Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
to miała być Czantoria,
ale byłem z ludźmi, którzy nie chodzą po górach,
niewiele zabrakło,
ale musiałem zawrócić🙄
to jedna z tych rzeczy,
kiedy nie narzekam,
to mnie dodatkowo nakręca i motywuje,
nawet się nie zatrzymałem,
starałem się wyrównać oddech...
... i dopiero na Równicy pozwoliłem sobie odetchnąć
coś w tym jest,
zazwyczaj takie zawałowe samopoczucie miałem tylko podczas podchodzenia,
podczas biegu, kiedy już się rozpędzę, to później utrzymanie tempa nie jest takim szokiem dla organizmu,