Skocz do zawartości


asiutka

Byliście dzisiaj w Kościele

Polecane posty

Dionizy
14 godzin temu, Takasobie68 napisał:

 

Sobota jako dzień święty jest wzięte z Tory... i pielęgnowane do dzisiaj...

Koran jest  zbyt młody  i  prawie w całości opiera się na źródłach judeochrześcijańskich wiec z zasady nie jest wiarygodny.  Świętowanie niedzieli ma swój początek w umowie biskupa Rzymu i cesarza Konstantyna- (poganina).

Oczywiście masz rację ale te tematy były już tysiące razy przewalane że chyba nie ma sensu robić to kolejny raz. Mi czasem chodzi o troszkę inny aspekt bo według Starego Prawa dekalog jest zapisem nakazów Boga natomiast ludzie zrobili do tego nowelizację podobnie jak to teraz pisowcy robią z naszą Konstytucją i twierdzą że ich poprawki i zmiany sa ważniejsze od tych mojżeszowych bo coś tam coś tam. Do tego jeszcze dorzucono kilka tysięcy praw, reguł, zasad, obrzędów, przykazanek nieskończoną ilość obrzędów, litani, i cholera wie jeszcze czego. Tylko po co? By faceci w kolorowych sukienka poczuli sie ważniejsi? By mieć większy wpływ na  umysły tych pokornych co wierzą ze ,,to ich wina,,? W samym założeniu Tory zycie na ziemi ma być określone pewną otoczką prawa i zasad ale to ma być życie a nie napierdzielanie sie krzyżami i cytatami a jak to nie pomoże to jak za czasów Urbana dobycie mieczy i rżnięcie tak by krew odbarwiła Matkę Ziemie. Czym w rzeczywistości jest chrześcijaństwo? Myślę że pełnię tego odda prześledzenie dziejów papiestwa od czwartego wieku i ,,rewolucji,, Konstantyna gdzieś do czasów Urbana drugiego i krwawych wypraw krzyżowych. A co do tego określenia - poganin- to ja chyba też jestem poganinem i wcale nie jest mi przykro z tego powodu patrząc na ciągle rządzące w KK politykę, materializm, pedofilię i inne niezbyt chwalebne rzeczy. Nie mówię ze w szeregach duchowieństwa nie zdarzają sie ludzie bardzo wartościowi ale niestety oni tylko się zdarzają. Inne odłamy chrześcijaństwa wcale nie są takie bez wad. O ileż bardziej dla nas naturalną i nie konfliktową jest wiara naszych praprzodków.

23 godziny temu, tośka napisał:

zwróć jednakże uwagę aby zaniechać powyższego podczas mszy

mogłoby to wprowadzać innych wiernych w niepotrzebne rozproszenie i zakłopotanie 

miłego dnia ;)

No nie martw się nie będę tego robić w kościele bo bardzo rzadko bywam tam zresztą bo i po co skoro jak określono w PS Bóg tam nie mieszka i go tam zwyczajnie nie ma. To twór ręki ludzkiej i On od tego stroni. Ja na rozmowę ze Stwórcą wybieram góry niebosiężne, potężne lasy, jeziora itd. To wszystko jest dziełem ręki Najwyższego i tam można poznać Jego wielkość i zmysł. A swoją drogą kopulacja nie jest niczym kłopotliwym i wstydliwym bo przecież to w takiej formie zaplanował Stworzyciel i chyba nie chce nikt powiedzieć że On jest starym zbereźnikiem takim jak ja. Także spokojnie.
Wiesz Tośko?
Dobrze mi sie z Tobą rozmawia pomimo tego że różnica miedzy nami jest tak bardzo ogromna. Pewnie masz w sobie bardzo dobre serce i pogodną naturę np i logujesz się co ma dla mnie wielkie znaczenie bo żle si.ę czuję w towarzystwie bezimiennych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Takasobie68
56 minut temu, Dionizy napisał:

Oczywiście masz rację ale te tematy były już tysiące razy przewalane że chyba nie ma sensu robić to kolejny raz.

 

O co chodzi...? Ja tylko nawiązałam do tytułu wątku.   ( Czy byliście w niedzielę w kościele... ? - więc pytam : a dlaczego w niedzielę..?)

Rozwinięcie tematyki to odpowiedź na twój post z  odpowiedzi na mój... Wiec kto przewala temat po tysięczny raz..?

Edytowano przez Takasobie68

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, Takasobie68 napisał:

 

O co chodzi...? Ja tylko nawiązałam do tytułu wątku.   ( Czy byliście w niedzielę w kościele... ? - więc pytam : a dlaczego w niedzielę..?)

Rozwinięcie tematyki to odpowiedź na twój post z  odpowiedzi na mój... Wiec kto przewala temat po tysięczny raz..?

????????Miłego dnia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
3 godziny temu, Dionizy napisał:

Dobrze mi sie z Tobą rozmawia pomimo tego że różnica miedzy nami jest tak bardzo ogromna. Pewnie masz w sobie bardzo dobre serce i pogodną naturę np i logujesz się co ma dla mnie wielkie znaczenie bo żle si.ę czuję w towarzystwie bezimiennych

miło mi :) chociaz trochę do tego przywyklam,  bo uczniowie przychodza na koło biblioteczne i widzę ze tez im sie dobrze ze mną rozmawia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, tośka napisał:

miło mi :) chociaz trochę do tego przywyklam,  bo uczniowie przychodza na koło biblioteczne i widzę ze tez im sie dobrze ze mną rozmawia :)

A ja myślałem zeblysne komplementem. Dupek ze mnie. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

trochę to jest trochę.. nie żebym zaraz myślała ze każdy lubi ze mną  gadac  ?

 

a jeszcze do tematu - nie lubię jak wypada ze trzeba byc kilka dni pod rząd na mszy... teraz np w lutym mam w piątek 21 czytanie,  potem wiadomo niedziela,  w poniedziałek msze zamowilam bo rocznica,  a w środę popielec.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Popielec jest nieobowiązkowy. Można zostać w domu. Ale nie jest tez zakaz przyjścia do kościoła.

Ja korzystam ze starych zapasów popiołu w kominku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, tośka napisał:

trochę to jest trochę.. nie żebym zaraz myślała ze każdy lubi ze mną  gadac  ?

 

a jeszcze do tematu - nie lubię jak wypada ze trzeba byc kilka dni pod rząd na mszy... teraz np w lutym mam w piątek 21 czytanie,  potem wiadomo niedziela,  w poniedziałek msze zamowilam bo rocznica,  a w środę popielec.... 

No cóż. Taki stan rzeczy toTwoj wybór. Ja inaczej patrzę na świat Usmiechnij się. Proszę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

?<-------- mi sie wydaje ze to całkiem dobry uśmiech 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Ja nawet czasem nie muszę nigdzie chodzić, do mnie przychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
12 godzin temu, tośka napisał:

?<-------- mi sie wydaje ze to całkiem dobry uśmiech 

No niech będzie chociaż znam bardziej urokliwe.

 

7 godzin temu, Krzysiek napisał:

Ja nawet czasem nie muszę nigdzie chodzić, do mnie przychodzi.

Pewnie myślisz o plebanie po kolędzie. Do mnie też przychodzi chociaż kilkakrotnie twierdził ze już nie przyjdzie No ale wpada a w tym roku nawet obyło się bez przekomarzanek i dość pokojowo. Tak czy owak moje drzwi są zawsze otwarte dla ludzi którzy chcą porozmawiać nic mi nie sprzedając. także ksiądz czasem u mnie bywa ale też i świadkowie Jehowy i inni nie koniecznie religijni. Tak trzeba. Natomiast po przeczytaniu Twojego wpisu Krzyśku pomyślałem o Cieplicach Śl. Tam praktycznie w centrum uzdrowiska pomiędzy sanatoriami jest kościół  pw św Jana Chrzciciela. Pleban z tego przybytku letnią porą wystawia dosć mocne głośniki na dziedziniec przy kościelny czy jakos tak ale mniejsza o to istotą jest że każda msza jest mocno słyszalna w całym uzdrowisku. Jest to kłopotliwe szczególnie w niedzielę gdy tych mszy jest sporo bo praktycznie co godzinę a kuracjusze mają wybór. Albo pozamykać okna i dusić sie w ostatnio upalne lata albo otworzyć je i mieć cala niedzielę kościół w swoim pokoju. Efekt jest taki że ci kuracjusze którzy sami sobie wykupują leczenie w tym obcokrajowcy uciekają na peryferie lub do sąsiednich uzdrowisk a te największe skazane są na NFZ i zasadniczo wegetację z powodu niskiej opłacalności. Także czasem ta niedziela i msza to nic dobrego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
21 minut temu, Dionizy napisał:

myślisz o plebanie po kolędzie.

to byl ksiądz ze spowiedzią i Komunia pierwszopiątkowa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1
3 godziny temu, tośka napisał:

to byl ksiądz ze spowiedzią i Komunia pierwszopiątkowa 

Tak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Na pytanie odpowiadam twierdząco.

A taka nasunęła mi się refleksja.
Człowiek w swej naturze ma zmysły którymi obserwując świat wyrabia swój pogląd i dobrze, ale nasze zmysły nie są wstanie doświadczyć wszystkiego.

Istnieje życie pozazmysłowe. Doświadczają rzadko tegoż nieliczni, a ci co mają dar  np. ukazania nam Jezusa podczas mszy o tym nie wiedzą.
Znaki Boga są pod różnymi postaciami i w różnych miejscach, ważne by umieć je  zauważyć. 


Tak na marginesie chrześcijaństwo (całe) judaizm i islam mają mają to samo w swych Księgach, ale ludzie uznali, że każda z tych Ksiąg jest inną i zwalczają się nawzajem...nad czym boleję.

Bóg jest wszędzie z tym zgadzam się z wieloma piszącymi  tu o tym, ale zbyt mało jest pragnień by chwalić imię boże w Kościele. Tam na każdej mszy jest Pan Jezus. Do Kościoła, czy o innej nazwie przybytku modlitwy chodzi się z wiarą na spotkanie z Bogiem, a nie księdzem, czy o innej nazwie prowadzącym modlitwy.

Każdy w jakimś momencie dojrzewa do uczestnictwa i okazania swej wiary.
Wiele ludzi w moim środowisku podchodzi z dystansem do spraw wiary z pułapu oceny księdza, a to błąd, ale w ciężkich chwilach proszą o modlitwę innych. 
Modlitwa jest bardzo ważna, bo to rozmowa z Bogiem.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
18 godzin temu, Dżiulia napisał:

Tak na marginesie chrześcijaństwo (całe) judaizm i islam mają mają to samo w swych Księgach, ale ludzie uznali, że każda z tych Ksiąg jest inną i zwalczają się nawzajem...nad czym boleję.

Nie do końca tak jest bo czymś innym jest Koran i dogmaty w nim zawarte, czym innym Tora a czym innym Katechizm Katolicki. Celowo napisałem tu Katechizm bo teorie i praktyki rzymskich chrześcijan niewiele mają wspólnego ze Starym i Nowym Prawem. Co do zwalczania to zwróć uwagę ze pierwszym bardzo mocnym impulsem do wojen religijnych była w końcówce jedenastego wieku zorganizowana przez papieża Urbana pierwsza krucjata w czasie której rycerstwo chrześcijańskie wyrżnęło dziesiątki tysięcy istnień z czego w samej Jerozolimie trzydzieści siedem tysięcy mieszkańców w tym ludzie starsi, kobiety i dzieci bez znaczenia czy byli chrześcijanami czy muzułmanami bo jedynym powodem było to że mieszkali w Jerozolimie. W czasie swojego marszu do ziemi świętej mordowali, gwałcili, łupili. Ta obecna niechęć miedzy wyznawcami Allaha i chrześcijanami jest tylko pokłosiem tamtych wydarzeń zresztą nie jedynych tak krwawych bo trzeba tu wspomnieć o nawracaniu pogan przez zakon szpitalników czyli krzyżaków, nawracanie indian w Ameryce po Kolumbie gdy wyginęło 90% rdzennej ludności Itd.
Ta wielka miłość do ludzi i naśladowanie Mistrza to też wielka ściema jak łatwo było zauważyć w czasie gdy przed rządami ISIS uciekinierzy szukali schronienia w naszym katolickim kraju i zastali drzwi zamknięte i zabarykadowane a w zamian tego zrobiono zbiórkę dobroczynną w Naszym Kraju by pomóc dzieciom syryjskim, Kempa nazbierała jakiś tornistrów i innych pierdół bez znaczenia gdy lecą bomby a i te zostały potem porozdawane na świetlicach katolickich.

 

18 godzin temu, Dżiulia napisał:

zbyt mało jest pragnień by chwalić imię boże w Kościele.

Zwróć uwagę na to jak napisałaś przypadkowo być może ale jakże katolicko prawdziwie Bóg z małej litery jako coś mniej istotnego a kościół z wielkiej jako największa wartosć. Ok czepiam się. W PS jest dosć wyraźnie napisane że w światyniach Bóg nie zamieszkuje. W tej kwestii o wiele większą świadomość posiadali nasi protoplaści czyli Prasłowianie którzy modlili się w lasach. Oczywiście nie do drzew ale do całego majestatu ówczesnych Bogów. Jesli ja mam chęć na rozmowę ze Stwórcą wybieram dokładnie taką samą świątynie bez polityki, pedofili, pazerności, i kłamstwa.

 

19 godzin temu, Dżiulia napisał:

Wiele ludzi w moim środowisku podchodzi z dystansem do spraw wiary z pułapu oceny księdza, a to błąd

Nie uważam tego za błąd bo przecież jaki pasterz takie stado i nauczyciel kształtuje uczniów. Nie jest zbyt wiele warta religia w której nauczyciele sami nie wierzą we własne i głoszone przez  siebie dogmaty. A swoja drogą jakież frustracje musi przechodzić Jezus gdy w czasie przeistoczenie musi znaleźć się w rękach kapłana który np przed chwilą molestował niewinne dzieci. 

Wg tego co powiedział Bóg Mojżeszowi dziś jest dzień święty i dziś nie powinien pracować nikt a jutro począwszy od dzisiejszego zmierzchu jest zwykły dzień roboczy. Czemu zmieniono zalecenia Stwórcy? Nie wiem.  Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć?

19 godzin temu, Dżiulia napisał:

Modlitwa jest bardzo ważna, bo to rozmowa z Bogiem.

Rozmowa z Odynem też jest ważna?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka
47 minut temu, Dionizy napisał:

Zwróć uwagę na to jak napisałaś przypadkowo być może ale jakże katolicko prawdziwie Bóg z małej litery jako coś mniej istotnego a kościół z wielkiej jako największa wartość

moim zdaniem Dżiulia napisała tylko zgodnie z regułami j. pol. przymiotnik mała. Koscioł jako grupa osob wielka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 godzinę temu, tośka napisał:

moim zdaniem Dżiulia napisała tylko zgodnie z regułami j. pol. przymiotnik mała. Koscioł jako grupa osob wielka :)

Tak myślisz? 

Hmmmm no dobrze. 

Czyli nazwy typu Barbarzyncy, Hipisi, Ateiści piszemy z dużej litery?, No dobrze. Niech tak bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

za słownikiem PWN

Wyraz Kościół w znaczeniu instytucji, organizacji i ogółu wiernych piszemy zwykle wielką literą, aby go odróżnić od kościoła – budynku. Towarzyszące mu określenia odłamów wyznaniowych i obrządków piszemy małą literą: Kościół katolicki, Kościół prawosławny, Kościół ewangelicki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
37 minut temu, tośka napisał:

za słownikiem PWN

Wyraz Kościół w znaczeniu instytucji, organizacji i ogółu wiernych piszemy zwykle wielką literą, aby go odróżnić od kościoła – budynku. Towarzyszące mu określenia odłamów wyznaniowych i obrządków piszemy małą literą: Kościół katolicki, Kościół prawosławny, Kościół ewangelicki. 

To wiadomo, ale i w tytule wątku ("byliście dzisiaj w Kościele?"), i w poście Dżiulii ("do Kościoła, czy o innej nazwie przybytku modlitwy chodzi się...") mowa o budynku.

Dziwi mnie to podobnie jak Dionizego.

 

Czyli, odpowiadając na pytanie tytułowe: w Kościele byłam i dziś, i wczoraj i przedwczoraj;  codziennie od dnia chrztu do ewentualnego aktu  apostazji. ;)

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

a dla mnie "chwalić imię boże w Kościele"  oznacza "pośród braci i sióstr w wierze". raz spiewalam psalmy ze wszystkimi pod jasna gora na ten przyklad... na placu 

idźcie sie dziwić gdzie indziej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 minutę temu, tośka napisał:

a dla mnie "chwalić imię boże w Kościele"  oznacza "pośród braci i sióstr w wierze". raz spiewalam psalmy ze wszystkimi pod jasna gora na ten przyklad... na placu 

idźcie sie dziwić gdzie indziej ?

Zacytowałam Ci fragment postu Dżiulii, gdzie ewidentnie mowa o Kościele - budynku.

Więc nie kręć.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tośka

 

3 godziny temu, Dionizy napisał:

 

 

23 godziny temu, Dżiulia napisał:

zbyt mało jest pragnień by chwalić imię boże w Kościele.

Zwróć uwagę na to jak napisałaś przypadkowo być może ale jakże katolicko prawdziwie Bóg z małej litery jako coś mniej istotnego a kościół z wielkiej jako największa wartosć.

a ja do tego :D juz rozumiesz? 

Edytowano przez tośka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
5 minut temu, tośka napisał:

a ja do tego :D juz rozumiesz? 

Wniosek jest jeden: niezależnie od kontekstu Kościół pisany jest tutaj wielką literą. Czy chodzi o budynek, czy o wspólnotę.

Więc cały ten Twój wywód ze słownikiem PWN można o kant potłuc. :)

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 625
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...