Skocz do zawartości


Chi

Chi

Polecane posty

KapitanJackSparrow
Napisano (edytowany)
4 godziny temu, 4 odsłony ironii napisał:

Nic dodać, nic ująć ? 

Oczywiście ? też nie lubię się bać, chyba niewiele osób lubi ?

 

Mnie do wskoczenia do wody (bez instruktora nad głową),  zmusiłaby chyba jedynie sytuacja, w której musiałabym ratować tonące, własne dziecko. Pod warunkiem, że strach by mnie nie sparaliżował do tego stopnia, że utonęlinuśmy oboje ? a obawiam się, że tak by właśnie było ?

Odradzam ci ratowanie w tej sytuacji. Nawet dobrze pływające osoby będą miały problem z ratowaniem tonącego. Lepiej wykorzystać ten czas do wezwania pomocy. Osobiście dwa razy spotkała mnie taka sytuacja. To mega trudne. We dwóch chłopa udało nam się docholować kumpla a był z niego kawał chłopa. Na szczęście szybko znaleźliśmy grunt bo by nas wciągnął pod wodę. Nieludzka siła wstępuje u ratowanego i trzeba być wyszkolonym jak sobie radzić. Drugi przypadek to dziecko. Tu było prościej bo był już słaby i pod wodą, jego ojciec krzyczał do brzegu płynąć na otwartym jeziorze. Na brzegu chichy śmichy i coś mnie tknęło że źle się dzieje... sądziłem że on tonie..ale płynął wołając...i wtedy po linii ujrzałem dziwną kotłowaninę wody i to był impuls. Puściłem się w to miejsce i wyciągnąłem mu dzieciaka. Wołał bo pilnował dzieci ale odpłynęło mu się za daleko by zdążyć. No. 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Chi

 

 

Kapitanie wbiłeś mi się w budowanie napięcia ;)

No ok. To w takim razie na dobranoc. Moja kolejna sympatia ;)  Która opowie Wam dlaczego wato być niegrzecznym

 

Snów kolorowych

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
8 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Odradzam ci ratowanie w tej sytuacji. Nawet dobrze pływające osoby będą miały problem z ratowaniem tonącego. Lepiej wykorzystać ten czas do wezwania pomocy. Osobiście dwa razy spotkała mnie taka sytuacja. To mega trudne. We dwóch chłopa udało nam się docholować kumpla a był z niego kawał chłopa. Na szczęście szybko znaleźliśmy grunt bo by nas wciągnął pod wodę. Nieludzka siła wstępuje u ratowanego i trzeba być wyszkolonym jak sobie radzić. Drugi przypadek to dziecko. Tu było prościej bo był już słaby i pod wodą, jego ojciec krzyczał do brzegu płynąć na otwartym jeziorze. Na brzegu chichy śmichy i coś mnie tknęło że źle się dzieje... sądziłem że on tonie..ale płynął wołając...i wtedy po linii ujrzałem dziwną kotłowaninę wody i to był impuls. Puściłem się w to miejsce i wyciągnąłem mu dzieciaka. Wołał bo pilnował dzieci ale odpłynęło mu się za daleko by zdążyć. No. 

To musi być niesamowite uczucie uratować komuś życie, prawda? Podziwiam ?

Kiedyś ratownik powiedział mi właśnie coś podobnego, że żeby ratować tonącego, trzeba być pewnym pływakiem, bo tonący ratując się, może wciągnąć ratującego pod wodę. 

9 godzin temu, Chi napisał:

Dlaczego nie ma tu nikogo niegrzecznego ? :O

Bo tu same ?

 

I piątkowe dzień dobry ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
15 godzin temu, Arkina napisał:

Muszę się przyczepić ?

Oj nie zwisa bo gdyby tak było to by sam odpuścił ale musi trzymać w szachu i gdy tylko wyczuje korzystne podłoże to będzie nami rządził, manipulował naszymi decyzjami i reakcjami. 

Lęk to spryciarz i wie co robi. Wie jak ustawić nas pod siebie...

Z lękiem walka jest trudna ale można się z nim oswoić i pozwolić mu być. Częste obcowanie z nim i zauważenie, że jakby nie dzieje się nic złego przekonuje nas, że nie ma tak naprawdę czego się bać. Strach ma tylko wielkie oczy. Dobra koniec mundrosci moich ?

 

A czepiaj się na zdrowie :D Przecież dyskusje biorą się właśnie z różnicy poglądów ;) 

Widzisz, ja uważam, że dodatkowa personifikacja swoich leków z pewnością nie pomaga w ich pokonywaniu. Bo wtedy tym bardziej stawiamy je niemal na równi ze sobą. A tak, to jakaś emocja, bliżej nieokreślona energia. Ktoś inny powie, że to właśnie łatwiejsze, bo wyobrażając sobie lęk jako człowieka, można mu, chociażby w wyimaginowany sposób, ale przywalić, zwizualizować to sobie :D Ile ludzi, tyle opinii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 godziny temu, Helenka Zy napisał:

A czepiaj się na zdrowie :D Przecież dyskusje biorą się właśnie z różnicy poglądów ;) 

Widzisz, ja uważam, że dodatkowa personifikacja swoich leków z pewnością nie pomaga w ich pokonywaniu. Bo wtedy tym bardziej stawiamy je niemal na równi ze sobą. A tak, to jakaś emocja, bliżej nieokreślona energia. Ktoś inny powie, że to właśnie łatwiejsze, bo wyobrażając sobie lęk jako człowieka, można mu, chociażby w wyimaginowany sposób, ale przywalić, zwizualizować to sobie :D Ile ludzi, tyle opinii. 

To zależy o jakim poziomie lęku rozmawiamy ale nie ma co się zagłębiać aż tak bardzo w sumie. 

 

Dawno tego nie słyszałam

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

 

 

Dobry wieczór

 

Pewnie śpicie. Ja dopiero mogę usiąść w spokoju i porobić ....nic.

 

Trochę się nazbierało przez cały dzień ciekawych muzycznych smaczków.

 

Pierwszy dłuższy, bo idę do wanny  :D

 

Uwielbiam ten ich wspólny projekt. Na koncercie w Palladium stałam przed sceną i musiałam trzymać się barierek, żeby nie odlecieć ;)

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii

Dobry wieczór ?

Nieeee, nie śpimy. Tzn ja nie śpię, bo jak reszta, to nie wiem ? 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

 

 

 

 

 

 

 

7 minut temu, 4 odsłony ironii napisał:

Dobry wieczór ?

Nieeee, nie śpimy. Tzn ja nie śpię, bo jak reszta, to nie wiem ? 

 

 

 

Hej. Ja też jeszcze chwila. Gary się gotują wstępnie i słucham co tam nowego dzisiaj w nutach zadali.

 

Lubisz carpaccio z buraka ?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
6 minut temu, Chi napisał:

 

 

 

 

 

 

 

Hej. Ja też jeszcze chwila. Gary się gotują wstępnie i słucham co tam nowego dzisiaj w nutach zadali.

 

Lubisz carpaccio z buraka ?

U mnie jeszcze pralka śmiga ?

 

Lubię ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Przed chwilą, 4 odsłony ironii napisał:

U mnie jeszcze pralka śmiga ?

 

Lubię ?

Ja też. Idę jutro na grillowanie w dużym gronie i konstruuje jakieś pomysły sałatkowe.

 

Kalinowskiego lubisz ?  :D Gdybym była jakieś dwadzieścia lat młodsza to pewnie zostałabym jego stalkerką haha 

 

 

 

 

No to jeszcze raz ;)

 

 

 

;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
5 minut temu, Chi napisał:

Ja też. Idę jutro na grillowanie w dużym gronie i konstruuje jakieś pomysły sałatkowe.

 

Kalinowskiego lubisz ?  :D Gdybym była jakieś dwadzieścia lat młodsza to pewnie zostałabym jego stalkerką haha 

 

 

 

 

No to jeszcze raz ;)

 

 

Szczerze mówiąc, to pierwszy raz słyszę ? ale muszę przyznać, że pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. 

 

Generalnie bardzo lubię buraki ? dobry pomysł z tym carpaccio, bo wielu osobom smakuje. Zamówiłaś pogodę na tego grilla? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, 4 odsłony ironii napisał:

Szczerze mówiąc, to pierwszy raz słyszę ? ale muszę przyznać, że pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. 

 

Generalnie bardzo lubię buraki ? dobry pomysł z tym carpaccio, bo wielu osobom smakuje. Zamówiłaś pogodę na tego grilla? ?

Też lubię buraki. Robisz zakwas z buraków ?

 

 

Czarownicę pytasz o pogodę ?

 

Będzie padać poza domkiem z grillem ;)

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
3 minuty temu, Chi napisał:

Też lubię buraki. Robisz zakwas z buraków ?

 

 

Czarownicę pytasz o pogodę ?

 

Będzie padać poza domkiem z grillem ;)

 

 

 

 

 

 

Robię. Ale tylko na barszczyk. Nie piję go, choć wiem jakie ma właściwości, bo w tej postaci już mniej mi podchodzi. A Ty lubisz taki zakwas? 

 

Ciekawe jaka u mnie będzie jutro pogoda ? mam wolną sobotę, to pewnie będzie padać ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 minutę temu, 4 odsłony ironii napisał:

Robię. Ale tylko na barszczyk. Nie piję go, choć wiem jakie ma właściwości, bo w tej postaci już mniej mi podchodzi. A Ty lubisz taki zakwas? 

 

Ciekawe jaka u mnie będzie jutro pogoda ? mam wolną sobotę, to pewnie będzie padać ?

 

 

Będzie padać w kratkę. Podmucham, ale łap chwile wolne od chmur ;)

 

Lubię, ale mój zakwas kisi się po dwa miesiące. Buraki po takim czasie chrupią jak młoda marchewka, a zakwas smakuje jak krew ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
4 minuty temu, Chi napisał:

Będzie padać w kratkę. Podmucham, ale łap chwile wolne od chmur ;)

 

Lubię, ale mój zakwas kisi się po dwa miesiące. Buraki po takim czasie chrupią jak młoda marchewka, a zakwas smakuje jak krew ;)

 

 

 

 

 

Dziś było cudnie, mogłoby się powtórzyć jutro ? z tym padaniem w kratkę, to jestem za. W dzień słońce, a w nocy może padać ? to byłaby taka duuuza krata ? 

 

Buraki z zakwasu to też chrupię z przyjemnością ? ale aż tak długo nie kiszę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 minutę temu, 4 odsłony ironii napisał:

Dziś było cudnie, mogłoby się powtórzyć jutro ? z tym padaniem w kratkę, to jestem za. W dzień słońce, a w nocy może padać ? to byłaby taka duuuza krata ? 

 

Buraki z zakwasu to też chrupię z przyjemnością ? ale aż tak długo nie kiszę 

 

Cudnie ? Cudnie ? A u mnie padało. Oddawaj pogodę :D 

Ja kiszę różne rzeczy ;) I eksperymentuję... na sobie i bogu ducha winnych ;)

 

 

 

 

 

 

Ukołysane dobrej nocy ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, Chi napisał:

a zakwas smakuje jak krew ;)

no!

to rozumiem,

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
8 godzin temu, Chi napisał:

 

Cudnie ? Cudnie ? A u mnie padało. Oddawaj pogodę :D 

Ja kiszę różne rzeczy ;) I eksperymentuję... na sobie i bogu ducha winnych ;)

 

 

 

 

 

 

Ukołysane dobrej nocy ;)

 

 

Chyba właśnie sobie poszła ? dotarła chociaż do Ciebie, czy się zgubiła po drodze? 

Ale co mi było wczoraj z tych cudowności, kiedy widziałam je jedynie przez okno. Dziś mi potrzeba słońca, to postanowiło sobie zniknąć ? 

 

Ja kiedyś kisiłam sobie takie miksy warzyw w słoikach. Super to było do mięsa z grilla na przykład. 

 

Dzień dobry deszczowo ?️

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 godzin temu, Gość w kość napisał:

no!

to rozumiem,

 

 Wampirek ? :D

1 godzinę temu, 4 odsłony ironii napisał:

Chyba właśnie sobie poszła ? dotarła chociaż do Ciebie, czy się zgubiła po drodze? 

Ale co mi było wczoraj z tych cudowności, kiedy widziałam je jedynie przez okno. Dziś mi potrzeba słońca, to postanowiło sobie zniknąć ? 

 

Ja kiedyś kisiłam sobie takie miksy warzyw w słoikach. Super to było do mięsa z grilla na przykład. 

 

Dzień dobry deszczowo ?️

 

 

 

Szukam cholery od rana i u mnie też jej nie ma. Znaczy jest ale nie koniecznie ta oczekiwana ;)

 

Kiszonki robię na bieżąco i jem ot tak. Staram się dorzucać coś sfermentowanego jak najczęściej do posiłków  wszelkich.

 

Teraz królują już ogórki, rzodkiewki, młoda marchewka i kalarepka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
2 godziny temu, Chi napisał:

 Wampirek ? :D

 

Szukam cholery od rana i u mnie też jej nie ma. Znaczy jest ale nie koniecznie ta oczekiwana ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Najgorsze jest to, że jest zimno ?

2 godziny temu, Chi napisał:

Kiszonki robię na bieżąco i jem ot tak. Staram się dorzucać coś sfermentowanego jak najczęściej do posiłków  wszelkich.

 

Teraz królują już ogórki, rzodkiewki, młoda marchewka i kalarepka

U mnie (poza barszczem na zakwasie), to jednak dość rzadko. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
5 minut temu, 4 odsłony ironii napisał:

Najgorsze jest to, że jest zimno ?

U mnie (poza barszczem na zakwasie), to jednak dość rzadko. 

 

 

 

A ja wprowadziłam taki "nawyk" i staram się go pielęgnować. Jesteśmy tym co mamy w jelitach ;)

Jakieś słońce próbuje się u mnie przebić.  Oby nie padało chociaż, bo właśnie dostałam zlecenie na skopani kawałka ogrodu pod arbuzy, które sama wymyśliłam :O A później lecę popływać w nagrodę, bo mi dzisiaj basen otwierają w końcu :)  

 

 

 

 

;)

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
37 minut temu, Chi napisał:

 

A ja wprowadziłam taki "nawyk" i staram się go pielęgnować. Jesteśmy tym co mamy w jelitach ;)

 

Bardzo dobry nawyk. Mnie niestety kiszonki nie służą. 

37 minut temu, Chi napisał:

Jakieś słońce próbuje się u mnie przebić.  Oby nie padało chociaż, bo właśnie dostałam zlecenie na skopani kawałka ogrodu pod arbuzy, które sama wymyśliłam :O A później lecę popływać w nagrodę, bo mi dzisiaj basen otwierają w końcu :)  

Dla tych arbuzów, to musisz jednak zamówić lepsza pogode ?

 

Ja tak zmarzłam na zakupach, że po powrocie zaszyłam się pod kocem z herbatą ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 725
    • Postów
      262 798
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      976
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    JeffreyZot
    Najnowszy użytkownik
    JeffreyZot
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      Spójrz na to z innej strony, masz ponad sto lat i wciąż masz branie bo  Cię ktoś rozbiera ☺️
    • Vitalinka
      W sklepie, w moim przypadku to niemożliwe🙂 Nie ma takiej opcji😄     ...a czy ktoś z Was zgubił się kiedyś w lesie?🙂      
    • Vitalinka
      Juglon jest substancją toksyczną, ale dla człowieka stanowi zagrożenie głównie w przypadku długotrwałego narażenia na duże dawki lub bezpośredniego kontaktu z zielonymi częściami orzecha włoskiego. Może powodować stany zapalne skóry, a spożywany w nadmiarze uszkadzać wątrobę. W normalnych warunkach (np. jedzenie orzechów) jest bezpieczny.    Mam informacje, o którą mi chodziło. Zastanawiał mnie bowiem fakt, gotowania orzechów włoskich przed spożyciem, są one wtedy po prostu smaczniejsze, a nastraszyłam się, ze może przy okazji robię sobie inhalację z juglonu😄   Czyli jest on w zielonych częściach ufff... ale to też warto wiedzieć, natura jest zbawienna, ale tez niebezpieczna.
    • Vitalinka
      Coś mnie rozbiera, mam jakieś małe dreszcze i takie uczucie chropowatości w gardle co już sto lat nie miałam, takie rozbicie...chyba jakieś przeziębienie przez tę zmienną pogodę... Jak to mówiła moja babcia: przyszła kryska na Matyska☹️🤷‍♀️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Naprawdę! Nigdy o niej nie słyszałam, teraz czytam. 
    • Vitalinka
      Juglon – organiczny związek chemiczny z grupy barwników chinonowych. Wykazuje właściwości allelopatyczne. Występuje w liściach, korzeniach i łupinach orzechów. W orzechu włoskim juglon występuje w świeżych liściach, a w trakcie ich usychania zanika w wyniku polimeryzacji[3][4]. Orzech czarny wydziela juglon przez korzenie, powodując spowolnienie wzrostu lub nawet obumieranie innych roślin. Juglon blokuje enzymy metaboliczne w roślinach, oddychanie mitochondrialne i fotosyntezę[5][6]. Strefa wydzielania juglonu może rozciągać się w promieniu do kilkudziesięciu metrów. Wrażliwość na juglon wykazują także zwierzęta, np. konie reagują alergicznie na łuski i trociny z drewna orzecha czarnego, używane do ściółkowania podłoża w stajniach. Pewne ilości juglonu zawierają także łupiny, kora i liście. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Stanu Ohio dowiodły, że w wyniku kompostowania liści orzecha czarnego, toksyna w nich zawarta ulega rozkładowi w kontakcie z powietrzem, wodą i bakteriami w ciągu dwóch do czterech tygodni. Przy utrudnionym dostępie do powietrza – w glebie rozkład trwa do dwóch miesięcy. Kompost z orzecha można testować sadząc w nim wrażliwe na juglon siewki pomidorów[7].   * z wikipedii   i jeszcze to:     Rośliny allelopatyczne to gatunki, które wydzielają do środowiska (gleby, powietrza) specyficzne substancje chemiczne. Związki te mogą wpływać hamująco lub stymulująco na wzrost, rozwój i kiełkowanie innych organizmów (innych roślin, grzybów czy bakterii) w ich bezpośrednim sąsiedztwie. [1] Główne typy oddziaływań Allelopatia dodatnia: Wspiera rozwój sąsiadujących roślin, poprawia ich smak, chroni przed szkodnikami lub przyciąga owady zapylające. Allelopatia ujemna: Substancje jednej rośliny działają toksycznie na inną, hamując jej wzrost, osłabiając ją lub nawet powodując obumarcie (zjawisko tzw. „samozapętlenia” lub walki o przestrzeń). [1, 2, 3, 4] Przykłady w uprawach (dobre i złe sąsiedztwo) Wykorzystanie wiedzy o oddziaływaniach roślin ułatwia uprawę ogrodu bez użycia sztucznej chemii: [1] Pozytywne (sprzymierzeńcy) 🤝 [1, 2, 3]Negatywne (wrogowie) ⚔️ Marchew i cebula (chronią się wzajemnie przed szkodnikami: połyśnicą i śmietką)Pomidory i ziemniaki (zwiększają ryzyko przenoszenia zarazy ziemniaczanej) Pomidory, czosnek i bazylia (czosnek odstrasza szkodniki, bazylia poprawia smak)Orzech włoski i większość warzyw/krzewów (wydziela juglon, który hamuje wzrost wielu roślin) Ogórki i koper (poprawiają swój wzrost i smak)Cebula i groch (cebula hamuje wzrost roślin strączkowych)    
    • Vitalinka
      A to co? gdzie się można do tego odnieść?   ale skąd to się bierze? w czego skład wchodzi?
    • Nomada
      Do tej czynności potrzebny jest banknot, mamy kłopot, posiadam jedynie bilon ;  )
    • Nomada
      Gdzieś pomiędzy to obszar tak rozległy że zgubić się łatwo, ale kawiarnia Cię uratowała i byle nie na plotki, w żadnej formie nie trawię.   Liczę że to zdrowy egoizm ;  ) Ciekawe, że w teledysku jest scena z mojego obrazu.   że, że, że, tak, od dziś lubię że i będę tego spójnika nadużywać, jeśli pozwolisz ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Taka sytuacja 😅😁
    • Nomada
      Dziś juglon   Właściwości juglonu i możliwe ich wykorzystanie Juglon wpływa niekorzystnie nie tylko na większość roślin, lecz także na niektóre zwierzęta. Za przykład mogą tutaj posłużyć konie, które reagują alergicznie na, używane do ściółkowania podłoża w stajniach, łuski i trociny z orzecha czarnego [19].  Ponadto juglon działa uspokajająco na ryby i ssaki. Związek ten hamuje również pracę mitochondriów w mięśniach skrzydłowych owadów oraz rozwój ich larw [5]. Większość substancji biologicznie czynnych budzi zainteresowanie człowieka. Poznanie możliwych efektów działania juglonu pozwoliło na wykorzystanie go lub próby wykorzystania w różnych dziedzinach życia człowieka. Rozwój biotechnologii otwiera nowe możliwości dla podniesienia efektywności i skuteczności alleopatii i wykorzystania jej, jako alternatywnej metody ochrony roślin użytkowych. Walka z zachwaszczeniem upraw w 2 połowie XX wieku opierała się głównie na stosowaniu herbicydów syntetycznych. Wzmożone użycie tego typu środków w rolnictwie spowodowało wzrost liczby roślin odpornych na ich stosowanie, a ponadto wywołało zagrożenie dla środowiska wynikające z nagromadzania się chemikaliów w glebie i wodach. Zrodziła się zatem potrzeba stworzenia herbicydów przede wszystkim o wysokim stopniu bezpieczeństwa zarówno dla środowiska, jak i dla człowieka. Różnorodność allelopatyków może stanowić podstawę do konstruowania na ich bazie środków ochrony roślin, jednym z proponowanych w tym celu substancji jest właśnie juglon [4]. 5 – hydroksy – 1,4 – naftochinon znalazł swoje zastosowanie również w medycynie. Posiada on właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe. Jest on jednym z najsilniejszych związków antyseptycznych w przyrodzie, w związku z tym jest stosowany w walce z pasożytami układu pokarmowego, jak np. owsiki, czy glisty, jak również w leczeniu zakażeń bakteryjnych skóry i grzybic [19]. Juglon zapobiega wzrostowi bakterii odpowiedzialnych za rozwój próchnicy (Streptococcus mutans i Streptococcus sanguis) oraz patogenów przyzębowych (Porphyromonas gingivalis i Prevotella intermedia) [17]. Hamuje również replikację wirusa HIV – 1, poprzez inhibicję aktywności rybonukleazy H [2]. Chinony są jedną z największych dotychczas poznanych grup środków przeciwnowotworowych. Dotychczasowa wiedza na temat tej grupy wykorzystywana jest do tworzenia nowych leków przeciwnowotworowych, wykazujących większą selektywność i pozwalających na bardziej racjonalne zastosowanie w terapii. Także juglon wykazuje działanie cytotoksyczne na różnorodne komórki nowotworowe. Udokumentowano jego hamujący wpływ na tworzenie azoksymetanu, czynnika wywołującego nowotwór jelita grubego u szczurów F344. Badania wykazały, że juglon jest silnym inhibitorem izomerazy peptydylowo – propylowej Pin1, a zahamowanie aktywności tej izomerazy powoduje zatrzymanie cyklu komórkowego różnego typu komórek nowotworowych i skierowanie ich na drogę apoptozy [17]. Zastosowanie 5 – hydroksy – 1,4 – naftochinonu wywołuje efekty cytotoksyczne i genotoksyczne w stosunku do komórek nowotworowych. Obecność tej toksyny powoduje śmierć komórek na drodze apoptozy lub nekrozy, najprawdopodobniej na skutek indukcji stresu oksydacyjnego, uszkodzenia błony komórkowej oraz oddziaływania klastogenicznego, powodującego pęknięcia chromosomów. Ponadto hamuje on aktywność polimerazy II RNA a także innych białek enzymatycznych, poprzez inaktywację grup tiolowych. Juglon oddziałuje na komórki wielokierunkowo, wiadomo również, że wykazuje on działanie komórkowospecyficzne, jednakże dokładny mechanizm tego działania pozostaje niejasny [12].   Bardzo ciekawa substancja.
    • Nomada
    • Vitalinka
      Też piję kawę i przysięgam, że wczoraj myślałam, żeby wstawić tu tę piosenkę. Czytasz mi w myślach🙂
    • Vitalinka
      🤗  
    • Nafto Chłopiec
      Też mam z zeszłego roku. W tym też pobiegnę, akurat ostatni sprawdzian przez Półmaratonem będzie.
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      to wybierz te bawełniane🙂
    • Vitalinka
      No co Ty ja nie jestem jakimś zboczeńcem co się tuli do koszulek obcego faceta, jakimś fetyszystą netowym czy coś, ja jestem w tych względach normalna...     ...ma przywieźć te nieużywane😄😉
    • Gość w kość
      ale chyba nie ta najnowsza?😬
    • Gość w kość
      ostatnio nie używam🤨
    • Gość w kość
      i były, już mam😎
    • Gość w kość
      są moje, nie mogą być zwykłe🤨   poza tym to zazwyczaj koszulki techniczne, a więc poliester, niedobre do spania,
    • Gość w kość
      moja też🤨 w końcu to moje pierwsze góry, (nie wliczam czasów szkolnych, bo to było takie... całkowicie nieświadome) i w zasadzie wciąż numer 1,   same białe i czarne plamy! to jest, powiedzmy, taka moja słabość, dużo chodzę, ale wciąż dość nieświadomie,   zazwyczaj na miejscu coś tam ambitnego wyszukuję, ambitnego pod względem kilometrażu, lubię chodzić🤷‍♂️ no, i wtedy mniej więcej wiem gdzie idę, co widzę... ale po powrocie jakoś zapominam te wszystkie... nazwy,   za to kiedy wracam w Karkonosze, to oczywiście przypominam sobie, że kiedyś tu byłem, tędy szedłem...   a więc jasnym jest, że jeszcze wiele nie widziałem, tym bardziej, że dotychczas zawsze były to wędrówki jednodniowe z każdorazowym powrotem do hotelu, a zazwyczaj stacjonuję w Szklarskiej, a w 1 dzień stamtąd wszystkiego zobaczyć się nie da,   mam specyficzną wyobraźnię, która podsuwa mi czarne scenariusze, a podczas wspinania łatwiej o czarnowidztwo,   zrozumiałem, że wolę chodzić po górach, kiedy raz wyjątkowo pojechałem w Tatry, zobaczyłem co znaczy termin: ekspozycja😬   rzadko widzę informację, że ktoś zginął w Karkonoszach,  a w Tatrach... takie rzeczy na mnie działają... a ja chyba wciąż chcę żyć!🤨   ... kawą się cieszyć😋  
    • KapitanJackSparrow
      Ma przesłać używane dopiero co? 😅
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...