Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Malinka

Czy możliwa jest monogamiczna miłość na całe życie?

Polecane posty

Malinka

Chciałabym, aby moje serce było tak pojemne, żeby znalazło się w nim miejsce nie tylko dla tego jedynego. Da się coś z tym zrobić?

No wiecie, czy ludzie naprawdę są stworzeni do monogamii?

Czy da się opanować jakoś wewnętrzne żądze?

Czy w ogóle jest to możliwe?

Czy da się żyć z jedną osobą i być z nią całe życie?

Jest tylu wspaniałych mężczyzn, dla których można stracić głowę..
Zapraszam do dyskusji!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Ja wierzę w monogamię. Jak jest kobieta to liczy się tylko ona, reszta nie istnieje. Chyba po to budujemy coś trwałego i pięknego, by to dalej pielęgnować i rozwijać? Nigdy nie zdradziłem (nawet o tym bym nie pomyślał), więc chyba mogę się do monogamistów zaliczyć :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Jak już tu Kolega napisał wcześniej . Ja też wierzę w monogamię . 

Jak kogoś się naprawdę kocha to do końca jego dni pozostaje się przy nim . Tak było w moim przypadku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brunetka

Ja również wierzę w monogamię.

 

W dniu 11.05.2018 o 10:41, Cooliberek napisał:

Jak kogoś się naprawdę kocha to do końca jego dni pozostaje się przy nim . Tak było w moim przypadku :)

Takich wzorcowych związków już prawie nie ma. Nasi dziadkowie tak żyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Dobra, wrzucę do pieca. 

Słyszeliście o tym ?

Cytat

Efekt Coolidge’a, to wzrost libido u mężczyzn, wywołany zmianą partnerki seksualnej (rzadziej występuje u kobiet). Spadek poziomu atrakcyjności u stałej partnerki tłumaczy się tym, że mężczyźni z natury nie są monogamiczni

Który z Panów zaprzeczy?  ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Dobra, wrzucę do pieca. 
Słyszeliście o tym
Efekt Coolidge’a, to wzrost libido u mężczyzn, wywołany zmianą partnerki seksualnej (rzadziej występuje u kobiet). Spadek poziomu atrakcyjności u stałej partnerki tłumaczy się tym, że mężczyźni z natury nie są monogamiczni
Który z Panów zaprzeczy? 
Jest możliwa z jedną partnerką ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, ddt60 napisał:

Jest możliwa z jedną partnerką ...

Przez całe życie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Odkąd zaczęłam korzystać z netu uważam, że nie istnieje, większość facetów szuka przygody na boku. Szukają panienek do towarzystwa podczas delegacji, szukają panienek do erotycznych rozmów, żeby zwa... delikatnie mówiąc się masturbować. Jak tak ma wyglądać ta wierność I monogamia, to ja dziękuję :)Na fb jak facet ma zdjęcie profilowe z żoną lub dziewczyną, to już wiadomo, że to zazwyczaj największy k...rz. Zdjęcie małżonki w profilowym nie przeszkadza mu w rwaniu. 

I ok. Poligamia nie jest niczym złym pod warunkiem, że się nie krzywdzi drugiej osoby, nie jest się egoistą. 

Dnia 11.05.2018 o 09:41, Cooliberek napisał:

Jak już tu Kolega napisał wcześniej . Ja też wierzę w monogamię . 

Jak kogoś się naprawdę kocha to do końca jego dni pozostaje się przy nim . Tak było w moim przypadku :)

Jasne, co nie zmienia faktu, że na boku miało się ileś tam kochanek ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Maybe napisał:

Odkąd zaczęłam korzystać z netu uważam, że nie istnieje, większość facetów szuka przygody na boku.

Pewnie dużo racji w tym jest co piszesz ale muszę wziąć trochę w obrone Panów bo są i tacy którzy mają jakieś zasady a nie tylko libido. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, Arkina napisał:

Pewnie dużo racji w tym jest co piszesz ale muszę wziąć trochę w obrone Panów bo są i tacy którzy mają jakieś zasady a nie tylko libido. 

 

Nie ma co bronić. Przecież oni się do tego przyznają w badaniach. Zawsze są tacy I tacy ale napisałam, większość. Bo tak też wykazują badamia i takie też są moje obserwacje. 

I wyprzedzając kolejną próbę umniejszenia puszczalstwa panow, powiem: tak panie też zdradzają, jednak są bardziej skłonne do wicia gniazda z jednym partnerem. 

I nie mam do nich (panów) o to pretensji, bo takimi stworzyła ich natura I może trudno im nad tym zapanować, jednak oszukiwanie drugiej osoby, to już nie natura, tylko podłość. 

Nie zdradzają ci, co nie mają powodzenia, bo nie mają potencjalnego chętnego - kiedyś ktoś mądrze zauważył. :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Maybe napisał:

Nie ma co bronić. Przecież oni się do tego przyznają w badaniach. Zawsze są tacy I tacy ale napisałam, większość. Bo tak też wykazują badamia i takie też są moje obserwacje. 

I wyprzedzając kolejną próbę umniejszenia puszczalstwa panow, powiem: tak panie też zdradzają, jednak są bardziej skłonne do wicia gniazda z jednym partnerem. 

I nie mam do nich (panów) o to pretensji, bo takimi stworzyła ich natura I może trudno im nad tym zapanować, jednak oszukiwanie drugiej osoby, to już nie natura, tylko podłość. 

Nie zdradzają ci, co nie mają powodzenia, bo nie mają potencjalnego chętnego - kiedyś ktoś mądrze zauważył. :)

 

Wiesz co w dupie to mam. Niech się  wszyscy puszczają, prostytuują, cudzoloza. Zarówno kobiety jak i faceci. 

Jak wolność to wolność ?

W ogóle po co komu jakaś monogamia? 

To przeżytek kompletny ?

 

Ja jednak będę żyć wg swoich zasad bo za moda nigdy nie podążałam ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
25 minut temu, Maybe napisał:

Nie ma co bronić. Przecież oni się do tego przyznają w badaniach. Zawsze są tacy I tacy ale napisałam, większość. Bo tak też wykazują badamia i takie też są moje obserwacje. 

I wyprzedzając kolejną próbę umniejszenia puszczalstwa panow, powiem: tak panie też zdradzają, jednak są bardziej skłonne do wicia gniazda z jednym partnerem. 

I nie mam do nich (panów) o to pretensji, bo takimi stworzyła ich natura I może trudno im nad tym zapanować, jednak oszukiwanie drugiej osoby, to już nie natura, tylko podłość. 

Nie zdradzają ci, co nie mają powodzenia, bo nie mają potencjalnego chętnego - kiedyś ktoś mądrze zauważył. :)

 

 

Maybe Ty faktycznie nie lubisz ludzi ;)

 

Odzywam się, bo czuję się dotknięta osobiście :P Twoim komentarzem, że nie zdradzają Ci, którzy nie mają powodzenia. Toż to wierutna bzdura, wymyślona przez jakiś jątrzący zawistny umysł. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Wszystkiego nie czytałem ale widzę tu jakieś skrajnie feministyczne poglądy.Baby na potęgę sobie hasają na lewo i prawo jak by nigdy nic.

-A teraz sobie wyłażę z tego tematu i za jakiś czas przyjdę zobaczyć klątwy jakie na mnie spadną jak jakieś gromy zapewne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Jacenty napisał:

Wszystkiego nie czytałem ale widzę tu jakieś skrajnie feministyczne poglądy.Baby na potęgę sobie hasają na lewo i prawo jak by nigdy nic.

-A teraz sobie wyłażę z tego tematu i za jakiś czas przyjdę zobaczyć klątwy jakie na mnie spadną jak jakieś gromy zapewne.

Jacenty prowokator się objawil ?

Robisz popcorn? Też chcę ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Chi napisał:

 

Maybe Ty faktycznie nie lubisz ludzi ;)

 

Odzywam się, bo czuję się dotknięta osobiście :P Twoim komentarzem, że nie zdradzają Ci, którzy nie mają powodzenia. Toż to wierutna bzdura, wymyślona przez jakiś jątrzący zawistny umysł. ;)

Napisalam, że ktos tak się wypowiedział I jest w tym racja. Bo nigdy nie zdradzi ten, kto nie ma potencjalnego chętnego. Co nie znaczy że są ludzie, którzy nie zdradzają choć mają sposobność. Ale jest ich mniejszosc. Bo 60% kobiet również przyznaje się do zdrad. 

Nie lubię ludzi, bo trudno im się przyznać do własnych słabości I kolorują . 

Są urażeni czymś, czym w ogóle nie powinni, bo są to jakby nie patrzeć fakty. Mnie to nie boli, większość ludzi zdradza i daleko im do monogami :)

 

 

Schopenhauer też nie lubił ludzi a szczególnie kobiet, był mizoginem, a ile racji miał w swoich spostrzeżeniach. 

 

 

1 godzinę temu, Jacenty napisał:

Wszystkiego nie czytałem ale widzę tu jakieś skrajnie feministyczne poglądy.Baby na potęgę sobie hasają na lewo i prawo jak by nigdy nic.

-A teraz sobie wyłażę z tego tematu i za jakiś czas przyjdę zobaczyć klątwy jakie na mnie spadną jak jakieś gromy zapewne.

No ciężko nie być feministką będąc kobietą. To tak, jakbym występowała przeciwko sobie. Wiem, że to nie do pojęcia w patriarchacie :)

 

2 godziny temu, Arkina napisał:

Wiesz co w dupie to mam. Niech się  wszyscy puszczają, prostytuują, cudzoloza. Zarówno kobiety jak i faceci. 

Jak wolność to wolność ?

W ogóle po co komu jakaś monogamia? 

To przeżytek kompletny ?

 

Ja jednak będę żyć wg swoich zasad bo za moda nigdy nie podążałam ?

 

Wg mnie po co się zmuszać do monogamii? 

Większość się zmusza, bo tak wypada, bo takie są wzorce kulturowe, bo co powie sąsiad lub ksiądz. 

Człowiek powinien być wolny, byleby odpowiedzialny i nie krzywdził swoją natarczywą chęcią wicia gniazda lub jej brakiem, innych. 

Miłość to nie posiadanie na wyłączność i własność to danie wolności. 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Maybe napisał:

Napisalam, że ktos tak się wypowiedział I jest w tym racja. Bo nigdy nie zdradzi ten, kto nie ma potencjalnego chętnego. Co nie znaczy że są ludzie, którzy nie zdradzają choć mają sposobność. Ale jest ich mniejszosc. Bo 60% kobiet również przyznaje się do zdrad. 

Nie lubię ludzi, bo trudno im się przyznać do własnych słabości I kolorują . 

Są urażeni czymś, czym w ogóle nie powinni, bo są to jakby nie patrzeć fakty. Mnie to nie boli, większość ludzi zdradza i daleko im do monogami. 

No ciężko nie być feministką będąc kobietą. To tak, jakbym występowała przeciwko sobie. Wiem, że to nie do pojęcia w patriarchacie. 

 

No widzisz i dochodzimy do jakiegoś konsensusu, czyli nie wszyscy i nie dlatego, że nie mają okazji a dlatego, że mają takie a nie inne podejście do siebie, świata, partnera. O procentach nie chcę dyskutować, bo to się mija z celem. Nie mam też zamiaru zakłamywać rzeczywistości, bo prawda jest taka, że żyjemy coraz bardziej "swobodnie". Nie lubię jednak generalizowania i wpychania wszystkich do jednego worka.

Co do nielubienia ludzi to pewnie zdajesz sobie sprawę, że "ludzie" generalnie mają to w de. To "nie lubienie" robi chyba największą krzywdę osobie, która takie uczucia żywi. 

Aha i też jestem feministką jakby co gdyby ktoś chciał podyskutować. Moja definicja feminizmu ? Wspierać kobiety na wszystkich polach. Jednocześnie nie przeszkadza mi to lubić i doceniać mężczyzn i uczyć się od nich w wielu kwestiach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
14 minut temu, Chi napisał:

No widzisz i dochodzimy do jakiegoś konsensusu, czyli nie wszyscy i nie dlatego, że nie mają okazji a dlatego, że mają takie a nie inne podejście do siebie, świata, partnera. O procentach nie chcę dyskutować, bo to się mija z celem. Nie mam też zamiaru zakłamywać rzeczywistości, bo prawda jest taka, że żyjemy coraz bardziej "swobodnie". Nie lubię jednak generalizowania i wpychania wszystkich do jednego worka.

Co do nielubienia ludzi to pewnie zdajesz sobie sprawę, że "ludzie" generalnie mają to w de. To "nie lubienie" robi chyba największą krzywdę osobie, która takie uczucia żywi. 

Aha i też jestem feministką jakby co gdyby ktoś chciał podyskutować. Moja definicja feminizmu ? Wspierać kobiety na wszystkich polach. Jednocześnie nie przeszkadza mi to lubić i doceniać mężczyzn i uczyć się od nich w wielu kwestiach.

I gdybyś się wczytała we wcześniejszy wpis również doczytałabys się, że pisze o większości, a nie wszystkich. 

 

Mnie nie interesuje co ludzie myślą na mój temat, ale skoro podajesz to jako argument, czyli czynisz wycieczkę osobistą, to podaje inny argument mówiący, że nielubienie ludzi nie oznacza, że ktoś mówi/pisze głupoty na temat zachowań ludzkich. 

 

Ależ ja kocham mężczyzn, nawet woke od kobiet, nawet ich brak monogamii lubię, nie lubię tylko gdy oszukują, generalnie nie lubię, gdy ludzie to robią, nie tylko mężczyźni i nie lubię gdy ludzie oszukują samych siebie, czując się wiecznie czymś urażeni. To pewien brak odwagi żeby spojrzeć na pewne rzeczy realnie. 

 

Myślę że już wystarczająco wyjaśniłam, co miałam na myśli? 

Miłego dnia ci życzę ?

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 minut temu, Maybe napisał:

I gdybyś się wczytała we wcześniejszy wpis również doczytałabys się, że pisze o większości, a nie wszystkich. 

 

Mnie nie interesuje co ludzie myślą na mój temat, ale skoro podajesz to jako argument, czyli czynisz wycieczkę osobistą, to podaje inny argument mówiący, że nielubienie ludzi nie oznacza, że ktoś mówi/pisze głupoty na temat zachowań ludzkich. 

 

Ależ ja kocham mężczyzn, nawet woke od kobiet, nawet ich brak monogamii lubię, nie lubię tylko gdy oszukują, generalnie nie lubię, gdy ludzie to robią, nie tylko mężczyźni i nie lubię gdy ludzie oszukują samych siebie, czując się wiecznie czymś urażeni. To pewien brak odwagi żeby spojrzeć na pewne rzeczy realnie. 

 

Myślę że już wystarczająco wyjaśniłam, co miałam na myśli? 

Miłego dnia ci życzę ?

 

Ale ja wiem co miałaś na myśli. I wiem co napisałaś, a ja przeczytałam. Wycieczek osobistych nie można robić do kogoś kogo się nie zna. Nielubienie ludzi jest cytatem z Ciebie. Później doczytałam kilka Twoich wypowiedzi i napisałam, że się z Tobą zgadzam. Dygresja o tym, że to szkodzi Tobie a nie "ludziom" jest już moją osobistą uwagą. A to czy lubisz mężczyzn czy nie ? Nie napisałam tego w kontrze do Ciebie tylko do powszechnego definiowania kim jest feministka. I w sumie cieszę się, że jednak kogoś lubisz. Nie wyobrażam sobie życia wśród istot których się tylko nie lubi mimo wszystko ;) 

 

Również mam nadzieję, że wystarczająco wyjaśniłam, co miałam na myśli :)

I również miłego dnia Maybe ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, Chi napisał:

Aha i też jestem feministką jakby co gdyby ktoś chciał podyskutować. Moja definicja feminizmu ? Wspierać kobiety na wszystkich polach. Jednocześnie nie przeszkadza mi to lubić i doceniać mężczyzn i uczyć się od nich w wielu kwestiach.

True dlatego podpisuje się :)

 

3 godziny temu, Maybe napisał:

Wg mnie po co się zmuszać do monogamii? 

Nigdy nie zmuszałam się do monogami. Dla mnie to po prostu naturalne ?

Inni różnie do tego pochodzą, niby potępiają zdrady ale też mają na sumieniu. Ja za nich nie odpowiadam...

3 godziny temu, Maybe napisał:

Miłość to nie posiadanie na wyłączność i własność to danie wolności. 

Też wyznaje zasadę.

Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.

Jednak to nie znaczy, że akceptuje zdrady ;)

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

wszystko pięknie tylko życie jest bardzo skomplikowane, trudne a dla niektórych wręcz nieszczęśliwe. Sam doznałem wielu takich przejawów życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
purple

Od lat jestem w monogamicznym związku sama ze sobą. Ani razu się nie zdradziłam!

 

 

Ale serio, ludzie zdradzają również dlatego, że nie umieją się komunikować z partnerem i zamiast rozwiązywać problemy, to znajdują kochankę/kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
Dnia 5.05.2021 o 09:29, Maybe napisał:

Odkąd zaczęłam korzystać z netu uważam, że nie istnieje, większość facetów szuka przygody na boku.

maybe nie korzystaj...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 692
    • Postów
      260 167
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      949
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    annadatabase
    Najnowszy użytkownik
    annadatabase
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      No ja też prawdę. Na tego typu tematach przeważnie opieram się na własnych doświadczeniach.
    • BrakLoginu
      Albert Einstein
    • LadyTiger
      Tekst jest normalny, tylko przydługi - nie każdy sobie z nim poradzi, ale ja w Ciebie wierzę   Ostatnio piłam 2 cydry na sylwka, jeszcze wcześniej latem kieliszek czerwonego wina do pizzy. Więcej alko nie pamiętam Chyba że liczymy takie małe pączusie z adwokatem i "Pawełka" 😁
    • BrakLoginu
      Nie szpanuj, bo ja mam paszport Polsatu!    
    • Gość w kość
      późna kawa, pewnie nie powinienem...🤷‍♂️    
    • Gość w kość
      rzucam... ... albo raczej ograniczam🤨
    • Gość w kość
      wszystko poszło na suplementy, na zdrowie!
    • Gość w kość
      piłaś coś kotku?🧐   ... bo strasznie chaotyczny ten tekst,
    • Gość w kość
      Wyginęli? Przecież to nie były mamuty!   (no, nie wypadało nie zacytować🤷‍♂️)
    • KapitanJackSparrow
      Wkrótce okazało się że to nie był  chłopiec tylko kapitan😅🤣,  który skrył się w krzakach, licząc, że Nomada, tudzież inna niewiasta zapragnie skorzystać z porannej nagiej kąpieli jeziorku... Jak widać srodze się zawiódł, bo w istniejącym obecnie świecie elektroniki,  kopiące się nago kobiety wyginęły jak mamuty.  Jak żyć mruknął niezadowolony ...
    • KapitanJackSparrow
      Naprawdę żałuję że nie możesz też go obejrzeć, bo przy współczesnym zalewie filmów, często efekciarskich z natury. W tym przypadku ktoś jednak postarał się zainteresować i poprzeć to wszystkim elementami sztuki filmowej. To raczej nie jest kryminał w stylu Agaty Christie, gdzie każdy szczegół ma istotne znaczenie, to nie jest też film w którym akcja idzie wartko i postaciom wszystko idzie jak po maśle ( dygresja: często ktoś z dziecinną łatwością forsuje drzwi lub też inne wyczynia cuda) , to raczej dramat sensacyjno- kryminalny z zacięciem na realizm życia. W pierwszej części przy wielu wątkach wybija się  psychologiczne studium kłamstwa, które urzeka swoim dobitnym życiowym realizmem. Co więcej powiedzieć ...wykup Canal Plus 😉
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Lumel
    • Nomada
      Chodźmy więc-powiedziała. Ruszyła zdecydowanym krokiem zostawiając ślad na wilgotnym mchu. Chłopiec podążył za nią.              
    • Nomada
    • Nomada
      Węgiel aktywny. Węgiel drzewny aktywowany to jeden z najprostszych naturalnych preparatów leczniczych. Wykazuje on wprost niewiarygodne zdolności absorbcyjne, dlatego jego głównym zastosowaniem jest szybka pomoc przy zatruciach pokarmowych – również tych spowodowanych przez niektóre leki. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że węgiel pomaga szybko zatrzymać procesy chorobowe we wczesnych stadiach infekcji wirusowych i bakteryjnych. Jest także zbawienny w leczeniu źle gojących się ran. Surowcem, z którego się go otrzymuje, jest (jak sama nazwa wskazuje) drewno (lub łupiny orzecha kokosowego). Proces polega na wypalaniu ich w wysokiej temperaturze (600–900°C). Aktywacja zaś polega na zwiększeniu powierzchni absorbcyjnej węgla poprzez poddanie go działaniu pary wodnej lub odpowiednich kwasów. W wyniku tego 1 g węgla aktywnego ma powierzchnię absorbcyjną co najmniej 1000 m2. „British Journal of Clinical Pharmacology” przytacza badania, według których 50 g węgla aktywowanego posiada powierzchnię absorbcyjną równą powierzchni 17 pełnowymiarowych boisk piłkarskich! Przyznacie, że to brzmi niewiarygadnie. A jednak! Potężny filtr Co oznacza dla nas ta potężna zdolność absorpcji? A to, że wraz z jego właściwościami adsorbcyjnymi (zdolność wiązania substancji) węgiel w naszym przewodzie pokarmowym wiąże i pochłania wszelkie napotkane substancje. Jeśli zapewnimy podczas jego spożywania odpowiednie ilości wody, to węgiel wraz z uwięzionymi w jego strukturach m.in. patogenami zostanie szybko wydalony wraz z kałem z naszego organizmu. Węgiel bowiem nie wchłania się, a działa niczym wycior, który czyści lufę broni z pozostałości spalonego prochu (proszę wybaczyć mi dosadne porównanie). Dlatego jest on pierwszą pomocą (również na oddziałach SOR) przy pewnego rodzaju zatruciach np.: lekami przeciwbólowymi, antydepresantami, bakteriami i toksynami zawartymi w nieświeżej żywności. Nie wolno go jednak stosować przy zatruciach alkoholowych, zatruciach cyjankami lub wybielaczami. Węgiel aktywny nie dość, że wiąże i absorbuje toksyny, to jeszcze przez pewien czas po spożyciu działa osłonowo na błonę śluzową dróg pokarmowych. Nie wolno go jednak przyjmować bezustannie, ponieważ absorbuje on również soki pokarmowe, makro- i mikroelementy oraz pożyteczne bakterie żyjące w naszych jelitach. Dlatego po stosowaniu węgla zaleca się przyjmowanie dobrych probiotyków w celu odbudowy naszego mikrobiomu jelitowego. Pierwsza pomoc przy wirusach Leczenie węglem infekcji wirusowych przy pierwszych ich objawach od dawna propaguje dr Jerzy Jaśkowski. Rzeczywiście, przyjęcie kilku 3-gramowych dawek węgla w odstępach jednogodzinowych spowoduje absorbcję chorobotwórczych intruzów i ich wydalenie z ustroju, co pomoże naszemu organizmowi szybko uporać się z infekcją. Węgiel na rany Węgiel jako element opatrunku znany był już w starożytności. Do tej pory w ten sposób stosują go australijscy Aborygeni oraz rdzenni mieszkańcy obu Ameryk, Afrykanie oraz Eskimosi (z tym że ci ostatni pozyskują go ze zwęglonych kości zwierząt). Węgiel zaaplikowany na krwawiące rany absorbuje toksyny mogące być źródłem zakażenia. Z tego też powodu był i jest stosowany na ukąszenia jadowitych pająków, węży czy skorpionów. Indiańscy szamani używają węgla również jako antidotum na niektóre trujące rośliny. Węgiel jako kosmetyk Choć może zabrzmieć to dziwnie, to węgiel jest coraz częściej wykorzystywany w preparatach kosmetycznych. Świetnie sprawdza się w pastach do zębów, ponieważ wykazuje delikatne działanie ścierne i wybielające. Na dodatek przywraca w jamie ustnej równowagę mikrobiologiczną. No i nie zaszkodzi nikomu, jeśli przydarzy się go połknąć. Węgiel stosuje się także w szamponach dla osób ze skłonnością do łojotoku. Dodawanie węgla do innych kosmetyków (mydła, peelingi itp.) według mnie jest już bardziej chwytem marketingowym niż wykorzystaniem jego leczniczych właściwości. Ze względu na silne właściwości adsorbcyjne i absorbcyjne węgla nie powinno się go przyjmować ani 2 godziny przed posiłkami, ani 2 godziny po posiłkach i wzięciu leków. Przeciwwskazaniem jest też niedrożność jelit, bóle brzucha niewiadomego pochodzenia, zapalenie okrężnicy oraz stany z zaburzeniem świadomości. Pamiętać należy przy suplementacji węglem o zwiększonej w tym czasie podaży wody oraz o stosowaniu probiotyków po zakończonej kuracji.
    • Nomada
      Julia Pietrucha! Pamiętam, słodka dziewczyna z ukulele. Zmiana wizerunku na moje oko pozytywna ; )       Film, hmm powstał na potrzeby czasu? Możliwe .
    • Nomada
      Lubię dobry kryminał ale w moim telewizorze ten nie leci więc trudno cos napisać. Wiem jednak, że dobry kryminał to taki dla którego szczegóły są kluczowym elementem. ; )
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Wyszyński - zemsta czy przebaczenie?  
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Nic, kompletnie nic  
    • Liliana
      Narysowałaś coś ostatnio?  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...