Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Karol

Facet po 30 bez związku

Polecane posty

Karol

Jak myślicie. facet po 30tce, bez związku to zło czy wybór świadomy?. Do dziś nie wiem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wania

Zło. W tym wieku to już powinien się odganiać od kobiet i próbować się sam zapłodnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
1 godzinę temu, Wania napisał:

Zło. W tym wieku to już powinien się odganiać od kobiet i próbować się sam zapłodnić.

DObrze, ze mu wnuków jeszcze nie przypisałeś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

To ja Wam zostawię dylemat tożsamości.

 

Dzisiejsi 30 latkowie to już niektóre pokolenie, które wiem pamieta np z Daleko od szosy. Wyższa świadomość, lepsze możliwości, a także potrzeba bycia niezależnym sprawia, ze i 40 latkowie czasem są singlami bez żadnego bagażu emocjonalnego.

 

 

mnie to osobiście cieszy. W latach 90 tych moj kuzyn jak nań tamte czasy stary kawaler (28 lat) pod presja matki, ciotki, babki i pewnie samego księdza, ożenił się i średnio był szczęśliwy. Po 10 latach był burzliwy rozwód i drugie szczęśliwsze małżeństwo... chwała, ze te czasy mijają a ludzie maja czas nań podejmowanie tych lepszych decyzji....

Edytowano przez Amani

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Niewiadomo, każdy jest inny. Nie każdy szuka związku. Niektórzy wolą seks bez zobowiązań. Czy to źle? Myślę, że nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

No dla niego na pewno wrecz nie ? 

 

To może mieć swoje dobre strony - po szaleństwie przychodzi czas na tworzenie czegoś poważniejszego, trzeba jednak liczyć się z możliwymi skutkami ubocznymi - nie rezygnuje się z zabawy, która dostarcza wrażeń, emocji i rewelacyjnych doznań... a to oznacza, ze dla wielu kobiet pali się już nie żółte a czerwone światło - facet po 30 wolny?? Coś jest nie tak :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
31 minut temu, Amani napisał:

facet po 30 wolny?? Coś jest nie tak :D

Być może coś nie tak, ale też bym był daleki od szufladkowania. Ja już nie raz wspominałem między wierszami o swojej historii, a niektórzy z forum znają ją bardziej dokładnie. Mogą się w życiu pewne rzeczy wydarzyć, po których człowiekowi jest ciężej się związać.
Ja akurat mam to już za sobą całkowicie, ale też nie wyobrażam sobie, by być z kimś byle być w związku.
W skrócie poprzeczka została dość wysoko postawiona, ale nie chodzi o jakieś wymagania, ot zwyczajnie spojrzenia na życie, na związek itd. itp. :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Być może coś nie tak, ale też bym był daleki od szufladkowania. Ja już nie raz wspominałem między wierszami o swojej historii, a niektórzy z forum znają ją bardziej dokładnie. Mogą się w życiu pewne rzeczy wydarzyć, po których człowiekowi jest ciężej się związać.
Ja akurat mam to już za sobą całkowicie, ale też nie wyobrażam sobie, by być z kimś byle być w związku.
W skrócie poprzeczka została dość wysoko postawiona, ale nie chodzi o jakieś wymagania, ot zwyczajnie spojrzenia na życie, na związek itd. itp. :) 

No tak doświadczenia nas kształtujące pośrednio wpływają na nasze wybory. Moja znajoma w wieku 32 lat miała dwoje dzieci i burzliwy rozwód na wokandzie sądowej. Poznała gościa, który miał 35 lat, ale był strasznie nieśmiały i przez to samotny. Choć mówiąc szczerze tez na początku mnie trochę to zastanawiało... 

 

to wszystko zależy tez, w jakim środowisku przebywamy. Ja pochodzę z małego miasteczka. Tam było to rzeczywiście przekleństwem. Jak byłam na praktykach w Warszawie, to mam cały zespół ludzi, po 30 tce czy krótko przed niewielu było W stalych związkach.  

Szufladkowanie trzeba wiec zdecydowanie włożyć do... szafy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Amani napisał:

Moja znajoma w wieku 32 lat miała dwoje dzieci i burzliwy rozwód na wokandzie sądowej. Poznała gościa, który miał 35 lat, ale był strasznie nieśmiały i przez to samotny. Choć mówiąc szczerze tez na początku mnie trochę to zastanawiało... 

Myślę, że nieśmiałość może być sporym problemem, ale najwidoczniej potrafiła do niego dotrzeć i przebić się poniekąd przez ścianę. Ułożyli sobie życie? Ona też pewnie sporo przeżyła, więc może właśnie taki nieśmiały i być może bardzo spokojny facet był dla niej wskazany?

4 minuty temu, Amani napisał:

to wszystko zależy tez, w jakim środowisku przebywamy. Ja pochodzę z małego miasteczka. Tam było to rzeczywiście przekleństwem. Jak byłam na praktykach w Warszawie, to mam cały zespół ludzi, po 30 tce czy krótko przed niewielu było W stalych związkach.  

Mój rodzinny dom też leży w małej mieścinie. Czyli sporo jest tych osób wolnych. To mnie kiedyś zastanawiało ten cały trend bycia singlem, ale kto co lubi :) 

Układy kochanek-kochanka też nie dla mnie, ale jak dwoje ludzi tego pragnie i czerpie z tego korzyści, to dlaczego nie. Ważne, by nie krzywdzić drugiej strony :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

@BrakLoginu

 

tak, ułożyli sobie życie. Dla niej porzucił piękny Wrocław i mamusie :D 

 

tak, dużo przeszła i dlatego nie do końca jestem pewna, czy miłość grała tam pierwsze skrzypce. Myśle, ze bardziej szukała stabilizacji finansowej, również dla dzieci. Jednakże tworzą fajna rodzine, teraz już pięcioosobowa ?

 

mam kilku znajomych, którzy są singlami. Czasem zwyczajnie tak się życie układa a czasem to świadomy wybor. Wiesz na zasadzie - jestem mądry, ponieważ czerpie z błędów innych...

 

kiedys znajomy opowiadał mi o romansie wirtualnym z mężatką. I był bardzo oburzony, ze nie potrafię tego zrozumieć, ani jego, ani jej. Fajnie to tłumaczył... a ja przy tym wypiłam całe wino :D :D dziś są razem. Ona zostawiła męża, on przeprowadził się do innego kraju. Każda historia ma jakiś inny element, dlatego to mnie tez nauczyło, by nie oceniać innych.

 

Jak ktoś ma mocne serce i lubi poziom adrenaliny? Dlaczego nie ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Amani napisał:

tak, dużo przeszła i dlatego nie do końca jestem pewna, czy miłość grała tam pierwsze skrzypce. Myśle, ze bardziej szukała stabilizacji finansowej, również dla dzieci. Jednakże tworzą fajna rodzine, teraz już pięcioosobowa ?

Znam też takie związki, gdzie początki i to czym się kierowali wiążąc z drugą osobą nie było górnolotne, ale niektórym się udało jak w/w przypadku. Jak to mówią, nie ważne jak się zaczyna, ważne jak kończy :D 

Ją rozumiem, po przejściach i mając dzieci musiała trochę inaczej podejść, bardziej praktycznie.

8 minut temu, Amani napisał:

kiedys znajomy opowiadał mi o romansie wirtualnym z mężatką. I był bardzo oburzony, ze nie potrafię tego zrozumieć, ani jego, ani jej. Fajnie to tłumaczył... a ja przy tym wypiłam całe wino :D :D dziś są razem. Ona zostawiła męża, on przeprowadził się do innego kraju. Każda historia ma jakiś inny element, dlatego to mnie tez nauczyło, by nie oceniać innych.

Ja akurat jestem daleki od rozbijania małżeństw i według mnie najpierw powinno się skończyć jedno, by rozpocząć kolejne, ale i takie rzeczy muszą się dziać. Wirtualnie można też coś rozpocząć pod warunkiem, że obie strony są ze sobą szczere i zakładają w dalszej perspektywie przełożenie tego w realnym świecie.
Myślę, że przy szczerości obojga internet mocno pomaga, bo ludzie mogą się chyba bardziej i szybciej poznać, są bardziej otwarci. A zwłaszcza jest to chyba dobra droga do takich jak wspomniany nieśmiały facet Twojej koleżanki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

@BrakLoginu gratuluje poukładanej hierarchii wartości, to rzadkość, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. 

Odejdę daleko od tego, co ja myślę, ale dodam, ze życie potrafi nas zaskakiwać. Emocje często burza porządek, a ciekawość działa szybciej niż rozum...

 

Szczerość jest ważna, ale w zasadzie od dziecka uczymy się, ze czasem kłamstwo jest ważnym elementem życia... moim zdaniem ważniejsze od popełniania błędów jest umiejetność przyznawania się do nich... 

 

trudno przejść przez życie nie raniąc innych, nawet jeśli tego bardzo nie chcemy... no dobrze. Dość tego filozofowania, ja znowu daleko od pracy ?

 

pozdro ! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Amani napisał:

Odejdę daleko od tego, co ja myślę, ale dodam, ze życie potrafi nas zaskakiwać. Emocje często burza porządek, a ciekawość działa szybciej niż rozum...

Potrafi zaskoczyć i to nie jeden raz, pozytywnie czy negatywnie, ale zawsze trzeba starać się wyciągać wnioski :) 

3 minuty temu, Amani napisał:

moim zdaniem ważniejsze od popełniania błędów jest umiejetność przyznawania się do nich... 

Nie każdy potrafi się do własnych błędów czy słabości przyznać, ja akurat nie mam z tym problemu, a jeszcze lepiej jak ktoś z grona ludzi, którzy mnie znają mi je wytknie w sposób konstruktywny, czasem pojawi się oburzenie, ale po chwili refleksja mnie dopada i jeśli dana osoba miała rację, to jej podziękuję.

 

Pracuj pracuj :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Potrafi zaskoczyć i to nie jeden raz, pozytywnie czy negatywnie, ale zawsze trzeba starać się wyciągać wnioski :) 

Nie każdy potrafi się do własnych błędów czy słabości przyznać, ja akurat nie mam z tym problemu, a jeszcze lepiej jak ktoś z grona ludzi, którzy mnie znają mi je wytknie w sposób konstruktywny, czasem pojawi się oburzenie, ale po chwili refleksja mnie dopada i jeśli dana osoba miała rację, to jej podziękuję.

 

Pracuj pracuj :) 

Schodzimy z tematu, to tak a propos błędów ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
17 godzin temu, Amani napisał:

 Po 10 latach był burzliwy rozwód i drugie szczęśliwsze małżeństwo... chwała, ze te czasy mijają a ludzie maja czas nań podejmowanie tych lepszych decyzji....

Kształtuje nas otoczenie i ono jest po części obrazem naszych decyzji. Są oczywiście wyjątki.

Nie za bardzo pasuje mi stwierdzenie "chwała, ze te czasy mijają a ludzie maja czas nań podejmowanie tych lepszych decyzji"

Kiedyś żyli w innym otoczeniu, otoczeniu osób inaczej myślących to powodowało, że dojrzewali emocjonalnie i społecznie znacznie wcześniej. Obecnie ta dojrzałość u niektórych bardzo się przesunęła, co może spowodować średnio więcej osób stale niezdolnych do wspólnego życia z innym człowiekiem.

Wydaje mi się, że przesuniecie tej granicy podejmowania, życiowych decyzji po części wiąże się z niedojrzałością. Nie obejmuje to też wszystkich. Od tego też są wyjątki.

Jeżeli jednaki przesunięcie tej granicy wiąże się z niedojrzałością to oznacza, że nadal są osoby niegotowe na wspólne życie. Dla których i teraz będzie za wcześnie

Dobrze obrazuje to statystyka ( podaję za GUS-em)

Miedzy rokiem 2007, a 2013 jest silny wzrost rozwodów wśród nowo zawartych małżeństw

rok        liczba rozwodów

1950     11 tys.

1960     14,8 tys.

1970     34,6 tys.

1980     39,8 tys.

1990     42,4 tys.

2000     42,8 tys.

2001     45 tys.

2002     45 tys.

2003     49 tys.

2004      56 tys.

2005     67,6 tys.

2006     71,9 tys.

2007     66,6 tys. (26,8% liczby nowo zawartych małżeństw)

2008     65,5 tys. (25,4% liczby nowo zawartych małżeństw)

2009     65,3 tys. (26% liczby nowo zawartych małżeństw)

2010     61,3 tys. (26,9% liczby nowo zawartych małżeństw)

2011     64,6 tys. (31,4% liczby nowo zawartych małżeństw)

2012     64,4 tys. (31,6% liczby nowo zawartych małżeństw)

2013     66,1 tys. (36,7% liczby nowo zawartych małżeństw)

2014

2015      67,3 tys. (35,6% liczby nowo zawartych małżeństw)

2016      63,5 tys.

2017      65,3 tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 761
    • Postów
      266 330
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 003
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    hnc2040
    Najnowszy użytkownik
    hnc2040
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      No còż,fotografię lubię i cenię, lecz fotograf ze mnie raczej pospolity, ale też żaden film czy zdjęcia nie oddają w pełni  piękna krajobrazu, i jakież zdjęcie odda ciepło nagrzanego od Słońca kamienia na którym przycupniesz na szlaku, zapachu lasu czy powiewu wiatru w twarz?  Albo smaku pożywnej zupy po kilku godzinnej wędrówce na kacu ! 🤣 ps wiem znajdą się zapewne malkontenci którzy zaproponują mi w tym momencie zdjecie kamienia kamerą termowizyjną  ale i ono nie jest w stanie oddać przyjemności .
    • 4 odsłony ironii
      A zrobię 😁 sztuczną krew gdzieś miałam, muszę poszukać 😁 tylko czy zdążymy 😁   Szukaj, szukaj, bo jednak jak Ci ta peleryna spadnie, to...zmarzniesz 😁   A musimy jeszcze coś ogarnąć. Dobra, uważaj! Dzwonię! 😁
    • Nafto Chłopiec
      Jednak źle napisałem, podobno taka od razu była koncepcja, żeby film był grany zaledwie dwa dni na całym świecie i ani dnia więcej. Tak czy inaczej były protesty żeby w ogóle wycofali go z kin. Nie dziwię się, za mocno polecieli 😂
    • Chi
      Ja chcę do doooomu      Spokojnego leniwego i takie tam    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Dwie pod jedną peleryną ? No no no zapowiada się ciekawie hahah     A tak serio to jutro idę czegoś poszukać bo nie mam się w co ubrać na taką imprezę.    Makijaż krwawy mi zrobisz ?        
    • Gość w kość
      kapryśne to słońce, pojawia się i znika🤨 ... a może to chmury są złośliwe...    
    • Pieprzna
    • la primavera
      ,,Co cię  nie zabije "   Dość przyzwoity film  o dwóch takich co kradli. Dorastali wśród  gangsterki  i tak też weszli w swoje dorosłe życie, w filmie nie ma ani słowa o tym, by kiedyś próbowali żyć inaczej. Teraz jako dorośli mężczyźni- jeden z nich ma żonę i dzieci- dalej są chłopcami na posyłki lokalnego gangstera. Nie są to żadne wielkie mafie ale też nie jest to kradzież kieszonkowa. To odbieranie haraczy, wymuszanie biciem, skoki na niewielkie pieniądze. Wikłają się w narkotyki,pijaństwo i coraz bliżej im do więziennych krat.  Po wyjściu jeden z nich, ten który ma rodzinę, chce porzucić gangsterkę. Łatwe to nie jest,bo rachunki rosną, o uczciwa pracę trudno a kolega namawia na ostatni skok.    Mark Ruffo i Ethan Hawk grają tu głównych bohaterów i robią to na tyle przyzwoicie, że da się obejrzeć.    Bo na przykład taki  film  jak ,,Córka króla mokradeł" już taki nie był. Początek ciekawy, bo poznajemy rodzine ktora żyje  w lesie przy mokradłach,  z dala od cywilizacji. Dziewczynka wpatrzona w ojca towarzyszy mu na polowaniach, uczy się od niego. Matka natomiast zachowuje sie jakby byla zla na caly świat. O co tu chodzi dowiadujemy się już wkrótce i robi się bardzo ciekawie. Niestety dalsza część filmu nie udźwignęła  początku. Im bliżej końca tym gorzej.   
    • la primavera
      Lepiej pokaż jak tam ładnie  Tu by się przydał taki gif z wilka i zająca,  że w tym roku już nie, ale za to w przyszłym to..ja wam jeszcze pokaże. 🙂 Pan od gifów może znajdzie? Ja nie o statystykach  tylko o moim odczuciu.  Bardzo ładne. Więcej czerwieni niż w Pieninach 🙂   Tu wczorajsze widoki  orawskie: w strone Tatr-     I na Babią -
    • Wikusia
    • KapitanJackSparrow
      Brum miała, nie ty🤦
    • Nafto Chłopiec
      Fart że udało mi się to obejrzeć, bo na całym świecie po dwóch dniach wycofują z kin 😛
    • Katecheta
      Drodzi Bracia i Siostry, w dzisiejszej katechezie misyjnej pragniemy pochylić się nad fundamentalnym pytaniem o to, gdzie i jak spotykamy Boga. Często w pędzie współczesnego świata zatracamy sens autentycznej modlitwy, dając się wciągnąć w zewnętrzną widowiskowość i religijną turystykę. W tym kontekście niezwykle otrzeźwiający, wręcz proroczy głos zabiera babcia Ula, której słowa w 100% zasługują na pełne uznanie i poparcie. 1. Krytyka powierzchowności i masowego zgiełku Jak celnie zauważa babcia Ula, wielkie pielgrzymki do takich miejsc jak Częstochowa czy Licheń bywają często traktowane bezrefleksyjnie, przez co stają się wręcz „totalną głupotą”. Zadajmy sobie pytanie: po co wydawać ogromne sumy pieniędzy na dalekie podróże, skoro zamiast duchowego odrodzenia spotykamy tam wszechobecne tłumy, hałas i zupełny brak spokoju? Prawdziwa modlitwa potrzebuje przestrzeni wewnętrznej, a zgiełk wielkich zgromadzeń masowych często zagłusza cichy głos Boga w ludzkim sercu. 2. Piękno i wystarczalność Kościoła Parafialnego Babcia Ula wskazuje nam jedyną słuszną i głęboko zakorzenioną drogę: „Lepiej pojechać do kościoła w swojej parafii”. Dlaczego? Ponieważ to właśnie tam czeka na nas prawdziwa, nienaruszona komercją przestrzeń świętości. Jak poucza nas ta mądra kobieta, w kościele parafialnym „jest cisza, skupienie, prawdziwa wiara”. Nie musimy pokonywać setek kilometrów, narażać się na zmęczenie i tracić zasobów materialnych, żeby oddać cześć Stwórcy i powierzyć Mu nasze intencje. Bóg nie czeka na nas na końcu dalekiej trasy – On jest obecny w tabernakulum tuż obok nas, w naszej lokalnej wspólnocie. „Wystarczy wasz kościół parafialny i tyle” – te słowa stanowią potężny fundament zdrowego, dojrzałego katolicyzmu.  3. Misja odnowy duchowej w codzienności Misyjny wymiar tej nauki jest jasny: zamiast szukać emocji i widowiskowości w dalekich wojażach religijnych, powinniśmy odkryć na nowo skarb, jaki mamy na wyciągnięcie ręki. Prawdziwa misja chrześcijańska zaczyna się w naszej parafii. To tam budujemy żywą wspólnotę, tam karmimy się Słowem Bożym w ciszy i adoracji, tam też dajemy świadectwo autentycznej wiary sąsiadom i bliskim. Niech mądrość babci Uli będzie dla nas drogowskazem do głębszego, bardziej refleksyjnego i wolnego od próżnego blichtru życia duchowego. Amen.
    • katrcheta
      Szczęść Boże Kilka lat mnie już nie było ale postanowiłem wrócić do tego żeby uczyć od nowa religii. katecheza misyjna uciążliwa alergia i brak pobytu w kościele kilka lat. kiedyś dawniej moje dziadki miały siwy telewizor i namawiali mnie do tego bym oglądał mszę świętą w telewizorze ja jednak oglądałem w telefonie było to często zimą kiedy moje dziadki też nie mogły być w kościele były to trudne lata, później przekonałem się do telewizora i oglądałem mszę świętą o godzinie siódmej rano była to msza święta w kościele miłosierdzia Bożego w łagiewnikach był organistą pokazywany tak często że znałem go ponieważ cały czas tą mszę świętą oglądałem rodzice też mnie namawiali do oglądania w telewizji nawet mój brat były to ciężkie lata. było kiedyś święto Wniebowzięcia najświętszej Maryi Panny wtedy ja oglądałem mszę świętą w telewizorze u dziadków później zrobiłem dobie dożynki domowe czułem się jakbym był w zakładzie karnym. wszędzie nuda wszędzie ciężko ale wtedy to mi dało cenną lekcję to cierpienie nauczyło mnie że nie ma potrzeby jeździć do dużych kościołów że to głupota i niepotrzebny wydatek bo wam się wydaje że to jest inwestowanie czasu w dobre rzeczy a ja wam wszelkich pielgrzymek odradzam bo w każdej chwili możecie wylądować w szpitalu lepiej wykorzystać ten czas na rozrywkę bo życie jest zbyt krótkie by je marnować na niepotrzebne do niczego pielgrzymki. ksiądz który mówił o śmierci nawet się nie spodziewał że zostanie przygnieciony krzyżem. trzeba korzystać ze szczęścia i rozrywek bo czasami na szczęście może być za późno.   
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      Ok, domyślam się, i wierzę bez zadawania jakichkolwiek dodatkowych pytań,
    • Gość w kość
      ... a kto nie ma, ten nie ma...   sama prawda, idziesz w dobrym kierunku😉
    • Gość w kość
      od trzech dni praktycznie nie ma słońca, już przygotowałem utwór... ... a tu wyszło ogromne słońce!   będzie piękny zachód, ... albo i nie, bo chmur mnóstwo...   ... no i zaszło za chmury, skubane!   ... więc utwór jednak adekwatny🤨  
    • Gość w kość
      i w godzinę naładowałaś te baterie?!🤯      
    • KapitanJackSparrow
      zatem prześpj się ( spojleruje - bez koszuli)
    • Nafto Chłopiec
      Nie, nowy Ali G 😂
    • Wikusia
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...