Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


aja

Czy nieszczęśliwi i samotni ludzie sami są sobie winni?

Polecane posty

aja

Naszła mnie ostatnio taka refleksja... Mam wykładowcę, po którym widać, że jest to po prostu nieszczęśliwą i samotną osobą. Inteligentna, w miarę estetyczna (nie piękność, ale też nie jakaś straszna), zadbana... trochę z trudnym charakterem, to prawda, ale ogólnie to przyzwoity człowiek. I tak się zastanawiam - nie ułożyło jej się osobiste życie - teraz jest po 50 jest sama, ma wyłącznie swoją pracę (znowu nie taką super) i często zdarza jej się wpleść aluzję a propos tego, jak tak naprawdę jej nie wyszło...

Żal mi jej, ale jednocześnie czuję sie do niej bardzo podobna i szczerze boję się skończyć tak, jak ona (chociaż jestem na dobrej drodze). Dlatego zastanawiam się, jak to z tym nieszczęściem i samotnością jest? To bardziej wina człowieka i jego wyborów czy po prostu niektórzy nie mają szczęścia i najzwyczajniej w świecie im nie wychodzi? Tak wiele naszych decyzji jest przypadkowych, co jeśli ktoś podejmie je "źle" i skończy samotnie i nieszczęśliwie... przecież tacy ludzie też istnieją. Są osoby, które przeżywają nieszczęśliwe życie i umierają w samotności zapomniane przez prawie wszystkich... Czy to ich wina? Czy po prostu przypadek i na kogoś musi trafić? Bo jeśli tak, to ten świat jest naprawdę beznadziejnie urządzony...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Liriell

Uważam, że to tylko jej wina. Nikogo nie ma, bo może nie bywa w miejscach, gdzie może kogoś poznać? A może nawet nie chce z nikim być? Ma 50 lat i jest doświadczona przez życie - na pewno miała kiedyś chłopaka albo męża. Może "przejadła" się mężczyznami, po prostu ma ich dość? Może ma charakter, nie chce być z jakimś przypadkowym mężczyzną, aby tylko był? 

Niektórych ludzi ciężko zrozumieć. Niby żałują, że nikogo nie mają (partnera, przyjaciół), ale gdy dochodzi do sytuacji, w której mają szansę zbudować jakąś relację, wycofują się. Dlaczego? Sama nie wiem (a robię identycznie). Może uważa sama siebie za odludka i ma wrażenie, że i tak nikt jej nie polubi? Może została poważnie zraniona? 

Myślę, że na wiele rzeczy mamy wpływ. To nie jest tak, że ni stąd ni zowąd nagle ktoś zapragnie nam pomóc, być naszym przyjacielem czy partnerem. Jeśli jest osobą, która boi się relacji albo nie ma nic do zaoferowania (zakładam że nie znasz jej w życiu prywatnym), to ludzie po prostu się odsuwają, ponieważ na ogół przyjaźń albo związek z taką osobą jest kłopotliwy. A ludzie idą na łatwiznę.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zagubiny w tłumie

Często winni nieszczęściom danej osoby są domownicy , których nie zawsze się wybiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszołomiony
omam
59 minut temu, Zagubiny w tłumie napisał:

Często winni nieszczęściom danej osoby są domownicy , których nie zawsze się wybiera.

na pewno potrafią mocno zranić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
W dniu 26.04.2018 o 13:13, Liriell napisał:

Uważam, że to tylko jej wina. Nikogo nie ma, bo może nie bywa w miejscach, gdzie może kogoś poznać? A może nawet nie chce z nikim być? Ma 50 lat i jest doświadczona przez życie - na pewno miała kiedyś chłopaka albo męża. Może "przejadła" się mężczyznami, po prostu ma ich dość? Może ma charakter, nie chce być z jakimś przypadkowym mężczyzną, aby tylko był? 

Niektórych ludzi ciężko zrozumieć. Niby żałują, że nikogo nie mają (partnera, przyjaciół), ale gdy dochodzi do sytuacji, w której mają szansę zbudować jakąś relację, wycofują się. Dlaczego? Sama nie wiem (a robię identycznie). Może uważa sama siebie za odludka i ma wrażenie, że i tak nikt jej nie polubi? Może została poważnie zraniona? 

Myślę, że na wiele rzeczy mamy wpływ. To nie jest tak, że ni stąd ni zowąd nagle ktoś zapragnie nam pomóc, być naszym przyjacielem czy partnerem. Jeśli jest osobą, która boi się relacji albo nie ma nic do zaoferowania (zakładam że nie znasz jej w życiu prywatnym), to ludzie po prostu się odsuwają, ponieważ na ogół przyjaźń albo związek z taką osobą jest kłopotliwy. A ludzie idą na łatwiznę.  

Ładnie to ujęłaś.

Też jestem sam na chwilę obecną i mam świadomość tego, że to przez to, że odtrąciłem niektórych ludzi, poza tym zrobiłem się bardzo wybredny, co do osób, z którymi chcę spędzać czas. Często ludzie są sami "na własne życzenie".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Ludzie nadają na różnych częstotliwościach, ja np nie rozumiem częstotliwości na jakich nadaje większość ludzi, albo zrozumienie przychodzi mi z trudem, stąd też w zasadzie od zawsze jestem samotnikiem. Wcześniej zdecydowanie uznawałem to za niesprawiedliwość... ale sam też się pogrążyłem i obecnie już nie ma znaczenia.

Abstrahując, jest bez-zmienna odwieczna zasada : nieszczęśliwym ludziom się współczuje, zadaje się ze szczęśliwymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

" Są osoby, które przeżywają nieszczęśliwe życie i umierają w samotności zapomniane przez prawie wszystkich... Czy to ich wina? Czy po prostu przypadek i na kogoś musi trafić? Bo jeśli tak, to ten świat jest naprawdę beznadziejnie urządzony..."

-Coś w tym rodzaju niestety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax

Wszystkiemu winne są wyobrażenia i priorytety jakie się ma w życiu. Jeśli ktoś idzie na maksa w naukę, to jeszcze pół biedy, bo może się w ten sposób jakoś realizować intelektualnie, ale gorzej jak ludzie wkręcają sobie inne historię... np. mam depresję, więc nie będę robił nic. Nie wszyscy zdają sobie sprawę że mają świadomy wybór zarządzać swoim przeznaczeniem. Przyczyną wszystkich problemów są historię jakie sami sobie opowiadamy. Dobrze jest popracować nad celową zmianą. Niby nic wielkiego, ale niektórym ciężko to pojąć. Wystarczy na początek popracować nad małymi rzeczami, typu dbanie o to by ubrania były lepiej wyprasowane, by do mieszkania wpadało więcej światła, by zmienić kolor szminki i popracować nad makijażem. Od takich małych czynności, powtarzanych każdego dnia, zaczyna się prawdziwa lawina obfitości. W ten sposób po milimetrze przesuwa się tam gdzie chce się być. Dobrze jest odpowiedzieć sobie na pytanie: Czym są moje priorytety i ile dla mnie znaczą ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr

nie rozumiem jak można być samotnych ?

trzeba samemu wyjść do ludzi !

chyba, że się ma wredne usposobienie lub lubi się samotność...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain
9 minut temu, Piotr napisał:

trzeba samemu wyjść do ludzi !

chyba, że się ma wredne usposobienie lub lubi się samotność...

Nie trzeba mieć "wrednego" usposobienia... wystarczy być postrzeganym jako "dziwak" albo po prostu ktoś nudny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
10 godzin temu, kawaixanax napisał:

ludzie wkręcają sobie inne historię... np. mam depresję, więc nie będę robił nic

Trochę się zagalopowałeś kolego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
egzegeta

przyczyną samotności jest egzaltowanie się swym nieszczęściem. Trzeba uwierzyć, że to co mam i to czego nie mam, powinno się stać, powodem radości a nie smutku.

Np.: jeśli nie mam samochodu to cieszę się bo nie zatruwam spalinami środowiska .jeśli nie mam pracy to dobrze bo wysiadłam na jakiś czas z szybkiego expresu jakim jest współczesne życie i mam spokój, ...itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
26 minut temu, egzegeta napisał:

przyczyną samotności jest egzaltowanie się swym nieszczęściem. Trzeba uwierzyć, że to co mam i to czego nie mam, powinno się stać, powodem radości a nie smutku.

Np.: jeśli nie mam samochodu to cieszę się bo nie zatruwam spalinami środowiska .jeśli nie mam pracy to dobrze bo wysiadłam na jakiś czas z szybkiego expresu jakim jest współczesne życie i mam spokój, ...itp.

Szukanie pozytywów każdej sytuacji? Dobre podejście.  Na pewno lepiej tak, niż smutanie po kątach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Nie chodzi o szukanie pozytywów wszędzie tylko przesuwanie własnoręcznie zdarzeń wokół siebie i nadawanie im znaczenia, lekcji, rozwoju lub możliwości dla siebie.

 

Nie można od razu generalizowac, że każdy nieszczęśliwy człowiek jest sobie winny ale wiem też po prostu, że coś takiego jak pech nie istnieje.

 

W większości przypadków wspomniana wyżej egzaltacja zmartwień i samotności, tworzenie wokół dolujacej rzeczywistości sprawia, że sami sobie tworzymy samotny, zgryzliwy świat. 

 

Owszem, nie jest on perfekcyjny, otaczający nas ludzie również nie są i możemy ostro upaść za przeproszeniem dupą na chodnik; i to nieraz.

 

Jednak biorąc to pod uwagę ów świat nadal może być dla nas i to my dzień po dniu możemy wytrwale wykuwac nasza rzeczywistość a w rezultacie jej doświadczać.

Edytowano przez Rutlawski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena

Ja uwazam ,iż ludzie samotni (niektórzy-oczywiście)sa samotni na własne zyczenie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj
52 minuty temu, Helena napisał:

Ja uwazam ,iż ludzie samotni (niektórzy-oczywiście)sa samotni na własne zyczenie ?

czy Helena mogła by rozwinąć swą wypowiedź?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania

Kolejny przykład zastosowania uogólnienia w przypadku, gdy jest to błędne.

 

Tak, wszystkie sytuacje są identyczne. Tak samo wszyscy ci "samotni" ludzie mają kocie oczy, kolorowe włosy, ich skóra świeci w nocy, a faceci na dodatek mają małego. 

 

Tak samo jest w każdym przypadku. Bez wyjątku.

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

U mnie to się trochę zmieniło. Już coraz rzadziej jestem samotny - teraz jestem sam. I dobrze mi z tym. Spokojnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Samotność na własne życzenie, a samotność na własne życzenie podsycana splamieniem świadomości iż nie wie i nie rozumie dlaczego jest samotnym to osobna fauna w świecie postrzegania przyczyn i skutków owej hierarchii postrzegania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
egzegeta

Jak nie wie, czemu jest nieszczęśliwy ? ... Wtedy nie wie, gdy nie zna samego siebie.

A czemu nie zna samego siebie ? ... bo nie zna swego przeznaczenia.

A czemu nie zna swego przeznaczenia? .... bo nie wierzy słowu Boga.

A bez wiary w Boga nie pozna się swego przeznaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny

Nie są sami sobie winni. A co do przyczyny, to zgadzam się z Vertem całkowicie.

Jeśli nie musisz się pokazywać spektakularnie ze swoją osobowością, bo znasz swoją wartość to tego nie robisz. Wiesz to sam, wystarczy. Proste. To ludzie, inni, którzy mają się nami zainteresować liczą chyba na zbyt wiele, albo nie chcą nawet słowa odpowiedzieć, zareagować, a co dopiero spróbować zrobić coś wspólnie. Bo niby nuda, niby nic ciekawego.

Kurczę, po co te łańcuszki przyczynowe,  rozbuchane super świadomością poczucie własnego położenia w podobnej sytuacji. I korpo drabinka, która do celu i priorytetów ma zaprowadzić.  Albo brutalniej: na ciul ta świadomość i wiedza? Co ona daje? Chwilowo dużo, ale to dalej takie męczenie się i szukanie wytłumaczeń dla siebie. Zwłaszcza, że psychika zużywa się u takich samotników inaczej, często za szybko blaknie.

Podczas takich rozważań czas strasznie szybko ucieka. Parafrazując znalezione kiedyś: rozważasz ten temat i rozważasz, a czas Ci spitala i spitala :)  Trza coś z sobą robić. Czynnie.

Ostatecznie, żeby się ratować pozostaje Finnmark albo Spitsbergen. Mam wrażenie, że kiedyś, za jakieś powiedzmy 10 lat, gdy dalej będzie mi się odbijało brakiem towarzystwa, to będę się tam czuł jak w domu i między swymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tadeusz
W dniu ‎2018‎-‎04‎-‎25 o 13:25, aja napisał:

Naszła mnie ostatnio taka refleksja... Mam wykładowcę, po którym widać, że jest to po prostu nieszczęśliwą i samotną osobą. Inteligentna, w miarę estetyczna (nie piękność, ale też nie jakaś straszna), zadbana... trochę z trudnym charakterem, to prawda, ale ogólnie to przyzwoity człowiek. I tak się zastanawiam - nie ułożyło jej się osobiste życie - teraz jest po 50 jest sama, ma wyłącznie swoją pracę (znowu nie taką super) i często zdarza jej się wpleść aluzję a propos tego, jak tak naprawdę jej nie wyszło...

Żal mi jej, ale jednocześnie czuję sie do niej bardzo podobna i szczerze boję się skończyć tak, jak ona (chociaż jestem na dobrej drodze). Dlatego zastanawiam się, jak to z tym nieszczęściem i samotnością jest? To bardziej wina człowieka i jego wyborów czy po prostu niektórzy nie mają szczęścia i najzwyczajniej w świecie im nie wychodzi? Tak wiele naszych decyzji jest przypadkowych, co jeśli ktoś podejmie je "źle" i skończy samotnie i nieszczęśliwie... przecież tacy ludzie też istnieją. Są osoby, które przeżywają nieszczęśliwe życie i umierają w samotności zapomniane przez prawie wszystkich... Czy to ich wina? Czy po prostu przypadek i na kogoś musi trafić? Bo jeśli tak, to ten świat jest naprawdę beznadziejnie urządzony...

Ta pani wykładowca może być nieszczęśliwa z powodu najbardziej niewdzięcznego zawodu jakim jest nauczycielstwo a nie z powodu samotnego życia. Poza tym naczytałem się o wiele więcej od nieszczęśliwych mężatek, niż szczęśliwych z tego stanu . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
błędny rycerz

Osoby nieszczęśliwe i samotne mają winy ale nierozpoznane. Gdy tylko rozpoznają je, to zaraz wracają do społeczeństwa.

Psycholożki w NFOZ nie zawsze potrafią rozjaśnić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czerwona Róża

Często jest tak że podejmuje się źle decyzje w kwestii uczuc lub z jakiejs przyczyny wybiera się nieodpowiednia osobe do zwiazku.Ja uważam że najpierw dobrze jest zajrzec w glab siebie i poukładać swoje życie i siebie ogarnac najpierw i wtedy dopiero zaczac poważnie myslec o zwiazku bo do tego dwie osoby powinny być dojrzale emocjonalnie i odpowiedzialne.A samotnosc bywa lepsza niż bycie z byle kim lub z kims nieodoowiedzialnym lub jakas osoba ktora ma problem np z alkoholem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 728
    • Postów
      263 107
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      978
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Wikusia
    • glass
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • .. ciągle maj..
    • .. ciągle maj..
    • KapitanJackSparrow
      Uyyyy😬😅 ja ja jakbym Sklepy Cynamonowe czytał ...😅 Tak. Tak. Musisz być dla mnie mniej awangardowa bo ja za tobą nie nadążam 😬
    • KapitanJackSparrow
      Aaa krótkie fotostory jest na CPK możesz zobaczyć sama
    • LadyTiger
      Takie cudeńko znalazłam   
    • la primavera
      O nie, za co Ty przepraszasz? Jakie bez sensu?  Jesteś miła, ciekawa, życzliwa, sympatyczna, chętna do rozmowy i przede wszystkim jesteś  DKODKO, nie to co ja i ten mistrz streszczeń:   🙂   Czyli w Niżnych? Którymi szlakami żeś waść chadzał?    ,,Olli Maki. Najszczęśliwszy dzień jego życia" Fiński film o piekarzu, który został bokserem. Ale nie jest to fińska wersja Rockygo, to zupełnie inny film. Opowiada prawdziwa historię, która dzieje się w latach 60tych, zdjęcia  są czarno białe a film jest tak zrobiony, jakby naprawdę powstał w tamtych latach.    Zatem był sobie Olli, zwykły chłopak ze wsi, piekarz.  W filmie poznajemy go gdy jest już uznanym bokserem i dostaje szanse walki o mistrzostwo świata z aktualnym mistrzem Amerykaninem Moorem. Walka ma odbyć się w wadze piórkowej,  zatem nasz Olli musi trochę zejść z wagi.  Mierzy sie tez z nową sytuacją,  bo oprócz treningów musi tez równie dużo czasu poświęcić sponsorom,  dziennikarzom i wziąść na barki pokładane w nim nadzieje Finów na mistrza swiata. I jest jeszcze coś, co staje się ważniejsze niż wszystko- miłość, bo nasz Olli się zakochał.   Film jest taki nie dzisiejszy, spokojny, powolny. I bardzo ładny.  Dla tych, którzy chcą się dowiedzieć, co sprawiło, ze pewien dzień stał sie najważniejszym dniem z życia Olliego. I dla tych, którzy chcą zobaczyć jak kiedyś wyglądały przygotowania  do walki- też. 
    • Nomada
      Można i tak inspirowane Wtkiewiczem skomplikowane i nieoczywiste tylko po co    ;  )
    • Nomada
      Jak Kasia wyśpiewała? Hmm, raczej jak Piotr jeden raz ;  )
    • ..ciagle maj
      https://m.youtube.com/watch?v=_6ecckyjtmU&list=RD_6ecckyjtmU&start_radio=1&pp=oAcB
    • Vitalinka
      Nieprawda! Nie strzelił. Mamy sztamę. Ja po prostu nie chodzę wokół Ciebie na paluszkach. I nie przeklinaj!   Proszę o wyjaśnienie, nie zmieniaj tematu.  
    • KapitanJackSparrow
      I chuj sztamę strzelił 🤣
    • Vitalinka
      A ja nie wiem czemu Ty odebrałeś, że negatywnie ja uważam, że nie. Ty za to często jak baba (taka złośliwa i brzydka).   I nie odwracaj kota ogonem! Celujesz we mnie paluchem i wytrzeszczasz oczka i piszesz: WIDZIAŁEM!    CO TO MA BYĆ? Hę? Wytłumacz bym nie musiała odbierać ( według Ciebie) negatywnie🙂
    • KapitanJackSparrow
      Czemu cały czas wszystko odbierasz tak negatywnie? 
    • KapitanJackSparrow
    • Vitalinka
      🤗❤️
    • Vitalinka
      podobne trochę🙂
    • Vitalinka
      Zapomniałam o emotce mrugnięcia, a to dlatego, że ja nie mrugam jak żartuję, ja się wtedy uśmiecham (a żartuję z sympatią, nie złośliwie). Pomyślałam : kapitan Sparrow - rum, będzie śmiesznie, a Ty to chyba odebrałeś, że ja Ci dogaduje jakoś... ( a może pijesz ten rum, co wydało mi się jednak mało prawdopodobne, bo piją go tylko piraci😉) Pomyślałam, że często w necie, niektórzy będąc złośliwymi, uśmiechają się, co dla mnie też bywa mylące, bo ja takich osób w otoczeniu nie miałam, ale wiem, że tak jest, szczególnie w necie. J a często odbieram to na odwrót, często jak ktoś jest złośliwy myślę, że jest miły. Zresztą ja też często żartuję, ale tylko w realu jestem rozumiana, w necie zwykle nie (ale są wyjątki!!! na szczęście!). Dam uśmiech, szczery, nie złosliwy: 🙂 🤔 wygląda jakbyś widział mnie, ale jak? Boję się😶😉
    • Vitalinka
      No nie jest, dlatego sprawdziłam tez trailer do odpowiedniego filmu/ Może masz rację to za mało, zresztą tak tylko bez sensu się wypowiedziałam przepraszam🙂
    • Nomada
      Jeśli pozwolisz zostawię mini serial, podejrzewam, że w jednym odcinku można było wszystko zmieścić.   Ruchome piaski Ruchome piaski – szwedzki serial telewizyjny w reżyserii Pera-Olava Sørensena i Lisy Farzaneh, wyprodukowany przez FLX i udostępniony 5 kwietnia 2019 na platformie Netflix. Serial powstał w oparciu o wydaną w 2016 bestsellerową powieść pod tym samym tytułem autorstwa Maliny Persson Giolito. Opowiada historię toksycznego związku dwojga nastolatków która nie kończy się szczęśliwie.  
    • Nomada
      Podagrycznik    Podagrycznik - właściwości  Podagrycznik – właściwości tej rośliny są cenione od wieków, głównie ze względu na jej korzystny wpływ na zdrowie stawów i układ moczowy. Właściwości podagrycznika obejmują działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz moczopędne, dzięki czemu jest szczególnie polecany osobom cierpiącym na choroby reumatyczne, jak dna moczanowa. Roślina ta zawiera substancje, które wspierają detoksykację organizmu i wspomagają usuwanie toksyn z organizmu, co również wpływa na poprawę ogólnego samopoczucia. Działanie przeciwzapalne – pomaga w redukcji stanów zapalnych, szczególnie w przypadku chorób stawów. Właściwości moczopędne – wspomaga usuwanie nadmiaru wody z organizmu i zapobiega zatrzymywaniu płynów. Wsparcie układu pokarmowego – działa łagodząco na dolegliwości trawienne, takie jak wzdęcia czy niestrawność. Detoksykacja organizmu – wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn i nadmiaru kwasu moczowego. Przeciwbólowe działanie – pomaga łagodzić ból związany z dną moczanową i innymi problemami stawowymi. Podagrycznik w leczeniu chorób układu pokarmowego, wątroby, a także hemoroidów Chociaż nazwa tego ziela kojarzy się nie bez powodu z leczeniem podagry, to podagrycznik może być stosowany także we wspomaganiu lub leczeniu innych układów. Jest to zioło bardzo korzystnie wpływające na pracę jelit. Przyspieszy metabolizm, reguluje biegunki oraz zaparcia.  Dodatkowo, ma także dobroczynny wpływ na wątrobę. Dzieje się tak dzięki jego właściwościom odtruwającym, działa również oczyszczająco. Ponieważ wątroba to narząd w którym zachodzi detoksykacja, odtruwające działanie podagrycznika ma szczególnie wspomagający wpływ. Pomaga również wyleczyć dokuczliwą dolegliwość, jaką są hemoroidy. W tym celu warto zastosować maść z podagrycznika. Wspiera on gojenie się różnych ran, dlatego w przypadku żylaków odbytu także przyniesie ulgę. Dobroczynny chwast - podagrycznik jako bogate źródło witamin i minerałów Wszystkie właściwości podagrycznika wynikają z jego zawartości cennych substancji, witamin i minerałów. To właśnie one wpływają na pracę organizmu, przynoszą ulgę w chorobach i przyspieszają rekonwalescencję. Co zawiera podagrycznik zioło? Przede wszystkim: bardzo duże stężenie witaminy C witaminę B4 (cholinę) miedź cynk potas magnez żelazo bor mangan wapń przeciwutleniacze: flawonoidy karoten Tak bogaty skład tej rośliny sprawia, że ma ona tak dobroczynne właściwości i jej działanie na organizm jest bardzo szerokie. Można powiedzieć, że jest on lekiem występującym naturalnie w środowisku.  Podagrycznik w leczeniu podagry – sposób na dnę moczanową naszych babć, który stosujemy do dzisiaj Przeciwzapalne właściwości – podagrycznik pomaga łagodzić stany zapalne, które są charakterystyczne dla dny moczanowej, redukując ból i obrzęk stawów. Wsparcie w usuwaniu kwasu moczowego – roślina wspomaga oczyszczanie organizmu z nadmiaru kwasu moczowego, który jest główną przyczyną napadów dny moczanowej. Działanie moczopędne – pomaga w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu, co zapobiega gromadzeniu się toksyn i nadmiaru kwasu moczowego w stawach. Zalecenia babć – stosowanie naparów z podagrycznika było tradycyjnym sposobem na poprawę funkcjonowania stawów i redukcję objawów dny moczanowej wśród starszych pokoleń. Łagodzenie bólu – zioło jest stosowane jako naturalny środek łagodzący ból związany z atakami dny moczanowej. Podagrycznik swą nazwę zawdzięcza właśnie wykorzystywaniu w leczeniu podagry, inaczej dny moczanowej, artretyzmu. Używano go do leczenia tego schorzenia już od setek lat. Istnieją nawet doniesienia, że aby przynieść stawom ulgę stosowali go już Neandertalczycy - są to więc czasy nawet wcześniejsze, niż czasy naszych babć. Używali go także mnisi w średniowieczu. Takie zapiski świadczą o tym, że jest to zioło niezwykle skuteczne w walce z bólem i zdeformowaniem stawów.  Dna moczanowa jest niezwykle dokuczliwą chorobą. Powodują ją zbyt duże stężenia kwasu moczowego w organizmie, które z kolei mogą być wynikiem diety wysokopurynowej. Dieta niskopurynowa w walce z podagrą. Napar z podagrycznika pozwala na usunięcie kwasu moczowego z organizmu. Dodatkowo pomoże także w naprawie mechanizmów metabolicznych, które zaburzone doprowadzają do powstania tej dolegliwości. Jak często pić podagrycznik? Przede wszystkim regularnie, aby leczenie przyniosło efekty. Można spożywać napar z tej rośliny trzy razy dziennie.  Wykonać można także leczniczy ocet z podagrycznika. Łyżeczkę octu miesza się z połową szklanki wody i wypija trzy razy dziennie przez dwa tygodnie. Ocet jest bardzo skutecznym "domowym" środkiem wspomagającym walkę z dną moczanową.  Podagrycznik z walce z niedoskonałościami cery Bogate właściwości jakie wykazuje podagrycznik pozwalają także na efektowną walkę z trądzikiem. Warto w tym celu przygotować napar (w taki sam sposób, w jaki przygotowuje się napój: 1 łyżka ziela na szklankę wrzątku) i wystudzić. Chłodnym naparem można przemywać cerę pokrytą trądzikiem. Jest to także skuteczne wspomaganie gojenia się drobnych ran oraz podrażnień.  Do łagodzenia objawów trądziku można wykorzystać również świeżo zebrane liście podagrycznika i przygotować z nich maseczkę.  Naturalny detoks organizmu z zastosowaniem podagrycznika Przede wszystkim warto spożywać podagrycznik ze względu na to, że jest to swego rodzaju naturalny detoks. Jak już zostało wspomniane, podagrycznik ma właściwości oczyszczające i odtruwające organizm. Oczyszcza go między innymi z nadmiernej ilości kwasu moczowego, ale także wspomoże trawienie, zwalczy biegunki czy zaparcia. W tym przypadku korzystne może okazać się także stosowanie odpowiednich probiotyków. Wymienione wyżej problemy układu trawiennego mogą być skutkiem zatrucia organizmu, stąd zaburzenie jego pracy. Dlatego tak ważna jest naturalna detoksykacja. Podagrycznik ma cenne właściwości lecznicze, które zdecydowanie warto wykorzystać, pijąc sok, napar lub stosując go jako maść.  Skutki uboczne wynikające ze stosowania podagrycznika Skutki uboczne wynikające ze stosowania podagrycznika: Reakcje alergiczne – w rzadkich przypadkach może wystąpić wysypka, swędzenie lub obrzęk skóry. Problemy żołądkowe – stosowanie podagrycznika w nadmiarze może prowadzić do niestrawności, wzdęć lub bólu brzucha. Zaburzenia nerkowe – nadmierne stosowanie może obciążać nerki, szczególnie u osób z istniejącymi problemami z układem moczowym. Interakcje z lekami – może wchodzić w interakcje z lekami moczopędnymi lub lekami na nadciśnienie, co może prowadzić do nadmiernej utraty elektrolitów. Zwiększone ryzyko krwawień – u osób przyjmujących leki przeciwzakrzepowe, podagrycznik może zwiększać ryzyko krwawień. Niebezpieczne przy stosowaniu w ciąży – nie jest zalecany w czasie ciąży, ponieważ może powodować skurcze macicy. Chociaż podagrycznik ma właściwości odkwaszające, odkażające i oczyszczające, to może także wywoływać u niektórych osób niepożądane skutki. Jakie ma podagrycznik skutki uboczne? Przede wszystkim spodziewać się można w takiej sytuacji wymiotów, nudności, wzdęć, biegunek, skurczy brzucha oraz zgagi. Dodatkowo pojawić się może świąd i wysypka. Podagrycznik - przeciwwskazania: nie powinny go stosować kobiety w ciąży, kobiety karmiące piersią oraz dzieci.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...