Skocz do zawartości


Polecane posty

Insomniak

Witam 

Cierpię na middle night insomnia - bezsenność, polegająca na budzeniu sie w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu. Pobudki są zazwyczaj po 4- 5 h. Niewystarczająca ilość snu, chodzę zmeczony, rozkojarzony, nerwowy, bez życia. Dziś pobudka po 2 w nocy. Do pracy budzik 5:40. Zapisalem sie na terapie kognitywno- behawioralną, ale to nie dotyczy głównie snu. Tabletki nie pomagają, wciąż sie budzę tyle, ze naćpany, a zasnąć dalej nie mogę. Pisze, bo moze ktoś miał podobny problem i znalazł rozwiązanie, bo ja juz zaczynam miec myśli samobójcze. Na necie szukałem. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
10 godzin temu, Insomniak napisał:

Witam 

Cierpię na middle night insomnia - bezsenność, polegająca na budzeniu sie w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu. Pobudki są zazwyczaj po 4- 5 h. Niewystarczająca ilość snu, chodzę zmeczony, rozkojarzony, nerwowy, bez życia. Dziś pobudka po 2 w nocy. Do pracy budzik 5:40. Zapisalem sie na terapie kognitywno- behawioralną, ale to nie dotyczy głównie snu. Tabletki nie pomagają, wciąż sie budzę tyle, ze naćpany, a zasnąć dalej nie mogę. Pisze, bo moze ktoś miał podobny problem i znalazł rozwiązanie, bo ja juz zaczynam miec myśli samobójcze. Na necie szukałem. 

 

U mnie było to spowodowane stresem. Męczyłem się tak przez ponad rok. Przeszło samo jak zmieniłem podejście do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
Maybe
13 godzin temu, Insomniak napisał:

Witam 

Cierpię na middle night insomnia - bezsenność, polegająca na budzeniu sie w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu. Pobudki są zazwyczaj po 4- 5 h. Niewystarczająca ilość snu, chodzę zmeczony, rozkojarzony, nerwowy, bez życia. Dziś pobudka po 2 w nocy. Do pracy budzik 5:40. Zapisalem sie na terapie kognitywno- behawioralną, ale to nie dotyczy głównie snu. Tabletki nie pomagają, wciąż sie budzę tyle, ze naćpany, a zasnąć dalej nie mogę. Pisze, bo moze ktoś miał podobny problem i znalazł rozwiązanie, bo ja juz zaczynam miec myśli samobójcze. Na necie szukałem. 

 

Tabletki nasenne ale nie ziołowe, tylko przepisane przez psychiatrę. Gwarantuję ci, że się nie obudzisz, możesz nawet do pracy zaspac, więc radzę wcześniej się położyć spać

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

ja się nie znam...

ale żeby truć się jakimiś tabletkami?

może jednak lepiej gruntownie się przebadać i poszukać mniej szkodliwych, bardziej naturalnych sposobów?🤔

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Gość ma rację. Zresztą tabletki co jakiś czas trzeba zmieniać bo organizm się przyzwyczaja.

Ja jestem śpioch, ale gdy czasem zdarza mi się nie spać to jestem nie do życia, więc współczuje Tobie.

Najczęściej nie mogę spać gdy jestem przemęczona lub zestresowana. Nie mogę też późnym wieczorem pić żadnego alkoholu ani kawy. Może przeanalizuj swoje nawyki żywieniowe, które mogą mieć wpływ na jakość snu.

  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Może melatonina pomoże..

Od kilku miesięcy też nie sypiam jak należy ale za każdym razem jak się obudzę to papierosy palę i zasypiam i za 2 godziny powtórka.Tylko szkoda,że papierosy drogie ..

Co za czasy.Dawniej tańsze były.

  • Ha Ha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
Maybe
1 godzinę temu, Sany napisał:

Gość ma rację. Zresztą tabletki co jakiś czas trzeba zmieniać bo organizm się przyzwyczaja.

Ja jestem śpioch, ale gdy czasem zdarza mi się nie spać to jestem nie do życia, więc współczuje Tobie.

Najczęściej nie mogę spać gdy jestem przemęczona lub zestresowana. Nie mogę też późnym wieczorem pić żadnego alkoholu ani kawy. Może przeanalizuj swoje nawyki żywieniowe, które mogą mieć wpływ na jakość snu.

Nie ma racji notoryczna bezsenność jest chorobą, może prowadzić nawet do śmierci. Dlatego najpierw podaje się leki, a później szuka przyczyny i pracuje nad tym, żeby właśnie usunąć przyczynę i jednocześnie powoli odstawia leki.

Podobnie jest z innymi chorobami psychicznymi.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Możliwe, że masz rację Maybe. Ja nie mam fachowej wiedzy na temat leczenia zaburzeń snu. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomniak
22 godziny temu, Maybe napisał:

Tabletki nasenne ale nie ziołowe, tylko przepisane przez psychiatrę. Gwarantuję ci, że się nie obudzisz, możesz nawet do pracy zaspac, więc radzę wcześniej się położyć spać

 

Tak, już żrę chemię ( ale bez recepty) i zioła. Takie mocarne od doka pewnie zwalają z nóg i spróbuję, tylko mam świadomość, że to nie na długo, ale może zegar biologiczny się trochę ureguluje. 

 

7 godzin temu, Jacenty napisał:

Może melatonina pomoże..

Będę próbować, bo chłopaki na forach dla pakerów często polecają. Ty masz jakieś doświadczenie z melatoniną?

19 godzin temu, Gość w kość napisał:

ja się nie znam...

ale żeby truć się jakimiś tabletkami?

może jednak lepiej gruntownie się przebadać i poszukać mniej szkodliwych, bardziej naturalnych sposobów?🤔

 

Jestem na rozpoznaniu teraz zaczynam niedługo tą terapię beh-kog, aczkolwiek nie jestem do końca przekonany, ale mam nadzieję, że będę pozytywnie zaskoczony.

 

Dnia 18.02.2021 o 15:28, Aco napisał:

U mnie było to spowodowane stresem. Męczyłem się tak przez ponad rok. Przeszło samo jak zmieniłem podejście do pracy

Na pewno sie to wiąże ze zrytym baniakiem:(

 

7 godzin temu, Sany napisał:

Gość ma rację. Zresztą tabletki co jakiś czas trzeba zmieniać bo organizm się przyzwyczaja.

Ja jestem śpioch, ale gdy czasem zdarza mi się nie spać to jestem nie do życia, więc współczuje Tobie.

Najczęściej nie mogę spać gdy jestem przemęczona lub zestresowana. Nie mogę też późnym wieczorem pić żadnego alkoholu ani kawy. Może przeanalizuj swoje nawyki żywieniowe, które mogą mieć wpływ na jakość snu.

Tak, to prawda, że tolerancja rośnie, do tego czlowiek chodzi zakręcony po tym nawet na drugi dzień. Uwierz mi takie przewlekłe problemy ze snem niszczą życie, samopoczucie i właściwie mają wpływ na prawie każdą dziedzinę życia. Nie chodzi mi żeby marudzić, ale jestem już tak rozstrojony, że w nocy czasem dostaję qrwicy jak znowu się budzę i czuję, że nie zasnę. Nienawidzę przez to sam siebie i czuję, ze mój mózg i organizm gra przeciwko mnie. 

 

6 godzin temu, Maybe napisał:

Nie ma racji notoryczna bezsenność jest chorobą, może prowadzić nawet do śmierci. Dlatego najpierw podaje się leki, a później szuka przyczyny i pracuje nad tym, żeby właśnie usunąć przyczynę i jednocześnie powoli odstawia leki.

Podobnie jest z innymi chorobami psychicznymi.

W moim przypadku nie zastosowano takiej opcji, o której wspominasz. Ogólnie rzecz biorąc oni nie mają pojęcia jak leczyć bezsenność samą w sobie, stąd będzie grzebanie w innych sferach życia. 

 

Ok. Do tej pory staram się przestrzegać higieny snu. Kupilem nowy materac, specjalną poduszke profilowaną, odżywiam się głównie zdrowo, bo dźwigam też ciężary, nie piję, nie palę, nie ćpam (słowo!). Od razu uprzedzam pytania, że jak zażywałem różne rzeczy to też nie spałem. Piję rumianek, melisę, dziurawiec, nawet próbowałem metode z dwoma kiwi przed snem. Nie rozumiem tylko dlaczego zasypiam w miarę normalnie koło 21 - 22, ale budzę się po tych 4- 5 h. Budzę się zaspany, zmęczony i nie mogę zasnąć. Czasami się uda. Dlaczego się cholera budzę??? Stosuję zatyczki do uszu, zasłaniam okna . Cos mi rozregulowało sen. Psycha pewnie siada. 

Nie ma nikt znajomego, który by przez to przechodził?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
Maybe
5 minut temu, Insomniak napisał:

Tak, już żrę chemię ( ale bez recepty) i zioła. Takie mocarne od doka pewnie zwalają z nóg i spróbuję, tylko mam świadomość, że to nie na długo, ale może zegar biologiczny się trochę ureguluje. 

 

Będę próbować, bo chłopaki na forach dla pakerów często polecają. Ty masz jakieś doświadczenie z melatoniną?

Jestem na rozpoznaniu teraz zaczynam niedługo tą terapię beh-kog, aczkolwiek nie jestem do końca przekonany, ale mam nadzieję, że będę pozytywnie zaskoczony.

 

Na pewno sie to wiąże ze zrytym baniakiem:(

 

Tak, to prawda, że tolerancja rośnie, do tego czlowiek chodzi zakręcony po tym nawet na drugi dzień. Uwierz mi takie przewlekłe problemy ze snem niszczą życie, samopoczucie i właściwie mają wpływ na prawie każdą dziedzinę życia. Nie chodzi mi żeby marudzić, ale jestem już tak rozstrojony, że w nocy czasem dostaję qrwicy jak znowu się budzę i czuję, że nie zasnę. Nienawidzę przez to sam siebie i czuję, ze mój mózg i organizm gra przeciwko mnie. 

 

W moim przypadku nie zastosowano takiej opcji, o której wspominasz. Ogólnie rzecz biorąc oni nie mają pojęcia jak leczyć bezsenność samą w sobie, stąd będzie grzebanie w innych sferach życia. 

 

Ok. Do tej pory staram się przestrzegać higieny snu. Kupilem nowy materac, specjalną poduszke profilowaną, odżywiam się głównie zdrowo, bo dźwigam też ciężary, nie piję, nie palę, nie ćpam (słowo!). Od razu uprzedzam pytania, że jak zażywałem różne rzeczy to też nie spałem. Piję rumianek, melisę, dziurawiec, nawet próbowałem metode z dwoma kiwi przed snem. Nie rozumiem tylko dlaczego zasypiam w miarę normalnie koło 21 - 22, ale budzę się po tych 4- 5 h. Budzę się zaspany, zmęczony i nie mogę zasnąć. Czasami się uda. Dlaczego się cholera budzę??? Stosuję zatyczki do uszu, zasłaniam okna . Cos mi rozregulowało sen. Psycha pewnie siada. 

Nie ma nikt znajomego, który by przez to przechodził?

Bo nie byłeś u psychiatry. Psychiatra to nie tylko od wariatów, warto skorzystać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
49 minut temu, Insomniak napisał:

Tak, to prawda, że tolerancja rośnie, do tego czlowiek chodzi zakręcony po tym nawet na drugi dzień. Uwierz mi takie przewlekłe problemy ze snem niszczą życie, samopoczucie i właściwie mają wpływ na prawie każdą dziedzinę życia. Nie chodzi mi żeby marudzić, ale jestem już tak rozstrojony, że w nocy czasem dostaję qrwicy jak znowu się budzę i czuję, że nie zasnę. Nienawidzę przez to sam siebie i czuję, ze mój mózg i organizm gra przeciwko mnie. 

Może masz niedobór magnezu w organizmie. To też może powodować zaburzenia snu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomniak
14 minut temu, Sany napisał:

Może masz niedobór magnezu w organizmie. To też może powodować zaburzenia snu.

Suplrmentuję od nie dawna. Razem z d3. 

 

1 godzinę temu, Maybe napisał:

Bo nie byłeś u psychiatry. Psychiatra to nie tylko od wariatów, warto skorzystać.

Przecież napisalem, że zaczynam terapię kognitywno - behawioralną. Jak będzie trzeba, to mnie może wyślą.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, Insomniak napisał:

Na pewno sie to wiąże ze zrytym baniakiem:(

Nic nie piszesz jakie masz życie. Ile masz lat? To ważne. I nie ma co się bronić  przed lekami od specjalisty. Czasem i rodzinny lekarz coś zaleci.    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

 

2 godziny temu, Insomniak napisał:

 

Będę próbować, bo chłopaki na forach dla pakerów często polecają. Ty masz jakieś doświadczenie z melatoniną?

Nie mam ale jest podobno nieszkodliwa.Jeszcze  jeden sposób-ciepłe mleko wypić wieczorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Na bezsenność mogę jedynie polecić tradycyjne liczenie baranów, czy owieczek (kto, co woli) lub...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomniak
9 godzin temu, Gość napisał:

Nic nie piszesz jakie masz życie. Ile masz lat? To ważne. I nie ma co się bronić  przed lekami od specjalisty. Czasem i rodzinny lekarz coś zaleci.    

Życie... Żyję. Mam trochę zryty łeb, pracuję, zbliżam się pod czterdziestkę, jestem singlem z wyboru, bo powodzenie mam. No to jak porada? 

8 godzin temu, Jacenty napisał:

 

Nie mam ale jest podobno nieszkodliwa.Jeszcze  jeden sposób-ciepłe mleko wypić wieczorem.

Piję kakao na miodzie. Czlowieku, próbuję wszystkiego. Dzisiaj zadzwonię do doka, żeby mi jakieś tablety przepisał. 3 w nocy, a ja znowu nie śpię. Oczy już mnie bolą, jestem zmęczony. Zauważyłem, że bez względu na to, czy sie czymś nafaszeruje, czy nie to i tak po tych 5h się budzę. Jak dorzucam jakieś tablety po przebudzeniu to i tak często już nie zasypiam tylko chodzę potem zamulony, bo pod wpływem, a w pracy to po prostu tak potrzebne, że cholera.

 

8 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Na bezsenność mogę jedynie polecić tradycyjne liczenie baranów, czy owieczek (kto, co woli) lub...

Liczę czasem, jakieś cwiczenia oddechowe ostatnio próbowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
Maybe
Dnia 19.02.2021 o 18:54, Insomniak napisał:

Suplrmentuję od nie dawna. Razem z d3. 

 

Przecież napisalem, że zaczynam terapię kognitywno - behawioralną. Jak będzie trzeba, to mnie może wyślą.  

No to czekaj na efekty terapii, jeśli masz siłę. 

Dnia 19.02.2021 o 19:14, Gość napisał:

Nic nie piszesz jakie masz życie. Ile masz lat? To ważne. I nie ma co się bronić  przed lekami od specjalisty. Czasem i rodzinny lekarz coś zaleci.    

Dokładnie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Witam 
Cierpię na middle night insomnia - bezsenność, polegająca na budzeniu sie w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu. Pobudki są zazwyczaj po 4- 5 h. Niewystarczająca ilość snu, chodzę zmeczony, rozkojarzony, nerwowy, bez życia. Dziś pobudka po 2 w nocy. Do pracy budzik 5:40. Zapisalem sie na terapie kognitywno- behawioralną, ale to nie dotyczy głównie snu. Tabletki nie pomagają, wciąż sie budzę tyle, ze naćpany, a zasnąć dalej nie mogę. Pisze, bo moze ktoś miał podobny problem i znalazł rozwiązanie, bo ja juz zaczynam miec myśli samobójcze. Na necie szukałem. 
 
Jakie masz BMI? Palisz, ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 19.02.2021 o 10:11, Sany napisał:

Gość ma rację. Zresztą tabletki co jakiś czas trzeba zmieniać bo organizm się przyzwyczaja.

Ja jestem śpioch, ale gdy czasem zdarza mi się nie spać to jestem nie do życia, więc współczuje Tobie.

Najczęściej nie mogę spać gdy jestem przemęczona lub zestresowana. Nie mogę też późnym wieczorem pić żadnego alkoholu ani kawy. Może przeanalizuj swoje nawyki żywieniowe, które mogą mieć wpływ na jakość snu.

Właśnie, seks lepiej przełożyć na rano, o! Prawda

Dnia 19.02.2021 o 11:16, Maybe napisał:

Nie ma racji notoryczna bezsenność jest chorobą, może prowadzić nawet do śmierci. Dlatego najpierw podaje się leki, a później szuka przyczyny i pracuje nad tym, żeby właśnie usunąć przyczynę i jednocześnie powoli odstawia leki.

Podobnie jest z innymi chorobami psychicznymi.

A skąd Ty to wiesz? hm...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
3 minuty temu, alan napisał:

Prawda

Nie mam pewności o co Ci chodzi, ale prawda. :D;)

  • Super 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomniak
13 minut temu, ddt60 napisał:

Jakie masz BMI? Palisz, ile masz lat?

Pisałem już. (Znając te przesłanki, jesteś w stanie rozsądnie doradzić?)

5 minut temu, alan napisał:

Właśnie, seks lepiej przełożyć na rano, o! Prawda

Nie mam kobiety, ale walę konia rano i wieczorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Przed chwilą, Sany napisał:

Nie mam pewności o co Ci chodzi, ale prawda. :D;)

A ten katar to od wąchania kwiatków, chyba?

Jak oni go wyleczą, to padnie snem wiecznym. 

A swoją drogą, co ludźmi kieruje by słuchać rad forumowych doktorków?

Przed chwilą, Insomniak napisał:

Pisałem już. (Znając te przesłanki, jesteś w stanie rozsądnie doradzić?)

Nie mam kobiety, ale walę konia rano i wieczorem.

I tu przeginasz bo konia nie należy walić tylko czyścić zawsze przed jazdą. Najlepiej zgrzebłem. To podstawa dobrego snu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Napisano (edytowany)
9 minut temu, alan napisał:

 

A swoją drogą, co ludźmi kieruje by słuchać rad forumowych doktorków?

No ja dałam z siebie wszystko żeby pomóc. ;) :D

Ja taka lekarka z "Powtórki z rozrywki". 

Edytowano przez Sany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
A ten katar to od wąchania kwiatków, chyba?

Jak oni go wyleczą, to padnie snem wiecznym. 

A swoją drogą, co ludźmi kieruje by słuchać rad forumowych doktorków?

Trzeba iść najpierw do lekarza a dopiero gdy ten nie stwierdzi żadnych nieprawidłowości w stanie zdrowia do psychoterapeuty. Otyłość, cukrzyca, palenie tytoniu, choroby tarczycy, nadciśnienie i astma - na to trzeba zwrócić uwagę

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Przed chwilą, Sany napisał:

No ja dałam z siebie wszystko żeby pomóc. ;) :D

A, wierzę miła koleżanko, wierzę!. Zawsze mówiłem, że nikt tak jak Ty, nie układa do snu. 😁

  • Trzymaj się 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      7629
    • Postów
      100558
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      423
    • Najwięcej dostępnych
      903

    Nicole
    Najnowszy użytkownik
    Nicole
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Jacenty
      Jak by w Twoim gabinecie nie było tak biało(nie miłe skojarzenia) to jeszcze więcej ludzi by przychodziło.
    • Sany
      No to jedziemy.       Chi zrób przerywnik bo mnie będzie łączyć bez końca.        
    • Chi
      Czuję się postawiona do pionu. Właśnie przyniosłam Deszcz KSU ale masz rację. Dajmy spokój.     
    • Sany
      U mnie nie było słońca, ale deszcz też nie padał więc spacerek był. Złe piosenki wrzucacie, wywołujecie wilka z lasu.        
    • Chi
      Poproszę namiary na ten zespół. Mam pomysł na zagospodarowanie ich.   Poza tym nie rozumiem co Cię dziwi. Jak śmiesz, człowieku bez bojaźni bożej    
    • ddt60
      kolejny autorytet medyczny bo my przecież jesteśmy ludźmi i różnimy się od zwierząt . Prawdziwa nauka wykluczyła podobieństwo człowieka do zwierzęcia a więc wszystkie dokonania medycyny są bez znaczenia. Człowiek to istota wyższa i nas wirus nie dotyczy.     tylko aby w wyniku tej wyjątkowości nie musieli nam tak zagrać na pogrzebie     oczywiście - duchownych chroni Matka Najświętsza i dlatego nie chorują i nie umierają. Dlatego nic sobie nie robią z ograniczeń   https://wydarzenia.interia.pl/slaskie/news-slaskie-nie-zyje-53-letni-ksiadz-zmarl-na-covid-19,nId,4893265
    • ddt60
      kaszel i zapchane zatoki mogą być od maseczek - moim zdaniem one chronią ale nie jest to bez konsekwencji i taki kaszel może być
    • KapitanJackSparrow
      Ja nie palę ...a jak wy, macie kaszel palacza? Dzięki za dobre słowa. 
    • ddt60
      sztandarowy utwór wielkanocny - dziwię się, że nikt jego nie dodał .... Haendel - "Alleluja" - oczywiście z Oratorium "Mesjasz". Kiedyś był zwyczaj (nie wiem czy trwa do dziś), że w momencie tej części słuchający czy to na sali koncertowej czy gdy był wykonywany w kościele wstawali i słuchali na stojąco - na tym filmie niestety siedzą  😞    
    • Chi
      Wierzę. Kup lepszą maseczkę, jeśli nie możesz jej ściągnąć.  Ja mam ten luksus, że w pracy nie noszę, na ulicy asekuracyjnie. Zakładam tylko kiedy zbliżam się do ludzi.
    • Dżulia
      W akademikach i uczelniach Rydzyka, chodzą bez masek, tańcują (wiadomo, że odległości brak), wyjeżdżają na wycieczki autokarowe i nikt ich za to nie karze i nie chorują. Tak myślę, że może i dobrze wypowiedział się Episkopat negatywnie w sprawie szczepień tylko nie to wziął za podstawę co trzeba.
    • Chi
      A teraz wyobraźmy sobie, że siedzimy sobie na tarasie domku nad brzegiem górskiego jeziora, w środku pięknego lata, okutani kocykiem, a niebo litościwie schładza nas deszczem po ciężkim upalnym dniu   Nie ma to jak wyobraźnia       Doktorku nie grzeb mi w głowie     Pomyśleliśmy o tym samym kawałku w jednej chwili.    Czy raczysz kiedyś założyć stały nick, czy już zawsze będziesz się skradał i wyskakiwał jak filip z konopi ?  Albo załatw sobie z adminami, co by Cię puszczali bez sprawdzania, bo Ciągle się pojawiasz z opóźnieniem 🤔          
    • _z_doskoku
    • Chi
      Zgadam się ale skoro możemy włazić na siebie w marketach, kościołach, autobusach czy tramwajach to jaka jest logika w zamykaniu branż bez ładu i składu ? Czy siedzenie w restauracji w odpowiedniej odległości od innych jest bardziej niebezpieczne niż przejazd tramwajem do pracy ? Zamykacie, wypłaćcie odszkodowania. Co Ci ludzie mają jeść ? Gdybyśmy byli solidarnym narodem to już dawno ludzie wyszliby na ulice, ale niestety.   Co do szczepionek. Nie liczyłabym na jakieś spektakularne efekty. I tu znowu zaznaczę, że jak najbardziej jestem za szczepieniami, ale ... nie znamy ich efektów jeszcze. Czas na wnioski dopiero nadejdzie. Dwa. Wirus mutuje jak szalony. Trzeba by się szczepić pewnie co chwila, licząc że skutki uboczne nas nie załatwią za bardzo. I tak źle i tak niedobrze. Paskudne czasy nadeszły.    
    • _z_doskoku
      Dla niektórych jest. Zwłaszcza na dłużej w zamkniętych pomieszczeniach. Godzina dla mnie to już za długo.  
    • Dżulia
      To jest prawda, że maska nie chroni ani tego zdrowego, ani chorego coby ten nie wypuszczał wirusa jeśli jest zakażony, a może o tym nie wiedzieć. Wirus to takie maleństwo, że przez maskę i jaka ona by nie była to i tak się przeciśnie. Mnie właśnie przeraża co to będzie po pandemii, jeśli w ogóle się skończy. Izrael stawiany był za wzór, jeśli chodzi o ilość zaszczepionych i poradzenie sobie z wirusem. A co się dzieje u nich? Szczepienia wywołały choroby na które obecnie ludność choruje i umiera, tylko, że teraz umierają na różne choroby, a nie na covid. Restrykcje jakie prowadzi ten rząd są wstrząsające np. hotele są otwarte, ale nie zaszczepieni muszą najpierw przebyć kwarantannę w tym samym hotelu co zaszczepieni, ale w dużo gorszych warunkach i płacą tak samo jak ci co warunki mają odpowiednie do rangi hotelu. Maski obowiązują wszystkich. Społeczeństwo zostało podzielone i nie ma wolności wyboru względem szczepień. Oglądałam wywiad holenderskiego dziennikarza z kobietą izraelską i o tym tak była mowa.   Ludzie myślący, których na całym świecie jest coraz więcej widzą, że to nie wirus jest zagrożeniem, a doprowadzenie gospodarki światowej do upadku.   Po szczepieniu @ddt60 obowiązują te same zasady: maseczka, dystans, dezynfekcja.
    • Dżulia
      A to ciekawe, że tylko policjanci są kierowcami? 🤔
    • ddt60
      nie chronią w 100% oczywiście ale łącznie z dystansem chronią. Co do restauratorów i hotelarzy czy inne grupy zawodowe, które najbardziej ucierpiały - wymagałyby wsparcia rządu tak jak to się dzieje w innych krajach gdzie ogłaszano locdown. Ulice miast faktycznie są puste a lokale i hotele zamknięte. Oczywiście niektórzy otwierają i znajdują się śmiałkowie, którzy przyjdą. Ja przechorowałem covid, więc prawdopodobnie w ciągu jakiegoś czasu drugi raz się nie zarażę ale może mógłbym przenieść zakażenie z siebie (odzieży itp) na kogoś innego więc takiego ryzyka i obciążenia by komuś zrobić krzywdę nie chcę. Poza tym nie cała moja rodzina przechorowała więc do czasu gdy się zaszczepimy poddaje się także zasadom jakie ustalono dla wszystkich
    • Chi
      🙄                   W sumie lepsza woda, niż meteory      
    • Gość w kość
      ZAWSZE to wrzucam, kiedy o deszczu mowa... lubię takie pozytywne... klimaty🙂  
    • Chi
      Nie chronią tak naprawdę. Chroni dystans i brak kontaktu z wirusem, zwłaszcza w przypadku mutacji które się pojawiły. I co nazywamy "maseczką" Te niepierwszej świeżości ściereczki, które większość społeczeństwa nosi na odczepnego a w marketach wpychają Ci się na plecy ?  Od razu zaznaczę, że ja noszę z szacunku do innych i żeby uniknąć właśnie ewentualnych konsekwencji mandatowych. Dlaczego ? Bo mam co w życiu robić, a gdyby mnie za brak maseczki chciano ukarać, to niestety musiałabym się bić, a na co mi to ?  Walkę z chorym systemem prowadzę na innych polach.   Co do chwały i niechały w wykorzystywaniu luk.  Każdy orze jak może, chociaż ja tego nie popieram i uważam, że to zwyczajny temat zastępczy dla ludzi którzy większych problemów nie mają. Jaki to jest problem zakryć usta i nos ? A ten rząd jest udolny kiedy chodzi o partykularne interesy swoich popleczników, a resztę społeczeństwa otumania lub olewa.  Nie popieram nienoszenia maseczek, ale zgadzam się z restauratorami czy hotelarzami, którzy otwierają swoje interesy. Zresztą to co się dzieje w kraju to dramat. Ludzie tracą interesy, dorobek całego życia, popełniają samobójstwa. I nikt się tym nie emocjonuje tak jak jakimiś za przeproszeniem durnymi maseczkami. 
    • Chi
      No nie widać Wyszłam poszukać i nic.                   
    • 4 odsłony ironii
      No! Bo już myślałam...  
    • Gość w kość
      tylko mi się wydawało,  
    • 4 odsłony ironii
      Słońce? Że gdzie? 😏
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...