Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Kasia

Brak sił

Polecane posty

Kasia

Witam,

 

Jestem z chłopakiem ponad 5 lat, mieszkamy razem od nie całego roku ale tylko do końca października przez sprawy zawodowe. Było między nami różnie -głównie przeze mnie (mam ojca alkoholika z którym mieszkałam i muszę niestety do niego wrócić pod koniec października) przez to nie radzilam sobie z emocjami chłopak wiedział jaka mam sytuację ale tego nie rozumiał i do tej pory nie rozumie. Mówi że etap przytulania i całowania mamy dawno już za sobą i rzeczywiście tego nie robimy. Przy czym ja mogę go przytulić ale od niego nie ma uczucia. On jest synusiem mamusi niestety. Niby mogę na niego liczyć bo podjedzie po nie tu i tam, pomoże w czymś tam, zrobi herbatę, obiad, pójdzie do sklepu jak mi sie strasznie nie chce. Podwiezie mnie jak ciężko jest z autobusem i to wychodzi z jego strony. Kupuję mi prezenty itd. Z drugiej strony słyszę teksty "I tak nie zdasz prawo jazdy"-chodź sam mi każe je robić albo "urodziny kolegi sa ważniejsze niż siedzenie z Tobą i nic nie robienie", "jesteś brzydka". "Udaje że pracuje żeby ze mną czasu nie spedzac". On wie że mi na nim mega zależy i że go kocham. Jak mam się zachowywać bo płakać przy nim już nie chcę ale bardzo mnie rani i wie o tym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Lawendowa

Dla mnie typ do pogonienia. 

  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amani

A jesteś brzydka? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 28.09.2019 o 20:19, Kasia napisał:

....Jak mam się zachowywać bo płakać przy nim już nie chcę....

Rzucić w cholerę, Kasiu.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brak sił

Co do pytania ... czy jestem brzydka odp:nie miałabym problemu z znalezieniem nowego partnera. Ja wiem, że najlepiej dla mnie byłoby rzucić w cholerę, tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amani

Skoro wiesz, ze nie miałabyś problemu, by znaleźć nowego partnera, to po co dajesz sobie wmawiać, ze jesteś brzydka, albo słuchasz takich pierdół? Jasne, ze to jest tusz do rzęs, ale wcale niezużyty, tylko taki alergiczny, od którego oczy dziennie łzawią!! 

 

Piękno, to nie tylko ładna buźka. To się ma, albo nie i nic za to nie możemy, chyba, ze mamy kasę na chirurgów. Szczęście jeśli jest, ale żadna tragedia, jeśli nie ma. Trzeba tylko trafiać na takich, co to potrafią docenić. 

 

Pytanie zadałam, tak kontrolnie. Kobiety, którym notorycznie się wmawia, ze są głupie, brzydkie czy niezdarne zaczynaja w to wierzyć. Ich myślenie nie idzie w kierunku, czy potrafią sobie znaleźć nowego partnera, one wiedza, ze się trzeba trzymać obecnego, bo nic im lepszego się nie trafi. Po to między innymi partner im wmawia, ze są gorsze, by zaniżyć ich samoocenę. 

 

Twoja samoocena jest dobra, problemu wiec nie ma, albo jest zupełnie gdzieś indziej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
1 godzinę temu, Brak sił napisał:

tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok :(

Dokładnie. Niektórym zbyt łatwo przychodzi doradzanie w stylu "zerwij i już". Ta, wywal za drzwi i po kłopocie. Znajdzie się zamiennik. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amani
45 minut temu, Layne napisał:

Dokładnie. Niektórym zbyt łatwo przychodzi doradzanie w stylu "zerwij i już". Ta, wywal za drzwi i po kłopocie. Znajdzie się zamiennik. 

Nie chodzi o zamiennik. Chociaż właściwie to poniekąd racja - masochistów ciężko uszczęśliwiać na siłę. Po co zmieniać. W końcu jak auto się psuje, To tez można co drugi dzień do mechanika na lawecie holować... wywalenie na złom nie jest przecież żadnym rozwiązaniem. ? 

 

 

to jednak co racja to racja, to temat dla psychologów, ja zwykła sprzątaczka jestem. Nie znam się ?

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Brak sił napisał:

Co do pytania ... czy jestem brzydka odp:nie miałabym problemu z znalezieniem nowego partnera. Ja wiem, że najlepiej dla mnie byłoby rzucić w cholerę, tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok :(

Jeśli partner podcina Ci skrzydła, tzn że ma problem ze sobą i swoimi kompleksami. Jedyne wyjście to jego wizyta u psychologa i praca nad sobą, jednak żeby do tego doszło musiałby mieć świadomość tego, że jest zakompleksionym dupkiem. Bo jest. Musisz bowiem mieć świadomość tego, że nie każdy człowiek z niską samooceną (czyli z kompleksami) próbuje zaniżać poczucie wartości innych, a tylko dlatego, żeby samemu się lepiej poczuć. To już wynika z wrednego charakteru. A na to wychodzi że twój partner go ma.

To twój wybór....chcesz z nim być to bądź, ale prędzej czy później zniszczy cię. Tacy ludzie to wampiry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
2 godziny temu, Amani napisał:

ja zwykła sprzątaczka jestem. Nie znam się

To wracaj do garów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu
5 godzin temu, Brak sił napisał:

Ja wiem, że najlepiej dla mnie byłoby rzucić w cholerę, tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok :(

Zawsze będę powtarzał, że najważniejsza jest szczera rozmowa, zawsze można taktowanie powiedzieć co nam się nie podoba, czego oczekujemy i jak dalej to wszystko widzimy.
Jak już @Layne zauważył, to zakończenie związku zwłaszcza, gdy w nim jest miłość, to nie jest jedynym wyjściem. Jeśli partner nie będzie miał ochoty, by to jakoś poukładać, to zawsze zdążysz go zostawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amani
11 minut temu, Layne napisał:

To wracaj do garów ;)

NAwet a 10 cm od nich nie odeszłam, łańcuch za krótkim, wiesz, rozumiesz...

 

3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Zawsze będę powtarzał, że najważniejsza jest szczera rozmowa, zawsze można taktowanie powiedzieć co nam się nie podoba, czego oczekujemy i jak dalej to wszystko widzimy.
Jak już @Layne zauważył, to zakończenie związku zwłaszcza, gdy w nim jest miłość, to nie jest jedynym wyjściem. Jeśli partner nie będzie miał ochoty, by to jakoś poukładać, to zawsze zdążysz go zostawić.

Ja zmęczona jestem i to pewnie dlatego, ale Wam padło na oczy? Z grzeczności o rozum nie pytam... a gdzie tam o miłości wyczytałeś? Ty z miłości tez kobiecie mówisz ze jest brzydka tak między zupą a drugim obiadem czy na deser? CZy w wyznaniu, ze urodziny kolegi są ważniejsze niż Twoje urodziny przemycasz - kocham Cie....

 

Panowie, to chyba nie ten moment, by brać się za krytykę radzących, kompletnie nie ten moment... rozumiem, ze solidarność rozporkow nie pozwala Wam napisać- wstyd nam, ze na jelopa trafiła... ale jak poczytam tu i ówdzie, to rzeczywiście, mogła trafić gorzej... niech szuka wiec tej miłości i się za bardzo nie przejmuje, jak ja ten kochający partner będzie znów dołował....niech walczy, wszak lepiej być z debilem niż samotnym. 

 

dobrej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu
9 minut temu, Amani napisał:

Panowie, to chyba nie ten moment, by brać się za krytykę radzących, kompletnie nie ten moment

Ja akurat nie krytykowałem, a zwyczajnie jestem za walką o związek, a co do miłości, to chodziło mi, o jej uczucia i skoro bije się z myślami i nie chcę ot po prostu tego przekreślić, to powinna z nim odbyć poważną rozmowę, która jej rozwieje wszelkie za lub przeciw.
Często wina leży po obu stronach i to też powinniśmy mieć z tyłu głowy. Znamy jedną relację, oczywiście nic nie ujmując autorce tematu, bo może też robi coś źle nawet nieświadomie? 
A skoro były już rozmowy i nic nie wniosły, partner dalej jest jaki jest, to zwyczajnie odejść powinna według mnie, ale decyzja zawsze należy do niej, więc takie czy inne radzenie nic nie da, gdy ktoś nie będzie chciał wyciągać wniosków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amani
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Ja akurat nie krytykowałem, a zwyczajnie jestem za walką o związek, a co do miłości, to chodziło mi, o jej uczucia i skoro bije się z myślami i nie chcę ot po prostu tego przekreślić, to powinna z nim odbyć poważną rozmowę, która jej rozwieje wszelkie za lub przeciw.
Często wina leży po obu stronach i to też powinniśmy mieć z tyłu głowy. Znamy jedną relację, oczywiście nic nie ujmując autorce tematu, bo może też robi coś źle nawet nieświadomie? 
A skoro były już rozmowy i nic nie wniosły, partner dalej jest jaki jest, to zwyczajnie odejść powinna według mnie, ale decyzja zawsze należy do niej, więc takie czy inne radzenie nic nie da, gdy ktoś nie będzie chciał wyciągać wniosków.

Wiesz co, ja nie wiem, po czyjej stronie jest wina, ale ludzie, potrafiący podejmować decyzje, nie żalą się na forum. Zwyczajnie wiedza, co zrobić albo decydują się na krok, nawet jeśli miałby być błędem. 

 

Jasne, ze nie znamy relacji. Jeśli jednak nawet partnerka jest winna, a mimo to błędy dostrzega tylko u partnera, to tym bardziej nie widzę tam żadnej przyszłości.

 

szczera rozmowa ma sens, jeśli obie strony są wobec siebie szczere. Jeśli wierzyć tej historii, to tam dochodzi do klasycznej manipulacji. Z kims takim trudno jest szczerze rozmawiać.

 

i nie zawsze jest czas na zostawienie partnera, zwłaszcza jeśli konsekwentnie wykańcza psychicznie. Poza tym odejście nie musi być równoznaczne z rozstaniem. Już kiedyś o tym pisałam. Jeśli jest miłość, mogą być i powroty. 

 

Bez ubliżania, poniżania i obrażania łatwiej dostrzec swoje prawdziwe uczucia. Choć... mnie tu już nie ma.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu
2 minuty temu, Amani napisał:

Poza tym odejście nie musi być równoznaczne z rozstaniem. Już kiedyś o tym pisałam. Jeśli jest miłość, mogą być i powroty. 

Również nie raz pisałem, że to nie jest jednoznaczne, bo przeważnie jak się coś traci, to się oczy otwierają, dystans też może (nie musi) pomóc. Można dać sobie odpoczynek od siebie, by spojrzeć na to chociaż nieco chłodniej.

Czasem też postawienie wszystkiego na przysłowiowym "ostrzu noża" wiele może wyjaśnić.
Autorka jedna jedyna wie na czym stoi i czy warto jeszcze zawalczyć czy też dać sobie spokój.
Najgorsze, gdy jeden kocha, a drugi jest obojętny, wtedy im prędzej się z tego wyjdzie tym lepiej zwłaszcza do tej osoby, która jednak darzy jakimś uczuciem partnera, bo teraz jedynie pogłębia swój ból.

Jest też coś takiego jak syndrom sztokholmski, ale wątpię, by w tym przypadku to miało miejsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
32 minuty temu, Amani napisał:

NAwet a 10 cm od nich nie odeszłam, łańcuch za krótkim, wiesz, rozumiesz...

 

Ja zmęczona jestem i to pewnie dlatego, ale Wam padło na oczy? Z grzeczności o rozum nie pytam... a gdzie tam o miłości wyczytałeś? Ty z miłości tez kobiecie mówisz ze jest brzydka tak między zupą a drugim obiadem czy na deser? CZy w wyznaniu, ze urodziny kolegi są ważniejsze niż Twoje urodziny przemycasz - kocham Cie....

 

Panowie, to chyba nie ten moment, by brać się za krytykę radzących, kompletnie nie ten moment... rozumiem, ze solidarność rozporkow nie pozwala Wam napisać- wstyd nam, ze na jelopa trafiła... ale jak poczytam tu i ówdzie, to rzeczywiście, mogła trafić gorzej... niech szuka wiec tej miłości i się za bardzo nie przejmuje, jak ja ten kochający partner będzie znów dołował....niech walczy, wszak lepiej być z debilem niż samotnym. 

 

dobrej!

Jest jeszcze jedna opcja sami są jełopami, którzy uważają, że można walić w kobietę jak w bęben i upokarzać ją ile wlezie, bo przecież z natury kobieta powinna być wyrozumiała do tego stopnia, że nie powinna nawet czuć szacunku do samej siebie. 

Takich to mamy mężczyzn, cóż począć....nie wiem tylko czy śmiać się czy płakać ?

A może raczej cieszyć, że na takiego nie trafiłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu
39 minut temu, Maybe napisał:

Jest jeszcze jedna opcja sami są jełopami

Myślisz, że obrażanie mnie czy @Layne jest akurat podstawą do tego tematu?
Obrażaj dalej, skoro to Ci ma w czymś ulżyć :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Myślisz, że obrażanie mnie czy @Layne jest akurat podstawą do tego tematu?
Obrażaj dalej, skoro to Ci ma w czymś ulżyć :) 

Myślę że nazwanie rzeczy po imieniu jest jak najbardziej w tym temacie wskazane. Choćby dla dobra autorki, żeby otworzyła oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu

Spoko, nie będę dyskutował, Ty i Twoja niezawodna psychoanaliza wiecie lepiej, a z tym nie powinno się dyskutować :D

W takim razie autorko nie masz co dążyć do szczerej rozmowy ze swoim facetem, bo wyjdzie on w tym przypadku na to samo co ja i kolega, który się tu udzielił :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Spoko, nie będę dyskutował, Ty i Twoja niezawodna psychoanaliza wiecie lepiej, a z tym nie powinno się dyskutować :D

W takim razie autorko nie masz co dążyć do szczerej rozmowy ze swoim facetem, bo wyjdzie on w tym przypadku na to samo co ja i kolega, który się tu udzielił :) 

Wzruszyłam się i ocieram łzy....

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

To doradziliście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Lawendowa
14 godzin temu, Brak sił napisał:

Co do pytania ... czy jestem brzydka odp:nie miałabym problemu z znalezieniem nowego partnera. Ja wiem, że najlepiej dla mnie byłoby rzucić w cholerę, tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok :(

To jest jak tusz to rzęs. Dajesz kilka szans , a wciąż uczula, rozmazuje się. Po jakimś czasie nie wytrzymujesz i dla własnego zdrowia pozbywasz się. Uważam, że jest pewna granica do ratowania związków, nazywa się ona SZACUNEK. Kiedy go nie ma, dla mnie temat jest skończony. Żadne kłótnie, emocje, nie tłumaczą, że ktoś kogoś nie szanuje. Tutaj jest zero jedynkowe podejście. 

  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Layne napisał:

To doradziliście...

Tak poradziliśmy, jak osobie z poczuciem własnej wartości i szacunkiem do samej siebie na odpowiednim poziomie, a nie jak gule, która powinna wszystko znosić.

Człowiek, który rzuca teksty w stronę partnera, typu: jesteś brzydki/a lub urodziny kogośtam są dla mnie ważniejsze niż twoje - to ktoś kto u człowieka z szacunkiem do samego siebie już nie powinien mieć szans na rozmowę. Chyba, że ktoś lubuje się w trwaniu w związku z chamem. Tak jak Amani napisała, masochizm nie jest zabroniony. Można masochistycznie trwać w takim związku i z niecierpliwością czekać na przemoc (choć już te teksty to przemoc psychiczna)....a później jedynie pozostaje płakać.

Edytowano przez Maybe (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
1 minutę temu, Maybe napisał:

Człowiek, który rzuca teksty w stronę partnera, typu: jesteś brzydki/a

Napisał człowiek, który wyzywa innych od jełopów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
52 minuty temu, Layne napisał:

Napisał człowiek, który wyzywa innych od jełopów. 

No niestety czasem trzeba powiedzieć wprost....inaczej nie dotrze. To tak jak chama nie nazwać chamem.

Dla mnie jest oburzające, gdy facet widząc czy słysząc, że drugi poniża swoją partnerkę jeszcze usiłuje jej wmówić, że trzeba o taki związek walczyć. Żenujące wręcz.

Może po prostu swój swojego broni.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      6987
    • Postów
      53627
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      291
    • Najwięcej dostępnych
      711

    danuta grytchuk
    Najnowszy użytkownik
    danuta grytchuk
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dario
      W sieci pojawiło się nagranie udostępnione przez polityka PO Michała Stasińskiego, na którym widać, jak europoseł PiS Grzegorz Tobiszowski nie może wydostać się z tarasu w budynku Parlamentu Europejskiego. Polityk próbuje nawet otworzyć zatrzaśnięte drzwi, kopiąc w nie. "Przykry jest fakt, że na obczyźnie Polak Polakowi jest wrogiem żerującym na nieszczęściu i losowej sytuacji" - skomentował nagranie Tobiszowski.    
    • la primavera
      Hotel Marigold?
    • la primavera
      ...i na to wszystko patrzył błędny rycerz i zastanawiał się, co zjadł wczoraj wieczorem, że dzisiaj ma takie zwidy przed oczami, boto przecież nie mogło dziać się naprawdę.To pewnie przez....
    • Dorota33
      Wyrok TSUE w sprawie neo-KRS i Izby Dyscyplinarnej jest inteligentnie ostrożny. TSUE nie zaingerował w polski wymiar sprawiedliwości tylko zobowiązał nasz SN do wyprostowania sprawy. To znacznie lepiej. Do tego bardzo istotna rzecz: każdy sędzia w Polsce (i Europie) ma możność samodzielnej oceny prawidłowości powołania konkretnego sędziego przez neo-KRS. I co za tym idzie ważności wydawanych przez niego wyroków. Rządzący nie zmienią prawa. Jeśli do tej pory neo-KRS powołała około 500 sędziów i oni wydali ponad 71 tysięcy orzeczeń, to te orzeczenia są po prostu nieistniejące (generalnie nieważne jako wydane przez organ bez kompetencji do orzekania). Jesteśmy na progu ogromnego chaosu w obrocie prawnym wywołanego przez PiS. Każde orzeczenie j/w strony będą mogły skarżyć. Dojdzie do tego, że przed rozpoznaniem sprawy w sądzie ludzie będą sprawdzać sędziego i wnioskować o wyłączenie. PiS funduje nam chaos w państwie. Sytuacja nie miała dotąd precedensu.
    • gracjan
      Chodzi o budynek o sumarycznej powierzchni około 500 m kw. Jedno z pomieszczeń przeznaczone jest na kotłownie i jak to w kotłowni, funkcjonuje kocioł. W przyszłości planowane jest podłączenie gazu. Pytanie o zabezpieczenia przeciwpożarowe, jakie powinniśmy w tym pomieszczeniu zastosować?
    • sendivigius
      Expose Mateusza Morawieckiego. Premier zasypał obietnicami: podwyzki pensji, mieszkania i szkoły. Premier, swoim madrym, stonowanym choc wladczym glosem naucza Unie, zeby nie walila w choinke: "Reforma Unii Europejskiej - nowe dochody i uszczelnienie dziur. W expose premier Morawiecki zapowiedział też, że będzie dążył do likwidacji rajów podatkowych oraz skłaniał międzynarodowe korporacje, by nie wyprowadzały zysków, a płaciły podatki tam, gdzie zyski osiągają. Lider obozu rządzącego zapowiedział też walkę z unijnymi dziurami podatkowymi. Morawiecki ocenił, że UE traci rocznie 150 mld euro na podatku CIT i 155 mld euro na VAT."   Szczescie od Boga ze ja w raju kasy zadnej nie mam, bo ja ciepla klucha pewnie walnal bym w pampersa po tych pogrozkach premierskich. W sume ma to sens. Stetryczale Niemcy, borykajace sie z kryzsem, Polslsce nie tylko nie dorownuja ale wrecz zostaja z tylu. Wyrasta na takiego naturalnego lidera. No bo kto moglby byc naturalnym liderem, jak nie polska? Wegry? hehe. Estonia? Uczen kiedys musi przegonic nauczyciela, inaczej nauczanie nie mialoby sensu. A tu, jak widac mialo, bo uczen niezwykle uzdolniony. teraz tylko trzeba unitom prztlumaczyc jakos te ekspoze i bedzie dalej juz z gorki. Mam nadzieje tylko, ze wam granic nie zamkna w nagrode za te nauki . No i ze strachu.
    • Krysia2000
      Jestem z końcówki PRLu więc samych czasów dobrze nie zaznałam, ale mam wrażenie, że moja mama i babcia gotowały mało PRLowsko. Z potraw z tamtych czasów jadłam naleśniki z serem, kopytka, leniwe, makaron z cukrem, ryż z jabłkami, pseudo-schabowe czyli pierś kurczaka w jajku i... niewiele więcej. Jakie dania kojarzą wam się z PRLem?
    • rozwodka_93
      Witajcie, Od dwóch miesięcy nie żyję z moim mężem (więź emocjonalna, fizyczna, gospodarcza nie istnieje). Nie złożyłam pozwu o rozwód, bo toczy się sprawa rodzinna (mamy córeczkę) i postępowanie karne wobec "mojego męża", gdyż znęcał się nade mną psychicznie... Mam do Was takie pytanie. Czy mogę spotykać się z innym mężczyzną? Jestesmy znajomymi od kilku lat i zawsze nas do siebie "ciagneło". Czy to mi nie zaszkodzi? Czy nie będzie miał "mój mąż" powodów do rozwodu z mojej winy? Chciałabym się z nim spotykać, ale boję się... Proszę o pomoc i racjonalną poradę.
    • 2leor1931
      Do prof. Zbigniewa Stawrowskiego Z tego, co Pan napisał w tekście pt.: "Opowieść, której na imię Polska" ( Plus Minus w "Rzeczpospolita"16 - 17 listopada 2019 r.), wynika,że jest Pan zwolennikiem skrajnego liberalizmu, takiego, jakim polska szlachta cieszyła się w swym złotym XVI wieku i miała "za swojego duchowego ojca mistrza Wincentego" (Kadłubka). Należy więc Pana zapytać, dlaczego nie pociągnął Pan tej narracji dalej i nie pokazał, że ta skrajna szlachecka wolność była oparta i skutkowała niebywałym wyzyskiem chłopów pańszczyźnianych, którym panowie na siłę zabierali nawet ostatnie garści zboża konieczne im do przeżycia. Za pieniądze uzyskiwane z wyeksportowanego na Zachód zboża magnaci i szlachta kupowali importowane z Orientu wszelkie najdroższe artykuły zbytku, takie jak kontusze i żupany oraz ozdobną wysadzaną drogimi kamieniami broń, końskie uprzęże i powozy, budowali pałace, a nic nie inwestowała w postęp i rozwój gospodarki rolnej. Tymczasem ograbiani ze zboża poddani chłopi i ich rodziny, a zwłaszcza dzieci umierali masowo z głodu, zwłaszcza na przednówku, kiedy nie rosła jeszcze nawet trawa, którą z głodu zjadali (zob.: Stanisław Zaremba: "Okulary na rozchody w Koronie i z Korony" w "Merkantylistyczna myśl ekonomiczna w Polsce XVI i XVII wieku", Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1958, str. 276-277). Lwów, Stanisławów i inne miasta Podola wyrosły na handlu z Orientem, w którym pośredniczyli Żydzi i Ormianie sprowadzając dla polskich magnatów i szlachty artykuły zbytku. Panowie się bogacili i opływali w dostatki, a państwo, czyli wspólne dobro biedniało. W końcu upadło. Pisze Pan: "bo nie ma Polski i polskiej kultury bez chrześcijaństw. Jeżeli upadnie chrześcijaństwo, zginie też Polska" oraz "polska tożsamość niemal od samego początku naszych dziejów niesie w sobie świadomość tego, co najlepsze również w wymiarze publicznym - mianowicie klasyczną wizję republiki jako wzorca dobrze zorganizowanej wspólnoty". Pytanie do Pana, na jakiej bazie ta "dobrze zorganizowana wspólnota" ma się opierać i funkcjonować, czy na takim, jak "w szlacheckim złotym XVI wieku", gdy wąska grupa uprzywilejowanych bogaczy uciska i tuczy się na pracy i wyzysku całej pozostałej społeczności?! Szermuje Pan takimi sloganami, jak :"Usprawiedliwianie czy wręcz gloryfikowanie komunizmu (?!) może się w Polsce przydarzyć tylko ludziom wykorzenionym". Wykorzenionym z czego?! Z niezgadzania się, z nieakceptowania niesprawiedliwości społecznej?! Pisze Pan też, "że naród nie sprowadza się do instytucji państwa i może istnieć bez niego, jeśli tylko potrafi zachować swój język, swoją kulturę, a wraz z nimi nadzieję na restytucję własnej państwowości". Niestety, albo Pan nie zna, albo nie potrafi interpretować historii! Czy Pan wie, że takie słowiańskie plemiona jak Wenedzi oraz Wieleci, które jeszcze w późnym średniowieczu żyły na ziemiach Środkowej Europu na zachód od dolnej Odry, i które nie zdołały utworzyć własnych organizacji państwowych, straciły nie tylko swe ziemie na rzecz dobrze zorganizowanych Germanów, ale i w krótkim czasie nie ocaliły też swych języków. Wszyscy Słowianie, którzy żyli między dolną Łabą a Odrą rozpłynęli się w germańskim żywiole. W dalszych wiekach proces germanizacji północnych Słowian postępował na wschód. Mój ojciec z urodzenia był Kaszubem a matka Wielkopolanką. Po I wojnie światowej rodzice zamieszkali w województwie poznańskim. Oboje rodzice przed I wojną światową uczyli się tylko w niemieckiej szkole, toteż, zwłaszcza ojciec, lepiej w mowie i piśmie władali językiem niemieckim aniżeli polskim. Kiedy w pierwszych latach po II wojnie światowej ojciec zawiózł mnie i brata do swej rodziny na Kaszuby, w pierwszych dniach pobytu w ogóle nie rozumiałem, co do mnie mówią. Gdy się osłuchałem, zauważyłem bardo wiele germanizmów w mowie kaszubskiej. Gdy swoim spostrzeżeniem podzieliłem się z ojcem, powiedział: "Przed I wojną światową tylko starzy ludzie mówili gwarą kaszubską, natomiast wszyscy młodzi mówili już tylko po niemiecku, aczkolwiek znali też kaszubski, bo rozmawiali po kaszubsku w domu z rodzicami i dziadkami. Ale gdyby Kaszuby pod zaborem Pruskim pozostały jeszcze kilkadziesiąt lat dłużej, to ty i twoje dzieci, gdybyście tu mieszkali, już byście kaszubskiego nie znali, a mówili tylko po niemiecku". Jak Wenedowie i Wieleci! Panie Stawrowski, to, co Pan wypisuje w swoim tekście, to już nie godzi się nazwać nawet mitami dla dorosłych, ale są to po prostu bajki dla małych dzieci, które wierzą we wszystko, co im dorośli opowiadają! Czy Pan uważasz, że Polacy to takie małe dzieci, które uwierzą w Pana bajki?!
    • Mirka27
      Ciekawe ogrody do rozmarzenia się zimą i zainspirowania wiosną. Jakie wam się podobają, na czym się wzorujecie lub chcielibyście się wzorować?    
    • Mama17
      Witajcie mam mega problem. Wzięłam w sierpniu od sąsiadów małego kota. Odpchliłam i odrobaczyłam. Na początku listopada zobaczyłam u córki krostki myślałam że pogryzł ją komar albo początki ospy. Niestety zaczęłam znajdować pchły u siebie na nogach (gryzły mnie po kostkach). Poczytałam trochę o pchłach i zaczęłam przeszukiwać pokój. Znalazłam już małe białe robaczki w szwach obicia łóżka. Spsikałam łóżko środkiem na pchły dla kota i zaczeły wychodzić z zakamarków łóżka. Razem z mężem wyrzucilismy łóżko i dywan który był w pokoju + psikanie środkiem FENDONA 6SC. Od soboty nic mnie nie gryzie ani córki. Niestety zauważyłam też w piwnicy, w pomieszczeniu gospodarczym (mam tam worki z ciuchami itp. rzeczy, sporo tego i są dywany, kot spał na tych workach ), i w drugim pokoju (prawie nie chodzimy bo przyszykowany pod remont) w każdym z tych pomieszczeń zaatakowało mnie od 3 do 5 sztuk (nie na raz). Wszędzie spsikane tym środkiem. Niestety kot chodził po całym domu. A pchły złapał od kotów sąsiadów, chociaż nie miał objawów, że ma pchły. (Wypuścilismy go parę razy) . Był zabezpieczony a jednak problem jest. Mąż kota wyprowadził już na dwór (byl przeciwny kota od początku ale glupia ja nie posluchalam )a my się męczymy. Mam dwójkę dzieci 1,5 roku i trzy lata. Nie wiem już co robić bo to ja wzięłam kota a teraz nie mogę sobie miejsca znaleźć. Starsza córka chodzi do przedszkola i boje się że, mogłaby przenieść do szkoły. Męża i młodszą nie gryzą. Doradźcie coś błagam. Piore wszystko co możliwe, z czym kot miał styczność. Myje wszystki wodą z octem. Porozkladalam lawende w domu.. co jeszcze. Licze ma was i proszę bez obraźliwych komentarzy. Wiem, że czasu nie cofne. Najwięcej kot przebywał, w tym pokoju gdzie było ich najwiecej. (Wyrzucone łóżko i dywan) ale jak pozbyć się ich z piwnicy, (kot leżał na jakiejś szmacie, juz spalona) i z tego pomieszczenia ( miał dwa ulubione miejsca z czego ostatnio tam nie spał tylko przechodził.  
    • Yasiu
      https://innpoland.pl/156143,etcs-proponuje-zmiane-przepisow-0-0-promila-alkoholu-u-kierowcow-w-unii 0,0 promila w całej Unii - jaki będzie skutek?
    • Tranzy story
      ...,Markowski biegał nachlany w samych gaciach w koło fontanny, krzycząc, że Rock jest stary i zdycha pod respiratorem, Linda zaciągał się po luzacku kolejnym machem kubańskiego kraku, myśląc, że to normalny papieros, a wszystko nagrywały dzieciaki licząc na dużą liczbę lajków...
    • adam11
      Jestem z Wielkopolski. W trakcie pobytów w Lublinie zajadałem się forszmakiem. Świetny był zwłaszcza w koszyczku naleśnikowym. Pierwsze i drugie danie w jednym :)))   Próbowałem zrobić forszmak na podstawie jakiegoś przepisu ale to nie to... Macie jakieś przepis na pyszny forszmak?
    • Witek.b
      "Pani Marszałek, trzeba anulować, bo my przegramy"... powiedziała posłanka PiS-u do marszałek Witek. Dobrze - odpowiedziała pani marszałek i anulowała głosowanie na prośbę... opozycji.
    • Witek.b
      Za platformy zegarek rozwalał karierę Za PIS szereg kamienic z burdelem nie wystarczy. Czyż to nie wyższy standard?
    • tamone
      A miało być tak pięknie... https://wyborcza.pl/7,155287,25386646,co-z-ursusem-elvi-marzenie-morawieckiego-pozostalo-atrapa.html
    • teodor44
      Księga Rodzaju 4,1-3   "Adam obcował z żoną swoją Ewą," Czyli nastąpił akt rozradzania się, "a ta poczęła" Czyli rozpoczął się proces rozradzania się, czyli wzajemnych oddziaływań informacyjnych. Adama nasienia, czyli informacji o całości ukształtowanego funkcjonalnie rodzaju informacji, z Ewy ukształtowanym wewnętrznie do rozradzania się rodzajem informacji. "i urodziła Kaina" Czyli i ukończył się proces rozradzania się, czyli wzajemnych oddziaływań informacyjnych. Urodzeniem Kaina, czyli ukształtowanego funkcjonalnie rodzaju informacji w formie energetycznej." Wtedy rzekła: "słowo, dźwięk, wibracja - nośnik informacji zamieszczony w czasoprzestrzeni."Wydałam na świat mężczyznę" Czyli ukończony został proces rozradzania się . Wydaniem na świat duchowo - informacyjny potomka - mężczyznę, czyli ukształtowanego funkcjonalnie rodzaju informacji w formie energetycznej, "z pomocą Pana" Czyli za pomocą Wszechmogącego słowa, dźwięku, wibracji - nośnika informacji o rozradzaniu się i o rozmnażaniu się, we wszechinformacji, czyli informacja dla całości i o całości ( Rdz.1,28). "Potem urodziła jeszcze" w następnym procesie rozradzania się. Potomka "brata jego Abla" Czyli ukształtowanego funkcjonalnie rodzaju informacji w formie energetycznej. "Abel był pasterzem trzód, a Kain uprawiał rolę. Po niejakim czasie" Czyli po upływie określonego czasu, w którym Kain - ukształtowany funkcjonalnie wewnętrznie i zewnętrznie rodzaj informacji w formie energetycznej, we wzajemnych oddziaływaniach informacyjnych ze wszechinformacją, czyli informacja dla całości i o całości. Ukończył wzrost i rozwój ukształtowanych wewnętrznie i zewnętrznie funkcjonalnych rodzajów informacji w formie energetycznej. I świadomie uprawiał rolę. "Kain złożył Panu" Wszechmogącemu "ofiarę z plonów rolnych". Czyli negował i manipulował rzeczywistymi faktami. Bo nie złożył krwawej ofiary - nośnika informacji o śmierci w zastępstwie człowieka - źródło zakłóceń zjedzonym owocem banana bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt ( Rdz1, 29-30). I w swoim obrazie holograficznym i w całym uniwersum holograficznym. Nie zakrył owocu banana bez nasienia - źródło zakłóceń w oddziaływaniach informacyjnych wszelkich rodzajów informacji ze wszechinformacją ( Rdz.4,1-3)
    • la primavera
      ... coś, co się działo na głównym placu miasta. Było tam dużo ludzi stojących jeden za drugim. Ewa Bem pytała za czym kolejka ta stoi...
    • la primavera
      Odstrasza to ode mnie Ramazzotti Erosy Ragazzo di Napoli Odjechał mirafiori I sama sobie zaplatam  na udach kłosy   Gdybyś była ładna to byś mnie nie chciała...  
    • Is it?
    • Marilyn
      Czasami się zastanawiam, czy moja postać jest pisana, czy sam to robię. Brian Warner
    • Maybe
      Żyć swoim życiem a czas pokaże. Na siłę nie ma sensu się spinać. Jeśli macie ze sobą być, to żadne 100 km was nie rozdzieli.  Znam parę, która przez ponad rok do siebie jeździła na zmianę w weekendy, on Wrocław, ona Berlin. Można? Można.
    • Maybe
      Dobrze mi, bardzo dobrze.....ale ostatnio znajomym pokazywałam filmik nagrany przez parę Angoli podróżników z mojego miasta, żeby pokazać jak ono wygląda, skąd jestem i aż się popłakałam - tęsknię zwyczajnie. Może to też wynik tego, że znajomi wiedzą, że wracam za te 3 tyg i ciągle ktoś pisze i chce się spotkać, kolega ma 50-tkę (staruch😅) i tak mnie nakręcają i wtedy czuję ten brak spotkania się z nimi w cztery oczy.  Jednak pogoda jest zabójcza, zieleń cudowna ale deszcze mniej cudowne. Muszę chyba zacząć brać Wit D bo nie pracuję zbyt ciężko i dużo w ciągu dnia, w Polsce miałam urwanie głowy tak szczerze mówiąc, teraz wychodzę z pracy i nie myślę o niej, ale czuję się wiecznie jakby lekko niedospana. Ale reszta na pozytyw. Tylko jedzenie hmmm dobre, ale tyję, więc żadnych sklepowych gotowców choćby smakowały i wygladały przecudnie.... I mam wrażenie, że wszystko jest tu bardziej słodkie, a ciasta, to aż mdlą od słodkości.   Co do Sylwestra - to...kiedyś nie wyobrażałam sobie Sylwestra bez imprezy i to pożądanej, teraz ja się zmieniłam i to bardzo, tak mniej więcej od kilku lat i jest mi to kompletnie obojętne. Tyle, że jak będę w Polsce, chciałabym z tymi moimi najbliższymi spędzić jak najwięcej czasu i może razem coś zrobić....no ale zobaczymy, bo nie wiem czy nie mają czegoś zaplanowanego. Najważniejsze, że moja A. przyjeżdża z Berlina na święta i będzie w wigilię o 17 Tęsknię nawet za kotełami.   Mnie też się Londyn podoba, ale ponoć strasznie drogi. No ale jak w każdej stolicy. W ogóle klimat (nie ten pogodowy ale duchowy) mi pasuje. Te stare domy, stare budownictwo, stare cmentarze (byłam już na kilku), parki i wiele innych rzeczy - wprost kocham. Anglicy też super. Nawet herbaty więcej piję 😂😅 Maniakalnie też oglądam różne programy o ichnich parkach narodowych i mam zamiar je odwiedzić....ale jak zrobi się cieplej Generalnie pozytyw
    • Kaliente
      Nie obawiaj kury gdy na grzędzie zrzędzi... Ani wiewiórki Co ostrzy pazurki Baczność miej ino na gang świątecznych śledzi   Lewa ręka krótsza niż na udzie włosy...  
  • Najnowsze Tematy

  • Popularni autorzy

    1. 1
      BrakLoginu
      BrakLoginu
      9
    2. 2
      Jacekz
      Jacekz
      7
    3. 3
      Mptiness
      Mptiness
      6
    4. 4
      skosik
      skosik
      6
    5. 5
      danuta grytchuk
      danuta grytchuk
      6

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności