Skocz do zawartości


Polecane posty

Insomniak

Witam 

Cierpię na middle night insomnia - bezsenność, polegająca na budzeniu sie w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu. Pobudki są zazwyczaj po 4- 5 h. Niewystarczająca ilość snu, chodzę zmeczony, rozkojarzony, nerwowy, bez życia. Dziś pobudka po 2 w nocy. Do pracy budzik 5:40. Zapisalem sie na terapie kognitywno- behawioralną, ale to nie dotyczy głównie snu. Tabletki nie pomagają, wciąż sie budzę tyle, ze naćpany, a zasnąć dalej nie mogę. Pisze, bo moze ktoś miał podobny problem i znalazł rozwiązanie, bo ja juz zaczynam miec myśli samobójcze. Na necie szukałem. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
10 godzin temu, Insomniak napisał:

Witam 

Cierpię na middle night insomnia - bezsenność, polegająca na budzeniu sie w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu. Pobudki są zazwyczaj po 4- 5 h. Niewystarczająca ilość snu, chodzę zmeczony, rozkojarzony, nerwowy, bez życia. Dziś pobudka po 2 w nocy. Do pracy budzik 5:40. Zapisalem sie na terapie kognitywno- behawioralną, ale to nie dotyczy głównie snu. Tabletki nie pomagają, wciąż sie budzę tyle, ze naćpany, a zasnąć dalej nie mogę. Pisze, bo moze ktoś miał podobny problem i znalazł rozwiązanie, bo ja juz zaczynam miec myśli samobójcze. Na necie szukałem. 

 

U mnie było to spowodowane stresem. Męczyłem się tak przez ponad rok. Przeszło samo jak zmieniłem podejście do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 godzin temu, Insomniak napisał:

Witam 

Cierpię na middle night insomnia - bezsenność, polegająca na budzeniu sie w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu. Pobudki są zazwyczaj po 4- 5 h. Niewystarczająca ilość snu, chodzę zmeczony, rozkojarzony, nerwowy, bez życia. Dziś pobudka po 2 w nocy. Do pracy budzik 5:40. Zapisalem sie na terapie kognitywno- behawioralną, ale to nie dotyczy głównie snu. Tabletki nie pomagają, wciąż sie budzę tyle, ze naćpany, a zasnąć dalej nie mogę. Pisze, bo moze ktoś miał podobny problem i znalazł rozwiązanie, bo ja juz zaczynam miec myśli samobójcze. Na necie szukałem. 

 

Tabletki nasenne ale nie ziołowe, tylko przepisane przez psychiatrę. Gwarantuję ci, że się nie obudzisz, możesz nawet do pracy zaspac, więc radzę wcześniej się położyć spać

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość

ja się nie znam...

ale żeby truć się jakimiś tabletkami?

może jednak lepiej gruntownie się przebadać i poszukać mniej szkodliwych, bardziej naturalnych sposobów??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Gość ma rację. Zresztą tabletki co jakiś czas trzeba zmieniać bo organizm się przyzwyczaja.

Ja jestem śpioch, ale gdy czasem zdarza mi się nie spać to jestem nie do życia, więc współczuje Tobie.

Najczęściej nie mogę spać gdy jestem przemęczona lub zestresowana. Nie mogę też późnym wieczorem pić żadnego alkoholu ani kawy. Może przeanalizuj swoje nawyki żywieniowe, które mogą mieć wpływ na jakość snu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Może melatonina pomoże..

Od kilku miesięcy też nie sypiam jak należy ale za każdym razem jak się obudzę to papierosy palę i zasypiam i za 2 godziny powtórka.Tylko szkoda,że papierosy drogie ..

Co za czasy.Dawniej tańsze były.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Sany napisał:

Gość ma rację. Zresztą tabletki co jakiś czas trzeba zmieniać bo organizm się przyzwyczaja.

Ja jestem śpioch, ale gdy czasem zdarza mi się nie spać to jestem nie do życia, więc współczuje Tobie.

Najczęściej nie mogę spać gdy jestem przemęczona lub zestresowana. Nie mogę też późnym wieczorem pić żadnego alkoholu ani kawy. Może przeanalizuj swoje nawyki żywieniowe, które mogą mieć wpływ na jakość snu.

Nie ma racji notoryczna bezsenność jest chorobą, może prowadzić nawet do śmierci. Dlatego najpierw podaje się leki, a później szuka przyczyny i pracuje nad tym, żeby właśnie usunąć przyczynę i jednocześnie powoli odstawia leki.

Podobnie jest z innymi chorobami psychicznymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Możliwe, że masz rację Maybe. Ja nie mam fachowej wiedzy na temat leczenia zaburzeń snu. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomniak
22 godziny temu, Maybe napisał:

Tabletki nasenne ale nie ziołowe, tylko przepisane przez psychiatrę. Gwarantuję ci, że się nie obudzisz, możesz nawet do pracy zaspac, więc radzę wcześniej się położyć spać

 

Tak, już żrę chemię ( ale bez recepty) i zioła. Takie mocarne od doka pewnie zwalają z nóg i spróbuję, tylko mam świadomość, że to nie na długo, ale może zegar biologiczny się trochę ureguluje. 

 

7 godzin temu, Jacenty napisał:

Może melatonina pomoże..

Będę próbować, bo chłopaki na forach dla pakerów często polecają. Ty masz jakieś doświadczenie z melatoniną?

19 godzin temu, Gość w kość napisał:

ja się nie znam...

ale żeby truć się jakimiś tabletkami?

może jednak lepiej gruntownie się przebadać i poszukać mniej szkodliwych, bardziej naturalnych sposobów??

 

Jestem na rozpoznaniu teraz zaczynam niedługo tą terapię beh-kog, aczkolwiek nie jestem do końca przekonany, ale mam nadzieję, że będę pozytywnie zaskoczony.

 

Dnia 18.02.2021 o 15:28, Aco napisał:

U mnie było to spowodowane stresem. Męczyłem się tak przez ponad rok. Przeszło samo jak zmieniłem podejście do pracy

Na pewno sie to wiąże ze zrytym baniakiem:(

 

7 godzin temu, Sany napisał:

Gość ma rację. Zresztą tabletki co jakiś czas trzeba zmieniać bo organizm się przyzwyczaja.

Ja jestem śpioch, ale gdy czasem zdarza mi się nie spać to jestem nie do życia, więc współczuje Tobie.

Najczęściej nie mogę spać gdy jestem przemęczona lub zestresowana. Nie mogę też późnym wieczorem pić żadnego alkoholu ani kawy. Może przeanalizuj swoje nawyki żywieniowe, które mogą mieć wpływ na jakość snu.

Tak, to prawda, że tolerancja rośnie, do tego czlowiek chodzi zakręcony po tym nawet na drugi dzień. Uwierz mi takie przewlekłe problemy ze snem niszczą życie, samopoczucie i właściwie mają wpływ na prawie każdą dziedzinę życia. Nie chodzi mi żeby marudzić, ale jestem już tak rozstrojony, że w nocy czasem dostaję qrwicy jak znowu się budzę i czuję, że nie zasnę. Nienawidzę przez to sam siebie i czuję, ze mój mózg i organizm gra przeciwko mnie. 

 

6 godzin temu, Maybe napisał:

Nie ma racji notoryczna bezsenność jest chorobą, może prowadzić nawet do śmierci. Dlatego najpierw podaje się leki, a później szuka przyczyny i pracuje nad tym, żeby właśnie usunąć przyczynę i jednocześnie powoli odstawia leki.

Podobnie jest z innymi chorobami psychicznymi.

W moim przypadku nie zastosowano takiej opcji, o której wspominasz. Ogólnie rzecz biorąc oni nie mają pojęcia jak leczyć bezsenność samą w sobie, stąd będzie grzebanie w innych sferach życia. 

 

Ok. Do tej pory staram się przestrzegać higieny snu. Kupilem nowy materac, specjalną poduszke profilowaną, odżywiam się głównie zdrowo, bo dźwigam też ciężary, nie piję, nie palę, nie ćpam (słowo!). Od razu uprzedzam pytania, że jak zażywałem różne rzeczy to też nie spałem. Piję rumianek, melisę, dziurawiec, nawet próbowałem metode z dwoma kiwi przed snem. Nie rozumiem tylko dlaczego zasypiam w miarę normalnie koło 21 - 22, ale budzę się po tych 4- 5 h. Budzę się zaspany, zmęczony i nie mogę zasnąć. Czasami się uda. Dlaczego się cholera budzę??? Stosuję zatyczki do uszu, zasłaniam okna . Cos mi rozregulowało sen. Psycha pewnie siada. 

Nie ma nikt znajomego, który by przez to przechodził?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 minut temu, Insomniak napisał:

Tak, już żrę chemię ( ale bez recepty) i zioła. Takie mocarne od doka pewnie zwalają z nóg i spróbuję, tylko mam świadomość, że to nie na długo, ale może zegar biologiczny się trochę ureguluje. 

 

Będę próbować, bo chłopaki na forach dla pakerów często polecają. Ty masz jakieś doświadczenie z melatoniną?

Jestem na rozpoznaniu teraz zaczynam niedługo tą terapię beh-kog, aczkolwiek nie jestem do końca przekonany, ale mam nadzieję, że będę pozytywnie zaskoczony.

 

Na pewno sie to wiąże ze zrytym baniakiem:(

 

Tak, to prawda, że tolerancja rośnie, do tego czlowiek chodzi zakręcony po tym nawet na drugi dzień. Uwierz mi takie przewlekłe problemy ze snem niszczą życie, samopoczucie i właściwie mają wpływ na prawie każdą dziedzinę życia. Nie chodzi mi żeby marudzić, ale jestem już tak rozstrojony, że w nocy czasem dostaję qrwicy jak znowu się budzę i czuję, że nie zasnę. Nienawidzę przez to sam siebie i czuję, ze mój mózg i organizm gra przeciwko mnie. 

 

W moim przypadku nie zastosowano takiej opcji, o której wspominasz. Ogólnie rzecz biorąc oni nie mają pojęcia jak leczyć bezsenność samą w sobie, stąd będzie grzebanie w innych sferach życia. 

 

Ok. Do tej pory staram się przestrzegać higieny snu. Kupilem nowy materac, specjalną poduszke profilowaną, odżywiam się głównie zdrowo, bo dźwigam też ciężary, nie piję, nie palę, nie ćpam (słowo!). Od razu uprzedzam pytania, że jak zażywałem różne rzeczy to też nie spałem. Piję rumianek, melisę, dziurawiec, nawet próbowałem metode z dwoma kiwi przed snem. Nie rozumiem tylko dlaczego zasypiam w miarę normalnie koło 21 - 22, ale budzę się po tych 4- 5 h. Budzę się zaspany, zmęczony i nie mogę zasnąć. Czasami się uda. Dlaczego się cholera budzę??? Stosuję zatyczki do uszu, zasłaniam okna . Cos mi rozregulowało sen. Psycha pewnie siada. 

Nie ma nikt znajomego, który by przez to przechodził?

Bo nie byłeś u psychiatry. Psychiatra to nie tylko od wariatów, warto skorzystać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
49 minut temu, Insomniak napisał:

Tak, to prawda, że tolerancja rośnie, do tego czlowiek chodzi zakręcony po tym nawet na drugi dzień. Uwierz mi takie przewlekłe problemy ze snem niszczą życie, samopoczucie i właściwie mają wpływ na prawie każdą dziedzinę życia. Nie chodzi mi żeby marudzić, ale jestem już tak rozstrojony, że w nocy czasem dostaję qrwicy jak znowu się budzę i czuję, że nie zasnę. Nienawidzę przez to sam siebie i czuję, ze mój mózg i organizm gra przeciwko mnie. 

Może masz niedobór magnezu w organizmie. To też może powodować zaburzenia snu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomniak
14 minut temu, Sany napisał:

Może masz niedobór magnezu w organizmie. To też może powodować zaburzenia snu.

Suplrmentuję od nie dawna. Razem z d3. 

 

1 godzinę temu, Maybe napisał:

Bo nie byłeś u psychiatry. Psychiatra to nie tylko od wariatów, warto skorzystać.

Przecież napisalem, że zaczynam terapię kognitywno - behawioralną. Jak będzie trzeba, to mnie może wyślą.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, Insomniak napisał:

Na pewno sie to wiąże ze zrytym baniakiem:(

Nic nie piszesz jakie masz życie. Ile masz lat? To ważne. I nie ma co się bronić  przed lekami od specjalisty. Czasem i rodzinny lekarz coś zaleci.    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

 

2 godziny temu, Insomniak napisał:

 

Będę próbować, bo chłopaki na forach dla pakerów często polecają. Ty masz jakieś doświadczenie z melatoniną?

Nie mam ale jest podobno nieszkodliwa.Jeszcze  jeden sposób-ciepłe mleko wypić wieczorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Na bezsenność mogę jedynie polecić tradycyjne liczenie baranów, czy owieczek (kto, co woli) lub...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomniak
9 godzin temu, Gość napisał:

Nic nie piszesz jakie masz życie. Ile masz lat? To ważne. I nie ma co się bronić  przed lekami od specjalisty. Czasem i rodzinny lekarz coś zaleci.    

Życie... Żyję. Mam trochę zryty łeb, pracuję, zbliżam się pod czterdziestkę, jestem singlem z wyboru, bo powodzenie mam. No to jak porada? 

8 godzin temu, Jacenty napisał:

 

Nie mam ale jest podobno nieszkodliwa.Jeszcze  jeden sposób-ciepłe mleko wypić wieczorem.

Piję kakao na miodzie. Czlowieku, próbuję wszystkiego. Dzisiaj zadzwonię do doka, żeby mi jakieś tablety przepisał. 3 w nocy, a ja znowu nie śpię. Oczy już mnie bolą, jestem zmęczony. Zauważyłem, że bez względu na to, czy sie czymś nafaszeruje, czy nie to i tak po tych 5h się budzę. Jak dorzucam jakieś tablety po przebudzeniu to i tak często już nie zasypiam tylko chodzę potem zamulony, bo pod wpływem, a w pracy to po prostu tak potrzebne, że cholera.

 

8 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Na bezsenność mogę jedynie polecić tradycyjne liczenie baranów, czy owieczek (kto, co woli) lub...

Liczę czasem, jakieś cwiczenia oddechowe ostatnio próbowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 19.02.2021 o 18:54, Insomniak napisał:

Suplrmentuję od nie dawna. Razem z d3. 

 

Przecież napisalem, że zaczynam terapię kognitywno - behawioralną. Jak będzie trzeba, to mnie może wyślą.  

No to czekaj na efekty terapii, jeśli masz siłę. 

Dnia 19.02.2021 o 19:14, Gość napisał:

Nic nie piszesz jakie masz życie. Ile masz lat? To ważne. I nie ma co się bronić  przed lekami od specjalisty. Czasem i rodzinny lekarz coś zaleci.    

Dokładnie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Witam 
Cierpię na middle night insomnia - bezsenność, polegająca na budzeniu sie w środku nocy i trudności w ponownym zasypianiu. Pobudki są zazwyczaj po 4- 5 h. Niewystarczająca ilość snu, chodzę zmeczony, rozkojarzony, nerwowy, bez życia. Dziś pobudka po 2 w nocy. Do pracy budzik 5:40. Zapisalem sie na terapie kognitywno- behawioralną, ale to nie dotyczy głównie snu. Tabletki nie pomagają, wciąż sie budzę tyle, ze naćpany, a zasnąć dalej nie mogę. Pisze, bo moze ktoś miał podobny problem i znalazł rozwiązanie, bo ja juz zaczynam miec myśli samobójcze. Na necie szukałem. 
 
Jakie masz BMI? Palisz, ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 19.02.2021 o 10:11, Sany napisał:

Gość ma rację. Zresztą tabletki co jakiś czas trzeba zmieniać bo organizm się przyzwyczaja.

Ja jestem śpioch, ale gdy czasem zdarza mi się nie spać to jestem nie do życia, więc współczuje Tobie.

Najczęściej nie mogę spać gdy jestem przemęczona lub zestresowana. Nie mogę też późnym wieczorem pić żadnego alkoholu ani kawy. Może przeanalizuj swoje nawyki żywieniowe, które mogą mieć wpływ na jakość snu.

Właśnie, seks lepiej przełożyć na rano, o! Prawda

Dnia 19.02.2021 o 11:16, Maybe napisał:

Nie ma racji notoryczna bezsenność jest chorobą, może prowadzić nawet do śmierci. Dlatego najpierw podaje się leki, a później szuka przyczyny i pracuje nad tym, żeby właśnie usunąć przyczynę i jednocześnie powoli odstawia leki.

Podobnie jest z innymi chorobami psychicznymi.

A skąd Ty to wiesz? hm...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
3 minuty temu, alan napisał:

Prawda

Nie mam pewności o co Ci chodzi, ale prawda. :D;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Insomniak
13 minut temu, ddt60 napisał:

Jakie masz BMI? Palisz, ile masz lat?

Pisałem już. (Znając te przesłanki, jesteś w stanie rozsądnie doradzić?)

5 minut temu, alan napisał:

Właśnie, seks lepiej przełożyć na rano, o! Prawda

Nie mam kobiety, ale walę konia rano i wieczorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Przed chwilą, Sany napisał:

Nie mam pewności o co Ci chodzi, ale prawda. :D;)

A ten katar to od wąchania kwiatków, chyba?

Jak oni go wyleczą, to padnie snem wiecznym. 

A swoją drogą, co ludźmi kieruje by słuchać rad forumowych doktorków?

Przed chwilą, Insomniak napisał:

Pisałem już. (Znając te przesłanki, jesteś w stanie rozsądnie doradzić?)

Nie mam kobiety, ale walę konia rano i wieczorem.

I tu przeginasz bo konia nie należy walić tylko czyścić zawsze przed jazdą. Najlepiej zgrzebłem. To podstawa dobrego snu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
9 minut temu, alan napisał:

 

A swoją drogą, co ludźmi kieruje by słuchać rad forumowych doktorków?

No ja dałam z siebie wszystko żeby pomóc. ;) :D

Ja taka lekarka z "Powtórki z rozrywki". 

Edytowano przez Sany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
A ten katar to od wąchania kwiatków, chyba?

Jak oni go wyleczą, to padnie snem wiecznym. 

A swoją drogą, co ludźmi kieruje by słuchać rad forumowych doktorków?

Trzeba iść najpierw do lekarza a dopiero gdy ten nie stwierdzi żadnych nieprawidłowości w stanie zdrowia do psychoterapeuty. Otyłość, cukrzyca, palenie tytoniu, choroby tarczycy, nadciśnienie i astma - na to trzeba zwrócić uwagę

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Przed chwilą, Sany napisał:

No ja dałam z siebie wszystko żeby pomóc. ;) :D

A, wierzę miła koleżanko, wierzę!. Zawsze mówiłem, że nikt tak jak Ty, nie układa do snu. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...