Skocz do zawartości


  • 1
ktoś

Czy oddalibyście rodzica do domu opieki?

Pytanie

ktoś

Ostatnio, rozmawiając z ojcem wyszedł temat przyszłości i tego co się stanie, jeśli on nie będzie w stanie już o siebie zadbać. Obawia się, że jeśli nagle zachoruje i stanie się dla nas ciężarem to poprosimy lub zmusimy go do tego aby zamieszkał w domu opieki. „Dom dla niepotrzebnych starców” jak on go nazywa, stał się dla niego nieuchronnym widmem nadciągających czasów.
Oczywiście nie zamierzamy, ani nigdy nie zamierzaliśmy tego robić.

Jak wytłumaczyć tacie, że nie odeślemy go do domu opieki?
W jaki sposób, odsunąć od niego jakiekolwiek wątpliwości na ten temat?
Czy wy oddalibyście swoją matkę lub ojca do domu opieki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

19 odpowiedzi na to pytanie

Polecane posty



  • 0
Wyczerpany
Cooliberek

Ja nigdy ,chociaż mogłabym oddać .

Rodziców ma się tylko jednych i szacunek powinno się mieć dla nich nawet w takich chwilach . Nami też kiedyś się opiekowali jak było nam źle , jak chorowaliśmy i zawsze byli przy nas .

Nie rozumiem takich ludzi co oddają rodziców do domu opieki :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Nieperfekcyjna

Pierwsza myśl to oczywiście zdecydowanie nie. Jednak nie wiem czy mogłabym się jednoznacznie określić, Nie chodzi tu o to, że ich nie kocham czy ich nie szanuję. Są cudowni i dali mi wszystko... Swoją miłość, wychowanie, wykształcenie. Nie wiem czy mogłabym się nimi opiekować 24h na dobę. Musiałabym zrezygnować z pracy, a na to nie mogę sobie pozwolić. Wiadomo, że w pierwszej kolejności starałabym się z braćmi jakoś podzielić opieką, czy zatrudnić pielęgniarkę, ale różne są sytuacje w życiu. Nie każdego na to stać, nie każdy jest z rodzicami na miejscu... Nie potępiam takiego postępowania, bo nie wiem co mnie w życiu spotka.  Na ten moment wolę o tym nie myśleć, bo gdybym musiała oddać ich w takie miejsce (biorąc pod uwagę to, ile się słyszy o traktowaniu seniorów w tych wszystkich domach), chyba pękłoby mi serce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Oszołomiony
omam

nie oddałabym - po prostu nie mogłabym...umarłabym wewnętrznie

Jednak gdy byłabym stara i schorowana, nie chciałabym być ciężarem dla rodziny - wolałabym żeby oddano mnie do domu starców/opieki...po prostu...

ale gadać sobie można - tak naprawdę dopiero postawienie mnie w takiej sytuacji pokazałoby prawdę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Rutlawski

Pytanie dla mnie czysto teoretyczne bo już na to za późno, ale...

 

Tak. Jeśli mówimy o sytuacji, w której mój rodzic potrzebuje profesjonalnej całodziennej opieki, oddał bym z pewnością do hospicjum.

 

Swoją drogą ciekawe podejście. Moja mama z kolei opowiadała mi całe życie żebym oddał ja do hospicjum w takim wypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Wesoły
BrakLoginu

Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, która by mnie zmusiła do tego kroku. Myślę, że bym sobie nie pozwolił na takie coś i bym się zaopiekował rodzicami, ewentualnie pod moją nieobecność bym kogoś zatrudnił do pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Lawendowa

Gdyby ich stan zdrowia nie pozwalał na opiekę domową to zdecydowałabym się na specjalistyczną opiekę. Tak na marginesie to bardzo się boję kiedy nastąpi prawdziwa starość u moich rodziców. Napawa mnie przerażenie że mogłoby ich zabraknąć ponieważ mamy bardzo dobry kontakt. Widzimy się minimum 3 razy w tygodniu bo inaczej robię się "chora". Codziennie do nich dzwonię bo muszę wiedzieć co u nich. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Smutny
Krzysiek1

Nie oddałem i nie zrobię tego. Opiekujemy  się całodobowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Rutlawski

Nie mam zamiaru tu nikogo oceniać, ani przekonywać co do slusznosci/błędu decyzji, ale chciałbym żebyście mi wyjaśnili czemu twardo obstajecie przy fakcie, że będziecie się opiekować rodzicem do śmierci?

Czy poza lojalnością idzie za tym jakiś powód?

 

Szczerze mówiąc patrzę na to zupełnie inaczej, albo nie potrafię tego zrozumieć.

Jasna sprawa, jeśli rodzic jest całkowicie zdrowy, albo nawet "troche" chory - tu dyskusji nie ma.

 

Rozumiem jednak, że motyw tematu jest taki, że rodzic praktycznie stracił kontakt z rzeczywistością.

Teraz, miałem zaprzyjaźniona bardzo bliska, wielofzietna rodzinę, która opiekowała się takim właśnie starszym panem. Poziom jego zerwania z rzeczywistością był poglebiony w niesamowitym stopniu, nie dość, że był okrutny w swoich słowach to jeszcze zachowanie (plucie i wydalanie się na podloge) musiały być niesamowicie przykre dla dzieci.

 

Spędziłem 4 dni, mieszkając z umierającą najbliższa osoba, koszmar, który pamiętam do dzisiaj.

 

Wydaje mi się, że prawda jest taka, że mając taka osoba w domu nie za bardzo pomoże jej się w jakikolwiek lepszy sposób niż gdyby była w hospicjum, wręcz przeciwnie - no chyba, że mowa o jakiejś rozsypujacej się mordowni z pielegniarkami o aparycji buldoga.

 

Dla nas natomiast będzie to wielki stres, obciążenie psychiczne i na dłuższą metę coś, co pozbawi nas całkiem radości życia.

Już pomijam kwestie mieszkania samemu, ale mając rodzinę, męża, żonę, dziecko wygląda mi na skazywanie ich na taki właśnie stres.

 

A jak to wygląda w praktyce? W praktyce gdybym był stary, stracił kontakt z rzeczywistością, byłbym źródłem jedynie stresu i przykrości, mam NADZIEJĘ, że moje dziecko zdecyduje się mnie oddać do odpowiedniej placówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
RAW

Nigdy nie oddałbym rodzica do domu opieki.. To by była totalna bezduszność.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
hagne

ojcem bym się nie opiekowała,bo jestesmy dla siebie jak obcy sobie ludzie, poniżał mnie i krzyczał na mnie w dzieciństwie, a także w okresie dorastania, chorowałam na nerwicę lękową przez niego. Był beznadziejnym ojcem. Niejedni obcy ludzie lepsi byli dla mnie niż on.

 

Mamy nie chciałabym oddawać, wiele jej zawdzieczam, uratowała mnie gdy byłam w zyciowych tarapatach, gdy wpakowałam się w rujnujący mnie związek z nieciekawym człowiekiem. Jako jedyna na całym świecie mi pomogła, bez jej pomocy umarłabym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Czas na Gofra
Kahlan

Nie oddalabym do domu opieki, na pewno nie w Polsce. Jezeli bylaby wymagana calodobowa opieka, a ja nie moglabym rzucic pracy, to w miare mozliwosci zatrudnilabym profesjonalnego opiekuna/opiekunke lub oddala do sprawdzonego domu opieki w miejscowosci sasiedzkiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Calmie

Tak, oddałabym - pod warunkiem, ze mialabym pewnosc dobrego poziomu opieki rodzica. 

Nie czarujmy się, w momencie gdy rodzic wymaga stalej opieki nad nim nietrudno mi wyobrazic sobie sytuacje, gdzie ze wzgledu na np. prace i posiadanie dzieci zwyczajnie nie moglabym jej zapewnic wlasciwej opieki, co wykoncyzloby w koncu i rodzica i mnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj

Religia i polska mentalność wyraźnie piętnują taką decyzję.

Byłam świadkiem, kiedy kierownik duchowy doradzał pewnej osobie "należy bezwzględnie wyprowadzić się od toksycznej matki". I co w takim przypadku? Jak powinna wyglądać opieka nad takim rodzicem?

Dom opieki to najgorsza decyzja czy niezorganizowanie nawet takiej opieki u kogoś kto odciął się od toksycznych rodziców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
In_gret
Dnia 5.06.2019 o 01:06, Kahlan napisał:

Nie oddalabym do domu opieki, na pewno nie w Polsce. Jezeli bylaby wymagana calodobowa opieka, a ja nie moglabym rzucic pracy, to w miare mozliwosci zatrudnilabym profesjonalnego opiekuna/opiekunke lub oddala do sprawdzonego domu opieki w miejscowosci sasiedzkiej.

Rozumiem. Jednak są domy opieki prywatne. Z tym że koszt jest ok 3 tysięcy.Jeśli rodzic ma wysoką emeryturę to tak,  można o tym  pomyśleć.

Dnia 28.04.2019 o 13:50, hagne napisał:

 

 

Mamy nie chciałabym oddawać, wiele jej zawdzieczam

Zazdroszczę takiej mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Maybe
Dnia 2.10.2019 o 09:01, Calmie napisał:

Tak, oddałabym - pod warunkiem, ze mialabym pewnosc dobrego poziomu opieki rodzica. 

Nie czarujmy się, w momencie gdy rodzic wymaga stalej opieki nad nim nietrudno mi wyobrazic sobie sytuacje, gdzie ze wzgledu na np. prace i posiadanie dzieci zwyczajnie nie moglabym jej zapewnic wlasciwej opieki, co wykoncyzloby w koncu i rodzica i mnie. 

Dokładnie, można zniszczyć siebie i własną rodzinę. Pięknie się mówi, co by się zrobiło dopóki się nie ma pod opieką osoby, która wymaga tej opieki 24 na dobę. Opiekuni również są bardzo drodzy, co więcej w przypadku ciężkich chorób, ciężko nawet znaleźć takiego opiekuna. Niektórzy po kilku dniach rezygnują. To nie jest proste szczególnie gdy nie ma się rodzeństwa i nie można zajmować się rodzicem na zmianę.

Miałam takiego rodzica przez kilka lat. Nie oddałam do domu starców, ale naprawdę nie potępiam tych, którzy podejmują taką decyzję. Czasem nie ma innych możliwości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
WtomiGraj

Pewnie nikt z góry nie zakłada, że podjąłby taka decyzję, podobnie jak nikt (albo mało kto) na starcie nie zakłada rozwodu. Ja proszę Boga, żebym nie musiała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Przygnębiony
Mptiness

Sama też nie chciałabym kiedyś znaleźć się w takim miejscu, więc nie oddałabym tam bliskiej mi osoby. Tym bardziej, że znam ich zdanie na ten temat.. i podzielam je. Gdybym nie dała rady opiekować się, starałabym się zaangażować do pomocy rodzinę lub zatrudniła pielęgniarkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
hagne

A ja nie chciałabym dla nikogo, kogo znam być ciężarem. Po co mi patrzenie na mnie rodziny, gdy cierpię. W takich sytuacjach, wolę sama się zmierzać ze swoim bólem. Wolałabym, żeby mnie oddali do opieki i czasem tylko odwiedzali. Wolałabym, żeby byli szczęśliwi i zajęli się w pełni swoim życiem. Bez sensu - córka ma mi podetrzeć tyłek, nie może tego zrobić wykwalifikowana osoba, która ma już taką pracę...wg mnie jest to egoistyczne, wymagać, aby się mną rodzina zajmowała w chorobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 706
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      ja ! mialbym cię podejrzewać! w zyciu 😎 ps  ojj,  coś tam obejrzałem dalej, hmm lekko nie będzie, bo coś mnie intryguje i odrzuca zarazem...🤔 ale korzystając z okazji wrzucam dla przeciwwagi inną netflixową ekranizację powieści  Powrót do Edenu  nooooo-  iiii tooo się ogląda 😁
    • albatros
      Instalacja fotovotaiki jest energetycznie zależna od światła słonecznego. O wiele bardzej energetyczne są turbiny wiatrowe. które potrafią pracować nawet w nocy. Najnowsze turbiny wiatrowe z Chin są w kształcie kolumny 2.5 metra wysokości i niewiekliej średnicy do 90 cm. Obracają się cicho i wystarczy im niewielki przeciąg między budynkami. Przy dobrym wietrze mogą dać nawet do 2 kW energii i w dzień i w nocy.  
    • Nomada
      Sztuką jest szarość, niezmienność i zwykłą codzienność pokochać. No chyba, że się jest introwertykiem ; )       To prawda, ktoś kiedyś zapytał dlaczego istotę myślącą stawiam na pierwszym miejscu, swoją kobiecość odsuwając na drugi plan. Czy ktoś zrozumie gdy odpowiem, by być ponad podziałami?   I sto płci nas nie podzieli jeśli nie pozwolimy sobie odebrać tego, co nas wyróżnia od reszty fauny żyjącej na ziemi ;  )
    • Nafto Chłopiec
      Filiżankę do espresso 😎
    • Nafto Chłopiec
      Ale nie chcę za bardzo spamować, może ktoś się wybierze.
    • Nomada
      Ryboflamina- witamina B2   Ryboflawina (witamina B2) – co to jest? Ryboflawina (witamina B2) to organiczny związek chemiczny, który stanowi połączenie rybitolu i flawiny. Należy do witamin z grupy B i jest rozpuszczalna w wodzie. Ryboflawina występuje we wszystkich tkankach organizmu i jest niezbędnym składnikiem dwóch głównych koenzymów, mononukleotydu flawinowego (FMN) i dinukleotydu flawinoadeninowego (FAD). Te koenzymy odgrywają główną rolę w produkcji energii, funkcjonowaniu komórek, wzroście i rozwoju oraz metabolizmie tłuszczów, leków i steroidów. Bakterie jelitowe zasiedlające nasz przewód pokarmowy naturalnie wytwarzają wolną ryboflawinę, która może być wchłaniana przez jelito grube w ilościach zależnych od diety. Jednak nie wiadomo, w jakim stopniu synteza ta pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę. W dobie powszechnej dysbiozy powodowanej kiepską dietą efektywność tej produkcji nie jest wiadoma, więc ryboflawina musi być dostarczana organizmowi z pożywienia. Co ciekawe, ryboflawina jest żółta i naturalnie fluoryzuje pod wpływem światła ultrafioletowego. Natomiast światło ultrafioletowe i widzialne może szybko inaktywować ryboflawinę i jej pochodne. Ciekawe Ryboflawina została wyodrębniona przez Richarda Kuhna w 1933 roku z drożdży, białka jaja kurzego i serwatki mlecznej. Czy ryboflawina jest szkodliwa? Intensywne żółte zabarwienie ryboflawiny sprawia, że jest powszechnie stosowana jako naturalny barwnik spożywczy – E101. Stosowanie barwników spożywczych w aspekcie zdrowia ludzkiego stanowi temat żywych dyskusji od wielu lat. Otóż w badaniach metodą in vitro (Merinas–Amo et al., 2019) wykazano, że stosowanie barwników (m.in. ryboflawiny) zwiększało wzrost komórek nowotworowych, ale nie indukowało uszkodzenia DNA ani modyfikacji metylacji DNA przy dopuszczalnych dziennych stężeniach (ADI). Naukowcy konkludują, że potrzebne są dalsze badania, które mogłyby potwierdzić pogląd, że przewlekłe spożywanie barwników spożywczych w dużej ilości przez całe życie nie jest wskazane. Ryboflawina – rola witaminy B2 w organizmie człowieka Ryboflawina bierze udział w licznych procesach, które są kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jest ważna w przebiegu podstawowych szlaków metabolicznych oraz w przemianach węglowodanów, tłuszczów i białek. Wspiera układ odpornościowy, układ nerwowy i ma kluczowy wpływ na wzrok. Ryboflawina (witamina B2): jest niezbędna do prawidłowego wzrostu i rozwoju organizmów, odgrywa ważną rolę w procesach przemiany materii, bierze udział w procesie tworzenia czerwonych płytek krwi, reguluje ciśnienie krwi i pracę serca, odpowiada za naprawę DNA, odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu narządu wzroku, wpływa na prawidłową czynność nabłonka naczyń krwionośnych, skóry i błon śluzowych, bierze udział w metabolizmie tłuszczów, białek i węglowodanów, pośredniczy w wytwarzaniu energii, aktywuje oraz produkuje glutation (silny antyoksydant), odpowiada za syntezę kwasów tłuszczowych, aminokwasów, wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym, uczestniczy w syntezie hormonów (m.in. jest niezbędna do wydzielania kortyzolu „hormonu stresu” i insuliny), uczestniczy w metabolizmie niektórych leków, przemian folianów, witamin B3 i B5, występuje w siatkówce oka i uczestniczy w prawidłowym przebiegu procesu widzenia o zmierzchu. Suplementacja witaminy B2 wpływa na zmianę zabarwienia moczu na bardziej intensywny kolor. Zmiana zabarwienia moczu jest zatem fizjologiczna i nie ma powodu do obaw. Zofia Winczewska Magister farmacji Ryboflawina a migrena W starszym badaniu (Boehnke et al., 2008) opublikowanym w European Journal of Neurology, grupa 23 uczestników przyjmowała wysokie dawki (400 mg) ryboflawiny przez 6 miesięcy. Po ukończeniu zgłosili oni, że zarówno liczba, jak i czas trwania migren zmniejszyły się o około 50% po 3–6 miesiącach stosowania suplementu. W przeglądzie 11 badań klinicznych (Namazi et al., 2015) opublikowanym w International Journal for Vitamin and Nutrition Research stwierdzono, że stosowanie witaminy B2 może zmniejszyć zarówno częstotliwość, jak i czas trwania migreny, bez poważnych skutków ubocznych. Produkty bogate w ryboflawinę Ryboflawina (witamina B2) znajduje się w podrobach (wątroba, serce, nerki), produktach mlecznych (serach twarogowych, dojrzewających), drożdżach spożywczych, brokułach, orzechach oraz wzbogacanych produktach spożywczych np. płatkach śniadaniowych. Najwięcej witaminy B2 zawiera wątróbka wołowa – w 100 g jest 3,4 mg ryboflawiny. W czym jest ryboflawina? Grupa produktów spożywczych Przykład Mięso wołowina – wątróbka, serce, nerki, polędwica Ryby i owoce morza małże, łosoś, tuńczyk, ostrygi Produkty mleczne mleko i przetwory mleczne – jogurty, sery twarogowe, sery podpuszczkowe, sery dojrzewające Zielone warzywa brokuł, szpinak, szparagi, rukola, ogórki, karczochy, groszek zielony Orzechy i pestki migdały, orzechy włoskie, pestki słonecznika, kasztany jadalne Inne tofu, wzbogacane płatki śniadaniowe, drożdże spożywcze, grzyby, woda kokosowa Około 95% ryboflawiny w postaci koenzymów FAD lub FMN z żywności jest biodostępne do maksymalnie 27 mg na posiłek. Biodostępność wolnej ryboflawiny jest podobna do FAD i FMN. Ponieważ ryboflawina jest rozpuszczalna w wodzie, około 2 x więcej ryboflawiny jest tracone w gotowanej wodzie, niż gdy jest przygotowywana w inny sposób, na przykład na parze lub w kuchence mikrofalowej. Ryboflawina jest łatwo przyswajalna z pokarmów, choć może tracić część swoich cennych właściwości, np. pod wpływem światła słonecznego lub gotowania produktu w zbyt dużej ilości wody. Niedobór witaminy B2 Niedobór witaminy B2 występuje po dłuższym okresie niskiego jej spożycia. Objawy niedoboru witaminy B2: zapalenie kącików ust („zajady”), zaczerwienienie i suchość spojówek, łzawienie oczu, złuszczanie naskórka, zapalenie języka, łojotokowe zapalenie skóry, wypadanie włosów, skurcze mięśni, zawroty głowy. Niedobór ryboflawiny może także powodować dysfunkcję układu nerwowego czy endokrynnego. Ponadto u dzieci zbyt niski poziom ryboflawiny może spowodować spadek masy ciała, a nawet zatrzymanie rozwoju umysłowego. Nadmiar ryboflawiny – czy jest możliwy? Nie stwierdzono objawów nadmiernego spożycia ryboflawiny – jej nadmiar jest wydalany głównie z moczem. Ponadto nasz organizm nie jest w stanie wchłonąć z przewodu pokarmowego jednorazowo więcej niż 27 mg. Duże dawki witaminy B2 powodują zmianę barwy moczu na jasną (mocz przyjmuje barwę wodnego roztworu ryboflawiny). Zalecane spożycie ryboflawiny Zapotrzebowanie na ryboflawinę jest zróżnicowane i zależy od wieku, płci i stanu fizjologicznego. Aktualne Normy żywienia dla populacji Polski opracowane przez Instytut Żywności i Żywienia wskazują następujące zalecane dzienne spożycie (RDA) na ryboflawinę (witaminę B2): Kobiety >19 lat – 1,1 mg Mężczyźni >19 lat – 1,3 mg Kobiety w ciąży – 1,4 mg Kobiety w okresie laktacji – 1,6 Dziewczęta 13–15 lat – 1,1 mg Dziewczęta i chłopcy 10–12 lat – 1 mg Chłopcy 13–15 lat – 1,3 mg Chłopcy 10–12 lat – 1 mg Dzieci 7–9 lat –0,9 mg Dzieci 4–6 lat –0,6 mg Dzieci 1–3 lat – 0,5 mg Niemowlęta 7–11 miesięcy – Niemowlęta do 6. miesiąca – 0,5 Kto ma zwiększone zapotrzebowanie na ryboflawinę? Seniorzy: wraz z wiekiem dochodzi do zwiększonego ryzyka niedoborów witamin w wyniku pogarszającego się wchłaniania i zmniejszonego spożycia wraz z dietą. Osoby aktywne fizycznie: wykorzystanie ryboflawiny przez organizm wzrasta w przypadku wzmożonej aktywności. Kobiety w ciąży i w czasie laktacji: ryboflawina jest ważna zarówno w rozwoju płodu, a następnie karmionego dziecka, jak i dla matki, która ma zwiększone zapotrzebowanie na witaminy w tych stanach fizjologicznych. Osoby stosujące niektóre leki: stosowanie chloropromazyny i spironolaktonu wpływa na obniżenie zawartości ryboflawiny w organizmie człowieka. Osoby z chorobą alkoholową: Niedobory ryboflawiny mogą wystąpić u osób spożywających nadmierne ilości alkoholu, gdyż badania wskazują, że etanol wpływa zarówno na przyswajanie ryboflawiny, jak i jej uwalnianie z żywności. Osoby żyjące w stresie: Przewlekły stres może prowadzić do zwiększonej produkcji hormonów stresu (np. kortyzolu), które powodują ubytek witamin i składników mineralnych z organizmu. Zwiększone zapotrzebowanie pojawia się u chorych na nowotwory, nadczynność tarczycy, mających problemy z jelitami i wątrobą, u młodzieży w czasie intensywnego wzrostu, osoby odchudzające się. Optymalny poziom witaminy B2 w organizmie można utrzymać, stosując różnorodną i zbilansowaną dietę. Gdy zapotrzebowanie jest większe, można zastosować suplementację ryboflawiny jako monoskładnika lub w formie kompleksu witamin z grupy B. Zawsze jednak warto skonsultować suplementację z lekarzem lub farmaceutą.
    • Nomada
      To tylko grafika  ;  )
    • Vitalinka
      To w sumie jest tylko ok, z wymienionych powyżej przez autora tematu.
    • Vitalinka
      Piszesz o mężczyznach patologicznych, bądź zakompleksionych nastolatkach.
    • Vitalinka
      Istnieje też kruche wytrawne.
    • Vitalinka
      zostanę modelką dloni! Będę nosić wszystko!!!
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • la primavera
      ,,To był zwykły przypadek " Czyli iranskie kino moralnego niepokoju  Panahiego. Samochodem jedzie rodzina- mama w zaawansowanej ciąży, tata i ich córeczka. Nagle nimi zatrzęsie, jakby coś potrącili. Ojciec wychodzi sprawdzić co to było. Mocno utykajac na jedną nogę,  obchodzi samochód  i mówi, że to był.pies. Dziewczynce jest żal psa ale rodzice tlumacza jej, że to właściwie wina samego psa, że go przejechali,  bo po co im wszedł pod koła, a w ogóle skoro tak się zdarzyło to pewnie  dlatego, że Bóg tak chciał.  Niedługo potem samochód się psuje, podjeżdżają do warsztatu. Mlodszy pracownik obiecuje pomoc a jego szef - Vahid,w tym czasie załatwia sprawy przez telefon. Widać, że ma bardzo napięty czas, juz jest spóźniony, bo obiecał pomoc rodzinie w przewozeniu rzeczy. I nagle słyszy utykanie. To właściciel auta powłócząc nogą wchodzi do warsztatu i rzuca w przestrzeń pytanie, gdzie jest skrzynka z narzędziami, bo młody, który naprawia im auto, jej potrzebuje. Vahid chowa się przed nim, zmienionym głosem mówi mu,   gdzie znajduje się skrzynka. O co chodzi? Skąd taka reakcja? Dlaczego Vahid naraz porzuca wszystko, co bylo ważne, by śledzić kulejącego mężczyznę? Dlaczego Czeka cała noc w aucie, by przy nadarzającej się okazji ogłuszyć go, wciągnąć do auta, wywieź na pustynie i chcieć pochować żywcem? Dowiemy się właśnie tam, gdy waląc na niego ziemię będzie mu.mowil, że wie kim jest, że jest Eghbalem, zwanym Kuternogą, jego oprawcą z więzienia,  który znęcał  się nad nim, pozbawił go zdrowia i poprzedniego życia. I teraz przyszła pora zemsty. Ale jest jeden problem- ten facet leżący w dole, ze sztuczna noga wcale się do tego nie przyznaje. Twierdzi, że nigdy pracował dla reżimu, a nogę stracił w zeszłym.roku w wypadku. Vahid podczas tortur nie widział  swojego oprawcy, miał zasłonięte oczy, rozpoznał go po chodzie.  Ale wolałbym mieć pewność,  ze to na pewno on, zatem zabiera chłopa I jedzie do innych byłych więźniów, nad którymi znęcał się Kuternoga,  by oni go w nim rozpoznali. I tak poznajemy kolejne osoby, dla których zatrzymuje się świat gdy tylko usłyszą, kogo w skrzyni w aucie trzyma Vahid.  I co myślą o zemście. I co zrobią.    Lubię iranskie kino, chociaż akurat Panahi  jest reżyserem, który mi.podoba się średnio. Wydaje mi się, ze gdy kreci się filmy za które sadzają do więzienia, rzutuje to na odbiór filmu, bo albo się myśli, że kręcony w konspiracji,  półlegalnie, na pewno ma  wiele niedoróbek, albo, że chociaż jakiby nie był zły, to jest dobry, bo ma wymowę antyrezmżimową. Ten film w moim odbiorze jest tym z tych lepszych, które zrobił Panahi. Pokazuje złożoność człowieka,  jego wybory, które mogą się zmienić w chwili próby, albo jeszcze bardziej wybrzmieć. Pokazuje, jak można nie zapomnieć być dobrym człowiekiem. Mówi, jak zyje sie w kraju, gdzie z lekkością zrzuca sie całe zło, które się samemu wyrządziło na wolę bożą.     
    • Vitalinka
      Trzeba obejrzeć wszystkie cztery, poznamy róznicę pomiędzy ekranizacją i jej wariacjami reżyserskimi, a  luznym "na podstawie powieści".😉
    • Vitalinka
      Ale świnia! Strasznie Ci wpółczuję😢
    • Vitalinka
      Co dostałeś na Dzień Chłopaka?🙂
    • Vitalinka
      Oczywiście, że tak, wszystko wynosi się z domu, to rodzic jest wzorcem. No chyba, że mieszkają w slumsach, albo spotka ich wojna, trauma to wtedy nie za wszystko. Chociaż, też ostateczny wpływ na wszelkie nieszczęścia mają oni i ich reakcje.  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      miaw jazz
    • Vitalinka
      otatnie ciepłe dni  
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Zyraf jest ok🙂 Mówisz, że programista?🙃 Niech emotki przywróci🙃
    • Vitalinka
      Czyli to Jej reklamy mi się wyświetlały😶😉
    • Vitalinka
      Bez sensu, z forum zniknęły emotki i wykrzykniki i pojawiły się znaki zapytania... Kiedyś, był już ten błąd, bo czytałam taki temat i myślałam, że wszyscy zwariowaliście kończąc każde zdanie znakiem zapytania, albo, że to jakaś nowomoda😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...