Skocz do zawartości


Devil85

Głupi naród?

Polecane posty

Arkina
1 minutę temu, Aco napisał:

Ktoś musi trzymać rękę na pulsie.

Chciałabym choć raz pobawić się bez jakiejkolwiek odpowiedzialności ?

Panie Aco działaj ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia
Przed chwilą, Arkina napisał:

Chciałabym choć raz pobawić się bez jakiejkolwiek odpowiedzialności ?

Panie Aco działaj ?

I bądź szczera...wystawił nas obie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Arkina napisał:

Chciałabym choć raz pobawić się bez jakiejkolwiek odpowiedzialności ?

Panie Aco działaj ?

Jakieś specjalne życzenia? Pakiet VIP? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Aco napisał:

Jakieś specjalne życzenia? Pakiet VIP? 

Mam problemy.. teraz spowolnione myślenie się włączyło bo obaliłam butelkę wina więc zaawolowane odpowiedzi powodują mi trudności ? Zwołaj ludzi, włącz muze, alko i się bawimy. 

 

9 minut temu, Dżulia napisał:

I bądź szczera...wystawił nas obie.

Gdzie? Jak? 

Mnie nie może wystawić bo ja nic od niego nie chce ?

Lubię się z wszystkimi kumplować...

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Arkina napisał:

Mam problemy.. teraz spowolnione myślenie się włączyło bo obaliłam butelkę wina więc zaawolowane odpowiedzi powodują mi trudności ?

No to spocznij kobieto, bo jutro też jest dzień.

Mnie bez % też nie idzie.

Przed chwilą, Arkina napisał:

 

Gdzie? Jak? 

Jeszcze nie powiedział, bo to tajemnica.

?

Dobrej nocki...lecę do lub na jaśka.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Arkina napisał:

Mam problemy.. teraz spowolnione myślenie się włączyło bo obaliłam butelkę wina więc zaawolowane odpowiedzi powodują mi trudności ? Zwołaj ludzi, włącz muze, alko i się bawimy. 

 

Gdzie? Jak? 

Mnie nie może wystawić bo ja nic od niego nie chce ?

Ja żadnej z Was nie znam, a czuję się jakbym był między ustami, a brzegiem pucharu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, Aco napisał:

Ja żadnej z Was nie znam, a czuję się jakbym był między ustami, a brzegiem pucharu?

Pójdę chyba jednak spać bo zaraz napiszę coś głupiego i jutro będę się czaić na forum ?

 

Tak to się skończy ?

 

48668ca8b485.jpg

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
32 minuty temu, Arkina napisał:

Pójdę chyba jednak spać bo zaraz napiszę coś głupiego i jutro będę się czaić na forum ?

 

Tak to się skończy ?

 

48668ca8b485.jpg

 

Przed piciem parkuję miotłę u przyjaciół. Za chu... nie wydadzą bez sprawdzenia alkomatem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
13 minut temu, Chi napisał:

 

Przed piciem parkuję miotłę u przyjaciół. Za chu... nie wydadzą bez sprawdzenia alkomatem ;)

Wiesz to ja dziś zapraszałam do siebie ale po wszystkim wymknęłam się cichaczem na forum ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 minutę temu, Arkina napisał:

Wiesz to ja dziś zapraszałam do siebie ale po wszystkim wymknęłam się cichaczem na forum ?

No i ok. Ja otworzyłam jakąś pikantną wódkę, obejrzałam Mulan na HBO i zanim zacznę pisać głupoty, anioła stróż zapakuje mnie do łóżka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Chi napisał:

No i ok. Ja otworzyłam jakąś pikantną wódkę, obejrzałam Mulan na HBO i zanim zacznę pisać głupoty, anioła stróż zapakuje mnie do łóżka ;)

Skąd masz anioła stróża? 

Gdzie się kupuje, zamawia, znajduje? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Przed chwilą, Arkina napisał:

Skąd masz anioła stróża? 

Gdzie się kupuje, zamawia, znajduje? 

 

Każdy go ma. Trzeb go przywołać zaglądając w siebie. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
12 minut temu, Chi napisał:

Każdy go ma. Trzeb go przywołać zaglądając w siebie. ;)

uważajcie,

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Chciałabym choć raz pobawić się bez jakiejkolwiek odpowiedzialności ?

Panie Aco działaj ?

Biedny @Acopewnie się wystraszył ?

Przeczytałam jeszcze raz i nie było tu myśli nieuczesanych choc brzmi jak brzmi ??

 

17 minut temu, Chi napisał:

 

Każdy go ma. Trzeb go przywołać zaglądając w siebie. ;)

Przywołałam i pokazał mi radosna twórczość więc idę spać. 

 

Dobrej nocy. 

Liter nie gubię więc jest dobrze ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
4 minuty temu, Arkina napisał:

Biedny @Acopewnie się wystraszył ?

Przeczytałam jeszcze raz i nie było tu myśli nieuczesanych choc brzmi jak brzmi ??

 

Przywołałam i pokazał mi radosna twórczość więc idę spać. 

 

Dobrej nocy. 

Liter nie gubię więc jest dobrze ?

 

Kolorowych aż do rana ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
21 godzin temu, Aco napisał:

Ja żadnej z Was nie znam, a czuję się jakbym był między ustami, a brzegiem pucharu?

Ile w tym roboty byś nas poznał?

Uważaj puchar pełen...nie polej się.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
5 godzin temu, Dżulia napisał:

Ile w tym roboty byś nas poznał?

Uważaj puchar pełen...nie polej się.?

To jest już wyższa szkoła jazdy, a ja jestem trochę za mały, żeby mierzyć się z wysokimi przedsięwzięciami ? 

Zależy jaka jest zawartość w tym pucharze? Słodka czy gorzka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Aco napisał:

To jest już wyższa szkoła jazdy, a ja jestem trochę za mały, żeby mierzyć się z wysokimi przedsięwzięciami ? 

Zależy jaka jest zawartość w tym pucharze? Słodka czy gorzka?

Spoko pożyczę szpilki i wysokość zostanie wyrównana.?

Zawartość...pełen, nawet z czubkiem.

Z rąk kobiet nawet trucizna ma wspaniały smak.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Dżulia napisał:

Spoko pożyczę szpilki i wysokość zostanie wyrównana.?

Zawartość...pełen, nawet z czubkiem.

Z rąk kobiet nawet trucizna ma wspaniały smak.?

Coś niesamowitego ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Aco napisał:

Coś niesamowitego ?

Cuda...się zdarzają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Dżulia napisał:

Cuda...się zdarzają?

A i owszem. Znam kilka. Mówią, o siedmiu cudach świata, a wg mnie jest ich dużo więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)

Ten temat wg zamysłu autora miał byc o PiS. Prawda tych cudów na kiju jest znacznie więcej ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 godziny temu, Aco napisał:

A i owszem. Znam kilka. Mówią, o siedmiu cudach świata, a wg mnie jest ich dużo więcej.

Tak, ale 7 to jak 7 grzechów głównych...czy PiS ma 7?

Jeden...naj...naj...najgłówniejszy, zabranie ludziom wolności i uczynienia z nich niewolników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf

Chyba już wiem, dlaczego wielbiciele PiS popierają te partię, mimo wszelkich afer, jakich wolna Polska nie widziała.

Ten elektorat pokrywa się w 90%  z wielbicielami kościoła.  Ci ludzie, choć widzą na co dzień wszelkie niegodziwości kleru, od pazerności na kasę w parafii, poprzez wtrącanie się do państwa i życia ludzi a  na pedofilii kończąc -- pobłażają im, uważając że przecież "świętego" kościoła, w którym "mieszka" Bóg nie wolno krytykować. A że ten czy inny klecha ma coś za uszami? No cóż - "kto nie ma grzechu?" jak to powiedział polski papież Tadeusz I z Torunia?

I taka samą postawę mają wobec PiSu -  zdają sobie sprawę z afer (może nie wszystkich, ale tylko kompletny idiota by ich nie dostrzegł) jakie sa we władzy, ale ponieważ ona jest "nasza i święta" i mówi że nas kocha, więc wszystko im wybaczają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, Pan Tograf napisał:

Ci ludzie, choć widzą na co dzień wszelkie niegodziwości kleru, od pazerności na kasę w parafii, poprzez wtrącanie się do państwa i życia ludzi a  na pedofilii kończąc -- pobłażają im

U mnie non stop słyszę od praktykujących katolików , że nie chodzą do kościoła dla księdza tylko dla Boga. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 632
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      to pewnie dzięki tej pizzy🤔
    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...