Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dionizy

Ciemna strona umysłu ( mojego)

Polecane posty

Dionizy

Nie jest to mój wątek. Gdyby tak było to skryłbym go do kieszonki w kraciastej koszuli flanelowej. Tej co zawsze w niej chodzę po ogrodzie. I po zakątkach swoich wzruszeń. Pamiętasz gdy spotkaliśmy się pierwszy raz? Miałaś na sobie pomarańczowobrązową zwiewną suknię do samego piachu naniesionego między domostwa przez pustynny wiatr. Ja byłem właśnie w tej koszuli.

Przez cały ten czas gdy rozjechały się nasze drogi z wielką czułością wspominałem nasze rozmowy w ,, małych smuteczkach,, czy ,, pozbieranych kamieniach,, Pamiętasz je? Tutaj teraz wrócił ten tajemny klimat. Nie uciekaj. Szepcz.

Ja cos wydrapię na ścianie bo tak często nie znam słow na opisanie myśli.

Bądź tu Raduniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy

odchodzisz
zakrada sie codzienność
z nożem za plecami
by wbić go w plecy
gdy tylko się odwrócę

 

biegnę do Ciebie myślami
wtulam się
i wstaje dobry dzień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

nie odwracaj się

zmruż oczy

Ona jest

codzienność bezbronna

nakarm myśli

miłością

...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

nie odwracam się

lękliwie

 

krążą wokół mnie dni

drapieżne

 

tylko czasem dobry dotyk

chwili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

drżysz?
nie
to tylko wiatr w resztkach liści

płaczesz
nie
to tylko krople deszczu na rzęsach

wołasz?
nie
to odgłosy miasta

jesteś tu ?
nie
to tylko wiatr deszcz i dalekie wołanie

a ja tęsknię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

wstań

trzepotem skrzydeł

zagłusz żalogłosy 

zbliż

usta wilgotne miłością

zliż

krople rosy łez

 

Wyrwij pióro i zostaw swoje ślady, jak drogowskazy przez ciemny las.

Na granicy światów zrób tajemne przejście, ciemną nocą, gdy sowy zamkną swoje oczy i zamilknie wiatr...

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

zamknij oczy i po prostu bądź

w drżeniu ust zapomnij imię moje

zapomnij imię swoje

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

zamknij drzwi nieważne

i wskaż mi

bezkres

niemoralny

chcę go przywłaszczyć

dla nas

Edytowano przez Dionizy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

istnieje tylko jest

mieć to wymysł fantastów

którzy zamknęli drzwi i zbudowali mury

bezkres istnieje tylko za otwartym oknem

nikt nie jest w stanie objąć go ramieniem

 

uśmiechnij się

 

czas to taka mała sztuczka

za zamkniętymi drzwiami

jestem tuż pod powieką

pomiędzy uderzeniami serca

 

puk puk   puk puk   puk puk

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

bezkres jest za oknem

istnieje za drzwiami

gdy je zatrzaśniemy za soba

 

uśmiecham się

gdy wiedziesz mnie

w rytmtętna

 

puk puk puk puk

 

do jabłoni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy


Kochanie

błądzenie z balastem

serca i rozumu w plecaku

po bezdrożach dni

Serce
mało precyzyjny drogowskaz


Rozum

niepewne hamulce

A ciało?

leczy kolejne blizny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

wyrzuć to całe kochanie

jest jak zmaganie się z czasem

potykaniem o własne stopy

pijanego na umór nędzarza

stracił już wszystko

a zaczął od siebie

 

wyrzuć rozum

z tymi jego zakazami i nakazami

skrętami w prawo, wiecznie w prawo

aż do zadławienia się własnym ogonem

fałszywy drogowskaz

w fałszywym świecie

 

ściskasz w pięściach tęczę aż do ostatniej łzy

a to tylko rozbicie

wejdź w biel wchłoń ją stań się nią

tam znajdziesz miłość i mądrość wszechświata

tam się spotkamy

bez blizn

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

nie ma czerwieni miłości

i błękitu cnoty

nie ma kolorów wiary i nadziei

nie ma tęczy

jest tylko czerń i biel

i chwilowa szarość codzienności

 

szeptałaś mi to

splatając obdartą ze wstydu

nagosć

naszych myśli

 

pamiętasz?

czasem odrywała sie ziemia od naszych stóp

spadając gdzieś w nieistnienie

nie mieliśmy jabłka

by go zjeść

tam nie było węża

ani grzechu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

tam jest to miejsce i ten czas

czerń i biel cały wszechświat

dokładnie pod skórą

w nas

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

A pamiętasz jak rozwinęłaś moją tkaninę?

tą co chciałem ukryć przed dniem i nocą?

Wydawało mi sie ze ona jest taka jaka jest i już.

Przytuliłaś wtedy do mojej dyszącej bezradnością piersi

swoją szaleńczą logikę

po czym powaliłaś na ziemię

kilka reanimacyjnych pożądliwie dotyków ust

i tchnienie w me nozdrza powiewu nowego świata

nowej myśli

potem włożyłaś w moją dłoń nożyczki i powiedziałaś:

-Wytnij ze splotów wszystkie ciemne, niepasujące złe nici

Wytnij a stanie sie ona dobra, czysta, szlachetna.

pamiętasz?

Ciągle mam te nożyce i bezradność

bo nie wszystkie nici niezbyt dobre można wyciąć

Nie wszystkie by nie pękła cudza tkanina.......

 

Dziękuję Ci Raduniu za tamte myśli

Towarzyszą  mi w mojej pracy przy krosnach

tkających codzienność.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

nie wszystkie nici godne są nożyczek

nie wszystko co czarne jest złe

nie wszystko co białe jest dobre

przytul do piersi czarne sploty

a może okazać się że to mały chłopiec

zalękniony

wystraszony

zły na cały świat

a wtedy zobaczysz że zrzuci z siebie czarny płaszcz

to tylko farba

otrzyj mu łzy i pozwól żyć

 

spójrz na białe części czy są tam nici

czy tylko ich brak

 

 

Dziękuję Ci Dionizy :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Ten kawałek:

 

,,....spójrz na białe części czy są tam nici

czy tylko ich brak ...,,

 

Wiesz Magdo?

Kiedyś mieszkała na mojej ulicy taka starsza pani. Pani Wanda. Była wdową ale według tego co czasem opowiadała niebyła samotna bo przecież miała dwoje dzieci. Syna i córkę.Jej zięcia czasem widywałem u niej z wizytą ale córki chyba nigdy i syna chyba tez. Według tego co mówiła Wandzia to oni są bardzo dobrymi dziećmi tylko nie mają czasu. Zapracowani, zalatani, wszystko mają na swych głowach..... Taaaaaaaaaaaak.... W rzeczywistości mieszkali około trzy kilometry od matki oboje posiadają samochody. Przejazd to jakieś pięc minut Herbata z rodzicielką pół godziny Łącznie 40 minut i koszt jakieś 10 złotych na paliwo....Bardzo nie mieli czasu. Biedni.

czy Wandzie w nich widziała tą białą tkaninę? Nie dostrzegając jej braku?

Albo to tylko wina demencji starczej

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
34 minuty temu, Dionizy napisał:

Ten kawałek:

 

,,....spójrz na białe części czy są tam nici

czy tylko ich brak ...,,

 

Wiesz Magdo?

Kiedyś mieszkała na mojej ulicy taka starsza pani. Pani Wanda. Była wdową ale według tego co czasem opowiadała niebyła samotna bo przecież miała dwoje dzieci. Syna i córkę.Jej zięcia czasem widywałem u niej z wizytą ale córki chyba nigdy i syna chyba tez. Według tego co mówiła Wandzia to oni są bardzo dobrymi dziećmi tylko nie mają czasu. Zapracowani, zalatani, wszystko mają na swych głowach..... Taaaaaaaaaaaak.... W rzeczywistości mieszkali około trzy kilometry od matki oboje posiadają samochody. Przejazd to jakieś pięc minut Herbata z rodzicielką pół godziny Łącznie 40 minut i koszt jakieś 10 złotych na paliwo....Bardzo nie mieli czasu. Biedni.

czy Wandzie w nich widziała tą białą tkaninę? Nie dostrzegając jej braku?

Albo to tylko wina demencji starczej

 

 

raczej właśnie białą tkaninę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Zapędziliśmy się w filozofię a ja:

chciałbym iść

w to miejsce gdzie nie ma jeszcze naszych śladów

ze sobą zmieszanych

konspiracyjnie

choćby w snie

albo strofie

opisać oddech Twój

przy moim uchu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

w tej ciszy nic nie podrywało ptaków do lotu

nic nie płoszyło saren

nic ne trawiło ogniem

i nic nie splatało traw

 

nie było wiatru

nie było słów

nie było gestów

 

wyrwani z nicości

zaczęli szeptać

gestem podróżować po policzku

krok za krokiem

w opuszkach palców

przemierzając bezmiar ciał

 

zburzyły się myśli

zaszeptały słowa

poderwały liście

 

szept za szeptem

gest za gestem

słowo za słowem

i już

 

w grzmotach burzy i słów

nie wyszeptanych jeszcze

zapadł na niebie nów

 

może jeszcze

pomiędzy deszczem a dreszczem

ujrzymy się znów

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Pięknie piszecie. Mogłabym lajkować bez końca, więc jedno WIELKIE SERCE (lubię to) dla Was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

dłonie
mateczniki piękna
delikatności
zmysłowości
z gatunku ,,Wymarzona,,

 

dłonie
przeciwieństwo Syzyfowych
zawsze doprowadzające
na szczyt
z gatunku ,, Kochanka ,,

 

,,,,,Wiem że słowa ,, Kochanka, Kochanek,, mają takie brzmienie niezbyt dobre ale jak określić inaczej obiekt pożądania duchowego i cielesnego? Nie wiem

 

W dniu 24.11.2018 o 11:01, śmieszka napisał:

Pięknie piszecie. Mogłabym lajkować bez końca, więc jedno WIELKIE SERCE (lubię to) dla Was.

DZIĘ-KU-JE-MY ? Śmieszko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Przybyłem, jak srebrny wodospad powietrza.Zobaczyłem. Zwyciężyć się pozwoliłem.....a może dałem zwyciężyć ?
Słodko jest tu czas mitrężyć. Chwile bez imienia. Taki daremny plusk w rzece słów
Usta na krawędzi kruchego szkła. Rozbiegane oczy i dłonie drżące,
nie wiem...a może trzęsące ?
Ta chwila...niech trwa.
Pomiędzy haustami zróbmy coś z rękami, rozdzielmy nici wiary. Splątane.

Wypijmy za czułość serca!
i łzę jak płomyk ognia..
Wypijmy, a co tam, byle do dna.

Na dnie

Za nas

Tu

 

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Jest to taki leciutki plagiacik

Przepraszam autorkę za przeróbkę tekstu zmieniającą sens i przesłanie.

Moja wina moja wina moja bardzo wielka wina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość

Moja wina...

w czerwonym winie

zapach dojrzałych gron

smakuję je

spijam z kruchego szkła

jak z drżącej skóry twój zapach

 

moja wina...

w czerwonym winie

w blasku świec

na dnie źrenic

poruszam się pośród cieni

 

moja wina

w czerwonym winie

wśród blasków słońca

spełnić się

cię

do końca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Czytam, wpijam, smakuje już któryś raz tą pieśń. Wydaje mi się  że znam to zamyślenie, ten aromat, te wywinięte ,,j,, i pieszczotliwy ,,?,, Dawno nie czytałem czegoś tak prostego a jednocześnie doskonałego. Dziękuję. Powiedz kim jesteś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...