Skocz do zawartości


Polecane posty

Dżulia
Przed chwilą, contemplator napisał:

Ta... powtarzasz tylko nauki Platona o duszy nieśmiertelnej.

Realia są zgoła inne...

Jestem pragmatykiem.

I moje realia są takie jak napisałam, a do nauk Platona to mi tak jak stąd do USA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


alan

Co prawda zahaczamy tu o aspekt wiary. Jednak z perspektywy czasu kiedy obserwuję naukę, która miota się nieporadnie niejednokrotnie sama sobie zaprzeczając. Kiedy jedni naukowcy podważają osiągnięcia innych. Oraz kiedy za obecny stan wiedzy naukowej odpowiadają masoni to uważam, że wiara w inteligentne stworze jest bardziej racjonalna chociażby z powodu, że jest niezmienna i trwała. Kto wie, co nauka będzie nam mówić za rok, pięć, pięćdziesiąt czy sto lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Spoiler

 

 

Czy istnieje? Zobaczymy... 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
za grobelny
2 godziny temu, Arkina napisał:
  Odkryj ukrytą treść

 

 

Czy istnieje? Zobaczymy... 

Lepiej nie pozostawiać tego doświadczenia na koniec, na ten dzień, gdy tunelem wejdziemy w zaświaty. 

Lepiej się już teraz co nieco przygotować,  bo nie będzie nam łatwo  ominąć krążące tam i zwodzące istoty.  Będą nam obrzydzać widoczną niedaleko jasną bramę niebios i zapraszać na swoje podziemne "posiadłości".

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
5 godzin temu, za grobelny napisał:

"Bo nie będzie nam łatwo  ominąć krążące tam i zwodzące istoty.  Będą nam obrzydzać widoczną niedaleko jasną bramę niebios i zapraszać na swoje podziemne "posiadłości".

 

 

 

Świetne, zapisałem sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Nie wierzę aby cokolwiek istniało po śmierci ale właśnie przyszła mi do głowy taka jedna myśl... może deczko odbiegnę

od tematu aczkolwiek ma to związek z życiem po śmierci.

 

Jak weźmiemy na przykład, kawałek marchewki i zakopiemy ten kawałek do ziemi, to odrośnie nowa, w całości marchewka.

 

Tu filmik dla zilustrowania tego o czym napisałam:

 

 

A więc! Dlaczego człowiek nie może sobie odkroić ręki, zakopać do ziemi i czekać aż nowy wyrośnie? :D

Może to i głupie ale czy to człowiek, czy roślina, wszystko składa się z tych samych pierwiastków i wszystko wraca do ziemi

ale tylko rośliny mogą odrosnąć z kawałka, dlaczego? A może właśnie o czymś nie wiemy? Może odrastamy w jakiś

sposób po naszej śmierci z tych pierwiastków, które po nas pozostały w ziemi?

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
za grobelny
53 minuty temu, syn fubu napisał:

 

Świetne, zapisałem sobie.

Ty chyba nie wiesz fubu co czeka tych co pójdą za zwodniczymi demonami i przekroczą podziemną bramę piekieł.   Na dzień dobry na widok śmiałka podnoszą się stwory okrutne mało podobne do ludzi.  Chwytając żelazne pręty zaczynają katować nowo przybyłego aż do utraty przytomności,  bez względu na "zasługi" jakie wniósł ze sobą do tego ciemnego królestwa .

Po tym zmiażdżeniu  pakują go do dołu z ogniem , których wzdłuż piekielnej drogi,  po obu stronach jest kilkaset tysięcy.

Więcej szczegółów możesz poznać w książeczce " Reportaż z piekła"  amerykańskiej reporterki Mary Baxter.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Rozumiem, że większość z nas życie po śmierci kojarzy z wiarą, ale są ludzie do których ja należę, że wie, iż takie życie istnieje.

Ciężko jest to zrozumieć mając na uwadze tylko stronę materialną, ale nie tylko istnieje życie materialne. Tę duchowość ma wszystko co jest na Ziemi, ale człowiek jako istota rozumna kierująca się tylko rozumem nie jest wstanie odczuć co dzieje się w świecie duchowym, bo nawet jeśli, to zaraz rozum mu podpowiada, że to niemożliwe. 

Ale jak wyjaśnić coś co dla ludzkiego rozumu jest niemożliwe?...cud.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
2 godziny temu, za grobelny napisał:

Ty chyba nie wiesz fubu co czeka tych co pójdą za zwodniczymi demonami i przekroczą podziemną bramę piekieł.   Na dzień dobry na widok śmiałka podnoszą się stwory okrutne mało podobne do ludzi.  Chwytając żelazne pręty zaczynają katować nowo przybyłego aż do utraty przytomności,  bez względu na "zasługi" jakie wniósł ze sobą do tego ciemnego królestwa .

Po tym zmiażdżeniu  pakują go do dołu z ogniem , których wzdłuż piekielnej drogi,  po obu stronach jest kilkaset tysięcy.

Więcej szczegółów możesz poznać w książeczce " Reportaż z piekła"  amerykańskiej reporterki Mary Baxter.

 

A Ty wiesz? Widziałeś, czułeś, sprawdzałeś? Czy tylko WIERZYSZ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
2 godziny temu, hogan napisał:

Nie wierzę aby cokolwiek istniało po śmierci ale właśnie przyszła mi do głowy taka jedna myśl... może deczko odbiegnę

od tematu aczkolwiek ma to związek z życiem po śmierci.

 

Jak weźmiemy na przykład, kawałek marchewki i zakopiemy ten kawałek do ziemi, to odrośnie nowa, w całości marchewka.

 

Tu filmik dla zilustrowania tego o czym napisałam:

 

 

A więc! Dlaczego człowiek nie może sobie odkroić ręki, zakopać do ziemi i czekać aż nowy wyrośnie? :D

Może to i głupie ale czy to człowiek, czy roślina, wszystko składa się z tych samych pierwiastków i wszystko wraca do ziemi

ale tylko rośliny mogą odrosnąć z kawałka, dlaczego? A może właśnie o czymś nie wiemy? Może odrastamy w jakiś

sposób po naszej śmierci z tych pierwiastków, które po nas pozostały w ziemi?

 

Na podobne wnioski wpadł już Platon, myślę że wielu na nie wpada. Uważał on że rzeczy tworzą się z czegoś np myszy ze starych szmatek, jakkolwiek materia powstała w jakiś sposób, takkolwiek coś za nią stało i kierowało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian
Dnia 20.01.2021 o 22:51, hogan napisał:

A Ty wiesz? Widziałeś, czułeś, sprawdzałeś? Czy tylko WIERZYSZ?

Mary Baxter razem z Jezusem odwiedza piekło:

 

"„Co to jest?" - spytałam Pana Jezusa, gdy zbliżyliśmy się do jednej z nich.
„To są bramy piekła" — odpowiedział.
Zadrżałam na jej widok i przeszła mnie groza.
-„Wejdziemy do piekła przez jedną z nich".
Natychmiast weszliśmy do jednego z wirów. W środku wyglądał jak tunel, Otoczyła nas głęboka ciemność a razem z nią doszedł mnie odór tak straszny, że aż mi dech zaparło i myślałam że zwymiotuję.
Wzdłuż boków tunelu były powszczepiane w ściany jakieś żywe formy. Ciemne, szare kształty poruszały się i wołały do nas, gdy przechodziliśmy.
Wiedziałam, że były złe, choć nikt mi tego nie powiedział. Formy te mogły się poruszać, lecz ciągle były przyczepione do ściany. Dochodził od nich straszliwy odór.
Skrzeczały na nas przeraźliwym głosem. Poczułam niewidzialną, złą moc poruszającą się wewnątrz tunelu.
Czasami w ciemności mogłam rozpoznać te kształty. Brudna mgła skrywała większość z nich.
„Panie, co to jest" - zapytałam, przywierając mocno do ręki Jezusa.
-„To są złe duchy...
Gdy schodziliśmy tunelem, złe duchy śmiały się i krzyczały za nami. Próbowały nas dotknąć, lecz nie mogły z powodu mocy Jezusa.
Powietrze było całkowicie skażone i zanieczyszczone, i tylko obecność Jezusa powstrzymywała mnie od krzyku na widok tej makabry.
Moje wszystkie zmysły były aktywne; mogłam słyszeć, czuć, widzieć, odczuwać a nawet doznać zło w tym miejscu.

Mało tego, moje zmysły wyostrzyły się, a fetor i nieczystość prawie doprowadzały mnie do choroby i wymiotów.
Krzyki wypełniały powietrze, gdy zbliżaliśmy się do podstawy tunelu. Zewsząd dochodziły nas przenikliwe wołania. W powietrzu unosiły się dźwięki każdego rodzaju.

Wokół odczuwałam strach, śmierć i grzech. Moje nozdrza wypełniał odór, jakiego jeszcze nigdy nie czułam . Była to woń gnijącego ciała i dochodziła do mnie zewsząd.
Nigdy przedtem na ziemi nie odczuwałam takiego zła, ani nie słyszałam takich krzyków rozpaczy. Wkrótce odkryłam, że były to krzyki zmarłych, i że całe piekło wypełnione było ich zawodzeniem..."


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian

" .. Okropny ciężki odór  dalej wypełniał powietrze.
Jezus powiedział do mnie: W lewej odnodze piekła znajduje wiele dołów. Ten tunel rozchodzi się w różne części, lecz my zostaniemy przez pewien czas w lewej — odnodze piekła. Rzeczy, które zobaczysz, zawsze będą ci towarzyszyć  później abyś je spisała.  Świat musi wiedzieć, że piekło naprawdę istnieje.
Wielu grzeszników, a nawet niektórzy z mojego ludu, nie wierzy, że piekło istnieje naprawdę. Wybrałem cię, abyś objawiła im prawdę. Wszystko, co pokażę ci na temat piekła oraz wszystkie, inne miejsca, istnieją naprawdę".
Jezus ukazał mi się w postaci jasnego światła, jaśniejszego niż słońce.  Czasami widziałam Chrystusa w cielesnej postaci, a czasami w postaci duchowej.

Ponownie Jezus rzekł: „Dziecko, kiedy Ja mówię, Ojciec to powiedział. Ojciec i Ja jedno jesteśmy.
Pamiętaj, abyście miłowali się i przebaczali sobie nawzajem,
A teraz chodź.". Idąc, widziałam złe duchy uciekające przed obecnością Pana.
„O Boże, Boże" — wołałam —„ co mnie jeszcze tutaj czeka?”
Jak już wcześniej wspomniałam, zachowałam wszystkie swoje zmysły. Wszyscy, którzy są w piekle, zachowują wszystkie swoje zmysły. Moje działały na pełnych obrotach. Strach był wszędzie.
Z każdej strony czaiło się niewyobrażalne niebezpieczeństwo. Każdy krok był straszniejszy niż poprzedni.
Widziałam wrotai u wylotu tunelu,  bardzo szybko otwierające się i zamykające.  Złe stwory przelatywały obok nas, zmierzając do wrót piekła.
Wkrótce stanęliśmy na końcu tunelu. Trzęsłam się z przerażenia z powodu niebezpieczeństwa i strachu panującego wokół nas. Byłam tak wdzięczna za ochronę Jezusa.
Dziękowałam Bogu za Jego potężną moc chroniącą nas nawet w podziemiach piekła. Nawet z ochronną tarczą ciągle myślałam: Nie moja, lecz Twoja wola Ojcze niech się stanie.
Spojrzałam na swoje ciało. Po raz pierwszy odkryłam, że byłam w postaci duchowej, lecz ta postać była mojego kształtu.
Zastanawiałam się, co będzie dalej.
Wyszliśmy z Jezusem z tunelu na ścieżkę mającą z każdej strony szerokie pobocza z dołami ciągnącą się aż 30 km.  Daleko, jak okiem sięgnąć, znajdowało się na nich wiele ognistych dołów.  Doły miały kształt miski o szerokości 1,5 i głębokości 1 metra.
 Chodź — pokażę ci niektóre z nich." Stałam przy Jezusie, spoglądając do wnętrza jednego z dołów.  Był on pokryty siarką żarzącą się jak rozpalony węgiel. W środku znajdowała się dusza, która po śmierci poszła do piekła.
Ze spodu unosił się ogień, który wznosząc się, pokrywał duszę płomieniami. Ogień czasami przygasał do żaru, by później ze zdwojoną siłą wybuchnąć na nowo, torturując duszę w środku dołu, uwięzioną we wnętrzu swego szkieletu.
„Mój Panie" - zawołałam na ten widok. „Czy nie możesz ich uwolnić?". Jakże straszny to był obraz! To mogłabym być ja ! pomyślałam. „Panie, jak smutno jest patrzeć i widzieć, że żywa dusza przebywa tutaj".
Usłyszałam płacz dochodzący ze środka pierwszego dołu. Widziałam duszę w środku szkieletu wołającą: „Jezu, zmiłuj się!".
To był głos kobiety. Spojrzałam na nią i zaraz chciałam wyciągnąć ją z ognia. Jej widok załamał mi serce.
Szkielet kobiety, z szarą mgiełką wewnątrz, mówił do Jezusa. W szoku słuchałam jej. Spalone ciało zwisało w strzępach z jej kości. Paląc się, odpadało na ziemię. ( ........ ),
 nie miała włosów. Ogień rozpalał się u jej stóp,; wspinał się po ciele.
Wydawało się, że kobieta ta ciągle płonie, nawet wtedy, gdy płomienie były tylko żarem. Z jej wnętrza dochodziły płacz oraz jęki rozpaczy: „Panie, Panie, chcę się stąd wydostać!".  Stale wyciągała ręce do Jezusa,  spojrzałam na Niego.  Na Jego twarzy cały czas płynęły łzy.
Powiedział do mnie: „Moje dziecko, jesteś tu ze mną aby powiedzieć światu, że następstwem grzechu jest śmierć, i że piekło jest prawdziwe".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 27.05.2018 o 13:47, Rafał napisał:

Czy istnieje życie po śmierci? Na tak postawione pytanie trudno bez udziału religii dać jednoznaczną odpowiedź. Zwłaszcza na piśmie.

Jeśli chcesz odpowiedzi na powyższe pytanie na piśmie, i to bez udziału religii, - to polecam zajrzeć do Pisma Świętego Biblii co sam Bóg o tym mówi:

 

"W pocie czoła będziesz zdobywał pożywienie, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo prochem jesteś i do prochu wrócisz."
(Rodzaju 3:19)

 

"Żyjący wiedzą, że umrą, ale umarli nic nie wiedzą ani nie mają już żadnej nagrody, bo cała pamięć o nich idzie w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość, nienawiść i zazdrość. Nie mają już żadnego udziału w tym, co się dzieje pod słońcem (...) Cokolwiek możesz zrobić, rób to z całą mocą, bo w grobie — w miejscu, do którego idziesz — nie wykonuje się pracy ani nie układa się planów, nie ma tam wiedzy ani mądrości"
(Koheleta 9:5-6,10)

 

"proch powróci do ziemi, z której wyszedł, dech zaś wróci do Boga, który go kiedyś dał"
(Koheleta 12:7) => porównaj to z (Rodzaju 2:7)

"ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą."
(Rodzaju 2:7)

 

"Nie pokładajcie ufności w książętach ani w człowieku, u którego nie ma wybawienia. Gdy tchnienie go opuści, wraca do swej ziemi, wówczas przepadają jego zamiary."
(Psalm 146: 3)

 

"Człowiek urodzony przez kobietę żyje krótko i wciąż zmaga się z trudnościami. Wyrasta jak kwiat, a potem więdnie. Ucieka jak cień i znika. A Ty skierowałeś na niego swój wzrok i przyprowadzasz go, żeby go sądzić. Kto może zrodzić czystego z nieczystego? Nikt! Dni człowieka są ustalone i w Twoich rękach jest liczba jego miesięcy.
Wyznaczyłeś mu granicę, żeby się nie posunął dalej. Odwróć od niego wzrok, żeby mógł odpocząć, aż zakończy swój dzień niczym wynajęty pracownik. Bo nawet dla drzewa istnieje nadzieja. Jeśli zostanie ścięte, to znowu wypuści pędy, a jego gałązki dalej będą rosnąć. Choćby jego korzeń starzał się w ziemi i w glebie obumierał jego pniak, to gdy poczuje wodę, zacznie odrastać i wypuści gałęzie jak młoda roślina. Ale człowiek umiera i leży bezwładny. Wydaje ostatnie tchnienie i gdzie się podziewa?
Wody z morza znikają, a rzeka opada i wysycha. Podobnie człowiek kładzie się i nie wstaje. Dopóki istnieje niebo, nie obudzi się on ani nie wstanie ze snu. Proszę, ukryj mnie w grobie, przechowaj mnie, aż minie Twój gniew, wyznacz mi czas, a potem sobie o mnie przypomnij! Czy człowiek, który umrze, może znowu żyć? Przez wszystkie dni swojej przymusowej służby będę czekał,
aż nadejdzie moja ulga. Ty zawołasz, a ja Ci odpowiem. Zatęsknisz za dziełem swoich rąk.
Jednak na razie liczysz każdy mój krok, zwracasz uwagę tylko na mój grzech. Chowasz moje przewinienie do woreczka i go pieczętujesz, zaklejasz w nim mój występek. Jak góra upada i się rozsypuje, a skała zostaje przesunięta, jak woda ściera kamienie, a jej potoki zmywają glebę, tak Ty niszczysz nadzieję śmiertelnika. Przemagasz go tak długo, aż ginie, zmieniasz jego wygląd i odprawiasz go do grobu.
Jego synowie są otaczani szacunkiem, ale on o tym nie wie, przestają cokolwiek znaczyć, ale on nie jest tego świadomy. Odczuwa ból tylko wtedy, kiedy jeszcze ma ciało, odczuwa smutek tylko wtedy, kiedy jeszcze żyje
."
(Hioba 14:1-22)

 

Jak widać, w Starym Testamencie nic nie ma o duszy nieśmiertelnej, a przypominam, iż Pan Jezus był Żydem i przestrzegał Prawa Mojżeszowego i nauk Proroków tam zawartych, zatem to co sam głosił, musiało być zgodne z tymi naukami. Proszę zauważyć, iż Hiob nawiązuje też do zmartwychwstania ciała, a o tym też nauczał Pan Jezus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

@guardian ale to niczego nie dowodzi, kompletnie niczego. To można ewentualnie sobie czytać jak bajkę, powieść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mirror
4 godziny temu, hogan napisał:

@guardian ale to niczego nie dowodzi, kompletnie niczego. To można ewentualnie sobie czytać jak bajkę, powieść.

Tak jak większość twoich wypowiedzi i facenewsów. Masz okazjé przejrzeć się w lustrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
5 godzin temu, Mirror napisał:

Tak jak większość twoich wypowiedzi i facenewsów. Masz okazjé przejrzeć się w lustrze.

Super! A jakieś poparcie masz na własne face-newsy? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...
2 godziny temu, hogan napisał:

Super! A jakieś poparcie masz na własne face-newsy? :D

Proszę bardzo:

Sięgam po sam klasyk:

,,Informacje, które podałam w powyższym poście, są face-newsem". 

Oczywiście istnieją ich dziesiątki, ale przez folię wiarygodne informacje się nie przebijają, więc nie byłabyś w stanie ich przetrawić tak czy siak. Życzę Covida.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

No coś podobnego i zobacz, że sama się do tego przyznałam :D

Weryfikuję, sprawdzam co wklejam a jak coś okazuje się fałszem, to o tym informuję.

 

Aczkolwiek pytałam o Twoje a nie moje fake-newsy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
???
1 godzinę temu, hogan napisał:

fake-newsy

Ekhm... FaCe-newsy. To już jest nowa jakość i tak zostaje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
6 godzin temu, ??? napisał:

Ekhm... FaCe-newsy. To już jest nowa jakość i tak zostaje. 

Szkoda, że nie szanujesz drugiego człowieka. Ale to Twój problem a życie potrafi okrutnie się "odwdzięczyć".

 

Wolę polską wersję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian
Dnia 3.02.2021 o 00:10, hogan napisał:

@guardian ale to niczego nie dowodzi, kompletnie niczego. To można ewentualnie sobie czytać jak bajkę, powieść.

To niczego nie dowodzi dopóki nam się nie przydarzy.  Ale jak to się już nam zdarzy na realu lub we śnie, to nie pytamy się o dowody tylko szybko szukamy ocalenia. 

Pozdrawiam.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 13.05.2021 o 20:54, guardian napisał:

To niczego nie dowodzi dopóki nam się nie przydarzy.  Ale jak to się już nam zdarzy na realu lub we śnie, to nie pytamy się o dowody tylko szybko szukamy ocalenia. 

Pozdrawiam.

 

 

Takie rzeczy we śnie może i się przydarzą ale nie w realu, no chyba że ktoś coś wciągnie czy wstrzyknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian
1 godzinę temu, hogan napisał:

Takie rzeczy we śnie może i się przydarzą ale nie w realu, no chyba że ktoś coś wciągnie czy wstrzyknie.

Masz na myśli szczepionkę na covid19 ? Tu możesz mieć rację.

Dzięki , że należysz do tych co mają choć trochę humoru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Gdzie Ty wyczytałeś o szczepionkach? Pisałam o narkotykach, środkach odurzających.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian
55 minut temu, hogan napisał:

Gdzie Ty wyczytałeś o szczepionkach? Pisałam o narkotykach, środkach odurzających.

W myślach, ale może nie trafiłem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 748
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      kotekta tytułu  miało być,, Na wschód od Edenu" tak obejrzałem kawałek dalej i dotarłem na pewno do sceny gdzie Izabela ma mokry sen z Wokulskim ..😁.( ale  zapewne nie o tym jeszcze 😎) I tu rodzi się pytanie ogólne do kobiet, ,, czy w tej przedstawionej sytuacji gdzie Iza marzy o Wokulskim stać was kobiety na bycie niemiłą dla obiektu swych westchnień?   
    • 4 odsłony ironii
      🩷 będzie piekny,  słoneczny🩷    
    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
    • Chi
      Spokojnych    
    • Chi
    • Chi
      ❤️    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      I co mi po tym   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...