Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
AdelaidaR1

Droższy prąd i fotowoltaika?

Polecane posty

AdelaidaR1

Dzień dobry!

Czy ktoś korzysta u siebie z paneli fotowoltaicznych? Próbuję doprecyzować pewne kwestie związane z gwarancjami. Bo w jednym miejscu piszą, że cała instalacja ma działać bezproblemowo 10 lat (a w razie czego serwis robi naprawy za darmo). Kawałek dalej piszą, że NIEKTÓRE elementy mają 20-letnią gwarancję. A jeszcze gdzie indziej wspomina się o 25-letniej gwarancji na "pełną wydajność".

Czym się różni jedno od drugiego i trzeciego, a to właśnie one byłyby najciekawsze i najistotniejsze! Myślicie że instalacja fotowolaiki może duzo zmniejszy obecne rachunki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia

No hejka.

Tego nie wie nikt oprócz PiSu, ale na teraz pewnie i oni nie wiedzą...stąd różne informacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AdelaidaR1
Dnia 1.12.2021 o 12:41, AdelaidaR1 napisał:

Dzień dobry!

Czy ktoś korzysta u siebie z paneli fotowoltaicznych? Próbuję doprecyzować pewne kwestie związane z gwarancjami. Bo w jednym miejscu piszą, że cała instalacja ma działać bezproblemowo 10 lat (a w razie czego serwis robi naprawy za darmo). Piszą tak na <reklama>, że NIEKTÓRE elementy mają 20-letnią gwarancję. A jeszcze gdzie indziej wspomina się o 25-letniej gwarancji na "pełną wydajność".

Czym się różni jedno od drugiego i trzeciego, a to właśnie one byłyby najciekawsze i najistotniejsze! Myślicie że instalacja fotowolaiki może duzo zmniejszy obecne rachunki?

Cytat

No hejka.

Tego nie wie nikt oprócz PiSu, ale na teraz pewnie i oni nie wiedzą...stąd różne informacje.

No tak. Na początku miało być za darmo za ileś tam lat.. No pożyjemy zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Beniszka

Mnie zakładała instalacje fotowoltaiczną Polenergia Fotowoltaika. To dopiero moje początki, ale wiem ze będę płaciła za swój prąd i to ekologiczny, wiec z biegiem lat inwestycja mi się zwróci. Z samej firmy która mi instalcje robiła jestem zadowolona, mam nowoczesne panele, jeśli chodzi o finansowanie również wypadali bardzo korzystnie w porównaniu z innymi firmami. Więc jeśli ktoś się nad tym zastanawia to warto z nimi się skontaktować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster

Z doświadczenia:

Urzędy robią wszystko żeby nie dać dotacji więc lepiej na nie nie liczyć. Może się udać, ale nie warto opierać opłacalności instalacji na tym że się to dostanie. Mimo wszystko przy takiej inflacji lepiej wymieniać pieniądze na cokolwiek. Za chwilę chleb będzie kosztował 99 zł, a teraz jeszcze za tyle można sporo przewodów kupić więc kto pierwszy ten lepszy ;) 

 

Politycznie:

Nie można zakładać, że rządy, jakkolwiek nawet pro-eko by nie były, utrzymają ciągły skup tego prądu. Elektrownie ledwo dają radę współpracować ze zmiennością tej sieci domowych paneli więc jasne jest że im więcej paneli ludzie założą tym bardziej restrykcyjne i nieatrakcyjne będą przepisy co do skupu prądu. Uruchomienie lub wyłączenie bloku energetycznego trwa nawet kilka godzin, a słońce lubi sobie świecić jak mu się podoba. 

 

Interesy "dużych":

W Polsce zaczyna się rozwijać produkcja baterii i jeśli politycy na tym położą jakoś łapę to będą robić takie przepisy żeby pieniądze płynęły do tych firm. Wtedy oczekuję że mogą nawet zupełnie zrezygnować ze skupowania prądu i tym samym, de facto, zmusić do kupowania systemów magazynowania prądu. 

 

Alternatywa:

Cały czas bardzo dobre (i coraz lepsze) są systemy kolektorów słonecznych, do podgrzewania bezpośrednio wody. Nie ma spadku wydajności po x latach, nie jest się zależnym od widzimisię rządu i jego interesów - po prostu gromadzisz sobie ciepłą wodę. Teraz wiem że tym bym się szybciej zainteresował zamiast panelami foto. . Oczywiście firmy od paneli będą zniechęcać do kolektorów od pierwszego wspomnienia o tym, zatem dotarcie do rzetelnych informacji będzie zdecydowanie trudniejsze. 

 

I aż w oczy kole jak Internet jest zawalony reklamami, pseudo-reklamami i naganiaczami na panele fotowoltaiczne. Trzeba brać na to poprawkę. Ostatnio powstało mnóstwo małych firm które się tym zajmują i jasne że będzie razem z nimi wszędzie mnóstwo naganiania na produkt. Oczywiście nie mam nic przeciwko tym firmom, i fajne że to firmy małe a nie kolejne korpo, ale to tak tylko gwoli obiektywności. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
16 minut temu, Plaster napisał:

Urzędy robią wszystko żeby nie dać dotacji więc lepiej na nie nie liczyć

W zeszłym roku otrzymałam dotacje z Urzędu Miasta w ramach ustawy antysmogowej... 

Nie spotkały mnie żadne trudności...

Zlozylam wniosek...po wykonaniu instalacji pani z Urzędu przybywa na kontrolę a za 2 dni były pieniądze na koncie. Jedyny komentarz podczas kontroli to tak, że była dzis w pierwszym domu w którym jest wszystko w porządku. 

Czekam jeszcze na pieniądze z programu czyste powietrze i tutaj już się przeciąga. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
1 minutę temu, Arkina napisał:

Nie spotkały mnie żadne trudności...

Przypuszczam że zależy od regionu. Sądzę że najlepiej zapytać lokalnie czy były problemy kogoś kto niedawno zakładał. U mojego ojca odmówili bezpodstawnie kilka dni przed końcem jakiegoś programu, odpisał banalne i oczywiste wyjaśnienie na co oni odpowiedzieli że faktycznie ma rację ale... program już się skończył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
36 minut temu, Plaster napisał:

Przypuszczam że zależy od regionu. Sądzę że najlepiej zapytać lokalnie czy były problemy kogoś kto niedawno zakładał. U mojego ojca odmówili bezpodstawnie kilka dni przed końcem jakiegoś programu, odpisał banalne i oczywiste wyjaśnienie na co oni odpowiedzieli że faktycznie ma rację ale... program już się skończył.

Dla wyjaśnienia zakładałam gaz ale znajomi właśnie zakładają fotowoltaike. 

Warto polegać na dotacjach. 

Wychodzi na to, że z własnej kieszeni tylko dopłaciłam 4 tysie. To 1/5 kosztu całej inwestycji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
1 godzinę temu, Plaster napisał:

Z doświadczenia:

Urzędy robią wszystko żeby nie dać dotacji więc lepiej na nie nie liczyć. Może się udać, ale nie warto opierać opłacalności instalacji na tym że się to dostanie. Mimo wszystko przy takiej inflacji lepiej wymieniać pieniądze na cokolwiek. Za chwilę chleb będzie kosztował 99 zł, a teraz jeszcze za tyle można sporo przewodów kupić więc kto pierwszy ten lepszy ;) 

 

Politycznie:

Nie można zakładać, że rządy, jakkolwiek nawet pro-eko by nie były, utrzymają ciągły skup tego prądu. Elektrownie ledwo dają radę współpracować ze zmiennością tej sieci domowych paneli więc jasne jest że im więcej paneli ludzie założą tym bardziej restrykcyjne i nieatrakcyjne będą przepisy co do skupu prądu. Uruchomienie lub wyłączenie bloku energetycznego trwa nawet kilka godzin, a słońce lubi sobie świecić jak mu się podoba. 

 

Interesy "dużych":

W Polsce zaczyna się rozwijać produkcja baterii i jeśli politycy na tym położą jakoś łapę to będą robić takie przepisy żeby pieniądze płynęły do tych firm. Wtedy oczekuję że mogą nawet zupełnie zrezygnować ze skupowania prądu i tym samym, de facto, zmusić do kupowania systemów magazynowania prądu. 

 

Alternatywa:

Cały czas bardzo dobre (i coraz lepsze) są systemy kolektorów słonecznych, do podgrzewania bezpośrednio wody. Nie ma spadku wydajności po x latach, nie jest się zależnym od widzimisię rządu i jego interesów - po prostu gromadzisz sobie ciepłą wodę. Teraz wiem że tym bym się szybciej zainteresował zamiast panelami foto. . Oczywiście firmy od paneli będą zniechęcać do kolektorów od pierwszego wspomnienia o tym, zatem dotarcie do rzetelnych informacji będzie zdecydowanie trudniejsze. 

 

I aż w oczy kole jak Internet jest zawalony reklamami, pseudo-reklamami i naganiaczami na panele fotowoltaiczne. Trzeba brać na to poprawkę. Ostatnio powstało mnóstwo małych firm które się tym zajmują i jasne że będzie razem z nimi wszędzie mnóstwo naganiania na produkt. Oczywiście nie mam nic przeciwko tym firmom, i fajne że to firmy małe a nie kolejne korpo, ale to tak tylko gwoli obiektywności. 

Brat miejscowego? ??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
15 minut temu, Arkina napisał:

Warto polegać na dotacjach. 

Postawmy wyraźną granicę między "polegać na" a "wykorzystać" :P 

Nie polecam polegać - polecam wykorzystywać.

Nie polecam optymistycznie zakładać że się dostanie, ale oczywiście polecam wyciągać ile się da, wszystkimi możliwymi metodami (legalnymi, rzecz oczywista). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, Plaster napisał:

Postawmy wyraźną granicę między "polegać na" a "wykorzystać" :P 

Nie polecam polegać - polecam wykorzystywać.

Nie polecam optymistycznie zakładać że się dostanie, ale oczywiście polecam wyciągać ile się da, wszystkimi możliwymi metodami (legalnymi, rzecz oczywista). 

Stworzono ustawy i programy aby z nich korzystać właśnie...

Napisales aby na nie nie liczyć bo urząd robi wszystko aby ich nie dostać więc przedstawiłam Ci swoje zdanie ze słowem polegać ?

U mnie wnioski można było składać w Urzędzie Miasta do 30 września w zeszłym roku. Po tej dacie już dotacji na rok 2021 nie można było uzyskać. W 2022 dotacja jest już 2 tysie mniejsza. 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
Przed chwilą, Arkina napisał:

U mnie wnioski można był składać w Urzędzie Miasta do 30 września w zeszłym roku. Po tej dacie już dotacji na rok 2021 nie można było uzyskać. W 2022 dotacja jest już 2 tysie mniejsza. 

 

To wydaje mi się, że mówimy o tej samej dotacji. Teraz mi przypomniałaś że tam było 5000zł wcześniej i 3000zł teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
5 minut temu, Plaster napisał:

To wydaje mi się, że mówimy o tej samej dotacji. Teraz mi przypomniałaś że tam było 5000zł wcześniej i 3000zł teraz.

Z pewnością... na wymianę źródeł ciepła. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adonai

Podczas gdy w Niemczech czy Austrii balkonowe panele słoneczne z domowymi magazynami energii są mocno wspierane, a w Wielkiej Brytanii kilka tygodni temu podjęto decyzję w tym samym kierunku, w Polsce idziemy w odwrotną stronę.

Rząd planuje właśnie zakazać możliwości montowania magazynów energii w mieszkaniach, tłumacząc to względami bezpieczeństwa. Polska będzie jedynym krajem świata z takim zakazem - mówi Bartłomiej Derski.
W tym samym czasie Stany Zjednoczone, po serii pełnoskalowych testów pożarowych, znacząco zwiększyły pojemności magazynów, jakie można bezpiecznie montować w lokalach mieszkalnych. - W USA mowa o 40 kWh.

W Polsce rząd planuje wprowadzić limit 2 kWh, czyli w zasadzie chce wyeliminować baterie z budynków wielorodzinnych.

Rozważany był także zakaz fotowoltaiki balkonowej, uznanej przez część autorów projektu rozporządzenia za grożącą pożarem takim jakie  miały  niektóre samochody elektryczne.

Przy 2 kWh energii niebezpieczne baterie można zastąpić akumulatorami kwasowymi lub żelowymi .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 740
    • Postów
      264 398
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      no pewnie nawet sztuka taka się tworzy
    • KapitanJackSparrow
      cesarstwa, tak sobie przypominam że nie królową lecz carycą cię okrzyknięto 😁 zatem oddać muszę co cesarskie cesarzowej  apropos chyba mylę caryca z cesarzowa i carstwo z cesarstwem a przeciez to jeden uj 😁
    • Pieprzna
      Nahahahaha, co za poetyckie porównanie. Aż mnie mniej plecy bolą z radości.
    • Pieprzna
      Poczucie obowiązku względem nawet tych małych i odległych prowincji mego królestwa 😌
    • Vitalinka
      ten kawałek stawia na nogi niczym kawa🙂
    • nieoczytany
      Nie wiem dlaczego posługujesz się strona internetową? Jak chcesz zachęcic do kuchni azjatyckiej to podaj własnymi słowami jak przygotować samodzielnie szybką potrawę , którą sama uwielbiasz .
    • nieoczytany
      Podaj adres , to ktoś może wysłać pocztą .
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      Podobno najlepsza chemia niemiecka. 
    • Nafto Chłopiec
      Ufff, jednak zdążę obejrzeć mecz na San Siro przed jego wyburzeniem 😎
    • Gość
      Jeżeli mogę prosić was o chwilkę uwagi to zapoznajcie się z tematem: pomagam.pl/fct46a . Dziękuję.
    • Astafakasta
    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...