Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Jak

Dzień dobry

Polecane posty

Jak

Dzień dobry 

Moja dziewczyna weszła na profil spolecznosciowy mojej byłej, z którą nie jestem od ponad 7 lat i która ma stałego partnera. Zobaczyła tam zdjęcia moje z byłą i zrobiła mi o to awanturę. Zarzuciła, że mam nieposprzątane w życiu, że  te zdjecia tam są i pewnie wchodze na jej profil, żeby sobie powspominać. Na nic zdały się tlumaczenia, że to nie mój profil, że na moim takich rzeczy nie ma, że nawet nie wiedziałem, że na profilu ex są nasze wspólne zdjęcia. Zarzuciła mi kłamstwo. Po kilku dniach zapytałem, czy nie uważa, że należą mi sie przeprosiny za to. Odrzekła, że nie, bo wiem o tych zdjęciach i nic sobie z tego nie robię. Bylem rozczarowany i powiedziałem, że jest wobec mnie nie uczciwa, bo to nie moja wina, że na czyimś profilu są jakieś rzeczy, a mnie atakuje. Ona tylko odpowiedziała, że ,,nawet jezeli nie wiedziałeś, to teraz już wiesz" i że nie przeprosi. 

Co o tym myślicie? Kto ma rację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Vitalinka
4 godziny temu, Jak napisał:

Co o tym myślicie? Kto ma rację?

Rację masz Ty. Nie odpowiadasz za profil swojej eks.

Po co twoja dziewczyna tam w ogóle wchodziła?

 

No nic, ale już weszła...pamiętam jak ja byłam młoda i strasznie zakochana i zobaczyłam zdjęcie eks mojego ówczesnego krasza, a była to piękna dziewczyna... Oj jak mnie zakłuło serce, myślałam że nie zniosę uczucia, że był kiedyś, przede mną z inną...

No, ale awantury mu nie robiłam...🙂

 

Nie wiem co ci poradzić, chyba ona musi to w sobie "przemielić", nie przepraszaj, bo nie masz za co. Może powiedz, że masz eks gdzieś i kochasz tylko ją, wytul porządnie, kwiatki bez okazji też zawsze mile widziane (ale nie na przeprosiny!!!).

No i też obserwuj, bo jak będzie Ci robić takie sceny zazdrości o każdą koleżankę, to źle to wróży...

 

Pozdrawiam🙂

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak

Dzięki 

Dnia 11.11.2025 o 14:28, Vitalinka napisał:

Rację masz Ty. Nie odpowiadasz za profil swojej eks.

Po co twoja dziewczyna tam w ogóle wchodziła?

 

No nic, ale już weszła...pamiętam jak ja byłam młoda i strasznie zakochana i zobaczyłam zdjęcie eks mojego ówczesnego krasza, a była to piękna dziewczyna... Oj jak mnie zakłuło serce, myślałam że nie zniosę uczucia, że był kiedyś, przede mną z inną...

No, ale awantury mu nie robiłam...🙂

 

Nie wiem co ci poradzić, chyba ona musi to w sobie "przemielić", nie przepraszaj, bo nie masz za co. Może powiedz, że masz eks gdzieś i kochasz tylko ją, wytul porządnie, kwiatki bez okazji też zawsze mile widziane (ale nie na przeprosiny!!!).

No i też obserwuj, bo jak będzie Ci robić takie sceny zazdrości o każdą koleżankę, to źle to wróży...

 

Pozdrawiam🙂

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zielona_mara
Napisano (edytowany)

Myślę, że zrobiłeś co mogłeś jeśli jeszcze raz wspomni coś na ten temat to możesz powiedzieć, że masz dość i nie zamierzasz robić z siebie głupka pisząc do dziewczyny na FB (czy tam inne miejsce wsio rybka) żeby usunęła starą fotkę dlatego, że obecna coś sobie ubzdurala... 

Edytowano przez zielona_mara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zielona_mara

Poszłabym w takim kierunku by pokazać jaki to absurd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak
Dnia 15.11.2025 o 11:35, zielona_mara napisał:

Poszłabym w takim kierunku by pokazać jaki to absurd.

No tak. Tym bardziej, że to dorosła kobieta. Wygląda to na zwykłą zagrywkę, próbę wtłoczenia winy. Nie wierzę, że kobieta przed czterdziestką nie rozumie takiej sytuacji. 🤷🤦

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zielona_mara
2 godziny temu, Jak napisał:

No tak. Tym bardziej, że to dorosła kobieta. Wygląda to na zwykłą zagrywkę, próbę wtłoczenia winy. Nie wierzę, że kobieta przed czterdziestką nie rozumie takiej sytuacji. 🤷🤦

Myślałam, że piszesz o młodszej osobie... jeszcze gdyby miała jakiś konkretny powód do zazdrości no chyba, że ta fotka jest tylko pretekstem by zazdrość miała ujście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 665
    • Postów
      259 208
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      925
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Ivannoh
    Najnowszy użytkownik
    Ivannoh
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • la primavera
      ,,Minuta ciszy " to niemiecko-duńska opowiesc o miłości. Trudno było mi sobie wyobrazić, by język niemiecki w ogóle  potrafił  przebić się przez swoją szorstkość  i opowiedzieć o miłości. Ale moje uprzedzenia okazaly sie nic niewarte,  bo wyszła im całkiem zgrabna historia, solidne europejskie kino.   Cala historia  toczy się w nadmorskiej niemieckiej miejscowości w której mieszka Christian. Kończą mu się wakacje,  podczas których  pomagał ojcu w wyławianiu kamieni i przed nim ostatni - maturalny- rok w szkole. W mieście pojawia się Stella, która wyjechała stąd dawno temu do Londynu.  Wraca teraz w rodzinne strony jako pani od angielskiego. I z miejsca rozkochuje w sobie chlopaka.  Zatem taka to będzie historia- o uczniu i jego nauczycielce. Banalne? Nie w tym wydaniu.    Portowy klimat, bliskość przyrody,  morze, plaza, domek na wyspie, koniec wakacji wszystko to oczywiście sprzyja romantycznej miłości, którą poznajemy przez opowieść Christiana - w tej roli bardzo dobrze wypadl Jonas Nay- ale bardzo ciekawe tło robi społeczność tej miejscowości, ich reakcje jako obserwatorow niecodziennych zdarzeń. Mnie bardzo zaciekawiła postawa rodziców chłopaka,  zwłaszcza ojca,  który nie patrzy na syna jak na malolata któremu w głowie zaszumialo, tylko rozumie i szanuje uczucie. To są dwie piękne sceny- rozmowa przy stole całej rodziny i druga podsłuchana przez Christiana rozmowa między rodzicami. Można kazdemu życzyć takiego ojca,  który zna wartość I siłę miłości. I tak toczy się ta opowieść którą Stella zapisuje słowami ,, miłość, Christianie,  jest ciepłym prądem który cię prowadzi "   Ładny film.
    • Vitalinka
      bo koń upadł obok drzewa, a on wprost na gałęzie, które zamortyzowały upadek, co nie znaczy, że powinien po tym skakać jak nowo narodzony 😄Rozciąć takiego konia i go wypatroszyć to jaka musi być siła, a on to zrobił po tym upadku. Jeszcze w tak zwanym międzyczasie uratował jakąś Indiankę od gwałtu.   Ja gdybym nawet przeżyła ten atak niedźwiedzia, to umarłabym z zimna jakby mnie nieśli na tych noszach (hipotermia murowana🥶😄) i by było po filmie...😄😄😄a do wody w zimie bym nie weszła, a oni co rusz czy trzeba czy nie to w butach do wody, nie wiem...może ludzie kiedyś byli bardziej odporni...
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Miły gość
      Uratowany 
    • la primavera
      Hmm..omijałam ten film bo gdzieś mi się zakodowało, że to smutna historia o umierającym dziecku. A to jednak nie tak,  zatem mogę obejrzeć.  Przypomina mi to trochę  historię powstania probiotyku  Narine, bardzo ciekawą  choć chyba  niesfilmowaną.  Kawal dobrego kina  Magia kina. Najważniejsze, że działa. 🙂
    • KapitanJackSparrow
      Jacka wyrwał ze snu hałas dobiegający z parteru. Brzmiało to jak… telefon? A nieee — jednak nie. Raczej coś między łoskotem walącej się szafy, a uderzaniem łyżki o spód garnka przez kucharza pozbawionego litości. — Co tam się, do stu piorunów, kotłuje na dole? — mruknął, rozglądając się ospale po izbie. W przestronnym łożu obok niego leżała czarnowłosa piękność, której kibić wyglądała tak, jakby sama natura uformowała ją specjalnie do pozowania w blasku wschodzącego słońca. Jack na moment przymknął oczy, wspominając noc, która mogła spokojnie konkurować z najlepszymi rozdziałami romansów: tych z okładkami, na których dorośli mężczyźni mają bardziej lśniące włosy niż bohaterowie fantasy. Jej długie czarne włosy, które jeszcze parę godzin temu opadając, łaskotały go w twarz, teraz spoczywały na kołdrze w artystycznym nieładzie — jakby sam wicher nocy zrobił im profesjonalną sesję zdjęciową. Delikatnie wydostał się z jej objęć (co wymagało zręczności sapera i odwagi odkrywcy), zgarnął z podłogi odzienie i ruszył na dół, gotów zmierzyć się z… czymkolwiek, co tłukło się tam o świcie jak pralka na zużytych łożyskach.  Na dole przywitał go znajomy pejzaż: dekadencki chaos. Stosy talerzy, butelek i szklanek zalegały jak eksponaty w muzeum imprezy, na której czas stracił znaczenie. Jednym słowem: balanga. Dwoma słowami: poważna balanga.🤣  Przy stole zaś siedział Jacenty, który — jak gdyby nigdy nic — pałaszował słynny bigos Liliany, wyglądając przy tym jak ktoś, kto właśnie ogłosił rozejm z rzeczywistością .Raz  po raz stukał łyżką i dno garnka do chwili aż zobaczył intruza.  — Słuchaj, Jack — powiedział, przeżuwając z godnością króla ucztującego w piżamie — jedzie tu jakaś ekipa telewizyjna. Będą kręcić reality show. O bigosie. Podobno o moim bigosie. Jack spojrzał na niego, na kuchnię i na ogólny dramat przestrzeni. Faktycznie: niezły bigos się szykował. W różnych znaczeniach. I wtedy jak bumerang — choć raczej jak bumerang wystrzelony przez maga, więc z efektem dźwiękowym — wróciły do niego słowa Liliany, wypowiedziane poprzedniej nocy: „Ale niech i tak będzie — niech noc zdecyduje, co z nas zostanie do rana”. „Ale pamiętaj, kapitanie, każde życzenie ma swój haczyk…” Jack westchnął. No i pięknie. Noc zadecydowała. A teraz telewizja przyjeżdża kręcić bigos.
    • KapitanJackSparrow
      Maro a może jakiś Netflixowy temat polecanek do oglądania?  Ja ostatnio zaliczyłem Odrzuceni. Można popatrzeć, to western. Fajny ale czuję pewien niedosyt emocji. Oglądałaś?
    • zielona_mara
      Zjawa... ile tam się dzieje : ) atak niedźwiedzia, ucieczka wpław rwąca rzeką (?) skok z urwiska na pędzącym koniu prosto na jakieś wysokie drzewa... koń nie przeżył, a on owszem : ) później wypatroszenie tego konia i sen w jego wnętrzu bo było jeszcze ciepłe... tempo było zdecydowanie inne porównując z tamtym filmem. : )
    • Vitalinka
    • zielona_mara
      Upłynęło już trochę dni to podam tytuł filmu o który pytałam... świeżo po obejrzeniu wkleiłam : ) "Osobliwość"
    • zielona_mara
      Zapytał lekarza o to co mu zrobił że po tej kuracji pojawiło się u niego poczucie winy... ale widz nie do końca był pewien czy to prawda czy kolejny przebiegły plan : )  Nie czytałam książki dobrze byłoby porównać z nią... : ) 
    • zielona_mara
      : ) przez połowę czasu mogą się pojawiać myśli "jak tu dotrwać do końca" ale były też ciekawe momenty trzymające w napięciu początek ten moment od którego wszystko się rozpoczęło albo sam wątek z matką...  taki misz masz przeplatany humorem. 
    • KapitanJackSparrow
    • Chi
      Dobranocka     
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Tak się starałem     
    • Chi
      Wstań dziś na nogi    
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...