Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


aja

Czy nieszczęśliwi i samotni ludzie sami są sobie winni?

Polecane posty

Maybe
8 godzin temu, Gość w kość napisał:

absolutnie!

więc może wolność to przede wszystkim stan umysłu, a nie inni ludzie lub ich brak?

Ludzie zawsze wywierają jakąś presję. Dlatego np. na forach gdzie ludzie znają się zbyt dobrze, nie ma już dyskusji, tylko trzymanie sobie palca prosto w tyłku. 

5 godzin temu, OLED napisał:

Dziś spotkanie ze znajomym, w celu obejrzenia wspólnie ,,1984", po niedawnym przeczytaniu tego dzieła Orwella. Na początku fajnie się siedziało i gadało, bo gadka była przynajmniej na jakimś poziomie, czego wręcz pragnąłem, po odbywaniu głównie rozmów z ludźmi o dupie Maryny. Jednak po tych 3,5h, kiedy zbierał się do wyjścia - czułem, że tego chcę. W sensie, żeby już szedł. Wystarczy tego socjalizowania się.

Człowiek jest zwierzęciem stadnym, ale jest w stanie egzystować w pojedynkę, jeżeli z samotnością rezonuje jego wnętrze. Szczególnie jeżeli pojedyncze jednostki albo tłum nie zaspokaja już jego potrzeb, lub potrzeby te nie są już dla niego priorytetem. Ewentualnie dochodzi do zmniejszenia dozy, tolerancja spada i łatwo jest wtedy przedawkować innych. 

Niekiedy wystarczy namiastka aby zaspokoić swoje potrzeby stadne. Np wejście na takie forum raz dziennie może być pewną formą bycia w stadzie, albo inny portal społecznościowy. Jest to na tyle wygodne, że bez tłumaczenia, umawiania wchodzi się i wychodzi, kiedy chce i po dawce jaką chce się przyjąć. Bardzo wygodne. 

Ludzkość jest przereklamowana. Powinna zniknąć z powierzchni ziemi. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


lcd
4 godziny temu, Maybe napisał:

Ludzkość jest przereklamowana. Powinna zniknąć z powierzchni ziemi

Podoba mi się! Viva la virus :}

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 godzin temu, lcd napisał:

Podoba mi się! Viva la virus :}

Wolałabym żebysmy utonęli w śmieciach. Tyle jest warta nasza cywilizacja i inteligencja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
17 godzin temu, Maybe napisał:

nie ma już dyskusji, tylko trzymanie sobie palca prosto w tyłku.

tego nie wiedziałem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kineskop
23 godziny temu, Maybe napisał:

Wolałabym żebysmy utonęli w śmieciach. Tyle jest warta nasza cywilizacja i inteligencja. 

Szkoda by było po sobie taki syf zostawiać...

A dzisiaj to ja byłem tym, który zawadzał. Ironia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 godzin temu, Kineskop napisał:

Szkoda by było po sobie taki syf zostawiać...

A dzisiaj to ja byłem tym, który zawadzał. Ironia.

Z syfem sobie przyroda poradzi jak już nie będzie szkodników. 

No cóż kineskopy odeszły na śmietnisko lata temu..... ale służyły przez lata... co ma powiedzieć taki smartphone? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ekran

Samotność uwiera. Spędzanie czasu samemu jest fajne i potrzebne. Wystarczy oswoić w miarę samotność i nauczyć się czerpać przyjemność z bycia samemu i potem już jest z górki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Depopulacja totalna może i nie byłaby wersją najgorszą, ale

1. czy sztuczna inteligencja, którą człowiek już dawno stworzył nie zajmie wtedy roli homo sapiens?

2. czy inny gatunek nie ewoluuje i zacznie z czasem wyprawiać tego, co ludzkość obecnie?

3. czy ludzkie niedobitki nie umyślą sobie opuścić Ziemię i zanieczyszczać w zamian inne planety?

4 godziny temu, Ekran napisał:

spędzanie czasu samemu jest fajne i potrzebne.

Na mnie dobrze nie wpływa, później zupełnie brak mi obycia społecznego. Sama łapię się na tym, że zachowuję się jak rozbrykana nastolatka, dlatego, że w tym okresie brak mi było towarzystwa rówieśników. Teraz podświadomie próbuję to nadrabiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ggg
4 godziny temu, WtomiGraj napisał:

Na mnie dobrze nie wpływa, później zupełnie brak mi obycia społecznego.

5 godzin temu, WtomiGraj napisał:

 

 

Trochę można zdziczeć, ale bez przesady. Przybieranie jakiejś formy, czy uczenie się odpowiednich odruchów, by sprostać też nie jest zdrowe. 

.

5 godzin temu, WtomiGraj napisał:

Sama łapię się na tym, że zachowuję się jak rozbrykana nastolatka, dlatego, że w tym okresie brak mi było towarzystwa rówieśników. Teraz podświadomie próbuję to nadrabiać

Czyli jest nadzieja, że będę się zachowywać jakbym był w wieku średnim mając 70 lat, jeżeli nie będę mieć znajomych przez długi czas po czterdziestce :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
10 godzin temu, Ggg napisał:

Czyli jest nadzieja, że będę się zachowywać jakbym był w wieku średnim mając 70 lat, jeżeli nie będę mieć znajomych przez długi czas po czterdziestce :).

Chyba nie, bo osobowość człowieka kształtuje się do określonego wieku. Doświadczenia i zranienia z dzieciństwa są w stanie nas połamać, a te same zdarzenia w życiu dorosłym już nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 godzin temu, Ggg napisał:

Trochę można zdziczeć, ale bez przesady. Przybieranie jakiejś formy, czy uczenie się odpowiednich odruchów, by sprostać też nie jest zdrowe. 

.

Czyli jest nadzieja, że będę się zachowywać jakbym był w wieku średnim mając 70 lat, jeżeli nie będę mieć znajomych przez długi czas po czterdziestce :).

Na nasze zachowanie ma wpływ wiele czynników więc raczej samotność jest tylko jednym z nich ale myślę że raczej nie odmładza naszych zachowan, może ale nie musi, to przecież zależy od stanu naszego ducha, psychiki. Na niektórych samotność może wpływać depresyjnie. Myślę, że na pewno po dłuższym okresie prawdziwej samotności jesteśmy nieco wycofani, ale tak jak napisałeś, bez przesady, w końcu wydobywa się nasza osobowość I zachowania odruchy, które nam ona dyktuje. 

Przecież nie każdy młody duchem człowiek w podeszłym wieku był kiedyś samotny i stąd jego zachowania, tylko z jego osobowości, psychiki i nastawienia do życia. Tak se mysle... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
11 minut temu, Maybe napisał:

Na niektórych samotność może wpływać depresyjnie.

O to, to, zwłaszcza gdy się jej doświadcza w dzieciństwie. Wtedy przecież najbardziej potrzeba nam bliskości, zabawy z rówieśnikami, zwykłych wygłupów...

Raczej później nie do nadrobienia. Zdaje się to śmieszne i dziwaczne.

13 minut temu, Maybe napisał:

Myślę, że na pewno po dłuższym okresie prawdziwej samotności jesteśmy nieco wycofani,

To jest perpetuum mobile. Jesteś sfiksowany bo byłeś samotny, nie wiesz jak się zachować wśród ludzi, a jak się do ludzi wyjdzie to słyszysz: "ty to jakiś dziwny jesteś", co więc robisz? Uciekasz od nich, alienujesz się i błędne koło się nakręca (opiać).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vdjsj
2 godziny temu, WtomiGraj napisał:

To jest perpetuum mobile. Jesteś sfiksowany bo byłeś samotny, nie wiesz jak się zachować wśród ludzi, a jak się do ludzi wyjdzie to słyszysz: "ty to jakiś dziwny jesteś", co więc robisz? Uciekasz od nich, alienujesz się i błędne koło się nakręca (opiać).

Kluczem jest zaakceptować siebie i to jakim się jest pośród ludzi. Próbując ich zadowolić i się wpasować nie będziesz szczęśliwy, oni też zaczną coś przeczuwać. Człowiek czuje się głupio będąc wyalienowanym, ale taki już jesteś. Bardziej zaakceptują Cię jako cichego outsidera niż jak będzie się pajacować i szukać przynależności na siłę. Po czasie możesz się otworzyć samoistnie, kiedy już poczujesz się swobodnie. Zależy. Możesz też trafić na gnoi, którzy wezmą górę nad ,,cichą ofiarką". Wszystko jest względne. 

Dobrze jest lubić spędzać czas w pojedynkę i mieć kogoś do kogo możesz wyjść w razie przytłoczenia. I vice versa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, WtomiGraj napisał:

O to, to, zwłaszcza gdy się jej doświadcza w dzieciństwie. Wtedy przecież najbardziej potrzeba nam bliskości, zabawy z rówieśnikami, zwykłych wygłupów...

Raczej później nie do nadrobienia. Zdaje się to śmieszne i dziwaczne.

To jest perpetuum mobile. Jesteś sfiksowany bo byłeś samotny, nie wiesz jak się zachować wśród ludzi, a jak się do ludzi wyjdzie to słyszysz: "ty to jakiś dziwny jesteś", co więc robisz? Uciekasz od nich, alienujesz się i błędne koło się nakręca (opiać).

Nie wiem czy byłam dziwna, raczej więcej milcząca i obserwująca, a potem chcąca uciec, bo byłam zmęczona jazgotem i słuchaniem głupot. Na pewno stałam się bardziej poważna. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
14 godzin temu, WtomiGraj napisał:

O to, to, zwłaszcza gdy się jej doświadcza w dzieciństwie. Wtedy przecież najbardziej potrzeba nam bliskości, zabawy z rówieśnikami, zwykłych wygłupów...

Raczej później nie do nadrobienia. Zdaje się to śmieszne i dziwaczne.

To jest perpetuum mobile. Jesteś sfiksowany bo byłeś samotny, nie wiesz jak się zachować wśród ludzi, a jak się do ludzi wyjdzie to słyszysz: "ty to jakiś dziwny jesteś", co więc robisz? Uciekasz od nich, alienujesz się i błędne koło się nakręca (opiać).

a bądź sobie dziwna!

po co upodabniać się do innych?

bądź dumna, że jesteś jedyna w swoim rodzaju?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
11 godzin temu, Gość w kość napisał:

a bądź sobie dziwna!

Tylko dziwność nie z własnego wyboru  - chcenia czy nie chcenia, ale ślepy los. Trudno to zaakceptować.

Nie chce mi się też ludziom tłumaczyć, każdemu za każdym razem. Po pierwsze większości nie ufam. Poza tym, nikt nie lubi słuchać malkontentów, a tak to może być odebrane.

 

23 godziny temu, Vdjsj napisał:

Bardziej zaakceptują Cię jako cichego outsidera niż jak będzie się pajacować i szukać przynależności na siłę.

Ja nie tyle staram się dopasować, co przemilczam, żeby różnice między mną a ogółem nie były dla mnie źródłem upokorzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
×××
1 godzinę temu, WtomiGraj napisał:

Nie chce mi się też ludziom tłumaczyć, każdemu za każdym razem

ee7703c099eb112cmed.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 12.06.2020 o 11:22, ××× napisał:

ee7703c099eb112cmed.jpg

nic dodać, nic ująć,

Dnia 12.06.2020 o 10:20, WtomiGraj napisał:

Tylko dziwność nie z własnego wyboru  - chcenia czy nie chcenia, ale ślepy los. Trudno to zaakceptować.

tak, wtedy to problem,

ale żeby uznać coś za dziwne, musisz mieć jakiś punkt odniesienia,

może właśnie na tym polega problem?

 

btw. wiem, że tutaj niewiele widać,

ale z forumowej perspektywy wydajesz się być zupełnie normalna?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dr.Strange
8 minut temu, Gość w kość napisał:

tak, wtedy to problem,

ale żeby uznać coś za dziwne, musisz mieć jakiś punkt odniesienia,

może właśnie na tym polega problem

Fakt. Najlepiej znaleźć ludzi równie dziwnych jak my i się z nimi trzymać.

 

9 minut temu, Gość w kość napisał:

wiem, że tutaj niewiele widać,

ale z forumowej perspektywy wydajesz się być zupełnie normalna

No. I całkiem spoko i mądrze się nawet prezentujesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
14 godzin temu, Dr.Strange napisał:

Fakt. Najlepiej znaleźć ludzi równie dziwnych jak my i się z nimi trzymać.

 

No. I całkiem spoko i mądrze się nawet prezentujesz. 

Gdyby to było takie proste, nikt nie byłby samotny. Dziwnosc ma to do siebie, że jest rzeczą dość oryginalną, więc ciężko dziwnemu znaleźć osobę równie dziwną. Może być dziwna ale inaczej i jej dziwnosc może nie odpowiadac innemu dziwnemu. 

 

W dobie internetu naprawdę nie ma co narzekać na samotność. Tak naprawdę nie istnieje. To tak jak możliwość korzystania z Google Maps sprawia, że emigranci w najdziwniejsze zakątki świata już nie muszą odznaczać się jakąś wyjątkową odwagą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jdm
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Gdyby to było takie proste, nikt nie byłby samotny.

Właśnie dlatego jest tylu samotnych? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

"Samotność" z wyboru, szacunku i akceptacji siebie nie jest tak naprawdę samotnością ogólnie rozumianą ponieważ jest nam z tym dobrze.

Bycie samemu gdy "chce nam się do ludzi" to jest udręka jakby nie patrzył i stąd depresje itd itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Example456
29 minut temu, example123 napisał:

,,Samotność" z wyboru, szacunku i akceptacji siebie

No właśnie. Jest na to jakieś określenie w j. polskim? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Jest prościutto rozróżnienie pomiędzy samotnością a osamotnieniem, Janiołku.

Myślę, że samo-brzmienie tych 2 słówek wyjaśnia wsio. ?

 

Do Maybe: nikt tak naprawdę nie jest sam...nawet, gdy tak Musiem wydawa, boć zawsze pozostaje synchroniczność pomiędzy nami a światem. ?

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Jdm napisał:

Właśnie dlatego jest tylu samotnych? ?

Nie tylko dlatego, niektórzy zapewne wola samotność niż bucie wśród ludzi. Ale tym którym ta samotność doskwiera, samotni by nie byli. 

44 minuty temu, Alma napisał:

Jest prościutto rozróżnienie pomiędzy samotnością a osamotnieniem, Janiołku.

Myślę, że samo-brzmienie tych 2 słówek wyjaśnia wsio. ?

 

Do Maybe: nikt tak naprawdę nie jest sam...nawet, gdy tak Musiem wydawa, boć zawsze pozostaje synchroniczność pomiędzy nami a światem. ?

Sam nikt nie jest, chyba że jest się  pustelnikiem, co nie oznacza ze nie może czuć się samotnym. Brak zrozumienia, akceptacji jest powodem odczuwania samotności. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 748
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      kotekta tytułu  miało być,, Na wschód od Edenu" tak obejrzałem kawałek dalej i dotarłem na pewno do sceny gdzie Izabela ma mokry sen z Wokulskim ..😁.( ale  zapewne nie o tym jeszcze 😎) I tu rodzi się pytanie ogólne do kobiet, ,, czy w tej przedstawionej sytuacji gdzie Iza marzy o Wokulskim stać was kobiety na bycie niemiłą dla obiektu swych westchnień?   
    • 4 odsłony ironii
      🩷 będzie piekny,  słoneczny🩷    
    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
    • Chi
      Spokojnych    
    • Chi
    • Chi
      ❤️    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      I co mi po tym   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...