Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
MXY

Buddyzm

Polecane posty

Layne

Ekhm. Tylko nie bijcie. 

Chciałbym się zapytać osoby medytujące, czy odczuły na własnej skórze pozytywne skutki tej czynności i czy macie jakieś rady dla początkującego. Próbowałem już kilkukrotnie medytować skupiając się na oddechu. Często jednak moje myśli wędrują gdzieś do przeszłych zdarzeń itp. 

P.s. W ogóle tytuł tego wątku: Religie. DELIKATNE rozmowy na temat wierzeń... wchodzę, a tu sajgon :D

Edytowano przez LayneStaley

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Alma

Susznie zauważyłeś, Layne, sajgonki.

Od pierwszej strony wątku jest rzucanie hównem i plugastwem.

Bezszansie na spokojną rozmowę, ale od czego jest pw? :)

Wprawdzie nie mam uprawnień,by nauczać, ale mogę wymienić doswiadczenia z kimś, kto sam podjął już jakieś kroki.

Kawowy, przykro mi, że oberwałeś rykoszetem, naprawdę.

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus
1 godzinę temu, Alma napisał:

Od pierwszej strony wątku jest rzucanie hównem i plugastwem.

Czasami trzeba nazwać rzeczy po imieniu.

1 godzinę temu, Alma napisał:

Bezszansie na spokojną rozmowę, ale od czego jest pw? :)

 

No ze mną jej się lękasz jak diabeł wody święconej, bo właściwie już ten fałsz tutaj obnażyłem.

Tak, indoktrynuj w strachu przed prawdą ludzi na pw. Świetne świadectwo.

Jak ktoś się da na to złapać, to sam winien swej głupoty.

1 godzinę temu, Alma napisał:

 Wprawdzie nie mam uprawnień,by nauczać, ale mogę wymienić doswiadczenia z kimś, kto sam podjął już jakieś kroki.

 

No, poczytasz trochę "linków" i będzie git.

 

1 godzinę temu, Alma napisał:

 Kawowy, przykro mi, że oberwałeś rykoszetem, naprawdę.

Oh, oh, oh

Jaka krzywda wam się dzieje - biedactwa.

Ja to dopiero powinienem z siebie męczennika zrobić 8-)

 

A tak stricte do tematu(żeby nie było):

hindu-god-shiva-nataraja.jpg

 

Ten shiva to się nawet taki spoko tancerz wydaje:D

 

trimurthis.jpg

 

a to gratka dla trynitarzy

kurłą jaki ja dobry

ekumeniczny itd:d

Edytowano przez Olus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Nie odróżniasz buddyzmu od hinduizmu, medytacji od mantry, a mimo to chcesz autorytatywnie opiniować.

Siva - hinduizm.

Nie widzę powodu do dyskursu, już wszystko wiesz, a z tak ofensywną retoryką rozmowa jest zawsze pyskówką - nie lubię tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

To właśnie Ty nie masz pojęcia o czym piszesz, gdyż Twoja wiedza ograniczona jest do marnych stronek.

Shiva jest też w buddyzmie, ale na Twoich śmieciowych stronkach o tym pewnie nie piszą.

Nie masz argumentów i pleciesz bzdurki.

 

http://www.virtualvinodh.com/wp/shiva-in-buddhism/

Pierwsza strona z brzegu

ale wstyd.

Edytowano przez Olus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Mylisz się.

Zajrzyj do wiki i na polskie portale buddyjskie i nie opowiadaj absurdów.

Buddyzm jest n-o-n-t-e-i-s-t-y-c-z-n-y.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

Jak już wykazałem nie jest i ja na Twoje nieszczęście sobie z palca tego nie wyssałem ani nawet tego nie napisałem.

Dalej proponujesz mi jakieś śmiecie. Jahwista musi buddyzm wykładać wielkiej buddystce - świat zwariował:D

Mam już przygotowany dla Ciebie deseriusz:P

 

To take this one step further and accounting for differences in regional dialect (approached this from a linguist point of view), Bhairava/Bhairo = Vairochana/Vairo...yup, some Buddhists worship Lord Shiva!

....buddyści czczą tego "plugawego bożka"

 

Here are two pictures from Buddhism and Hinduism. The first is Mahakala, the second is Bhairava:

https://buddhaweekly.com/wealth-deities-generating-karma-for-prosperity-by-practicing-generosity/buddha-weekly-0white-mahakala-buddhist-wealth-deity/

https://www.religiousforums.com/threads/lord-shiva-in-buddhism.155511/

 

Buddha-Weekly-0White-Mahakala-Buddhist-W

mmm cudeńko:)

 

Edytowano przez Olus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Nic nie wykazałeś.

Nie znam na tyle biegle inglisza, by bez słownika czytać bardziej rozbudowane teksty.

Jest jakiś powód, że nie masz żadnej strony po polsku?

To jest rycina mahakali - hinduizm.

 

Poza wszystkim, nie widzę powodu, by udowadniać komukolwiek, że nie mam w zwyczaju czcić żadnych bożków.

Pozostań przy swoich przekonaniach i odpuść sobie, bo i po co to dalej ciągnąć.

Uważasz się za Jahwistę, ja siebie za buddystkę i nie po drodze nam.

 

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

@Alma

Wykazałem, a Ty zaklinasz rzeczywistość, negujesz fakty.

Tekst jest tak prosty, że nawet translator przetłumaczy

a ja podsumowanie sam żem przetłumaczył

i dodał nawet obrazka - to buddyzm.

Widzisz jak się zwie strona itd?

To się wszystko "wymieszało".

Angielski jest dużo bogatszy.

 

@Maryna

Chyba mam zablokowane pw.

Masz jak coś mojego maila itd.

Ja właściwie na nim rozmowy nie zacząłem

a więc żadnej krzywdy mi tym nie wyrządzili, a jedynie dali kolejne świadectwo....

Edytowano przez Olus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olus

Takie rzeczy trza od razu skrytykować...

a poza tym zauważ, że daje im też poznać lepiej buddyzm i nie tylko.

Czasami prowadzi do dobrego finału .Prędzej finał będzie dobry z taką postawą niż "ekumeniczną"

Edytowano przez Olus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax
22 godziny temu, LayneStaley napisał:

Ekhm. Tylko nie bijcie. 

Chciałbym się zapytać osoby medytujące, czy odczuły na własnej skórze pozytywne skutki tej czynności i czy macie jakieś rady dla początkującego. Próbowałem już kilkukrotnie medytować skupiając się na oddechu. Często jednak moje myśli wędrują gdzieś do przeszłych zdarzeń itp. 

P.s. W ogóle tytuł tego wątku: Religie. DELIKATNE rozmowy na temat wierzeń... wchodzę, a tu sajgon :D

Tam gdzie brakuję dobrej woli, zawsze łatwo o zgrzyty, tym bardziej jeżeli ma się za rozmówce awanturnika i ignoranta, który ma się za nie wiadomo kogo...

Może teraz o twoim pytaniu: O zbawiennych skutkach medytacji powstało wiele książek więc zachęcam do ich zgłębiania. Od siebie mogę powiedzieć że wszystko co tam piszą jest prawdą. Nie mam na myśli jakichś wyszukanych mantr, z malą i kadzidełkami tylko świecki proces psychologiczny, jaki zachodzi. Umysł człowieka jest jak niebo, na którym kłębią się chmury. Myśli są chmurami, za nimi jest błękitne niebo. Taka mała anegdotka. Medytacja pozwala rozwinąć samodyscyplinę, wyostrzyć koncentrację i uważność. Umysł jest skoncentrowany na tym na czym chcesz żeby był skoncentrowany. Z duchowego punktu widzenia dodam że proces ten jest kluczowy w procesie wybielania (Albedo) i ma szerokie zastosowanie w świadomej kreacji rzeczywistości. Pozwala uwolnić się od oporu, względem zmian. Można by tak pisać i pisać. Jak ja zaczynałem medytować ? 

Siadałem na poduszce i liczyłem wdechy, później dodałem do tego jeszcze muzykę reiki. Obecnie nie siadam już po turecku ani nie robię żadnych rytuałów. Potrafię w medytację wejść w czasie pracy, gdy siedzę przy biurku, gdy jadę autem, wszędzie tam gdzie mam spokój. 

Bardzo godnym polecenia procesem, zbliżonym do medytacji jest kontemplacja. Tutaj próbujemy "ze sobą" przedyskutować jakieś konkretne założenie, argumenty za i przeciw i takie tam. 

18 godzin temu, Alma napisał:

Kawowy, przykro mi, że oberwałeś rykoszetem, naprawdę.

Specjalnie mnie to nie ubodło, ale dzięki za troskę Alma. Zdaję sobie sprawę że na wielkomiejskich osiedlach z wielkiej płyty jest dużo tego typu Katotalibów, często idących w parzę z kibolami czy innymi fanatykami białej rasy. Nie była to merytoryczna wymiana zdań, tylko pyskówka, więc ciężko się nad tym rozwodzić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Może jeszcze kiedy dojrzeję i cosik w tym temacie skrobnę, chociaż mam wątpliwości co do zasadności...

Buddyzm to filozofia pełna wdzięku, zręczności, lekkości, zgrabna i sensowna, tymczasem tutaj ... hmm, wszystko jakieś siłowe, wysiłkowe, kulawizna i emocyje...?

 

Nie wiem, czy nie lepiej odesłać kogoś zainteresowanego buddyjską ścieżką na profesionalne portale buddyjskie.

Istnieją już dość długo w necie, doskonale radzą sobie z falami laickiego (i nie tylko ?) hejtu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
8 godzin temu, Alma napisał:

Buddyzm to filozofia pełna wdzięku, zręczności, lekkości, zgrabna i sensowna, tymczasem tutaj ... hmm, wszystko jakieś siłowe, wysiłkowe, kulawizna i emocyje...

Jak dla mnie, nie ma lepszej idei od wanizmu, zwanego przez niektórych archaicznie leszyzmem. Ale oczywiście to tylko mój punkt widzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

A kto Cię tam wie, jak daleko jeszcze zajdziesz, Leszy, w końcu młokoś jesteś i wiele przed Tobą ?...a leszyzm/wanizm miewa sympatyków i dobrze o tym wiesz ?

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
7 minut temu, Alma napisał:

a leszyzm/wanizm miewa sympatyków i dobrze o tym wiesz ?

O, to bardzo fajnie! Odkąd pamiętam wyznaję tę ideę, i towarzyszę jej ciągle, gdy przeżywa pewne reformy. Gorąco polecam! Fajna jest!

 

Może kiedyś będzie o tym na Wikipedii. Ale by ludziom kopara opadła, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Pewien hinduski mędrzec i nauczyciel powiedział kiedyś do uczniów  aby nigdy nie uznawali za jedyną i ostateczną prawdę żadnej religii i żadnej zasady łącznie z tym co mówi on sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Zupełnie nieautorytatywne podejście cechuje zarówno buddyzm jak i hinduizm, Syn Fubu. ?

...choć w filozofii nonteistycznej (buddyzm) przybiera to co nieco rozmiar...hmmm, dogmatu? ?

Sam Budda nie lubił tępego naśladownictwa.

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
W dniu 22.10.2018 o 19:59, LayneStaley napisał:

Ekhm. Tylko nie bijcie. 

Chciałbym się zapytać osoby medytujące, czy odczuły na własnej skórze pozytywne skutki tej czynności i czy macie jakieś rady dla początkującego. Próbowałem już kilkukrotnie medytować skupiając się na oddechu. Często jednak moje myśli wędrują gdzieś do przeszłych zdarzeń itp. 

P.s. W ogóle tytuł tego wątku: Religie. DELIKATNE rozmowy na temat wierzeń... wchodzę, a tu sajgon :D

To naturalne. Medytacja to nie tylko oddech, oddech to narzędzie. Swoją drogą - zauważasz, że w ogóle myśli przepływają cały czas, niekontrolowanie, niezależnie od Ciebie. Zazwyczaj nie myśli się o tym, jak i nie myśli o oddechu. Pozwól im przepłynąć, nie zatrzymuj uwagi na nich.Niektóre z nich mogą dotyczyć niezałatwionych spraw związanych z emocjami, takimi jak strach, lęk, ból itd.  buddyzmie emocje, które podczas medytacji mogą przybrać postać, nazywane są demonami - demon złości, demon strachu - nie ma to nic wspólnego z chrześcijańskimi demonami. Tutaj każdy będzie tobą i tylko tobą. Przytul go i ukochaj, wybacz - bo to ty. Będziesz sięgał coraz głębiej aż do czasów dzieciństwa i niemowlęctwa do sytuacji i rzeczy, których nie pamiętasz.Im głębiej tym może być straszniej, bo wyobraźnia i lęk dziecka są większe. Dotkniesz siebie jako dziecka - tamtego dziecka, które zostało zamknięte w niepamięci - ukochaj je bo zazwyczaj jest przerażone. Zrozumiesz sytuacje i gdy już dojdziesz do końca - do ostatniego "demona" dotrzesz do wspaniałego miejsca w sobie a medytacja będzie czymś naturalnym jak oddech. Zrozumiesz kim jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
4 godziny temu, gość napisał:

To naturalne. Medytacja to nie tylko oddech, oddech to narzędzie

Ok. Dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
5 godzin temu, Alma napisał:

Miłło, że zajrzałeś, Gościu. ?

nie ma za co - nie by łam zalogowana :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Jeden taki miszczunio buddyjski (buddyzm theravada), co Go lubiem, Ajahn Chah, zapytał kiedyś swojego ucznia podczas spacerku po lesie: "Ile waży ten patyk?". Zanim uczeń zdołał wykombinować cosik mondrego, Ajahn wyrzucił trzymany w ręce patyk i dodał: "...teraz nic, gdy go puścisz, nie waży nic".

To jest (w buddyjskiej tradycji) tzw. 'nauka' udzielona na temat przywiązania do przeszłości.

Nie noś stale balastu swojej przeszłości, nie w każdej teraźniejszej kwilce...a życie będzie lżejsze, dużo lżejsze... i nieoczekiwanie proste.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 632
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      życie jest skomplikowane, i kropka🤨   ... ale OK, przynajmniej wreszcie tytuł, który widziałem... ... poczułem się w jakimś tam stopniu spełniony🤔
    • Gość w kość
      serdecznie dziękuję, że moje dolegliwości pozwalasz mi nazywać wedle mojego uznania😛   ... a teraz pozwól, że oddam się kawowej medytacji...  
    • Gość w kość
      może musiałbym, ale nie chcę😛   z kibicowania już w większości się wypisałem, pozostałem przede wszystkim przy reprezentacji Polski w piłce nożnej, choć to akurat niezbyt zdrowe, ... niby to przepracowałem i już nie podchodzę tak emocjonalnie jak kiedyś, ale i tak było mi w jakimś stopniu przykro po tym finale baraży... ... a tu nagle jakieś mądrale ośmieliły się napisać, że dobrze się stało🤨
    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...