Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dżulia

Bezdomni.

Polecane posty

Dżulia

Każdy widział grzebiących w pojemnikach na śmieci, stojących, a nawet klęczących najczęściej przed Kościołami lub marketami i proszących lub milczących, ale zawsze chodzi im o wsparcie.
Potocznie nazywani są ciulami, żulami, śmieciami, pijakami, śmierdzielami i wiele jeszcze można by przytoczyć negatywnych określeń.
Oni sami też tak się nazywają, ale częściej między sobą posługują się ksywkami, którą  wybierają sami lub grupa.  Nie mają lub mówią, że nie mają dowodu tożsamości, stąd najlepsza jest ksywa . 
Mieszkają w warunkach tragicznych, ale byle jakie schronienie nazywają apartamentowcem.
Jacy są to ludzi i jaka była ich droga do bezdomności i żebrania?

Jeśli spotkaliście się z takimi to podzielmy się spostrzeżeniami, a może w bezpośredniej rozmowie udało się komuś coś dowiedzieć się o tychże życiu.      

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Czas na Gofra
Kahlan

Przez wiele lat, mimo, ze bylam oszukana przez bezdomnych, nie zabijalam w sobie tej wrazliwosci. Pomagalam w miare mozliwosci, rozmawialam z tymi ludzmi, jeden mezczyzna byl szczery - nie oczekiwal pieniedzy, jedzenia, alkoholu. Po prostu rozmawialismy o zyciu, w jego przypadku uzaleznienie od alkoholu pociagnelo go w dol. Ostatnim razem dalam bezdomnemu na wozku pieniadze, a wracajac z powrotem szedl ten samm mezczyzna, z alkoholem... A tego nie znosze, nie toleruje stawiania alkoholu ponad rozum. Mimo wszystko staram sie nie oceniac z gory, nigdy ta naprawde nie wiadomo, co spotkalo osobe bezdomna w zyciu, ze doprowadzilo to do takiego punktu, i nie wiemy, czy nie spotka to nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja miałem przyjemność porozmawiać parę razy z jednym bezdomnym. Mówili na niego "profesor", bardzo oczytany człowiek. On akurat nie trafił pod "most", bo stracił sam z siebie majątek, czy przez alkohol. Nie do końca pamiętam, ale to jego żona i jej kochanek tak jakoś to rozegrali, że z dnia na dzień cały majątek stracił na ich rzecz. Dom, samochód, dobrze prosperującą firmę i kasę z kont bankowych.
Wspomagałem go jak bywałem na dworcu w Poznaniu, akurat ten nie ukrywał, że część przepije, ale też starał się dbać o siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 5.06.2019 o 00:35, Kahlan napisał:

Przez wiele lat, mimo, ze bylam oszukana przez bezdomnych, nie zabijalam w sobie tej wrazliwosci. Pomagalam w miare mozliwosci, rozmawialam z tymi ludzmi, jeden mezczyzna byl szczery - nie oczekiwal pieniedzy, jedzenia, alkoholu. Po prostu rozmawialismy o zyciu, w jego przypadku uzaleznienie od alkoholu pociagnelo go w dol. Ostatnim razem dalam bezdomnemu na wozku pieniadze, a wracajac z powrotem szedl ten samm mezczyzna, z alkoholem... A tego nie znosze, nie toleruje stawiania alkoholu ponad rozum. Mimo wszystko staram sie nie oceniac z gory, nigdy ta naprawde nie wiadomo, co spotkalo osobe bezdomna w zyciu, ze doprowadzilo to do takiego punktu, i nie wiemy, czy nie spotka to nas.

Rozumiem sprawę alkoholu, nie jestem zwolenniczką względem siebie, bo zwyczajnie nie lubią, ale pokuszę się o stwierdzenie, że wszyscy bezdomni pili i piją alkohol.

Sytuacja "dół życiowy" poprowadziła do picia, a to spowodowało upadek aż do bycia bezdomnym.

Piszesz o rozmowie...tak to też jest jedna z form zabiegania o jakiś datek...mówiąc o czymś to wołanie właśnie oto.

Znam trochę tych ludzi i wiem, że żebranie zwane jest pracą, a później "balowanie" czyli picie.

Alkohol daje im zapomnienie i nie muszą krępować się swego zapachu. 

Taka grupa nie może korzystać z noclegowni, bo tam obowiązuje trzeźwość.

Do takiego stanu doprowadzają ich porażki życiowe i brak wsparcia, a wręcz odrzucenie przez najbliższych.

Jeden zwany "baba" pracował jako kierowca rozwożąc towar po kraju, w tym czasie żona znalazła innego, więc nastąpił rozwód, a "baba" zaczął popijać. Jechał pod wpływem alkoholu i spowodował wypadek. Trafił na 3 lata do więzienia, a po wyjściu nie miał gdzie mieszkać, nie mógł znaleźć pracy i stał się bezdomnym.

Książę to człowiek, który pracował w LO jako n-l historii. Posiadał domek z ogródkiem i zakochał się z wzajemnością w swojej uczennicy . Pobrali się, przeprowadzili remont. Ona była w 8 m-cu ciąży kiedy pewnego dnia wracali do domu najechał na nich TIR. Ona poniosła śmierć na miejscu, on trafił do szpitala. Dom zajęła jej matka i nie wpuściła go nawet nie pozwoliła na zabranie rzeczy. Oskarżyła go o morderstwo swojej córki. Wynajął pokój i pracował, ale zaczął pić i z pracy go wyrzucili. Nie mógł znaleźć pracy i stał się bezdomnym.

A książę dlatego, że opowiadał fakty historyczne jako własny rodowód.

Dnia 5.06.2019 o 00:40, BrakLoginu napisał:

Ja miałem przyjemność porozmawiać parę razy z jednym bezdomnym. Mówili na niego "profesor", bardzo oczytany człowiek. On akurat nie trafił pod "most", bo stracił sam z siebie majątek, czy przez alkohol. Nie do końca pamiętam, ale to jego żona i jej kochanek tak jakoś to rozegrali, że z dnia na dzień cały majątek stracił na ich rzecz. Dom, samochód, dobrze prosperującą firmę i kasę z kont bankowych.
Wspomagałem go jak bywałem na dworcu w Poznaniu, akurat ten nie ukrywał, że część przepije, ale też starał się dbać o siebie.

Tak, też znam ludzi wykształconych  bezdomnych, a o jednym z nich napisałam we wcześniejszym poście koleżance Kahlan.

Przypomniała mi się jeszcze "sierżant"...dyrygowała grupą bezdomnych. Była kosmetyczką we własnym zakładzie. Pracowała całymi dniami, a mąż stracił pracę i zaczął popijać. Po pewnym czasie zaczęli oboje pili. Długi kredytowe, niepłacenie świadczeń spowodowało, że stali się bezdomnymi.

Ciekawe jest to, że mimo obecnej sytuacji ich miłość trwa jak zgodnie twierdzą oboje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
13 minut temu, Dżiulia napisał:

Ciekawe jest to, że mimo obecnej sytuacji ich miłość trwa jak zgodnie twierdzą oboje.

W takim razie po takich przejściach są żywym przykładem, że miłość do grobowej deski jeszcze istnieje.
Taki dla nich pozytyw w ich nieszczęściu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

W takim razie po takich przejściach są żywym przykładem, że miłość do grobowej deski jeszcze istnieje.
Taki dla nich pozytyw w ich nieszczęściu.

Muszę przyznać, że spotkałam pierwszy raz z takim przypadkiem.

Trochę nawet byłam z szokowana jak widziałam ich troskę w słowach i działaniu wobec siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Dżiulia napisał:

Muszę przyznać, że spotkałam pierwszy raz z takim przypadkiem.

Ja spotkałem się w pociągu z takim starszym małżeństwem, miałem bułki, podszedł do mnie pan  oddałem mu ostatnią, poszedł do żony, dał jej zjeść, on nawet gryza nie wziął, oboje tacy byli szczęśliwi. Patrzyli się na siebie jakby to była taka pierwsza fascynacja młodych, normalnie jak w obrazek.
Domyślałem się, że są bezdomni  podróżują na gapę, ale pewności nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hagne

Cześć,

akurat tak się składa, że oglądam na youtube kanał, który się nazywa "jak to ogarnąć" z bezdomnymi, często alkoholikami i narkomanami, moi faworyci to "Jack Sparrow""Rado i Seba" (z tym, ze Seba już nie jest bezdomnym skorzystał z danej mu pomocy), Krzysztof, ten co "lata" po Londynie i gra na flecie, też ciekawy egzemplarz. 

 

Chodzi też o to, że oni tak chcą żyć, bo wiele osób chciało im pomóc, ale im tak w pewnym sensie jest lepiej. Twierdzą, że są wolni. Poza tym,w jedną biedną rodzinę, widzowie pakowali bardzo duzo pomocy materialnej i po pół roku okazało sie, że żyją jak żyli. Uważam, że to już jest w mentalności tych ludzi, oni żyją w taki sposób, bo inaczej nie potrafią. Nawet jakbyście ofiarowali im zamek z pięknymi ogrodami, po roku byłaby z tego wielka stajnia. 

 

Tzn nie twierdzę, zeby nie pomagać, mówię tylko, żeby nie oczekiwać, że się tych ludzi postawi całkiem na nogi i oni będą funkcjonować zadbani, zadowoleni, nooo, tak= doraźna pomoc nie sprawia, że oni się życiowo ogarną.

Edytowano przez hagne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
11 minut temu, BrakLoginu napisał:

Domyślałem się, że są bezdomni  podróżują na gapę, ale pewności nie mam.

W miejskiej komunikacji to pewnikiem na gapę, ale w dalszych trasach bywa różnie, bo jesli mają jakiś cel podróży to z żebractwa zakupują bilet, a jeśli nie, to pilnują kontrolera i wysiadają zanim ich złapie.

Najczęściej nie podróżują, bo zapach z powodu nie mycia dyskwalifikuje ich by mogli się przemieszczać środki komunikacji.

7 minut temu, hagne napisał:

Cześć,

akurat tak się składa, że oglądam na youtube kanał, który się nazywa "jak to ogarnąć" z bezdomnymi, często alkoholikami i narkomanami, moi faworyci to "Jack Sparrow""Rado i Seba" (z tym, ze Seba już nie jest bezdomnym skorzystał z danej mu pomocy), Krzysztof, ten co "lata" po Londynie i gra na flecie, też ciekawy egzemplarz. 

 

Chodzi też o to, że oni tak chcą żyć, bo wiele osób chciało im pomóc, ale im tak w pewnym sensie jest lepiej. Twierdzą, że są wolni. Poza tym,w jedną biedną rodzinę, widzowie pakowali bardzo duzo pomocy materialnej i po pół roku okazało sie, że żyją jak żyli. Uważam, że to już jest w mentalności tych ludzi, oni żyją w taki sposób, bo inaczej nie potrafią. Nawet jakbyście ofiarowali im zamek z pięknymi ogrodami, po roku byłaby z tego wielka stajnia. 

Witam.

Ciekawy, bo innym rodzaju bezdomności wspominasz.

nie znam programu, więc pozwolę się dopytać. Cieszę sie ogromnie, że Seba wyszedł z bezdomności, ale ten co gra na flecie jest w grupie bezdomnych? Gdzie nocuje?

Czy grą na flecie zarobi na utrzymanie higieny osobistej i strawy?

Jeśli przebywa w grupie bezdomnych to flet jest bezpieczny...znaczy nie próbowali mu go ukraść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hagne

o proszę bardzo, ale uprzedzam, jeśli jesteś osobą wrażliwą na przekleństwa na k... to nie oglądaj 

Jack Sparrow nie przeklina, bardzo kulturalny człowiek

 

a tutaj są najzabawniejsi : 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Rzeczywiście nie znoszę wulgaryzmów, ale czy obejrzenie da odpowiedź na moje pytania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hagne
24 minuty temu, Dżiulia napisał:

Rzeczywiście nie znoszę wulgaryzmów, ale czy obejrzenie da odpowiedź na moje pytania.

Z kontekstu jego opowieści da poniekąd odpowiedzi. On śpi na betonie, w parkach, przyjaźni się z psem, nie wiem na co wydaje pieniądze, które dostaje od ludzi, zapewne na piwko i fajki. Narkotykow już nie bierze. Z psem przespacerował chyba z Francji do Anglii, ale nie mam pewności. Teraz utknął w Londynie, bo mu zabrali muła i chce go odzyskać.

 

 

Ale wiecie co, tak sobie myślę, że człowiek stał się istotą społeczną. Społeczeństwo poniekąd narzuca nam, że mamy się myć, rano śniadanko, potem do pracy, tam lunch, w niedziele do kościółka i obiadek z rodziną...itd itp.

Nie wiem, czy ci ludzie mają gorzej od nas, zależy jak oni sie z tym czują. Człowiek w czasach neandertalskich też mieszkał w jaskini nie znał mydła, ani elektrycznosci i to było normalne, wiec dlaczego mam żałować człowieka, który nie inwestuje w skarpety i krąży po Europie z pieskiem i mułem, może on jest bardziej normalny i spontaniczny od neurotycznych "normalnych"ludzi żyjących w społeczeństwie, którzy panikują, gdy  się pasta do zębów skończy, albo papier toaletowy...

Ja ich nie żałuję, bo nie uważam ich za gorszych, nie lituję się nad nimi, myślę, że oni tego nie chcą, nikt nie lubi litości, gdy ktoś patrzy na nas z miną- "ty biedaku, ale mi cie szkoda, ja to mam lepiej niż ty"

Edytowano przez hagne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pientryk

To prawda z tymi osobami bezdomnymi ,ze praktycznie każda z tych osób była kiedyś kimś. Miała prace dom rodzinę. Niektórzy jeździli bardzo drogimi samochodami mieli dobrze prosperujące firmy.  Pewne wydarzenia w życiu sprawiły ,że jednak zostali wykluczeni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inicipopiol
11 minut temu, pientryk napisał:

To prawda z tymi osobami bezdomnymi ,ze praktycznie każda z tych osób była kiedyś kimś. Miała prace dom rodzinę. Niektórzy jeździli bardzo drogimi samochodami mieli dobrze prosperujące firmy.  Pewne wydarzenia w życiu sprawiły ,że jednak zostali wykluczeni. 

 

 

Przypomina mi się historia sprzed paru miesięcy. 

Starszy Pan, bezdomny niepodważalnie, podszedł do mnie i zapytał, czy dorzucę mu się do zupy. Już miałam sobie pójść, no bo... wielkie miasto, zaczepiają mnie tacy ludzie często, no i wiem też, że istnieją jadłodajnie. Ale... zapytał jeszcze raz, dosadnie i ze łzami w oczach - zaczęłam więc szukać drobniaków.

 

Opowiedział mi historię, o tym jak stracił wszystko. Mieszkał z żoną i córką w Wielkiej Brytanii. Tam również pracował. Mówił bardzo ładnie - poprawna polszczyzna, swoboda w komunikacji. Słuchałam więc z uwagą opowieści o tym, jak został napadnięty i pobity, obudził się w szpitalu, gdzie również dowiedział się, że nie będzie już nigdy chodzić, co równało się z utratą pracy. Żona początkowo go odwiedzała, później przestała. Szczęśliwie okazało się, że sytuacja nie jest na tyle poważna, a diagnoza była błędna, i po paru miesiącach rehabilitacji udało mu się odzyskać czucie w nogach, zaczął chodzić. Wrócił do domu, a tam zastał wymienione zamki, natomiast z żoną i córką mieszkał już inny mężczyzna. 

 

Nie wiem, może dałam się nabrać, ale zrobiło mi się bardzo przykro. Gdy przyjechał mój tramwaj i musiałam wsiadać, podziękowałam za rozmowę - ludzie na przystanku patrzyli na mnie, jakbym oszalała. No bo jak to tak: "Dziękować za rozmowę bezdomnemu?".  W każdym razie, nie zdążyłam też zapytać, dlaczego właściwie nie znalazł innej pracy? Nie wiem, może choroba (o ile ta cała opowieść była prawdziwa), może... może... może...? Hmmm, trudno oceniać, nie będąc nigdy w takiej sytuacji. Nie wiem też, czy można mówić o wolności, kiedy każdego dnia musisz zastanawiać się, jak go przetrwać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Nie znam sytuacji bezdomnych poza granicami kraju...osobiście.

Bardzo empatycznie wchodzimy w ich sytuację, ale wiele ludzi "psioczy", bo rzeczywiście w Polsce jest ich bardzo wielu. Myślę, że państwo polskie winno temu zaradzić. W czasach PRL-u nie było takich widoków jakie spotykamy się obecnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka jedna
Dnia 9.06.2019 o 00:20, hagne napisał:

akurat tak się składa, że oglądam na youtube kanał, który się nazywa "jak to ogarnąć" z bezdomnymi,

Też od jakiegoś czasu oglądam ten kanał i jeszcze kilka innych reportaży na ten temat obejrzałam. Dobrze, że nagłaśnia się ten problem bezdomności w naszym kraju, bo najczęściej bezdomność kojarzy nam się z biednymi krajami Trzeciego Świata, a tu okazuje się, że występuje również w Polsce czy w innych krajach Europy. 

 

Dnia 9.06.2019 o 00:20, hagne napisał:

Chodzi też o to, że oni tak chcą żyć, bo wiele osób chciało im pomóc, ale im tak w pewnym sensie jest lepiej. Twierdzą, że są wolni. Poza tym,w jedną biedną rodzinę, widzowie pakowali bardzo duzo pomocy materialnej i po pół roku okazało sie, że żyją jak żyli. Uważam, że to już jest w mentalności tych ludzi, oni żyją w taki sposób, bo inaczej nie potrafią. Nawet jakbyście ofiarowali im zamek z pięknymi ogrodami, po roku byłaby z tego wielka stajnia. 

 

Tzn nie twierdzę, zeby nie pomagać, mówię tylko, żeby nie oczekiwać, że się tych ludzi postawi całkiem na nogi i oni będą funkcjonować zadbani, zadowoleni, nooo, tak= doraźna pomoc nie sprawia, że oni się życiowo ogarną.

Zgadzam się, powodów bezdomności pewnie jest wiele i nie wszyscy są uzależnieni od alkoholu czy narkotyków, jednak jeśli ktoś już przywykł do takiego trybu życia, to nawet i z pomocą finansową może mu być ciężko stanąć na nogi i rozpocząć takie życie, jakie prowadzi większość obywateli. Ci ludzie poza pomocą finansową, często potrzebują też kogoś kto ich poprowadzi w tej początkowej drodze, uświadomi, wesprze psychologicznie. Mentalność bardzo ciężko zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikodem

W USA jest ok 40 mln bezdomnych ale zmotoryzowanych. Posiadają samochody w których całą rodziną nocują.  Parkują na polach turystycznych gdzie są  obiekty socjalne  ale dość marnej jakości. Otrzymują od państwa wiele różnych talonów  i zapomóg  jeśli są razem z dziećmi.

Większość sezonowo pracuje.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, nikodem napisał:

Większość sezonowo pracuje.

A u nas większość żebrze i to coraz nachalniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 godzinę temu, Dżulia napisał:
2 godziny temu, nikodem napisał:

Większość sezonowo pracuje.

A u nas większość żebrze i to coraz nachalniej.

No, nie do końca są temu winni sami bezdomni, iż nie pracują. Mamy durne prawo, które nakazuje przyjąć do pracy ludzi ze stałym meldunkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 22.01.2021 o 23:25, contemplator napisał:

No, nie do końca są temu winni sami bezdomni, iż nie pracują. Mamy durne prawo, które nakazuje przyjąć do pracy ludzi ze stałym meldunkiem.

Durne prawo, którego nie da się ominąć, ale można, bo niby jak zatrudniają Ukraińców?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Interesowałam się, kiedyś pomagałam a dziś jestem obojętna na los bezdomnych. Większość to oszuści wcale nie potrzebujący pomocy lub nie chcą pomocy bo wolą takie życie. Nie oceniam, nie wnikam. Ich życie, ich wybór a dla mnie każdy bez wyjątku zawsze będzie człowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
22 godziny temu, Dżulia napisał:

Durne prawo, którego nie da się ominąć, ale można, bo niby jak zatrudniają Ukraińców?

No nie do końca, bo cudzoziemcy z poza Unii Europejskiej (a takim państwem jest Ukraina), mają obowiązek zameldowania się w Polsce, jeżeli ich pobyt jest dłuższy niż 30 dni. Po za tym, Ukrainiec to obcokrajowiec, którego tyczą się inne przepisy. A bezdomny z zasady najczęściej jest obywatelem Polskim, którego tyczą się przepisy do obywateli naszego kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 godziny temu, contemplator napisał:

No nie do końca, bo cudzoziemcy z poza Unii Europejskiej (a takim państwem jest Ukraina), mają obowiązek zameldowania się w Polsce, jeżeli ich pobyt jest dłuższy niż 30 dni. Po za tym, Ukrainiec to obcokrajowiec, którego tyczą się inne przepisy. A bezdomny z zasady najczęściej jest obywatelem Polskim, którego tyczą się przepisy do obywateli naszego kraju.

 

2 godziny temu, contemplator napisał:

No nie do końca, bo cudzoziemcy z poza Unii Europejskiej (a takim państwem jest Ukraina), mają obowiązek zameldowania się w Polsce, jeżeli ich pobyt jest dłuższy niż 30 dni. Po za tym, Ukrainiec to obcokrajowiec, którego tyczą się inne przepisy. A bezdomny z zasady najczęściej jest obywatelem Polskim, którego tyczą się przepisy do obywateli naszego kraju.

Nie ciągnę tematu Ukraińców, bo nie jestem zorientowana, ale zgoda, że oni nie są bezdomni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Znam bliżej jeden przypadek bezdomnego. Obok mojej pracy kręci się taki człowiek, ludzie okazywali mu wsparcie, byli i tacy którzy zapraszali go na noc, dali umyć, zjeść, dali ciepło a on w podzięce ich okradł. Chodzi i tylko żebrze o papierosa i jakąś kase. Ludzie mają go dosyć bo jest bardzo natrętny. Nieraz chcieli go zabrać do noclegowni ale tam trzeba się też w jakiś sposób podporządkować a temu bezdomnemu to nie pasowało. Ludzie którzy go znają nie żałują go w ogóle i nawet się nie dziwie w tym przypadku.

Pewnie nie wszyscy są tacy ale to właśnie tacy ludzie wpływają na ogół ludzi bezdomnych i ich postrzeganie. Zebranie to też często biznes...niestety Ci naprawdę potrzebujący tracą przez takich ludzi i można gdzieś przejść obojętnie obok kogoś kogo życie ciężko doświadczyło i warto byłoby pomóc takiemu człowiekowi.

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
11 minut temu, Arkina napisał:

(...)

Pewnie nie wszyscy są tacy ale to właśnie tacy ludzie wpływają na ogół ludzi bezdomnych i ich postrzeganie. Zebranie to też często biznes...niestety Ci naprawdę potrzebujący tracą przez takich ludzi i można gdzieś przejść obojętnie obok kogoś kogo życie ciężko doświadczyło i warto byłoby pomóc takiemu człowiekowi.

I o to w tym chodzi!

Nie wszyscy są tacy ale Ci naciągacze, powodują że inni patrzą na nich sceptycznie.

 

Znam osobiście faceta z Gdyni, co zarabia na ulicy grając ale wcale nie jest bezdomny ani też biedny. Ma taką chatę, że sama mu zazdroszczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 765
    • Postów
      266 427
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 004
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    KasjuszMag
    Najnowszy użytkownik
    KasjuszMag
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
      Ta bogini, co z piany morskiej się narodziła, Kapitanowi nieco w głowie zawróciła. Choć doktor zakazywał, Kapitan wciąż się stawiał, Bo mu się w niej nowa nadzieja skryła! Lecz nie wiedział, co go jeszcze czekało...
    • Natka
      Lepiej mieć fantazje w głowie, niż o nudzie wciąż opowiadać sobie. Lepiej zasnąć w czyichś ramionach, niż samotnie liczyć barany. Lepiej poczuć dreszczyk emocji, niż żyć bez żadnych pokus i namiętności. Lepiej mieć rumieńce na twarzy, niż nie wiedzieć, co się marzy. Lepiej czasem stracić głowę, niż mieć życie całkiem jałowe.
    • Natka
      Lepiej kochać choćby skrycie, niż przeżyć bez miłości życie. Lepiej czasem serce stracić, niż za szczęście nigdy nie zapłacić. Lepiej mieć marzenia szalone, niż nadzieje dawno pogrzebane. Lepiej iść za głosem serca, niż być życia więźniem i szydercą. Lepiej śmiać się do rozpuku, niż szukać szczęścia po omacku.
    • Natka
      Lepiej tańczyć na stole w kapeluszu, niż siedzieć cicho w kącie przy obrusie. Lepiej mieć kota na punkcie urody, niż na głowie same kłopoty. Lepiej zgubić rozum z miłości, niż rozsądek z nadmiaru zazdrości. Lepiej wypić lampkę szampana, niż od rana być zrzędliwą panią. Lepiej mieć fantazję bogatą, niż nudzić się przez całe lato.
    • Natka
      Lepiej mieć język cięty, niż charakter całkiem zmięty. Lepiej czasem pokazać rogi, niż dać sobie wejść na nogi. Lepiej być kobietą z temperamentem, niż mdłym życiowym ornamentem. Lepiej narobić trochę szumu, niż podporządkować się tłumowi. Lepiej mieć własne zdanie, niż cudze na każde śniadanie.
    • Natka
      Lepiej flirtować bez przyczyny, niż z samotności stroić miny. Lepiej mieć adoratorów kilku, niż jednego nudziarza w schowku. Lepiej całować się o świcie, niż przespać całe swoje życie. Lepiej mieć motyle w brzuchu, niż z miłości żyć bez ruchu. Lepiej kusić spojrzeniem skrycie, niż żałować przez całe życie.
    • Natka
      Z Mohamed kojarzy mi się: Prorok
    • Natka
      konduktor
    • Natka
      Nata przez chwilę wpatrywała się w @KapitanJackSparrow, próbując dociec, czy jego nagły głód ma związek z opętaniem, czy też z czymś znacznie bardziej przyziemnym. – Zgłodniałeś? – powtórzyła powoli, podnosząc się z podłogi. – A ja, głupia, myślałam, że właśnie przechodzisz duchową przemianę. Kapitan oblizał wargi i skinął głową. – Coś bym zjadł. Najlepiej na ciepło. Nata uśmiechnęła się słodko, poprawiła koronkową rękawiczkę i podeszła do niego o krok. – Doskonale. W takim razie mam dla pana dwie wiadomości. Pierwsza: w tym domu nie ma nic do jedzenia. Druga: jeśli jeszcze raz przyłapię pana na prześwietlaniu mojej garderoby, to osobiście dopilnuję, żeby ostatnią rzeczą, jaką pan przełknie, był własny wąs. Kapitan zbladł. – Pani chyba żartuje? – Ależ skąd. A teraz proszę otworzyć usta. – Dlaczego? – Chcę sprawdzić, czy aby na pewno nie zamieszkał tam ten demon, o którym pan tak uroczo mamrotał. Nie zdążył odpowiedzieć, bo z jego żołądka dobiegł przeciągły, bulgoczący odgłos. Nata cofnęła się gwałtownie. – Na wszystkie świętości! Kapitanie, to nie głód! To coś właśnie próbuje się wydostać!
    • Gość w kość
      dokładnie, może nawet nie chodzi o to,  czy wiedziałem, ale po prostu nigdy nad tym się nie zastanawiałem, dopóki nie trafiłem na to w ciemnym lesie...    
    • Gość w kość
      no, w zasadzie był jeden moment, w którym się zaśmiałem, nie pamiętam jaki to był moment i dlaczego, ale tak było...   nie wydaje mi się,... poza tym tam chyba nie było zbyt wiele do zagrania😁   trochę szkoda, bo tylko dlatego o tym napisałem, żeby zobaczyć zdanie innych, ... choć mniej niż połowa, to też już opinia🙂
    • LadyTiger
      Braun przed Trybunałem, czyli dopiero teraz zaczyna się akcja  
    • LadyTiger
      Na dzieciobójczynię i głupią gęś. I nie napaść, tylko aresztowanie obywatelskie. 
    • Vitalinka
      To są piękne buty! Czemu nikt się nie zachwyca?😲
    • Vitalinka
      Aaaaaaaa.... hahahah😄 To ta dolna część też?🤭
    • Vitalinka
      O tym samym pomyslałam😊
    • Vitalinka
      Na pewno nie ta z "chłopców z ferajny".  Boo sam przemyślał sobie wszystko, bez mojej ingerencji. Że kocha 🤗
    • Vitalinka
      Brak psa i kota w całym życiu?   To prawda. 
    • Vitalinka
      To się zaczęło na platformie 4 chan gdzie jakiś użytkownik zamieścił krótka, straszna historyjkę pod obrazkiem w stylu liminal space. Te połączenie obrazka i historii zyskało "kultową" sławę w internecie. Stało się viralem. W 2022 roku 16 letni chłopak Kane Prasons na swoim kanale na YT, zaczął zamieszczać filmiki w stylu "found footage" czyli niby znalezione niepokojące filmiki, które były inspirowane właśnie tym viralowym zdjęciem. Ich popularność sprawiła,że zainteresowali się nimi sponsorzy, którzy ufundowali chłopakowi możliwość nakręcenia pełnometrażowego filmu widząc w tym zysk i zarobek. I tak powstał ten film. Nie dałam rady obejrzeć nawet połowy. Nie że strachu.. z nudów i z powodu marnej gry aktorskiej. Masakra.  
    • 4 odsłony ironii
      Przecież masz jeszcze pelerynę 😁
    • Gość w kość
      Backrooms. Bez wyjścia   horror, obejrzałem, zachęcili mnie reklamą, niezłe opinie...   ma taki fajny klimat niepokoju, kiedy bohaterowie eksplorują kolejne dziwaczne pomieszczenia... dooglądałem do końca, bo byłem mimo wszystko zaintrygowany, co będzie dalej i jak to się rozwiąże... ale z czasem poczułem, że normalnie to nie może się zakończyć😬   tyle... nie wiem, nie rozumiem takiego kina,... może coś w tym jest,... ... ale myśląc o tym filmie do głowy przyszła mi ta scena,... ... tylko że ja się nie zachwyciłem,   Backrooms podobno ma jakieś początki na youtubie, ale ja nie z tych co na bieżąco,... ... i raczej w tym przypadku nie zamierzam tego zmieniać...
    • Gość w kość
      no, im jestem starszy, tym mniej mam ochotę używać...🤨 upieram się,  (jak kiedyś na zajęciach logopedycznych) że to miotła🤨 i bardzo dobrze, czasem można się sparzyć, ale bez (s)parzenia się nie byłoby życia🤷‍♂️
    • Gość w kość
      a więc nie chodzi o schroniska, tylko o ludzi,...   niedawno kilka schronisk odwiedziłem, i coś w tym jest: niektóre miały... klimat, inne nie bardzo...   ... a klimat w dużej mierze tworzą ludzie, i to nie tylko obsługa...   perfetto, la primavero😉   rozumiem, szczególnie jako introwertyk,   ... ale zauważyłem też,  że im mniej ludzi dookoła, tym bardziej chce mi się rozmawiać🤨   znam to, w tym roku ze dwa razy kończyłem przejściem przez las w ciemnościach, za drugim razem wysiadła mi czołówka😬   wiedziałaś, że zwierzętom świecą w nocy oczy, bo ja do tej pory nie wiedziałem🤨 ten moment, kiedy przechodzisz i widzisz w zaroślach nieruchome dwa świecące punkty, i nie wiesz co to za zwierzę, i czy masz iść dalej, czy zawrócić?   w każdym razie na końcu pomyślałem, że te zwierzęta były chyba jednak bardziej przerażone ode mnie...
    • Gość w kość
      a kto cię tam wie...    
    • Gość w kość
      mnóstwo liści spadło od wczoraj,... no, jak to za chwilę będzie wyglądać?!🤨    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...