Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
kawaixanax

Czy chrześcijaństwo ma przyszłość?

Polecane posty

kawaixanax
Napisano (edytowany)

Czy uważacie ze Chrześcijaństwo ma przed sobą jakąkolwiek przyszłość? Czy Kler jest gotowy sprostać oczekiwaniom młodych ludzi w I połowie XXI wieku? Czy Chrześcijaństwo ulegnie przekształceniu lub czy zostanie zastąpione przez ateizm tudzież wchłoniętę przez inną religie (typu Islam)? 

Nikt z Nas nie ma kryształowej kuli, jednak następstwa pewnych trendów da się przewidzieć i chciałbym żebyśmy o tym wszystkim w tym temacie porozmawiali. Zapraszam do dyskusji. 

Edytowano przez kawaixanax

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Maybe

Istnieć będzie, ale ludzi religijnych generalnie będzie mniej z uwagi na postęp, wiedzę, świadomość i co najważniejsze przeczytanie Biblii

Z katolicyzmem u nas będzie jak w Irlandii, stracą swoich wyznawców, a częściowo już stracili przez butę hierarchów. 

Zawsze uważam, że w miarę rozwoju nauki kurczy się miejsce dla Boga przynajmniej pojmowanego na sposób chrześcijan. 

Myślę że będzie coraz więcej nie tyle ateistów co agnostyków, nie związanych z żadną religią.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Napisano (edytowany)

Myślę, że chrześcijaństwo przetrwa, a przyszłość ? Tego nie wie nikt.
Dlaczego tak myślę?
Otóż wiara w Boga obojętnie jak nazwie się religia będzie trwać, bo młodzi są wierzącymi, ale... kler i tu jest wielki znak zapytania.
Jeśli duchowieństwo chce prowadzić dalej chrześcijan to musi zrobić porządek we własnym gnieździe.

Rzeczywiście nikt nie jest kryształowy, ale my jako społeczeństwo oczekujemy właśnie tej kryształowości od duchownych.
W Irlandii wg mnie to raczej złe prowadzenie się duchownych i skrywanie tegoż prowadzenia było powodem rezygnacji wiernych do uczęszczania w obrzędach religijnych, tenże sam powód dotyczy Francji i USA. A co w Polsce?
Ano tak, jak w Watykanie...bogacenie się i milczenie w sprawach występów...oczywiście nie tyczy to całego duchowieństwa, bo bardziej nagannego zachowania upatrywałabym wśród biskupów, kardynałów.  
Kara jest nie za rozwiązłość, a za to, że udowodniono tę rozwiązłość.

 

Duchowieństwo jest podzielone: jedna grupa rozwiązła nie kryjąca się wśród swoich, a druga też taka, ale milcząca/ukrywająca i krytykująca pierwszą oraz LGBT i wymyśloną ideologię gender.

Edytowano przez Dżulia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax
9 godzin temu, Maybe napisał:

Myślę że będzie coraz więcej nie tyle ateistów co agnostyków, nie związanych z żadną religią.

 

 

Też myślę że ateizm nie będzie wiodącą doktryną. Jednak ludzie w dużej mierze mają jakąś tam świadomość duchową i rozumieją że są trybikiem w wielkiej maszynie życia. Tym bardziej że jakiś czas temu weszliśmy w erę wodnika, co niby ma oznaczać że ludzie będą coraz bardziej "rozumieć". 

 

8 godzin temu, Dżulia napisał:

Myślę, że chrześcijaństwo przetrwa, a przyszłość ? Tego nie wie nikt.
Dlaczego tak myślę?
Otóż wiara w Boga obojętnie jak nazwie się religia będzie trwać, bo młodzi są wierzącymi, ale... kler i tu jest wielki znak zapytania.
Jeśli duchowieństwo chce prowadzić dalej chrześcijan to musi zrobić porządek we własnym gnieździe.

Rzeczywiście nikt nie jest kryształowy, ale my jako społeczeństwo oczekujemy właśnie tej kryształowości od duchownych.

Myślę że duchowieństwo jest niereformowalne i jego przewodnia rola w strukturach "nowego kościoła" będzie coraz bardziej marginalna. Co mam na myśli mówiąc "nowy kościół"? Strukturę ludzi dla ludzi, bez tych wszystkich sakramentów, coś bardziej życiowego i doraźnego. Coś czepiacego z chrześcijaństwa i z szeroko rozumianej metafizyki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Maybe
28 minut temu, kawaixanax napisał:

Też myślę że ateizm nie będzie wiodącą doktryną. Jednak ludzie w dużej mierze mają jakąś tam świadomość duchową i rozumieją że są trybikiem w wielkiej maszynie życia. Tym bardziej że jakiś czas temu weszliśmy w erę wodnika, co niby ma oznaczać że ludzie będą coraz bardziej "rozumieć". 

 

 

 Rozumiem że jesteśmy trybikiem i to marnym w dodatku, ale i tak to nie przeszkadza mi byc ateistką. Jednak wiem, że większości ludzi jakaś wiara jest potrzebna lub choćby zakładanie takiej możliwości, że coś tam jest....ale niekoniecznie jest im potrzebna do tego religia. Religia potrzebna jest ludziom z dużą potrzeba przynależności.

W rozumienie ludzi, to ja jakoś nie wierzę, ale  taka era wodnika trochę trwa, więc pewnie to proces ;)

 

PS. Jak tam z dziewczyną? Pytam z troski. I nie obrażaj się, że tak ci napisaliśmy, min. ja, ale czasem trzeba człowiekiem potrząsnąć. Jak za bardzo to sorry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax
8 godzin temu, Maybe napisał:

 Rozumiem że jesteśmy trybikiem i to marnym w dodatku, ale i tak to nie przeszkadza mi byc ateistką. 

A to ciekawe. Rozumiem że wzięło się to z tego że przestałaś dostrzegać obecność Boga na codzień. Czy wzięło się to z obserwowania jak wielu ludziom wokół przydażają się złe rzeczy? jak wielu przechodzi przez coś, na co w ich mniemaniu nie zasłużyli? Wykluczasz całkowicie istnienie czego

 

8 godzin temu, Maybe napisał:

 

kolwiek czy nie zgadzasz się poprostu na obraz Boga jaki przedstawiają znane ci wierzenia i religie? 

PS. Sorry za tą, drugą, niepotrzebną wstawkę, ale chyba brakuje mi skilii i czasu żeby ogarnąć jak to usunąć 😝

8 godzin temu, Maybe napisał:

PS. Jak tam z dziewczyną? 

A dziękuję, idzie ku lepszemu. Wystarczyło postawić granice, zmienić nastawienie i robić swoje. Z naciskiem na to nastawienie :)

 

PS2. O obrażaniu się nie ma mowy, było rozczarowanie to prawda ale doszedłem do wniosku że to opinia nieznajomych na podstawie szczątkowych informacji. Dało do myślenia, jednak rozwiązanie znalazłem wewnątrz siebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Maybe
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, kawaixanax napisał:

A to ciekawe. Rozumiem że wzięło się to z tego że przestałaś dostrzegać obecność Boga na codzień. Czy wzięło się to z obserwowania jak wielu ludziom wokół przydażają się złe rzeczy? jak wielu przechodzi przez coś, na co w ich mniemaniu nie zasłużyli? Wykluczasz całkowicie istnienie czego

 

kolwiek czy nie zgadzasz się poprostu na obraz Boga jaki przedstawiają znane ci wierzenia i religie? 

PS. Sorry za tą, drugą, niepotrzebną wstawkę, ale chyba brakuje mi skilii i czasu żeby ogarnąć jak to usunąć 😝

A dziękuję, idzie ku lepszemu. Wystarczyło postawić granice, zmienić nastawienie i robić swoje. Z naciskiem na to nastawienie :)

 

PS2. O obrażaniu się nie ma mowy, było rozczarowanie to prawda ale doszedłem do wniosku że to opinia nieznajomych na podstawie szczątkowych informacji. Dało do myślenia, jednak rozwiązanie znalazłem wewnątrz siebie. 

Nie wierzę w ogóle. I nie pytaj się "a co było na początku, musiała to być boska siła bo z niczego nie powstalo życie" 

Nie wiem co było na początku, na to pytanie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, ale kiedyś tą odpowiedź znajdziemy i będzie to dzień upadku wszystkich religii i ich szarlatanów. Tak mało jeszcze wiemy o nauce i jej mechanizmach, prawach. Tak mało wiemy o kosmosie, wielu praw jeszcze nie znamy..... Niektórych rzeczy nie rozumiemy, ale kiedyś ta odpowiedź będzie. Ciągle jesteśmy jak ci jaskiniowcy klejący przed grzmotem i błyskawicą, a jednak ile rzeczy od tego czasu zostało wyjaśnionych i nie mają one żadnego boskiego pochodzenia.

Dlatego nie wierzę, zdrowy rozsądek mi nie pozwala.

 

Jesteśmy tak naprawdę nikim, trybikiem, jedną z wielu mrówek w mrowisku, jakby spojrzeć na to globalnie, nie mówiąc z kosmosu. Tylko ego mamy rozdymane i nam się wydaje, że jesteśmy tacy mądrzy i tacy wspaniali i tacy wyjątkowi i tacy rozwinięci i tacy jedyni, itp., a naprawdę niszcząc planetę, to do mądrych nie należymy. Poza tym być może do jakiejś cywilizacji żyjącej, gdzieś tam nawet w innym wszechświecie możemy być jak ci jaskiniowcy.

Poza tym to jak żyjemy, to tylko schemat ułożony przez innych setki lat temu, i nie ma w zasadzie wyjścia...a nadrzędnym celem tego wszystkiego jest zysk. Smutne to, ale nie ma innego schematu tu na ziemi.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
3 godziny temu, kawaixanax napisał:

Myślę że duchowieństwo jest niereformowalne i jego przewodnia rola w strukturach "nowego kościoła" będzie coraz bardziej marginalna. Co mam na myśli mówiąc "nowy kościół"? Strukturę ludzi dla ludzi, bez tych wszystkich sakramentów, coś bardziej życiowego i doraźnego. Coś czepiacego z chrześcijaństwa i z szeroko rozumianej metafizyki. 

New Age?

Myślisz, że to będzie nową religią?

Być może, ale nic nie dzieje się bez woli Boga, a NA to ruch kulturowy, który niektórzy określają jako sektę, chociaż w sekcie są struktury, a w NA ich brak.

W sakramentach jest siła Ducha Św. moim zdaniem są potrzebne.

Ludziom potrzebny jest przewodnik, więc jacyś duchowni być muszą, ale być może tylko na poziomie obecnych parafii, być może bez tych wyższych hierarchów  biskupów, kardynałów czy papieża.

I jeszcze o tym co wspomniała Maybe...o zysku.

Być może to będzie nową religią...kult pieniądza, a on będzie bogiem dla ludzkości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      7728
    • Postów
      121159
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      461
    • Najwięcej dostępnych
      903

    Elciaa
    Najnowszy użytkownik
    Elciaa
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Maybe
      @JacentyA zdjęcie prezesa mogę sobie nosić w avku? 
    • Maybe
      Nieee, mam taki charakter. Chamski 😂🤣😅
    • Maybe
      Widać że żart z gejem w tle cię uraził. Ciekawe dlaczego....
    • Maybe
      Teraz już wiemy, że pandemia służy nie tylko alkoholizmowi, ale również przemocy w rodzinie.
    • Maybe
      Dowiedziałam się że dzieci z zespołem Downa pozostają zawsze szczere w okazywaniu emocji. Zawsze są więc sobą, nie ulegają konwenansom.
    • Maybe
      Bo ja wiem czy dziwne. Zmierzamy w tym samym kierunku.
    • Miejscowy
      A ja nie wiem, co mam o tym myśleć...    Ja uważam, że po śmierci jest po prostu tylko ciemność... Człowiek zwyczajnie umiera, umiera jego ciało, świadomość, czucie, myślenie i jest, jak: przedmiot, który nic nie czuje.  Ciało zawsze zgnije, aż zostaną kości. A nawet i kości zgniją.    To jest takie porównanie, jak przed urodzeniem się...    Jeszcze jak człowiek się nie urodzi, to nawet nie wie, że istnieje. Nie czuje tego, nie ma świadomości.  Też był w ciemności przed urodzeniem...    I jest podobnie ze śmiercią.    Ale to jest tylko moje zdanie. Ja tak uważam. 
    • KapitanJackSparrow
      @Maybe  masz zespół napięcia?
    • KapitanJackSparrow
      Tss. To tylko geje się od tyłu zachodzą? Dużo cię ominęło zatem. 😁
    • Maybe
      Ale tak naprawdę to wina rodziców, że chowają dzieci na nieudaczników. Mam córki z lat 90tych i wiedzą czym jest podwórko, gra w gumę, gra w piłkę, łażenie przez płoty, jazda na rowerach, hulajnogach z rówieśnikami a nie tylko z rodzicami, znają chodzenie z kluczem na szyi, robienie jajecznicy w podstawówce, podgrzewanie obiadu w domu.  Prócz tego miały gry komputerowe i internet. To dorośli stworzyli dzieciom więzienia, a zewnętrznemu światu naklelili etykietkę "niebezpieczny". Teraz, nie chwaląc się, one są zaradne, a większość ich rówieśników (szczególnie tej młodszej) niekoniecznie, niektorzy wciąż wiszą na utrzymaniu rodziców, bo jak twierdzą nie mają pracy zgodnej z ich wykształceniem 🤷 Biedne dzieci tak naprawdę.  
    • Miejscowy
      A ja WITAM jeszcze raz nową koleżaneczkę. 🙂
    • Maybe
      Wolałabym 7 jak kot.... 😜  
    • Arkina
      Ty to jesteś zabawna, nie chcesz rozmawiać ale ciągle prowokujesz rozmowy i jeszcze zarzucasz napastliwość 😁 Takiej hipokryzji to dawno nie widziałam 🤦‍♀️ Mam nadzieję ze napiszesz coś jeszcze komicznego i poprawisz mi humor 😁  
    • Miejscowy
      I ja wcale nie uważam, że większość rodzin jest patologiczna.    Trochę to doprecyzuję, jeżeli coś nie jest dla Ciebie jasne.  Są niektóre rodziny ( nie wiem w jakiej skali ), w których są patologię i są rodzice lub jedno z rodziców, którzy nadużywają alkoholu.  Ja sam pochodzę z podobnej rodziny, gdzie ojciec i matka lubili alkohol i nadal pewnie lubią. Nie wiem, bo ja od lat nie mam z nimi kontaktu żadnego i ich nie odwiedzam.    Zresztą, z rodzin patologicznych najczęściej dzieci są odbierane, gdzie rodzice mają albo prawa rodzicielskie ograniczone, albo całkiem odebrane przez sąd rodzinny.  I takie dzieci sie wychowują w domach dziecka lub u rodzin zastępczych.  Tacy rodzice robią krzywdę dzieciom i są nieudolni w wychowaniu.  A jak już dzieci są odebrane od takich rodziców, to już nie należy 500 plus, bo nie ma dzieci. Wtedy to opiekunowie mogą otrzymywać te pieniądze w domach dziecka, bo to już oni wychowują.  Więc, jeśli rodzice są niezdolni do wychowania własnych dzieci, to musi za nich to robić państwo.  Nie musi też być "patologii" w rodzinie, żeby tam rodzice nigdzie nie pracowali i żyli tylko z 500 plus.  Tylko, która rodzina się utrzyma za samo 500 zł?  A jednak są tacy rodzice, którzy tak żyją i też zaniedbują te dzieci.  Bo tam, rodzic nie zarabia na siebie, tylko przeznacza te pieniądze na swoje potrzeby.    A ja raz jeszcze to przypomnę, że: ktoś się decyduję na rodzinę i chce mieć dzieci, to musi na rodzinę pracować.  Na koszt państwa cały czas też nie można żyć.    Oczywiscie, rodzice uważają zapewne inaczej albo niektórzy rodzice, bo dostają takie pieniądze.  To już z czasem się zrobiło takie przyzwyczajenie, że: "rząd musi dawać".  To sam rząd PiS wymyślił taki program, ale utrzymując ten program, rodzice się do tego też przyzwyczajają i to się w większości rodzicom podoba.    Ale to nie jest właściwa forma pomocy przez rząd.    Ja tylko mówię swoje zdanie, które może być brane pod uwagę lub nie.    I tak, 500 plus nie udał się za bardzo PiS-owi, do czego się nie chcą przyznać szczerze.  Ale to już są tacy ludzie, którzy do niczego się nie przyznają to, co źle robią i udają.  Bo założeniem "500 plus" miało być: zwiększenie dzietności w Polsce, a okazało się trochę inaczej.  Czyli, to nic innego, jak: przekupywanie ludzi do tego, by się decydowali na dzieci.  To tak się, fachowo nazywa, ale trzeba chcieć nazywać rzeczy po imieniu.  Bo rzeczywistość jest taka, że coraz więcej młodych ludzi z Polski emigruje do krajów Europy Zachodniej, do Wielkiej Brytanii, bo tam mają lepsze perspektywy i dobrą prace, która im coś daje.  Dlatego nie decydują się na rodzinę w Polsce.  Bo to nie chodzi tylko o same pieniądze, jak to teraz często ludzie się tylko na tym skupiają.  Chodzi też o warunki mieszkaniowe, o wychowanie.  To już bardziej, niektórzy ludzie młodzi, którzy z Polski wyjeżdżają są chętni na zakładanie rodzin w krajach bogatych.  Bo tam mają przyszłość jakąś, a w Polsce tego nie mają, nadal.    Natomiast, niech zauważy też koleżanka, że jesteśmy od 2004 roku w Unii Europejskiej, dzięki Lewicy, nie PiS-owi i granice się otworzyły. To zachęcało dużą liczbę ludzi młodych do emigracji z Polski.  Młodych w Polsce ubywa, bo tak się demografia przedstawia, coraz więcej przybywa emerytów na których trzeba pracować.  Młodych w Polsce brakuje, nie ma za bardzo kto pracować, a budżet państwa dokłada ogromne miliardy do emerytur, bo z samych składek brakuje.    I taka jest rzeczywistość.    Niech niektórzy już tego nie zakłamują i powiedzą w końcu, że tak to własnie wygląda w Polsce. 
    • Maybe
      Kościoły są zwolnione z placenia podatku od nieruchomości.
    • Gość w kość
      a tak zupełnie poważnie: kiepski nauczyciel😐
    • Maybe
      W gadżetach to ja słaba jestem hahaha. Ale myślę że może znajdzie się ktoś kto doradzi...
    • Gość w kość
      e tam, po prostu polskie cwaniary🙂
    • Gość w kość
      no, prawdziwa skarbnica prawd,
    • Maybe
      Oczywiście, że jestem... wobec kogoś kto za mną łazi po forum do pary z Pieprzną i urządza napastliwe podszczypywanka i udaje pozniej swietą. I będę   Tego też mnie życie nauczyło, że wiejskie cwaniary trzeba traktować zwyczajnie po chamsku, inaczej nie mają umiaru Pa    
    • Gość w kość
      siedzę na tyłku, w związku z tym mam przykre uczucie, że marnuję ten nieciekawy, pochmurny dzień,
    • Nafto Chłopiec
      Nawet na obietnice się nie łapię 😂 Do emerytury za daleko, na darmowe mieszkanie jestem za bogaty i za stary, dzieci nie mam, niepełnosprawny nie jestem. Najgorsza kategoria obywatela
    • Gość w kość
      bezcenny, taki chyba biały kruk🤔   sportowa marka, mam inny model tej marki, kupiłem, bo biegam,... itd. trochę mnie rozczarował spodziewałem się,... sam nie wiem czego🤷‍♂️ w każdym razie mój ma taki plastikowy wygląd, nie najlepszy wyświetlacz, z drugiej strony: dokładność pomiarów chyba na niezłym poziomie, no i fajna aplikacja rejestrująca aktywności,   co bym nie napisał, Garmin to uznana marka,   ... właśnie zdałem sobie sprawę, że tym chaotycznym postem Ci nie pomogę, a może nawet utrudnię zadanie... sorry🤐
    • Arkina
      Bo jesteś chamska i pilnuj się jak piszesz następnym razem 🤭 Dobrze, że jednak życie cię czegoś nauczyło...     
    • Maybe
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...