Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Miejscowy

Dodatki do zakupu węgla.

Polecane posty

Aco
5 minut temu, Miejscowy napisał:

My jesteśmy już w Unii Europejskiej od 2004 roku, a to jest sporo lat. 

Obecnie, Polska już nie dostaje żadnych pieniędzy unijnych, bo jest to przez złe rządy PiS, które doprowadziły do tego. I polska się zaczyna cofać, zamiast iść naprzód, w Unii. 

Ale niech wyborcy za to podziękują swojemu rządowi, który jest za to wszystko odpowiedzialny. 

Od 7 lat rządzą w Polsce i doprowadzili do tego, co teraz jest. 

 

Jak można jeszcze lubić za to taki rząd? Każdy, kto ma oczy i widzi na te oczy, to wie, co się w Polsce wyrabia, za tego rządu. 

Rozdawnictwo od tego rządu wcale nie polepsza sytuacji, na dłużej. Bo to jest kosztem czegoś. 

Im prędzej wyborcy tego rządu to zrozumieją, tym będzie lepiej dla tych ludzi. 

I co z tego, że rozdają te pieniądze, jak wszystko drożeje szybciej, a bo ceny rosną szybciej na rynku, niż rodziny dostają po 500 zł. i emeryci do emerytur? Jak jest wysoka inflacja, to ona przebija i pensję minimalną, i skromne emerytury. 

 

Inflacja to jest: złodziej, który kradnie część pensji i emerytury ludziom. 

 

Każdy ekonomista o tym powie. 

Cofnij się dwa lata wstecz. Teraz jest zupełnie inna sytuacja na całym świecie. Ja ich nie bronię, bo to nie moja rodzina. Piszę tylko o polepszeniu życia na przykładzie obserwacji co było kiedyś, a co jest obecnie, na przykładzie np: rodzin wielodzietnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy
3 minuty temu, Aco napisał:

Cofnij się dwa lata wstecz. Teraz jest zupełnie inna sytuacja na całym świecie. Ja ich nie bronię, bo to nie moja rodzina. Piszę tylko o polepszeniu życia na przykładzie obserwacji co było kiedyś, a co jest obecnie, na przykładzie np: rodzin wielodzietnych.

To zalezy też w jakiej kwestii jest dla ludzi lepsze życie. 

Wszystko ma swoje: wady i zalety. 

 

W obecnej inflacji wcale nie żyje się rodzinom lepiej i nie ma co zakłamywać rzeczywistości. 

Na początku, jak zaczęli wypłacać te kwoty pieniędzy dla rodzin, to było fajnie. Ale z roku na rok się zmieniało. 

Poza tym, pomoc społeczna jest od pomagania biednym. 

Jezeli ktoś żyję w niedostatku, ma trudną sytuację, to się zwraca do pomocy społecznej i tam pomogą. 

A nie jakieś "sztuczne" programy rządowe, które są często "poza budżetem" i poza kontrolą państwa. 

To, co PiS robi, to jest: czysty socjalizm. 

A są z nazwy prawicowi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
41 minut temu, Aco napisał:

Cofnij się dwa lata wstecz. Teraz jest zupełnie inna sytuacja na całym świecie. Ja ich nie bronię, bo to nie moja rodzina. Piszę tylko o polepszeniu życia na przykładzie obserwacji co było kiedyś, a co jest obecnie, na przykładzie np: rodzin wielodzietnych.

Niby kryzys, niby ludzie nie mają pieniędzy, a wiele osób dookoła szasta kasą. U mnie w pracy non stop jęczą, a mimo to wycieczki, imprezki itd. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
32 minuty temu, Miejscowy napisał:

 

 

W obecnej inflacji wcale nie żyje się rodzinom lepiej i nie ma co zakłamywać rzeczywistości. 

Na początku, jak zaczęli wypłacać te kwoty pieniędzy dla rodzin, to było fajnie. Ale z roku na rok się zmieniało. 

Poza tym, pomoc społeczna jest od pomagania biednym. 

Jezeli ktoś żyję w niedostatku, ma trudną sytuację, to się zwraca do pomocy społecznej i tam pomogą. 

A nie jakieś "sztuczne" programy rządowe, które są często "poza budżetem" i poza kontrolą państwa. 

To, co PiS robi, to jest: czysty socjalizm. 

A są z nazwy prawicowi. 

Pisałem o sytuacji sprzed!!!! Czytaj uważnie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Nafto Chłopiec napisał:

Niby kryzys, niby ludzie nie mają pieniędzy, a wiele osób dookoła szasta kasą. U mnie w pracy non stop jęczą, a mimo to wycieczki, imprezki itd. 

Bo to nie jest kryzys przez duże K. 

Mało tego, nasi wschodni sąsiedzi gdzie trwa wojna są najlepszymi klientami jubilerów. Podobno takich żniw nie było od lat, a kwoty zakupów porażają w stosunku do rodaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Aco napisał:

Bo to nie jest kryzys przez duże K. 

Mało tego, nasi wschodni sąsiedzi gdzie trwa wojna są najlepszymi klientami jubilerów. Podobno takich żniw nie było od lat, a kwoty zakupów porażają w stosunku do rodaków.

To chyba dobra lokata gdy nie wiesz ile warte będą jutro twoje pieniądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Wysoka inflacja zjada wartość każdego pieniądza. 

Usługi są coraz droższe i w sklepach ceny są coraz wyższe. 

 

Myslicie, że jest dla mnie przyjemnie płacić więcej za jakieś usługi, a muszę i chce korzystać z tychże usług? 

Ja nie mam duzo kasy i nigdy nie miałem. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
5 minut temu, Pieprzna napisał:

To chyba dobra lokata gdy nie wiesz ile warte będą jutro twoje pieniądze.

Oczywiście, tylko niech mi nie marudzą, że nie mają pieniędzy bo wszystko wysyłają do rodzin. Kij ma zawsze dwa końce. Żal mi tych ludzi i im nie zazdroszczę sytuacji w kraju, ale zarabiając niezłe pieniądze bo wiem ile u mnie zarabiają i marudząc, po prostu mnie wkur.., a sąsiad, który od lat prowadzi sklep jubilerski mówi, że to najlepsi klienci. Może z ich perspektywy to dobra inwestycja, ale trzeba ważyć słowa. To tak jak Ty byś mnie przyjęła na pokój za darmo, a ja jeszcze bym próbował wyciągnąć więcej niż tylko dach nad głową, lokując swoje pieniądze w metale szlachetne. Nie mówię że wszyscy tak robią, ale tak się dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
13 minut temu, Miejscowy napisał:

Wysoka inflacja zjada wartość każdego pieniądza. 

Usługi są coraz droższe i w sklepach ceny są coraz wyższe. 

 

Myslicie, że jest dla mnie przyjemnie płacić więcej za jakieś usługi, a muszę i chce korzystać z tychże usług? 

Ja nie mam duzo kasy i nigdy nie miałem. 

 

Bo nie jesteś kreatywny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina
10 minut temu, Aco napisał:

No i co tak zamilkneliscie. Życie toczy się dalej.

A co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
1 godzinę temu, Aco napisał:

Oczywiście, tylko niech mi nie marudzą, że nie mają pieniędzy bo wszystko wysyłają do rodzin. Kij ma zawsze dwa końce. Żal mi tych ludzi i im nie zazdroszczę sytuacji w kraju, ale zarabiając niezłe pieniądze bo wiem ile u mnie zarabiają i marudząc, po prostu mnie wkur.., a sąsiad, który od lat prowadzi sklep jubilerski mówi, że to najlepsi klienci. Może z ich perspektywy to dobra inwestycja, ale trzeba ważyć słowa. To tak jak Ty byś mnie przyjęła na pokój za darmo, a ja jeszcze bym próbował wyciągnąć więcej niż tylko dach nad głową, lokując swoje pieniądze w metale szlachetne. Nie mówię że wszyscy tak robią, ale tak się dzieje.

U mnie w robocie ludzie z małych miast którzy przyjechali do stolicy zarabiają po 4-5 tyś za zwykłą pracę biurową i narzekają jakie to małe pieniądze zarabiają, gdzie w ich mieście by musieli pracować za najniższą krajową. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Nafto Chłopiec napisał:

U mnie w robocie ludzie z małych miast którzy przyjechali do stolicy zarabiają po 4-5 tyś za zwykłą pracę biurową i narzekają jakie to małe pieniądze zarabiają, gdzie w ich mieście by musieli pracować za najniższą krajową. 

Dlatego  trzeba zachować jakiś dystans, w myśl  powiedzenia "dasz kurze grzędę"

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Aco napisał:

Bo nie jesteś kreatywny?

Nie o to chodzi. 

Nie ma to nic do rzeczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
1 godzinę temu, Aco napisał:

Bo nie jesteś kreatywny?

To też nie jest do końca kwestia kreatywności. Moja mama pracuje w służbie zdrowia. 40 lat temu wybrała kierunek medyczny który jej wydawał się wtedy przyszłościowy. Cały czas zarabiała najniższą krajową i tak jest do tej pory. Ciągle miała nadzieję że sytuacja się polepszy i się polepszała, ale jedynie lekarzom i pielęgniarkom bo mają mocne związki zawodowe, a pozostały personel jest traktowany jako piąte koło u wozu. W obecnych czasach ludziom łatwo jest się przebranżowić. W tamtych czasach często praca była na całe życie i zły wybór kończy się właśnie w taki sposób. Aż się boję jak pójdzie na emeryturę. Bez mojej pomocy nie da rady finansowo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
15 minut temu, Miejscowy napisał:

Nie o to chodzi. 

Nie ma to nic do rzeczy. 

Zwyczajnie pierd... Sam w swoim zawodzie nie miałem szans na początku, więc wybrałem inny, który był dla mnie zupełną abstrakcją, a że było zapotrzebowanie i dałem radę, to jestem tam gdzie jestem, tylko i wyłącznie dzięki swojemu samozaparciu i chęci rozwoju. Uważam, że wystarczy trochę chęci a nie spoczywanie na tym co dostaniemy od losu. Skończ pier... I narzekać i weż się za siebie. To nic nie kosztuje. Wystarczy coś dać od siebie i nie marudzić jak mi kur..źle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
7 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

To też nie jest do końca kwestia kreatywności. Moja mama pracuje w służbie zdrowia. 40 lat temu wybrała kierunek medyczny który jej wydawał się wtedy przyszłościowy. Cały czas zarabiała najniższą krajową i tak jest do tej pory. Ciągle miała nadzieję że sytuacja się polepszy i się polepszała, ale jedynie lekarzom i pielęgniarkom bo mają mocne związki zawodowe, a pozostały personel jest traktowany jako piąte koło u wozu. W obecnych czasach ludziom łatwo jest się przebranżowić. W tamtych czasach często praca była na całe życie i zły wybór kończy się właśnie w taki sposób. Aż się boję jak pójdzie na emeryturę. Bez mojej pomocy nie da rady finansowo. 

Dzieci są po to żeby wspierać rodziców. Nie zawsze rzecz jasna, ale w większości przypadków, taka powinna być kolej rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
Przed chwilą, Aco napisał:

Dzieci są po to żeby wspierać rodziców. Nie zawsze rzecz jasna, ale w większości przypadków, taka powinna być kolej rzeczy.

Zwłaszcza że to ona mi załatwiła pracę dzięki której zarabiam pieniądze o których mógłbym tylko pomarzyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
7 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Zwłaszcza że to ona mi załatwiła pracę dzięki której zarabiam pieniądze o których mógłbym tylko pomarzyć :)

Tym bardziej ,👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, Aco napisał:

Bo to nie jest kryzys przez duże K. 

Mało tego, nasi wschodni sąsiedzi gdzie trwa wojna są najlepszymi klientami jubilerów. Podobno takich żniw nie było od lat, a kwoty zakupów porażają w stosunku do rodaków.

Na wiosnę już w rządzie mówią że będzie jeszcze większą inflacja. Twoje marzenia niedługo się spełnią o kryzysie na duże K.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

To nic że kilka tysięcy firm na jesien się zamknęło, bo nie mają kasy płacić za energięo 400% wiecej - ale kryzysu nie ma.

Te firmy co są z kolei tak podniosą ceny, że  wywali z butów. Ale kryzysu nie ma.

Do tego inflacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kormoran

Cena  węgla w porcie Amsterdamie, Hamburgu 300 $  za tonę, drugie tyle transport  do domu, to razem 600 $.

Jak pomnożyć przez 5 zł za dolara to wychodzi 3000 zł, tak samo jak u nas.

A tam nie rządzi PiS tylko kanclerz Scholz.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Jak węgla w Polsce brakuje to na drewno już jest spore zapotrzebowanie z lasów. 

Mając trzy tysiące złotych od państwa można kupić drewno, zamiast węgla. 

Jest drewno, gatunkowo które jest porównywalne do węgla, bo jest twarde i się długo pali w piecu. 

To jest drewno: dębowe i grabowe, ale i bukowe. 

I takie drewno opałowe kosztuje najwięcej i to też zależy ile się zamówi metrów tego drewna. Bo jest to liczone w metrach. 

Tylko kwestia jest taka, że ktos musi porąbać to drewno, a czasami nie ma kto porąbać, Za rąbanie też się komuś płaci i też już więcej. 

Sam się narąbałem drewna opałowego przez lata i teraz, nie dawno u jakiejś pani miałem rąbanie, to za dwa metry rąbania zapłaciła 230 zł. 

A jeszcze kilka lat temu mniej płacili. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...