Ostatnio, rozmawiając z ojcem wyszedł temat przyszłości i tego co się stanie, jeśli on nie będzie w stanie już o siebie zadbać. Obawia się, że jeśli nagle zachoruje i stanie się dla nas ciężarem to poprosimy lub zmusimy go do tego aby zamieszkał w domu opieki. „Dom dla niepotrzebnych starców” jak on go nazywa, stał się dla niego nieuchronnym widmem nadciągających czasów.
Oczywiście nie zamierzamy, ani nigdy nie zamierzaliśmy tego robić.
Jak wytłumaczyć tacie, że nie odeślemy go do domu opieki?
W jaki sposób, odsunąć od niego jakiekolwiek wątpliwości na ten temat?
Czy wy oddalibyście swoją matkę lub ojca do domu opieki?
Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Tam wcześniej wszystko zrozumiawszy , ale to zdanie hmm nie ogarniam
Skąd założenie że mi się coś nie podoba a co więcej żeby to wyrzucić ..( ale jak?) i najlepsze..na Twoj temat yyy znaczy się CPK.
To po co wyrzucać z tematu na ten sam temat pytam się?
A znowu wróciłam do Harrego...
...ja go kocham za te boskie chórki, które sam sobie robi i za to, że pomimo dość pospolitego głosu jest szalenie rozśpiewany...ja to uwielbiam, nawet ktoś może nie mieć super głosu, ale kocham tę LEKKOŚĆ w śpiewaniu...
No i w tych chórkach swoich coś tam lepiej wyciąga chyba niż ten "pospolity" baryton🤗😊
Tak. Jestem Kucykiem Pony. Może już bez skrzydełek, tęczy i korony jak kiedyś... ale takim zwykłym Kucykiem Pony z jednym różkiem😉
I nigdy nie zapomnę jak oświeciła mnie "świnka Peppa" gdy jako mała dziewczynka myślałam, ze można być albo księżniczką, albo wróżką i tak mnie mama przebierała na bale....raz tak, raz tak....
a Peppa przebrała się za..... Księżniczkę- Wróżkę....miała jednocześnie, skrzydełka i różdżkę jak wróżka i koronę księżniczki😮
To tak można? Pomyślałam zszokowana....
Można! Wszystko można.🙂
Od wtedy, prócz bycia kucykiem Pony, też noszę ten Peppowy tytuł😉
Ostatnio, rozmawiając z ojcem wyszedł temat przyszłości i tego co się stanie, jeśli on nie będzie w stanie już o siebie zadbać. Obawia się, że jeśli nagle zachoruje i stanie się dla nas ciężarem to poprosimy lub zmusimy go do tego aby zamieszkał w domu opieki. „Dom dla niepotrzebnych starców” jak on go nazywa, stał się dla niego nieuchronnym widmem nadciągających czasów.
Oczywiście nie zamierzamy, ani nigdy nie zamierzaliśmy tego robić.
Jak wytłumaczyć tacie, że nie odeślemy go do domu opieki?
W jaki sposób, odsunąć od niego jakiekolwiek wątpliwości na ten temat?
Czy wy oddalibyście swoją matkę lub ojca do domu opieki?
Udostępnij ten post
Link to postu
Udostępnij na innych stronach