Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Norbert

Czy wylądowaliśmy na Księżycu?

Polecane posty



Itaka

ślady stóp odciśnięte w księżycowym pyle przez kosmonautów można dostrzec przez ziemskie teleskopy lub przez teleskop  Hubble'a.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 godziny temu, Itaka napisał:

ślady stóp odciśnięte w księżycowym pyle przez kosmonautów można dostrzec przez ziemskie teleskopy lub przez teleskop  Hubble'a.

Widziałeś osobiście przez teleskop czy zdjęcia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Raczej wylądowaliśmy.

Dzięki ruskim oczywiście.

Amerykanie mieli nieprawdziwe informacje o sowietach którzy to podobno już prawie pofrunęli tam(okazało się jednak,że byli dużo w tyle co do przygotowań).Więc polecieli na szybkiego bez żadnych kapsuł ratunkowych...i udało się.Ale chyba astronauci musieli być nachlani decydując się na taki lot szaleńczy.

 

Teraz są teorie spiskowe.Ale czy ktoś z nas osobiście widział na własne oczy lądowanie lub mistyfikację-raczej nie...więc można sobie gdybać.

Ja myślę,że polecieli,wylądowali i wrócili ale może się mylę,nie wiem i pewnie się nie dowiem bo nikt nie przedstawi niezbitych dowodów jak było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen

nawet jak amerykanie wyladowali na ksciezycu pan Twardowski byl pierwszy , ziemia jest plaska , Elvis zyje , a na koncu teczy jast garniec zlota :admin:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Bazuję na informacjach przekazywanych przez samą NASA. Według tych informacji nie mogli polecieć na księżyc. A, że później zrobili ładne show i mówili, co innego to już inna sprawa. Dla mnie wiarygodne były informacje przed wylotem na orbitę ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
1 godzinę temu, alan napisał:

Bazuję na informacjach przekazywanych przez samą NASA. Według tych informacji nie mogli polecieć na księżyc.

 

Czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją mocną stroną, prawda?

 

5AnOxQl.gif?noredirect

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
7 minut temu, Wania napisał:

 

Czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją mocną stroną, prawda?

 

 

Jest i to cholernie.

Jestem pod wrażeniem osobistego wkładu jaki wniosłeś do tej dyskusji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania

Mój wkład w tę dyskusję jest zupełnie niepotrzebny. Tak samo jak innych ludzi, którzy nie traktują poważne pytań w stylu: "Czy aby na pewno muchomory sromotnikowe są trujące?".

 

Z trollami też mi zwykle nie chce dyskutować, tylko dzisiaj mam jakoś tak całkiem dobry humor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
6 minut temu, Wania napisał:

Mój wkład w tę dyskusję jest zupełnie niepotrzebny. Tak samo jak innych ludzi, którzy nie traktują poważne pytań w stylu: "Czy aby na pewno muchomory sromotnikowe są trujące?".

 

Z trollami też mi zwykle nie chce dyskutować, tylko dzisiaj mam jakoś tak całkiem dobry humor.

Robisz śmietnik I zaprzeczasz sam sobie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
31 minut temu, alan napisał:

Robisz śmietnik I zaprzeczasz sam sobie

 

tenor.gif?itemid=4546911

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania

Alan w piaskownicy:

 

Spoiler

tenor.gif?itemid=12882480

 

Wiek się nawet chyba zgadza. Komu innemu by się chciało tyle czasu tracić na kiepskiej jakości trollowanie w Internecie, jak nie dziecku w wakacje?

 

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Jak ktoś mógł wylądować na księżycu skoro z moich posiadanych informacji z bardzo poważnego źródła ziemia nie ma księżyca, bo byli tacy co go zajumali :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

bo byli tacy co go zajumali

 

Tak jak tobie login ktoś zajumał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu
20 godzin temu, alan napisał:

Widziałeś osobiście przez teleskop czy zdjęcia?

Słusznie. Ja na przykład nie mam pewności, czy wieża Eiffela rzeczywiście istnieje, zawsze to podkreślam. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

jakby kilka śrot intelektualnych z tego forum zobaczyło co Amerykanie / Nasa pisali na ten temat w latach 60 ubiegłego wieku to byśmy mogli porozmawiać. Co wystrzelili w tym czasie i po co? i tak dalej. Bardzo ciekawa i pouczająca wiedza i daje odpowiedzi na wiele pytań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Wierzę w to, że odbyło się lądowanie na księżycu, mam jednak świadomość, że miał miejsce wyścig "podboju kosmosu" w tamtym czasie i są/byli ludzie zdolni do tego, żeby oszukać społeczeństwo i rywala. Myślę jednak, że ludzie byli w stanie dolecieć do srebrnego globu i że im sie to udało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania

Cyganów chcieli tam wysłać początkowo. Były poważne plany, ale w końcu ktoś mądry zaprotestował uzasadniając to tym, że jeśli misja zostanie zakończona powodzeniem, to możemy więcej Księżyca nie zobaczyć. Dlatego Amerykanie sami polecieli.

 

Wiem, bo na stronie NASA przeczytałem! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Ja tam bym się zgadzała z alanem, bo to my (Polacy) udziału w tym przedsięwzięciu nie mieliśmy.

W latach 1959-1969 statki bezzałogowe fotografowały i badały Księżyc, a człowiek (jeden...nie my) postawił nogę na Księżycu 20.07. 1969 r.

Celem wszystkich misji miała być odp. na pytanie " Jak powstał Księżyc".

O ile TE ma dwie, to tu jest o wiele więcej. 

Wspomniałam o TE-darwinowskiej, bo syn Darwina najwcześniej opublikował teorię o powstaniu Księżyca...jeszcze zanim człek dotknął jego powierzchni (1879).

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiochmen

facet dobrze wyjaśnia skąd się biorą osiołki wierzące  w teorie spiskowe ☺️

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Lądowanie na Księżycu byłoby niemożliwe do sfałszowania. Oto dlaczego

 

Głównym argumentem osób wierzących w to, że człowiek nie wylądował na Księżycu jest plotka, że całość została wyreżyserowana przez Stanleya Kubricka. Reżyser miał zostać zatrudniony przez NASA w celu stworzenia spektaklu, który zadziwi ludzkość na całym świecie. Ale czy rzeczywiście byłoby to możliwe dzięki dostępnej wówczas technologii? 

Głos w tej sprawie postanowił zabrać Howard Berry na łamach czasopisma "The Conversation". Ekspert jest wykładowcą na University of Hertfordshire i zawodowo zajmuje się nauczaniem postprodukcji filmowej.

"Nie jestem ekspertem od podróży kosmicznych, inżynierem ani naukowcem. Jestem filmowcem i wykładowcą postprodukcji filmowej i - choć nie mogę powiedzieć, jak wylądowaliśmy na Księżycu w 1969 roku - mogę w 100 procentach stwierdzić, że materiał filmowy byłby niemożliwy do sfałszowania" - przekazał Howar Berry.

Z jakimi argumentami najczęściej musiałby zmierzyć się filmowiec i jak by się do nich odniósł? 

"Lądowanie zostało sfilmowane w studiu telewizyjnym".

Istnieją dwa różne sposoby przechwytywania ruchomych obrazów - film oraz wideo. Nie, nie są tym samym. Ale jeśli nie pracujesz w branży, nie musisz tego wiedzieć. 

Film to utwór audiowizualny, który nagrywany jest na fizycznym nośniku - np. na taśmie. Obraz rejestrowany jest w postaci pojedynczych kadrów, przesuwających się w projektorze kinowym z prędkością 24 klatek na sekundę. Filmu nie można bezpośrednio przesyłać do odbiorników telewizyjnych, bo fizycznie jest to niemożliwe (chyba nikt nie słyszał o telewizorze odtwarzającym taśmy?).

Wideo to z kolei technika elektroniczna bazująca na sekwencji nieruchomych obrazów, które mogą być nagrywane, przetwarzane, transmitowane, a następnie odtwarzane, dając złudzenie ruchu. Wideo z łatwością można nadawać do odbiorników telewizyjnych z prędkością od 25 do 30 klatek na sekundę (uzależnione jest to od tego, w którym regionie świata jesteśmy).

Jeśli lądowanie na Księżycu nagrywano by w studiu filmowym, możemy się spodziewać, że materiał byłby nagrany, a następnie transmitowany, zgodnie z obowiązującym standardem - prędkością 25-30 klatek na sekundę. Tak się jednak nie stało. Do nagrania pierwszego lądowania człowieka na Księżycu użyto specjalnej kamery SSTV, która rejestruje obraz z prędkością zaledwie 10 klatek na sekundę.

"Specjalna kamera SSTV została użyta w studiu filmowym. Materiał następnie spowolniono, aby odwzorować grawitację".

Są osoby, które twierdzą, że poruszający się w spowolnieniu ludzie stwarzają wrażenie przebywania w środowisku o niewielkiej grawitacji. O ile dla ekspertów różnica jest widoczna gołym okiem, o tyle przeciętny Kowalski czy Smith faktycznie ma prawo tak uważać. Skupmy się jednak na stronie technicznej.

Spowolnienie filmu wymaga nagrania więcej klatek filmu niż zwykle - wymaga użycia specjalnej kamery, która przechwyci dodatkowe klatki (fachowo nazywa się to overcranking). Nagrany w ten sposób film odtwarzany jest dłużej - 1 sekunda filmu rozciąga się na 3 sekundy. Jeśli nie posiadasz specjalnej kamery, możesz po prostu nagrać scenę z użyciem normalnej, a następnie sztucznie dodać klatki i stworzyć "fikcyjne" spowolnienie. Aby to jednak zrobić, musisz posiadać miejsce, na którym zapiszesz nie tylko zarejestrowane klatki, ale również te nowe (wygenerowane sztucznie).

Problem w tym, że w czasach emisji transmisji z lądowania, jedynym sposobem zapisu był zapis na dysku magnetycznym. A ten pozwalał zarejestrować jedynie 30 sekund materiału (lub 90 sekund spowolnionego). Zapisanie 47 minut akcji na żywo i wygenerowanie klatek, które wydłużyłyby ją do 143 minut było w tamtym czasie po prostu niemożliwe.

"Mogli mieć super zaawansowany rejestrator pamięci masowej do tworzenia nagrań w zwolnionym tempie. Wszyscy wiedzą, że NASA ma dostęp do takiej technologii, jakiej nie mają ludzie".

Cóż, może faktycznie mieli tajny, dodatkowy rejestrator pamięci. Ale aż 3 000 razy bardziej zaawansowany i pojemny od tego, co było dostępne dla najlepszych i największych wytwórni filmowych? Bardzo wątpliwe.

"Bo to nie było wideo, to był film! Nakręcili film na taśmie, spowolnili go, a później na spokojnie przekonwertowali go na wideo i transmitowali do telewizji".

W końcu trochę logiki. Ale nakręcenie całej sceny na filmie wymagałoby dwóch tysięcy metrów taśmy. Typowa rolka 35 mm - przy 24 klatkach na sekundę - trwa 11 minut i ma ok. 300 metrów długości. A teraz trochę matematyki - jeśli spowolnimy film do 12 klatek na sekundę i łącznie będzie on trwał 143 minuty (czas trwania transmisji), potrzebujemy taśmy o łącznej długości 2 kilometrów! To jednak dopiero początek problemów, bo później trzeba wszystko połączyć w całość. Wprawne oko filmowca szybko dostrzegłoby, że coś jest nie tak, gdyby w transmisji można było dostrzec np. miejsca splicingowe, ślady negatywów, nadruków czy - potencjalnie - zadrapania, ziarenka i drobiny kurzu lub włosy. Nic takiego na transmisji nie zobaczymy.

Zakładając jednak, że jakimś cudem udało się nagrać tego rodzaju film, pojawiłby się kolejny problem - przetransmitowanie go do formatu wideo i transmisja do odbiorników, które wyświetlają 30 klatek na sekundę. Jak ocenia wykładowca, tego rodzaju inicjatywa byłaby 3-krotnie trudniejsza od samej misji kosmicznej Apollo 11. A znawcy filmu i tak szybko zweryfikowaliby wiarygodność materiału. 

"Ale flaga wieje, a na Księżycu nie ma wiatru. Wiatr pochodzi z wentylatora wewnątrz studia. Albo scena została nakręcony na pustyni, która imituje powierzchnię Księżyca".

To nie jest prawda. Po wbiciu flagi, stoi ona stabilnie i nie porusza się ani razu w dalszej części transmisji. Obejrzyj materiał, zanim zaczniesz powielać bzdury. Flaga się nie porusza. Koniec.

"Oświetlenie w materiale filmowym wyraźnie pochodzi z reflektora. Każdy widzi, ze cienie wyglądają dziwnie".

Masz rację, oświetlenie pochodzi z reflektora. Jest on ulokowany ok. 149 mln kilometrów od sceny i ma swoją nazwę - Słońce. 

Spójrz na cienie w nagraniu. Gdyby źródłem światła był pobliski reflektor, cienie pochodziłyby z centralnego punktu na materiale. Ale ponieważ źródło jest bardzo daleko, cienie są równoległe w większości miejsc, zamiast pojawiać się od pojedynczego punktu. 

Słońce nie jest jednak jedynym źródłem oświetlenia - światło odbija się również od Ziemi. Może to spowodować, że niektóre cienie nie będą wyglądać równolegle. Oznacza to również, że możemy zobaczyć obiekty, które są w cieniu. 

"Każdy wie, że Stanley Kubrick sfilmował lądowanie".

Stanley Kubrick mógł zostać poproszony o sfałszowanie lądowań na Księżycu, ale ponieważ był niepoprawnym perfekcjonistą, nalegałby, aby film nagrać na miejscu. Nie lubił jednak latania, więc raczej nie wybrał się w kosmos - ledwo znosił loty samolotem.

 

 

https://londynek.net/czytelnia/article?jdnews_id=4542571

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość x

A jak ty hogan znosisz podróże samolotem ? Nie boisz się jak samolot odrywa się od ziemi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...