,

bo może być pogorszenia stanu.

 

Staraj się pisać w zrozumiały sposób. 

7 godzin temu, fenix napisał:

Czy jesteś pewny, że brak świadomości swych błędów broni nas od negatywnych następstw i skutków ?

Miałbym tu wątpliwości.

Czy to znaczy że Bogu nie zależy na nim bo pozostawił go samopas jak zbłąkaną owieczkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Itaka
3 godziny temu, Dionizy napisał:

Staraj się pisać w zrozumiały sposób. 

Czy to znaczy że Bogu nie zależy na nim bo pozostawił go samopas jak zbłąkaną owieczkę?

A co właściwie masz na myśli w swoim pytaniu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
51 minut temu, Itaka napisał:

A co właściwie masz na myśli w swoim pytaniu ?

To co napisałem ma sens tylko w odniesieniu do wypowiedzi feniksa i chodzi mniej więcej o to że jeśli wszechmocny ma na wszystko wpływ wszystko może wszystko przewiduje a do tego ponoć wszyscy ludzie to jego.......no powiedzmy ojcuje im to kiedy świadomie tych nieuświadomionych skazuje no potępienie to nie świadczy tym o swojej miłości do ludzi Ja mam znacznie mniej dzieci od niego ale gdyby któregoś spotkało by coś złego to wierz mi że zrobił bym wszystko co możliwe i nie możliwe by ich ratować. Bez chwili i wachania oddałbym wszystko łącznie z życiem. Czy ja jestem złym ojcem czy on? No i jeszcze chwila o hostii to cały ten zwyczaj wcale nie wywodzi się od ostatniej wieczerzy bo został wprowadzony dopiero w xl w. Tu mogę się mylić o jakiś okres. W czasie wieczerzy rwano rękami zwykły chleb i to nawet na zakwasie tak jak ma to miejsce we wschodnim obrządku i prawosławiu. A wino i chleb w biblijnym przekazie ma wybitnie charakter przenośny, metaforyczny i wg mnie jest wyraźnym nakazem przestrzegania nauk Jezusowych bez nanoszenia jakich kolejek zmian i ulepszeń w formie doktryn katechizmów i praw wymyślanych przez opasłych klechów w czasie posiedzenia na porcelanowym nocniku   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
W dniu 30.01.2019 o 15:13, mikołaj napisał:

To prawda , przyjmowanie komunii świętej bez spowiedzi, to droga do potępienia.

a kiedy  Chrystus tak powiedział?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
egzegeta

jest o tym w ewangelii , a też w niektórych orędziach Maryi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
19 minut temu, egzegeta napisał:

jest o tym w ewangelii , a też w niektórych orędziach Maryi

No to wskaż to w ewangeliach jak Jezus nakazuje iść do konfesjonałów a potem do komunii. Dla mnie jest to wszystko potworny przerost formy nad najprostszym z możliwych sensów. Ten sens istnienia i w pewnym sensie drogę do osiągnięcia idealnego stanu opisała niedawno tu na forum Radunia posługując sie rozczepieniem w pryzmacie białego światła w tęczę milionów barw miłości. Wystarczy tylko odnaleźć w sobie te wszystkie barwy kochania ludzi, zwierząt,świata,m nieprzyjaciół rodziców, dzieci itd itd by osiągnąć to właśnie białe światło doskonałości Łamanie chleba prawdopodobnie ma też podobną naukę na celu. A te wszystkie rytuały, czuwania modły na nic. Czy w Izajaszu mało wyraźnie jest o takich postawach wspominane? No i jeszcze ten fragment:

 

 

1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów1, 
a miłości bym nie miał, 
stałbym się jak miedź brzęcząca 
albo cymbał brzmiący. 
2 Gdybym też miał dar prorokowania 
i znał wszystkie tajemnice, 
i posiadał wszelką wiedzę, 
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił. 
a miłości bym nie miał, 
byłbym niczym. 
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, 
a ciało wystawił na spalenie2, 
lecz miłości bym nie miał,nic bym nie zyskał.  ,,,,

 

A co do kultu Mari Pokaż mi wskazówki w biblii na ten temat i możemy sie pozastanawiać. W sumie w tekstach zdaje sie jest osiem wzmianek na jej temat i nigdzie nie jest matką Boga, Nie ma wzmianki o wniebowzięciu ani jej dożywotnim dziewictwu   Poczytaj też koniecznie o kulcie Izydy Popatrz na jej wizerunki figury obrazy Poczytaj na temat sposobu sprawowania kultu Te wszystkie wizje, zjawy i widziadła nie mają dla mnie większego znaczenia.

Chociaż......... dostałem kiedyś drewniany maleńki różaniec  z Machu gorie ( nie znam pisowni) I ma on dla mnie bardzo wielką wartość jako amulet chroniący przed złem. Amulet i moje podejście do tematu nie ma tu znaczenia. Osoba która mi go podarowała bardzo chyba mnie kocha i zrobiła to z troski o mnie i moją rodzinę. Ogromne symboliczne znaczenie.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenix
18 godzin temu, Dionizy napisał:

To co napisałem ma sens tylko w odniesieniu do wypowiedzi feniksa i chodzi mniej więcej o to że jeśli wszechmocny ma na wszystko wpływ wszystko może wszystko przewiduje a do tego ponoć wszyscy ludzie to jego.......no powiedzmy ojcuje im to kiedy świadomie tych nieuświadomionych skazuje no potępienie to nie świadczy tym o swojej miłości do ludzi Ja mam znacznie mniej dzieci od niego ale gdyby któregoś spotkało by coś złego to wierz mi że zrobił bym wszystko co możliwe i nie możliwe by ich ratować. Bez chwili i wachania oddałbym wszystko łącznie z życiem. Czy ja jestem złym ojcem czy on? No i jeszcze chwila o hostii to cały ten zwyczaj wcale nie wywodzi się od ostatniej wieczerzy bo został wprowadzony dopiero w xl w. Tu mogę się mylić o jakiś okres. W czasie wieczerzy rwano rękami zwykły chleb i to nawet na zakwasie tak jak ma to miejsce we wschodnim obrządku i prawosławiu. A wino i chleb w biblijnym przekazie ma wybitnie charakter przenośny, metaforyczny i wg mnie jest wyraźnym nakazem przestrzegania nauk Jezusowych bez nanoszenia jakich kolejek zmian i ulepszeń w formie doktryn katechizmów i praw wymyślanych przez opasłych klechów w czasie posiedzenia na porcelanowym nocniku   

Tu chodzi nie o dzieci ale o dorosłych, którzy nie widzą u siebie oczywistych grzechów i nie spowiadają się. Często nie pamiętają nawet 10 przykazań. Co napomniała kiedyś pielgrzymów Matka Najświętsza podczas objawień ( w Oławie), prosząc by dorośli umieli na pamięć 10 przykazań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Tych biblijnych czy tych z katechizmu? A może tych że zwojów papirusów egipskich zdaje się zwój ze zbiorów z Kairu o numerze 162 lub 167 wydobytych z piramidy gdzie tenże dakalog  uwieczniony jest też na ścianie w formie hieroglifu. Tyle że ma trochę inną formę bo coś w rodzaju spowiedzi. Czyli Nie kradłem nie zabiłem nie codzolozylem . I niby to nic wielkiego ale tamten hieroglif powstał zdaje się 1600 lat przed Mojżeszem. Pisałem już że nie uznajemy żadnych objawień widziadeł itd. Ja jak przesadze z jaraniem to też mam zwidy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
6 godzin temu, egzegeta napisał:

jest o tym w ewangelii , a też w niektórych orędziach Maryi

Jest o hostii komunii i spowiedzi? a to ciekawe, zaiste... A ja myślałam, że jedynym kluczem jest odnalezienie w  sobie Miłości - Źródlanej Miłości, która jest drogą do prawdy, a tu hostia wystarczy. To na ki diabeł ten Jezus się tyle nagadał i namęczył, skoro wystarczy spowiedź, kawałek opłatka i po robocie.

Dyziu - Bracie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
3 godziny temu, Radunia napisał:

Jest o hostii komunii i spowiedzi? a to ciekawe, zaiste... A ja myślałam, że jedynym kluczem jest odnalezienie w  sobie Miłości - Źródlanej Miłości, która jest drogą do prawdy, a tu hostia wystarczy. To na ki diabeł ten Jezus się tyle nagadał i namęczył, skoro wystarczy spowiedź, kawałek opłatka i po robocie.

Dyziu - Bracie ?

A czy ty panno Radunio nigdy nie słyszałaś o transsubstancji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Godzinę temu, gość napisał:

A czy ty panno Radunio nigdy nie słyszałaś o transsubstancji?

Nie poprawnie napisałeś to słowo ale mniejsza o to ale jeśli użyłeś tego słowa to wiesz że jest to dogmat z czasów czwartego soboru Czyli druga połowa trzynastego wieku a Raduni Pannie Radosnej wyraźnie chodziło o zapisy ewangeliczne a nie wydumania kardynałów. A czy gościu wiesz że w tamtych czasach by zostać kardynałem czy biskupem wcale nie trzeba było być księdzem? Wystarczyło wskazanie papieża. Często biskupami zostawali synowie kardynałowi, biskupów papieży. A czy wiesz że jeden z papieży konkretnie Jan Anglik poroniła po upadku z konia? Czyli był kobietą. Popatrz też na trybunał trupi i okres gdy było w jednym czasie aż trzech papciow . No i zanim zaczniesz znowu nawracać przejrzyj jak wtedy za murami kwitła zbrodnia, morderstwa z udziałem papieży. Ponoć to byli następcy Chrystusa.  Obecnie też nie wygląda to kryształowo np biskup pedofil dominikański. Został pozbawiony dystynkcji kapłańskich po udowodnieniu zboczeń i nagłe dzień przed rozprawą umiera ponoć na zawał serca. Ciało przejmuje Watykan. Nie ma zgody na sekcje i pośpieszny pogrzeb znowu jako biskup. Czyżby mógł coś powiedzieć. No powiedz że kłamię i że trzeba przestrzegać praw wymyślanych przez takich ludzi oraz wierzyć w ich teorie 

Sprawdziłem jeszcze dla pewności w spisie i papież kobietą zasiadał na tronie w drugiej połowie IX wieku znany jako johanus anglikus albo papiezyca Joanna. Poczytaj sobie o tamtych czasach powiedzmy do Urbana II ipierwszaj krucjaty w czasie której od mieczy rycerstwa pod horagwia Watykanu zginęło blisko sto tysięcy ludzi z czego w tydzień wymordowano trzydzieści siedem tysięcy mieszkańców Jerozolimy. Mają katolicy jaja. Nieprawdaż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
2 godziny temu, gość napisał:

A czy ty panno Radunio nigdy nie słyszałaś o transsubstancji?

słyszałam coś o pamiątce i o nadinterpretacjach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 633
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gregor
    • Gość w kość
      życie jest skomplikowane, i kropka🤨   ... ale OK, przynajmniej wreszcie tytuł, który widziałem... ... poczułem się w jakimś tam stopniu spełniony🤔
    • Gość w kość
      serdecznie dziękuję, że moje dolegliwości pozwalasz mi nazywać wedle mojego uznania😛   ... a teraz pozwól, że oddam się kawowej medytacji...  
    • Gość w kość
      może musiałbym, ale nie chcę😛   z kibicowania już w większości się wypisałem, pozostałem przede wszystkim przy reprezentacji Polski w piłce nożnej, choć to akurat niezbyt zdrowe, ... niby to przepracowałem i już nie podchodzę tak emocjonalnie jak kiedyś, ale i tak było mi w jakimś stopniu przykro po tym finale baraży... ... a tu nagle jakieś mądrale ośmieliły się napisać, że dobrze się stało🤨
    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...