Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
alan

cenzura pod pretekstem pandemii COVID-19

Polecane posty

alan

Od samego początku pandemii trwa cenzurowanie wypowiedzi tak w telewizjach reżimowych jak i na platformach YouTube, Twitter, Facebook, Google. Prowadzi to do manipulacji wiedzą, oraz sprzyja dezinformacji. Nie miało by to dużego znaczenia kiedy dotyczyłoby to osób, które wypowiadają się na tematy niezwiązane z własnym zawodem czy osiągnięciami naukowymi. Moderowane czy niejednokrotnie usuwane są wypowiedzi ludzi nauki, profesorów, lekarzy, czy specjalistów z danych dziedzin. To budzi sprzeciw lecz i on jest skutecznie tłumiony i pomijany w środkach masowego przekazu. Tak by przeciętny Kowalski nie miał o niczym pojęcia. Tak by ogólnie przyjęta narracja nie odbiegała od przyjętych założeń. Te wypowiedzi nie zostały pokazane w żadnej telewizji. Niech ktoś nie liczy, że będę skłonny streszczać 16 minutowe nagranie. Leniwym pozostaje czarne pudełko.

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Medyk nie może praktykować, ponieważ zagraża zdrowiu, a nawet życiu ludzi, jeśli bagatelizuje Covid. 

Dalej nie oglądam, bo to strata czasu. 

Lekarz powinien opierać się na badaniach, nawet, jeśli są sprzeczne z jego przypuszczeniami, a nie domysłach. 

Jakby twoja babcia trafiła do takiego lekarza i w wyniku zbagatelizowania objawów umarłaby, nadal dziwiłbyś się, że została pozbawiona prawa do wykonywania zawodu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 godziny temu, Maybe napisał:

Medyk nie może praktykować, ponieważ zagraża zdrowiu, a nawet życiu ludzi, jeśli bagatelizuje Covid. 

Dalej nie oglądam, bo to strata czasu. 

Lekarz powinien opierać się na badaniach, nawet, jeśli są sprzeczne z jego przypuszczeniami, a nie domysłach. 

Jakby twoja babcia trafiła do takiego lekarza i w wyniku zbagatelizowania objawów umarłaby, nadal dziwiłbyś się, że została pozbawiona prawa do wykonywania zawodu? 

Nie znasz sprawy i piszesz głupoty. Akurat ta osoba zna się doskonale na medycynie i opiera się na badaniach.

Prawa do wykonywania zawodu nie powinno się odbierać jeżeli samemu się go nie dało. To podważa autorytet tych, co je wydali. Jeżeli ktoś popełnił błąd to zgodnie z prawem ponosi za to konsekwencje karne, finansowe i tyle. Odbieranie praw zawodowych jest bezprawne. Izby lekarskie same sobie ustaliły takie prawa i działają ponad prawem.

O Covid-19 też nic nie wiesz i jak na razie dbasz by dalej nic nie wiedzieć. Widza przez ostatnie kilka miesięcy istotnie się powiększyła na skutek m.in badań, czy praktyk lekarskich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Nie zauważyłam nic, co by Maybe napisała było głupotą. To bardzo realne spojrzenie na sprawę.

I z pewnością nie są to głupoty. W pierwszym Twoim poście Alan, także pełna zgoda aczkolwiek należy wziąć pod

uwagę to, że wielu lekarzy milczy, właśnie z tego powodu, że boją się, że zostaną wyeliminowani za ujawnienie tego, co

sądzą o wirusie. Jak też sam zauważyłeś, filmiki czy wypowiedzi lekarzy, mówiący/ piszący otwarcie o Covid- 19, są

usuwane i to notorycznie. Zostaje do oceny jedynie propaganda siejąca zamęt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
14 minut temu, hogan napisał:

Nie zauważyłam nic, co by Maybe napisała było głupotą. To bardzo realne spojrzenie na sprawę.

I z pewnością nie są to głupoty. W pierwszym Twoim poście Alan, także pełna zgoda aczkolwiek należy wziąć pod

uwagę to, że wielu lekarzy milczy, właśnie z tego powodu, że boją się, że zostaną wyeliminowani za ujawnienie tego, co

sądzą o wirusie. Jak też sam zauważyłeś, filmiki czy wypowiedzi lekarzy, mówiący/ piszący otwarcie o Covid- 19, są

usuwane i to notorycznie. Zostaje do oceny jedynie propaganda siejąca zamęt.

Głupoty odnośnie tej lekarki. Słuchałem jej wypowiedzi i wszystkie opierały się na ogólnodostępnej wiedzy medycznej.

Ale fakt, ze bardzo duża grupa lekarzy milczy z obawy o konsekwencje jakie mogą ich czekać  jeżeli skrytykują lub podważa ogólną narrację. Zamknięto usta prawdzie, a ludzi zastraszono.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, alan napisał:

Nie znasz sprawy i piszesz głupoty. Akurat ta osoba zna się doskonale na medycynie i opiera się na badaniach.

Prawa do wykonywania zawodu nie powinno się odbierać jeżeli samemu się go nie dało. To podważa autorytet tych, co je wydali. Jeżeli ktoś popełnił błąd to zgodnie z prawem ponosi za to konsekwencje karne, finansowe i tyle. Odbieranie praw zawodowych jest bezprawne. Izby lekarskie same sobie ustaliły takie prawa i działają ponad prawem.

O Covid-19 też nic nie wiesz i jak na razie dbasz by dalej nic nie wiedzieć. Widza przez ostatnie kilka miesięcy istotnie się powiększyła na skutek m.in badań, czy praktyk lekarskich

Badania badaniom nie rowne, aby uznać badania za prawdę naukową muszą być przeprowadzone kilkakrotnie przez różne zespoły badawcze i ich wynik musi być taki sam. Ja też mogę zrobić badania że widziałam ludzi umierajacych na covid, widziałam personel zarażony covidem i moja siostra i jej mąż i córka również to widzieli i sami byli w grupie ryzyka, co nie zmienia faktu, że nie są to badania będące prawda naukową. 

PS. Najważniejsze że ty wiesz wszystko najlepiej z filmików na YouTube 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Maybe, tylko że nie da się tego naukowo poprzeć z dwóch powodów. Pierwszy powód, to brak rzekomego wirusa, drugi

powód, że wszystkim usta zamykają i tak to, tkwimy w ciemnym... rogu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, hogan napisał:

Maybe, tylko że nie da się tego naukowo poprzeć z dwóch powodów. Pierwszy powód, to brak rzekomego wirusa, drugi

powód, że wszystkim usta zamykają i tak to, tkwimy w ciemnym... rogu.

To zapraszam do szpitala na oddziały zakaźne, gdzie ludzie umierają. 

Mojego znajomego córka - lekarz we Włoszech - była na granicy śmierci również, ale nie, wirusa nie ma. 

Masakra takie myślenie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Nie sądzę aby ludzie umierali od Covid- 19 lecz jedynie od chorób współistniejących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
42 minuty temu, hogan napisał:

Maybe, tylko że nie da się tego naukowo poprzeć z dwóch powodów. Pierwszy powód, to brak rzekomego wirusa, drugi

powód, że wszystkim usta zamykają i tak to, tkwimy w ciemnym... rogu.

Trochę po bandzie poszłaś, ale myślę, że zgodzisz się z tym, że wirus jako taki jest jednak nie ma nigdzie badań potwierdzających to, że jest odpowiedzialny za Covid-19 oraz, że choroba Covid-19 faktycznie istnieje. Mówię o korono wirusach, które są powszechnie znane oraz to, że są też tak zwane ludzkie.

Dla czego nie ma badań, że Covid-19 jest oddzielną chorobą - ponieważ objawy jakie, rzekomo na nią wskazują są rozpoznane w innych chorobach.

4 minuty temu, hogan napisał:

Nie sądzę aby ludzie umierali od Covid- 19 lecz jedynie od chorób współistniejących.

Zgadza się, badania instytutu Kocha to właśnie potwierdziły. Odniosły się też do badań w innych krajach gdzie również to się potwierdzało.

44 minuty temu, Maybe napisał:

To zapraszam do szpitala na oddziały zakaźne, gdzie ludzie umierają. 

Mojego znajomego córka - lekarz we Włoszech - była na granicy śmierci również, ale nie, wirusa nie ma. 

Masakra takie myślenie. 

 

W zeszłym roku nie umierali? To jest sprzeczne ze statystyką, która obecnie pokazuje że dotychczasowa śmiertelność w Polsce jest niższa o 8% od tej sprzed roku dla pierwszego półrocza. To są fakty. A ty prowadzisz jałową dyskusję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Nie tylko Kocha. W Polsce także prowadzimy takie badania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Mimo usilnych prób nie dotarłem do nich. Z tego, co mi wiadomo każdego zmarłego u którego stwierdzono przeciwciała, a nie żadną chorobę kremuję się przed przekazaniem rodzinie.

Odnośnie testów co są warte, do czego tak naprawdę służą mówiłem w kwietniu i jak zawsze podparłem sie faktami oraz badaniami. Gdyby Meybe faktycznie myślała racjonalnie to wiedziałaby co i jak. Na tym forum ludzie byli poinformowani od samego początku o wszytskim, co istotne w oparciu o fakty, a mimo to telewizornia i prasa zrobiła co swoje :( 

19 minut temu, hogan napisał:

Nie tylko Kocha. W Polsce także prowadzimy takie badania.

 

Edytowano przez alan
b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@alan zapraszam do szpitala zakazanego zobaczyć jak ludzie chorują I umierają. Zapraszam również tu do Anglii, możemy się przejść na oddział. 

W zeszłym roku umierało 1000 ludzi dziennie jak w kwietniu tego roku w Anglii? Nie słyszałam. Dlaczego nie chcesz dotknąć tego co rzeczywiste o zobaczyć na własne oczy I zobaczysz jak wyglądają płuca osób po covidzie? ??

Zapraszam również do hotelu Bath Royal w Bournemouth gdzie przebywają obecnie jedynie key workersi wymagający odpoczynku, opowiedzą ci o ludziach którzy chorują I ile ich jest na oddziałach, szpitalach itp ?

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
7 godzin temu, Maybe napisał:

@alan zapraszam do szpitala zakazanego zobaczyć jak ludzie chorują I umierają. Zapraszam również tu do Anglii, możemy się przejść na oddział. 

W zeszłym roku umierało 1000 ludzi dziennie jak w kwietniu tego roku w Anglii? Nie słyszałam. Dlaczego nie chcesz dotknąć tego co rzeczywiste o zobaczyć na własne oczy I zobaczysz jak wyglądają płuca osób po covidzie? ??

Zapraszam również do hotelu Bath Royal w Bournemouth gdzie przebywają obecnie jedynie key workersi wymagający odpoczynku, opowiedzą ci o ludziach którzy chorują I ile ich jest na oddziałach, szpitalach itp ?

 

Jesteś żałosna. Przedstawiłem dane statystyczne, których podważyć się nie da. W tym roku w Polsce śmiertelność jest o 8% niższa niż w zeszłym i najniższa od kilku lat z rzędu. Nie twierdzę, że ludzie nie umierają. To jest naturalna kolej rzeczy przychodzi czas i nie ma odwrotu. Każdego z nas to w końcu czeka. Według twoich wyjaśnień wygląda jak by teraz umierali, a w minionych latach już nie. Przecież to absurd. Czy to znaczy, że w zeszłych latach nikt nie umierał na płuca, czy choroby mózgu, czy że takich schorzeń w ogóle nie było. Litości. Według statystyki w tym roku prawdopodobieństwo zgonu jest mniejsze o 8%. Chorych też jest mniej szpitale nie były przepełnione i im to nie grozi. Wręcz odwrotnie pacjentów jest mniej niż w zeszłym roku i niektóre zaczynają mieć problemy finansowe. Mam znajomą pielęgniarkę ( nie jedną, ale to szczegół ) Jest instrumentariuszką normalnie robili 2,3 operacje dziennie. Od marca do czerwca 2,3 na tydzień. Personel medyczny przychodził do szpitala i siedział na dupie. Dopiero w czerwcu powoli zaczęło się normować. To samo zakaźny na Wolskiej. Gdzie się nie pytam to każdy potwierdza, że pacjentów w czasie pandemii nie przybyło tylko przeważnie ubyło. Przeważnie bo znajoma na hematologii gdzie mają rakowych miała podobne obłożenie przez cały czas.

Jesteś tak zakochana w sobie, że nawet racjonalne argumenty odrzucasz. Profesora, który przeprowadził badania według Ciebie nie warto oglądać bo jedna jaskółka wiosny nie czyni. Tylko, że ja takich profesorów, naukowców i lekarzy przytaczałem tu, co najmniej kilkunastu. I to nie jakieś przedruki, ale ich własne wypowiedzi oparte na ich własnych badaniach. Tych jaskółek to już było całe stado.

Jesteś oporna na wiedzę i zauważyłem to już kiedy była mowa o lekach. Gdzie podważałaś skuteczna formę leczenia Korono wirusa lekiem przeciw malarii o nazwie m.in Chlorochina ( jest kilka leków tego typu) Jest on cały czas stosowany i daje pozytywne rezultaty.

Kolejna rzecz to testy. Nie słuchasz nawet tego co mówił Twój guru Szumowski. Pytano go dla czego nie wykona testów wszystkim polakom. Odpowiedział, że nie ma to sensu ponieważ testy fałszywie dodatnie przykryły by testy poprawne. Mówił o tym w kwietniu. Tu na forum zamieściłem wykład doktora nauk medycznych, gdzie omówił dokładnie dla czego te testy są niewiarygodne. Kto obejrzał ten wie. Zresztą później jeszcze kilkukrotnie przytaczałem jego słowa. (Nie tylko on o tym mówił) Zostaliście tutaj doskonale poinformowani o obecnej sytuacji zdrowotnej tak w Polsce jak i na świecie. Nie przeze mnie tylko przez fachowców, którzy zabierali głos w tej sprawie. Ja Wam udostępniłem ich opracowania, opinie, badania, czy wypowiedzi. Kto chciał mógł się zapoznać.Łatwiej już być nie mogło. (Dotarcie do tego przy obecnej cenzurze nie było łatwe.) Ale chyba niewiele osób chciało sadząc po wiedzy paskowej jaką mi tu cytujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, alan napisał:

 

Jesteś żałosna. Przedstawiłem dane statystyczne, których podważyć się nie da. W tym roku w Polsce śmiertelność jest o 8% niższa niż w zeszłym i najniższa od kilku lat z rzędu. Nie twierdzę, że ludzie nie umierają. To jest naturalna kolej rzeczy przychodzi czas i nie ma odwrotu. Każdego z nas to w końcu czeka. Według twoich wyjaśnień wygląda jak by teraz umierali, a w minionych latach już nie. Przecież to absurd. Czy to znaczy, że w zeszłych latach nikt nie umierał na płuca, czy choroby mózgu, czy że takich schorzeń w ogóle nie było. Litości. Według statystyki w tym roku prawdopodobieństwo zgonu jest mniejsze o 8%. Chorych też jest mniej szpitale nie były przepełnione i im to nie grozi. Wręcz odwrotnie pacjentów jest mniej niż w zeszłym roku i niektóre zaczynają mieć problemy finansowe. Mam znajomą pielęgniarkę ( nie jedną, ale to szczegół ) Jest instrumentariuszką normalnie robili 2,3 operacje dziennie. Od marca do czerwca 2,3 na tydzień. Personel medyczny przychodził do szpitala i siedział na dupie. Dopiero w czerwcu powoli zaczęło się normować. To samo zakaźny na Wolskiej. Gdzie się nie pytam to każdy potwierdza, że pacjentów w czasie pandemii nie przybyło tylko przeważnie ubyło. Przeważnie bo znajoma na hematologii gdzie mają rakowych miała podobne obłożenie przez cały czas.

Jesteś tak zakochana w sobie, że nawet racjonalne argumenty odrzucasz. Profesora, który przeprowadził badania według Ciebie nie warto oglądać bo jedna jaskółka wiosny nie czyni. Tylko, że ja takich profesorów, naukowców i lekarzy przytaczałem tu, co najmniej kilkunastu. I to nie jakieś przedruki, ale ich własne wypowiedzi oparte na ich własnych badaniach. Tych jaskółek to już było całe stado.

Jesteś oporna na wiedzę i zauważyłem to już kiedy była mowa o lekach. Gdzie podważałaś skuteczna formę leczenia Korono wirusa lekiem przeciw malarii o nazwie m.in Chlorochina ( jest kilka leków tego typu) Jest on cały czas stosowany i daje pozytywne rezultaty.

Kolejna rzecz to testy. Nie słuchasz nawet tego co mówił Twój guru Szumowski. Pytano go dla czego nie wykona testów wszystkim polakom. Odpowiedział, że nie ma to sensu ponieważ testy fałszywie dodatnie przykryły by testy poprawne. Mówił o tym w kwietniu. Tu na forum zamieściłem wykład doktora nauk medycznych, gdzie omówił dokładnie dla czego te testy są niewiarygodne. Kto obejrzał ten wie. Zresztą później jeszcze kilkukrotnie przytaczałem jego słowa. (Nie tylko on o tym mówił) Zostaliście tutaj doskonale poinformowani o obecnej sytuacji zdrowotnej tak w Polsce jak i na świecie. Nie przeze mnie tylko przez fachowców, którzy zabierali głos w tej sprawie. Ja Wam udostępniłem ich opracowania, opinie, badania, czy wypowiedzi. Kto chciał mógł się zapoznać.Łatwiej już być nie mogło. (Dotarcie do tego przy obecnej cenzurze nie było łatwe.) Ale chyba niewiele osób chciało sadząc po wiedzy paskowej jaką mi tu cytujesz.

Moze jestem żałosna ale są fachowcy, którzy twierdzą inaczej I gdy się pójdzie do szpitali zakaźnych widać jednak realne niebezpieczeństwo. A wzrost zachorowań może właśnie występować przez ludzi takich jak ty, którzy lekceważą I bagatelizują tą chorobę. Ale wiesz Alan... wszystko do czasu. 

Ja nie mam wiedzy paskowej, bo ja nie oglądam tv. Ale potrafię myśleć, czytać I interpretować statystyki. 

 

I tak się nie unoś, bo ci żyłka pęknie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 minuty temu, Maybe napisał:

Moze jestem żałosna ale są fachowcy, którzy twierdzą inaczej I gdy się pójdzie do szpitali zakaźnych widać jednak realne niebezpieczeństwo. A wzrost zachorowań może właśnie występować przez ludzi takich jak ty, którzy lekceważą I bagatelizują tą chorobę. Ale wiesz Alan... wszystko do czasu. 

Ja nie mam wiedzy paskowej, bo ja nie oglądam tv. Ale potrafię myśleć, czytać I interpretować statystyki. 

 

I tak się nie unoś, bo ci żyłka pęknie. 

Skąd wiesz, że nie miałem z KW już kontaktu. Cały czas pracuję z ludźmi. Z jednym, co chorował rozmawiałem. Według dostępnej obecnie wiedzy prawdopodobieństwo, że umrę na KW jest poniżej 0.1% To znaczy, że na ponad 99.9 będę żył. Zobacz sytuację na Białorusi gdzie nie zrobiono nic i wirus zakończył swoją działalność po 70 dniach. Czyli trwało dokładnie tyle ile mówią książki na temat chorób wirusowych. U nas zrujnowano gospodarkę, a śmiertelność mamy na takim samym poziomie.

To tych naukowców zacytuj, pokaż wypowiedzi. Myśleć nie potrafisz i korzystać ze statystyk też nie umiesz jeżeli uważasz, że statystycznie mamy większe zagrożenie w tym roku niż w poprzednich.. Dalsza dyskusja nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
3 godziny temu, alan napisał:

Tylko, że ja takich profesorów, naukowców i lekarzy przytaczałem tu, co najmniej kilkunastu. I to nie jakieś przedruki, ale ich własne wypowiedzi oparte na ich własnych badaniach.

a są profesorowie, którzy twierdzą inaczej?

ilu ich jest?

masz takie dane?

bo co najmniej kilkunastu, to wcale nie musi być dużo,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Polska (12 300, 10 proc.) w skali europejskiej w roku 2018 zgonów na choroby płuc.

https://www.politykazdrowotna.com/24872,liczba-zgonow-z-powodu-zapalenia-pluc-w-ue-polska-na-czarnej-liscie

W 2019 roku  nadal około 12. tyś.

 

W 2020 roku?

Jeszcze brak statystyk a więc jeśli chodzi o płuca, liczba zgonów się nie zmieniła.

 

To samo jest jeśli przeanalizujemy statystyki światowe.

 

Poza tym, od roku 1999, do chwili obecnej, nadal najwięcej zgonów jest z powodu układu krążenia.

W tym nadmienić należy, że osoby, które umarły ze starości, wliczane są na tę samą listę zgonów.

 

Sumując, obecne statystyki niczego nie dowodzą z braku odpowiednich kodowań przez lekarzy.

Każda przyczyna zgonu ma swój kod, którym lekarz powinien oznakować w karcie zgonu.

W chwili trwania Covid- 19, wpisywany jest automatycznie kod odpowiadający Covid- 19 dla

wszystkich, którzy przed śmiercią mieli dwa ze wskaźników na Covid- 19. Mógł to być tylko

kaszel czy choroba palacza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Dnia 2.08.2020 o 13:57, alan napisał:

W zeszłym roku nie umierali? To jest sprzeczne ze statystyką, która obecnie pokazuje że dotychczasowa śmiertelność w Polsce jest niższa o 8% od tej sprzed roku dla pierwszego półrocza. To są fakty. A ty prowadzisz jałową dyskusję.

To nie jest żaden argument. Śmiertelność w czasie izolacji społecznej i zamknięcia gospodarki spadła z oczywistych powodów, np. tego, że zamarł ruch na drogach i zmniejszyła się liczba ofiar wypadków, poprawiła  jakość powietrza, która corocznie jest przyczyną kilku tysięcy zgonów w Polsce itp.

 

Co do rzekomej tytułowej "cenzury": prywatne media mają święte prawo publikować to co uznają za stosowne, a odrzucać treści, które są według nich kłamliwe, głupie lub zwyczajnie im nie pasują. Jako (najwyraźniej rzekomy) wolnorynkowiec powinieneś to rozumieć.

Zwolennikom teorii spiskowych nikt nie zabrania ogłupiać ludzi; mogą to robić i robią swobodnie w mediach, których właścicielom to nie przeszkadza (choćby na Nastroiku, niestety), więc nie ma mowy o cenzurze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anal

Właśnie w tym problem Alanek. Ty naginasz fakty, zakłamujesz je, podajesz wybiórcze informacje, które oczekujesz, że inny wezmą za niepodważalne, ale każdy już wie, że nie jesteś partnerem do dyskusji, bo twoje ma być na wierzchu i nic poza tym się nie liczy. ,,Fakty", którymi się posługujesz, wywołują zazwyczaj jedynie uśmiech na twarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
21 godzin temu, Gość w kość napisał:

a są profesorowie, którzy twierdzą inaczej?

ilu ich jest?

masz takie dane?

bo co najmniej kilkunastu, to wcale nie musi być dużo,

Dawaj!, nie krepuj się. I od razu proszę o podanie ich badań. Tak jak to zrobili ci których cytowałem, czy zamieszczałem. Bądźmy wiarygodni. I pokaż mi dane statystyczne, które potwierdzą że mamy pandemię.

8 godzin temu, aliada napisał:

To nie jest żaden argument. Śmiertelność w czasie izolacji społecznej i zamknięcia gospodarki spadła z oczywistych powodów, np. tego, że zamarł ruch na drogach i zmniejszyła się liczba ofiar wypadków, poprawiła  jakość powietrza, która corocznie jest przyczyną kilku tysięcy zgonów w Polsce itp.

 

Co do rzekomej tytułowej "cenzury": prywatne media mają święte prawo publikować to co uznają za stosowne, a odrzucać treści, które są według nich kłamliwe, głupie lub zwyczajnie im nie pasują. Jako (najwyraźniej rzekomy) wolnorynkowiec powinieneś to rozumieć.

Zwolennikom teorii spiskowych nikt nie zabrania ogłupiać ludzi; mogą to robić i robią swobodnie w mediach, których właścicielom to nie przeszkadza (choćby na Nastroiku, niestety), więc nie ma mowy o cenzurze. 

Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nigdzie nie powoływałem się na teorie spiskowe. Naukowcy, których wykłady zamieszczałem to światowa górna półka. Ludzie o olbrzymim dorobku naukowym. Ale tego nie wiesz bo żadnego nie sprawdziłaś z lenistwa. Proszę  o podanie badań naukowych potwierdzających skuteczność noszenia maseczek, czy izolacji społeczeństwa. Jak do tej pory nikt nie podał mi żadnych takich danych, dla czego?

Z życia jak szkodliwe dla naszego organizm jest zasłanianie twarzy przez dłuższy czas - wypowiedź Zenona Jaskuły. Oczywiście to nie jest jeden z naukowców, na których się powoływałem jednak przykład na który się powołał jest na tyle drastyczny, ze warto wiedzieć.

 

Zenon Jaskuła krytykuje rządowy nakaz i lekarzy. "Noszenie maseczki nas truje"

https://sport.onet.pl/kolarstwo/koronawirus-covid-19-zenon-jaskula-krytykuje-nakaz-noszenia-maseczki/lq0ppw5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Cenzurowanie wypowiedzi ludzi nauki jest sprzeczne z prawem do swobody wypowiedzi. Ograniczanie takich wypowiedzi prowadzi do dezinformacji i staje się narzędziem politycznym. Jako wolnościowiec staje zawsze po stronie wolności wypowiedzi, a nie cenzury. 

Tak jak pisałem platformy medialne takie jak YouTube, Twitter, Facebook, Google nie mają prawa do cenzury wypowiedzi ludzi nauki i specjalistów z danych dziedzin ponieważ takie działanie to czysta polityka. W ten sposób można kreować nastroje społeczne i przejąć kontrolę nad ludźmi, ich wiedzą poprzez dezinformację na temat rzeczywistości. Część materiałów, które zamieszczali naukowcy zostało usuniętych tylko dla tego, że ich badania podważały pandemię.

Dla czego Białoruś nie wyginęła, dla czego mimo, że nie zrobiono tam nic wirus rozwijał się przez 70 dni i wygasł. Zachował się dokładnie tak jak uczą wykładowcy i książki medyczne, jak mówi nauka?

Dla czego podejmuje się działania nieracjonalne w stosunku do zagrożenia. Już na samym początku o tym pisałem i ludzie nauki też o tym mówili.

Nie zdajecie sobie sprawy, że grozi nam wojna z powodu głodu. Na razie jedzenie jest, ale jak zamkną świat na zimę to większość firm padnie i stracicie zatrudnienie. Jak opłacicie mieszkanie, dom, prąd, gaz itp. Za co kupicie jedzenie. Firmy które przetrwały mają obecnie olbrzymie problemy. Część z nich mimo wszystko niedługo padnie resztę dobiją jesienne restrykcje. W imię tego, że zmarło w Polsce 1700 osób? U żadnej nie potwierdzono iż przyczyną śmierci był KW. Jedyne co zrobiono to ustalono testem, że miały prawdopodobnie przeciwciała. Bo tyle ten test może wykazać.

I wasi eksperci:

Szumowski cały czas mówił., że maseczki nie chronią przed wirusem nawet na trzy dni przed wprowadzeniem obowiązku ich stosowania. Takie samo stanowisko miało i ma skorumpowane WHO. To samo mówił Włodzimierz Gut, to samo mówią oficjalne badania. To na jakiej podstawie twierdzicie, że chronią? Na jakiej podstawie twierdzicie, że izolacja ma sens i chroni przed wirusem? Brak jak do tej pory rzeczowych argumentów :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
59 minut temu, alan napisał:

Proszę  o podanie badań naukowych potwierdzających skuteczność noszenia maseczek, czy izolacji społeczeństwa

Takich badań jest wiele i nie trzeba specjalnego wysiłku, żeby do nich dotrzeć. Np. https://www.national-geographic.pl/artykul/naukowcy-przetestowali-maseczki-ochronne-ktore-sa-najskuteczniejsze czy też https://www.medonet.pl/koronawirus/poradnik,nowe-badania-sugeruja--ze-noszenie-maseczek-skutecznie-ogranicza-rozprzestrzenianie-sie-sars-cov-2,artykul,55564775.html. albo https://euroimmun.pl/blog/skutecznosc-noszenia-maseczek-i-stosowania-dystansu-fizycznego/.

Przypuszczam jednak, że filmiki z YT i tak będą dla Ciebie bardziej wiarygodne niż Science i The Lancet i na to już nic nie poradzę.

Wiadomo, że ten wirus nie jest wysoce śmiertelny. Ale jeśli można prostymi środkami choć trochę zmniejszyć ryzyko i ochronić osoby bardziej niż my narażone na śmierć z powodu powikłań po ewentualnym zachorowaniu, to  należy to robić. Upieranie się, że nie będę nosić maseczki, bo nie, albo że nie będę trzymać dystansu, to egoizm, nieodpowiedzialność i po prostu zwykłe draństwo.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 godzin temu, Anal napisał:

Właśnie w tym problem Alanek. Ty naginasz fakty, zakłamujesz je, podajesz wybiórcze informacje, które oczekujesz, że inny wezmą za niepodważalne, ale każdy już wie, że nie jesteś partnerem do dyskusji, bo twoje ma być na wierzchu i nic poza tym się nie liczy. ,,Fakty", którymi się posługujesz, wywołują zazwyczaj jedynie uśmiech na twarzy.

Zacytuj gdzie naginam i mówię wybiórczo? I przedstaw fakty, które wywołują uśmiech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...