Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Malinka

Czy możliwa jest monogamiczna miłość na całe życie?

Polecane posty

Malinka

Chciałabym, aby moje serce było tak pojemne, żeby znalazło się w nim miejsce nie tylko dla tego jedynego. Da się coś z tym zrobić?

No wiecie, czy ludzie naprawdę są stworzeni do monogamii?

Czy da się opanować jakoś wewnętrzne żądze?

Czy w ogóle jest to możliwe?

Czy da się żyć z jedną osobą i być z nią całe życie?

Jest tylu wspaniałych mężczyzn, dla których można stracić głowę..
Zapraszam do dyskusji!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Ja wierzę w monogamię. Jak jest kobieta to liczy się tylko ona, reszta nie istnieje. Chyba po to budujemy coś trwałego i pięknego, by to dalej pielęgnować i rozwijać? Nigdy nie zdradziłem (nawet o tym bym nie pomyślał), więc chyba mogę się do monogamistów zaliczyć :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Jak już tu Kolega napisał wcześniej . Ja też wierzę w monogamię . 

Jak kogoś się naprawdę kocha to do końca jego dni pozostaje się przy nim . Tak było w moim przypadku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brunetka

Ja również wierzę w monogamię.

 

W dniu 11.05.2018 o 10:41, Cooliberek napisał:

Jak kogoś się naprawdę kocha to do końca jego dni pozostaje się przy nim . Tak było w moim przypadku :)

Takich wzorcowych związków już prawie nie ma. Nasi dziadkowie tak żyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Dobra, wrzucę do pieca. 

Słyszeliście o tym ?

Cytat

Efekt Coolidge’a, to wzrost libido u mężczyzn, wywołany zmianą partnerki seksualnej (rzadziej występuje u kobiet). Spadek poziomu atrakcyjności u stałej partnerki tłumaczy się tym, że mężczyźni z natury nie są monogamiczni

Który z Panów zaprzeczy?  ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Dobra, wrzucę do pieca. 
Słyszeliście o tym
Efekt Coolidge’a, to wzrost libido u mężczyzn, wywołany zmianą partnerki seksualnej (rzadziej występuje u kobiet). Spadek poziomu atrakcyjności u stałej partnerki tłumaczy się tym, że mężczyźni z natury nie są monogamiczni
Który z Panów zaprzeczy? 
Jest możliwa z jedną partnerką ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, ddt60 napisał:

Jest możliwa z jedną partnerką ...

Przez całe życie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Odkąd zaczęłam korzystać z netu uważam, że nie istnieje, większość facetów szuka przygody na boku. Szukają panienek do towarzystwa podczas delegacji, szukają panienek do erotycznych rozmów, żeby zwa... delikatnie mówiąc się masturbować. Jak tak ma wyglądać ta wierność I monogamia, to ja dziękuję :)Na fb jak facet ma zdjęcie profilowe z żoną lub dziewczyną, to już wiadomo, że to zazwyczaj największy k...rz. Zdjęcie małżonki w profilowym nie przeszkadza mu w rwaniu. 

I ok. Poligamia nie jest niczym złym pod warunkiem, że się nie krzywdzi drugiej osoby, nie jest się egoistą. 

Dnia 11.05.2018 o 09:41, Cooliberek napisał:

Jak już tu Kolega napisał wcześniej . Ja też wierzę w monogamię . 

Jak kogoś się naprawdę kocha to do końca jego dni pozostaje się przy nim . Tak było w moim przypadku :)

Jasne, co nie zmienia faktu, że na boku miało się ileś tam kochanek ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Maybe napisał:

Odkąd zaczęłam korzystać z netu uważam, że nie istnieje, większość facetów szuka przygody na boku.

Pewnie dużo racji w tym jest co piszesz ale muszę wziąć trochę w obrone Panów bo są i tacy którzy mają jakieś zasady a nie tylko libido. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, Arkina napisał:

Pewnie dużo racji w tym jest co piszesz ale muszę wziąć trochę w obrone Panów bo są i tacy którzy mają jakieś zasady a nie tylko libido. 

 

Nie ma co bronić. Przecież oni się do tego przyznają w badaniach. Zawsze są tacy I tacy ale napisałam, większość. Bo tak też wykazują badamia i takie też są moje obserwacje. 

I wyprzedzając kolejną próbę umniejszenia puszczalstwa panow, powiem: tak panie też zdradzają, jednak są bardziej skłonne do wicia gniazda z jednym partnerem. 

I nie mam do nich (panów) o to pretensji, bo takimi stworzyła ich natura I może trudno im nad tym zapanować, jednak oszukiwanie drugiej osoby, to już nie natura, tylko podłość. 

Nie zdradzają ci, co nie mają powodzenia, bo nie mają potencjalnego chętnego - kiedyś ktoś mądrze zauważył. :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Maybe napisał:

Nie ma co bronić. Przecież oni się do tego przyznają w badaniach. Zawsze są tacy I tacy ale napisałam, większość. Bo tak też wykazują badamia i takie też są moje obserwacje. 

I wyprzedzając kolejną próbę umniejszenia puszczalstwa panow, powiem: tak panie też zdradzają, jednak są bardziej skłonne do wicia gniazda z jednym partnerem. 

I nie mam do nich (panów) o to pretensji, bo takimi stworzyła ich natura I może trudno im nad tym zapanować, jednak oszukiwanie drugiej osoby, to już nie natura, tylko podłość. 

Nie zdradzają ci, co nie mają powodzenia, bo nie mają potencjalnego chętnego - kiedyś ktoś mądrze zauważył. :)

 

Wiesz co w dupie to mam. Niech się  wszyscy puszczają, prostytuują, cudzoloza. Zarówno kobiety jak i faceci. 

Jak wolność to wolność ?

W ogóle po co komu jakaś monogamia? 

To przeżytek kompletny ?

 

Ja jednak będę żyć wg swoich zasad bo za moda nigdy nie podążałam ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
25 minut temu, Maybe napisał:

Nie ma co bronić. Przecież oni się do tego przyznają w badaniach. Zawsze są tacy I tacy ale napisałam, większość. Bo tak też wykazują badamia i takie też są moje obserwacje. 

I wyprzedzając kolejną próbę umniejszenia puszczalstwa panow, powiem: tak panie też zdradzają, jednak są bardziej skłonne do wicia gniazda z jednym partnerem. 

I nie mam do nich (panów) o to pretensji, bo takimi stworzyła ich natura I może trudno im nad tym zapanować, jednak oszukiwanie drugiej osoby, to już nie natura, tylko podłość. 

Nie zdradzają ci, co nie mają powodzenia, bo nie mają potencjalnego chętnego - kiedyś ktoś mądrze zauważył. :)

 

 

Maybe Ty faktycznie nie lubisz ludzi ;)

 

Odzywam się, bo czuję się dotknięta osobiście :P Twoim komentarzem, że nie zdradzają Ci, którzy nie mają powodzenia. Toż to wierutna bzdura, wymyślona przez jakiś jątrzący zawistny umysł. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Wszystkiego nie czytałem ale widzę tu jakieś skrajnie feministyczne poglądy.Baby na potęgę sobie hasają na lewo i prawo jak by nigdy nic.

-A teraz sobie wyłażę z tego tematu i za jakiś czas przyjdę zobaczyć klątwy jakie na mnie spadną jak jakieś gromy zapewne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Jacenty napisał:

Wszystkiego nie czytałem ale widzę tu jakieś skrajnie feministyczne poglądy.Baby na potęgę sobie hasają na lewo i prawo jak by nigdy nic.

-A teraz sobie wyłażę z tego tematu i za jakiś czas przyjdę zobaczyć klątwy jakie na mnie spadną jak jakieś gromy zapewne.

Jacenty prowokator się objawil ?

Robisz popcorn? Też chcę ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Chi napisał:

 

Maybe Ty faktycznie nie lubisz ludzi ;)

 

Odzywam się, bo czuję się dotknięta osobiście :P Twoim komentarzem, że nie zdradzają Ci, którzy nie mają powodzenia. Toż to wierutna bzdura, wymyślona przez jakiś jątrzący zawistny umysł. ;)

Napisalam, że ktos tak się wypowiedział I jest w tym racja. Bo nigdy nie zdradzi ten, kto nie ma potencjalnego chętnego. Co nie znaczy że są ludzie, którzy nie zdradzają choć mają sposobność. Ale jest ich mniejszosc. Bo 60% kobiet również przyznaje się do zdrad. 

Nie lubię ludzi, bo trudno im się przyznać do własnych słabości I kolorują . 

Są urażeni czymś, czym w ogóle nie powinni, bo są to jakby nie patrzeć fakty. Mnie to nie boli, większość ludzi zdradza i daleko im do monogami :)

 

 

Schopenhauer też nie lubił ludzi a szczególnie kobiet, był mizoginem, a ile racji miał w swoich spostrzeżeniach. 

 

 

1 godzinę temu, Jacenty napisał:

Wszystkiego nie czytałem ale widzę tu jakieś skrajnie feministyczne poglądy.Baby na potęgę sobie hasają na lewo i prawo jak by nigdy nic.

-A teraz sobie wyłażę z tego tematu i za jakiś czas przyjdę zobaczyć klątwy jakie na mnie spadną jak jakieś gromy zapewne.

No ciężko nie być feministką będąc kobietą. To tak, jakbym występowała przeciwko sobie. Wiem, że to nie do pojęcia w patriarchacie :)

 

2 godziny temu, Arkina napisał:

Wiesz co w dupie to mam. Niech się  wszyscy puszczają, prostytuują, cudzoloza. Zarówno kobiety jak i faceci. 

Jak wolność to wolność ?

W ogóle po co komu jakaś monogamia? 

To przeżytek kompletny ?

 

Ja jednak będę żyć wg swoich zasad bo za moda nigdy nie podążałam ?

 

Wg mnie po co się zmuszać do monogamii? 

Większość się zmusza, bo tak wypada, bo takie są wzorce kulturowe, bo co powie sąsiad lub ksiądz. 

Człowiek powinien być wolny, byleby odpowiedzialny i nie krzywdził swoją natarczywą chęcią wicia gniazda lub jej brakiem, innych. 

Miłość to nie posiadanie na wyłączność i własność to danie wolności. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Maybe napisał:

Napisalam, że ktos tak się wypowiedział I jest w tym racja. Bo nigdy nie zdradzi ten, kto nie ma potencjalnego chętnego. Co nie znaczy że są ludzie, którzy nie zdradzają choć mają sposobność. Ale jest ich mniejszosc. Bo 60% kobiet również przyznaje się do zdrad. 

Nie lubię ludzi, bo trudno im się przyznać do własnych słabości I kolorują . 

Są urażeni czymś, czym w ogóle nie powinni, bo są to jakby nie patrzeć fakty. Mnie to nie boli, większość ludzi zdradza i daleko im do monogami. 

No ciężko nie być feministką będąc kobietą. To tak, jakbym występowała przeciwko sobie. Wiem, że to nie do pojęcia w patriarchacie. 

 

No widzisz i dochodzimy do jakiegoś konsensusu, czyli nie wszyscy i nie dlatego, że nie mają okazji a dlatego, że mają takie a nie inne podejście do siebie, świata, partnera. O procentach nie chcę dyskutować, bo to się mija z celem. Nie mam też zamiaru zakłamywać rzeczywistości, bo prawda jest taka, że żyjemy coraz bardziej "swobodnie". Nie lubię jednak generalizowania i wpychania wszystkich do jednego worka.

Co do nielubienia ludzi to pewnie zdajesz sobie sprawę, że "ludzie" generalnie mają to w de. To "nie lubienie" robi chyba największą krzywdę osobie, która takie uczucia żywi. 

Aha i też jestem feministką jakby co gdyby ktoś chciał podyskutować. Moja definicja feminizmu ? Wspierać kobiety na wszystkich polach. Jednocześnie nie przeszkadza mi to lubić i doceniać mężczyzn i uczyć się od nich w wielu kwestiach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
14 minut temu, Chi napisał:

No widzisz i dochodzimy do jakiegoś konsensusu, czyli nie wszyscy i nie dlatego, że nie mają okazji a dlatego, że mają takie a nie inne podejście do siebie, świata, partnera. O procentach nie chcę dyskutować, bo to się mija z celem. Nie mam też zamiaru zakłamywać rzeczywistości, bo prawda jest taka, że żyjemy coraz bardziej "swobodnie". Nie lubię jednak generalizowania i wpychania wszystkich do jednego worka.

Co do nielubienia ludzi to pewnie zdajesz sobie sprawę, że "ludzie" generalnie mają to w de. To "nie lubienie" robi chyba największą krzywdę osobie, która takie uczucia żywi. 

Aha i też jestem feministką jakby co gdyby ktoś chciał podyskutować. Moja definicja feminizmu ? Wspierać kobiety na wszystkich polach. Jednocześnie nie przeszkadza mi to lubić i doceniać mężczyzn i uczyć się od nich w wielu kwestiach.

I gdybyś się wczytała we wcześniejszy wpis również doczytałabys się, że pisze o większości, a nie wszystkich. 

 

Mnie nie interesuje co ludzie myślą na mój temat, ale skoro podajesz to jako argument, czyli czynisz wycieczkę osobistą, to podaje inny argument mówiący, że nielubienie ludzi nie oznacza, że ktoś mówi/pisze głupoty na temat zachowań ludzkich. 

 

Ależ ja kocham mężczyzn, nawet woke od kobiet, nawet ich brak monogamii lubię, nie lubię tylko gdy oszukują, generalnie nie lubię, gdy ludzie to robią, nie tylko mężczyźni i nie lubię gdy ludzie oszukują samych siebie, czując się wiecznie czymś urażeni. To pewien brak odwagi żeby spojrzeć na pewne rzeczy realnie. 

 

Myślę że już wystarczająco wyjaśniłam, co miałam na myśli? 

Miłego dnia ci życzę ?

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 minut temu, Maybe napisał:

I gdybyś się wczytała we wcześniejszy wpis również doczytałabys się, że pisze o większości, a nie wszystkich. 

 

Mnie nie interesuje co ludzie myślą na mój temat, ale skoro podajesz to jako argument, czyli czynisz wycieczkę osobistą, to podaje inny argument mówiący, że nielubienie ludzi nie oznacza, że ktoś mówi/pisze głupoty na temat zachowań ludzkich. 

 

Ależ ja kocham mężczyzn, nawet woke od kobiet, nawet ich brak monogamii lubię, nie lubię tylko gdy oszukują, generalnie nie lubię, gdy ludzie to robią, nie tylko mężczyźni i nie lubię gdy ludzie oszukują samych siebie, czując się wiecznie czymś urażeni. To pewien brak odwagi żeby spojrzeć na pewne rzeczy realnie. 

 

Myślę że już wystarczająco wyjaśniłam, co miałam na myśli? 

Miłego dnia ci życzę ?

 

Ale ja wiem co miałaś na myśli. I wiem co napisałaś, a ja przeczytałam. Wycieczek osobistych nie można robić do kogoś kogo się nie zna. Nielubienie ludzi jest cytatem z Ciebie. Później doczytałam kilka Twoich wypowiedzi i napisałam, że się z Tobą zgadzam. Dygresja o tym, że to szkodzi Tobie a nie "ludziom" jest już moją osobistą uwagą. A to czy lubisz mężczyzn czy nie ? Nie napisałam tego w kontrze do Ciebie tylko do powszechnego definiowania kim jest feministka. I w sumie cieszę się, że jednak kogoś lubisz. Nie wyobrażam sobie życia wśród istot których się tylko nie lubi mimo wszystko ;) 

 

Również mam nadzieję, że wystarczająco wyjaśniłam, co miałam na myśli :)

I również miłego dnia Maybe ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, Chi napisał:

Aha i też jestem feministką jakby co gdyby ktoś chciał podyskutować. Moja definicja feminizmu ? Wspierać kobiety na wszystkich polach. Jednocześnie nie przeszkadza mi to lubić i doceniać mężczyzn i uczyć się od nich w wielu kwestiach.

True dlatego podpisuje się :)

 

3 godziny temu, Maybe napisał:

Wg mnie po co się zmuszać do monogamii? 

Nigdy nie zmuszałam się do monogami. Dla mnie to po prostu naturalne ?

Inni różnie do tego pochodzą, niby potępiają zdrady ale też mają na sumieniu. Ja za nich nie odpowiadam...

3 godziny temu, Maybe napisał:

Miłość to nie posiadanie na wyłączność i własność to danie wolności. 

Też wyznaje zasadę.

Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.

Jednak to nie znaczy, że akceptuje zdrady ;)

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

wszystko pięknie tylko życie jest bardzo skomplikowane, trudne a dla niektórych wręcz nieszczęśliwe. Sam doznałem wielu takich przejawów życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
purple

Od lat jestem w monogamicznym związku sama ze sobą. Ani razu się nie zdradziłam!

 

 

Ale serio, ludzie zdradzają również dlatego, że nie umieją się komunikować z partnerem i zamiast rozwiązywać problemy, to znajdują kochankę/kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 5.05.2021 o 09:29, Maybe napisał:

Odkąd zaczęłam korzystać z netu uważam, że nie istnieje, większość facetów szuka przygody na boku.

maybe nie korzystaj...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...