Skocz do zawartości


  • 0
Zaloguj się, aby obserwować  
halinka

COVID a wesele - czy pójść?

Pytanie

halinka

Na początku września mamy iść na wesele do kolegi męża. Nie jest to bardzo bliska osoba. Nie boję się jakoś specjalnie koronawirusa, ale nie na rękę byłoby mi mieć kwarantannę.

Czy ktoś z Was w ostatnim czasie był na weselu? Jak to teraz wygląda? Czy lepiej darować sobie to wesele?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

12 odpowiedzi na to pytanie

Polecane posty

  • 1
Halinka

Leć Halinka, baw się dobrze, bo jak cię wirus trafi gdzieś na ulicy, to będziesz żałować, że się przynajmniej porządnie nie nayebbałaś na weselichu. Kto te tematy teraz wymyśla na forum? Coraz fajniejsze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • 0
alan

A czy w zeszłym roku martwiłabyś się czymś takim. W Polsce nie potwierdzono w sposób zgodny ze sztuką medyczną nawet jednego przypadku śmiertelnego z powodu Covid-19. Takie są fakty, a zastraszeni ludzie podejmują działania irracjonalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
hogan

Osobiście, poszłabym bez lęku przed wirusem ale tu jest inny kłopot. Na wesele może wpaść policja w celu

sprawdzenia, czy wszyscy mają maseczki i przestrzegają zasad bezpieczeństwa. Mandaty niestety, nadal ludzie

otrzymują, na weselach także. Trudna sytuacja i trudny wybór i decyzję musi podjąć każdy indywidualnie, zgodnie

z własnym sumieniem i przy okazji, zadając sobie pytanie, czy stać mnie na opłacenie mandatu. No i czy

po takiej policyjnej wizycie, nie okaże się, że ktoś jest "zarażony" i wyślą weselników na kwarantanną. Spore

ryzyko jak dla mnie ale bym poszła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
alan
29 minut temu, hogan napisał:

Osobiście, poszłabym bez lęku przed wirusem ale tu jest inny kłopot. Na wesele może wpaść policja w celu

sprawdzenia, czy wszyscy mają maseczki i przestrzegają zasad bezpieczeństwa. Mandaty niestety, nadal ludzie

otrzymują, na weselach także. Trudna sytuacja i trudny wybór i decyzję musi podjąć każdy indywidualnie, zgodnie

z własnym sumieniem i przy okazji, zadając sobie pytanie, czy stać mnie na opłacenie mandatu. No i czy

po takiej policyjnej wizycie, nie okaże się, że ktoś jest "zarażony" i wyślą weselników na kwarantanną. Spore

ryzyko jak dla mnie ale bym poszła.

Jak do tej pory wszystkie mandaty są umarzane przez sądy. Powód, przepisy są sprzeczne z ustawą zasadniczą. Ludzie nie płacą, żadnych mandatów to tylko straszak.

W rozporządzeniu jest wyraźnie napisane :

"3) osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby ma-jącej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane;"

Czyli każdy kto w maseczce czuje się źle może jej nie nosić. Wdychając własny dwutlenek węgla na pewno czuł bym się źle. Na końcu jest najważniejsze "zaświadczenie nie jest wymagane". Oznacza to, że zależy tylko i wyłącznie od naszej decyzji mamy maskę czy nie. Nikt nie może zażądać takiego zaświadczenia, ani sprzedawca, policjant czy nawet sąd. Nie można żądać okazania czegoś czego się nie wymaga. W tym wypadku wystarczy stwierdzenie własnej woli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
hogan

Przykro mi ale się mylisz. Są osoby, które zapłaciły i są osoby, które mandat dostały ale

jeszcze nie zapłaciły z nadzieją o umorzenie.

Nie ma jeszcze żadnych umorzonych mandatów w tej sprawie.

Ustawa nie jest odpowiednio sprecyzowana. Nie ma wpływu na to czy ktoś będzie nosił

maseczkę czy nie, ponieważ lekarz nie ma prawa wydać zaświadczenia

potwierdzającego o zwolnieniu z powodu choroby, noszenia maseczki.

Poza tym, zwolnione miałyby być osoby, które mają alergię lub astmę ale każdy

lekarz o tym wie, że maseczka chroni osoby, które mają alergię lub astmę i noszenie

maseczki jest wręcz wskazane dla własnego bezpieczeństwa nawet bez koronawirusa.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
alan
11 minut temu, hogan napisał:

Przykro mi ale się mylisz. Są osoby, które zapłaciły i są osoby, które mandat dostały ale

jeszcze nie zapłaciły z nadzieją o umorzenie.

Nie ma jeszcze żadnych umorzonych mandatów w tej sprawie.

Ustawa nie jest odpowiednio sprecyzowana. Nie ma wpływu na to czy ktoś będzie nosił

maseczkę czy nie, ponieważ lekarz nie ma prawa wydać zaświadczenia

potwierdzającego o zwolnieniu z powodu choroby, noszenia maseczki.

Poza tym, zwolnione miałyby być osoby, które mają alergię lub astmę ale każdy

lekarz o tym wie, że maseczka chroni osoby, które mają alergię lub astmę i noszenie

maseczki jest wręcz wskazane dla własnego bezpieczeństwa nawet bez koronawirusa.

Przytoczyłem rozporządzenie słowo w słowo, i nie ma tam nic o alergiach czy astmie. Podpieram się podstawą prawną i tu nie ma dyskusji.

Co do sadów to proszę: Przełomowy i niespodziewany wyrok sądu. Nie można karać za brak maseczki

https://www.biznesinfo.pl/mandat-050720-pm-konstytucja

To że ktoś zapłacił to mógł, ale mógł również odmówić i nie zapłacić. To była jego wola. Jednak może pójść do sądu i uzyska zwrot tej kwoty. Powód - przepisy są niekonstytucyjne i każdy sąd chciał, czy nie i tak potwierdzi.

 

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
hogan

Nie wiem, nie wypowiadam się na podstawie jednego przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Tomasz

Idziesz na takie wesele i jak tu kogoś rozpoznać, jak wszyscy w maskach. A na koniec okaże się że pomyliłaś wesela. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
alan

jeszcze przytoczę:

""Należy stwierdzić, iż pomimo określenia (...) szeregu wyjątków od stosowania obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, m.in. z powodu stanu zdrowia, okazanie przez obywatela orzeczenia lub zaświadczenia potwierdzającego chorobę nie jest wymagane" - napisał wiceszef policji. Tym samym - jak dodał - "stwierdzenie okoliczności wyłączających wyżej wspomniany obowiązek może nastąpić na podstawie oświadczenia osoby, ewentualnie jej opiekuna lub obserwacji własnych funkcjonariusza, który każdorazowo dokonuje indywidualnej oceny sytuacji".

Komendant główny policji insp. Tomasz Szymańskiegi

Jak przypomina PAP w serwisie poświęconym pandemii koronawirusa, RPO w swoim majowym stanowisku zauważył, że "nakaz zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych wydano z naruszeniem zasad tworzenia prawa". "Zgodnie z konstytucją powinna to bowiem przewidywać ustawa, a nie rozporządzenie rządu" - napisał przedstawiciel biura prasowego RPO. "

 

Można nie nosić będąc w zgodzie z rozporządzeniem(Które jest sprzeczne z ustawą zasadniczą). Policjanci którzy wystawiają mandaty, czy próbują je wystawić to najoględniej mówiąc nieuki. Kowalski powinien mieć większy szacunek dla samego siebie niż dla munduru noszonego przez drugiego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
hogan
19 godzin temu, alan napisał:

 

Można nie nosić będąc w zgodzie z rozporządzeniem(Które jest sprzeczne z ustawą zasadniczą). Policjanci którzy wystawiają mandaty, czy próbują je wystawić to najoględniej mówiąc nieuki. Kowalski powinien mieć większy szacunek dla samego siebie niż dla munduru noszonego przez drugiego człowieka.

Tylko kto będzie kopał się z koniem? Wiem jak wygląda ustawa, wiem też jak wyglądają obostrzenia, bo tu nie mówimy o ustawach ale o obostrzeniach. Jeden robi swoje a drugi swoje a Ty potem walcz po sądach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
alan

Zdrowie chyba ważniejsze.

Nie chodzę w  maseczce od samego początku, byłem na strajku przedsiębiorców w czasie kiedy trzeba było mieć maseczkę na dworze. Przechodziłem obok policji i nikt mi nic nie powiedział, żaden policjant mnie nie zaczepił. Okazuje się, że nie potrzeba policjantów jak wchodzę do sklepu to ludzie mnie pilnują i zwracają uwagę. Odpowiadam, że jestem zwolniony i większości wypadków mam spokój. Są jednak..., niestety muszę to powiedzieć idioci. Którzy wmawiają mi, że nie ma żadnych zwolnień i jak nie założę to mnie nie obsłużą lub zadzwonią na policję. Oczywiście po krótkiej rozmowie okazuje się, że nie czytali rozporządzenia i nie znają jego treści. Jak do tej pory zawsze mnie obsłużono i na policje nikt nie zadzwonił. Niestety to tylko potwierdza, że ciemnota w narodzie nie skończyła się wraz z nauką pisania i czytania. Ludzie to lenie i się im nie chce mimo, że wszystko jest na wyciągniecie ręki. Jednak żeby drugiej osobie mówić, co ma robić i nią dyrygować to już pełna werwa i zapał. Nawet na tym forum mnie instruują jak lepiej. To jest zwyczajnie brak szacunku dla drugiego człowieka.

To czy będziesz chodzić, czy nie Twoja sprawa. Starałem się tylko uświadomić Ci jakie masz prawa. Jednak po kilku miesiącach niewolnictwa ciężko będzie zrzucić kajdany. Trzeba sobie przewartościować wszystko w głowie i uświadomić, że jesteś wolnym człowiekiem. Rozporządzenie jest tak skonstruowane, że zwalnia tak naprawdę każdego. Przyznał to nawet komendant stołecznej policji, co wcześniej zacytowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
hogan

Nie neguję Twego zdania, bo każdy ma prawo do swego, jednakże mnie w niczym nie uświadamiasz, bo jako może pierwsza apelowałam do ludzi(jeszcze w grudniu tamtego roku), że maseczki nic nie dają. Jednak znam zasady prawne, znam też

medyczne, bo pracuję w tym zawodzie, wiem że wszystko to bujda na resorach ale prawo, jest prawem.

Nie założysz, zechcą, to się przyczepią i nic na to nie poradzisz, nie obronisz się prawem, bo mogą powiedzieć, że jak się nie podoba, to proszę odwołać się do sądu.

A o sądzie już napisałam, komu chce się kopać z koniem, niech się kopie, mi się nie chce i szkoda mi kasy na darmowe rozjazdy z takiego powodu.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...