Skocz do zawartości


Polecane posty

Dżulia

Irytują mnie wszelkie wypowiedzi negatywne o homoseksualistach i nie będę wspominać jakie przykleja się im łatki, ale traktowanie bądź nawoływanie do walki przeciw ''nieludziom"  jest wstrętne czyli homofobia.

Tak mnie nurtuje, ale powiedziałbym, że jest to prawdą, iż homofobi to homoseksualiści.

Czy macie podobne odczucie? a może wiedzę?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

no czasem tak jest, że największym homofobem jest nieujawniony homoseksualista. Złość że całe życie musi ukrywać swoją orientację, złość za zmarnowane życie, generuje w nim nienawiść do tych, którzy są tej samej orientacji i mają odwagę mówić o tym głośno i domagać się równego traktowania. Nienawidzą, zazdroszczą im tej odwagi i wolności.

 

Ludzie próbujący narzucać jakiekolwiek ograniczenia na homoseksualistów (w ogóle LBTGQ+), a już w ogóle wykluczający ich z normalnego życia, jakby robili coś złego, wynika z braku empatii.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

no czasem tak jest, że największym homofobem jest nieujawniony homoseksualista. Złość że całe życie musi ukrywać swoją orientację, złość za zmarnowane życie, generuje w nim nienawiść do tych, którzy są tej samej orientacji i mają odwagę mówić o tym głośno i domagać się równego traktowania. Nienawidzą, zazdroszczą im tej odwagi i wolności.

Trudno się z Tobą nie zgodzić kiedy masz rację, a szczególnie frag. dotyczący ukrywania swej seksualności, a co za tym idzie brak wolności.

Nie pamiętam dokładnie procentowości homofobów wśród homoseksualistów, ale w jakiejś publikacji czytałam, że prawie każdy homofob to homoseksualista albo i hetero i homo.  

To ukrywanie bardzo źle wpływa na psychikę, dlatego często ludzie ci popełniają samobójstwo, albo poszukują schronienia wśród duchowieństwa w zakonach, seminariach  czy kościołach.
Największe skupisko takich ludzi jest w Watykanie.

Cytat

Ludzie próbujący narzucać jakiekolwiek ograniczenia na homoseksualistów (w ogóle LBTGQ+), a już w ogóle wykluczający ich z normalnego życia, jakby robili coś złego, wynika z braku empatii.

Myślę, że wynikiem nie jest brak empatii, a brak zwykłego szacunku do drugiego człowieka.
Tacy ludzie nie próbują wejść empatycznie w położenie homoseksualisty wszak traktują ich jako coś gorszego i nie mają potrzeby wczuwać się w jego położenie po wypowiadanej krytyce, a właściwie po ubliżaniu.

A skoro wspomniałaś o empatii to ciekawe jakie byłyby nasze odczucia i zachowania gdy byśmy byli innej orientacji niż hetero.

Czy ukryłabym ? Chyba tak.
Czy wspomniałabym rodzinie? Pewnie tak jak większość nie przyznałabym się.
Ciężko jest podejmować odpowiedź na postawione pytania wszak
wewnętrznie tego nie czuję.
Moje odpowiedzi na pytanie nastąpiły na skutek sytuacji w naszym kraju.
Pamiętam przesympatycznych dwóch homo, którzy przychodzili do mojego domu, bo jak twierdzili, że tu mogą być sobą.
Wyjechali do Holandii, a teraz są w Stanach.
Wiem z kontaktu, że nie czują się pewnie nigdzie.
Dlaczego?
Są parą od wielu lat...ładni i przystojni jak 150 i jeśli ujawnią się to w tymże środowisku są nachalnie podrywani, a jeśli skrywają, to są omijani/opluwani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Dżulia napisał:

Trudno się z Tobą nie zgodzić kiedy masz rację, a szczególnie frag. dotyczący ukrywania swej seksualności, a co za tym idzie brak wolności.

Nie pamiętam dokładnie procentowości homofobów wśród homoseksualistów, ale w jakiejś publikacji czytałam, że prawie każdy homofob to homoseksualista albo i hetero i homo.  

To ukrywanie bardzo źle wpływa na psychikę, dlatego często ludzie ci popełniają samobójstwo, albo poszukują schronienia wśród duchowieństwa w zakonach, seminariach  czy kościołach.
Największe skupisko takich ludzi jest w Watykanie.

Myślę, że wynikiem nie jest brak empatii, a brak zwykłego szacunku do drugiego człowieka.
Tacy ludzie nie próbują wejść empatycznie w położenie homoseksualisty wszak traktują ich jako coś gorszego i nie mają potrzeby wczuwać się w jego położenie po wypowiadanej krytyce, a właściwie po ubliżaniu.

A skoro wspomniałaś o empatii to ciekawe jakie byłyby nasze odczucia i zachowania gdy byśmy byli innej orientacji niż hetero.

Czy ukryłabym ? Chyba tak.
Czy wspomniałabym rodzinie? Pewnie tak jak większość nie przyznałabym się.
Ciężko jest podejmować odpowiedź na postawione pytania wszak
wewnętrznie tego nie czuję.
Moje odpowiedzi na pytanie nastąpiły na skutek sytuacji w naszym kraju.
Pamiętam przesympatycznych dwóch homo, którzy przychodzili do mojego domu, bo jak twierdzili, że tu mogą być sobą.
Wyjechali do Holandii, a teraz są w Stanach.
Wiem z kontaktu, że nie czują się pewnie nigdzie.
Dlaczego?
Są parą od wielu lat...ładni i przystojni jak 150 i jeśli ujawnią się to w tymże środowisku są nachalnie podrywani, a jeśli skrywają, to są omijani/opluwani.

Myślę że wśród faszystów (chłopców narodowców) co drugi to co najmniej biseksualista lub przynajmniej jakiś fetyszysta, który się wstydzi do tego przyznać, bo uważa to za słabość. Niedawno nawet w Brukseli była afera, bo na gej party znalazł się jakiś homofob z węgierskiej polityki ?

Gdybym była homo, to niestety urodziłam się w takich czasach, że nie przyznałbym się, a moja matka by mnie wyklęła. Nigdy nawet się nad tym nie zastanawiałam.

Moje córki są już na tyle odważne, że żyłyby po swojemu i wiedzą że dla mnie to wszystko jedno, byleby były szczęśliwe. Młodsza mieszka w Berlinie więc tym bardziej nie musiałaby robić z tego tajemnicy.

W Anglii też znam dwie pary gejów którzy wyemigrowali dla spokojnego życia. I żyją spokojnie. Niezależnie od wielkości miasta. W małym miasteczku mamy też transwestytę, który chodzi w kapeluszach i na obcasach, jest wizytówką miasteczka, bardzo serdeczny facet. Czasem siedzi na ławeczce w parku z facetami i pije piwo i wygląda zjawiskowo ?

Znam też, ale tylko wirtualnie dwie lesbijki ze stanów - rodowite amerykanki -  mają chyba ponad 60 lat i są małżeństwem od wielu wielu lat. Nawet są podobne do siebie siebie.

Ludzie jak ludzie, normalni przecież i dziwi mnie, że trzeba takie rzeczy tłumaczyć.

Ludzie stawiają innych na gorszej pozycji tylko z uwagi na rasę czy orientację, bo boją się inności, nie rozumieją jej, nie mają na tyle empatii, wyobraźni (a więc inteligencji), żeby zrozumieć czyjąś odmienność i ją zaakceptować.

Mnie dziwią te problemy homofobów i ogólnie ksenofobów. Współczuję imbtak naprawdę, że życie wypełniają takim "gównem", szukaniem wrogów, uprzedzeń itp.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Dodam że w Polsce też znam gejów. Jedna para mieszka razem ale nie obnoszą się z tym w pracy. Jeden z nich jest panem wychowawcą z przedszkola i oficjalnie nie przyznaje się że mieszka z partnerem. Obawia się rodziców, że mógłby nawet stracić pracę. Już zawód jaki wykonuje wprawia rodziców w zdumienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Dodam że w Polsce też znam gejów. Jedna para mieszka razem ale nie obnoszą się z tym w pracy. Jeden z nich jest panem wychowawcą z przedszkola i oficjalnie nie przyznaje się że mieszka z partnerem. Obawia się rodziców, że mógłby nawet stracić pracę. Już zawód jaki wykonuje wprawia rodziców w zdumienie.

No to jak p. min. jeśli nie zostanie odwołany to wszystkich n-li w przedszkolach i w szkołach, a także na wyższych uczelniach pozwalnia z pracy.

Homo pracujący w oświacie już wcześniej byli zwalniani z pracy pod byle innym pretekstem bądź sami się zwalniali pod naciskiem dyrekcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Dżulia napisał:

No to jak p. min. jeśli nie zostanie odwołany to wszystkich n-li w przedszkolach i w szkołach, a także na wyższych uczelniach pozwalnia z pracy.

Homo pracujący w oświacie już wcześniej byli zwalniani z pracy pod byle innym pretekstem bądź sami się zwalniali pod naciskiem dyrekcji.

Dlatego kolega siedzi cicho. Jego partner z kolei pracuje w urzędzie i też się nie przyznaje, bo obawia się że mógłby być gorzej traktowany....

A homofoby w Polsce powiedzą ci że nie ma dyskryminacji. Nie mogę tego słuchać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Niedawno nawet w Brukseli była afera, bo na gej party znalazł się jakiś homofob z węgierskiej polityki ?

Słyszałam o tej aferze, ale nie wiem jak się zakończyła.

Przed chwilą, Maybe napisał:

W Anglii też znam dwie pary gejów którzy wyemigrowali dla spokojnego życia. I żyją spokojnie. Niezależnie od wielkości miasta. W małym miasteczku mamy też transwestytę, który chodzi w kapeluszach i na obcasach, jest wizytówką miasteczka, bardzo serdeczny facet. Czasem siedzi na ławeczce w parku z facetami i pije piwo i wygląda zjawiskowo ?

Moje kontakty są niewielkie, a poza tym mieszkając w wielkim mieście wszelkie inności giną wszak oni spotykają się w swoim gronie. Różne sytuacje tych ludzi poznaję z opowieści osób trzecich bądź literatury. Osobisty kontakt to ten o którym wspomniałam.

Do założenia tegoż tematu sprowokowała mnie książka dziennikarza francuskiego pt Sodoma gdzie opisuje sytuację na całym świecie duchowieństwa i władzy.

Przed chwilą, Maybe napisał:

Znam też, ale tylko wirtualnie dwie lesbijki ze stanów - rodowite amerykanki -  mają chyba ponad 60 lat i są małżeństwem od wielu wielu lat. Nawet są podobne do siebie siebie.

Ludzie jak ludzie, normalni przecież i dziwi mnie, że trzeba takie rzeczy tłumaczyć.

Ludzie stawiają innych na gorszej pozycji tylko z uwagi na rasę czy orientację, bo boją się inności, nie rozumieją jej, nie mają na tyle empatii, wyobraźni (a więc inteligencji), żeby zrozumieć czyjąś odmienność i ją zaakceptować.

Mnie dziwią te problemy homofobów i ogólnie ksenofobów. Współczuję imbtak naprawdę, że życie wypełniają takim "gównem", szukaniem wrogów, uprzedzeń itp.

Małżeństwa jednopłciowe nie mają racji bytu w Polsce, ani też uzyskanie takiego statusu.

Myslę, że raczej ludzie ci (homofobi i inni) nie upatrują w odmienności wrogów, ale by podlizać się władzy i kablują...czy mają korzyści materialne? być może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Dlatego kolega siedzi cicho. Jego partner z kolei pracuje w urzędzie i też się nie przyznaje, bo obawia się że mógłby być gorzej traktowany....

A homofoby w Polsce powiedzą ci że nie ma dyskryminacji. Nie mogę tego słuchać?

Myślę, że i tak ludzie wiedzą, bo akurat u nas najciekawsze są odkrycia/afery i plotkowanie. Daj Boże by się im powiodło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Dżulia napisał:

Myślę, że i tak ludzie wiedzą, bo akurat u nas najciekawsze są odkrycia/afery i plotkowanie. Daj Boże by się im powiodło.

To są dorośli ludzie, po czterdziestce więc pewnie wiele osób wie o ich orientacji, nawet tych z dalszego grona, jednak na rodziców kolega musi uważać....bo idiotow wśród rodziców też nie brakuje, którzy homoseksualistę nazywą zboczeńcem, a nawet pedofilem... więc o normalnym życiu, wolności jednak nie ma mowy. Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

To są dorośli ludzie, po czterdziestce więc pewnie wiele osób wie o ich orientacji, nawet tych z dalszego grona, jednak na rodziców kolega musi uważać....bo idiotow wśród rodziców też nie brakuje, którzy homoseksualistę nazywą zboczeńcem, a nawet pedofilem... więc o normalnym życiu, wolności jednak nie ma mowy. Dobranoc.

Tak, to prawda.

Dobrej i spokojnej.

Też zmykam, bo z rana lecę do wnuków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Na grubo podkreślonym marginesie - kochałem jednego chłopka z pociągiem seksualnym (ubierał się metro jak na lata 2000-2004), on też mnie lubił (do niczego nie doszło prócz rozmów) oraz drugiego przez wiele, wiele lat jako ziomkowie/rzezimieszkowie z osiedla ale nie mógłbym znieść jego dotyku bo ogólnie dziwnie pachniał.

 

PS. Jestem wszystkim co może być ucieleśnieniem omawianego przez was domniemanego zła.

Ale zło śpi, a jeśli śpi to czy nadal jest złem, czy leżący, nieruszany kałasznikow jest śmiercionośną bronią czy tylko kawałkiem złomu?

 

A jednak za to że mam kałasznikowa  grozi mi do 3 lat choć sobie tylko leżakuje.

Czy to sprawiedliwość czy skończony kretynizm ustanawiających prawo.

A zło w umysłach ludzi równie dobrze można karać idąc tym tokiem rozumowania.

Ale Konstytucja III Rzeczypospolitej Polski olśniewająco wpadła na pomysł na że nie można karać za myśli i zamiary choćby te najgorsze które siedzą w naszych zwojach neuronów.

 

Przynajmniej Polska Konstytucja, inne nie są tak przyjaźnie nastawione.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

*nie 'rzezimieszkowie' tylko rzezimieszki (niestety nie mogłem już edytować, przepraszam pedantów językowych).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, syn fubu napisał:

Na grubo podkreślonym marginesie - kochałem jednego chłopka z pociągiem seksualnym (ubierał się metro jak na lata 2000-2004), on też mnie lubił (do niczego nie doszło prócz rozmów) oraz drugiego przez wiele, wiele lat jako ziomkowie/rzezimieszkowie z osiedla ale nie mógłbym znieść jego dotyku bo ogólnie dziwnie pachniał.

Nie jestem ekspertem, ale brak kontaktu seksualnego to chyba nie jest jeszcze  homoseksualizm...zobaczysz co przyniesie przyszłość.
We wspomnianej książce autorowi zwierzał się kleryk, który w wieku szkolnym jadąc autobusem, a siedzący obok chłopak położył rękę na jego nodze i wtedy poczuł drżenie ciała. Szybko wysiadł, ale to wspomnienie pozostało i było mu przyjemnie. Stopniowo odkrywał homoseksualizm i akceptował.
Wyjechał do Włoch do seminarium i tu potrafił odczytywać sygnały (podrywu) i pogodził się ze swoją homoseksualnością. Pozostał w kapłaństwie, ale jest pełen podziwu dla (outcoming).

Przed chwilą, syn fubu napisał:

 

PS. Jestem wszystkim co może być ucieleśnieniem omawianego przez was domniemanego zła.

Omawiamy zło? 

Rozpatrujemy różne zachowanie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, syn fubu napisał:

Czy to sprawiedliwość czy skończony kretynizm ustanawiających prawo.

A zło w umysłach ludzi równie dobrze można karać idąc tym tokiem rozumowania.

Ale Konstytucja III Rzeczypospolitej Polski olśniewająco wpadła na pomysł na że nie można karać za myśli i zamiary choćby te najgorsze które siedzą w naszych zwojach neuronów.

 

Przynajmniej Polska Konstytucja, inne nie są tak przyjaźnie nastawione.

Wiesz, że inni wpadli jeszcze na "lepszy" pomysł, uważając, że winny jest ten kto ulega pokusie, a nie ten co kusi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@syn fubuhomoseksualizm jest karany jedynie w Rosji i w krajach muzułmańskich.

 

Różnica między kałasznikowem, a homoseksualizmem jest taka, że posiadanie broni niesie ryzyko użycia jej, a seks homoseksualny nikomu krzywdy nie robi, o ile nie jest gwałtem, podobnie jak seks hetero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
2 godziny temu, Maybe napisał:

@syn fubuhomoseksualizm jest karany jedynie w Rosji i w krajach muzułmańskich.

 

Różnica między kałasznikowem, a homoseksualizmem jest taka, że posiadanie broni niesie ryzyko użycia jej, a seks homoseksualny nikomu krzywdy nie robi, o ile nie jest gwałtem, podobnie jak seks hetero.

 

 

Jak dobrze wiesz Maybe dla bardzo wielu jest...!

W Rosji jest karany męski. Dziewczyny do woli mogą, po cichu...

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, syn fubu napisał:

 

 

Jak dobrze wiesz Maybe dla bardzo wielu jest...!

W Rosji jest karany męski. Dziewczyny do woli mogą, po cichu...

Na lesbijstwo jest wogóle większe przyzwolenie, nawet wśród homofobów. Bo który troglodyta nie marzy o dwóch panienkach w łóżku? I wtedy im seks homoseksualny między tymi kobietami nie przeszkadza. 

Co więcej, wielu panów uwielbia uprawiać z partnerką seks analny. Śmiem twierdzić, że ci panowie również mają zapędy homoseksualne, do których wstydzą się przyznać. Bo przecież to takie niemęskie. Tak jakby była różnica w odbycie, męski czy żeński to ciągle odbyt :) Dlatego bawią mnie niekiedy ci homofobiczni zakompleksieńcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Fake.

Zresztą. Ja nie lubię gejów jako gejów, denerwują mnie bo lecą na męskość a gej powinien widzieć w swym celu, czy też lecieć na to co kobiecego ma inny mężczyzna w sobie, również uważam że jak kobieta leci na typowego męskiego faceta macho to jest gejem w środku i takich jak ognia unikam. Tylko Romeo i Julia byli hetero 100%.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
16 godzin temu, syn fubu napisał:

Fake.

Zresztą. Ja nie lubię gejów jako gejów, denerwują mnie bo lecą na męskość a gej powinien widzieć w swym celu, czy też lecieć na to co kobiecego ma inny mężczyzna w sobie, również uważam że jak kobieta leci na typowego męskiego faceta macho to jest gejem w środku i takich jak ognia unikam. Tylko Romeo i Julia byli hetero 100%.

Wydaje mi się że to zależy,zauważ że w każdej parze homoseksualnej jeden z partnerów jest bardziej męski a drugi bardziej delikatny. Jest tak i wśród lesbijek i wśród gejów.

Ale wymyślasz jak kobieta leci na takich macho to znaczy że kieruje się cechami atawistycznymi, potrzebuję czuć się bezpieczna, a może chce żeby na zwierza jej zapolował, nie wiem ?? W ludziach wraz z rozwojem, ewolucją coraz mniej cech atawistycznych, bo nie są one współcześnie potrzebne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Teraz każdy myśli że jestem gejem.  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, syn fubu napisał:

Teraz każdy myśli że jestem gejem.  ?

A ja lesbijką z dwójką dzieci ? i partnerem dla przykrywki. 

A tak naprawdę nawet nigdy nie miałam skłonności biseksualnych, choć wiele ludzi takie ma.

Jakbym miała się przejmować co ludzie o mnie myślą, to dawno wylądowałabym w wariatkowie. 

Przecież orientacja nie określa nas jako ludzi, nie jest wyznacznikiem naszej wartości, jedynie w głowach chorych ludzi tak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
LadyTiger
Dnia 20.07.2021 o 22:32, Dżulia napisał:

Irytują mnie wszelkie wypowiedzi negatywne o homoseksualistach i nie będę wspominać jakie przykleja się im łatki, ale traktowanie bądź nawoływanie do walki przeciw ''nieludziom"  jest wstrętne czyli homofobia.

Tak mnie nurtuje, ale powiedziałbym, że jest to prawdą, iż homofobi to homoseksualiści.

Czy macie podobne odczucie? a może wiedzę?

 

 

nie wiem co to "homofobi", ale im bardziej atakuje ta ideologia, tym bardziej zwykli, nietęczowi homo mają przechlapane.

tak jak feministki vs kobiety

Edytowano przez LadyTiger

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 godzin temu, LadyTiger napisał:

nie wiem co to "homofobi", 

Spójrz w lustro...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...