Skocz do zawartości


Layne

Bez cukru. Są chętni?

Polecane posty

Layne

Chcę spróbować wyeliminować cukier z diety. Przez miesiąc ograniczyć spożycie cukru do zera lub minimum. Chcę zobaczyć jak zachowa się organizm i jak wpłynie to na jakość życia i samopoczucie. Efekt powinien być pozytywny, więc pewnie warto.

Pisze się ktoś? Można by wynaleźć dietę lub po prostu zrobić listę produktów, które można spożywać, no i rozpocząć wyzwanie!!! :]

Edytowano przez admin
Temat podpięty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


aliada

No dobra, to ja się od dziś nastawiam psychicznie na po świętach.

Podobno trzeba odstawić cukier całkowicie od razu. Wtedy po jakimś czasie przestanie zupełnie do niego ciągnąć.

Łatwo w moim przypadku nie będzie, ale w kupie raźniej.

 

Naprawdę się na to piszę.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu

Jaki cukier konkretnie masz na myśli? Co z owocami i warzywami? Co z innymi węglowodanami, np. produktami mącznymi? Konkrety, konkrety. :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
32 minuty temu, endriu napisał:

Jaki cukier konkretnie masz na myśli? Co z owocami i warzywami? Co z innymi węglowodanami, np. produktami mącznymi? Konkrety, konkrety. :) 

Czekam na propozycje.

Jeszce nic nie zgłębiałem tematu.

51 minut temu, aliada napisał:

No dobra, to ja się od dziś nastawiam psychicznie na po świętach.

Podobno trzeba odstawić cukier całkowicie od razu. Wtedy po jakimś czasie przestanie zupełnie do niego ciągnąć.

Łatwo w moim przypadku nie będzie, ale w kupie raźniej.

 

Naprawdę się na to piszę.

Ok. To po świętach. Pierwsza informacja jest: najlepiej od razu obciąć :]

Mamy ok 10 dni na ustalenie planu i poczytanie, co i jak, żeby zrobić to z głową.

W kupie raźniej i można się wesprzeć w momentach kryzysowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Proponuję post dr Ewy Dąbrowskiej, stosowałam. Pierwsze dwa, trzy dni dość trudne, potem już nie jest źle.

Z owoców max dwa jabłka dziennie i jeden grejpfrut. Warzywa nie wszystkie, nie głoduje się ;) 

Można poczytać w necie

Planuje na po świętach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
1 minutę temu, Zizi napisał:

Proponuję post dr Ewy Dąbrowskiej, stosowałam. Pierwsze dwa, trzy dni dość trudne, potem już nie jest źle.

Z owoców max dwa jabłka dziennie i jeden grejpfrut. Warzywa nie wszystkie, nie głoduje się ;) 

Można poczytać w necie

Planuje na po świętach.

Piszesz się też? Możesz wrzucić link do tego posta?

Ile trwała dieta? Jakie skutki? Opowiedz coś :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Od kilku miesięcy prawie nie spożywam cukru nawet z produktów. 

Jestem na granicy keto albo już nawet osiągnęłam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
1 minutę temu, Lawendowa napisał:

Od kilku miesięcy prawie nie spożywam cukru nawet z produktów. 

Jestem na granicy keto albo już nawet osiągnęłam. 

I jak wrażenia?

Może coś doradzisz, każda wskazówka mile widziana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Ja mam Rzs także czuje się o niebo lepiej. U mnie dieta jest bardzo wysoko tłuszczowa. Jem ok 3500 kcal dziennie. 

Sporadycznie biegam a zaczynają mi się rzeźbic jakoś same mięśnie brzucha. Zeszła opuchlizna, szybciej się wysypiam i co najważniejsze nie bolą mnie stawy. Odstawiam też kwasy omega 6 bo one powodują zapalenia. Coś tam czasami sobie pozwalam. Na jakąś kromke chleba raz na miesiąc itd. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
6 minut temu, Lawendowa napisał:

Ja mam Rzs także czuje się o niebo lepiej. U mnie dieta jest bardzo wysoko tłuszczowa. Jem ok 3500 kcal dziennie. 

Sporadycznie biegam a zaczynają mi się rzeźbic jakoś same mięśnie brzucha. Zeszła opuchlizna, szybciej się wysypiam i co najważniejsze nie bolą mnie stawy. Odstawiam też kwasy omega 6 bo one powodują zapalenia. Coś tam czasami sobie pozwalam. Na jakąś kromke chleba raz na miesiąc itd. 

A no to dobrze, że Ci się polepszyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja się na tym za bardzo nie znam, ale zobaczę, co ustalicie i jakie produkty będą w tym uwzględnione. Przyłączę się najwyżej częściowo rezygnując z pewnych rzeczy. Z warzyw i owoców akurat bym nie chciał rezygnować, chyba, że nie będzie w spisie moich ulubionych :)

Dobra wspólna akcja @LayneStaley!

 

P.S. Szukałem diety wspomnianej przez @Zizi, ale nie wiem dokładnie o którą chodzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, słoneczna napisał:

Nie wytrwam pewnie...

Damy radę, będziemy się wspierać :) Ja akurat nie mam zamiaru iść na całość, chociaż kto wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
17 minut temu, BrakLoginu napisał:

P.S. Szukałem diety wspomnianej przez @Zizi, ale nie wiem dokładnie o którą chodzi :)

@BrakLoginu proszę https://ewadabrowska.pl/dieta-warzywno-owocowa/

 

Ja osobiście zrobiłam sobie 20 dni i czułam się dużo lepiej, nie tylko fizycznie.

Planuję to powtarzać co jakiś czas. Maksymalnie można 42 dni, bo organizm jednak potrzebuje czegoś więcej np tłuszczów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Damy radę, będziemy się wspierać :) Ja akurat nie mam zamiaru iść na całość, chociaż kto wie.

Życie bez cukru jest gorzkie. :) 

Dziękuję BL,;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Kiedyś jak miałem fioła na zdrowe odżywianie się odstawiłem cukier z dnia na dzień-oczywiście prócz ukrytego w produktach spożywczych.Czułem się tak samo - chyba za dużo nie można go wchłaniać ale tak samo soli i TV Publicznej.

Czyli niepotrzebnie nie używać badziewia-to dla zdrowotności pewnie dobrze zrobi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Zizi napisał:

To właśnie chciałem wkleić, ale nie byłem pewny. Ja to jestem totalny amator :)
Chociaż bodajże @endriu i ktoś jeszcze w innym temacie mnie namówili do zmiany pewnych nawyków i jest sporo lepiej :)

1 minutę temu, słoneczna napisał:

Życie bez cukru jest gorzkie. :) 

Dziękuję BL,;)

Zawsze do usług. Co do "gorzkie" można przerzucić się na ostre, chyba? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Ale zachciało mi się słodkiego nasączanego torta albo chociaż sernika..Kiedyś to był z tym problem(czyli cukier) a teraz jak się kupi to jeszcze inne dziwne chemikalia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
Teraz, Jacekz napisał:

Ale zachciało mi się słodkiego nasączanego torta albo chociaż sernika..Kiedyś to był z tym problem(czyli cukier) a teraz jak się kupi to jeszcze inne dziwne chemikalia..

To prawda. Kopiłam kiedyś ciasto -prawie jak domowe. Po zjedzeniu czułam dziwny metaliczny smak na języku ze dwie godziny, a świadomość tego ze zjadłam coś czego nie powinno się jeść czuję do dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

 

Zawsze do usług. Co do "gorzkie" można przerzucić się na ostre, chyba? :D

Na ostro też lubię. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Po świętach:

Nie słodzę herbaty, ani kawy, nie jem słodyczy (batony, czekolady, gumy do żucia...), sprawdzam etykiety produktów i staram się wybierać takie z zerową lub minimalną ilością cukru, próbuję znaleźć pełnoziarniste pieczywo na zakwasie (bo bez cukru), piję dużo wody (żadnych napojów słodzonych), nie rezygnuję całkowicie z owoców, ale też nie objadam się nimi.

 

Owoce o niskiej zawartości cukru (100g):

Jagody: 5 gram fruktozy – 45 kcal

Wiśnie: 3,5 gram fruktozy – 50 kcal

Brzoskwinie: 2 gram fruktozy – 39 kcal

Morela: 0,97 gram fruktozy – 14 kcal

Jabłka: 5,9 gram fruktozy – 53 kcal

Pomarańcze: 2,25 gram fruktozy – 46 kcal

Kiwi: 4,35 gram fruktozy – 61 kcal

Można się wspomóc nimi w momentach kryzysu.

 

Oto kilka informacji o cukrze, które zmotywują do jego odstawienia:

 

"Jest pozbawiony wszelkich substancji odżywczych

Cukier powoduje otyłość

Cukier uzależnia

Cukier negatywnie działa na nasz mózg (zwiększa ryzyko depresji, zaburzeń snu, stresu, zaburza również naszą koncentrację i zdolność zapamiętywania, zaburza wydzielanie hormonu, odpowiedzialnego za uczucie sytości – leptyny)

Cukier przyczynia się do powstawania i rozwoju nowotworów

Cukier zwiększa ryzyko zachorowania na choroby układu krwionośnego

Cukier zaburza gospodarkę hormonalną organizmu

Wywołuje próchnicę i osłabia kości

 

Sacharoza jest dwucukrem, składa się z cząsteczki glukozy i cząsteczki fruktozy. Uzyskujemy ją z buraków cukrowych lub trzciny cukrowej, stąd nazwy cukier buraczany i trzcinowy. Końcowy produkt przeróbki tych roślin jest czystym węglowodanem, pozbawionym wszelkich składników odżywczych. Wywalamy to ;]

 

Fruktoza jest cukrem prostym, którego źródłem są głównie owoce. Nie podnosi stężenia glukozy we krwi – ponieważ ma niski indeks glikemiczny, ale w nadmiernej ilości przyczynia się natomiast do zwiększonego odkładania się tkanki tłuszczowej, więc powinniśmy uważać na fruktozę, jak zresztą na każdy inny cukier prosty.

 

Owoce, w których w dużych ilościach występuje cukier (fruktoza)

 

    Daktyle (w niektórych odmianach cukier stanowi aż 63,3%)

    Rodzynki bezpestkowe (cukier w nich stanowi 59%)

    Suszone morele (cukier w nich stanowi 53%)

    Suszone figi (cukier w nich zawarty osiąga nawet 47%)

 

Dokładnie czytaj etykiety. Niezależnie od tego, czy na liście składników znajdziesz glukozę, sacharozę, fruktozę, czy melasę, wiedz, że są to cukry, które należy w diecie ograniczyć."

 

Powynajdowałem jakieś informacje na necie. Jeżeli ktoś ma coś do dodania, jakieś wskazówki (np. czego ewidentnie unikać itp.), to pisać :]

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Ja podobnie to widzę, @LayneStaley.Nie chcę jakichś specjalnych diet, bo one są na krótko; wiem że i tak w nich nie wytrwam. Na szczęście kawy ani herbaty nie słodzę, bo nie lubię; chociaż to.

Idzie lato, więc jeszcze lody mogą być wyzwaniem. No i dla niektórych słodkie napoje. Już od dosyć dawna ich prawie nie piję, a ponieważ nie bardzo lubię czystą wodę, mieszam ją, szczególnie w upały, ze sporą ilością ilością soku wyciśniętego z cytryny (nawet do całej  cytryny na litr; dobra jest wyciskarka ręczna za pięć zeta, na której zostają pestki). :] Nalewam to sobie do bidonu i mam na cały dzień.

Smakuje dużo lepiej, nawet niezbyt zimna, polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...