Skocz do zawartości


  • 0
Tapia

Co pierwsze - związek czy seks?

Pytanie

Tapia

Czy decydujemy się na związek po seksie, czy też decydujemy się na seks będąc w związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecane posty

  • 0
Frau
44 minuty temu, Arkina napisał:

To ja tracę czas na uchodźców i Maybe a tu taki temat się rozwinął ?

 

 

 

 

 

Bo tu, prowadzi się rozmowę na poważne tematy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


  • 0
KapitanJackSparrow
11 minut temu, Frau napisał:

Bo tu, prowadzi się rozmowę na poważne tematy ?

Na erotyczny mi już! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Frau
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Na erotyczny mi już! ?

Tam nikogo nie ma.

Sama będę się ... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Frau napisał:

Tam nikogo nie ma.

Sama będę się ... ?

Sama sobie nie dasz radyyy??

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Frau
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Spróbuj powiesz jak bylooo ?

Szkłem tyłka nie podetrzesz 

Chłop, to zawsze chłop ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Zadowolony
Miejscowy

Myślę, że to zależy od tego, kogo się pozna i z kim się jest. 

 

Raczej nigdy bym się nie zgodził na seks, od razu, dopiero co kogoś poznając. 

 

Najpierw muszę poznać kogoś, pogadać i coś wiedzieć o drugiej osobie. 

Nigdy też nikogo nie szukałem do seksu. 

Poznając kobiety, nie kierowałem się samym seksem, o ile w ogóle, tylko najpierw liczyłem na, normalne luźne relacje. 

A coraz częściej, na portalach randkowych w Internecie ludzie szukają przede wszystkim seksu. 

Często to: seks bez zobowiązań, gdzie chodzi tylko o zaspokojenie potrzeb. 

I jeden się na to zgodzi, drugi się na to nie zgodzi. 

Różnie bywa. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Złośliwy
Jester

To nie ma większego znaczenia. Choć jeśli zależy nam na zbudowaniu więzi przed pójściem do łóżka, to związek jest pierwszy. Ale życie może zaskoczyć…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Rozczarowany
SNOWDOG

Zdecydowanie najpierw seks.

 

Byłem w swoim życiu w trzech oficjalnych związkach i te zaczęły się od oficjalnego związania się (cóż, w jednym przypadku dosłownie kilka sekund przed seksem, ale no jakby nie patrzeć - znaczenie w psychice to miało) i wszystkie się zakończyło - a sam moment końca nie był przyjemny.

 

Bardzo dużo relacji zacząłem od seksu i szczerze mówiąc to najfajniejsze, najbardziej zdrowe i długotrwałe znajomości pojawiły się właśnie stąd (choć wiadomo - było sporo  sytuacji takich gdzie po takim seksie nie zostawało już nic).

 

Bazując na moim doświadczeniu, stwierdzam, że każda kobieta jest inna w kontekście seksualnym. I to tak serio każda - nie ważne ile się ich zaliczy, nie trafi się drugiej takie samej. Ze względu na to nie planuję nigdy więcej popełnić tego błędu co kiedyś i nie wejdę związek przed zapoznaniem się z partnerką od strony seksualnej.

 

I tak jak widziałem niektóre posty, gdzie ludzie pisali coś o kompromisach. Dla mnie to absolutna bzdura. Seks jest zbyt ważny aby iść tutaj na jakiekolwiek ustępstwa. Wiadomo - można się wzajemnie dotrzeć, ale to raczej musi polegać na zwiększeniu otwartości jednej ze tron w danym zakresie, tak aby przyrównać się w tym zakresie do drugiej. Chodzi mi tutaj przede wszystkim o upodobania względem jednego partnera. O ile wiadomo, że jak ktoś fantazjuje o poligamii itp., to najlepiej wyszaleć się w okresie bycia singlem, kiedy nie ma się zobowiązań. Jeśli chodzi natomiast o upodobania we współżyciu między dwoma partnerami, to jeśli nie da się dotrzeć - to żadnych kompromisów, należy po prostu zmienić partnera.

 

Kompromisy mogą doprowadzić co najwyżej do frustracji, kłótni i zdrad - tym bardziej jeśli związek ma być czymś na stałe, a nie na chwilę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Helenka Zy

Zdecydowanie najpierw związek. Nie wyobrażam sobie iść do łóżka z kimś przypadkowym. Powiem więcej. Muszę się najpierw zakochać. Na domiar złego (?) zbyt kochliwa nie jestem, więc...trochę to wszystko trwa. Ale jak już się zakocham, daję z siebie dużo. I tyle samo oczekuję.

Dnia 9.12.2021 o 17:28, SNOWDOG napisał:

Kompromisy mogą doprowadzić co najwyżej do frustracji, kłótni i zdrad - tym bardziej jeśli związek ma być czymś na stałe, a nie na chwilę.

Śmiem się nie zgodzić. Na związek składają się ludzie ze swoimi oczekiwaniami, dążeniami, wadami, bzikami itd. A że nie ma ludzi idealnie dobranych, kompromis jest ważnym elementem każdego związku. Nie wiem, czy swoją wypowiedź odnosisz wyłącznie do seksu, ale jeśli tak, to jest to zdecydowanie zbyt zawężone pole widzenia w kontekście związku jako całości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
syn fubu

Moim zdaniem ludzie którzy z marszu idą do domu/studia rozbierają się przed ekipą filmową którą jest w ciuchach, a operator popija piwo w puszce, i robią co wszyscy wiemy w różnych konfiguracjach i potrzebach mają jakiś brak czegoś w mózgu.  Nie wiadomo co to ale to ewoluowało o wiele bardziej na przestrzeni 150 lat.

To nie jest normalne, nie jest szkodliwe oraz nie jest powszechnie akceptowane.

Po prostu.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Rozczarowany
SNOWDOG
Dnia 16.12.2021 o 12:26, Helenka Zy napisał:

Śmiem się nie zgodzić. Na związek składają się ludzie ze swoimi oczekiwaniami, dążeniami, wadami, bzikami itd. A że nie ma ludzi idealnie dobranych, kompromis jest ważnym elementem każdego związku. Nie wiem, czy swoją wypowiedź odnosisz wyłącznie do seksu, ale jeśli tak, to jest to zdecydowanie zbyt zawężone pole widzenia w kontekście związku jako całości. 

Właśnie odnosiłem się typowo do seksu. W samej relacji między ludźmi oczywiście kompromisy są niezbędne, ale nie uważam, aby należało je robić w kontekście seksu. I nie sądzę, aby moje pole widzenia było tu jakkolwiek zawężone - seks jest zbyt ważny i za bardzo wpływa na nasze życia, aby go jakkolwiek, nawet lekko marginalizować.

 

O ile problemy w dogadywaniu się można wynagrodzić super seksem, to o tyle jeśli seks będzie słaby to żadna, nawet najlepiej dogadująca się para nie wytrzyma razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
syn fubu
Dnia 25.12.2021 o 15:35, SNOWDOG napisał:

 

O ile problemy w dogadywaniu się można wynagrodzić super seksem, to o tyle jeśli seks będzie słaby to żadna, nawet najlepiej dogadująca się para nie wytrzyma razem.

 

A Ewa Braun i A. Hitler? Praktycznie nie robili seksu w ostatnich latach, spali w oddzielnych sypialniach, a nie mogli żyć bez siebie.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Zadowolony
Miejscowy

Ja nigdy, poznając kobiety nie proponowałem nawet seksu od razu i w ogóle. 

To jest wspólna decyzja ludzi dorosłych, czy chcą się na to zdecydować. 

 

W mojej sytuacji raz, jedyny tylko tak było, kiedy poznałem kobietę, która przyjeżdżała do mnie, ze zdecydowaliśmy się na jakiś seks przy pierwszym spotkaniu, bo o tym wcześniej rozmawialiśmy i się na to umówiliśmy i to była właśnie wspólna decyzja, bez naciskania i zmuszania do seksu. 

No ale potem trochę żałowałem, że doszło do tego seksu, bo i tak nie był to udany seks i nie wyszło tak, jak powinno wyjść, a ja się z tym trochę źle psychicznie czułem. 

 

No i potem już seksu nie było, bo ja nie chciałem seksu, a i tak znajomość z tą kobietą się zakończyła, bo ona mnie olała. 

 

Także ja tego dobrze nie wspominam, ale to już było, minęło i nie ma co do tego wracać. 

 

To jest przeszłość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Jacennty

Najsampierw seks z przyszłą teściową aby wiedzieć jaka będzie córka w przyszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Frau
35 minut temu, Miejscowy napisał:

Ja nigdy, poznając kobiety nie proponowałem nawet seksu od razu i w ogóle. 

To jest wspólna decyzja ludzi dorosłych, czy chcą się na to zdecydować. 

 

W mojej sytuacji raz, jedyny tylko tak było, kiedy poznałem kobietę, która przyjeżdżała do mnie, ze zdecydowaliśmy się na jakiś seks przy pierwszym spotkaniu, bo o tym wcześniej rozmawialiśmy i się na to umówiliśmy i to była właśnie wspólna decyzja, bez naciskania i zmuszania do seksu. 

No ale potem trochę żałowałem, że doszło do tego seksu, bo i tak nie był to udany seks i nie wyszło tak, jak powinno wyjść, a ja się z tym trochę źle psychicznie czułem. 

 

No i potem już seksu nie było, bo ja nie chciałem seksu, a i tak znajomość z tą kobietą się zakończyła, bo ona mnie olała. 

 

Także ja tego dobrze nie wspominam, ale to już było, minęło i nie ma co do tego wracać. 

 

To jest przeszłość. 

@Miejscowy, jesteś bardzo otwartym i szczerym człowiekiem ? 

Nie znam faceta, który przyzna się do nieudanego seksu. 

Jeśli już, to zrzuca całą winę na partnerkę. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Zadowolony
Miejscowy
30 minut temu, Frau napisał:

@Miejscowy, jesteś bardzo otwartym i szczerym człowiekiem ? 

Nie znam faceta, który przyzna się do nieudanego seksu. 

Jeśli już, to zrzuca całą winę na partnerkę. 

 

Tak raz było i już więcej do tego nikt nie wrócił. 

 

I dzięki za miłe i dobre słowa, koleżaneczko piękna. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
KapitanJackSparrow
38 minut temu, Frau napisał:

@Miejscowy, jesteś bardzo otwartym i szczerym człowiekiem ? 

Nie znam faceta, który przyzna się do nieudanego seksu. 

Jeśli już, to zrzuca całą winę na partnerkę. 

 

Taa Frał! dooopa wyżej! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Frau
11 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Taa Frał! dooopa wyżej! ?

Demonem seksu się nie urodziłam ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz na pytanie...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 738
    • Postów
      264 122
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      989
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    ConBeats
    Najnowszy użytkownik
    ConBeats
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
      O rzesz Ty orzeszku  Muszę bo się uduszę      
    • Nafto Chłopiec
      Ciężko było wrócić do biegania po prawie dwóch tygodniach przerwy. Tętno w granicach 190 mówi wiele 😅
    • Vitalinka
      A czy to ważne? Czy to coś zmieniło na świcie, prócz tych mega pensji dla piłkarzy...     ...zeby tak opłacać naukowców, ja bym czytała... jakieś interesujące wyniki badań🤗 Ważne, że z googla zniknęły te bohomazy, to były wyjątkowo nieudane grafiki, tak na odwal zrobione...
    • Nafto Chłopiec
      Na pewno nie mój portfel 🤣
    • Chi
    • Chi
      Cudowne. 🌹   Zapada i nie odpuszcza. Jestem zakochana  w wykonaniach Kayah i całej płycie ale Cesaria robi to równie pięknie przejmująco.   
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      To ja:      4 me? 😄
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Anastacia - Left Outside Alone     Ojej.
    • Vitalinka
      🤭 🤗 ❤️ Pamiętam taką użytkowniczkę na reklama o nicku Karteczka🙂
    • Vitalinka
      A jak to Ty piszesz za Nomadę? Jak to dużo wody ze szczyptą soli i chłodny prysznić? A to działa anty?  A skąd to wiesz? A musiałeś tak robić skoro to znasz? To straszne! Nie wolno jakby to powiedziec.... marnować  hihi🤭
    • Nomada
      15 lat później; )    
    • Nomada
      Mam dziś tyle do powiedzenia!   Anastacia- mała kobietka a wielki głos   https://www.youtube.com/watch?v=uzR5jM9UeJA
    • Nomada
      Żartujesz sobie ze mnie ;  ) Pospolita pokrzywa ma więcej wyjątkowości:  ) Bob zmienił się, 85 lat nosić na plecach, to nie byle jaki bagaż.
    • Nomada
      Kordyceps chiński- na nim się dziś skupię ;  )   5 faktów o cordycepsie, które zaskakują — co naprawdę wiadomo o tym grzybie? Cordyceps to jeden z najbardziej fascynujących gatunków grzybów na świecie — i jeden z najczęściej opisywanych w literaturze naukowej dotyczącej surowców grzybowych. Jego biologia, historia, skład chemiczny i pozycja rynkowa to tematy, które zaskakują nawet osoby dobrze zaznajomione z kategorią grzybów funkcjonalnych. Poniżej zestawiono 5 faktów o cordycepsie, które warto znać — zarówno z biologicznego, jak i z praktycznego punktu widzenia. Czym jest grzyb cordyceps i skąd pochodzi? Grzyb cordyceps należy do rodzaju Cordyceps z rodziny Ophiocordycipitaceae. Jest pasożytem owadzim — w warunkach naturalnych infekuje larwy i dorosłe owady, stopniowo przejmując kontrolę nad ich organizmem i ostatecznie doprowadzając do śmierci żywiciela. Z ciała martwego owada wyrasta owocnik grzyba, który wytwarza zarodniki rozsiewające się w środowisku. Ten niezwykły cykl życiowy sprawia, że cordyceps od wieków budzi fascynację zarówno wśród badaczy, jak i praktyków tradycyjnej medycyny chińskiej. W przyrodzie Cordyceps sinensis występuje głównie na Wyżynie Tybetańskiej, w Himalajach oraz w górskich rejonach Chin, Nepalu i Bhutanu, na wysokościach przekraczających 3500 m n.p.m. Jego naturalnym żywicielem są larwy motyli z rodzaju Hepialus, zimujące głęboko w alpejskich glebach. Rzadkość naturalnych złóż i trudności w zbiorze sprawiły, że przez wieki surowiec ten był dobrem luksusowym. W kontekście suplementacji najważniejsze są dziś dwa gatunki: Cordyceps sinensis — trudny do hodowli i kosztowny — oraz Cordyceps militaris, który można uprawiać na skalę przemysłową na podłożach zbożowych lub poczwarkach jedwabników. Oba gatunki są obecne na rynku suplementów — Cordyceps sinensis ceniony za wielowiekową tradycję i bogaty profil polisacharydów, Cordyceps militaris za dostępność i łatwość standaryzacji. Fakt 1 — dziki cordyceps sinensis jest droższy niż złoto Naturalny Cordyceps sinensis zbierany ręcznie na Wyżynie Tybetańskiej należy do najdroższych surowców naturalnych na świecie. Według danych rynkowych z 2023 roku cena surowca wynosiła od 20 000 do 50 000 dolarów za kilogram w zależności od jakości i regionu zbioru — przewyższając tym samym wartość złota w przeliczeniu na gram. Dla porównania: w 2018 roku cena odnotowana na rynku tybetańskim wynosiła średnio ok. 46 000 dolarów za kilogram, a za surowiec najwyższej klasy płacono nawet ponad 100 000 dolarów za kilogram. Przyczyn tej wyjątkowej wartości jest kilka. Zbiór jest w pełni ręczny i odbywa się w ekstremalnych warunkach wysokogórskich. Sezon zbiorów trwa zaledwie kilka tygodni w roku. Popyt — napędzany rosnącym rynkiem suplementów w Chinach i Azji Wschodniej — od dekad przewyższa naturalną podaż. Szacuje się, że setki tysięcy sezonowych zbieraczy utrzymuje się z tego zbioru jako podstawowego źródła dochodu. Właśnie ta ekonomiczna i ekologiczna presja przyspieszyła rozwój upraw Cordyceps militaris — gatunku, który przy zbliżonym profilu chemicznym można produkować w kontrolowanych warunkach przez cały rok, w przystępnej cenie. Fakt 2 — cordyceps jest jednym z najstarszych opisanych surowców grzybowych w historii Historia stosowania cordycepsu sięga co najmniej IX wieku n.e., a pierwsze systematyczne opisy pojawiają się w klasycznych tekstach medycyny chińskiej. W XVII-wiecznym dziele „Ben Cao Bei Yao" grzyb ten był opisywany jako surowiec tonik, ceniony za rzadkość i złożony skład. Chińska nazwa „dong chong xia cao" — dosłownie „zimowy robak, letnia trawa" — nawiązuje bezpośrednio do jego niezwykłego cyklu biologicznego: zimą grzyb bytuje w ciele owada pod ziemią, latem wyrasta z niego jako owocnik widoczny na powierzchni. Ta poetycka nazwa funkcjonuje w języku chińskim do dziś i jest powszechnie używana zarówno w medycynie tradycyjnej, jak i w handlu surowcem. Na dworach cesarskich dynastii Ming i Qing cordyceps był produktem ekskluzywnym — trafiał do cesarskiego skarbca jako danina z górskich prowincji i był zarezerwowany dla najbliższego otoczenia dworu. Jego pozycja jako surowca luksusowego utrzymywała się przez stulecia, zanim uprawa przemysłowa nie zdemokratyzowała dostępu do tego gatunku. Fakt 3 — kordycepina ma budowę niemal identyczną z adenozyną, ale to różne związki Kordycepina, czyli 3'-deoksyadenozyna, to jeden z najciekawszych związków chemicznych spotykanych w świecie grzybów. Jej struktura molekularna jest niemal identyczna z adenozyną — nukleozydem naturalnie obecnym we wszystkich żywych organizmach — z jedną kluczową różnicą: brakuje jej grupy hydroksylowej w pozycji 3' rybozy. Ta pozornie niewielka modyfikacja strukturalna sprawia, że kordycepina i adenozyna to zupełnie różne związki chemiczne o odmiennych właściwościach biochemicznych. Kordycepina jest charakterystycznym markerem chemicznym rodzaju Cordyceps i jednym z kluczowych parametrów standaryzacji ekstraktów grzybowych — szczególnie tych z Cordyceps militaris, gdzie jej stężenie jest wyższe niż w gatunkach naturalnych. W standaryzowanych ekstraktach handlowych deklarowane zawartości kordycepiny wahają się od 0,05% do 7% — co oznacza, że dwa produkty opisane tą samą nazwą gatunkową mogą różnić się stężeniem markera nawet stukrotnie. Właśnie dlatego sprawdzenie standaryzacji — czyli procentowej zawartości kordycepiny potwierdzonej analizą HPLC — jest ważniejszym kryterium wyboru suplementu niż sama nazwa „cordyceps" na etykiecie. Fakt 4 — cordyceps wywołał międzynarodowy skandal sportowy w 1993 roku Jeden z najbardziej zaskakujących rozdziałów w historii cordycepsu rozegrał się nie w laboratoriach farmakologicznych, lecz na stadionach lekkoatletycznych. We wrześniu 1993 roku chińska drużyna biegaczek długodystansowych pod kierunkiem trenera Ma Junrena pobiła kilka rekordów świata na mistrzostwach Chin — w tym rekordy na dystansach 1500, 3000 i 10 000 metrów, które wówczas były lepsze od wszystkich dotychczasowych wyników w historii lekkoatletyki. Gdy trener Ma przypisał osiągnięcia zawodniczek między innymi regularnemu spożywaniu wywarów z Cordyceps sinensis, informacja ta obiegła światowe media sportowe i wywołała lawinę zainteresowania tym surowcem poza granicami Azji. Wokół tej historii narosło wiele kontrowersji — część zawodniczek przeszła kontrole antydopingowe, jednak do dziś nie ma jednoznacznych wyjaśnień co do wszystkich czynników wpływających na tamte wyniki. Niezależnie od okoliczności, właśnie to wydarzenie zapoczątkowało gwałtowny wzrost zainteresowania cordycepsem na rynkach zachodnich i stało się impulsem do pierwszych poważnych badań naukowych nad tym surowcem prowadzonych poza Azją. Dziś cordyceps jest jednym z najlepiej przebadanych surowców grzybowych, a historia z 1993 roku pozostaje jednym z bardziej intrygujących epizodów w dziejach suplementacji sportowej. Fakt 5 — owocnik i mycelium to zasadniczo różne surowce, nawet jeśli etykieta mówi to samo Jednym z najważniejszych, a często pomijanych faktów dotyczących suplementów z cordycepsa jest różnica między ekstraktem z owocnika a ekstraktem z mycelium — grzybni hodowanej na podłożu zbożowym. Oba surowce mogą być opisane na etykiecie jako „ekstrakt z Cordyceps militaris", mimo że różnią się składem w sposób znaczący i mierzalny. Owocnik (fruiting body) to nadziemna część grzyba — ta sama, którą obserwujemy w naturze wyrastającą z ciała owada. To właśnie w owocniku koncentrują się kordycepina, adenozyna i polisacharydy w najwyższych stężeniach. Badania porównawcze (PMC, 2022) wykazały, że zawartość kordycepiny w standaryzowanych suplementach z owocnika jest wyraźnie wyższa niż w produktach opartych na mycelium on grain — grzybni hodowanej masowo na podłożu zbożowym bez tworzenia owocnika. Skład i substancje aktywne cordycepsu Profil chemiczny cordycepsu jest złożony i różni się w zależności od gatunku, metody uprawy i sposobu ekstrakcji. Do głównych związków bioaktywnych zalicza się: Kordycepinę (3'-deoksyadenozyna) — nukleozyd będący charakterystycznym markerem chemicznym rodzaju Cordyceps, szczególnie bogato reprezentowany w Cordyceps militaris. Podstawowy parametr standaryzacji ekstraktów. Adenozynę — nukleozyd naturalnie obecny w grzybie, strukturalnie bliski kordycepinie, lecz chemicznie odrębny. Polisacharydy i beta-glukany — wielkocząsteczkowe frakcje pozyskiwane ekstrakcją wodną, stanowiące drugi kluczowy parametr standaryzacji. Kwas kordycepinowy — związek obecny głównie w Cordyceps sinensis, jeden z markerów jakości tego gatunku. Ergosterol — prekursor witaminy D2, obecny w błonach komórkowych owocnika. Składniki mineralne — cynk, selen, magnez, żelazo i inne pierwiastki śladowe.     Jak działa kordyceps chiński? Współczesne badania potwierdzają, że ten niezwykły grzyb może mieć różnorodne zastosowanie, szczególnie wśród osób aktywnych fizycznie i dbających o swoje zdrowie. Działanie Cordyceps sinensis wynika z zawartości w nim bioaktywnych związków, które wpływają na różne procesy zachodzące w organizmie ludzkim, wspomagając jego funkcjonowanie na wielu poziomach. Oto najważniejsze korzyści zdrowotne wynikające ze stosowania kordycepsu: dodaje energii, a u osób prowadzących aktywny tryb życia podnosi wytrzymałość organizmu i wydajność fizyczną, poprawia pracę serca (w Chinach został nawet zatwierdzony jako oficjalny produkt do leczenia arytmii), stabilizuje poziom cholesterolu i obniża poziom trójglicerydów, może być pomocny w leczeniu chorób układu oddechowego i astmy (zmniejsza stan zapalny w drogach oddechowych), pomaga zwalczyć stany zapalne w organizmie, zwiększa wrażliwość komórek na insulinę, dzięki czemu stabilizuje poziom cukru we krwi, wspiera prawidłową pracę wątroby (pobudza produkcję enzymów wątrobowych), wspiera pracę nerek, również w przypadku przewlekłych chorób z nimi związanych, poprawia kondycję skóry, łagodzi skutki starzenia, może być pomocny w leczeniu stawów, poprawia funkcje seksualne, może podnosić libido, wspiera odporność organizmu, opóźnia skutki starzenia się organizmu.
    • Nomada
    • Nomada
      Trzymaj !   Zostawię Ci coś wyjątkowego, jest jak biały kruk ;  )    Zapada na serca dnie.
    • Nomada
      Dziękuję ;  )
    • Nomada
      A to szkoda, nieśmiałość jest urocza w młodym wieku..
    • Nomada
      Nie wyglądam lepiej ;  ) Jak to wiedźma ;  )
    • Nomada
      Chętnie poznam podobne do mnie! Albo ja podobna do nich chętnie je poznam🤔 Czy jakoś tak ?
    • Nomada
      Karteczka goni karteczkę😴Odchodzę od tej praktyki i do niej wracam, to coś przedziwnego nawet dla mnie🤣
    • Gość w kość
      tak trochę bardzo nic mi się nie chce🤨 ... ale muzyczkę mogę sobie włączyć,... ... kawy się napić...    
    • Nomada
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...