Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Malinka

Czy możliwa jest monogamiczna miłość na całe życie?

Polecane posty

Malinka

Chciałabym, aby moje serce było tak pojemne, żeby znalazło się w nim miejsce nie tylko dla tego jedynego. Da się coś z tym zrobić?

No wiecie, czy ludzie naprawdę są stworzeni do monogamii?

Czy da się opanować jakoś wewnętrzne żądze?

Czy w ogóle jest to możliwe?

Czy da się żyć z jedną osobą i być z nią całe życie?

Jest tylu wspaniałych mężczyzn, dla których można stracić głowę..
Zapraszam do dyskusji!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Ja wierzę w monogamię. Jak jest kobieta to liczy się tylko ona, reszta nie istnieje. Chyba po to budujemy coś trwałego i pięknego, by to dalej pielęgnować i rozwijać? Nigdy nie zdradziłem (nawet o tym bym nie pomyślał), więc chyba mogę się do monogamistów zaliczyć :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Jak już tu Kolega napisał wcześniej . Ja też wierzę w monogamię . 

Jak kogoś się naprawdę kocha to do końca jego dni pozostaje się przy nim . Tak było w moim przypadku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brunetka

Ja również wierzę w monogamię.

 

W dniu 11.05.2018 o 10:41, Cooliberek napisał:

Jak kogoś się naprawdę kocha to do końca jego dni pozostaje się przy nim . Tak było w moim przypadku :)

Takich wzorcowych związków już prawie nie ma. Nasi dziadkowie tak żyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Dobra, wrzucę do pieca. 

Słyszeliście o tym ?

Cytat

Efekt Coolidge’a, to wzrost libido u mężczyzn, wywołany zmianą partnerki seksualnej (rzadziej występuje u kobiet). Spadek poziomu atrakcyjności u stałej partnerki tłumaczy się tym, że mężczyźni z natury nie są monogamiczni

Który z Panów zaprzeczy?  ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Dobra, wrzucę do pieca. 
Słyszeliście o tym
Efekt Coolidge’a, to wzrost libido u mężczyzn, wywołany zmianą partnerki seksualnej (rzadziej występuje u kobiet). Spadek poziomu atrakcyjności u stałej partnerki tłumaczy się tym, że mężczyźni z natury nie są monogamiczni
Który z Panów zaprzeczy? 
Jest możliwa z jedną partnerką ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, ddt60 napisał:

Jest możliwa z jedną partnerką ...

Przez całe życie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Odkąd zaczęłam korzystać z netu uważam, że nie istnieje, większość facetów szuka przygody na boku. Szukają panienek do towarzystwa podczas delegacji, szukają panienek do erotycznych rozmów, żeby zwa... delikatnie mówiąc się masturbować. Jak tak ma wyglądać ta wierność I monogamia, to ja dziękuję :)Na fb jak facet ma zdjęcie profilowe z żoną lub dziewczyną, to już wiadomo, że to zazwyczaj największy k...rz. Zdjęcie małżonki w profilowym nie przeszkadza mu w rwaniu. 

I ok. Poligamia nie jest niczym złym pod warunkiem, że się nie krzywdzi drugiej osoby, nie jest się egoistą. 

Dnia 11.05.2018 o 09:41, Cooliberek napisał:

Jak już tu Kolega napisał wcześniej . Ja też wierzę w monogamię . 

Jak kogoś się naprawdę kocha to do końca jego dni pozostaje się przy nim . Tak było w moim przypadku :)

Jasne, co nie zmienia faktu, że na boku miało się ileś tam kochanek ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Maybe napisał:

Odkąd zaczęłam korzystać z netu uważam, że nie istnieje, większość facetów szuka przygody na boku.

Pewnie dużo racji w tym jest co piszesz ale muszę wziąć trochę w obrone Panów bo są i tacy którzy mają jakieś zasady a nie tylko libido. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, Arkina napisał:

Pewnie dużo racji w tym jest co piszesz ale muszę wziąć trochę w obrone Panów bo są i tacy którzy mają jakieś zasady a nie tylko libido. 

 

Nie ma co bronić. Przecież oni się do tego przyznają w badaniach. Zawsze są tacy I tacy ale napisałam, większość. Bo tak też wykazują badamia i takie też są moje obserwacje. 

I wyprzedzając kolejną próbę umniejszenia puszczalstwa panow, powiem: tak panie też zdradzają, jednak są bardziej skłonne do wicia gniazda z jednym partnerem. 

I nie mam do nich (panów) o to pretensji, bo takimi stworzyła ich natura I może trudno im nad tym zapanować, jednak oszukiwanie drugiej osoby, to już nie natura, tylko podłość. 

Nie zdradzają ci, co nie mają powodzenia, bo nie mają potencjalnego chętnego - kiedyś ktoś mądrze zauważył. :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Maybe napisał:

Nie ma co bronić. Przecież oni się do tego przyznają w badaniach. Zawsze są tacy I tacy ale napisałam, większość. Bo tak też wykazują badamia i takie też są moje obserwacje. 

I wyprzedzając kolejną próbę umniejszenia puszczalstwa panow, powiem: tak panie też zdradzają, jednak są bardziej skłonne do wicia gniazda z jednym partnerem. 

I nie mam do nich (panów) o to pretensji, bo takimi stworzyła ich natura I może trudno im nad tym zapanować, jednak oszukiwanie drugiej osoby, to już nie natura, tylko podłość. 

Nie zdradzają ci, co nie mają powodzenia, bo nie mają potencjalnego chętnego - kiedyś ktoś mądrze zauważył. :)

 

Wiesz co w dupie to mam. Niech się  wszyscy puszczają, prostytuują, cudzoloza. Zarówno kobiety jak i faceci. 

Jak wolność to wolność ?

W ogóle po co komu jakaś monogamia? 

To przeżytek kompletny ?

 

Ja jednak będę żyć wg swoich zasad bo za moda nigdy nie podążałam ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
25 minut temu, Maybe napisał:

Nie ma co bronić. Przecież oni się do tego przyznają w badaniach. Zawsze są tacy I tacy ale napisałam, większość. Bo tak też wykazują badamia i takie też są moje obserwacje. 

I wyprzedzając kolejną próbę umniejszenia puszczalstwa panow, powiem: tak panie też zdradzają, jednak są bardziej skłonne do wicia gniazda z jednym partnerem. 

I nie mam do nich (panów) o to pretensji, bo takimi stworzyła ich natura I może trudno im nad tym zapanować, jednak oszukiwanie drugiej osoby, to już nie natura, tylko podłość. 

Nie zdradzają ci, co nie mają powodzenia, bo nie mają potencjalnego chętnego - kiedyś ktoś mądrze zauważył. :)

 

 

Maybe Ty faktycznie nie lubisz ludzi ;)

 

Odzywam się, bo czuję się dotknięta osobiście :P Twoim komentarzem, że nie zdradzają Ci, którzy nie mają powodzenia. Toż to wierutna bzdura, wymyślona przez jakiś jątrzący zawistny umysł. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Wszystkiego nie czytałem ale widzę tu jakieś skrajnie feministyczne poglądy.Baby na potęgę sobie hasają na lewo i prawo jak by nigdy nic.

-A teraz sobie wyłażę z tego tematu i za jakiś czas przyjdę zobaczyć klątwy jakie na mnie spadną jak jakieś gromy zapewne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Jacenty napisał:

Wszystkiego nie czytałem ale widzę tu jakieś skrajnie feministyczne poglądy.Baby na potęgę sobie hasają na lewo i prawo jak by nigdy nic.

-A teraz sobie wyłażę z tego tematu i za jakiś czas przyjdę zobaczyć klątwy jakie na mnie spadną jak jakieś gromy zapewne.

Jacenty prowokator się objawil ?

Robisz popcorn? Też chcę ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Chi napisał:

 

Maybe Ty faktycznie nie lubisz ludzi ;)

 

Odzywam się, bo czuję się dotknięta osobiście :P Twoim komentarzem, że nie zdradzają Ci, którzy nie mają powodzenia. Toż to wierutna bzdura, wymyślona przez jakiś jątrzący zawistny umysł. ;)

Napisalam, że ktos tak się wypowiedział I jest w tym racja. Bo nigdy nie zdradzi ten, kto nie ma potencjalnego chętnego. Co nie znaczy że są ludzie, którzy nie zdradzają choć mają sposobność. Ale jest ich mniejszosc. Bo 60% kobiet również przyznaje się do zdrad. 

Nie lubię ludzi, bo trudno im się przyznać do własnych słabości I kolorują . 

Są urażeni czymś, czym w ogóle nie powinni, bo są to jakby nie patrzeć fakty. Mnie to nie boli, większość ludzi zdradza i daleko im do monogami :)

 

 

Schopenhauer też nie lubił ludzi a szczególnie kobiet, był mizoginem, a ile racji miał w swoich spostrzeżeniach. 

 

 

1 godzinę temu, Jacenty napisał:

Wszystkiego nie czytałem ale widzę tu jakieś skrajnie feministyczne poglądy.Baby na potęgę sobie hasają na lewo i prawo jak by nigdy nic.

-A teraz sobie wyłażę z tego tematu i za jakiś czas przyjdę zobaczyć klątwy jakie na mnie spadną jak jakieś gromy zapewne.

No ciężko nie być feministką będąc kobietą. To tak, jakbym występowała przeciwko sobie. Wiem, że to nie do pojęcia w patriarchacie :)

 

2 godziny temu, Arkina napisał:

Wiesz co w dupie to mam. Niech się  wszyscy puszczają, prostytuują, cudzoloza. Zarówno kobiety jak i faceci. 

Jak wolność to wolność ?

W ogóle po co komu jakaś monogamia? 

To przeżytek kompletny ?

 

Ja jednak będę żyć wg swoich zasad bo za moda nigdy nie podążałam ?

 

Wg mnie po co się zmuszać do monogamii? 

Większość się zmusza, bo tak wypada, bo takie są wzorce kulturowe, bo co powie sąsiad lub ksiądz. 

Człowiek powinien być wolny, byleby odpowiedzialny i nie krzywdził swoją natarczywą chęcią wicia gniazda lub jej brakiem, innych. 

Miłość to nie posiadanie na wyłączność i własność to danie wolności. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Maybe napisał:

Napisalam, że ktos tak się wypowiedział I jest w tym racja. Bo nigdy nie zdradzi ten, kto nie ma potencjalnego chętnego. Co nie znaczy że są ludzie, którzy nie zdradzają choć mają sposobność. Ale jest ich mniejszosc. Bo 60% kobiet również przyznaje się do zdrad. 

Nie lubię ludzi, bo trudno im się przyznać do własnych słabości I kolorują . 

Są urażeni czymś, czym w ogóle nie powinni, bo są to jakby nie patrzeć fakty. Mnie to nie boli, większość ludzi zdradza i daleko im do monogami. 

No ciężko nie być feministką będąc kobietą. To tak, jakbym występowała przeciwko sobie. Wiem, że to nie do pojęcia w patriarchacie. 

 

No widzisz i dochodzimy do jakiegoś konsensusu, czyli nie wszyscy i nie dlatego, że nie mają okazji a dlatego, że mają takie a nie inne podejście do siebie, świata, partnera. O procentach nie chcę dyskutować, bo to się mija z celem. Nie mam też zamiaru zakłamywać rzeczywistości, bo prawda jest taka, że żyjemy coraz bardziej "swobodnie". Nie lubię jednak generalizowania i wpychania wszystkich do jednego worka.

Co do nielubienia ludzi to pewnie zdajesz sobie sprawę, że "ludzie" generalnie mają to w de. To "nie lubienie" robi chyba największą krzywdę osobie, która takie uczucia żywi. 

Aha i też jestem feministką jakby co gdyby ktoś chciał podyskutować. Moja definicja feminizmu ? Wspierać kobiety na wszystkich polach. Jednocześnie nie przeszkadza mi to lubić i doceniać mężczyzn i uczyć się od nich w wielu kwestiach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
14 minut temu, Chi napisał:

No widzisz i dochodzimy do jakiegoś konsensusu, czyli nie wszyscy i nie dlatego, że nie mają okazji a dlatego, że mają takie a nie inne podejście do siebie, świata, partnera. O procentach nie chcę dyskutować, bo to się mija z celem. Nie mam też zamiaru zakłamywać rzeczywistości, bo prawda jest taka, że żyjemy coraz bardziej "swobodnie". Nie lubię jednak generalizowania i wpychania wszystkich do jednego worka.

Co do nielubienia ludzi to pewnie zdajesz sobie sprawę, że "ludzie" generalnie mają to w de. To "nie lubienie" robi chyba największą krzywdę osobie, która takie uczucia żywi. 

Aha i też jestem feministką jakby co gdyby ktoś chciał podyskutować. Moja definicja feminizmu ? Wspierać kobiety na wszystkich polach. Jednocześnie nie przeszkadza mi to lubić i doceniać mężczyzn i uczyć się od nich w wielu kwestiach.

I gdybyś się wczytała we wcześniejszy wpis również doczytałabys się, że pisze o większości, a nie wszystkich. 

 

Mnie nie interesuje co ludzie myślą na mój temat, ale skoro podajesz to jako argument, czyli czynisz wycieczkę osobistą, to podaje inny argument mówiący, że nielubienie ludzi nie oznacza, że ktoś mówi/pisze głupoty na temat zachowań ludzkich. 

 

Ależ ja kocham mężczyzn, nawet woke od kobiet, nawet ich brak monogamii lubię, nie lubię tylko gdy oszukują, generalnie nie lubię, gdy ludzie to robią, nie tylko mężczyźni i nie lubię gdy ludzie oszukują samych siebie, czując się wiecznie czymś urażeni. To pewien brak odwagi żeby spojrzeć na pewne rzeczy realnie. 

 

Myślę że już wystarczająco wyjaśniłam, co miałam na myśli? 

Miłego dnia ci życzę ?

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 minut temu, Maybe napisał:

I gdybyś się wczytała we wcześniejszy wpis również doczytałabys się, że pisze o większości, a nie wszystkich. 

 

Mnie nie interesuje co ludzie myślą na mój temat, ale skoro podajesz to jako argument, czyli czynisz wycieczkę osobistą, to podaje inny argument mówiący, że nielubienie ludzi nie oznacza, że ktoś mówi/pisze głupoty na temat zachowań ludzkich. 

 

Ależ ja kocham mężczyzn, nawet woke od kobiet, nawet ich brak monogamii lubię, nie lubię tylko gdy oszukują, generalnie nie lubię, gdy ludzie to robią, nie tylko mężczyźni i nie lubię gdy ludzie oszukują samych siebie, czując się wiecznie czymś urażeni. To pewien brak odwagi żeby spojrzeć na pewne rzeczy realnie. 

 

Myślę że już wystarczająco wyjaśniłam, co miałam na myśli? 

Miłego dnia ci życzę ?

 

Ale ja wiem co miałaś na myśli. I wiem co napisałaś, a ja przeczytałam. Wycieczek osobistych nie można robić do kogoś kogo się nie zna. Nielubienie ludzi jest cytatem z Ciebie. Później doczytałam kilka Twoich wypowiedzi i napisałam, że się z Tobą zgadzam. Dygresja o tym, że to szkodzi Tobie a nie "ludziom" jest już moją osobistą uwagą. A to czy lubisz mężczyzn czy nie ? Nie napisałam tego w kontrze do Ciebie tylko do powszechnego definiowania kim jest feministka. I w sumie cieszę się, że jednak kogoś lubisz. Nie wyobrażam sobie życia wśród istot których się tylko nie lubi mimo wszystko ;) 

 

Również mam nadzieję, że wystarczająco wyjaśniłam, co miałam na myśli :)

I również miłego dnia Maybe ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, Chi napisał:

Aha i też jestem feministką jakby co gdyby ktoś chciał podyskutować. Moja definicja feminizmu ? Wspierać kobiety na wszystkich polach. Jednocześnie nie przeszkadza mi to lubić i doceniać mężczyzn i uczyć się od nich w wielu kwestiach.

True dlatego podpisuje się :)

 

3 godziny temu, Maybe napisał:

Wg mnie po co się zmuszać do monogamii? 

Nigdy nie zmuszałam się do monogami. Dla mnie to po prostu naturalne ?

Inni różnie do tego pochodzą, niby potępiają zdrady ale też mają na sumieniu. Ja za nich nie odpowiadam...

3 godziny temu, Maybe napisał:

Miłość to nie posiadanie na wyłączność i własność to danie wolności. 

Też wyznaje zasadę.

Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.

Jednak to nie znaczy, że akceptuje zdrady ;)

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

wszystko pięknie tylko życie jest bardzo skomplikowane, trudne a dla niektórych wręcz nieszczęśliwe. Sam doznałem wielu takich przejawów życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
purple

Od lat jestem w monogamicznym związku sama ze sobą. Ani razu się nie zdradziłam!

 

 

Ale serio, ludzie zdradzają również dlatego, że nie umieją się komunikować z partnerem i zamiast rozwiązywać problemy, to znajdują kochankę/kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 5.05.2021 o 09:29, Maybe napisał:

Odkąd zaczęłam korzystać z netu uważam, że nie istnieje, większość facetów szuka przygody na boku.

maybe nie korzystaj...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...