Skocz do zawartości


Jacenty

Gdzie jesteście

Polecane posty

Jacenty

Co porabiacie w internecie.Czy jesteście na wielu forach.A może na fejsbukach i innych Instagramach...???

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Ja z wielotematycznych tylko tutaj, nie rozdwoję się :D Social media nie są mi potrzebne do prywatnych spraw, więc ich nie używam w tym celu. Próbowałem kiedyś na innym forum, ale poziom rozmowy, a wręcz nadmiar epitetów i jakiś chorych akcji mnie bardzo szybko zniechęcił. W sumie na tamtym forum poznałem @example123 oraz @Cooliberek i fajnie, że tutaj się odnaleźliśmy/spotkaliśmy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Ja z wielotematycznych tylko tutaj, nie rozdwoję się :D Social media nie są mi potrzebne do prywatnych spraw, więc ich nie używam w tym celu. Próbowałem kiedyś na innym forum, ale poziom rozmowy, a wręcz nadmiar epitetów i jakiś chorych akcji mnie bardzo szybko zniechęcił. W sumie na tamtym forum poznałem @example123 oraz @Cooliberek i fajnie, że tutaj się odnaleźliśmy/spotkaliśmy :)

Dziękuję CI za mile slowa :)

 

6 minut temu, Jacekz napisał:

Co porabiacie w internecie.Czy jesteście na wielu forach.A może na fejsbukach i innych Instagramach...???

 

Jacku ja gram na FB w fajną grę ostattnio i jestem wspolliderem na nich , dzisiaj mialam szczescie  bo wygralam 10 miliardow żetonow , ale wirtualnych ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Pomału "wypisuję się" z innych - co za dużo to nie zdrowo.Zwłaszcza,że sami faszyści,chamy i pseudomądrzy.

Zastanawia mnie też poziom zaburzeń emocjonalnych adminek z 2 forów...wiecie co niektórzy o jakie chodzi..(W krai..e.. i Kath..sis).

Na FB jestem z konieczności tylko aby mieć kontakt z rodziną.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Przed chwilą, Jacekz napisał:

Pomału "wypisuję się" z innych - co za dużo to nie zdrowo.Zwłaszcza,że sami faszyści,chamy i pseudomądrzy.

Zastanawia mnie też poziom zaburzeń emocjonalnych adminek z 2 forów...wiecie co niektórzy o jakie chodzi..(W krai..e.. i Kath..sis).

Na FB jestem z konieczności tylko aby mieć kontakt z rodziną.

 

Tak to prawda jest co napisaleś ... smutne ale prawdziwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 minut temu, Cooliberek napisał:

Dziękuję CI za mile slowa :)

5 złotych się należy :P Żart. No, ale powiedz jacy tam ludzie byli... nie wszyscy, ale 99% to szok.

14 minut temu, Cooliberek napisał:

Jacku ja gram na FB w fajną grę ostattnio i jestem wspolliderem na nich , dzisiaj mialam szczescie  bo wygralam 10 miliardow żetonow , ale wirtualnych ;P

10 miliardów? Szkoda, że nie da się wymienić na żywą gotówkę :D 

3 minuty temu, Jacekz napisał:

Pomału "wypisuję się" z innych - co za dużo to nie zdrowo.Zwłaszcza,że sami faszyści,chamy i pseudomądrzy.

Zastanawia mnie też poziom zaburzeń emocjonalnych adminek z 2 forów...wiecie co niektórzy o jakie chodzi..(W krai..e.. i Kath..sis).

A na tym pierwszym, co napisałeś to byłem na chwilę, ale wyleciałem i nie do końca wiem o co chodziło. Widocznie trafiłem na zły dzień Pani Admin lub już tak ma. Jedna osoba z tego forum tam się z nią przyjaźni (chyba) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

5 złotych się należy :P Żart. No, ale powiedz jacy tam ludzie byli... nie wszyscy, ale 99% to szok.

10 miliardów? Szkoda, że nie da się wymienić na żywą gotówkę :D 

A na tym pierwszym, co napisałeś to byłem na chwilę, ale wyleciałem i nie do końca wiem o co chodziło. Widocznie trafiłem na zły dzień Pani Admin lub już tak ma. Jedna osoba z tego forum tam się z nią przyjaźni (chyba) :D

Wiem co Tam było i dalej jest , chociaż administracja się zmienila  i nic się nie poprawiło...

Szkoda mi tylko jednego ... wiesz o co mi chodzi , źle mnie rozumialeś i to wszystko 

Jacka znam z innego forum przy okazji i milo mi bylo go poznać i chyba tak samo myśli jak ja :(

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Cooliberek napisał:

Wiem co Tam było i dalej jest , chociaż administracja się zmienila  i nic się nie poprawiło...

Szkoda mi tylko jednego ... wiesz o co mi chodzi , źle mnie rozumialeś i to wszystko 

Jacka znam z innego forum przy okazji i milo mi bylo go poznać i chyba tak samo myśli jak ja :(

Było minęło. Życie pisze tyle nowych otwarć :)
@Jacekz chyba już był wszędzie :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Było minęło. Życie pisze tyle nowych otwarć :)
@Jacekz chyba już był wszędzie :P 

Nie iwem gdzie Jacek byl , ale bardzo w porzadku jest  do wszystkich :)

 

Wspomnienia wracają 

Yetego nie mas wśród nas już jak i Janusza 

Nie potrafię się już odnależć jak dawniej i wypalilo się we mnie coś :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
13 minut temu, Jacekz napisał:

Lepiej brzmi przebywał tymczasowo.

Czyli taki tester społeczności :)

13 minut temu, Cooliberek napisał:

Nie iwem gdzie Jacek byl , ale bardzo w porzadku jest  do wszystkich :)

To akurat mogę potwierdzić obiema rencoma i nogoma, że Towarzysz @Jacekz jest ok, trochę maruda, ale bardzo w porządku :)

14 minut temu, Cooliberek napisał:

Yetego nie mas wśród nas już jak i Janusza 

Nie znam (chyba), pewnie nie było tych osób "tam"? W sumie co ja tam byłem.
Czytałem, że się zaprzyjaźniliście z tym Januszem. Współczuję.
Niestety takie życie, musi toczyć się dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Jeszcze sobie przypomniałem,że założyłem jakiś temat "Co zrobić gdy cham obraża" 

A to malutkie forum o informatyce ale wszędzie się znajdą jakieś dziwne ludkowie ?

-ciebie to trzeba wysłać do szpitala dla umysłowo chorych (ciężkich przypadków)".."
-ja wiedziałem,że jacek jesteś jeb..ęty.
-pal gume emerycie
-no pale trawke nie jak ty głupa
-zatkaj ten łeb bo ci "słoma" z łba wylatuje
-sam cap zaczyna potem wielka afera na forum
-Gdybyś na samym początku był ogarnięty to by nie było takich scen jak widzę,że coś do mnie piszesz to chce mi się rzygać.. zazdroszczę (nick moderatorki),że się z takim capem dogaduje godne podziwu..
-Od samego początku coś mi się w tobie nie podobało "Pan wielki Jacek" tak.. jak hak stary cap
-możesz mi obciągnąć lachociągu bez życia
-a czy ty przy narodzinach aby nie zostałeś czymś pierdoln..ty? czy rodzice ci na łeb usiedli oglądając wszystkie odcinki mody na sukces?
-sory ty nie miałeś rodziców jesteś in vitro

=>To z czatu skopiowałem/parę tylko zdań/ a temu człowiekowi ani razu nic nie napisałem niecenzuralnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Czyli taki tester społeczności :)

To akurat mogę potwierdzić obiema rencoma i nogoma, że Towarzysz @Jacekz jest ok, trochę maruda, ale bardzo w porządku :)

Nie znam (chyba), pewnie nie było tych osób "tam"? W sumie co ja tam byłem.
Czytałem, że się zaprzyjaźniliście z tym Januszem. Współczuję.
Niestety takie życie, musi toczyć się dalej.

Tak przyjażnilam się z Januszem i bardzo brakuje mi go ... Pomogl mi bardzo jak tego najbardziej potrzebowalam a za pol roku sam stal jedną nogą nad grobem i nic nie mogłam mu pomoc  i wviągu dwuch mięsięcy zmarl  :(

2 minuty temu, Jacekz napisał:

Jeszcze sobie przypomniałem,że założyłem jakiś temat "Co zrobić gdy cham obraża" 

A to malutkie forum o informatyce ale wszędzie się znajdą jakieś dziwne ludkowie ?

-ciebie to trzeba wysłać do szpitala dla umysłowo chorych (ciężkich przypadków)".."
-ja wiedziałem,że jacek jesteś jeb..ęty.
-pal gume emerycie
-no pale trawke nie jak ty głupa
-zatkaj ten łeb bo ci "słoma" z łba wylatuje
-sam cap zaczyna potem wielka afera na forum
-Gdybyś na samym początku był ogarnięty to by nie było takich scen jak widzę,że coś do mnie piszesz to chce mi się rzygać.. zazdroszczę (nick moderatorki),że się z takim capem dogaduje godne podziwu..
-Od samego początku coś mi się w tobie nie podobało "Pan wielki Jacek" tak.. jak hak stary cap
-możesz mi obciągnąć lachociągu bez życia
-a czy ty przy narodzinach aby nie zostałeś czymś pierdoln..ty? czy rodzice ci na łeb usiedli oglądając wszystkie odcinki mody na sukces?
-sory ty nie miałeś rodziców jesteś in vitro

=>To z czatu skopiowałem/parę tylko zdań/ a temu człowiekowi ani razu nic nie napisałem niecenzuralnie.

Jacek ja przeszlam pieklo na Forum gdzie z Brakloginu się poznalam i tutaj trafilam

co o mnie wypisywali to się nie mieści w glowie i jest cenzurowane , nawet miesiąć temu jak tam tylko się pokazalam to samo bylo , chociaż na tamtym forum mnie nie bylo ostatnio ponad dwa lata :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, Cooliberek napisał:

a za pol roku sam stal jedną nogą nad grobem i nic nie mogłam mu pomoc  i wviągu dwuch mięsięcy zmarl 

Czyli późno rozpoznana choroba? No, ale to raczej nie ma co pisać na forum, bo to są zbyt osobiste przeżycia.

6 minut temu, Cooliberek napisał:

Jacek ja przeszlam pieklo na Forum gdzie z Brakloginu się poznalam i tutaj trafilam

Jacek też tam był? No, ale chyba nie w tych Twoich muzycznych tematach? Bo jego akurat nie kojarzę. Możliwe, że akurat jak on był to mnie nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Czyli późno rozpoznana choroba? No, ale to raczej nie ma co pisać na forum, bo to są zbyt osobiste przeżycia.

Jacek też tam był? No, ale chyba nie w tych Twoich muzycznych tematach? Bo jego akurat nie kojarzę. Możliwe, że akurat jak on był to mnie nie było.

Nie wiem czy Jcek tam byl na Kafert... , znam go Z Kathars i rownież z dzialow muzycznych jak i Yetego

Edytowano przez Cooliberek
dopisek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

No, ale powiedz jacy tam ludzie byli... nie wszyscy, ale 99% to szok.

chyba ja też tam byłem...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Gość w kość napisał:

chyba ja też tam byłem...?

Też Cię nie kojarzę, ale ja tam byłem 2 lata temu (jakoś tak) więc mogliśmy się rozminąć lub nie w tych tematach śmigaliśmy :)
Ja akurat na "dzień dobry" z gościa wbiłem do tematu gdzie były w/w panie i tam były rozmowy przy muzyce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
20 minut temu, BrakLoginu napisał:

Też Cię nie kojarzę, ale ja tam byłem 2 lata temu (jakoś tak) więc mogliśmy się rozminąć lub nie w tych tematach śmigaliśmy

a bo ja bywam tak przelotnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Gość w kość napisał:

a bo ja bywam tak przelotnie?

Jakby nie było to ważne, że tutaj dodajesz kolorytu i czasem wbijesz szpileczkę. Chociaż pod kątem tego ostatniego to coś się opuściłeś :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
6 minut temu, BrakLoginu napisał:

Chociaż pod kątem tego ostatniego to coś się opuściłeś :P

realizuję się w realu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Gość w kość napisał:

realizuję się w realu?

Uff dzięki bohu nas już nie testujesz na odporność :P
W takim razie to na razie mogę spać spokojnie (chyba) :P Dobrej kolego z Kością :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
9 minut temu, BrakLoginu napisał:

W takim razie to na razie mogę spać spokojnie (chyba) :P Dobrej kolego z Kością :)

akurat do Ciebie trudno się przyczepić,

jakoś brak argumentów?‍♂️

Dobranoc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dalmara
2 godziny temu, Jacekz napisał:

Co porabiacie w internecie.Czy jesteście na wielu forach.A może na fejsbukach i innych Instagramach...???

 

Na nastroiku i na fb, by mieć kontakt ze znajomymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 15.05.2020 o 22:48, Jacekz napisał:

Co porabiacie w internecie.Czy jesteście na wielu forach.A może na fejsbukach i innych Instagramach...???

 

W internetach :D 80 % spędzam na yt oglądając co mi się zechce na fejsa zaglądam rzadko a insta jest mi zupełnie obce. Kiedyś czaciłam  na wp na 40latkach i jak wspomniał @BrakLoginumiałam epizod na forum ale niekoniecznie mi sie spodobało i tam był namiar na to forum i tak grasuję tutaj czasami. Poza tym bywam na forum mojawyspa uk a Ty @Jacekz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...