Kasia Napisano 28 Września 2019 Witam, Jestem z chłopakiem ponad 5 lat, mieszkamy razem od nie całego roku ale tylko do końca października przez sprawy zawodowe. Było między nami różnie -głównie przeze mnie (mam ojca alkoholika z którym mieszkałam i muszę niestety do niego wrócić pod koniec października) przez to nie radzilam sobie z emocjami chłopak wiedział jaka mam sytuację ale tego nie rozumiał i do tej pory nie rozumie. Mówi że etap przytulania i całowania mamy dawno już za sobą i rzeczywiście tego nie robimy. Przy czym ja mogę go przytulić ale od niego nie ma uczucia. On jest synusiem mamusi niestety. Niby mogę na niego liczyć bo podjedzie po nie tu i tam, pomoże w czymś tam, zrobi herbatę, obiad, pójdzie do sklepu jak mi sie strasznie nie chce. Podwiezie mnie jak ciężko jest z autobusem i to wychodzi z jego strony. Kupuję mi prezenty itd. Z drugiej strony słyszę teksty "I tak nie zdasz prawo jazdy"-chodź sam mi każe je robić albo "urodziny kolegi sa ważniejsze niż siedzenie z Tobą i nic nie robienie", "jesteś brzydka". "Udaje że pracuje żeby ze mną czasu nie spedzac". On wie że mi na nim mega zależy i że go kocham. Jak mam się zachowywać bo płakać przy nim już nie chcę ale bardzo mnie rani i wie o tym. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lawendowa 136 Napisano 29 Września 2019 Dla mnie typ do pogonienia. 2 Maybe i Kahlan zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Amani 275 Napisano 29 Września 2019 A jesteś brzydka? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 29 Września 2019 Dnia 28.09.2019 o 20:19, Kasia napisał: ....Jak mam się zachowywać bo płakać przy nim już nie chcę.... Rzucić w cholerę, Kasiu. 1 Kahlan zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Brak sił Napisano 30 Września 2019 Co do pytania ... czy jestem brzydka odp:nie miałabym problemu z znalezieniem nowego partnera. Ja wiem, że najlepiej dla mnie byłoby rzucić w cholerę, tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok :( Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Amani 275 Napisano 30 Września 2019 Skoro wiesz, ze nie miałabyś problemu, by znaleźć nowego partnera, to po co dajesz sobie wmawiać, ze jesteś brzydka, albo słuchasz takich pierdół? Jasne, ze to jest tusz do rzęs, ale wcale niezużyty, tylko taki alergiczny, od którego oczy dziennie łzawią!! Piękno, to nie tylko ładna buźka. To się ma, albo nie i nic za to nie możemy, chyba, ze mamy kasę na chirurgów. Szczęście jeśli jest, ale żadna tragedia, jeśli nie ma. Trzeba tylko trafiać na takich, co to potrafią docenić. Pytanie zadałam, tak kontrolnie. Kobiety, którym notorycznie się wmawia, ze są głupie, brzydkie czy niezdarne zaczynaja w to wierzyć. Ich myślenie nie idzie w kierunku, czy potrafią sobie znaleźć nowego partnera, one wiedza, ze się trzeba trzymać obecnego, bo nic im lepszego się nie trafi. Po to między innymi partner im wmawia, ze są gorsze, by zaniżyć ich samoocenę. Twoja samoocena jest dobra, problemu wiec nie ma, albo jest zupełnie gdzieś indziej. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Layne 1 036 Napisano 30 Września 2019 1 godzinę temu, Brak sił napisał: tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok Dokładnie. Niektórym zbyt łatwo przychodzi doradzanie w stylu "zerwij i już". Ta, wywal za drzwi i po kłopocie. Znajdzie się zamiennik. 1 BrakLoginu zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Amani 275 Napisano 30 Września 2019 45 minut temu, Layne napisał: Dokładnie. Niektórym zbyt łatwo przychodzi doradzanie w stylu "zerwij i już". Ta, wywal za drzwi i po kłopocie. Znajdzie się zamiennik. Nie chodzi o zamiennik. Chociaż właściwie to poniekąd racja - masochistów ciężko uszczęśliwiać na siłę. Po co zmieniać. W końcu jak auto się psuje, To tez można co drugi dzień do mechanika na lawecie holować... wywalenie na złom nie jest przecież żadnym rozwiązaniem. ? to jednak co racja to racja, to temat dla psychologów, ja zwykła sprzątaczka jestem. Nie znam się ? 1 Maybe zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 30 Września 2019 3 godziny temu, Brak sił napisał: Co do pytania ... czy jestem brzydka odp:nie miałabym problemu z znalezieniem nowego partnera. Ja wiem, że najlepiej dla mnie byłoby rzucić w cholerę, tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok Jeśli partner podcina Ci skrzydła, tzn że ma problem ze sobą i swoimi kompleksami. Jedyne wyjście to jego wizyta u psychologa i praca nad sobą, jednak żeby do tego doszło musiałby mieć świadomość tego, że jest zakompleksionym dupkiem. Bo jest. Musisz bowiem mieć świadomość tego, że nie każdy człowiek z niską samooceną (czyli z kompleksami) próbuje zaniżać poczucie wartości innych, a tylko dlatego, żeby samemu się lepiej poczuć. To już wynika z wrednego charakteru. A na to wychodzi że twój partner go ma. To twój wybór....chcesz z nim być to bądź, ale prędzej czy później zniszczy cię. Tacy ludzie to wampiry. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Layne 1 036 Napisano 30 Września 2019 2 godziny temu, Amani napisał: ja zwykła sprzątaczka jestem. Nie znam się To wracaj do garów Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 30 Września 2019 5 godzin temu, Brak sił napisał: Ja wiem, że najlepiej dla mnie byłoby rzucić w cholerę, tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok Zawsze będę powtarzał, że najważniejsza jest szczera rozmowa, zawsze można taktowanie powiedzieć co nam się nie podoba, czego oczekujemy i jak dalej to wszystko widzimy. Jak już @Layne zauważył, to zakończenie związku zwłaszcza, gdy w nim jest miłość, to nie jest jedynym wyjściem. Jeśli partner nie będzie miał ochoty, by to jakoś poukładać, to zawsze zdążysz go zostawić. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Amani 275 Napisano 30 Września 2019 11 minut temu, Layne napisał: To wracaj do garów NAwet a 10 cm od nich nie odeszłam, łańcuch za krótkim, wiesz, rozumiesz... 3 minuty temu, BrakLoginu napisał: Zawsze będę powtarzał, że najważniejsza jest szczera rozmowa, zawsze można taktowanie powiedzieć co nam się nie podoba, czego oczekujemy i jak dalej to wszystko widzimy. Jak już @Layne zauważył, to zakończenie związku zwłaszcza, gdy w nim jest miłość, to nie jest jedynym wyjściem. Jeśli partner nie będzie miał ochoty, by to jakoś poukładać, to zawsze zdążysz go zostawić. Ja zmęczona jestem i to pewnie dlatego, ale Wam padło na oczy? Z grzeczności o rozum nie pytam... a gdzie tam o miłości wyczytałeś? Ty z miłości tez kobiecie mówisz ze jest brzydka tak między zupą a drugim obiadem czy na deser? CZy w wyznaniu, ze urodziny kolegi są ważniejsze niż Twoje urodziny przemycasz - kocham Cie.... Panowie, to chyba nie ten moment, by brać się za krytykę radzących, kompletnie nie ten moment... rozumiem, ze solidarność rozporkow nie pozwala Wam napisać- wstyd nam, ze na jelopa trafiła... ale jak poczytam tu i ówdzie, to rzeczywiście, mogła trafić gorzej... niech szuka wiec tej miłości i się za bardzo nie przejmuje, jak ja ten kochający partner będzie znów dołował....niech walczy, wszak lepiej być z debilem niż samotnym. dobrej! Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 30 Września 2019 9 minut temu, Amani napisał: Panowie, to chyba nie ten moment, by brać się za krytykę radzących, kompletnie nie ten moment Ja akurat nie krytykowałem, a zwyczajnie jestem za walką o związek, a co do miłości, to chodziło mi, o jej uczucia i skoro bije się z myślami i nie chcę ot po prostu tego przekreślić, to powinna z nim odbyć poważną rozmowę, która jej rozwieje wszelkie za lub przeciw. Często wina leży po obu stronach i to też powinniśmy mieć z tyłu głowy. Znamy jedną relację, oczywiście nic nie ujmując autorce tematu, bo może też robi coś źle nawet nieświadomie? A skoro były już rozmowy i nic nie wniosły, partner dalej jest jaki jest, to zwyczajnie odejść powinna według mnie, ale decyzja zawsze należy do niej, więc takie czy inne radzenie nic nie da, gdy ktoś nie będzie chciał wyciągać wniosków. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Amani 275 Napisano 30 Września 2019 2 minuty temu, BrakLoginu napisał: Ja akurat nie krytykowałem, a zwyczajnie jestem za walką o związek, a co do miłości, to chodziło mi, o jej uczucia i skoro bije się z myślami i nie chcę ot po prostu tego przekreślić, to powinna z nim odbyć poważną rozmowę, która jej rozwieje wszelkie za lub przeciw. Często wina leży po obu stronach i to też powinniśmy mieć z tyłu głowy. Znamy jedną relację, oczywiście nic nie ujmując autorce tematu, bo może też robi coś źle nawet nieświadomie? A skoro były już rozmowy i nic nie wniosły, partner dalej jest jaki jest, to zwyczajnie odejść powinna według mnie, ale decyzja zawsze należy do niej, więc takie czy inne radzenie nic nie da, gdy ktoś nie będzie chciał wyciągać wniosków. Wiesz co, ja nie wiem, po czyjej stronie jest wina, ale ludzie, potrafiący podejmować decyzje, nie żalą się na forum. Zwyczajnie wiedza, co zrobić albo decydują się na krok, nawet jeśli miałby być błędem. Jasne, ze nie znamy relacji. Jeśli jednak nawet partnerka jest winna, a mimo to błędy dostrzega tylko u partnera, to tym bardziej nie widzę tam żadnej przyszłości. szczera rozmowa ma sens, jeśli obie strony są wobec siebie szczere. Jeśli wierzyć tej historii, to tam dochodzi do klasycznej manipulacji. Z kims takim trudno jest szczerze rozmawiać. i nie zawsze jest czas na zostawienie partnera, zwłaszcza jeśli konsekwentnie wykańcza psychicznie. Poza tym odejście nie musi być równoznaczne z rozstaniem. Już kiedyś o tym pisałam. Jeśli jest miłość, mogą być i powroty. Bez ubliżania, poniżania i obrażania łatwiej dostrzec swoje prawdziwe uczucia. Choć... mnie tu już nie ma. 1 Kahlan zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 30 Września 2019 2 minuty temu, Amani napisał: Poza tym odejście nie musi być równoznaczne z rozstaniem. Już kiedyś o tym pisałam. Jeśli jest miłość, mogą być i powroty. Również nie raz pisałem, że to nie jest jednoznaczne, bo przeważnie jak się coś traci, to się oczy otwierają, dystans też może (nie musi) pomóc. Można dać sobie odpoczynek od siebie, by spojrzeć na to chociaż nieco chłodniej. Czasem też postawienie wszystkiego na przysłowiowym "ostrzu noża" wiele może wyjaśnić. Autorka jedna jedyna wie na czym stoi i czy warto jeszcze zawalczyć czy też dać sobie spokój. Najgorsze, gdy jeden kocha, a drugi jest obojętny, wtedy im prędzej się z tego wyjdzie tym lepiej zwłaszcza do tej osoby, która jednak darzy jakimś uczuciem partnera, bo teraz jedynie pogłębia swój ból. Jest też coś takiego jak syndrom sztokholmski, ale wątpię, by w tym przypadku to miało miejsce. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 30 Września 2019 32 minuty temu, Amani napisał: NAwet a 10 cm od nich nie odeszłam, łańcuch za krótkim, wiesz, rozumiesz... Ja zmęczona jestem i to pewnie dlatego, ale Wam padło na oczy? Z grzeczności o rozum nie pytam... a gdzie tam o miłości wyczytałeś? Ty z miłości tez kobiecie mówisz ze jest brzydka tak między zupą a drugim obiadem czy na deser? CZy w wyznaniu, ze urodziny kolegi są ważniejsze niż Twoje urodziny przemycasz - kocham Cie.... Panowie, to chyba nie ten moment, by brać się za krytykę radzących, kompletnie nie ten moment... rozumiem, ze solidarność rozporkow nie pozwala Wam napisać- wstyd nam, ze na jelopa trafiła... ale jak poczytam tu i ówdzie, to rzeczywiście, mogła trafić gorzej... niech szuka wiec tej miłości i się za bardzo nie przejmuje, jak ja ten kochający partner będzie znów dołował....niech walczy, wszak lepiej być z debilem niż samotnym. dobrej! Jest jeszcze jedna opcja sami są jełopami, którzy uważają, że można walić w kobietę jak w bęben i upokarzać ją ile wlezie, bo przecież z natury kobieta powinna być wyrozumiała do tego stopnia, że nie powinna nawet czuć szacunku do samej siebie. Takich to mamy mężczyzn, cóż począć....nie wiem tylko czy śmiać się czy płakać ? A może raczej cieszyć, że na takiego nie trafiłam. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 30 Września 2019 39 minut temu, Maybe napisał: Jest jeszcze jedna opcja sami są jełopami Myślisz, że obrażanie mnie czy @Layne jest akurat podstawą do tego tematu? Obrażaj dalej, skoro to Ci ma w czymś ulżyć Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 30 Września 2019 1 godzinę temu, BrakLoginu napisał: Myślisz, że obrażanie mnie czy @Layne jest akurat podstawą do tego tematu? Obrażaj dalej, skoro to Ci ma w czymś ulżyć Myślę że nazwanie rzeczy po imieniu jest jak najbardziej w tym temacie wskazane. Choćby dla dobra autorki, żeby otworzyła oczy. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 538 Napisano 30 Września 2019 Spoko, nie będę dyskutował, Ty i Twoja niezawodna psychoanaliza wiecie lepiej, a z tym nie powinno się dyskutować W takim razie autorko nie masz co dążyć do szczerej rozmowy ze swoim facetem, bo wyjdzie on w tym przypadku na to samo co ja i kolega, który się tu udzielił Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 30 Września 2019 2 minuty temu, BrakLoginu napisał: Spoko, nie będę dyskutował, Ty i Twoja niezawodna psychoanaliza wiecie lepiej, a z tym nie powinno się dyskutować W takim razie autorko nie masz co dążyć do szczerej rozmowy ze swoim facetem, bo wyjdzie on w tym przypadku na to samo co ja i kolega, który się tu udzielił Wzruszyłam się i ocieram łzy.... ? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Layne 1 036 Napisano 1 Października 2019 To doradziliście... Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Lawendowa 136 Napisano 1 Października 2019 14 godzin temu, Brak sił napisał: Co do pytania ... czy jestem brzydka odp:nie miałabym problemu z znalezieniem nowego partnera. Ja wiem, że najlepiej dla mnie byłoby rzucić w cholerę, tylko to niestety nie jest zużyty tusz do rzęs, gdzie kupimy nowy i wszystko już będzie ok To jest jak tusz to rzęs. Dajesz kilka szans , a wciąż uczula, rozmazuje się. Po jakimś czasie nie wytrzymujesz i dla własnego zdrowia pozbywasz się. Uważam, że jest pewna granica do ratowania związków, nazywa się ona SZACUNEK. Kiedy go nie ma, dla mnie temat jest skończony. Żadne kłótnie, emocje, nie tłumaczą, że ktoś kogoś nie szanuje. Tutaj jest zero jedynkowe podejście. 2 Maybe i Kahlan zareagowały na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 1 Października 2019 (edytowany) 2 godziny temu, Layne napisał: To doradziliście... Tak poradziliśmy, jak osobie z poczuciem własnej wartości i szacunkiem do samej siebie na odpowiednim poziomie, a nie jak gule, która powinna wszystko znosić. Człowiek, który rzuca teksty w stronę partnera, typu: jesteś brzydki/a lub urodziny kogośtam są dla mnie ważniejsze niż twoje - to ktoś kto u człowieka z szacunkiem do samego siebie już nie powinien mieć szans na rozmowę. Chyba, że ktoś lubuje się w trwaniu w związku z chamem. Tak jak Amani napisała, masochizm nie jest zabroniony. Można masochistycznie trwać w takim związku i z niecierpliwością czekać na przemoc (choć już te teksty to przemoc psychiczna)....a później jedynie pozostaje płakać. Edytowano 1 Października 2019 przez Maybe Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Layne 1 036 Napisano 1 Października 2019 1 minutę temu, Maybe napisał: Człowiek, który rzuca teksty w stronę partnera, typu: jesteś brzydki/a Napisał człowiek, który wyzywa innych od jełopów. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Maybe 4 886 Napisano 1 Października 2019 52 minuty temu, Layne napisał: Napisał człowiek, który wyzywa innych od jełopów. No niestety czasem trzeba powiedzieć wprost....inaczej nie dotrze. To tak jak chama nie nazwać chamem. Dla mnie jest oburzające, gdy facet widząc czy słysząc, że drugi poniża swoją partnerkę jeszcze usiłuje jej wmówić, że trzeba o taki związek walczyć. Żenujące wręcz. Może po prostu swój swojego broni. 1 Kahlan zareagowało na to Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach