Skocz do zawartości


Chi

Chi

Polecane posty

Gość w kość
35 minut temu, Chi napisał:

Rozumiem, że wiesz co teraz zagram ?

chyba jeszcze nie ten etap znajomości?...

36 minut temu, Chi napisał:

whisky po dojściu do łokci, zaczyna spływać do kostek

...ale ciągle się uczę?

39 minut temu, Chi napisał:

Na dobranoc Książę.

przebijam Królową,

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


4 odsłony ironii

Cześć Łobuzy ?️

Wygląda na to, że udzieliło mi się czytanie tylko bierzacej strony ? przyznaję-nie chce mi się wracać. Jutro nadrobię. Albo kiedyś ?

 

Późno już, niedawno pożegnałam gości, ogarnęłam dom, a Morfeusz chyba o mnie zapomniał. Chyba włączę sobie jakiś film, może mnie uśpi ? albo posłucham co graliście ?️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 godzin temu, Gość w kość napisał:

chyba jeszcze nie ten etap znajomości?...

...ale ciągle się uczę?

przebijam Królową,

 

Chodziło mi o to, że:  pastor, Alleluja - takie wiesz skojarzenie -z Zakonnicą w przebraniu część pierwsza, gdzie Lauryn zagrała rolę bardzo uzdolnionej zbuntowanej nastolatki. :)

 

Ucz się ucz, nauka to ... ;)

 

9 godzin temu, 4 odsłony ironii napisał:

Cześć Łobuzy ?️

Wygląda na to, że udzieliło mi się czytanie tylko bierzacej strony ? przyznaję-nie chce mi się wracać. Jutro nadrobię. Albo kiedyś ?

 

Późno już, niedawno pożegnałam gości, ogarnęłam dom, a Morfeusz chyba o mnie zapomniał. Chyba włączę sobie jakiś film, może mnie uśpi ? albo posłucham co graliście ?️

 

Udzieliło Ci się też nie spanie. Witaj w Klubie ;)

Kocham kino, więc Tomasz Raczek jest w moim życiu częstym gościem ;)  Podzielę się, może ktoś będzie miał ochotę posłuchać wywiadu. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
3 godziny temu, Chi napisał:
13 godzin temu, 4 odsłony ironii napisał:

Cześć Łobuzy ?️

Wygląda na to, że udzieliło mi się czytanie tylko bierzacej strony ? przyznaję-nie chce mi się wracać. Jutro nadrobię. Albo kiedyś ?

 

Późno już, niedawno pożegnałam gości, ogarnęłam dom, a Morfeusz chyba o mnie zapomniał. Chyba włączę sobie jakiś film, może mnie uśpi ? albo posłucham co graliście ?️

 

Udzieliło Ci się też nie spanie. Witaj w Klubie ;)

Kocham kino, więc Tomasz Raczek jest w moim życiu częstym gościem ;)  Podzielę się, może ktoś będzie miał ochotę posłuchać wywiadu

Niespanie to u mnie taki standard. Bardzo mało sypiam, choć bardzo tego nie lubię. No ale cóż...?

Lubię Raczka, chętnie posłucham ? w ogóle to kino jest tym czego brakuje mi w pandemii. W normalnym czasie chodzę dość często, teraz wiadomo jak sprawa wygląda. Mam nadzieję, że niedługo kina zostaną otwarte. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
4 godziny temu, Chi napisał:

takie wiesz skojarzenie

zagadki?
to nie mogło się udać o takiej godzinie (zrzućmy to na porę?),

 

lany poniedziałek?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 godziny temu, 4 odsłony ironii napisał:

Niespanie to u mnie taki standard. Bardzo mało sypiam, choć bardzo tego nie lubię. No ale cóż...?

Lubię Raczka, chętnie posłucham ? w ogóle to kino jest tym czego brakuje mi w pandemii. W normalnym czasie chodzę dość często, teraz wiadomo jak sprawa wygląda. Mam nadzieję, że niedługo kina zostaną otwarte. 

Też mam taką nadzieję.

1 godzinę temu, Gość w kość napisał:

zagadki?
to nie mogło się udać o takiej godzinie (zrzućmy to na porę?),

 

lany poniedziałek?

 

Spoko ;)

31 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Żegnaj 

 

Bosz. Teraz doczytałam. Kapitanie niedobre wieści przynosisz :( 

[*]

 

 

 

Tyle wspomnień.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii

Jezuuu też dopiero doczytałam. Przykro, bardzo przykro. Olbrzymia strata, odszedł człowiek o wielkim głosie ?

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Najlepiej lubię piosenkę ,,Chciałem być".

I te które śpiewał w duetach z innymi wykonawcami.

 

 

Cześć Wam.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
22 godziny temu, Chi napisał:

Aaaa czyli ja gram niepoważnie ?

Pofażnie :)

21 godzin temu, Sany napisał:

Tylko co zrobić, jak myśli same cisną się do głowy?

Jak ja za dużo myślę, o "pierdołach" to żeby sobie nie zaprzątać myśli toksynami, to ulatuję myślami w coś miłego. Trochę to wypieranie, ale pomaga na dłuższą metę :)

 

Witajcie muzykanci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

 

 

 

 

Mam kilka płyt dawno nie odkurzanych ale też lubię bardzo "Duety".

 

Teraz doczytałam, że Krzysztof Krawczyk nagrał ponad 40 płyt.

 

Doliczyłam się tylko trzech koncertów. Ostatni w pięknym amfiteatrze w 2014 roku. Oczywiście śpiewali Wszyscy.

 

A pamiętacie jakąkolwiek imprezę bez co najmniej kilku piosenek Krawczyka ?  Ja nie bardzo.

 

 

 

 

9 minut temu, BrakLoginu napisał:

Pofażnie :)

Jak ja za dużo myślę, o "pierdołach" to żeby sobie nie zaprzątać myśli toksynami, to ulatuję myślami w coś miłego. Trochę to wypieranie, ale pomaga na dłuższą metę :)

 

Witajcie muzykanci :)

Chyba każdy ma swój własny wypróbowany sposób na nachalne niezbyt miłe myśli.  No chyba, że ktoś jest szczęśliwcem i mu myślenie nie dokucza zbytnio bo i tak bywa.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
12 minut temu, Chi napisał:

Chyba każdy ma swój własny wypróbowany sposób na nachalne niezbyt miłe myśli.  No chyba, że ktoś jest szczęśliwcem i mu myślenie nie dokucza zbytnio bo i tak bywa.

Nie wiem, czy wszyscy, ale pewnie ludzie na różne sposoby sobie próbują "pomóc" zwłaszcza z tymi toksynami. Mnie tylko czasami coś dopada, ale staram się za każdym razem szybko te chore myśli przekierować na coś milszego. Przeważnie dobra muza pomaga.
Wiem z autopsji, że alko jest najgorsze, bo nawet jakby pomagało na chwilę to już jest pierwszy krok ku uzależnieniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
18 minut temu, BrakLoginu napisał:

Nie wiem, czy wszyscy, ale pewnie ludzie na różne sposoby sobie próbują "pomóc" zwłaszcza z tymi toksynami. Mnie tylko czasami coś dopada, ale staram się za każdym razem szybko te chore myśli przekierować na coś milszego. Przeważnie dobra muza pomaga.
Wiem z autopsji, że alko jest najgorsze, bo nawet jakby pomagało na chwilę to już jest pierwszy krok ku uzależnieniu.

Alkohol, narkotyki, adrenalina, seks, praca, jedzenie, wszystko może być wyniszczającym nałogiem jeśli stracimy kontrolę.

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
11 minut temu, Chi napisał:

Alkohol, narkotyki, adrenalina, seks, praca, jedzenie, wszystko może być wyniszczającym nałogiem jeśli stracimy kontrolę.

Racja. Ja miałem swego czasu pracoholizm jakby we krwi. Myślałem, że to jest najmniej wyniszczające, ale jakby coś ulatywało z życia. Dość szybko stwierdziłem, że nie tędy droga. Plus taki, że nigdy nie byłem materialistą i kasa to tylko dla mnie papierek potrzebny do życia, bo jakby nie to, to kto wie... może bym poszedł w ten nałóg :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, BrakLoginu napisał:

Racja. Ja miałem swego czasu pracoholizm jakby we krwi. Myślałem, że to jest najmniej wyniszczające, ale jakby coś ulatywało z życia. Dość szybko stwierdziłem, że nie tędy droga. Plus taki, że nigdy nie byłem materialistą i kasa to tylko dla mnie papierek potrzebny do życia, bo jakby nie to, to kto wie... może bym poszedł w ten nałóg :D

Definicja pracoholizmu ? Pracoholik, to ktoś kto zaniedbuje albo wręcz niszczy relacje w innych dziedzinach życia.  Ja całe życie zapieprzam na dwa etaty co nie znaczy, że nie zwiewam z roboty kiedy tylko mogę. Czy to pracoholizm ?  Dla jednych tak, dla drugich nie. Kasa to dobra rzecz. I papierki też mnie nie kręcą ale już to co mogę za nie kupić ?  Czy jestem materialistką ? Nie muszę mieć, lubię mieć a jeszcze bardziej lubię przeżywać. doświadczać, poznawać. Lubię czuć wolność od ciągłego myślenia o kasie. Czy starczy, na co starczy, na co mogę sobie pozwolić, a na co nie. Ciężka praca uwalnia od takich dylematów.  Czy to źle ? Myślę, ze życie dlatego jest ciekawe. Każdy z nas jest inny i jeśli może podejmować decyzje o tym jak chce żyć, to pod warunkiem, że nikogo ni krzywdzi - nikomu nic do tego. 

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, Chi napisał:

Każdy z nas jest inny i jeśli może podejmować decyzje o tym jak chce żyć, to pod warunkiem, że nikogo ni krzywdzi - nikomu nic do tego. 

Ja tak przeważnie puentuję wszystkie trudne tematy/problemy, gdzie ktoś kogoś ocenia. Nikt za nas nie przeżyje życia, a wszystko to, co może kogoś nawet bardzo szokować, wcale nie musi krzywdzić drugiej osoby.
Tak samo w związkach. Coś, co niby jest odstępstwem od "normy" to jeśli para na to się godzi, to co to kogo interesuje? :)


Czas coś zagrać, bo to temat muzyczny, a nie jakaś filozofia, czy inna psychologia ;)

Dawno tego nie grałem na forum...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Ja tak przeważnie puentuję wszystkie trudne tematy/problemy, gdzie ktoś kogoś ocenia. Nikt za nas nie przeżyje życia, a wszystko to, co może kogoś nawet bardzo szokować, wcale nie musi krzywdzić drugiej osoby.
Tak samo w związkach. Coś, co niby jest odstępstwem od "normy" to jeśli para na to się godzi, to co to kogo interesuje? :)

 

Amen.

 

Polskiej mentalności, nie obrażając nikogo trzeba jeszcze z dwóch pokoleń żeby do tego dojść i to pod warunkiem, że te oszołomy jakimś cudem stracą władzę. Mam wrażenie, że przez ostatnie klika lat cofnęliśmy się o epokę.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Chi napisał:

Polskiej mentalności, nie obrażając nikogo trzeba jeszcze z dwóch pokoleń żeby do tego dojść i to pod warunkiem, że te oszołomy jakimś cudem stracą władzę. Mam wrażenie, że przez ostatnie klika lat cofnęliśmy się o epokę.

Widzisz, pomijając mentalność, to ja się od wielu lat łudziłem, że w kraju zmienia się sporo pod kątem tolerancji, no ale wspomniana przez Ciebie obecna władza użyła wszystkiego, co tylko możliwe, by pokazać, że się myliłem. Smutne to, ale niestety już nawet nie marzę, że cokolwiek się zmieni tutaj na plus. Nie z nimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Chi napisał:

 

A pamiętacie jakąkolwiek imprezę bez co najmniej kilku piosenek Krawczyka ?  Ja nie bardzo.

 

 

 

 

 

 

 

Imprezowa pozycja obowiązkowa

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, BrakLoginu napisał:

Widzisz, pomijając mentalność, to ja się od wielu lat łudziłem, że w kraju zmienia się sporo pod kątem tolerancji, no ale wspomniana przez Ciebie obecna władza użyła wszystkiego, co tylko możliwe, by pokazać, że się myliłem. Smutne to, ale niestety już nawet nie marzę, że cokolwiek się zmieni tutaj na plus. Nie z nimi.

Zmieni się ale to wymaga pracy, edukacji, pozytywnego nastawienia. Najłatwiej jest "krzyczeć" w internetach, a w realnym życiu każdy sobie rzepkę skrobie zapominając o górnolotnie manifestowanych hasłach, nakładkach z flagami czy innych takich. Nie mogę powiedzieć co robię, ale zamiast narzekać, pracuję na rzecz zmiany. Konkretnie, codziennie, z realnymi efektami. Żebym mogła sobie patrzeć w twarz w lustrze. Wściekłość i gniew na to co się robi zaprzęgłam do pracy, co by energii nie marnować.

Mam do Ciebie proste pytanie, które często zadaje ludziom. Czy wiesz jakie poglądy ma Twój sąsiad ? Czy próbowałeś go przekonać do swoich ? Chodzenie na manifestacje lubię i chodzę ale to jednak trochę mało bo ta władza ma w doopie manifestacje i krzykaczy. Przekonaj jedną osobę ze swojego otoczenia.

 

2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Imprezowa pozycja obowiązkowa

 

To prawda. 

 

 

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Moja przyjaciółka jest pracoholiczką i mówi że lubi swoją pracę itp., ale jakoś coraz mniej koło niej ludzi, nie ma już znajomych tak naprawdę, bo nie ma na nich czasu. Na mnie też. Jestem jej przyjaciółką, więc sobie poczekam, ale powiedziałam, że już nie podejmę pierwsza z nią kontaktu. Po pierwsze nie chce jej przeszkadzać w pracy i słyszeć, że w tym tygodniu też tyra po 13 h. Poczekam aż sama się obudzi z tego amoku i odezwie. Dodam też że zaniedbuje też lekarza....ale właśnie to jej wybór. 

Praca kiedyś się skończy a znajomi, przyjaciele mogą nie wrócić.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Przed chwilą, Maybe napisał:

Moja przyjaciółka jest pracoholiczką i mówi że lubi swoją pracę itp., ale jakoś coraz mniej koło niej ludzi, nie ma już znajomych tak naprawdę, bo nie ma na nich czasu. Na mnie też. Jestem jej przyjaciółką, więc sobie poczekam, ale powiedziałam, że już nie podejmę pierwsza z nią kontaktu. Po pierwsze nie chce jej przeszkadzać w pracy i słyszeć, że w tym tygodniu też tyra po 13 h. Poczekam aż sama się obudzi z tego amoku i odezwie. Dodam też że zaniedbuje też lekarza....ale właśnie to jej wybór. 

Praca kiedyś się skończy a znajomi, przyjaciele mogą nie wrócić.

 

 

To prawda. Miejmy nadzieję, że obudzi się i ocknie.

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Chi napisał:

Mam do Ciebie proste pytanie, które często zadaje ludziom. Czy wiesz jakie poglądy ma Twój sąsiad ? Czy próbowałeś go przekonać do swoich ? Chodzenie na manifestacje lubię i chodzę ale to jednak trochę mało bo ta władza ma w doopie manifestacje i krzykaczy. Przekonaj jedną osobę z swojego otoczenia.

Odpowiem trochę na okrętkę, bo z rozmów wynika, że mają poglądy podobne do moich, ale jak to jest na prawdę, czy mówią prawdę? Wydaje się, że nie kłamią. Rozmawiać dużo, o tym rozmawiam, ale nie lubię homofobów, a odnośnie polityki, czy religii to przez grzeczność, nie napiszę tutaj, bo już miałem dość jazd na tym forum i wiem, że pewnych ludzi nie da się przekonać.
Przykład - jak idę na argumenty w realu, czy tutaj, że PiS wcale nie jest taki wspaniały, to i tak kończy się prawie zawsze na tym "ale przynajmniej dają" i tu mi się również otwiera scyzoryk, bo oni nie rozumieją tego rozdawnictwa jaką im samym krzywdę robią. W tym przypadku to braki minimalnej wiedzy o ekonomii się kłaniają.
Fajnie, że robisz coś każdego dnia, by się zmieniło, ale nie wierzę, by się udało wielu z tego betonu przekonać.

Będąc na strajku kobiet (wiele razy) widziałem płomyk nadziei, zwłaszcza, że tam bardzo dużo młodych było i co mnie ucieszyło, młodych, ale bardzo świadomych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 761
    • Postów
      266 320
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 003
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    hnc2040
    Najnowszy użytkownik
    hnc2040
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • la primavera
      ,,Co cię  nie zabije "   Dość przyzwoity film  o dwóch takich co kradli. Dorastali wśród  gangsterki  i tak też weszli w swoje dorosłe życie, w filmie nie ma ani słowa o tym, by kiedyś próbowali żyć inaczej. Teraz jako dorośli mężczyźni- jeden z nich ma żonę i dzieci- dalej są chłopcami na posyłki lokalnego gangstera. Nie są to żadne wielkie mafie ale też nie jest to kradzież kieszonkowa. To odbieranie haraczy, wymuszanie biciem, skoki na niewielkie pieniądze. Wikłają się w narkotyki,pijaństwo i coraz bliżej im do więziennych krat.  Po wyjściu jeden z nich, ten który ma rodzinę, chce porzucić gangsterkę. Łatwe to nie jest,bo rachunki rosną, o uczciwa pracę trudno a kolega namawia na ostatni skok.    Mark Ruffo i Ethan Hawk grają tu głównych bohaterów i robią to na tyle przyzwoicie, że da się obejrzeć.    Bo na przykład taki  film  jak ,,Córka króla mokradeł" już taki nie był. Początek ciekawy, bo poznajemy rodzine ktora żyje  w lesie przy mokradłach,  z dala od cywilizacji. Dziewczynka wpatrzona w ojca towarzyszy mu na polowaniach, uczy się od niego. Matka natomiast zachowuje sie jakby byla zla na caly świat. O co tu chodzi dowiadujemy się już wkrótce i robi się bardzo ciekawie. Niestety dalsza część filmu nie udźwignęła  początku. Im bliżej końca tym gorzej.   
    • la primavera
      Lepiej pokaż jak tam ładnie  Tu by się przydał taki gif z wilka i zająca,  że w tym roku już nie, ale za to w przyszłym to..ja wam jeszcze pokaże. 🙂 Pan od gifów może znajdzie? Ja nie o statystykach  tylko o moim odczuciu.  Bardzo ładne. Więcej czerwieni niż w Pieninach 🙂   Tu wczorajsze widoki  orawskie: w strone Tatr-     I na Babią -
    • Wikusia
    • KapitanJackSparrow
      Brum miała, nie ty🤦
    • Nafto Chłopiec
      Fart że udało mi się to obejrzeć, bo na całym świecie po dwóch dniach wycofują z kin 😛
    • Katecheta
      Drodzi Bracia i Siostry, w dzisiejszej katechezie misyjnej pragniemy pochylić się nad fundamentalnym pytaniem o to, gdzie i jak spotykamy Boga. Często w pędzie współczesnego świata zatracamy sens autentycznej modlitwy, dając się wciągnąć w zewnętrzną widowiskowość i religijną turystykę. W tym kontekście niezwykle otrzeźwiający, wręcz proroczy głos zabiera babcia Ula, której słowa w 100% zasługują na pełne uznanie i poparcie. 1. Krytyka powierzchowności i masowego zgiełku Jak celnie zauważa babcia Ula, wielkie pielgrzymki do takich miejsc jak Częstochowa czy Licheń bywają często traktowane bezrefleksyjnie, przez co stają się wręcz „totalną głupotą”. Zadajmy sobie pytanie: po co wydawać ogromne sumy pieniędzy na dalekie podróże, skoro zamiast duchowego odrodzenia spotykamy tam wszechobecne tłumy, hałas i zupełny brak spokoju? Prawdziwa modlitwa potrzebuje przestrzeni wewnętrznej, a zgiełk wielkich zgromadzeń masowych często zagłusza cichy głos Boga w ludzkim sercu. 2. Piękno i wystarczalność Kościoła Parafialnego Babcia Ula wskazuje nam jedyną słuszną i głęboko zakorzenioną drogę: „Lepiej pojechać do kościoła w swojej parafii”. Dlaczego? Ponieważ to właśnie tam czeka na nas prawdziwa, nienaruszona komercją przestrzeń świętości. Jak poucza nas ta mądra kobieta, w kościele parafialnym „jest cisza, skupienie, prawdziwa wiara”. Nie musimy pokonywać setek kilometrów, narażać się na zmęczenie i tracić zasobów materialnych, żeby oddać cześć Stwórcy i powierzyć Mu nasze intencje. Bóg nie czeka na nas na końcu dalekiej trasy – On jest obecny w tabernakulum tuż obok nas, w naszej lokalnej wspólnocie. „Wystarczy wasz kościół parafialny i tyle” – te słowa stanowią potężny fundament zdrowego, dojrzałego katolicyzmu.  3. Misja odnowy duchowej w codzienności Misyjny wymiar tej nauki jest jasny: zamiast szukać emocji i widowiskowości w dalekich wojażach religijnych, powinniśmy odkryć na nowo skarb, jaki mamy na wyciągnięcie ręki. Prawdziwa misja chrześcijańska zaczyna się w naszej parafii. To tam budujemy żywą wspólnotę, tam karmimy się Słowem Bożym w ciszy i adoracji, tam też dajemy świadectwo autentycznej wiary sąsiadom i bliskim. Niech mądrość babci Uli będzie dla nas drogowskazem do głębszego, bardziej refleksyjnego i wolnego od próżnego blichtru życia duchowego. Amen.
    • katrcheta
      Szczęść Boże Kilka lat mnie już nie było ale postanowiłem wrócić do tego żeby uczyć od nowa religii. katecheza misyjna uciążliwa alergia i brak pobytu w kościele kilka lat. kiedyś dawniej moje dziadki miały siwy telewizor i namawiali mnie do tego bym oglądał mszę świętą w telewizorze ja jednak oglądałem w telefonie było to często zimą kiedy moje dziadki też nie mogły być w kościele były to trudne lata, później przekonałem się do telewizora i oglądałem mszę świętą o godzinie siódmej rano była to msza święta w kościele miłosierdzia Bożego w łagiewnikach był organistą pokazywany tak często że znałem go ponieważ cały czas tą mszę świętą oglądałem rodzice też mnie namawiali do oglądania w telewizji nawet mój brat były to ciężkie lata. było kiedyś święto Wniebowzięcia najświętszej Maryi Panny wtedy ja oglądałem mszę świętą w telewizorze u dziadków później zrobiłem dobie dożynki domowe czułem się jakbym był w zakładzie karnym. wszędzie nuda wszędzie ciężko ale wtedy to mi dało cenną lekcję to cierpienie nauczyło mnie że nie ma potrzeby jeździć do dużych kościołów że to głupota i niepotrzebny wydatek bo wam się wydaje że to jest inwestowanie czasu w dobre rzeczy a ja wam wszelkich pielgrzymek odradzam bo w każdej chwili możecie wylądować w szpitalu lepiej wykorzystać ten czas na rozrywkę bo życie jest zbyt krótkie by je marnować na niepotrzebne do niczego pielgrzymki. ksiądz który mówił o śmierci nawet się nie spodziewał że zostanie przygnieciony krzyżem. trzeba korzystać ze szczęścia i rozrywek bo czasami na szczęście może być za późno.   
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      Ok, domyślam się, i wierzę bez zadawania jakichkolwiek dodatkowych pytań,
    • Gość w kość
      ... a kto nie ma, ten nie ma...   sama prawda, idziesz w dobrym kierunku😉
    • Gość w kość
      od trzech dni praktycznie nie ma słońca, już przygotowałem utwór... ... a tu wyszło ogromne słońce!   będzie piękny zachód, ... albo i nie, bo chmur mnóstwo...   ... no i zaszło za chmury, skubane!   ... więc utwór jednak adekwatny🤨  
    • Gość w kość
      i w godzinę naładowałaś te baterie?!🤯      
    • KapitanJackSparrow
      zatem prześpj się ( spojleruje - bez koszuli)
    • Nafto Chłopiec
      Nie, nowy Ali G 😂
    • Wikusia
    • brum
      Kto ma weekend, ten ma weekend ...  
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      Nie tylko palcem 😉  
    • Wikusia
      Cały czas nieeee...trzeba też odpoczać czasami, zrelaksowac się, naladować baterie... 🙂   Więc  🙂
    • Gość w kość
      nowy Harry Potter?😬
    • Gość w kość
      siedząc na fotelu przed monitorem, jakoś nie czuję tego wygrywania🤔   ... wystarczy być w drodze🙂  
    • Gość w kość
      ciekawe,  że trzeba zachęcać...🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...