Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


la primavera

Całkiem niezły film kiedyś tam obejrzany to...

Polecane posty

la primavera

Twój opis jest ciekawszy niż sam film ?

Ile razy obejrzałaś?

Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma. 

Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Vitalinka
11 godzin temu, la primavera napisał:

Twój opis jest ciekawszy niż sam film ?

Ile razy obejrzałaś?

Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma. 

Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 

Raz ? i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
4 minuty temu, Vitalinka napisał:

Raz ? i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca? 

Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO? buziaki❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,To był zwykły przypadek "

Czyli iranskie kino moralnego niepokoju  Panahiego.

Samochodem jedzie rodzina- mama w zaawansowanej ciąży, tata i ich córeczka. Nagle nimi zatrzęsie, jakby coś potrącili. Ojciec wychodzi sprawdzić co to było. Mocno utykajac na jedną nogę,  obchodzi samochód  i mówi, że to był.pies. Dziewczynce jest żal psa ale rodzice tlumacza jej, że to właściwie wina samego psa, że go przejechali,  bo po co im wszedł pod koła, a w ogóle skoro tak się zdarzyło to pewnie  dlatego, że Bóg tak chciał. 

Niedługo potem samochód się psuje, podjeżdżają do warsztatu. Mlodszy pracownik obiecuje pomoc a jego szef - Vahid,w tym czasie załatwia sprawy przez telefon. Widać, że ma bardzo napięty czas, juz jest spóźniony, bo obiecał pomoc rodzinie w przewozeniu rzeczy. I nagle słyszy utykanie. To właściciel auta powłócząc nogą wchodzi do warsztatu i rzuca w przestrzeń pytanie, gdzie jest skrzynka z narzędziami, bo młody, który naprawia im auto, jej potrzebuje. Vahid chowa się przed nim, zmienionym głosem mówi mu,   gdzie znajduje się skrzynka. O co chodzi? Skąd taka reakcja? Dlaczego Vahid naraz porzuca wszystko, co bylo ważne, by śledzić kulejącego mężczyznę? Dlaczego Czeka cała noc w aucie, by przy nadarzającej się okazji ogłuszyć go, wciągnąć do auta, wywieź na pustynie i chcieć pochować żywcem? Dowiemy się właśnie tam, gdy waląc na niego ziemię będzie mu.mowil, że wie kim jest, że jest Eghbalem, zwanym Kuternogą, jego oprawcą z więzienia,  który znęcał  się nad nim, pozbawił go zdrowia i poprzedniego życia. I teraz przyszła pora zemsty. Ale jest jeden problem- ten facet leżący w dole, ze sztuczna noga wcale się do tego nie przyznaje. Twierdzi, że nigdy pracował dla reżimu, a nogę stracił w zeszłym.roku w wypadku. Vahid podczas tortur nie widział  swojego oprawcy, miał zasłonięte oczy, rozpoznał go po chodzie.  Ale wolałbym mieć pewność,  ze to na pewno on, zatem zabiera chłopa I jedzie do innych byłych więźniów, nad którymi znęcał się Kuternoga,  by oni go w nim rozpoznali. I tak poznajemy kolejne osoby, dla których zatrzymuje się świat gdy tylko usłyszą, kogo w skrzyni w aucie trzyma Vahid. 

I co myślą o zemście. I co zrobią. 

 

Lubię iranskie kino, chociaż akurat Panahi  jest reżyserem, który mi.podoba się średnio. Wydaje mi się, ze gdy kreci się filmy za które sadzają do więzienia, rzutuje to na odbiór filmu, bo albo się myśli, że kręcony w konspiracji,  półlegalnie, na pewno ma  wiele niedoróbek, albo, że chociaż jakiby nie był zły, to jest dobry, bo ma wymowę antyrezmżimową.

Ten film w moim odbiorze jest tym z tych lepszych, które zrobił Panahi. Pokazuje złożoność człowieka,  jego wybory, które mogą się zmienić w chwili próby, albo jeszcze bardziej wybrzmieć. Pokazuje, jak można nie zapomnieć być dobrym człowiekiem.

Mówi, jak zyje sie w kraju, gdzie z lekkością zrzuca sie całe zło, które się samemu wyrządziło na wolę bożą. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka

Miniony weekend znowu: 

"Dracula" z Garym Oldmanem i "Wywiad z wampirem".

Dracula się zestarzał źle, lepiej przeczytać książkę Brama Stokera...naprawdę. Choć Gary Oldman naprawdę super. Reszta pomimo nazwisk jakaś nijaka.

"Wywiad z wampirem" już lepiej fajnie się oglądało po latach. Można robić powtórkę. Ksiązki Anny Rice nie czytałam, może dlatego mi się podobał. Fajny Atonio Banderas, za mało go było😉

A  coś mnie wzięło na wampiry😄

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Żyjemy dalej"

Z opisu miała być to ładna historia o milosci, ale juz pierwsze 10 minut było tak kiepskie,  że nie warto było tracić czasu na resztę.

 

,,Wszyscy moi wrogowie " czyli Matthew McConoughey jako hodowca pszczół. I nie tylko, ale najbardziej ciekawiły mnie pszczoły. Jednak lektor do filmu bardzo mi nie pasował a i początek też był taki sobie, zatem przewinęłam tylko na scenę z pszczolami, gdy główny bohater trzyma w palcach pszczołę i w krótkim czasie obsiada ją cały rój i była to piękna scena.  A z resztą  dałam sobie spokój. P

 

,,Diabeł" z Erykiem Luboszem - tu też nie dotrwałam do końca, wybitnie słabe to było.

 

,,Bład"

Film opowiada historię  lekarki, doświadczonej chirurg, która podczas operacji  ma pod sobą młodego rezydenta i ten popełnia błąd. Sytuacja szybko zostaje opanowana jednak pacjentka  wkrótce umiera na sepsę. Film taki sobie, bo temat bardzo  mocny a jednak mnie nie poruszył. 

 

,,Mniej obcy"

Prosty film na niedzielne popołudnie. Nie trzeba przy nim myśleć, bo głos z offu wszystko nam tłumaczy a dodatkowo leci zwiazana z tematem piosenka. I ta muzyka w filmie jest bardzo na plus, podobnie jak idealnie dobrani aktorzy pod względem  wizualnym. Reszta przeciętna,  bo za ładna, nie czułam klimatu. Do zobaczenia i zapomnienia. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Miłość  twojego życia"

Parafrazujac Jasnorzewską - gdy się miało milosc, która się nie trafia...a zostanie tylko fotografia...Właśnie z tym.musi się zmierzyć główna bohaterka  filmu -Maya. Spotkała na swojej drodze  idealnego człowieka,  który został w jej życiu na dłużej.  Miał być na zawsze, ale ,,zawsze" się skończyło. I  co pozostało? Co  zrobić z resztą życia? Zacząć od nowa jakby nigdy  nic? Czy żyć dalej wspólnym.zyciem którego przecież już nie ma? 

Ciekawy, ladny ale również smutny film. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Tenzing"

Film opowiada o pierwszym wejsciu na Everest, które zdarzyło się w 1953 roku i dokonał tego Tenzing Norgay( Genden Phuntsok) z Edmundem Hillarym( Tom Hiddleston) podczas brytyjskiej wyprawy  pod przewidnictwem Johna Hunta( Willem Defoe)

Niezwykłe w tym filmie byly dla mnie zdjęcia, przenoszą w bialo-czarne góry, które zachwycają ogromem, bezkresem, pięknem. Podobał mi się również drugi plan, gdy film.przenosil się z akcją do dzieciństwa Tenzinga, kiedy to ta góra stała się jego pragnieniem. Przypominał mi wtedy , Siedem.lat w Tybecie ' to, jak  Brad Pitt przechadzal się po Lhasie poznając kulturę mnichow I ich patrzenie na świat.

Patrzenie Tanzinga i Szerpow z ekipy było odmienne od spojrzenia  pozostałych czlonkow grupy. Co innego znaczyła dla nich ta wyprawa.  U jednych siala wątpliwości,  czy można zakłócac jej majestat,  ranić jej ściany zakladanymi poręczówkami. Byla dla nich górą do kochania gdy dla tych drugich byla gora do zdobycia.

We wzajemnych poszanowaniu zwyczajow, wierzeń i przekonań udało im się to, co jeszcze nikomu dotąd. 

 

Dobry film,  zdecydowanie warty zobaczenia.

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

, Susza'

Taki se. Można obejrzeć  gdy nie ma nic innego ciekawego w zasięgu.  Eric Bana czyli Aaron wraca po 20 latach do miejsca skąd pochodzi, by wziąć  udział w pogrzebie  przyjaciela z dzieciństwa, który to podobno zanim zabił siebie zastrzelił też żonę i syna.  Aaron, który teraz jest też stróżem prawa, postanawia przyjrzeć się sprawie. Mieszkańcy są mu niechętni, bo wyjechał stąd w niesławie, uciekając przed  oskarżeniami o branie udziału w śmierci młodej dziewczyny. Żebyśmy wiedzieli o co chodzi, Aaron przechadza się po swoich młodzieńczych  ścieżkach  i film pokazuje nam tamtą historię.  

Wydaje mi się, że takie historie były już pokazywane  milion razy, a ta nie jest od tamtych w niczym lepsza.  Koniec jest taki niedorzeczny, że nie wiem jak mogli wcisnąć do filmu taki kit. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Mogę nawet bez oglądania,  bo myśle że 

19 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

netflixowej

jest już wystarczaj recenzujące 

 

Ale jutro idę obejrzeć tą kinową. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 godziny temu, la primavera napisał:

Mogę nawet bez oglądania,  bo myśle że 

jest już wystarczaj recenzujące 

 

Ale jutro idę obejrzeć tą kinową. 

o to poproszę o tę twoją opinię 

nie oglądałem i się nie wybieram ale kiedyś jak kurz opadnie to pewnie zobaczę 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

Życie Chucka,

 

obejrzałem ze względu na scenę tańca,

która gdzieś, kiedyś mignęła mi w jakimś, pewnie, zwiastunie,

uwielbiam takie momenty,

co trochę mnie dziwi,

bo do tańca kosmicznie mi daleko🤨

 

w każdym razie lubię takie kino,

kiedy nie wiem, czego się spodziewać,

i dostaję coś innego, zaskakującego...

z takimi wyjątkowymi momentami (scena tańca)...

 

fajnie czasem odpocząć od flaków🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Filmowa Lalka" okazała się caikiem poprawna.

Dobrze się oglądało- piękne stroje, scenografia

przenosząca w inne czasy, oddana obyczajowość epoki-wszystko to cieszy oko. Calości dopelniała muzyka, która jednak

bywała za glośna, jakby jej bylo za dużo. Podobne odczucia miałam w Znachorze, gdzie

chwilami byla zbyt dominująca. Ma to jednak ten plus, że zagłusza szeleszczacych  papierkami, uzaleznionych od jedzenia, ludzi

 

W filmie występuje dużo znanych aktorów,

(ty|ko Lindy brakowało) zatem aktorsko też jest

na bogato. Czy to dobrze? Nie wiem, mialam

mieszane uczucia. Dorociński jakoWokulski

świetny, aż za dobry, bo zeby on się Łęckiej nie

podobal to ta musialaby być ślepa.

 

Historia przedstawiona bez udziwnień, z

szacunkiem dla oryginalu. Myślę, że to ważne,

bo latwo dodac coś do filmu, co zrobi go intrygujacych, kontrowersyjnym i  będzie się o nim mówić ale tak naprawdę będzie to zupełnie inna historia, podpięta  do oryginału, niczym uboga krewna licząca na jakiś zapisek w testamencie. 

 

Na minus w filmie byly dla mnie  momenty teatralności, milosc Wokulskiego i bez tego była wystarczająco dobrze pokazana. I trochę za dużo sentencji, jedna złota mysl wystarczy, bo potem latwo popaść w kicz. Moglby być też krótszy. Ale to takie czepianie się, bo ogólnie  film odbieram pozytywnie.  

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
43 minuty temu, la primavera napisał:

Filmowa Lalka" okazała się caikiem poprawna.

Dobrze się oglądało- piękne stroje, scenografia

przenosząca w inne czasy, oddana obyczajowość epoki-wszystko to cieszy oko. Calości dopelniała muzyka, która jednak

bywała za glośna, jakby jej bylo za dużo. Podobne odczucia miałam w Znachorze, gdzie

chwilami byla zbyt dominująca. Ma to jednak ten plus, że zagłusza szeleszczacych  papierkami, uzaleznionych od jedzenia, ludzi

 

W filmie występuje dużo znanych aktorów,

(ty|ko Lindy brakowało) zatem aktorsko też jest

na bogato. Czy to dobrze? Nie wiem, mialam

mieszane uczucia. Dorociński jakoWokulski

świetny, aż za dobry, bo zeby on się Łęckiej nie

podobal to ta musialaby być ślepa.

 

Historia przedstawiona bez udziwnień, z

szacunkiem dla oryginalu. Myślę, że to ważne,

bo latwo dodac coś do filmu, co zrobi go intrygujacych, kontrowersyjnym i  będzie się o nim mówić ale tak naprawdę będzie to zupełnie inna historia, podpięta  do oryginału, niczym uboga krewna licząca na jakiś zapisek w testamencie. 

 

Na minus w filmie byly dla mnie  momenty teatralności, milosc Wokulskiego i bez tego była wystarczająco dobrze pokazana. I trochę za dużo sentencji, jedna złota mysl wystarczy, bo potem latwo popaść w kicz. Moglby być też krótszy. Ale to takie czepianie się, bo ogólnie  film odbieram pozytywnie.  

 

 

❤️

Mam podobne wrażenia. Różnię się oceną Dorocińskiego. Lubię go bezkrytycznie, ale przeczytałam  w jakiejś recenzji, że grał głownie wytrzeszczem oczu i to chyba prawda, niestety. Myślałam, że zrobią ze Stacha bardziej współczesną wersję przedsiębiorcy, chłopaka z ikrą a on jest do szpiku kości pozytywistyczny, poprawny, bez skazy najmniejszej. Uśmiecha się czasem półgębkiem i to wszystko. Aż mi się chciało walnąć go w w łepetynę, żeby mu się zmieniło i żeby pokochał inną. 

Podobała mi się bardzo Pani Urzędowska. Była taka, jaka według mnie powinna być - dziecko epoki, w której żyła oraz warstwy społecznej. Taki trochę słodki głuptasek, której los wyznaczył ścieżkę życia no i Stach, niestety, nie skradł jej serca. Choć miał bardzo do zaoferowania. Nawet zupełnie przyjemną aparycję.  A wszystko przez Bolesława Prusa!

Filmy bardzo dobry choć przydługawy. Ale nie chciałam wychodzić w trakcie.

Lepsze od "Znachora".

 

Dzięki za "Tenzinga". Będę szukała, żeby obejrzeć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

 

,,Niebo nad Normandią "

 

Przeglądając  filmy w poszukiwaniu czegoś wartego zobaczenia mam czasem wrażenie,  że wszystko  co dobre, zostało już nakręcone.  A wtedy trafia się taka perełka jak wspomniany już wczesniej,,Tenzing " . Albo  niezwykłe ,,Niebo nad Normandią"- mnie  zachwycil. 

 

,,Dunkierka" byla wojennym filmem  bez Niemców, a ,, Niebo.." jest wojennym filmem bez wojny. Zamiast tego mamy spoglądanie w mapy, zbieranie danych i prognozowanie pogody na dzień, który ma zmienić losy wojny. Widzimy swiat generałów, ludzi odpowiedzialnych za losy swoich żołnierzy,  decydujacych o ataku czy o jego zaniechaniu. Nad nimi wszystkimi jest Eisenhower, to on po wysłuchaniu wszystkich podejmie decyzję ostateczną i on zostanie z niej rozliczony. Jego głównym doradcą od pogody zostaje Stagg, meteorolog  kierujący zespołem zbierającym pogodowe dane i który, choć nigdy nie będzie miał.pewnosci co do prognoz,  również musi jasno zadeklarować własne stanowisko. 

 

W roli Stagga występuje Andrew Scott. Mam wrażenie, że ten człowiek nie wykonał w filmie ani jednej zbędnej miny, kazde spojrzenie, odwrocenie glowy, przełknięcie sliny bylo idealne. Świetnie oddał skupienie na pracy, powagę sytuacji, profesjonalizm, przeżywanie jednocześnie ze światowymi własnych życiowych dramatów. Z nim.idziemy przez ten film, to on zabiera nas w świat prądów i huraganów.  Zadziwiające, że chociaż znamy historię, wiemy, jak się potoczyła, to film potrafi nas tak zakręcić,  że te wiedzę odkładamy na półkę i w niepewności patrzymy co będzie dalej.

 

Dla mnie ten film o kawał dobrego kina.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
3 godziny temu, brum napisał:

Dzięki za "Tenzinga". Będę szukała, żeby obejrzeć

Proszę bardzo 🙂 ciekawe, czy Tobie również sue spodoba. 

3 godziny temu, brum napisał:

Różnię się oceną Dorocińskiego. Lubię go bezkrytycznie, ale przeczytałam  w jakiejś recenzji, że grał głownie wytrzeszczem oczu i to chyba prawda, niestety.

Rzeczywiście zdarzało mu się używać oczu za często.  Dla mnie zbyteczne były jego odloty, slanianie się na nogach jakby był w gorączce.  To miałam na myśli pisząc o zbędnej teatralności.

 

3 godziny temu, brum napisał:

Podobała mi się bardzo Pani Urzędowska. Była taka, jaka według mnie powinna być - dziecko epoki,

Ja z nią miałam.problem, bo wydawalo mi się, że mówi jakby miała ściśniętą  szczękę. Potem.pomyslalam, że przecież wszystkie Łęckie takie były, denerwujące, z manierą w głosie i wyższością. Czyli,  że dobrze zagrała 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brum
4 godziny temu, la primavera napisał:

 

Ja z nią miałam.problem, bo wydawalo mi się, że mówi jakby miała ściśniętą  szczękę. Potem.pomyslalam, że przecież wszystkie Łęckie takie były, denerwujące, z manierą w głosie i wyższością. Czyli,  że dobrze zagrała 🙂

Ja nawet myślę, że jest najlepszą ze wszystkich Lalek.Podobala mi się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

,,Co cię  nie zabije "

 

Dość przyzwoity film  o dwóch takich co kradli. Dorastali wśród  gangsterki  i tak też weszli w swoje dorosłe życie, w filmie nie ma ani słowa o tym, by kiedyś próbowali żyć inaczej. Teraz jako dorośli mężczyźni- jeden z nich ma żonę i dzieci- dalej są chłopcami na posyłki lokalnego gangstera. Nie są to żadne wielkie mafie ale też nie jest to kradzież kieszonkowa. To odbieranie haraczy, wymuszanie biciem, skoki na niewielkie pieniądze. Wikłają się w narkotyki,pijaństwo i coraz bliżej im do więziennych krat.  Po wyjściu jeden z nich, ten który ma rodzinę, chce porzucić gangsterkę. Łatwe to nie jest,bo rachunki rosną, o uczciwa pracę trudno a kolega namawia na ostatni skok. 

 

Mark Ruffo i Ethan Hawk grają tu głównych bohaterów i robią to na tyle przyzwoicie, że da się obejrzeć. 

 

Bo na przykład taki  film  jak ,,Córka króla mokradeł" już taki nie był. Początek ciekawy, bo poznajemy rodzine ktora żyje  w lesie przy mokradłach,  z dala od cywilizacji. Dziewczynka wpatrzona w ojca towarzyszy mu na polowaniach, uczy się od niego. Matka natomiast zachowuje sie jakby byla zla na caly świat. O co tu chodzi dowiadujemy się już wkrótce i robi się bardzo ciekawie. Niestety dalsza część filmu nie udźwignęła  początku. Im bliżej końca tym gorzej. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 761
    • Postów
      266 324
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 003
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    hnc2040
    Najnowszy użytkownik
    hnc2040
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Dwie pod jedną peleryną ? No no no zapowiada się ciekawie hahah     A tak serio to jutro idę czegoś poszukać bo nie mam się w co ubrać na taką imprezę.    Makijaż krwawy mi zrobisz ?        
    • Pieprzna
      Jak to? 😆
    • la primavera
      ,,Co cię  nie zabije "   Dość przyzwoity film  o dwóch takich co kradli. Dorastali wśród  gangsterki  i tak też weszli w swoje dorosłe życie, w filmie nie ma ani słowa o tym, by kiedyś próbowali żyć inaczej. Teraz jako dorośli mężczyźni- jeden z nich ma żonę i dzieci- dalej są chłopcami na posyłki lokalnego gangstera. Nie są to żadne wielkie mafie ale też nie jest to kradzież kieszonkowa. To odbieranie haraczy, wymuszanie biciem, skoki na niewielkie pieniądze. Wikłają się w narkotyki,pijaństwo i coraz bliżej im do więziennych krat.  Po wyjściu jeden z nich, ten który ma rodzinę, chce porzucić gangsterkę. Łatwe to nie jest,bo rachunki rosną, o uczciwa pracę trudno a kolega namawia na ostatni skok.    Mark Ruffo i Ethan Hawk grają tu głównych bohaterów i robią to na tyle przyzwoicie, że da się obejrzeć.    Bo na przykład taki  film  jak ,,Córka króla mokradeł" już taki nie był. Początek ciekawy, bo poznajemy rodzine ktora żyje  w lesie przy mokradłach,  z dala od cywilizacji. Dziewczynka wpatrzona w ojca towarzyszy mu na polowaniach, uczy się od niego. Matka natomiast zachowuje sie jakby byla zla na caly świat. O co tu chodzi dowiadujemy się już wkrótce i robi się bardzo ciekawie. Niestety dalsza część filmu nie udźwignęła  początku. Im bliżej końca tym gorzej.   
    • la primavera
      Lepiej pokaż jak tam ładnie  Tu by się przydał taki gif z wilka i zająca,  że w tym roku już nie, ale za to w przyszłym to..ja wam jeszcze pokaże. 🙂 Pan od gifów może znajdzie? Ja nie o statystykach  tylko o moim odczuciu.  Bardzo ładne. Więcej czerwieni niż w Pieninach 🙂   Tu wczorajsze widoki  orawskie: w strone Tatr-     I na Babią -
    • Wikusia
    • KapitanJackSparrow
      Brum miała, nie ty🤦
    • Nafto Chłopiec
      Fart że udało mi się to obejrzeć, bo na całym świecie po dwóch dniach wycofują z kin 😛
    • Katecheta
      Drodzi Bracia i Siostry, w dzisiejszej katechezie misyjnej pragniemy pochylić się nad fundamentalnym pytaniem o to, gdzie i jak spotykamy Boga. Często w pędzie współczesnego świata zatracamy sens autentycznej modlitwy, dając się wciągnąć w zewnętrzną widowiskowość i religijną turystykę. W tym kontekście niezwykle otrzeźwiający, wręcz proroczy głos zabiera babcia Ula, której słowa w 100% zasługują na pełne uznanie i poparcie. 1. Krytyka powierzchowności i masowego zgiełku Jak celnie zauważa babcia Ula, wielkie pielgrzymki do takich miejsc jak Częstochowa czy Licheń bywają często traktowane bezrefleksyjnie, przez co stają się wręcz „totalną głupotą”. Zadajmy sobie pytanie: po co wydawać ogromne sumy pieniędzy na dalekie podróże, skoro zamiast duchowego odrodzenia spotykamy tam wszechobecne tłumy, hałas i zupełny brak spokoju? Prawdziwa modlitwa potrzebuje przestrzeni wewnętrznej, a zgiełk wielkich zgromadzeń masowych często zagłusza cichy głos Boga w ludzkim sercu. 2. Piękno i wystarczalność Kościoła Parafialnego Babcia Ula wskazuje nam jedyną słuszną i głęboko zakorzenioną drogę: „Lepiej pojechać do kościoła w swojej parafii”. Dlaczego? Ponieważ to właśnie tam czeka na nas prawdziwa, nienaruszona komercją przestrzeń świętości. Jak poucza nas ta mądra kobieta, w kościele parafialnym „jest cisza, skupienie, prawdziwa wiara”. Nie musimy pokonywać setek kilometrów, narażać się na zmęczenie i tracić zasobów materialnych, żeby oddać cześć Stwórcy i powierzyć Mu nasze intencje. Bóg nie czeka na nas na końcu dalekiej trasy – On jest obecny w tabernakulum tuż obok nas, w naszej lokalnej wspólnocie. „Wystarczy wasz kościół parafialny i tyle” – te słowa stanowią potężny fundament zdrowego, dojrzałego katolicyzmu.  3. Misja odnowy duchowej w codzienności Misyjny wymiar tej nauki jest jasny: zamiast szukać emocji i widowiskowości w dalekich wojażach religijnych, powinniśmy odkryć na nowo skarb, jaki mamy na wyciągnięcie ręki. Prawdziwa misja chrześcijańska zaczyna się w naszej parafii. To tam budujemy żywą wspólnotę, tam karmimy się Słowem Bożym w ciszy i adoracji, tam też dajemy świadectwo autentycznej wiary sąsiadom i bliskim. Niech mądrość babci Uli będzie dla nas drogowskazem do głębszego, bardziej refleksyjnego i wolnego od próżnego blichtru życia duchowego. Amen.
    • katrcheta
      Szczęść Boże Kilka lat mnie już nie było ale postanowiłem wrócić do tego żeby uczyć od nowa religii. katecheza misyjna uciążliwa alergia i brak pobytu w kościele kilka lat. kiedyś dawniej moje dziadki miały siwy telewizor i namawiali mnie do tego bym oglądał mszę świętą w telewizorze ja jednak oglądałem w telefonie było to często zimą kiedy moje dziadki też nie mogły być w kościele były to trudne lata, później przekonałem się do telewizora i oglądałem mszę świętą o godzinie siódmej rano była to msza święta w kościele miłosierdzia Bożego w łagiewnikach był organistą pokazywany tak często że znałem go ponieważ cały czas tą mszę świętą oglądałem rodzice też mnie namawiali do oglądania w telewizji nawet mój brat były to ciężkie lata. było kiedyś święto Wniebowzięcia najświętszej Maryi Panny wtedy ja oglądałem mszę świętą w telewizorze u dziadków później zrobiłem dobie dożynki domowe czułem się jakbym był w zakładzie karnym. wszędzie nuda wszędzie ciężko ale wtedy to mi dało cenną lekcję to cierpienie nauczyło mnie że nie ma potrzeby jeździć do dużych kościołów że to głupota i niepotrzebny wydatek bo wam się wydaje że to jest inwestowanie czasu w dobre rzeczy a ja wam wszelkich pielgrzymek odradzam bo w każdej chwili możecie wylądować w szpitalu lepiej wykorzystać ten czas na rozrywkę bo życie jest zbyt krótkie by je marnować na niepotrzebne do niczego pielgrzymki. ksiądz który mówił o śmierci nawet się nie spodziewał że zostanie przygnieciony krzyżem. trzeba korzystać ze szczęścia i rozrywek bo czasami na szczęście może być za późno.   
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      Ok, domyślam się, i wierzę bez zadawania jakichkolwiek dodatkowych pytań,
    • Gość w kość
      ... a kto nie ma, ten nie ma...   sama prawda, idziesz w dobrym kierunku😉
    • Gość w kość
      od trzech dni praktycznie nie ma słońca, już przygotowałem utwór... ... a tu wyszło ogromne słońce!   będzie piękny zachód, ... albo i nie, bo chmur mnóstwo...   ... no i zaszło za chmury, skubane!   ... więc utwór jednak adekwatny🤨  
    • Gość w kość
      i w godzinę naładowałaś te baterie?!🤯      
    • KapitanJackSparrow
      zatem prześpj się ( spojleruje - bez koszuli)
    • Nafto Chłopiec
      Nie, nowy Ali G 😂
    • Wikusia
    • brum
      Kto ma weekend, ten ma weekend ...  
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      Nie tylko palcem 😉  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...