Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Kasia

Czy weganizm jest bardzo drogi?

Polecane posty

Kasia

Czy bycie weganinem wychodzi drogo? Wydajecie dużo pieniędzy, weganie? I czy jest to tak czasochłonne jak mi się wydaje?
Potarcie chleba serkiem kanapkowowym czy położeniem na niego jajka nie wychodzi drogo, do tego jakieś warzywko na wierzch i jest git. A będąc weganinem trzeba się więcej nagimnastykować, włożyć więcej czasu na przygotowanie dań i wychodzi to chyba drożej. I trzeba kombinować, by było zdrowo, bo nie sztuką jest posmarować kanapkę dżemem.
Chciałabym spróbować tego weganizmu, ale boję się, że finansowo nie dam rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pafnucy

Nie jestem stuprocentowym weganinem (jadamy z żoną jajka, gdy nam się zechce kupić od gospodyni ze wsi, tych z produkcji fermowej nie kupujemy. Jemy też miód) ale od ok. 10 lat staramy się nie jeść żywności ze zwierząt. Kwestia cen w przypadku tej diety zależy chyba od podejścia, jak kto chce się żywić. Jeśli będzie bazował na gotowych produktach, na różnych pysznościach tworzonych na wzór mięsnych lub serowych pierwowzorów, to zapewne poczuje trochę ubytek z portfela. Żywnościowe zakupy u nas to głównie warzywa, wszelkie strączkowce, orzechy, owoce, olej, oliwa. Ugotowanie zupy wege nie zajmuje mi więcej czasu, niż zupy na mięsie, jednak początkowo problemy czasowe może powodować kombinowanie :  co ugotować. Ale to bywa też problemem w rodzinach "tradycyjnie jedzących mięso". Lubię eksperymenty kulinarne i szeroko włączam do naszej kuchni dzikie rośliny typu pokrzywa, mniszek, babka, żywokost, kuklik, gwiazdnica pospolita. Dostępne za darmo a zdrowe, zawierające cenne związki odżywcze. Warto polecić na przykład podagrycznik, rośnie obficie jako chwast, łatwo więc go dostać a jest zdrowszy od szpinaku.
Jeśli więc chodzi o pieniądze, to w naszym przypadku dieta prawie wegańska nie spowodowała zauważalnego skoku wydatków a i z przyrządzaniem potraw można się zorganizować, to kwestia indywidualnych zdolności organizacyjnych ;)
Wegańskie buty są za to dość drogie, chociaż porównywalne skórzane też do tanich nie należą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Weganizm jest niezdrowy. Zainwestuj w przeczytanie najnowszych badań naukowych na ten temat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
5 minut temu, Lawendowa napisał:

Weganizm jest niezdrowy. Zainwestuj w przeczytanie najnowszych badań naukowych na ten temat. 

Wyniki badań co chwilę się zmieniają. 

Kiedyś mieliśmy dziewięć planet w Układzie słonecznym.

50 minut temu, Pafnucy napisał:

Lubię eksperymenty kulinarne i szeroko włączam do naszej kuchni dzikie rośliny typu pokrzywa, mniszek, babka, żywokost, kuklik, gwiazdnica pospolita

To ciekawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pafnucy
12 minut temu, Lawendowa napisał:

Weganizm jest niezdrowy. Zainwestuj w przeczytanie najnowszych badań naukowych na ten temat. 

Nie wszyscy weganie wybierają wegańską dietę ze względu na kwestie zdrowotne. Dla wielu, jeśli nie dla większości, podstawową jest kwestia etyczna. Święty asceta Serafin z Sarowa żywił się tylko chlebem i warzywami, które miał w swojej uprawie. Mówienie mu, że się niezdrowo odżywia brzmiałoby chyba trochę dziwnie, prawda?
A badania naukowe? Raz są takie, innym razem owakie. Po dzisiejszych najnowszych badaniach pojawią się za jakiś czas następne najnowsze badania.
No ale nie znamy powodów, dla jakich Kasia chce spróbować weganizmu. Być może Twoja rada będzie bardzo przydatna. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
37 minut temu, LayneStaley napisał:

Wyniki badań co chwilę się zmieniają. 

Kiedyś mieliśmy dziewięć planet w Układzie słonecznym.

To ciekawe.

Wiedza z podstawówki wystarczy, żeby zrozumieć  istotę poprawnego żywienia. 

28 minut temu, Pafnucy napisał:

Nie wszyscy weganie wybierają wegańską dietę ze względu na kwestie zdrowotne. Dla wielu, jeśli nie dla większości, podstawową jest kwestia etyczna. Święty asceta Serafin z Sarowa żywił się tylko chlebem i warzywami, które miał w swojej uprawie. Mówienie mu, że się niezdrowo odżywia brzmiałoby chyba trochę dziwnie, prawda?
A badania naukowe? Raz są takie, innym razem owakie. Po dzisiejszych najnowszych badaniach pojawią się za jakiś czas następne najnowsze badania.
No ale nie znamy powodów, dla jakich Kasia chce spróbować weganizmu. Być może Twoja rada będzie bardzo przydatna. ;)

Asceza, etyka - pierdoły, które powodują, że ludzie rujnują sobie życie. 

Weganizm uszkadza jelita, powoduje nadmiar błonnika w diecie, full pestycydów, niedobór witaminy b12 ( nie da się jej pozyskać z brudnych warzyw jak niektórzy twierdzą),  brak cholesterolu, który jest niezbędny do funkcjonowania organizmu (budulec tkanki). Czym więc ten człowiek chce żyć? Cukrem z owoców, który zdrowy nie jest? Nie polecam, prowadzi to do raka. Niedobory żelaza (u wegan powyżej 5 lat na tej diecie jest nawet poszarzała skóra)  To, że jakiś wariat jadł chleb i warzywa to nie jest on wzorem do pokazywania innym. Człowiek nie jest i nigdy nie będzie niżej w hierarchii niż zwierzęta.  

Opisałam tylko wierzchołek góry lodowej.  

Badania naukowe są istotne, owszem możesz nie wierzyć, nie interesować się, być ignorantem, ale wiedza z dobrych źródeł to podstawa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pafnucy

@Lawendowa
W odpowiedzi na Twoje zarzuty można przytoczyć wyniki badań naukowych opisujących szkodliwość jedzenia mięsa. W zeszłym roku czytałem o tym artykuł w "Polityce". Można dorzucić naukowe badania na temat szkodliwości różnego rodzaju konserwantów, barwników, ulepszaczy itp, używanych przy produkcji zarówno produktów spożywczych zarówno mięsnych jak i roślinnych. Do tego dochodzi kwestia antybiotyków, które podaje się zwierzętom rzeźnym i które odkładają się przecież w organizmach. Znając wyniki badań świadczące o tym, że produkty ze sklepu "zdrowe" nie są, polecasz na przykład forumowiczom na tematach kulinarnych, podających przepisy zawierające produkty ze sklepu, by inwestowali raczej w literaturę naukową?
Jeśli chodzi o witaminy z grupy B, to suplementuję je od niedawna. A jeśli chodzi o choroby, to dopiero w zeszłym roku byłem na zwolnieniu lekarskim z powodu złamania żebra po upadku. Nie mam problemów z jelitami, nie odczuwam zdrowotnego dyskomfortu. Zdarzają mi się przeziębienia po zbyt szybkiej jeździe rowerem zimą. A i one są krótkotrwałe i leczone czosnkiem.

Rozważania o zdrowotności są tu jednak sprawą uboczną. Kasia zapytała o koszty, a my robimy off-top.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Warzywa kupuję w hipermarkecie zapakowane w folię. I tak, papryka czerwona z datą do 19.01 jest nadal świeża dziś (10.02), to samo tyczy się pomidorów koktajlowych. Prawie zerowe oznaki "starości" tych produktów. Domyślam się, że są hodowane na jakiejś chemii. Nie jest łatwo się całkowicie zdrowo odżywiać w tych czasach. To samo tyczy się mleka (nie UHT), które może stać dwa tygodnie w lodówce. Pamietam, że jak byłem dzieckiem, to mleko kisło po dwóch-trzech dniach.

Domyślam się zatem, że weganizm jest drogi i wymaga odszukania sklepów ze zdrową żywnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pafnucy
41 minut temu, LayneStaley napisał:

Warzywa kupuję w hipermarkecie zapakowane w folię. I tak, papryka czerwona z datą do 19.01 jest nadal świeża dziś (10.02), to samo tyczy się pomidorów koktajlowych. Prawie zerowe oznaki "starości" tych produktów. Domyślam się, że są hodowane na jakiejś chemii. Nie jest łatwo się całkowicie zdrowo odżywiać w tych czasach. To samo tyczy się mleka (nie UHT), które może stać dwa tygodnie w lodówce. Pamietam, że jak byłem dzieckiem, to mleko kisło po dwóch-trzech dniach.

Domyślam się zatem, że weganizm jest drogi i wymaga odszukania sklepów ze zdrową żywnością.

Sugerujesz, że dieta weganina nie będzie dietą wegańską, jeśli warzywa będzie kupował w supermarkecie? To nieprawda. Uległeś sugestii Lawendowej - priorytet zdrowia.  Ale niby dlaczego weganin kierujący się w żywieniu etyką miałby koniecznie kupować najdroższe produkty ze sklepów ze zdrową żywnością a zwolennik kuchni tradycyjnej mógłby zadowalać się warzywami (chemią pędzonymi) z supermarketów? Zauważasz błąd we wnioskowaniu?
A tak poza tym masz rację, Dzisiaj jeśli się nie ma własnego pola, nie jest łatwo odżywiać się całkowicie zdrowo. Na pewno warto korzystać więc z roślin dzikich. Można z nich przyrządzić naprawdę smaczne dania. Ostatnim moim eksperymentem była zupa z młodych pędów chmielu. Wyszła rewelacyjna. A w ramach ciekawostek smakowych - odkryciem dla mnie były pędy zarodnikowe skrzypu polnego. Podsmażone na patelni, chrupkie, wywołały wielkie smakowe zadowolenie. Ale tu zaznaczam - chodzi o pędy zarodnikowe a nie o skrzyp w formie zielonej. Pędy zarodnikowe są w tonacjach brązu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
8 godzin temu, Pafnucy napisał:

Sugerujesz, że dieta weganina nie będzie dietą wegańską, jeśli warzywa będzie kupował w supermarkecie?

Nie. Nic takiego nie sugeruję. Napisałem, że warzywa które kupuję wyglądają na wciąż świeże, długo po dacie ważności.  Nie wiem, co sprawia, że tak jest, ale domyślam się, że to chemia i zapewne warzywa bez chemii wprost z ogródka będą o wiele zdrowsze od tamtych. Nie próbuj manipulować moją wypowiedzią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu
13 godzin temu, Lawendowa napisał:

Weganizm jest niezdrowy. Zainwestuj w przeczytanie najnowszych badań naukowych na ten temat. 

Lawendowa, przecież jako osoba związana ze światem naukowym na pewno dobrze wiesz, że takie zdanie jest niewiele warte bez podania konkretnych źródeł. Zarzuć jakimiś linkami. :)

19 godzin temu, Kasia napisał:

Czy bycie weganinem wychodzi drogo? Wydajecie dużo pieniędzy, weganie? I czy jest to tak czasochłonne jak mi się wydaje?

Nie wychodzi drogo i nie jest czasochłonne, wymaga tylko zmiany nawyków żywieniowych, choćby myślenia, że na śniadanie lub kolację trzeba jeść chleb. ;) Doskonale w roli zamienników sprawdzają się na przykład owsianki (na wodzie), sałatki czy pożywne koktajle. Do tego warzywna zupa na obiad i masz dzień wegański. A jeżeli nie chcesz lub nie umiesz rezygnować z chleba, wypróbuj hummus + warzywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa
2 godziny temu, endriu napisał:

Lawendowa, przecież jako osoba związana ze światem naukowym na pewno dobrze wiesz, że takie zdanie jest niewiele warte bez podania konkretnych źródeł. Zarzuć jakimiś linkami. :)

Nie wychodzi drogo i nie jest czasochłonne, wymaga tylko zmiany nawyków żywieniowych, choćby myślenia, że na śniadanie lub kolację trzeba jeść chleb. ;) Doskonale w roli zamienników sprawdzają się na przykład owsianki (na wodzie), sałatki czy pożywne koktajle. Do tego warzywna zupa na obiad i masz dzień wegański. A jeżeli nie chcesz lub nie umiesz rezygnować z chleba, wypróbuj hummus + warzywa.

Otóż nie zgodzę się z Tobą z dwóch powodów.  Po pierwsze ja nikomu tu nic nie zamierzam udowadniać. Po drugie ktoś kto jest zainteresowany tematem odnajdzie bez problemu informacje, o których mówię.  

Powoływanie się na fakt, że jestem związana ze światem nauki jest pozbawiony sensu ponieważ nie specjalizuje się w dietetyce, a stopień naukowy nie powoduje, że chce być w czyichś oczach ekspertem.  Ponadto swoją wiedzę po części opieram na rodzinnych doświadczeniach w leczeniu dietą chorób (wysoki cholesterol, AZP, RZS itp.) i nie jestem w stanie udowodnić tych eksperymentów. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pafnucy
5 godzin temu, LayneStaley napisał:

Nie. Nic takiego nie sugeruję. Napisałem, że warzywa które kupuję wyglądają na wciąż świeże, długo po dacie ważności.  Nie wiem, co sprawia, że tak jest, ale domyślam się, że to chemia i zapewne warzywa bez chemii wprost z ogródka będą o wiele zdrowsze od tamtych. Nie próbuj manipulować moją wypowiedzią.

Tak po prostu odebrałem Twoją poprzednią wypowiedź. Przedstawiłeś sytuację z produktami długo nie wykazującymi oznak starzenia, podałeś najbardziej prawdopodobną przyczynę tego stanu rzeczy (chemia) i skwitowałeś tę wypowiedź zdaniem "Domyślam się zatem że weganizm jest drogi i wymaga odszukania sklepów ze zdrową żywnością". Z tego ostatniego zdania wynika, że weganin jest zobligowany do szukania zdrowej żywności z drogich sklepów, bo warzywa z hipermarketu pełne są sztucznej chemii. Zwróć uwagę na użyte przez Ciebie słowo "zatem", oznaczające że z poprzednika (opis produktów gorszej jakości) wynika następnik, czyli weganin musi szukać sklepów ze zdrową żywnością. Jeśli nie o to Ci chodziło, to O.K., ale tak się to czyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu
46 minut temu, Pafnucy napisał:

Z tego ostatniego zdania wynika, że weganin jest zobligowany do szukania zdrowej żywności z drogich sklepów, bo warzywa z hipermarketu pełne są sztucznej chemii.

W odniesieniu do całej dyskusji chciałbym tylko zwrócić uwagę, że każde jedzenie wysokiej jakości – bez względu na to, czy pochodzenia zwierzęcego, czy nie – jest kosztowne. Powiem więcej – jestem zdania, że stosunkowo tanie wegańskie jedzenie (pod warunkiem, że mówimy o produktach nieprzetworzonych) ma większe szanse na bycie mniej napchanym chemią niż równie tanie mięso.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pafnucy
21 godzin temu, endriu napisał:

W odniesieniu do całej dyskusji chciałbym tylko zwrócić uwagę, że każde jedzenie wysokiej jakości – bez względu na to, czy pochodzenia zwierzęcego, czy nie – jest kosztowne. Powiem więcej – jestem zdania, że stosunkowo tanie wegańskie jedzenie (pod warunkiem, że mówimy o produktach nieprzetworzonych) ma większe szanse na bycie mniej napchanym chemią niż równie tanie mięso.

Słuszna uwaga. Warto też dodać, że im więcej żywności przygotujemy sobie własnoręcznie, tym lepiej na tym wyjdziemy. Ot, choćby przygotowywanie kiszonek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Jak się czujesz Pafnucy po tych dziesięciu latach diety prawie wegańskiej? Odczuwasz jakieś negatywne lub pozytywne zmiany takiego żywienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pafnucy
W dniu 12.02.2019 o 16:55, LayneStaley napisał:

Jak się czujesz Pafnucy po tych dziesięciu latach diety prawie wegańskiej? Odczuwasz jakieś negatywne lub pozytywne zmiany takiego żywienia?

Czuję się bardzo dobrze. Mam 48 lat, pracuję fizycznie i nie odczułem, bym był jakoś słabszy kondycyjnie na diecie bezmięsnej. Dawniej miałem problemy żołądkowe, jako dziecko nawet przez kilka dni leżałem w szpitalu w związku z bólami żołądka. Teraz w zasadzie nie pamiętam, kiedy mnie ostatnio bolał. Jak wspomniałem, mam pracę fizyczną i szczególnie odczuwam to w nogach (8 godzin na nogach - 15-minutowa przerwa, w której można sobie usiąść) i miałem taki okres, że łapały mnie uciążliwe skurcze. Pomogło stosowanie magnezu. Dodam tu jednak, że mój kolega (mięsożerny) miał ten sam problem i tak samo sobie z nim radził. Po tym zdarzeniu ze skurczami trochę bardziej przyłożyłem się do dbania o zdrowie i zacząłem suplementować witaminy. Ogólnie jestem z mojej diety zadowolony, odstawienie mięsa spowodowało też chęć poszukiwań nowych potraw i chyba dzięki temu zacząłem też poznawać jadalne rośliny dziko rosnące, grzyby... i zacząłem kisić różne kiszonki. Aha - zauważyłem, że jedzenie orzechów poprawia jakość stolca, jeśli można się tak wyrazić, ma dobry wpływ na defekację.
Jest też coś, na co muszę uważać. Mam podwyższoną wartość cukru we krwi, co ostatnio zaczęło mi wychodzić na badaniach okresowych. Jestem jednak uzależniony od słodkiego i pożeram znaczne ilości miodu. Z tym próbuję walczyć. Na razie ograniczam.

Odpowiedziałem Ci tutaj, chociaż chętnie wygrzebałbym temat o problematyce zdrowia w dietach, jeśli taki jest, bo warto wykorzystać wiedzę Lawendowej i innych osób, które się taką tematyką interesują. Jeśli nie znajdę takiego tematu, to założę nowy.
(A może to jakieś moje skrzywienie? Ale pisałem wcześniej na forum, na którym przestrzeganie regulaminu było bardzo pilnowane a pisanie nie na temat niemile widziane. Zauważyłem, że tutaj panuje większa swoboda)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Czyli według tego, co napisałeś można przejść na (prawie) weganizm bez uszczerbku na zdrowiu, a nawet odczuć pozytywny wpływ tej decyzji. W dodatku nie jest to bardzo kosztowne. 

Tyle w temacie.

A nie wiem o jakiej wiedzy Lawendowej mówisz... takie wypowiedzi bez poparcia w dodatku aroganckie, nie wprowadziły wiele do tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 705
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • albatros
      Instalacja fotovotaiki jest energetycznie zależna od światła słonecznego. O wiele bardzej energetyczne są turbiny wiatrowe. które potrafią pracować nawet w nocy. Najnowsze turbiny wiatrowe z Chin są w kształcie kolumny 2.5 metra wysokości i niewiekliej średnicy do 90 cm. Obracają się cicho i wystarczy im niewielki przeciąg między budynkami. Przy dobrym wietrze mogą dać nawet do 2 kW energii i w dzień i w nocy.  
    • Nomada
      Sztuką jest szarość, niezmienność i zwykłą codzienność pokochać. No chyba, że się jest introwertykiem ; )       To prawda, ktoś kiedyś zapytał dlaczego istotę myślącą stawiam na pierwszym miejscu, swoją kobiecość odsuwając na drugi plan. Czy ktoś zrozumie gdy odpowiem, by być ponad podziałami?   I sto płci nas nie podzieli jeśli nie pozwolimy sobie odebrać tego, co nas wyróżnia od reszty fauny żyjącej na ziemi ;  )
    • Nafto Chłopiec
      Filiżankę do espresso 😎
    • Nafto Chłopiec
      Ale nie chcę za bardzo spamować, może ktoś się wybierze.
    • Nomada
      Ryboflamina- witamina B2   Ryboflawina (witamina B2) – co to jest? Ryboflawina (witamina B2) to organiczny związek chemiczny, który stanowi połączenie rybitolu i flawiny. Należy do witamin z grupy B i jest rozpuszczalna w wodzie. Ryboflawina występuje we wszystkich tkankach organizmu i jest niezbędnym składnikiem dwóch głównych koenzymów, mononukleotydu flawinowego (FMN) i dinukleotydu flawinoadeninowego (FAD). Te koenzymy odgrywają główną rolę w produkcji energii, funkcjonowaniu komórek, wzroście i rozwoju oraz metabolizmie tłuszczów, leków i steroidów. Bakterie jelitowe zasiedlające nasz przewód pokarmowy naturalnie wytwarzają wolną ryboflawinę, która może być wchłaniana przez jelito grube w ilościach zależnych od diety. Jednak nie wiadomo, w jakim stopniu synteza ta pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę. W dobie powszechnej dysbiozy powodowanej kiepską dietą efektywność tej produkcji nie jest wiadoma, więc ryboflawina musi być dostarczana organizmowi z pożywienia. Co ciekawe, ryboflawina jest żółta i naturalnie fluoryzuje pod wpływem światła ultrafioletowego. Natomiast światło ultrafioletowe i widzialne może szybko inaktywować ryboflawinę i jej pochodne. Ciekawe Ryboflawina została wyodrębniona przez Richarda Kuhna w 1933 roku z drożdży, białka jaja kurzego i serwatki mlecznej. Czy ryboflawina jest szkodliwa? Intensywne żółte zabarwienie ryboflawiny sprawia, że jest powszechnie stosowana jako naturalny barwnik spożywczy – E101. Stosowanie barwników spożywczych w aspekcie zdrowia ludzkiego stanowi temat żywych dyskusji od wielu lat. Otóż w badaniach metodą in vitro (Merinas–Amo et al., 2019) wykazano, że stosowanie barwników (m.in. ryboflawiny) zwiększało wzrost komórek nowotworowych, ale nie indukowało uszkodzenia DNA ani modyfikacji metylacji DNA przy dopuszczalnych dziennych stężeniach (ADI). Naukowcy konkludują, że potrzebne są dalsze badania, które mogłyby potwierdzić pogląd, że przewlekłe spożywanie barwników spożywczych w dużej ilości przez całe życie nie jest wskazane. Ryboflawina – rola witaminy B2 w organizmie człowieka Ryboflawina bierze udział w licznych procesach, które są kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jest ważna w przebiegu podstawowych szlaków metabolicznych oraz w przemianach węglowodanów, tłuszczów i białek. Wspiera układ odpornościowy, układ nerwowy i ma kluczowy wpływ na wzrok. Ryboflawina (witamina B2): jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmów, odgrywa ważną rolę w procesach przemiany materii, bierze udział w procesie tworzenia czerwonych płytek krwi, reguluje ciśnienie krwi i pracę serca, odpowiada za naprawę DNA, odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu narządu wzroku, wpływa na prawidłową czynność nabłonka naczyń krwionośnych, skóry i błon śluzowych, bierze udział w metabolizmie tłuszczów, białek i węglowodanów, pośredniczy w wytwarzaniu energii, aktywuje oraz produkuje glutation (silny antyoksydant), odpowiada za syntezę kwasów tłuszczowych, aminokwasów, wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym, uczestniczy w syntezie hormonów (m.in. jest niezbędna do wydzielania kortyzolu „hormonu stresu” i insuliny), uczestniczy w metabolizmie niektórych leków, przemian folianów, witamin B3 i B5, występuje w siatkówce oka i uczestniczy w prawidłowym przebiegu procesu widzenia o zmierzchu. Suplementacja witaminy B2 wpływa na zmianę zabarwienia moczu na bardziej intensywny kolor. Zmiana zabarwienia moczu jest zatem fizjologiczna i nie ma powodu do obaw. Zofia Winczewska Magister farmacji Ryboflawina a migrena W starszym badaniu (Boehnke et al., 2008) opublikowanym w European Journal of Neurology, grupa 23 uczestników przyjmowała wysokie dawki (400 mg) ryboflawiny przez 6 miesięcy. Po ukończeniu zgłosili oni, że zarówno liczba, jak i czas trwania migren zmniejszyły się o około 50% po 3–6 miesiącach stosowania suplementu. W przeglądzie 11 badań klinicznych (Namazi et al., 2015) opublikowanym w International Journal for Vitamin and Nutrition Research stwierdzono, że stosowanie witaminy B2 może zmniejszyć zarówno częstotliwość, jak i czas trwania migreny, bez poważnych skutków ubocznych. Produkty bogate w ryboflawinę Ryboflawina (witamina B2) znajduje się w podrobach (wątroba, serce, nerki), produktach mlecznych (serach twarogowych, dojrzewających), drożdżach spożywczych, brokułach, orzechach oraz wzbogacanych produktach spożywczych np. płatkach śniadaniowych. Najwięcej witaminy B2 zawiera wątróbka wołowa – w 100 g jest 3,4 mg ryboflawiny. W czym jest ryboflawina? Grupa produktów spożywczych Przykład Mięso wołowina – wątróbka, serce, nerki, polędwica Ryby i owoce morza małże, łosoś, tuńczyk, ostrygi Produkty mleczne mleko i przetwory mleczne – jogurty, sery twarogowe, sery podpuszczkowe, sery dojrzewające Zielone warzywa brokuł, szpinak, szparagi, rukola, ogórki, karczochy, groszek zielony Orzechy i pestki migdały, orzechy włoskie, pestki słonecznika, kasztany jadalne Inne tofu, wzbogacane płatki śniadaniowe, drożdże spożywcze, grzyby, woda kokosowa Około 95% ryboflawiny w postaci koenzymów FAD lub FMN z żywności jest biodostępne do maksymalnie 27 mg na posiłek. Biodostępność wolnej ryboflawiny jest podobna do FAD i FMN. Ponieważ ryboflawina jest rozpuszczalna w wodzie, około 2 x więcej ryboflawiny jest tracone w gotowanej wodzie, niż gdy jest przygotowywana w inny sposób, na przykład na parze lub w kuchence mikrofalowej. Ryboflawina jest łatwo przyswajalna z pokarmów, choć może tracić część swoich cennych właściwości, np. pod wpływem światła słonecznego lub gotowania produktu w zbyt dużej ilości wody. Niedobór witaminy B2 Niedobór witaminy B2 występuje po dłuższym okresie niskiego jej spożycia. Objawy niedoboru witaminy B2: zapalenie kącików ust („zajady”), zaczerwienienie i suchość spojówek, łzawienie oczu, złuszczanie naskórka, zapalenie języka, łojotokowe zapalenie skóry, wypadanie włosów, skurcze mięśni, zawroty głowy. Niedobór ryboflawiny może także powodować dysfunkcję układu nerwowego czy endokrynnego. Ponadto u dzieci zbyt niski poziom ryboflawiny może spowodować spadek masy ciała, a nawet zatrzymanie rozwoju umysłowego. Nadmiar ryboflawiny – czy jest możliwy? Nie stwierdzono objawów nadmiernego spożycia ryboflawiny – jej nadmiar jest wydalany głównie z moczem. Ponadto nasz organizm nie jest w stanie wchłonąć z przewodu pokarmowego jednorazowo więcej niż 27 mg. Duże dawki witaminy B2 powodują zmianę barwy moczu na jasną (mocz przyjmuje barwę wodnego roztworu ryboflawiny). Zalecane spożycie ryboflawiny Zapotrzebowanie na ryboflawinę jest zróżnicowane i zależy od wieku, płci i stanu fizjologicznego. Aktualne Normy żywienia dla populacji Polski opracowane przez Instytut Żywności i Żywienia wskazują następujące zalecane dzienne spożycie (RDA) na ryboflawinę (witaminę B2): Kobiety >19 lat – 1,1 mg Mężczyźni >19 lat – 1,3 mg Kobiety w ciąży – 1,4 mg Kobiety w okresie laktacji – 1,6 Dziewczęta 13–15 lat – 1,1 mg Dziewczęta i chłopcy 10–12 lat – 1 mg Chłopcy 13–15 lat – 1,3 mg Chłopcy 10–12 lat – 1 mg Dzieci 7–9 lat –0,9 mg Dzieci 4–6 lat –0,6 mg Dzieci 1–3 lat – 0,5 mg Niemowlęta 7–11 miesięcy – Niemowlęta do 6. miesiąca – 0,5 Kto ma zwiększone zapotrzebowanie na ryboflawinę? Seniorzy: wraz z wiekiem dochodzi do zwiększonego ryzyka niedoborów witamin w wyniku pogarszającego się wchłaniania i zmniejszonego spożycia wraz z dietą. Osoby aktywne fizycznie: wykorzystanie ryboflawiny przez organizm wzrasta w przypadku wzmożonej aktywności. Kobiety w ciąży i w czasie laktacji: ryboflawina jest ważna zarówno w rozwoju płodu, a następnie karmionego dziecka, jak i dla matki, która ma zwiększone zapotrzebowanie na witaminy w tych stanach fizjologicznych. Osoby stosujące niektóre leki: stosowanie chloropromazyny i spironolaktonu wpływa na obniżenie zawartości ryboflawiny w organizmie człowieka. Osoby z chorobą alkoholową: Niedobory ryboflawiny mogą wystąpić u osób spożywających nadmierne ilości alkoholu, gdyż badania wskazują, że etanol wpływa zarówno na przyswajanie ryboflawiny, jak i jej uwalnianie z żywności. Osoby żyjące w stresie: Przewlekły stres może prowadzić do zwiększonej produkcji hormonów stresu (np. kortyzolu), które powodują ubytek witamin i składników mineralnych z organizmu. Zwiększone zapotrzebowanie pojawia się u chorych na nowotwory, nadczynność tarczycy, mających problemy z jelitami i wątrobą, u młodzieży w czasie intensywnego wzrostu, osoby odchudzające się. Optymalny poziom witaminy B2 w organizmie można utrzymać, stosując różnorodną i zbilansowaną dietę. Gdy zapotrzebowanie jest większe, można zastosować suplementację ryboflawiny jako monoskładnika lub w formie kompleksu witamin z grupy B. Zawsze jednak warto skonsultować suplementację z lekarzem lub farmaceutą.
    • Nomada
      To tylko grafika  ;  )
    • Vitalinka
      To w sumie jest tylko ok, z wymienionych powyżej przez autora tematu.
    • Vitalinka
      Piszesz o mężczyznach patologicznych, bądź zakompleksionych nastolatkach.
    • Vitalinka
      Istnieje też kruche wytrawne.
    • Vitalinka
      zostanę modelką dloni! Będę nosić wszystko!!!
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • la primavera
      ,,To był zwykły przypadek " Czyli iranskie kino moralnego niepokoju  Panahiego. Samochodem jedzie rodzina- mama w zaawansowanej ciąży, tata i ich córeczka. Nagle nimi zatrzęsie, jakby coś potrącili. Ojciec wychodzi sprawdzić co to było. Mocno utykajac na jedną nogę,  obchodzi samochód  i mówi, że to był.pies. Dziewczynce jest żal psa ale rodzice tlumacza jej, że to właściwie wina samego psa, że go przejechali,  bo po co im wszedł pod koła, a w ogóle skoro tak się zdarzyło to pewnie  dlatego, że Bóg tak chciał.  Niedługo potem samochód się psuje, podjeżdżają do warsztatu. Mlodszy pracownik obiecuje pomoc a jego szef - Vahid,w tym czasie załatwia sprawy przez telefon. Widać, że ma bardzo napięty czas, juz jest spóźniony, bo obiecał pomoc rodzinie w przewozeniu rzeczy. I nagle słyszy utykanie. To właściciel auta powłócząc nogą wchodzi do warsztatu i rzuca w przestrzeń pytanie, gdzie jest skrzynka z narzędziami, bo młody, który naprawia im auto, jej potrzebuje. Vahid chowa się przed nim, zmienionym głosem mówi mu,   gdzie znajduje się skrzynka. O co chodzi? Skąd taka reakcja? Dlaczego Vahid naraz porzuca wszystko, co bylo ważne, by śledzić kulejącego mężczyznę? Dlaczego Czeka cała noc w aucie, by przy nadarzającej się okazji ogłuszyć go, wciągnąć do auta, wywieź na pustynie i chcieć pochować żywcem? Dowiemy się właśnie tam, gdy waląc na niego ziemię będzie mu.mowil, że wie kim jest, że jest Eghbalem, zwanym Kuternogą, jego oprawcą z więzienia,  który znęcał  się nad nim, pozbawił go zdrowia i poprzedniego życia. I teraz przyszła pora zemsty. Ale jest jeden problem- ten facet leżący w dole, ze sztuczna noga wcale się do tego nie przyznaje. Twierdzi, że nigdy pracował dla reżimu, a nogę stracił w zeszłym.roku w wypadku. Vahid podczas tortur nie widział  swojego oprawcy, miał zasłonięte oczy, rozpoznał go po chodzie.  Ale wolałbym mieć pewność,  ze to na pewno on, zatem zabiera chłopa I jedzie do innych byłych więźniów, nad którymi znęcał się Kuternoga,  by oni go w nim rozpoznali. I tak poznajemy kolejne osoby, dla których zatrzymuje się świat gdy tylko usłyszą, kogo w skrzyni w aucie trzyma Vahid.  I co myślą o zemście. I co zrobią.    Lubię iranskie kino, chociaż akurat Panahi  jest reżyserem, który mi.podoba się średnio. Wydaje mi się, ze gdy kreci się filmy za które sadzają do więzienia, rzutuje to na odbiór filmu, bo albo się myśli, że kręcony w konspiracji,  półlegalnie, na pewno ma  wiele niedoróbek, albo, że chociaż jakiby nie był zły, to jest dobry, bo ma wymowę antyrezmżimową. Ten film w moim odbiorze jest tym z tych lepszych, które zrobił Panahi. Pokazuje złożoność człowieka,  jego wybory, które mogą się zmienić w chwili próby, albo jeszcze bardziej wybrzmieć. Pokazuje, jak można nie zapomnieć być dobrym człowiekiem. Mówi, jak zyje sie w kraju, gdzie z lekkością zrzuca sie całe zło, które się samemu wyrządziło na wolę bożą.     
    • Vitalinka
      Trzeba obejrzeć wszystkie cztery, poznamy róznicę pomiędzy ekranizacją i jej wariacjami reżyserskimi, a  luznym "na podstawie powieści".😉
    • Vitalinka
      Ale świnia! Strasznie Ci wpółczuję😢
    • Vitalinka
      Co dostałeś na Dzień Chłopaka?🙂
    • Vitalinka
      Oczywiście, że tak, wszystko wynosi się z domu, to rodzic jest wzorcem. No chyba, że mieszkają w slumsach, albo spotka ich wojna, trauma to wtedy nie za wszystko. Chociaż, też ostateczny wpływ na wszelkie nieszczęścia mają oni i ich reakcje.  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      miaw jazz
    • Vitalinka
      otatnie ciepłe dni  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Zyraf jest ok🙂 Mówisz, że programista?🙃 Niech emotki przywróci🙃
    • Vitalinka
      Czyli to Jej reklamy mi się wyświetlały😶😉
    • Vitalinka
      Bez sensu, z forum zniknęły emotki i wykrzykniki i pojawiły się znaki zapytania... Kiedyś, był już ten błąd, bo czytałam taki temat i myślałam, że wszyscy zwariowaliście kończąc każde zdanie znakiem zapytania, albo, że to jakaś nowomoda😄
    • Vitalinka
      A więc jednak....przytulam❤️ Dziękuję, że napisałes❤️
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...